Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

19-10-2015, 10:23

Piotr Kraśko i Diana Rudnik poprowadzą wieczór wyborczy w TVP  »

Press
(RUT)
19-10-2015

Gospodarzami wieczoru wyborczego w Telewizji Polskiej będą szef “Wiadomości” TVP 1 Piotr Kraśko i prezenterka tego programu Diana Rudnik.

W niedzielę 25 października Telewizja Polska pokaże wieczór wyborczy w Jedynce, zaczynając program o 20.55 (na 21 zaplanowano prezentację wyników badania exit poll) i kończąc o 22.15 (stacja zrezygnuje tego dnia z emisji programu “Rolnik szuka żony”). Równolegle wieczór wyborczy będzie emitowany w kanale TVP Info, który ma kontynuować ten program do ok. pierwszej w nocy.

Jak informowaliśmy, badanie exit poll dla trzech głównych nadawców – Telewizji Polskiej, Polsatu i TVN – przeprowadzi w dniu wyborów firma Ipsos. W kanałach TVN 24 i TVN 24 Biznes i Świat wieczór wyborczy poprowadzi Justyna Pochanke, a gospodarzem wirtualnego studia będzie Marcin Żebrowski. Z kolei Polsat News wieczór wyborczy zorganizuje wspólnie z Radiem Zet.

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/50361,Piotr-Krasko-i-Diana-Rudnik-poprowadza-wieczor-wyborczy-w-TVP

19-10-2015, 08:53

Kongres FIPP po raz pierwszy w historii odbędzie się w Polsce  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
pp
19-10-2015

41. Światowy Kongres Międzynarodowej Federacji Prasy Periodycznej (FIPP) odbędzie się w 2017 roku w Warszawie. To największe międzynarodowe wydarzenie w branży prasy magazynowej.

Decyzję o mieście, w którym zorganizowana zostanie kolejna edycja wydarzenia, ogłoszono podczas 40. Światowego Kongresu FIPP, który odbywał się w zeszłym tygodniu w Toronto w Kanadzie.

Jerzy Baczyński

- Jesteśmy bardzo zadowoleni, że po raz pierwszej w 40-letniej historii Światowy Kongres FIPP zostanie zorganizowany w kraju leżącym w Europie Środkowej – mówi Jerzy Baczyński, wiceprezes Izby Wydawców Prasy.

- Przemysł magazynów w Polsce odniósł wielki sukces przez ostatnie 20 lat (…). Jestem wdzięczny za wsparcie Izby Wydawców Prasy w tym, że Kongres odbędzie się w Warszawie – mówi Chris Llewellyn, prezes FIPP.

41. Światowy Kongres FIPP zorganizowany zostanie w dniach 9-11 października 2017 roku w warszawskim Hotelu Hilton.

FIPP to stowarzyszenie handlowe zrzeszające wydawców magazynów z całego świata.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/kongres-fipp-po-raz-pierwszy-w-historii-odbedzie-sie-w-polsce#

19-10-2015, 07:38

Ruszył portal informacyjny Polsatu  »

Press
KOZ, RUT
19-10-2015

Grupa Polsat w niedzielę wieczorem uruchomiła portal informacyjny Polsatnews.pl, będący internetowym dopełnieniem jej kanałów informacyjnych. Serwis prezentuje materiały własne, materiały z anten Polsatu, Polsat News i Polsat News 2 oraz innych kanałów Grupy Polsat (w tym Polsat Sport).

Układ Polsatnews.pl został podzielony na dwie kolumny. W lewej publikowane są m.in. najnowsze oraz najważniejsze informacje (w formie samych tytułów), wpisy z mediów społecznościowych, prognoza pogody oraz materiały nadesłane przez widzów. W prawej kolumnie wydawca postawił na wiadomości opatrzone zdjęciami.

W serwisie informacje zamieszczane są w działach: kraj, świat, sport, biznes, nauka i technologie oraz rozrywka. Internauci mogą obejrzeć programy z anten Polsat News i Polsat News 2 w formie na żądanie.

