Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

06-07-2015, 08:27

Dorota Kania pozwie Zbigniewa Stonogę za oskarżenia o współpracę ze służbami specjalnymi  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
łb
06-07-2015

Biznesmen Zbigniew Stonoga, wydający “Gazetę Stonogę”, zarzucił dziennikarce “Gazety Polskiej” Dorocie Kani pracę w ABW. – Kieruję sprawę na drogę sądową – mówi portalowi Wirtualnemedia.pl Kania.

Dorota Kania

W ubiegły piątek Zbigniew Stonoga opublikował na swoim fanpage’u facebookowym wpis zatytułowany “Patrioci otwartego umysłu i portfela”, w którym nawiązywał do autorów książek: dziennikarki Doroty Kani, współautorki dwóch części “Resortowych dzieci”, Wojciecha Sumlińskiego, który napisał “Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego” oraz Wojciecha Cejrowskiego, autora wielu książek o tematyce podróżniczej.

- Jeśli chodzi o Kanię to w ogóle nie wierzę w brednie jej publikacji chyba, że oświadczy, iż opisuje swoją pracę w służbach - napisał Stonoga, nawiązując do książki “Resortowe dzieci. Służby”, którą dziennikarka napisała razem z Jerzym Targalskim i Maciejem Maroszem. Wydawca “Gazety Stonoga” zasugerował również, że oficerem prowadzącym Doroty Kani w latach 2001-2005 w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego miał być generał Paweł Pruszyński, były zastępca szefa ABW.

Dorota Kania nie chce komentować wypowiedzi biznesmena na swój temat, zapowiada jednak oddanie sprawy do sądu. – Ja się w ogóle nie wypowiadam na temat Zbigniewa Stonogi. Spotkam się z nim w sądzie - odpowiada portalowi Wirtualnemedia.pl dziennikarka.

Od momentu ujawnienia akt afery podsłuchowej w czerwcu br. Stonoga w mediach społecznościowych ostro atakuje dziennikarzy z różnych środowisk, m.in. Wojciecha Czuchnowskiego, Przemysława Wojciechowskiego, Michała Rachonia czy braci Karnowskich. Jego zwolennikom udało się m.in. zablokować facebookowy profil Jarosława Kuźniara.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/dorota-kania-pozwie-zbigniewa-stonoge-za-oskarzenia-o-wspolprace-ze-sluzbami-specjalnymi

06-07-2015, 08:08

PiS zapowiada reformę mediów publicznych i zmianę prawa prasowego  »

Press
(RUT, PAP)
06-07-2015

Według planu Prawa i Sprawiedliwości media publiczne, działające obecnie jako spółki Skarbu Państwa, mają zostać przekształcone w instytucje kultury lub wyższej użyteczności publicznej. Ich zarządy będą jednoosobowe – wybierane spośród autorytetów świata kultury.

Plany PiS co do mediów publicznych posłanka tej partii Barbara Bubula przedstawiła na panelu “Kultura i media” podczas konwencji programowej PiS. “Obecne spółki Skarbu Państwa chcemy przekształcić w instytucje kultury lub instytucje wyższej użyteczności publicznej, aby odejść od tego koszmarnego modelu spółki prawa handlowego, który wymusza działania jedynie komercyjne. Zarządy tych mediów będą jednoosobowe, a prezesów wybierze się spośród autorytetów świata kultury i mediów” – powiedziała. TVP i radio publiczne mają być w co najmniej w 75 proc. finansowane ze środków publicznych. Dziś wpływy z abonamentu to ok. 26 proc. budżetu TVP, ok. 63 proc. budżetu Polskiego Radia i 76 proc. – rozgłośni regionalnych.

