Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

17-10-2015, 06:06

Marek Falenta: Tomasz Lis proponował mi zainwestowanie w jego nowy program telewizyjny. Lis: Falenta to kłamczuch  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
łb
17-10-2015

Marek Falenta twierdzi, że kilka lat temu Tomasz Lis zaproponował mu inwestycję w jego nowy program telewizyjny, na co się się nie zgodził. – Uznałem, że projekt nie ma szans na powodzenie – opisuje. – Nie nagrał tego ten kłamczuch Falenta? – drwi Tomasz Lis.

Tomasz Lis

W minioną niedzielę dziennikarz “Do Rzeczy” Cezary Gmyz zasugerował na Twitterze, że Tomasz Lis proponował biznesmenowi Markowi Falencie współpracę. – No to zapytajmy może pana Marka Falentę – czy zna Pan Tomasza Lisa i czy proponował on Panu jakiś wspólny interes, a Pan mu odmówił? – napisał Gmyz. W odpowiedzi Falenta stwierdził, że Lis namawiał go do zainwestowania w swój nowy program telewizyjny “konkurencyjny do jego pracodawcy”. – Nie zgodziłem się – nadmienił Falenta.

Dzień później Tomasz Lis odniósł się do tego w drwiącym tonie. – Aha, miałem program w TV i chciałem inny. Nie nagrał tego ten kłamczuch Falenta? 4 lata temu w Krynicy kolega przedstawił mi Falentę. 5 minut później zapytałem kolegę – gdzie Ty poznałeś tego typa? – napisał na Twitterze.

Zapytany o szczegóły opisanej przez niego propozycji Marek Falenta zaznaczył, że dotyczyła programu telewizyjnego, a nie np. serwisu internetowego Przypomnijmy, że kiedy na początku 2012 roku wystartował portal naTemat.pl należący do Tomasza Lisa i Roberta Jędrzejczyka, inwestorem technologicznym była firma NextWeb Media, która po dwóch latach sprzedała swoje udziały w serwisie. Niedługo przed startem naTemat.pl Lis został zwolniony z funkcji redaktora naczelnego “Wprost”, a wydawca tygodnika zarzucił mu prowadzenie konkurencyjnej działalności, m.in. poprzez osobisty udział w pozyskiwaniu reklamodawców do nowego portalu.

- Na pewno chodziło o konkurencyjny program telewizyjny. Był to rok 2009 lub 2010. W tej rozmowie uczestniczyło dwóch prezesów banku (jeden z nich mnie z nim zapoznał) oraz prezes jednej z moich firm. Otrzymałem od p. Lisa prezentację z założeniami do jego projektu – opisał nam Falenta. – Potrzebował inwestora finansowego, który sfinansuje projekt bo w tamtym czasie p. Lis nie posiadał wystarczających środków. Zresztą na ten temat rozmawiał z kilkoma potencjalnymi inwestorami. Uznałem, że projekt nie ma szans na powodzenie a p. Lis nie ma potrzebnego doświadczenia do prowadzenia tego biznesu – dodał biznesmen.

We wskazanym przez Falentę okresie Lis prowadził swój program “Tomasz Lis na żywo”, który na antenie TVP2 jest nieprzerwanie od 2008 roku. Zapytaliśmy dziennikarza, czy rozważał wtedy przejście do konkurencyjnej stacji albo uruchomienie własnego programu w internecie, ale nie odpowiedział na nasze pytania.

Należy dodać, że w okładkowym artykule w bieżącym numerze “Newsweeka”, w którym opisano, że za ujawnioną rok temu przez “Wprost” aferę taśmową odpowiedzialni mogą być ludzie związani z Prawem i Sprawiedliwością, pojawia się nazwisko Marka Falenty. Redakcja powołała się na “poufny raport” o śledztwie prowadzonym w tej sprawie stanowiący analizę zeznań złożonych przez świadków. “Newsweek” nie zdradził, kto jest jej autorem, ale szybko okazało się, że raport powstał w kancelarii mecenasa Romana Giertycha, który reprezentuje nagranych polityków.