Redakcją Polsatnews.pl kieruje Beata Drozdowska-Wolska, a szefem projektu jest Jerzy Sikora. W zespole portalu znaleźli się m.in. Piotr Wardziak (wcześniej m.in. Radio PiN i Sekcja Polska BBC), Andrzej Nierychło (w przeszłości wydawca w “Pulsie Biznesu”) oraz Katarzyna Nowicka (poprzednio “Wprost”).

Do uruchomienia internetowego serwisu newsowego Polsat przymierzał się właściwie już od startu kanału Polsat News w czerwcu 2008 roku. TVN24.pl, portal informacyjny Grupy TVN, działa od marca 2007 roku. Z kolei Telewizja Polska portal informacyjny TVP.info uruchomiła w czerwcu 2008 roku (jego docelowa wersja ruszyła pół roku później).

Całość: http://www.press.pl/newsy/internet/pokaz/50356,Ruszyl-portal-informacyjny-Polsatu

19-10-2015, 04:55

Prawicowa blogerka atakuje rodzinę Lisów na Twitterze. Hanna Lis: zostały podjęte kroki prawne  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
Łukasz Brzezicki
19-10-2015

W minioną sobotę kilku użytkowników Twittera, m.in. prawicowa blogerka Irena Szafrańska, komentując wywiad Tomasza Lisa w “Gazecie Wyborczej”, wysunęło zarzuty wobec prywatnego życia rodziny dziennikarza. – Sprawą zajmują się już prawnicy – wyjaśnia portalowi Wirtualnemedia.pl Hanna Lis.

Hanna Lis

Wywiad z Tomaszem Lisem ukazał się w “Magazynie Świątecznym”, weekendowym dodatku do “Gazety Wyborczej”. Dziennikarz – na tydzień przed wyborami parlamentarnymi – skrytykował w nim PiS i prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Publikacja rozmowy była zapowiadana w “GW” już od piątku, od tego czasu aktywni na Twitterze publicyści i blogerzy komentowali wywiad z Lisem.

Tomasz Lis

Jednym z krytyków była prawicowa blogerka Irena Szafrańska. W sobotę odniosła się do ubiegłotygodniowego wpisu dziennikarza, w którym komentował on wypowiedź Łukasza Warzechy na temat zapowiadanego przez córkę premier Ewy Kopacz wyjazdu z Polski po wygraniu wyborów przez PiS.

- Pan Lis niech uważa na swoje córki, bo ludzie plotkują coraz bardziej – napisała Irena Szafrańska. Do blogerki dołączyli kolejni twitterowicze. – A to nie wiecie o odwyku narkotykowym Poli i o czynach pedofilskich? – zapytał użytkownik, podpisujący się jako Krzysztof Klunder. – Coś wiemy o Poli i wizycie Igi w szpitalu, ale o pedofilnych skłonnościach ojca, nie wiemy – odpowiedziała mu Szafrańska.

Po kilku godzinach głos zabrała Hanna Lis. – O pani esbeckich skłonnościach wiedziałam od jakiegoś czasu. Teraz dowie się prokuratura – napisała, wdając się z Szafrańską w dyskusję.

- Wobec autorki wpisu zostały podjęte kroki prawne, sprawą zajmują się prawnicy. Od ich decyzji będzie zależało dalsze postępowanie oraz ewentualne rozszerzenie o kolejne osoby, my nie jesteśmy prawnikami – wyjaśnia w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl Hanna Lis. – Pani Irena Szafrańska nie jest osobą prywatną i anonimowym użytkownikiem Twittera. To jest osoba, która występuje jako komentator publicystyczny na antenie Telewizji Republika – dodaje dziennikarka TVP2.

Hanna Lis zasugerowała we wpisie, że sprawa zostanie skierowana do prokuratury. Jak tłumaczy, decyzję o wniesieniu aktu oskarżenia lub złożeniu pozwu cywilnego pozostawia prawnikom.

- Ja oraz moja rodzina jesteśmy obiektem niewybrednych ataków. Pewne granice zostały przekroczone, choć one były przekraczane już wielokrotnie, to nie jest pierwszy raz. Ja się dowiadywałam z publikacji pani Doroty Kani, że u mnie w domu nie śpiewano kolęd, że mój ojciec był ubekiem – wymienia Hanna Lis. – Za długo tolerowaliśmy tego typu insynuacje, kłamstwa, próbę dorabiania nam i naszym bliskim nieprawdziwych życiorysów. Towarzystwo się rozpędziło, więc teraz każde tego typu działanie, zmierzające do szkalowania mojej rodziny i bliskich, będzie miało konsekwencje prawne – podkreśla prowadząca “Panoramę”.

