Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

01-07-2015, 21:56

Kamil Durczok chce 9 mln zł odszkodowania. Pierwszy proces po wakacjach  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
Łukasz Brzezicki
01-07-2015

Pierwszy z procesów, które Kamil Durczok wytoczył wydawcy i dziennikarzom tygodnika “Wprost”, rozpocznie się 17 września br. – dowiedział się portal Wirtualnemedia.pl. Na posiedzeniu przygotowawczym sąd zdecydował, że sprawy z powództwa cywilnego rozpatrywane będą oddzielnie.

Kamil Durczok

Pierwszy proces dotyczy dwóch artykułów – “Ukryta prawda” i “Nietykalny”, które zostały opublikowane w lutym na łamach tygodnika “Wprost”. Ich autorami są Sylwester Latkowski, Michał Majewski, Olga Wasilewska i Marcin Dzierżanowski. Proces przed Sądem Okręgowym w Warszawie rozpocznie się 17 września, a ostatnią rozprawę wyznaczono na koniec listopada. Kamil Durczok chce od autorów i wydawcy “Wprost” przeprosin oraz 2 mln zł odszkodowania. Sąd wyznaczył w sumie 9 terminów rozpraw.

W drugim pozwie cywilnym przeciw “Wprost” – oprócz przeprosin – Durczok domaga się 7 mln zł odszkodowania za tekst pt. “Kamil Durczok. Fakty po faktach”, opisujący jego pobyt w mieszkaniu znajomej. Znaleziono tam ślady narkotyków i gadżety seksualne, których zdjęcia “Wprost” opublikował.

- Strona przeciwna chciała połączyć obydwa procesy, ale sąd zdecydował, że będą toczyły się odrębnie – mówi portalowi Wirtualnemedia.pl adwokat Kamila Durczoka, mecenas Barbara Kardynia z Kancelarii Adwokacko-Radcowskiej Pociej Dubois Kosińska-Kozak.

Termin rozpoczęcia drugiego procesu o naruszenie dobrego imienia byłego redaktora naczelnego “Faktów” TVN wyznaczono na koniec października. – Ta sprawa ma szansę zakończyć się na jednej rozprawie – ocenia mecenas Kardynia.

Barbara Kardynia nie rozmawiała jeszcze z klientem na temat ewentualnego wnioskowania o utajnienie procesów. Adwokat podkreśla jednak, że taki wniosek złożyć może każda ze stron. – Nie ma żadnych przeszkód, żeby rozprawy odbywały się jawnie – mówi Kardynia.

Kamil Durczok złożył także prywatny akt oskarżenia z art. 212 kodeksu karnego przeciw byłemu redaktorowi naczelnemu sylwestrowi Latkowskiemu i autorom publikacji we “Wprost”.

Przypomnijmy, że “Wprost” na początku lutego opublikował relację znanej dziennikarki mobbingowanej przez popularnego szefa redakcji dużej stacji telewizyjnej (nie podając nazwisk osób ani nazwy stacji). Po tym jak na forach zaczęło się pojawiać wpisy mówiące, że mobbingującym jest Kamil Durczok, dziennikarz w Radiu TOK FM zaprzeczył, jakoby kiedykolwiek dopuścił się mobbingu i molestowania, choć przyznał, że jego styl zarządzania i życie osobiste mogły wywołać takie zarzuty.

Po pierwszych publikacjach tygodnika zarząd TVN powołał komisję ds. zbadania pogłosek o mobbingu i molestowaniu w stacji. Komisja po rozmowach z byłymi i obecnymi pracownikami stacji ustaliła, że trzy osoby były narażone na niepożądane zachowania, jednocześnie ze skutkiem natychmiastowym zakończono współpracę z Kamilem Durczokiem.

