Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

23-11-2015, 17:43

Dziennikarki TVP: Gliński ma rację, telewizja nie pełni misji, a dziennikarze pomylili role  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
23-11-2015

Agata Ławniczak i Elżbieta Ruman, dwie wieloletnie dziennikarki Telewizji Polskiej, wystosowały oświadczenie, w którym popierają stwierdzenie prof. Piotra Glińskiego, że TVP Info “uprawia propagandę i manipulację od kilku lat”. – Od dawna mamy poczucie, że telewizja publiczna nie pełni roli do jakiej została powołana, nie jest zdolna do rzeczywistego pluralizmu i respektowania przez dziennikarzy zasady bezstronnego opisu rzeczywistości. Zbyt wielu dziennikarzy pracujących dla TVP pomyliło role – stali się stroną w walce politycznej, światopoglądowej i kulturowej i tym samym utracili wiarygodność – oceniają dziennikarki.

W niedzielę wieczorem minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński na początku burzliwej rozmowy z Karoliną Lewicką w programie TVP Info “Minęła dwudziesta” stwierdził, że TVP Info “uprawia propagandę i manipulację od kilku lat. I to się zmieni. Ponieważ tak Telewizja Publiczna funkcjonować nie powinna”. Dziennikarze TVP Info i prezes TVP w oficjalnym liście domagają się, żeby za to przeprosił. Jednocześnie prezes TVP czasowo odsunął Lewicką od prowadzenia tego programu i skierował sprawę do bezzwłocznego rozpatrzenia przez Komisję Etyki TVP.

W poniedziałek w południe na stronie internetowej Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich pojawiło się oświadczenie w tej sprawie podpisane przez Agatę Ławniczak i Elżbietę Ruman. Pierwsza pracowała w Telewizji Polskiej przez 21 lat, w ostatnich latach jako przewodnicząca związku zawodowego Wizja krytykowała przeniesienie kilkuset pracowników nadawcy do spółki zewnętrznej LeasingTeam. Została zwolniona dyscyplinarnie latem br. Natomiast Elżbieta Ruman jest związana z Redakcją Katolicką TVP.

Dziennikarki odniosły się do słów ministra kultury o “propagandzie i manipulacji” w TVP Info, stwierdzając: “My, dziennikarze TVP i wielu innych mediów, ze smutkiem musimy przyznać rację Prof. Glińskiemu”.

- Od dawna mamy poczucie, że telewizja publiczna nie pełni roli do jakiej została powołana, nie jest zdolna do rzeczywistego pluralizmu i respektowania przez dziennikarzy zasady bezstronnego opisu rzeczywistości. Zbyt wiele na to dowodów każdego dnia dają także programy TVP Info gwałcąc przy tym standardy dziennikarskie, godząc się na rozmaite manipulacje, aby ich twórcy mieli prawo się oburzać na słowa wicepremiera i ministra kultury – skrytykowały Ławniczak i Ruman. – Niestety, dziennikarze mający odwagę by przeciwstawiać się praktykom nierzetelnego dziennikarstwa służącego interesom kierownictwa TVP oraz ich politycznych mocodawców, zostali w ostatnich latach brutalnie zmarginalizowani lub wyrzuceni z telewizji – dodały.

Zdaniem dziennikarek w tym świetle protest zespołu TVP Info i prezesa TVP przeciw wypowiedzi ministra jest nieuzasadniony i niestosowny. – Uznanie słów prawdy za “obraźliwe” kłóci się nie tylko z pierwszą powinnością dziennikarzy jaką jest docieranie do prawdy, stoi w sprzeczności z faktami, zdrowym rozsądkiem i nachalnie wpisuje się w praktykę orwellowskiego “Ministerstwa Prawdy” – stwierdziły w oświadczeniu. – Zbyt wielu dziennikarzy pracujących dla TVP pomyliło role – stali się stroną w walce politycznej, światopoglądowej i kulturowej i tym samym utracili wiarygodność. Zgodzili się być usługodawcami czego nie można zaakceptować w kraju demokratycznym, w mediach publicznych – oceniły.

List zamieściło też wPolityce.pl, gdzie pojawiły się pod nim dodatkowe nazwiska: Krzysztofa Skowrońskiego (prezesa SDP), Macieja Mazurka, Jacka Karnowskiego, Jolanty Hajdasz i Marzeny Nykiel.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/dziennikarki-tvp-glinski-ma-racje-telewizja-nie-pelni-misji-a-dziennikarze-pomylili-role#

23-11-2015, 13:52

Komisja Etyki TVP oceni zachowanie Karoliny Lewickiej  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
PP
23-11-2015

Komisja Etyki TVP zbada sprawę zachowania dziennikarki TVP Info Karoliny Lewickiej podczas jej niedzielnej rozmowy z wicepremierem prof. Piotrem Glińskim. Do tego czasu Lewicka będzie zawieszona w roli prowadzącej magazyn “Minęła dwudziesta”.