W niedzielę Irena Szafrańska stwierdziła, że ktoś włamał się na jej twitterowe konto, a ona nie jest autorką wpisów z poprzedniego dnia. Tweet o córkach Tomasza Lisa usunięto, natomiast profil blogerki został zabezpieczony przez “kłódkę” – tylko jej obserwujący mogą czytać i retweetować jej wpisy.

Hejterski atak na rodzinę Lisów potępili publicyści. – TT to coraz gorszy ściek. Choć według @DWielowieyska i @lis_tomasz wszystko wina prawicy. Tu dobry przykład – napisał Michał Szułdrzyński z “Rzeczpospolitej”, dodając screenshot komentarza z obelgą w swoim kierunku. – No nie takie rzeczy to normalka także na moim koncie, p. Szafrańska poszła zdecydowanie dalej – odpowiedziała mu Dominika Wielowieyska z “Gazety Wyborczej”. – Mnie tylko brzydzi atak na niepełnoletnie jeszcze chyba nawet dzieci Lisa, i to takimi tekstami – skomentowała blogerka Kataryna.

Do sprawy odniósł się Tomasz Lis, który napisał na blogu, że przy okazji publikacji wywiadu w “Wyborczej” pojawiły się insynuacje “powtarzane przez prawicowych trolli od lat”.

- Niejaka Irena Szafrańska, była współpracowniczka sekretarza Króla z KC PZPR, napisała insynuacyjnie, że “o pedofilskich skłonnościach Lisa jeszcze nie wiemy”. Rozumiem, podkreślić – jeszcze. To nie są wybryki wolności internetowej, to zmasowana, agresywna, przemyślana operacja zniesławiania – napisał Lis.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/prawicowa-blogerka-atakuje-rodzine-lisow-na-twitterze-hanna-lis-zostaly-podjete-kroki-prawne

18-10-2015, 22:09

Znalazła klucze do Wojciecha Kilara  »

Dziennik Zachodni
Teresa Semik
18-10-2015

“Kiedy kończę utwór i widzę, że mógłby być zrobiony lepiej, to bez najmniejszych wahań wyrzucam go do kosza” – cytuje Wojciecha Kilara w biografii artysty “Takie piękne życie” autorka Barbara Gruszka-Zych

Barbara Gruszka - Zych

Filozof i teolog Tomasz z Akwinu mówił: “Sztuka nie wymaga, by artysta dobrze postępował, lecz by tworzył dobre dzieło”. Dlaczego zatem ważne jest w biografii Wojciecha Kilara, ile pił wódki i jak często odmawiał różaniec?

Bo to, że poznajemy go jako człowieka sprawia, że staje się nam bliższy. Fakt, że wielki artysta był na co dzień taki zwyczajny, może służyć pokrzepieniu serc zwykłego czytelnika.

Wojciech Kilar przyznał, że znalazłaś do niego “klucze”. To duży komplement, bo kom pozytor był dla dziennikarzy trudnym rozmówcą. Jak tobie udało się do niego dotrzeć?

Nasze pierwsze wywiady, które publikowałam w “Gościu Niedzielnym”, były miłe, kulturalne, ale chłodne. Potem przeszliśmy na etap pogaduszek telefonicznych, najczęściej po 22.00. Kiedyś zadzwoniłam po południu, ale mi przerwał, że nie chce rozmawiać. Okazało się, że przerwałam mu poobiednią drzemkę, a tego bardzo nie lubił. Z biegiem lat nasze rozmowy stały się przyjacielskie i wykraczały poza dziennikarskie tematy.

“To był ostatni dżentelmen, zachowujący się z pełną kulturą”, mówi na łamach twojej książki Joanna Wnuk-Nazarowa. Jednak potrafił ofuknąć, lubił świńskie kawały.

Wiele osób mi mówiło, że opowiadał świńskie kawały, ale przy mnie – nigdy. Teraz liczę na to, że kiedyś przyśni mi się i powie choć jeden z nich.