Falenta skrytykował na swoim blogu artykuł i zarzucił redakcji “Newsweeka” brak rzetelności. – Po raz kolejny kategorycznie oświadczam, że nie znam Martina Bożka i nigdy z nim nie rozmawiałem (swoją drogą, czy Szanowna Redakcja została zwolniona z obowiązku weryfikowania źródła informacji i dlatego autor nie zapytał mnie o to przed publikacją?). Będę wdzięczny za zakodowanie wreszcie tego faktu. Również przez dziennikarzy Szanownego Redaktora Lisa. Nie dostałem więc od niego, jak insynuuje autor publikacji, żadnego zlecenia na nagrania. Nie miałem też w ogóle nic wspólnego z nielegalnymi nagraniami – napisał Falenta.

Marek Falenta jest jednym z głównych podejrzanych w śledztwie dotyczącym afery podsłuchowej. W lipcu br. “Newsweek” w publikacji opartej o akta sprawy opisywał, że biznesmen mógł być prowadzony przez oficera Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/marek-falenta-tomasz-lis-proponowal-mi-zainwestowanie-w-jego-nowy-program-telewizyjny-lis-falenta-to-klamczuch

17-10-2015, 05:57

Byli dziennikarze “Wprost” ujawnili raport TVN wskazujący Kamila Durczoka jako sprawcę mobbingu i molestowania w “Faktach”  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
17-10-2015

Serwis Kulisy24.com prowadzony przez byłych dziennikarzy “Wprost” opublikował fragmenty raportu komisji TVN opisujące przypadki mobbingu i molestowania, których dopuścił się Kamil Durczok, będąc szefem “Faktów”, oraz to, dlaczego z dziennikarzem rozstano się za porozumieniem stron.

Komisja badająca pogłoski o mobbingu i molestowaniu w redakcji “Faktów” pracowała w TVN od połowy lutego do początku marca br., przeprowadzając wywiady z 37 pracownikami stacji. W raporcie końcowym stwierdziła, że trzy zatrudnione osoby mogły być narażone na niepożądane zachowania. Jednocześnie za porozumieniem stron rozwiązano umowę z redaktorem naczelnym “Faktów” Kamilem Durczokiem.

Nastąpiło to po kilku tekstach tygodnika “Wprost” dotyczących molestowania w pracy. W pierwszym anonimowa gwiazda telewizyjna skarżyła się na takie zachowanie swojego szefa, natomiast w ostatnim anonimowa była researcherka „Faktów” opisała, jak Durczok mobbingował ją m.in. SMS-ami.

W piątek Sylwester Latkowski i Michał Majewski, byli dziennikarze “Wprost”, którzy opisywali w tygodniku sprawę Kamila Durczoka, ujawnili w swoim serwisie Kulisy24.com fragmenty raportu komisji TVN. Według ich relacji ustaliła ona dwa przypadki zachowań Durczoka wobec podwładnych wypełniające znamiona molestowania. Jednej kobiecie były szef “Faktów” wysyłał SMS-y z propozycjami prywatnych spotkań i podjęcia romansu, a drugą wprost zaprosił na prywatne spotkanie. Obie pracowniczki odmówiły, a cała sytuacja u każdej spowodowała u nich duży stres.

Ponadto według raportu Kamil Durczok “jest winny popełnienia czterech zarzucanych czynów niestosownego zachowania wobec współpracowników”. Dotyczyły one trzech mężczyzn i kobiety, a co najmniej jeden może stanowić mobbing. W tym przypadku zachowanie Durczoka wobec podwładnego miało formę – jak czytamy w raporcie – “ciągłej,  bardzo  ostrej  krytyki, która przybrała formę  atmosfery wrogości i pomijania pracownika w przydzielaniu zadań”.

Część świadków rozmawiających z komisją stwierdziła, że były szef “Faktów” stosował w redakcji zarządzanie przez strach i wywoływał o wiele bardziej stresującą atmosferę niż inni redaktorzy prowadzący. Świadkowie  opisali “niekontrolowane wybuchy złości, w tym publiczne wykrzykiwanie obraźliwych stwierdzeń” przez Durczoka. W raporcie przedstawiono historię niedoszłego wyjazdu zespołu “Faktów” do Kijowa w lutym 2014 roku: w sobotę po południu Durczok polecił współpracownikom zorganizować podróż i do wieczora ustalał szczegóły, a nazajutrz rano jako jedyny nie pojawił się na lotnisku.

