22-07-2015, 06:49
Rada nadzorcza TVP zaakceptuje jednoosobowy zarząd? “Będziemy się nad tym zastanawiać” »
Łukasz Brzezicki
22-07-2015
W przyszłym tygodniu rada nadzorcza Telewizji Polskiej zbierze się na posiedzeniu, na którym jej członkowie omówią decyzję KRRiT o powołaniu Janusza Daszczyńskiego na prezesa publicznego nadawcy. Rada zastanowi się nad kształtem nowego zarządu – dowiedział się portal Wirtualnemedia.pl.
W ubiegły wtorek Krajowa Rada zatwierdziła rekomendowaną przez organ nadzorczy kandydaturę Janusza Daszczyńskiego na prezesa trzyosobowego zarządu spółki. Wnioski o powołanie Wiesława Roli i Mariana Zalewskiego na członków zarządu zostały odrzucone.
Walne zgromadzenie akcjonariuszy spółki zbierze się we wtorek 28 lipca, czyli po zakończeniu zarządzonej przez ministra skarbu państwa przerwy w obradach. Dzień później Janusz Daszczyński obejmie stanowisko prezesa zarządu, zastępując odchodzącego z TVP Juliusza Brauna.
Nie wiadomo jeszcze, czy rada nadzorcza rozpisze konkurs uzupełniający na członków zarządu. Jak ustalił portal Wirtualnemedia.pl, członkowie RN TVP spotkają się tego samego dnia, w którym odbywać się ma walne zgromadzenie. Nie jest planowane nadzwyczajne posiedzenie rady. – Będziemy dyskutować nad kształtem zarządu – wyjaśnia nam Lech Jaworski, członek organu nadzorczego.
W uzasadnieniu swojej decyzji KRRiT wyraźnie podkreśliła, że rada nadzorcza ma teraz możliwość “ponownego rozważenia liczebności zarządu TVP”. Czy RN zaakceptuje jednoosobowy skład kierownictwa zarządu spółki? – Na pewno części członków KRRiT zależałoby na tym. Byłby to powrót do bardzo mocno lansowanej poprzednio koncepcji, z którą poprzednio RN się nie zgodziła – wyjaśnia Lech Jaworski. – Na najbliższym posiedzeniu zastanowimy się nad rozpisaniem konkursu, a także nad zaakceptowaniem koncepcji jednoosobowego zarządu – dodaje.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że organ nie był jednomyślny przy podejmowaniu decyzji o trzyosobowym składzie zarządu. Natomiast aby zmienić uchwałę może dojść do zmian w prezydium RN. Lech Jaworski twierdzi jednak, że ewentualne zmiany nie będą miały żadnego wpływu na decyzje rady, ponieważ pozostanie ona w tym samym składzie, zaś każdy z członków – niezależnie od sprawowanej funkcji – posiada jeden głos.