W kwietniu kontrolę w Grupie TVN zakończyli inspektorzy Okręgowej Inspekcji Pracy, którzy nie wykryli łamania prawa pracy w firmie. W tym samym czasie warszawska prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie molestowania seksualnego, do którego miało dojść w redakcji “Faktów” TVN.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/kamil-durczok-chce-9-mln-zl-odszkodowania-pierwszy-proces-po-wakacjach

01-07-2015, 21:35

Brąz dla Radia Katowice  »

Polskie Radio Katowice
Wojciech Pacula
01-07-2015

III miejsce i brązowy medal XI Mistrzostw Polski Regionalnych Rozgłośni Polskiego Radia w Plażowej Piłce Nożnej dla Polskiego Radia Katowice.

Nasza reprezentacja musiała w finałowych rozgrywkach, na boisku piłki plażowej ośrodka Bugla w Katowicach, uznać wyższość Radia Opole, które wywalczyło po raz pierwszy tytuł Mistrza Polski oraz kolegów z Radia Łódź, którzy zostali srebrnymi medalistami. Szansą na lepszy wynik reprezentacji Radia Katowice będą kolejne Mistrzostwa za rok, których gospodarzem będzie najprawdopodobniej Radio Łódź. Puchar Mistrza Polski wręczył podczas uroczystości zakończenia Mistrzostw, prezydent Katowic Marcin Krupa. Plażowym rozgrywkom dopisała pogoda i duch sportowej rywalizacji.

Całość: http://www.radio.katowice.pl/zobacz,12374,Braz-dla-Radia-Katowice-fotogaleria.html#.VZTNmlInOiA

01-07-2015, 18:36

Interpol poszukuje podejrzanego o zabójstwo dziennikarza z Mławy  »

Press
(PAP)
01-07-2015

29-letni Bartosz Nowicki, podejrzany o zabójstwo dziennikarza z Mławy, jest ścigany przez Interpol, także poza państwami strefy Schengen, w ramach międzynarodowej współpracy policji. O rozszerzenie poszukiwań wnioskowała prokuratura – informuje Polska Agencja Prasowa.

Do zabójstwa 32-letniego Łukasza Masiaka, założyciela serwisu Naszamlawa.pl doszło w nocy z 13 na 14 czerwca w toalecie kręgielni w jednym z nocnych lokali w Mławie. Śledztwo w tej sprawie, prowadzone dotychczas przez mławską prokuraturę rejonową, przejął ostatnio wydział śledczy płockiej prokuratury okręgowej. Czynności w ramach postępowania prowadzić ma mazowiecka komenda policji w Radomiu.

Pod koniec czerwca Sąd Okręgowy w Płocku, na wniosek śledczych, zdecydował o wydaniu Europejskiego Nakazu Aresztowania Bartosza Nowickiego, jako podejrzanego o zabójstwo dziennikarza z Mławy. Sąd uznał, że jest prawdopodobne, że podejrzany o zbrodnię zbiegł za granicę. Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że wcześniej Bartosz Nowicki przebywał przez pewien czas w Niemczech.

Łukasz Masiak wcześniej pracował w “Głosie Mławy”, a w 2010 roku założył serwis Naszamlawa.pl. Był żonaty, miał dwoje dzieci. Pogrzeb dziennikarza odbył się w Mławie 20 czerwca. Serwis, który prowadził dziennikarz, został wystawiony na sprzedaż.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/49259,Interpol--poszukuje-podejrzanego-o-zabojstwo-dziennikarza-z-Mlawy?target=pressletter&uid=556

01-07-2015, 04:25

Na pierwszej rozprawie nie było ani Kamila Durczoka, ani dziennikarzy “Wprost”  »

Press
(PR)
01-07-2015

Na pierwszej rozprawie sądowej w sprawie, którą Kamil Durczok wytoczył wydawcy tygodnika “Wprost” (AWR Wprost) i jego dziennikarzom, nie było było ani Durczoka, ani pozwanych dziennikarzy – podają “Fakt” i “Super Express”.

Na niejawnej rozprawie w Sądzie Okręgowym w Warszawie spotkali się wczoraj jedynie adwokaci reprezentujący obie strony. Jak poinformował “Super Express” reprezentujący Durczoka adwokat Jacek Dubois, było to posiedzenie przygotowawcze, dotyczące organizacji, terminów i świadków. Według “Faktu” zaplanowano kolejnych 10 rozpraw, co może sugerować, że proces będzie trwał długo.

