Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

27-05-2015, 14:57

Wiceprezes PMPG Polskie Media zatrzymany przez CBA ws. pracy jako syndyk  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
Łukasz Brzezicki
27-05-2015

PMPG Polskie Media SA

Tomasz Sadowski, wiceprezes PMPG Polskie Media (wydawcy tygodników “Wprost” i “Do Rzeczy”) został zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne w sprawie przekroczenia uprawnień w czasie pracy jako syndyk masy upadłościowej w latach 2006-2009. Prezes PMPG podkreśla, że nie ma to nic wspólnego z pracą Sadowskiego w spółce.

O zatrzymaniu warszawskiego syndyka poinformowało w środę Centralne Biuro Śledcze. Przed południem Paweł Miter podał na Twitterze, że zatrzymanym jest Tomasz Sadowski, związany z wydawcą tygodnika „Do Rzeczy”. W tym samym czasie informacja wiadomość dotarła do redakcji Wirtualnemedia.pl, jednak nie udało nam się jej zweryfikować.

Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadzi postępowanie w sprawie przekroczenia uprawnień przez syndyka masy upadłościowej w latach 2006-2009 na terenie województwa lubelskiego, w trakcie prowadzenia postępowań upadłościowych i wyrządzenia szkody majątkowej w wielkich rozmiarach w mieniu upadłych spółek. Agenci CBA zatrzymali w tej sprawie dwie osoby – 61-letniego przedsiębiorcę oraz warszawskiego syndyka Tomasza Sadowskiego. Prokuratura Okręgowa w Lublinie postawiła obydwu zarzuty.

- Jak ustalono w toku śledztwa syndyk obciążył masy upadłości dwóch spółek nieuzasadnionymi wydatkami obejmującymi między innymi obsługę pracowniczą i biurową. Zebrane dowody wskazują, że w jednej z firm było to ponad milion złotych, natomiast w drugiej ponad 80 tys. zł. W prokuraturze usłyszał zarzuty nadużycia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Sąd zastosował wobec niego tymczasowy areszt – poinformował Centralne Biuro Śledcze.

W oświadczeniu wydanym po południu prezes PMPG Polskie Media Michał M. Lisiecki w imieniu zarządu spółki potwierdaz, że wie o zatrzymaniu Tomasza Sadowskiego. - Z wiedzy, jaką posiadamy, wynika, iż został zatrzymany w związku z faktem niestawienia się na przesłuchanie po tym, jak rzekomo nie odebrał korespondencji pocztowej. Po przesłuchaniu został zwolniony – czytamy w oświadczeniu.

Jednocześnie Michał M. Lisiecki podkreśla, że zatrzymanie Sadowskiego nie dotyczy spraw związanych z pełnieniem przez niego funkcji PMPG Polskie Media, a działalności, jaką prowadzi jako nadzorca sądowy i syndyk. - Mimo że Tomasz Sadowski nie został zatrzymany w związku z funkcją pełnioną w PMPG, czas, miejsce, sposób i inne okoliczności zatrzymania budzą nasze zaskoczenie i niepokój. Tym bardziej, że spółka po publikacji w czerwcu 2014 r. “taśm Wprost” została nie tylko ukarana wysoką karą przez KNF (500 tys. zł), ale od tamtego czasu podlega wzmożonym kontrolom ze strony różnych urzędów, znacznie bardziej dotkliwym niż kiedykolwiek wcześniej w historii swojej działalności – twierdzi Lisiecki.

Spółka nie podejmie na razie żadnych kroków wobec Sadowskiego. – Będziemy natomiast monitorować tę sprawę i obserwować, czy nie jest to kolejna próba zastraszania wolnych i niezależnych mediów. Niewątpliwie tego typu wydarzenia mają efekt mrożący  wobec mediów, szczególnie, jeżeli dzieją się w okresie okołowyborczym – pisze Lisiecki.