Karolina Lewicka w niedzielę wieczorem w TVP Info prowadziła program “Minęła dwudziesta”, którego gościem był wicepremier i minister kultury prof. Piotr Gliński. Rozmowa dotyczyła przede wszystkim interwencji prof. Glińskiego w sprawie premiery sztuki “Śmierć i dziewczyna” we wrocławskim Teatrze Polskim. Dyskusja była niespokojna, prof. Gliński już na początku stwierdził, że TVP Info “uprawia propagandę i manipulację od kilku lat. I to się zmieni. Ponieważ tak Telewizja Publiczna funkcjonować nie powinna”. Minister starał się czytać i wyjaśniać pismo, które wysłał w sprawie spektaklu marszałkowi województwa dolnośląskiego, natomiast Lewicka przerywała, zadając konkretne pytania i prosząc wielokrotnie o odpowiedzi, gdy ich nie otrzymywała.

Po programie prezes TVP Janusz Daszczyński zdecydował o zawieszeniu dziennikarki w obowiązkach. Uznał bowiem, że  - jak napisano w komunikacie prasowym TVP – “sposób prowadzenia programu odbiegał od standardów, które obowiązują w TVP. Prezes „w porozumieniu z kolegium programowym” skierował także sprawę Karoliny Lewickiej do rozpatrzenia przez Komisję Etyki TVP. Ma one zająć stanowisko w niej “bez zbędnej zwłoki”.

Do tego czasu Karolina Lewicka pozostanie zawieszona, ale tylko w roli prowadzącej magazyn “Minęła dwudziesta”. Pozostałe aktywności zawodowe dziennikarka ma realizować jak dotychczas. Lewicka prowadzi też poranne rozmowy w TVP Info (dziś rano gościła Marka Sawickiego) czy przygotowuje materiały dla “Wiadomości” TVP1.

Jednocześnie zespół TVP Info wystosował list otwarty do prof. Piotra Glińskiego, w którym protestuje przeciwko wypowiedzianym przez niego na antenie słowom, że stacja “uprawia propagandę”. – Pańskie słowa obrażają nas, naszą antenę i Telewizję Polską. Uważamy, że określenia, których Pan użył są niesprawiedliwe. Czujemy się Pańskimi słowami dotknięci. Nie życzymy sobie, by ani Pan, ani ktokolwiek inny, posiadający lub nieposiadający władzę, tak mówił o nas lub innych dziennikarzach - stwierdzają członkowie zespołu TVP Info, domagając się od wicepremiera przeprosin. Pod listem poza pracownikami kanału podpisał się tez prezes Janusz Daszczyński.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/komisja-etyki-tvp-oceni-zachowanie-karoliny-lewickiej

23-11-2015, 13:18

Dyrektor TAI Tomasz Sygut staje w obronie Karoliny Lewickiej  »

Press
RUT
23-11-2015

Tomasz Sygut, dyrektor Telewizyjnej Agencji Informacyjnej, zwrócił się do prezesa Telewizji Polskiej Janusza Daszczyńskiego o przywrócenie do pracy Karoliny Lewickiej – dziennikarki TVP Info, którą prezes TVP zawiesił w niedzielę w obowiązkach prowadzącej “Minęła dwudziesta”.

Jak się dowiedział “Presserwis”, Sygut wysłał do prezesa TVP list, w którym napisał: “z ogromnym zdziwieniem i niepokojem przyjąłem informację o zawieszeniu przez Pana Prezesa redaktor Karoliny Lewickiej. W mojej ocenie, w niedzielnym wydaniu programu “Minęła dwudziesta”, prowadzonym przez redaktor Lewicką, nie doszło do zaniedbań czy też złamania dziennikarskich standardów, które mogłyby skutkować tak dotkliwą karą” – stwierdził dyrektor TAI. Przypomnijmy, że w niedzielę wieczorem Karolina Lewicka prowadząc program, stanowczo usiłowała nakłonić swojego gościa, wicepremiera Piotra Glińskiego do odpowiadania na jej pytania, zamiast wygłaszania oświadczeń. Ponieważ oboje obstawali przy swoim, wymiana zdań przybierała coraz ostrzejsze tony. Zdenerwowany Gliński powiedział m.in.: “To jest program propagandowy, tak jak wasza stacja uprawia propagandę i manipulację od kilku lat. I to się zmieni. Ponieważ tak telewizja publiczna funkcjonować nie powinna”. Zdaniem dyrektora TAI “jeśli ktoś w studiu zachowywał się nieodpowiednio, to wicepremier, minister kultury prof. Gliński”.