Durczok domaga się odszkodowania, w sumie w wysokości 9 mln zł, za artykuły opublikowane we “Wprost” – które sugerowały, że były szef “Faktów” TVN molestował w pracy podwładne i że uciekał z mieszkania, w którym były narkotyki, erotyczne gadżety i taśmy.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/49247,Na-pierwszej-rozprawie-nie-bylo-ani-Kamila-Durczoka_-ani-dziennikarzy-Wprost

30-06-2015, 12:16

Goliszewski pozywa Michnika, Żakowskiego, Kublik i Nowaka  »

Press
Marek Goliszewski
30-06-2015

Marek Goliszewski, prezes Business Center Club oskarża z artykułu 212 kodeksu karnego Adama Michnika, Jacka Żakowskiego, Agnieszkę Kublik i Piotra Nowaka, który publikuje w serwisach Codziennikfeministyczny.pl i Strajk.eu.

Markowi Goliszewskiemu nie podobały się teksty w “Gazecie Wyborczej” z października 2014 roku, dotyczące kontrowersji wokół jego doktoratu. “GW” wskazywała, że podczas obrony pracy doktorskiej Goliszewskiego mogło dojść do konfliktu interesów. Marek Goliszewski o złożeniu do sądu aktu oskarżenia poinformował w liście otwartym. Napisał w nim m.in.:

Dziennikarz ma prawo do krytyki. Media muszą posiadać immunitet wolności słowa.

Zawsze broniłem tych wartości. Redagując miesięcznik “Konfrontacje” zaznaczałem skrupulatnie ingerencje Urzędu Cenzury, tak jak wytrwale czynił to w PRL tylko zdeterminowany walką o swobodę wypowiedzi “Tygodnik Powszechny”. Ale wolność słowa nie oznacza prawa do jednostronności i pomówień, wobec np. przedsiębiorców, którzy gazety nie posiadają i ich zdolność do szybkiej obrony jest żadna. Mam z tym na co dzień do czynienia, pracując w BCC, widząc bankructwa firm, odmawianie pomówionym medialnie przedsiębiorcom kredytów, ucieczkę kontrahentów i bezrobocie pracowników.

Wolność słowa oznacza odpowiedzialność za los innych ludzi.

Pomimo upływu kilku miesięcy od czasu, gdy “Gazeta Wyborcza” i współdziałające z nią media zamieszczały serię publikacji, w których zostałem pomówiony o kumoterstwo, plagiat, łapówkarstwo i interesowność w związku z toczącym się przewodem doktorskim, nie zmieniło się też moje przekonanie o tym, że dziennikarstwo, o ile posługuje się pomówieniami, półprawdami i niejasnymi intencjami, skrywanymi za zasłoną działania w ramach wolności prasy i dobra publicznego, musi spotkać się ze zdecydowaną reakcją polegającą na głośnym i stanowczym sprzeciwie wobec takich form działalności zawodowej.

Nie można mówić o wykonywaniu mandatu społecznego przez tych redaktorów, którzy rozgłaszają nieprawdziwe i godzące w dobre imię zarzuty. Takie działania nie mają nic wspólnego z realizacją misji społecznej dziennikarza i uzasadnionym interesem publicznym.

W moim przypadku miała nim być rzekomo “obywatelska troska” o jakość doktoratów w Polsce. Ale po zakończeniu serii artykułów wyłącznie na mój temat, w/w autorzy nie zgłębiali już dalej sprawy. Trudno też uwierzyć w przypadek, że wybrali termin publikacji na krótko przed posiedzeniem Rady Wydziału, decydującym o nadaniu mi stopnie doktora. J. Żakowski w swoim pierwszym felietonie odwołał się do opinii blogera P. Nowaka, gloryfikującego rasizm, faszyzm i przemoc. Piętnował Uniwersytet Warszawski za tolerowanie “konfliktu interesów”, nie zastrzegając, że sam jest kierownikiem Katedry Dziennikarstwa Uczelni konkurującej z UW.