Artyści, jak nikt potrzebują pochwał, akceptacji. Tymczasem Wojciech Kilar był odporny na pochwały, sprawiał wrażenie, że nie interesują go zaszczyty. Była w tym jakaś poza?

Zapamiętałam go trochę zawstydzonego, ale to nie miało nic wspólnego z poczuciem własnej wartości, którą miał. Wiara w siebie jest niezbędna do tworzenia. Jak twierdzi żona Krzysztofa Zanussiego, wielkie ego dawało o sobie znać w wieloletniej przyjaźni pana Wojciecha z jej mężem Krzysztofem.

Miałam wrażenie, że ranią się wzajemnie.

Choć często się kłócili, łączyło ich to, że tworzyli sztukę opartą o wartości i w tym byli inni od wielu innych artystów. Kilar napisał muzykę do wszystkich filmów Zanussiego. Sama chciałabym się z kimś tak przyjaźnić, jak oni.

Wypowiedziami o swojej religijności, zahaczającymi o dewocję. Kilar narażał się krytyce. Sądzono. że to także część jakiejś gry. bo w młodych latach raczej stronił od Kościoła. Byłaś świadkiem jego wewnętrznej przemiany?

Gdy go poznałam, był już człowiekiem głęboko i wierzącym, i praktykującym. Uczyłam się od niego wiary. Zmienił się pod wpływem żony Barbary. Wcześniej chętniej zaglądał do kościoła, kiedy nikogo w nim nie było. Z czasem modlił się, kiedy tylko mógł, w kieszeni każdej kurtki czy płaszcza nosił różaniec. I to w żadnym wypadku nie była kreacja.

Mówił też. że chce “być moherem” i zapowiadał, że włoży moherowy beret, choć nigdy tego nie uczynił.

W ten sposób solidaryzował się ze słuchaczami Radia Maryja, które cenił za możliwość wspólnej modlitwy. Kiedy leżał w klinice w Katowicach-Ligocie, przed operacją i po niej oglądał Telewizję Trwam, by łączyć się z innymi w modlitwie. Co ciekawe, nie dopytywał się, jakiego ma raka, tak jakby bagatelizował swoją poważną chorobę. Wiedział, że wielu się za niego modli i wierzył, że modlitwa mu pomaga. To nie było udawane.

Wiemy, że koty w domu państwa Kilarów miary wyjątkową pozycję. Zapełniały jakąś lukę?

Niewątpliwie pan Wojciech miał kota na punkcie kotów. Na pierwszym miejscu stawiał jednak człowieka. Po jego śmierci usłyszeliśmy o jego wielu dobrych uczynkach wobec bliźnich, które za życia ukrywał. Fundował stypendia młodym muzykom, ułatwiał start zawodowy lekarzom, pomagał bliskim, ale i nieznanym osobom, które potrzebowały wsparcia.

Wojciech Kilar nie ukrywał, że miał słabość do markowych koszul i wód toaletowych, do najnowszych modeli mercedesów. Podobno rzadko wyjmował je z garażu?

"Takie piękne życie"

W ostatnim etapie życia robił sobie szybkie przejażdżki pod Częstochowę czy Kraków, bo lubił czuć prędkość. Kupował tylko piękne rzeczy, ale nie nazwałabym tego słabością, a raczej upodobaniem do piękna. Zdarzało się jednak, kiedy, na przykład, przez dziewięć miesięcy komponował “Mszę dla pokoju”, to nic nie kupował. Siedział w domu jak pustelnik.

Dążył do świętości?

Wiedział, że to najważniejsze zadanie każdego katolika. Po jego pogrzebie wielu mówiło o nim i jego żonie, że to było święte małżeństwo.

Piszesz, że żył wspaniale, tylko śmierć miał okrutną, strasznie cierpiał. Czy jest w tym jakaś sprawiedliwość?

W tej kwestii nie ma sprawiedliwości. Nie byłam z nim w tych ostatnich godzinach, ale wracam do nich dzięki wspomnieniom moich rozmówców. Chciałabym, żeby czytelnik, tak jak oni, mógł go potrzymać za rękę, gdy odchodził. Na szczęście pan Wojciech całkiem nie umarł, trwa w swojej muzyce.