Wydawca tygodników “Wprost” i “Do Rzeczy” nie odpowiedział nam na pytanie, czy w najbliższym czasie planowana jest publikacja artykułu, na wstrzymanie której wpływ mogło mieć zatrzymanie wiceprezesa Sadowskiego. - Wszystko, co mamy do powiedzenia w tej sprawie, jest w oświadczeniu- odpowiada  rzecznik prasowa Grupy PMPG Polskie Media Anna Pawłowska-Pojawa.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/wiceprezes-pmpg-polskie-media-zatrzymany-przez-cba-ws-pracy-jako-syndyk

27-05-2015, 04:44

Finanse i oferta programowa w drugim dniu przesłuchań kandydatów do władz TVP  »

Press
(RUT)
27-05-2015

Rada nadzorcza Telewizji Polskiej przesłuchała wczoraj kolejnych dwóch kandydatów na członków zarządu spółki.

W drugim dniu finałowego etapu konkursu swoje pomysły rozwoju telewizji publicznej przedstawili: Stanisław Wójcik i Sławomir Zieliński. Pierwszy z kandydatów (w przeszłości był już członkiem zarządu TVP, a także jej dyrektorem finansowym) skupił się na sprawach ekonomicznych, którymi – jak powiedział – chciałby się zająć, jeśli zostanie wybrany do zarządu TVP. Zadeklarował, że uprości wtedy proces decyzyjny dotyczący przychodów i kosztów. W jego wypowiedziach i odpowiedziach na pytania członków rady nadzorczej nie sposób się było jednak doszukać wyjaśnienia, jak osiągnie zamierzone cele. – W cztery lata nie zmieni się źródeł finansowania telewizji. Mamy tak monitorować koszty, żeby ta organizacja mogła spełniać swoje obowiązki ustawowe – stwierdził Stanisław Wójcik, ale nie wyszedł poza ogólniki.

Sławomir Zieliński, dyrektor biura koordynacji programowej TVP skoncentrował się na ofercie programowej telewizji. – Za pierwszy cel strategiczny uważam odmłodzenie widowni – powiedział Zieliński. – Powinniśmy się otworzyć na pokolenie milenijne (osoby urodzone na przełomie wieków – przyp. red.) interaktywnymi programami i wykorzystywać sieci społecznościowe – dodał. Podkreślał konieczność ekspansji w Internecie, gdzie – jego zdaniem – TVP skupia się obecnie na wtórnym obrocie kontentem głównych anten, zamiast tworzyć treści specjalnie dla tego kanału dystrybucji. Jedną z zaproponowanych przez Sławomira Zielińskiego zmian jest usunięcie reklam z TVP Kultura. – To byłby nasz flagowy kanał, pokazujący, jak może wyglądać telewizja publiczna bez reklam – mówił Zieliński. Jak stwierdził, roczne wpływy reklamowe tego kanału i tak są zaledwie na poziomie kosztów ośmiu odcinków serialu fabularnego, np. emitowanego w TVP 1 “Ojca Mateusza”. Przewodniczący rady nadzorczej TVP Stanisław Jekiełek spytał kandydata, co mu przeszkadzało wprowadzić przedstawione pomysły w życie na obecnym stanowisku dyrektora programowego. Nie oczekiwał jednak odpowiedzi. Z kolei członek rady nadzorczej Tadeusz Kowalski chciał wiedzieć, jak kandydujący tylko na członka zarządu i skupiony na kwestiach programowych Sławomir Zieliński widzi swoje miejsce w zarządzie, w którym program jest tradycyjnie domeną prezesa. – To państwo zdecydują, czy będę pasował do konstelacji – odparł kandydat.

W sumie przesłuchano już dziewięciu z 12 finalistów. Dziś rada nadzorcza przeprowadzi rozmowy z członkami obecnego zarządu TVP, ubiegającymi się o reelekcję: Juliuszem Braunem (prezes), Bogusławem Piwowarem i Marianem Zalewskim. Decyzję, kto wypadł najlepiej, rada nadzorcza TVP podejmie 2 czerwca. Powołanie wytypowanych osób na prezesa i dwóch członków zarządu telewizji publicznej leży w gestii Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/48912,Finanse-i-oferta-programowa-w-drugim-dniu-przesluchan-kandydatow-do-wladz-TVP

26-05-2015, 22:37

Producent “Uwagi!” choć zawieszony przez TVN, to wciąż pracuje  »

Press
(MAK)
26-05-2015

Krzysztof Miączyński, zawieszony przez władze TVN producent programów “Uwaga!” i “Superwizjer”, nadal przychodzi do redakcji i w niej pracuje. Wczoraj był na kolaudacji materiałów redakcyjnych.