Bubula stwierdziła, że nowe media publiczne dostaną “środki w wysokości co najmniej 1 promila PKB, co wynosi ok. 1,5 mld zł. Taki poziom finansowania pozwoli na znaczne ograniczenie emisji reklam w TVP”. Program tych mediów zostanie określony “według realnych potrzeb publicznych”; ustalona zostanie liczba godzin produkcji programów dla dzieci, filmów animowanych, dokumentalnych, seriali historycznych, spektakli teatru TV, transmisji koncertów i publicystyki. Zdjęcie z mediów publicznych “komercyjnej klątwy” doprowadzi do zwiększenia liczby godzin programu poświęconego kulturze wysokiej, edukacji historycznej i pogłębionej debacie publicznej. “Chcemy, aby co roku powstały co najmniej dwa seriale historyczne, wypełniające białe plamy w świadomości historycznej polskiego narodu” – powiedziała Barbara Bubula. “Odrodzimy polską produkcję filmów animowanych dla dzieci, powrócimy do mecenatu nad reportażem radiowym i hojnie wesprzemy filmy dokumentalne oraz będziemy dbać o obecność poezji” – deklarowała.

Drugie założenie proponowanej przez PiS reformy mediów to “przywrócenie dialogu społecznego i właściwej debaty publicznej”. “W porze największej oglądalności trzeba skutecznie nadrobić braki w edukacji obywatelskiej Polaków, wyjaśnić im zasady funkcjonowania państwa i najważniejszych dziedzin życia zbiorowego, jak edukacji, służby zdrowia, systemu emerytalnego, budżetu. Trzeba wreszcie odejść od infantylnej, tabloidowej formy programów informacyjnych i publicystycznych” – stwierdziła posłanka Bubula.

PiS chce też “zatrzymania monopolizacji mediów przez kapitał zagraniczny”, czemu mają służyć przepisy antymonopolowe, dotyczące dopuszczalnego (np. na poziomie 20-25 proc.) udziału w rynku mediów danego typu podmiotów powiązanych kapitałowo z zagranicą. “Nie może być tak, jak w dziedzinie prasy drukowanej, że przejęcie całego rynku prasy regionalnej przez niemiecki koncern nastąpiło przy zgodzie UOKiK” – wyjaśniła posłanka. W przedstawionym przez nią programie jest też nowe prawo prasowe. “Wzmocnimy w nim pozycję dziennikarza – twórcy, a także kontrolną funkcję mediów w państwie” – powiedziała Bubula, zastrzegając, że ustawa powinna powstawać w dialogu wszystkich zainteresowanych stron, głównie środowiska dziennikarskiego.

PiS chce ponadto znieść opłaty za częstotliwości radiowe dla nadawców społecznych (takim nadawcą jest Radio Maryja) i obniżyć opłaty koncesyjne oraz opłaty za częstotliwości dla nadawców rezygnujących z połowy czasu reklamowego.

Bubula zapowiedziała ponadto wprowadzenie do prawa telekomunikacyjnego przepisów chroniących dzieci przed dostępem do pornografii w telefonii komórkowej i w Internecie – poprzez nakazanie operatorom domyślnego zastosowania filtrów.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/49304,PiS-zapowiada-reforme-mediow-publicznych-i-zmiane-prawa-prasowego

05-07-2015, 14:08

Jacek Mojkowski (1954–2015)  »

Polityka
05-07-2015

4 lipca zmarł Jacek Mojkowski, Redaktor Naczelny Dwutygodnika “Forum”. Czynny, aktywny, energiczny niemal do ostatnich chwil swego życia.

Jacek Mojkowski

Urodził się w 1954 roku, studiował handel zagraniczny w SGPiS (obecnie SGH), potem pracował w dzienniku “Życie Warszawy”, a od 1986 roku w POLITYCE. Zajmował się głownie problematyką ekonomiczną, był świetnym reporterem i publicystą, przez pewien czas kierował też działem politycznym i ekonomicznym.

Jacek Mojkowski był też członkiem zarządu spółki wydającej “Forum” i POLITYKĘ, dziennikarzem udzielającym się na wielu polach, również w radiu i w telewizji.

Redaktorem naczelnym “Forum” został w roku 2001. POLITYKA przejęła wówczas ten wydawany od 1965 roku tygodnik przedruków prasy zagranicznej, który w PRL cieszył się wielką i zasłużona renomą, a w nowych czasach, w warunkach politycznego i kulturalnego otwarcia na świat, zaczął tracić popularność.