Według raportu Kamil Durczok przed komisją stwierdził, że o wielu jego zachowaniach w redakcji wiedział Adam Pieczyński, członek zarządu TVN ds. programów informacyjnych, ale nie widział w tym powodów do nagany ani zwolnienia dyscyplinarnego. Komisja rekomendowała zarządowi TVN, żeby zakończyć współpracę z Durczokiem polubownie, ponieważ ewentualny proces wytoczony stacji przez dziennikarza spowodowałby konieczność składania zeznań sądowych przez poszkodowane osoby, co wywołałoby u nich dalszy stres. Komisja radziła też zapewnić pracownikom “Faktów” pomoc psychologiczną.

Tuż przed rozpoczęciem prac przez komisję Kamil Durczok na antenie TOK FM stwierdził, że nigdy nie molestował ani mobbingował żadnej z podlegających mu kobiet, przyznał jednak, że ma ostry styl zarządzania.

Po doniesieniach “Wprost” działania w sprawie rzekomych nadużyć w redakcji “Faktów” podjęły warszawska prokuratura i Państwowa Inspekcja Pracy. Prokuratura orzekła, że nie ma podstaw do wszczęcia śledztwa w sprawie molestowania seksualnego, a inspekcja nie wykryła naruszania przez Durczoka prawa pracy.

Wiosną br. Kamil Durczok wytoczył wydawcy i autorów tekstów o nim we “Wprost” proces o naruszenie dóbr osobistych w tekstach opisujących jego niepożądane zachowania w redakcji “Faktów”. Domaga się przeprosin i 2 mln zł odszkodowania. Pierwsi świadkowie w procesie zeznawali pod koniec września.

Ponadto Durczok oskarżył byłych dziennikarzy “Wprost” z art. 212 Kodeksu karnego o zniesławienie. Nie wyznaczono jeszcze terminu pierwszej rozprawy.

Z kolei autorzy tekstów o Kamilu Durczoku pozwali go za naruszenie ich dóbr osobistych w wypowiedzi w TOK FM porównującej ich pierwszy artykuł w tej sprawie do wojny hybrydowej prowadzonej przez wojska rosyjskie na Krymie. Domagają się za to przeprosin.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/byli-dziennikarze-wprost-ujawnili-raport-tvn-wskazujacy-kamila-durczoka-jako-sprawce-mobbingu-i-molestowania-w-faktach

16-10-2015, 12:43

Zmarł Bogdan Chruścicki. Komentator sportowy miał 69 lat  »

TVP Katowice
mano
16-10-2015

W piątek rano w Warszawie, w wieku 69 lat zmarł redaktor Bogdan Chruścicki – wieloletni dziennikarz redakcji sportowej Polskiego Radia. Był stałym współpracownikiem programu “Sportowy tydzień” w Telewizji Polskiej.

Bogdan Chruścicki

Był sprawozdawcą podczas letnich igrzysk olimpijskich w Moskwie (1980), Los Angeles (1984), Seulu (1988), Barcelonie (1992) i Atlancie (1996) oraz zimowych igrzysk w Lake Placid (1980), Sarajewie (1984), Calgary (1988), Albertville (1992), Lillehammer (1994) i Nagano (1998).

Bogdan Chruścicki był autorem wielu książek o tematyce sportowej. Po odejściu z Polskiego Radia w 2000 roku komentował głównie sporty zimowe na antenie Eurosportu.

Całość: http://www.regionalna.tvp.pl/22209436/zmarl-bogdan-chruscicki-komentator-sportowy-mial-69-lat

16-10-2015, 07:41

Rudnik, Kajdanowicz i Gugała gospodarzami debaty wszystkich komitetów  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
pp
16-10-2015

Diana Rudnik, Grzegorz Kajdanowicz i Jarosław Gugała będą gospodarzami wtorkowej debaty przedwyborczej, w której dyskutować będą przedstawiciele wszystkich ośmiu ogólnopolskich komitetów wyborczych. Pokażą ją cztery stacje.

Debata odbędzie się we wtorek 20 października br. o godz. 20.00 w studiu Telewizji Polskiej. Wezmą w niej liderzy wszystkich ośmiu zarejestrowanych w całej Polsce komitetów wyborczych, ale na razie nie wiadomo, kto konkretnie pojawi się w studiu. Pewne jest, że Platformy Obywatelskiej nie będzie reprezentować Ewa Kopacz, a Prawa i Sprawiedliwości – Beata Szydło, bo obie panie debatować mają ze sobą w poniedziałek.