Krzysztof Miączyński został zawieszony przez władze stacji po tym, jak majowy “Press” ujawnił jego powiązania biznesowe z komornikami. Krzysztof Miączyński jest drugą osobą w hierarchii redakcyjnej “Uwagi!” i “Superwizjera”, jego przełożoną jest producentka Monika Szymborska.To ona zleca mu kolejne zadania. – Krzysztof Miączyński został zawieszony w funkcji mojego zastępcy. To nie oznacza, że nie ma świadczyć pracy. Wykonuje obowiązki, które mu powierzam – podkreślała wczoraj w rozmowie z “Presserwisem” Monika Szymborska.

Z naszych informacji wynika, że Krzysztof Miączyński pracuje tak jak przed zawieszeniem. Wczoraj np. brał udział w kolaudacji materiałów.

Tymczasem rzeczniczka TVN potwierdza, że nic się nie zmieniło: – Tak jak informowałam, pan Miączyński został zawieszony w pełnieniu obowiązków – zapewnia Emilia Ordon, rzeczniczka prasowa TVN.

W majowym numerze “Press” opisaliśmy, że firma Krzysztof Miączyński Master Productions pomagała m.in w zlecaniu publikowania w prasie i Internecie ogłoszeń dotyczących licytacji mieszkań. Z danych Krajowego Rejestru Sądowego wynika też, że Miączyński był we władzach innych spółek założonych z komornikami – np. wpisany był jako prezes spółki Rejent. Z dokumentów KRS wynikało, że Krzysztof Miączyński był też prezesem w spółkach Bravos i Richmond – w ich władzach też byli komornicy. Nie dostrzega konfliktu interesu w tym, że jednocześnie jest jednym z szefów programów interwencyjnych, które emitują materiały o komornikach, a z drugiej – współpracuje z nimi. Wczoraj Krzysztof Miączyński nie odbierał od nas telefonu.

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/48905,Producent-%E2%80%9EUwagi_%E2%80%9D-choc-zawieszony-przez-TVN_-to-wciaz-pracuje

26-05-2015, 06:25

Helsińska Fundacja Praw Człowieka o sytuacji w RDC: niezależność redakcyjna musi być chroniona  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
łb
26-05-2015

Helsińska Fundacja Praw Człowieka

Pod wpływem doniesień o naciskach wywieranych na dziennikarzy Polskiego Radia RDC oraz zwolnieniu Elizy Michalik Helsińska Fundacja Praw Człowieka opublikowała opinię dotyczącą kompetencji redaktora naczelnego i rady programowej z perspektywy standardów międzynarodowych oraz polskiego prawa.

Przypomnijmy, że w marcu br. zarząd Polskiego Radia RDC zakończył współpracę z dziennikarką Elizą Michalik, która prowadziła autorski program “Bez Pudru”. Zwolnieniu przeciwna była redaktor naczelna radia Ewa Wanat. Prezes rozgłośni Jolanta Kaczmarek zapewniła wówczas portal Wirtualnemedia.pl, że rada programowa nie wywierał w tej sprawie nacisków.

Eliza Michalik

- Decyzja o zakończeniu współpracy z panią Elizą Michalik została podjęta po uprzednim poinformowaniu dyrektor programu – redaktor naczelnej. Przed podjęciem tej decyzji zarząd podejmował wielokrotnie rozmowy z dyrektor programową – redaktor naczelną Polskiego Radia RDC, w których informował o swoim stanowisku w sprawie wskazując na nieakceptowany styl prowadzenia audycji i sposób wyrażania opinii przez Panią Elizę Michalik – twierdziła prezes Jolanta Kaczmarek.