Jacek, z właściwą sobie pasją i energią, czynił wszystko, by tchnąć w “Forum” nowe życie. Tygodnik zmienił formułę – stał się pismem kolorowym, bogato i ciekawie ilustrowanym, jego Redaktor starał się o możliwie ciekawy i różnorodny dobór tekstów, dbając przy tym o to, co w tradycji “Forum” było tak istotne – by pismo dostarczało ważnych informacji i komentarzy z najlepszych zagranicznych źródeł. Pod kierownictwem Jacka Mojkowskiego “Forum” szybko zwiększyło sprzedaż, zyskało wielu nowych czytelników.

W warunkach współczesnej konkurencji i dostępności wszelkiej informacji starania o utrzymanie pozycji pisma, które Jacek zawsze traktował jako ważną instytucje polskiego życia politycznego i kulturalnego, wymagało ogromnego wysiłku. Tym bardziej, że Jacek od pewnego już czasu zmagał się z niezwykle ciężką chorobą. Z podziwem patrzyliśmy, jak pracuje, walcząc z jej nawrotami.

Jacek odszedł, ale pozostawił po sobie coś niezwykle ważnego – wiele roczników pisma, które na trwałe zapisało się w historii polskiej prasy.

Całość: http://www.polityka.pl/opolityce/1625093,1,jacek-mojkowski-19542015.read

03-07-2015, 10:22

NIK ostro o restrukturyzacji zatrudnienia w TVP  »

Media2.pl
Łukasz Szewczyk
03-07-2015

Koncepcja restrukturyzacji zatrudnienia polegająca m.in. na przejęciu części pracowników Telewizji Polskiej przez podmiot zewnętrzny niesie z sobą ryzyko wystąpienia ewentualnych roszczeń pracowników po zakończeniu rocznej gwarancji zatrudnienia – wynika z kontroli Najwyższej Izby Kontroli.

Siedziba TVP

NIK badała przede wszystkim relacje TVP z producentami zewnętrznymi. Telewizja w latach 2011-2014 ( do końca I kwartału) wydała na produkcję filmów i audycji 2,8 mld zł, z tego 28 proc. na produkcję zewnętrzną (0,8 mld zł). Zawarte z podmiotami zewnętrznymi umowy zabezpieczały interesy Spółki, a zakupiona produkcja została przyjęta do emisji. Telewizja Polska rzetelnie weryfikowała też kosztorysy przedstawiane przez producentów zewnętrznych i prowadziła z nimi skutecznie negocjacje w celu zmniejszenia kosztów filmów i audycji.

Kontrolerzy NIK zwrócili jednak uwagę na następujące nieprawidłowości: akceptowano do realizacji filmy i audycje bez dokonania oceny merytorycznej propozycji w systemie ROPAT (20% skontrolowanych audycji); brak było jednolitych zasady wyceny nabywanej produkcji;,nie wprowadzono całościowej procedury antykorupcyjnej dotyczącej współpracy z producentami zewnętrznymi; pomimo zaleceń przyjętej przez Spółkę strategii występowały przypadki koncentracji zamówień od niektórych podmiotów zewnętrznych;,w przypadku części audycji przeszacowywano pokrycie kosztów przychodami, co skutkowało nieosiągnięciem zakładanych wskaźników.

Najwyższa Izba Kontroli ocenia jako gospodarne podejmowane przez TVP działania na rzecz obniżenia kosztów jej funkcjonowania. Spółka podejmowała wynikające z trudnej sytuacji finansowej działania restrukturyzacyjne m.in. w sferze zatrudnienia. Najwyższa Izba Kontroli zwraca jednak uwagę, że jednym ze skutków restrukturyzacji zatrudnienia jest zmniejszanie się liczby pracowników twórczych. Stanowią oni obecnie ok. 24 proc. ogółu zatrudnionych w TVP.