Po programie zespół TVP Info wystosował do wicepremiera list otwarty, protestując przeciwko tym słowom, które – jak napisali dziennikarze – “obrażają nas, naszą antenę i Telewizję Polską”. Pod listem podpisał się też prezes Daszczyński, na co powołuje się dzisiaj dyrektor TAI, prosząc prezesa “o przemyślenie decyzji i przywrócenie do programu redaktor Lewickiej”

“Dziennikarz ma w swoich obowiązkach zadawanie pytań” – argumentuje Sygut. „Zawieszenie redaktor Lewickiej to zły sygnał do zespołu – nie krytykuj, nie domagaj się odpowiedzi, toleruj protekcjonalne zachowanie – bo w innym razie zostaniesz zawieszony” – podkreśla, dodając: “Jako szef Telewizyjnej Agencji Informacyjnej, a przede wszystkim dziennikarz, nie mogę tego zaakceptować”.

Proszony o komentarz w tej sprawie Tomasz Sygut odesłał nas do rzecznika prasowego TVP. Nie uzyskaliśmy też jeszcze odpowiedzi prezesa telewizji.

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/50711,Dyrektor-TAI-Tomasz-Sygut-staje-w-obronie-Karoliny-Lewickiej

23-11-2015, 12:22

Karolina Korwin Piotrowska informuje na Onecie, że Onet ją cenzuruje  »

Press
(JM)
23-11-2015

Karolina Korwin Piotrowska została poproszona przez pracownika Grupy Onet-RASP o usunięcie akapitu krytykującego dziennik “Fakt”. Poinformowała o tym na portalu Onet.pl. – Pierwszy raz mnie ocenzurowano, to dosyć zabawne – mówi Korwin Piotrowska. – Traktowaliśmy tę komunikację jako normalną praktykę redakcyjną – pracę nad tekstem – odpowiada Onet.

Karolina Korwin Piotrowska

Chodzi o tekst “Martyna na krańcu wytrzymałości” opublikowany w serwisie Onet Autorzy 18 listopada br. Korwin Piotrowska pisała tam o mediach, które podawały według niej nieprawdziwe informacje dotyczące życia prywatnego Martyny Wojciechowskiej, redaktor naczelnej “National Geographic Polska”. W opublikowanym trzy dni później, również w serwisie Onet Autorzy, tekście “Kwestia etyki” autorka ujawniła, że Grupa Onet-RASP poprosiła ją o usunięcie jednego z akapitów tekstu o Wojciechowskiej.

“Wczoraj wieczorem dostałam maila z prośbą, abym wycięła część z tekstu o Martynie Wojciechowskiej. Przez 20 lat nikt mnie nie cenzurował. Do wczoraj” – pisze Korwin Piotrowska w “Kwestii etyki”. Przytacza w tekście maila, jakiego dostała od Natalii Zbierskiej-Palmy, content manager w Onet Autorzy. Napisała ona: “Naszych prawników zaniepokoił akapit: »Dzisiaj dowiedziałam się, że Filip Chajzer podaje do sądu “Fakt”. Wiem, że Martyna chce zrobić to samo gazecie, która zrobiła o niej wspomniany okładkowy tekst. Oby Filip i Martyna wygrali w sądzie, oby udało im się, tej bezkarnej bandzie sfrustrowanych mediaworkerów, bo nie nazwę ich dziennikarzami, zrobić z zadków przysłowiową “jesień średniowiecza”. Bo w to, że zaczną myśleć głową a nie dupskiem czy portfelem raczej wątpię«.

Wypowiedź ta jest nacechowana agresją (…) proszę także wziąć pod uwagę fakt, że pisząc w ten sposób o dzienniku »Fakt« uderza Pani także w Grupę Onet-RASP (…). Stąd kieruję do Pani serdeczną prośbę o usunięcie wspomnianego akapitu z artykułu” – pisała w mailu Zbierska-Palma. Korwin Piotrowska usunęła ten akapit z tekstu o Wojciechowskiej, a o całej sytuacji poinformowała czytelników w kolejnym tekście.

- Cały czas się uczę, teraz się nauczyłam, że etyka “Faktu” jest fajna, a moja etyka jest niefajna – komentuje Korwin Piotrowska. Mówi również, że Grupa Onet zapewniła ją, że w dalszym ciągu jest zainteresowana współpracą, ale to czas pokaże, jak będzie ona się układać. Teksty w serwisie Onet Autorzy twórcy dodają sami. W chwili zamykania “Presserwisu” tekst “Kwestia etyki” pozostawał dostępny na stronie Onetu.

- Sprzeciwiamy się nadużywaniu słowa cenzura przez panią Karolinę Korwin Piotrowską w odniesieniu do uwag przesłanych przez Onet do jej tekstu, który opublikowała na naszych łamach. Naszym celem było zwrócenie uwagi autorki na informację o procesie, który się nie toczy oraz o pozwie, który nigdy nie wpłynął. Autorka powołała się na taką informację w swoim felietonie – wyjaśnia Marzena Suchan, redaktor naczelna serwisów informacyjnych Onetu.