Dlatego zdecydowałem się na skierowanie do sądu aktu oskarżenia przeciwko dziennikarzom Agnieszce Kublik, Jackowi Żakowskiemu i Adamowi Michnikowi, a także podającemu się za studenta Uniwersytetu Warszawskiego – Piotrowi Nowakowi, który swoimi działaniami rozpoczął publiczną dezawuację mojej dysertacji doktorskiej na nielegalnie wydawanych portalach “codziennik feministyczny.pl” i “strajk.eu”.

J. Żakowski, A. Kublik i P.Nowak oskarżyli mnie de facto o przekupstwo i podnosili zarzuty dotyczące niskiej jakości dysertacji. Nie zapytano mnie nigdy o powód przygotowania rozprawy doktorskiej. A był nim deficyt dialogu społecznego – dzielący dziś Polskę i Polaków na dwie części. Także brak autentycznie demokratycznego włączenia obywateli przez władze państwowe w proces stanowienia prawa w naszym kraju.

Z innej strony rozpowszechniano informację o popełnienie przeze mnie plagiatu. Mimo, że doktorat przed obroną poddany był przez Wydział Zarzadzania – miejsce obrony – autoryzowanym testom antyplagiatowym, które plagiatu nie wykazały. Mimo, że zwróciłem się do Dziekana Wydziału Zarządzania UW o wskazanie fragmentów dysertacji, które są rzekomym plagiatem. Odpowiedzi nigdy nie otrzymałem. Mimo wreszcie, że o celowości tematu i zasadności treści mojej pracy zabrały głos autorytety: b. wicepremier Janusz Steinhoff, prof. Michał Kleiber – prezes PAN-u, prof. Leszek Balcerowicz, Ksiądz Adam Boniecki, prof. Jerzy Buzek, b. premier i – przewodniczący Parlamentu Europejskiego, Marta Kaczkowska – prezes Europejskiego Forum Właścicielek Firm i wiele innych osób – wskazując przy tym na niespotykaną napastliwość autorów publikacji.

Wcześniej niejednokrotnie polemizowałem z ekonomicznymi pomysłami J.Żakowskiego. Zarówno przed, jak i po opublikowaniu swoich felietonów związanych z moim doktoratem, ani razu nie zadzwonił do mnie po jakiekolwiek wyjaśnienie. A. Kublik zaledwie raz, przed swoim pierwszym artykułem, poprzedzającym całą ich negatywną serię. I tylko po to, by nakłaniać mnie do wycofania dysertacji. Nie wycofałem.

W/w dziennikarze mylili nazwy. Nie uzasadniali swoich oskarżeń. Nie odnosili się do meritum dysertacji. Nie uwzględnili obowiązujących przy ocenie prac doktorskich regulacji prawnych. Ich artykuły stały się de facto nakłanianiem przedstawicieli innych dyscyplin naukowych do krytyki nt. mojej postawy i doktoratu, przez co łamali oni standardy obowiązujące w nauce.

J.Żakowki, A.Kublik i P.Nowak w swoim krytycyzmie nie wskazali na żadne normy etyczne i prawne, które zakazywałyby potępianych przez nich więzów przyjaźni miedzy promotorami a doktorantami. Takich zakazów czy nakazów zwyczajnie bowiem w kodeksach deontologii nie ma.

Obwiniam redaktora naczelnego “Gazety Wyborczej” o zaniechanie sprawowania pieczy nad przygotowaniem i publikowaniem materiałów prasowych J. Żakowskiego i A. Kublik. To szczególnie przykra dla mnie sprawa. Adama Michnika poważałem. Próbowaliśmy razem ratować Unię Wolności, później budować partię z prof. Religą, B. Geremkiem i innym byłymi działaczami opozycji demokratycznej w PRL. Adam Michnik zezwolił na wypływ nienawiści wbrew lansowanemu etosowi “Gazety Wyborczej”. Zabrakło wewnątrzredakcyjnych mechanizmów korygujących brak etosu.

Piszę to jako wieloletni dziennikarz, były redaktor naczelny miesięcznika “Konfrontacje” oraz aktualny członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczpospolitej Polskiej i Międzynarodowej Organizacji Dziennikarzy.