Przyjęta koncepcja restrukturyzacji zatrudnienia polegająca m.in. na przejęciu części pracowników Telewizji Polskiej przez podmiot zewnętrzny obarczona jest ryzykami prawnymi polegającymi na ewentualnych roszczeniach: pracowników o przywrócenie do pracy w Spółce po zakończeniu okresu przejęcia oraz o ustalenie istnienia stosunku pracy przez osoby (byłych pracowników TVP) współpracujące z nią jako przedsiębiorcy. Dodatkowym ryzykiem jest przyjęcie modelu zatrudnienia, w którym znaczna część pracowników (zwłaszcza dziennikarzy przygotowujących programy informacyjne) istotnych dla realizowanej przez spółkę misji nadawcy publicznego jest zatrudniona przez podmioty zewnętrzne nie będące redakcjami w rozumieniu prawa prasowego.

Precedensowy charakter prawny przedsięwzięcia uniemożliwia stwierdzenie w jakim stopniu zidentyfikowane przez NIK ryzyka mogą mieć wpływ – zwłaszcza w dłuższej perspektywie czasowej – na realizację misji nadawcy publicznego oraz spodziewane korzyści ekonomiczne dla TVP. Najwyższa Izba Kontroli zamierza to sprawdzić w odrębnej kontroli.

Całość: http://media2.pl/media/124977-NIK-ostro-o-restrukturyzacji-zatrudnienia-w-TVP.html

03-07-2015, 10:07

Dziennikarze “W Sieci”, “Forbes Polska” i TVP Info na konwencji programowej PiS  »

Press
(JM, IKO)
03-07-2015

Dziennikarze biorą udział w panelach eksperckich rozpoczynającej się dzisiaj konwencji programowej Prawa i Sprawiedliwości. Łukasz Warzecha (“Super Express”, “W Sieci”), Grzegorz Cydejko (“Forbes Polska”) i Maria Przełomiec (TVP Info) nie widzą nic złego w tym, że uczestniczą w partyjnej imprezie. Wielu innych dziennikarzy oburza się ich decyzją.

Dziś w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach rozpoczyna się trzydniowa konwencja programowa Prawa i Sprawiedliwości oraz zjednoczonej prawicy – “Myśląc Polska”. W ramach konwencji zaplanowano cykl paneli specjalistycznych. W niektórych z nich biorą udział dziennikarze. – Mam taką zasadę, że gdy zaprasza mnie jakaś organizacja, w tym wypadku partia polityczna, to staram się wystąpić z własnymi opiniami. Nikt mi nie mówi, co mam mówić – zapewnia Łukasz Warzecha, publicysta “W Sieci” i “Super Expressu”, uczestnik panelu “Wizerunek Polski za granicą – jaka powinna być Polska w oczach innych?”. – Gdyby zaprosiła mnie Platforma Obywatelska, też bym przyjął zaproszenie – mówi.

Maria Przełomiec, była korespondentka BBC, prowadząca w TVP Info program “Studio Wschód”, tłumaczy: – Zostałam zaproszona jako ekspert. Prezydent Komorowski też mnie kiedyś zaprosił jako eksperta i przyjęłam zaproszenie. Zakładam, że politykom niezależnie od ugrupowania zależy na dobru Polski. Jeśli chcą wysłuchać, co mam do powiedzenia, będę mówić, niezależnie od ugrupowania.

Grzegorz Cydejko, dziennikarz miesięcznika “Forbes Polska” (Ringier Axel Springer), będzie uczestnikiem panelu “Czego potrzebuje dziś polski sektor bankowy?” i też nie widzi niestosowności w udziale w konwencji programowej partii politycznej. – Zostałem zaproszony jako ekspert, nie jako dziennikarz. Będę się dzielić swoim doświadczeniem – tłumaczy Cydejko. Michał Broniatowski, redaktor naczelny “Forbes Polska”, przekonany jest, że jego dziennikarz na konwencji PiS nie reprezentuje miesięcznika. – Pan Cydejko jest ekspertem od rynku bankowego, dlatego bierze udział w tym panelu. Nie reprezentuje redakcji “Forbesa” – uważa Broniatowski. Tylko że na liście paneli dyskusyjnych konwencji PiS, dostępnej na stronie Myslacpolska.pl, Cydejko jest przedstawiony jako “publicysta ekonomiczny, >>Forbes<<”. Co ciekawe dwa lata temu Cydejko, jeszcze jako prezes oddziału warszawskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich krytykował Krzysztofa Skowrońskiego, prezesa SDP, za zbyt bliskie związki z PiS. – Skowroński prowadził agitację, ja jadę jako ekspert – tłumaczy się teraz Cydejko.