Wzruszający jest twój opis jego odchodzenia. Kiedy gasnął, wyszeptał do pielęgniarki, która się nim opiekowała: “Umieram”. Myślisz. że nie bał się śmierci?

Mówił mi wcześniej, że boi się umierania, a nie śmierci. To jego wyznanie: “Umieram”, wypowiedziane przy pani Sandrze, było bardzo mężne. Stracił przytomność krótko przed swoim odejściem.

Każdy z nas jest bardziej dumny z tych. a nie innych osiągnięć. Twoim zdaniem, które utwory Wojciecha Kilara były najważniejsze dla niego samego?

Myślę, że dla niego ważna była “Missa pro pace”. Cieszył się, że wysłuchał jej papież Jan Paweł n, a potem przysłał list ze słowami, że słuchaczy ogarnęła „harmonia ducha”. Chociaż po n Koncercie na fortepian i orkiestrę, napisanym krótko po katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem, też powiedział, że teraz mógłby już umrzeć. Warto dodać, że muzyka była u niego na drugim miejscu. “Najważniejsze jest życie” – przekonywał.

Portret Wojciecha Kilara “Takie piękne życie” na rynku pojawi się 21 października. Spotkanie z autorką: 5 listopada o godz. 18.00 w NOSPR i 9 listopada o 17.00 w Galerii Ateneum w Katowicach.

Całość: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/8998347,znalazla-klucze-do-wojciecha-kilara,id,t.html

18-10-2015, 15:23

Finał IV edycji Obiektywnie Śląskie. Zdjęcie i lista laureatów  »

Dziennik Zachodni
Paweł Szałankiewicz
18-10-2015

W piątek w budynku Centrum Scenografii Polskiej Muzeum Śląskiego miał miejsce uroczysty finał VI edycji konkursu Obiektywnie śląskie. W konkursie wyróżniono kilkunastu laureatów konkursu. VI edycja konkursu Obiektywnie Śląskie zakończyła się 15 września – do tego czasu można było nadsyłać zdjęcia, filmy i fotokasty. Łącznie do konkursu zgłoszono 164 prace obrazujące nasz region. Poniżej lista laureatów konkursu, którą ogłoszono 16 października.

Laureaci VI edycji konkursu "Obiektywnie śląskie"

FOTOREPORTAŻE:

I MIEJSCE “Ramzes” autor: Marcin Urbanowicz

I MIEJSCE “Rugbyści” autor: Krzysztof Gołuch

II MIEJSCE “Wiejskość miast” autor: Tomasz Motłoch

III MIEJSCE “Pan Józef” autor: Maciej Goliszewski

WYRÓŻNIENIA:

“Chrystusie” autor: Agnieszka Tłoczkowska

“Słońce nad Barbarą” autor: Michał Kaczorek

“Dożynkowe przygotowania” autor: Błażej Duk

“Moje miejsce” autor: Katarzyna Loth

“Widoki” autor: Maciej Mutwil

“Zmysłowe Katowice” autor: Krzysztof Przybysz

“Odczarowane podwórka” autor: Anna Stachura-Piechocka”

“Architektoniczna tożsamość Śląska” autor: Michał Janda

FOTOKAST:

I miejsce “Podobo mi się to” Bartłomiej Zylla

Wyróżnienia:

“W poszukiwaniu tożsamości” Marek Locher

“Tajemnice” Agnieszka Zmuda

“Zwyczajny materiał” Ewa Niewiadomska, Piotr Wójcik

FILMY

Wyróżnienia:

“Melodia codzienności” Igor Jasiołek, Kamil Plewniok

“Anioł Erwina” Karolina Rogosz

“Krystyna” Natalia Jonderko

NAGRODA PUBLICZNOSCI:

INDUSTRIADA- Anna Ścigaj – 734 głosy

NAJGRYFNIEJSZY OPIS:

W poszukiwaniu tożsamości – Marek Locher

Podobo mi się to – Bartłomiej Zylla

Pokolenie – Kamila Ptaszyńska

Całość: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/9006119,final-iv-edycji-obiektywnie-slaskie-zdjecia-i-lista-laureatow,id,t.html