Autorami dokumentu są wiceprezes Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka Adam Bodnar oraz prawniczka Dorota Głowacka. W swojej opinii HFPC odnosi się do statusu oraz relacji redaktora naczelnego z zarządem, radą nadzorczą oraz radą programową mediów publicznych w Polsce. Próby nadmiernego wpływania tych organów na bieżącą pracę redakcji czy decyzje personalne dotyczące poszczególnych dziennikarzy mogą stanowić nieuzasadnioną ingerencję w samodzielność i niezależność redaktora naczelnego.

HFPC przypomina, że zgodnie z prawem prasowym, redaktor naczelny posiada uprawnienia do decydowania o całokształcie działalności redakcji, a także do zablokowania każdego materiału prasowego, nakazania podległym dziennikarzom podjęcia określonego tematu czy podejmowania decyzji w sprawach personalnych. Z uprawnieniami tymi związana jest odpowiedzialność za treść publikowanych materiałów prasowych oraz za sprawy kadrowe, redakcyjne i finansowe redakcji.

- Powyższe regulacje wskazują, że to głównie redaktor naczelny, a w nie wydawca (czy w przypadku radia lub telewizji – nadawca) ma wpływ na kształt redakcji i jej bieżącą pracę. Wpływ wydawcy/nadawcy na sprawy redakcyjne sprowadza się w szczególności do swobody wyboru redaktora naczelnego, z którym powinna łączyć go odpowiednio silna relacja zaufania oraz prawo narzucenia „ogólnej linii programowej” (art. 10 ust. 2 prawa prasowego, art. 19 ust. 1 ustawy o rtv). Zarówno wydawca/nadawca prywatny, jak i publiczny, mają więc ograniczoną możliwość oddziaływania na codzienne funkcjonowanie redakcji. Nie mogą także w pełni dowolnie kształtować struktury redakcji i arbitralnie wpływać na zmiany personalne, gdy uznają, że dana publikacja, audycja czy wypowiedź dziennikarza może zagrozić ich interesom. Podejmowanie takich decyzji bez porozumienia z redaktorem naczelnym może oznaczać nadmierną ingerencję w jego samodzielność i niezależność oraz naruszenie jego ustawowych kompetencji. Choć formalnie to właściciel medium zatrudnia dziennikarzy, ich faktyczny dobór należy do uprawnień redaktora naczelnego – pisze w swojej opinii HFPC.

Bodnar i Głowacka zauważają, że misja publiczna polega m.in. na przekazywaniu społeczeństwu różnorodnych informacji i poglądów, odzwierciedlających złożoność struktury społecznej pod względem poglądów politycznych czy różnych grup społecznych i kulturowych, w tym również poglądów kontrowersyjnych, budzących niepokój czy skłaniających do dyskusji na tematy mające istotne publiczne znaczenie.

- Niezależność redakcyjna musi być chroniona nie tylko w relacjach zewnętrznych dziennikarzy, ale także wewnątrz samych mediów. Ważnym elementem niezależności jest takie ukształtowanie funkcjonowania redakcji, w tym zasad polityki kadrowej, aby zapewniały one dostateczną autonomię dziennikarzom, pozwalającą na uniezależnienie się od interesów właścicieli mediów – uważa HFPC.

Fundacja zwraca również uwagę na relacje redaktora naczelnego i dziennikarzy z radą programową, która podejmuje uchwały zawierające oceny poziomu i jakości programu bieżącego oraz programów ramowych. HFPC podkreśla, że w wpływanie przez ten organ na decyzje personalne dotyczące poszczególnych dziennikarzy nie powinno mieć miejsca i może być odebrane jako próba nieuzasadnionej ingerencji w samodzielność i niezależność redaktora naczelnego.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/helsinska-fundacja-praw-czlowieka-o-sytuacji-w-rdc-niezaleznosc-redakcyjna-musi-byc-chroniona

26-05-2015, 06:16

Polskie Radio przyznało “Melchiory 2015”, Janina Jankowska i Krystyna Melion z nagrodami specjalnymi  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
łb
26-05-2015

Polskie Radio rozstrzygnęło jedenastą edycję Ogólnopolskiego Konkursu Reportażystów “Melchiory”. Statuetki wręczono w kategoriach Premiera Roku, Inspiracja Roku oraz Radiowy Reportażysta Roku. Przyznano również dwie nagrody specjalne.