Wszyscy dziennikarze uczestniczący w panelach, z którymi rozmawiał “Presserwis”, zapewniają, że za udział w nich nie otrzymują wynagrodzenia.

- Na pewno nie uczestniczyłbym w takim spotkaniu, gdyż jestem zwolennikiem starego typu dziennikarstwa, które wskazuje, że należy daleko trzymać się od partii politycznych – mówi Jerzy Haszczyński, szef działu zagranicznego “Rzeczpospolitej”. – Ocenę ich zachowania uzależniałbym od charakteru, w jakim występują. Jeśli nie jest on propagandowy, lecz ekspercki, nie potępiałbym tego aż tak bardzo – dodaje.

Usprawiedliwienia dla dziennikarzy, którzy angażują się w konwencje partii politycznych, nie znajduje natomiast Roman Osica, reporter Radia Zet. – Nie zgodziłbym się być prelegentem na żadnej konwencji partii politycznej. Nie rozumiem tego i jestem zdziwiony, że dziennikarze decydują się na to. Jest to chore, beznadziejne i nie godzi się z zawodem dziennikarza. Tłumaczenia, że to nic takiego, do mnie nie docierają. Żałuję, że nie ma żadnego organu zewnętrznego, który mógłby takie osoby przywołać do porządku – mówi Osica.

Eugeniusz Smolar, były dyrektor sekcji polskiej serwisu światowego BBC, również jest oburzony zachowaniem dziennikarzy: – W Wielkiej Brytanii jest nie do pomyślenia, aby dziennikarze brali udział w polemikach o charakterze partyjno-politycznym, gdyż tracą na wiarygodności. Można przez to stracić pracę w redakcji. Dziennikarze mogą jedynie występować jako eksperci, pozostając w tle, pisać analizy, ale tylko w sytuacji, gdy nie piszą o czymś, co stanowi element walki politycznej. Dziennikarz nie może być ekspertem w panelu dyskusyjnym na konwencji partii politycznej.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/49284,Dziennikarze-W-Sieci_-Forbes-Polska-i-TVP-Info-na-konwencji-programowej-PiS

03-07-2015, 09:23

KRRiT podzieliła abonament na przyszły rok  »

Press
(RUT)
03-07-2015

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji podzieliła abonament radiowo-telewizyjny na 2016 rok. Zgodnie z prognozą ma on wynieść 661 mln zł.

Z tej kwoty ponad połowę, czyli 335 mln zł dostanie Telewizja Polska (z prognozowanego abonamentu na br. przypadło jej 380,2 mln zł), Polskie Radio otrzyma zaś 170,6 mln (w br.: 177,6 mln). Reszta, czyli 155,4 mln zł, zostanie podzielona między 17 rozgłośni regionalnych, które otrzymają po 8-10 mln zł. Najwięcej ze spółek regionalnych dostanie Radio Kraków (10,48 mln zł), próg 10 mln zł przekroczy jeszcze warszawskie Radio RDC (10 23 mln zł). Najniższe kwoty z abonamentu otrzymają: Radio Zachód w Zielonej Górze (8,34 mln zł) i Polskie Radio Pomorza i Kujaw w Bydgoszczy (8,38 mln zł).

Jeśli wpływy z abonamentu przekroczą prognozowane 661 mln zł, nadwyżka zostanie przekazana według proporcji: TVP – 50 proc., Polskie Radio – 25 proc., rozgłośnie regionalne – 25 proc. (każda równą część).

Jak podaje KRRiT, abonament będzie w przyszłym roku stanowił 30 proc. łącznych przychodów TVP (w br. ma to być 26 proc.), 68 proc. przychodów Polskiego Radia (63 proc.) i 80 proc. przychodów spółek regionalnych (76 proc.).

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/49279,KRRiT-podzielila-abonament-na-przyszly-rok