Wtorkowa debata transmitowana będzie na antenach TVP1, TVP Info, TVN24 oraz Polsat News, a poprowadzą ją: Diana Rudnik z TVP, Grzegorz Kajdanowicz z TVN i Jarosław Gugała z Polsatu. Wcześniej planowano, że Polsat w programie reprezentować będzie Dorota Gawryluk, ale stacja zdecydowała, że pojawi się ona w poniedziałkowej debacie Kopacz – Szydło.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/rudnik-kajdanowicz-i-gugala-gospodarzami-debaty-wszystkich-komitetow

16-10-2015, 06:58

Marta Kuligowska prowadzi “Wstajesz i wiesz” w TVN 24  »

Press
(MAK)
16-10-2015

Wczoraj po raz pierwszy poranny program TVN 24 “Wstajesz i wiesz” poprowadziła Marta Kuligowska.

Marta Kuligowska

Jeszcze nie wiadomo, czy Kuligowska będzie na stałe gospodynią porannego pasma. – Zobaczymy. Na razie wiem, że jutro też prowadzę – powiedziała nam wczoraj Marta Kuligowska.

Pod koniec sierpnia br. “‘Wstajesz i wiesz” przestał prowadzić Jarosław Kuźniar, którego zastąpił Robert Kantereit.

Marta Kuligowska w TVN 24 prezentuje serwisy informacyjne, prowadziła też magazyn “Zdrowie”, w TVN prowadziła m.in. “Wizjer”, a w TVN Style – cykl “Młodsza, piękniejsza, szczęśliwsza”.

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/50344,Marta-Kuligowska-prowadzi-%E2%80%9EWstajesz-i-wiesz%E2%80%9D-w-TVN-24

16-10-2015, 04:05

Dorota Gawryluk za Jarosława Gugałę w debacie Kopacz-Szydło. “Sprawy prywatne”  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
pp
16-10-2015

Telewizja Polsat zdecydowała, że poniedziałkową debatę Ewy Kopacz z Beatą Szydło z jej ramienia prowadzić będzie nie Jarosław Gugała, jak pierwotnie planowano, ale Dorota Gawryluk.

Dorota Gawryluk

O zmianie współgospodarza poniedziałkowej debaty Polsat poinformował w piśmie do szefów sztabów wyborczych Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości.

- Zmiana wiąże się ze sprawami prywatnymi jednego z dziennikarzy – mówi Wirtualnemedia.pl Tomasz Matwiejczuk, rzecznik prasowy Polsatu.

Pozostałymi gospodarzami  debaty Kopacz-Szydło będą bez zmian Justyna Pochanke z TVN i Piotr Kraśko z TVP1.

Dodajmy, że po ogłoszeniu pierwotnego składu prowadzących, został on skrytykowany na Twitterze przez część konserwatywnych dziennikarzy i blogerów, którzy zarzucali wytypowanym dziennikarzom brak obiektywizmu.

Debata premier rządu PO z wiceprezes PiS odbędzie się w poniedziałek 19 października w studiu Telewizji Polskiej przy ul. Woronicza. Program rozpocznie się o godz. 20.00 i pokazywany będzie na antenach kanałów TVP1, TVP Info, TVN24 i Polsat News.

Cała dyskusja podzielona będzie na trzy bloki tematyczne dotyczące gospodarki i spraw społecznych, spraw zagranicznych i obronności, polityki i ustroju. W każdym segmencie przewidziano czas na trzy pytania dziennikarzy oraz po jednym pytaniu wzajemnym dla Szydło i Kopacz.

We wtorek 20 października br. o tej samej porze i także na antenach TVP1, TVP Info, TVN24 i Polsat News debatować będą przedstawiciele ośmiu zarejestrowanych komitetów wyborczych. Tę dyskusję z ramienia Polsatu poprowadzi Jarosław Gugała, TVP będzie reprezentować Diana Rudnik, a TVN – Grzegorz Kajdanowicz.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/dorota-gawryluk-za-jaroslawa-gugale-w-debacie-kopacz-szydlo-sprawy-prywatne