MELCHIORY

Radiowym Reportażystą Roku została Anna Dudzińska z Radia Katowice, która statuetkę Melchiora i nagrodę pieniężną otrzymała “za perfekcyjne warsztatowo reportaże, które poruszają wyobraźnię, myśli i uczucia”.

Violetta Rotter-Kozera

Dwie równorzędne nagrody w kategorii Inspiracja Roku jury przyznało Marcinowi Kołodziejczykowi z tygodnika “Polityka” (“za wrażliwość społeczną, za bezbłędny słuch na świat i za mistrzostwo formy”) oraz Violetcie Rotter-Kozerze z TVP Katowice (“za szlachetnie zrealizowany portret Michała Spisaka – kompozytora w Polsce zapomnianego”).

W kategorii Premiera Roku nagrody otrzymali twórcy dwóch reportaży: autorka “Światło na stepie” Katarzyna Michalak z Radia Lublin (“za wstrząsającą opowieść o zesłaniu na Wschód, która jednak pozostawia słuchacza z nadzieją”) oraz Hanna Bogoryja-Zakrzewska i Magdalena Skawińska ze Studia Reportażu i Dokumentu Polskiego Radia – “za utrwalanie pamięci o bohaterze dwóch narodów, człowieku, który łączył mądrość i odwagę” w reportażu “Ten Karski”. Zwycięzcy otrzymali statuetki Srebrnego Melchiora oraz nagrody pieniężne.

Nagrodami Specjalnymi Studia Reportażu i Dokumentu Polskiego Radia uhonorowano Janinę Jankowską (“za wciąż nienasyconą ciekawość świata i pasję tworzenia przekazywaną kolejnym pokoleniom reportażystów”) oraz Krystynę Melion, “która swoją twórczością jak magnes z ogromną siłą przyciągała do Radia różne pokolenia młodych adeptów sztuki reportażu”.

“Melchiory 2015” zostały przyznane przez jury, w skład którego weszli: przewodnicząca Irena Piłatowska-Mądry, Hanna Krall, Krystyna Melion, Anna Sekudewicz i Maciej Drygas.

Celem Ogólnopolskiego Konkursu Reportażystów jest promowanie indywidualności autorskich i ambitnych form twórczości radiowej, a także uhonorowanie reportażystów innych mediów, których twórczość może być inspiracją dla dziennikarzy radiowych. Odwołanie w nazwie konkursu do Melchiora Wańkowicza jest przywołaniem najlepszej tradycji polskiego reportażu oraz warsztatu i stylu pracy, do którego sięgają dziennikarze uprawiający ten gatunek.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/polskie-radio-przyznalo-melchiory-2015-janina-jankowska-i-krystyna-melion-z-nagrodami-specjalnymi

26-05-2015, 03:43

Rada nadzorcza TVP ostatecznie odrzuciła Odorowicz, Wekslera i Kozaka z konkursu na nowy zarząd  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
Łukasz Brzezicki
26-05-2015

Wczoraj członkowie rady nadzorczej Telewizji Polskiej na nadzwyczajnym posiedzeniu decydowali o powrocie do konkursu na nowy zarząd TVP Agnieszki Odorowicz, Jacka Wekslera i Roberta Kozaka. Wszystkie kandydatury ostatecznie odrzucono, a po zebraniu rada rozpoczęła przesłuchania pozostałych kandydatów.

Odorowicz, Weksler i Kozak opadli z konkursu na członków zarządu TVP w ubiegłym tygodniu. Po decyzji rady nadzorczej zaapelowali na konferencji prasowej o poddanie szczególnej kontroli procesu wyłaniania zarządów spółek mediów publicznych. – Media publiczne są naszym wspólnym obywatelskim dobrem. Uważamy, że czas skończyć z ich upolitycznieniem. Sposób wyłaniania kolejnych zarządów zgodnie z partyjnymi parytetami stał się niestety złą praktyką tolerowaną od lat – napisali w apelu.