W/w osoby oskarżam nie tylko o to, że publicznie i bez racji i celowo podważały zaufanie głównie do mojej osoby, insynuując w rozpowszechnianych materiałach, że jako założyciel BCC, największej w Polsce organizacji skupiającej prywatnych przedsiębiorców, naukowców, dziennikarzy, lekarzy, studentów, próbowałem dzięki koneksjom i obietnicom bezprawnie uzyskać stopień doktora ekonomii na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego. Także o to, że wywołują oni swoimi działaniami takie skutki, których społeczne i osobiste koszty ponoszą osoby podejmujące w dobrej wierze i z całkowitą uczciwością aktywność publiczną.

Być może wyrok Sądu uświadomi tym nierzetelnym dziennikarzom ich odpowiedzialność za postawy młodego pokolenia, które dziś znowu szykuje się do emigracji.

Mam świadomość ryzyka, jakie ponoszę narażając się ponownie na napastliwe publikacje i opinie, których autorzy mogą próbować wmówić czytelnikom historię o kupowaniu doktoratu przez nieudolnego, ale bogatego przedsiębiorcę, który nie podołał wymogom stawianym doktorantom i przedłożył plagiat i niskich lotów dysertację.

Oświadczam, że każda kolejna próba rozpowszechniania informacji podtrzymujących tę nieprawdziwą narrację przed wyrokiem Sądu, zwłaszcza w okolicznościach skorzystania przeze mnie z przewidzianych prawem środków ochrony, będzie uznana za świadome naruszanie mojego dobrego imienia i spotka się z natychmiastową ripostą, ze wszystkimi tego prawnymi konsekwencjami.

Zwracam się do dziennikarzy i tych publicystów, którzy zechcą podjąć na nowo temat mojego przewodu doktorskiego, o rzetelność relacji.

Oświadczam, że przedkładając akt oskarżenia do Sądu, nie kieruję się potrzebą rewanżu czy odszkodowania finansowego. Nie liczę na korzyści osobiste.

Zależy mi przede wszystkim na opinii Sądu i sprawiedliwym wyroku. On bowiem będzie miał niebagatelne znaczenie dla dalszej praktyki i konsekwencji, jakie prawo wiąże z rozpowszechnianiem nieprawdziwych informacji w kraju i czasie w którym przyszło nam żyć.

(-)Marek Goliszewski

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/49244,Goliszewski-pozywa-Michnika_-Zakowskiego_-Kublik-i-Nowaka

30-06-2015, 10:36

Radio Bugla Cup  »

Polskie Radio Katowice
Wojciech Pacula, Dawid Damszel
30-06-2015

O tytuł Mistrza Polski i Puchar Prezydenta Katowic walczą we wtorek i w środę piłkarskie reprezentacje Radia Publicznego.

Rozgrywki zaplanowano w ośrodku Bugla w Katowicach, gdzie od roku funkcjonuje boisko do plażowej piłki nożnej. Tytułu Mistrza Polski broni drużyna Radia Łódź, zwycięzca Turnieju “Pogoria Radio Cup” z ubiegłego roku w Dąbrowie Górniczej. To już jedenasta edycja turnieju zapoczątkowanego przez Radio Szczecin na plaży w Świnoujściu. W tym roku gospodarzem imprezy jest nasza Rozgłośnia i samorząd Katowic

Rozgrywkom towarzyszy program historyczno-krajoznawczy. Dziennikarze odwiedzą miedzy innymi historyczne dzielnice KatowicŁ Nikiszowiec i Giszowiec oraz kompleks muzealno-konferencyjny na terenach dawnej kopalni Katowice. Patronat nad imprezą objął prezydent Katowic Marcin Krupa a Mistzrostwa Radiowców są jedną z imprez w kalendarzu obchodów 150. rocznicy uzyskania przez Katowice praw miejskich.

Podczas pierwszego dnia turnieju, opinie dziennikarzy-zawodników, zebrał nasz reporter.

Całość: http://www.radio.katowice.pl/radiowe-wydarzenia.html