Wystąpienie odrzuconych kandydatów wywołane było m.in. reakcją prezydenta Bronisława Komorowskiego, który wyraził zaniepokojenie tym, że do trzeciego etapu konkursu ma zarząd Telewizji Polskiej nie przeszli ludzie związani ze światem kultury.

Wniosek o ponowne rozpatrzenie kandydatur i głosowanie nad nimi złożyli dwaj członkowie rady nadzorczej TVP – wiczeprzewodniczący Leszek Rowicki i Tadeusz Kowalski. W poniedziałek rano organ analizował aplikacje wyeliminowanej trójki kandydatów oraz rozważał przywrócenie ich udziału w konkursie. Finalnie zdecydowano jednak, że Agnieszka Odorowicz (szefowa Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej), Jacek Weksler (twórca TVP Kultura i były wiceminister kultury) oraz Robert Kozak (były szef oddziału polskiego BBC i “Wiadomości” TVP1) nie przejdą do trzeciego etapu postępowania.

Wczoraj rada nadzorcza rozpoczęła przesłuchania dwunastu kandydatów, którzy nadal walczą w konkursie. O funkcję prezesa Telewizji Polskiej ubiegają się: obecny prezes Juliusz Braun, była dyrektor TVP1 Iwona Schymalla, były członek zarządu TVP oraz były szef TVP Gdańsk Janusz Daszczyński. Aplikacje na obie funkcje (prezesa i członka zarządu) złożyli: Piotr Gaweł (były członek zarządu TVP), Jarosław Pachowski (członek rady nadzorczej PMPG Polskie Media oraz były członek zarządów Polkomtelu i TVP) i Urszula Rzepczak (wieloletnia włoska korespondentka Telewizji Polskiej).

Z kolei rozmowę kwalifikacyjną tylko na stanowisko członka zarządu Telewizji Polskiej w nowej kadencji rada nadzorcza przeprowadzi z: Bogusławem Piwowarem i Marianem Zalewskim (obydwaj pełnią obecnie funkcje członków zarządu), dyrektorem TVP Gdańsk Zbigniewem Jasiewiczem, Wiesławem Rolą, który jest członkiem rady nadzorczej Radia Katowice, Stanisławem Wójcikiem, byłym członkiem rad nadzorczych i zarządów Polskiego Radia i TVP, a także ze Sławomirem Zielińskim, który pracuje w TVP jako dyrektor biura koordynacji programowej, a wcześniej był szefem TVP1.

Pierwszego dnia przesłuchań przed radą nadzorczą stawiło się siedmioro kandydatów: Janusz Daszczyński, Piotr Gaweł, Zbigniew Jasiewicz, Jarosław Pachowski, Wiesław Rola, Urszula Rzepczak oraz Iwona Schymalla. Każda z rozmów trwała godzinę, podczas której uczestnicy konkursu mieli czas na zaprezentowanie swojego doświadczenia i pomysłów zmian w telewizji publicznej. Później kandydaci odpowiadali na pytania członków rady, które dotyczyły m.in. roli ośrodków regionalnych w przyszłości TVP, propozycji zmian w ramówce celem zwiększenia oglądalności, struktury i podziału zadań w zarządzie, sposobu radzenia sobie z niewielkimi dochodami z abonamentu oraz ogólnej wiedzy o otoczeniu prawnym działania TVP.

Przesłuchania pozostałych pięciu kandydatów – w tym przedstawicieli obecnego zarządu – odbędą się we wtorek i środę. Decyzję o składzie nowego zarządu rada nadzorcza podejmie we wtorek 2 czerwca. Wybrani w drodze konkursu kandydaci zostaną zarekomendowani Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/rada-nadzorcza-tvp-ostatecznie-odrzucila-odorowicz-wekslera-i-kozaka-z-konkursu-na-nowy-zarzad