Suchan tłumaczy, że przesłany przez jedną z pracowniczek mail nie był żądaniem, a prośbą. – Trudno zatem mówić tu o cenzurze. Traktowaliśmy tę komunikację jako normalną praktykę redakcyjną – pracę nad tekstem. W dodatku prośbę otwartą na polemikę – dodaje.

- Jesteśmy również rozczarowani faktem, że na Facebooku, gdzie autorka umieściła linki do swoich felietonów, pozwala sobie na komentarze godzące w dobre imię tak Onetu, jak i grupy Onet-RASP – komentuje Marzena Suchan. Według niej, Karolina Korwin Piotrowska udowadnia, że “współpraca z Grupą Onet-RASP w jej interpretacji polega na tym, że jej wolno opublikować wszystko, co uderza w nasze dobre imię, a nam pozostaje to znosić i zapłacić za tę współpracę”. – Pozostawiamy czytelnikom ocenę postawy Karoliny Korwin Piotrowskiej. Tekstów nie usuniemy, honorarium przelejemy – zaznacza Suchan i stwierdza: – Wierzymy, że wolność słowa nie powinna zastępować odpowiedzialności za słowo. Uważamy, że dobra współpraca powinna polegać na dobrej woli obu stron.

Całość: http://www.press.pl/newsy/internet/pokaz/50710,Karolina-Korwin-Piotrowska-informuje-na-Onecie_-ze-Onet-ja-cenzuruje

23-11-2015, 06:32

Zespół TVP Info i prezes TVP chcą przeprosin od prof. Glińskiego za słowa o “propagandzie i manipulacji”  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
23-11-2015

Dziennikarze TVP Info w niedzielę wieczorem przygotowali list otwarty do ministra kultury prof. Piotra Glińskiego z żądaniem przeprosin za wypowiedziane na jej antenie stwierdzenie, że stacja “uprawia propagandę i manipulację od kilku lat”. Pod listem podpisał się także prezes Telewizji Polskiej.

Prof. Gliński w niedzielę wieczorem był gościem Karoliny Lewickiej w programie “Minęła dwudziesta”. Na początku burzliwej rozmowy nowy minister kultury stwierdził: “To jest program propagandowy, tak jak wasza stacja uprawia propagandę i manipulację od kilku lat. I to się zmieni. Ponieważ tak telewizja publiczna funkcjonować nie powinna”. W konsekwencji jej zachowania w czasie wywiadu Lewicka została zawieszona przez prezesa TVP Janusza Daszczyńskiego.

Dziennikarze stacji krótko po emisji programu przygotowali list wyrażający protest przeciw wypowiedzi ministra kultury.

- Pańskie słowa obrażają nas, naszą antenę i Telewizję Polską. Uważamy, że określenia, których Pan użył są niesprawiedliwe. Czujemy się Pańskimi słowami dotknięci. Nie życzymy sobie, by ani Pan, ani ktokolwiek inny, posiadający lub nieposiadający władzę, tak mówił o nas lub innych dziennikarzach – stwierdzają członkowie zespołu TVP Info. – Żądamy przeprosin wypowiedzianych tak, jak powyższe obraźliwe słowa, na naszej antenie – dodają.

Pod listem podpisało się wielu pracowników kanału, a także Janusz Daszczyński. Według wPolityce.pl inicjatorem pisma jest Jarosław Kulczycki.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/zespol-tvp-info-i-prezes-tvp-chca-przeprosin-od-prof-glinskiego-za-slowa-o-propagandzie-i-manipulacji

23-11-2015, 05:05

Piotr Gliński: mamy mandat społeczny do przekształceń w mediach publicznych  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
Łukasz Brzezicki
23-11-2015

W mediach publicznych będzie znacznie więcej pozycji misyjnych. Trzeba odbudować funkcję edukacyjną telewizji publicznej i przywrócić pozycję Teatru Telewizji jako teatru dla każdego Polaka. Dostęp do kultury wyższej powinien być spopularyzowany – o planowanej reformie mediów publicznych opowiada Wirtualnemedia.pl prof. Piotr Gliński, wicepremier i minister kultury i dziedzictwa narodowego.

Łukasz Brzezicki: Na jakim etapie prac znajduje się projekt nowej ustawy medialnej?

Minister Piotr Gliński

Prof. Piotr Gliński: W finalnej fazie przygotowań. Najprawdopodobniej we wtorek poseł Krzysztof Czabański otrzyma nominację na pełnomocnika rządu ds. reformy mediów publicznych. Ze względów formalnych zdecydować musi o tym rząd, a najbliższe posiedzenie odbędzie się właśnie tego dnia. Krzysztof Czabański zajmie się Telewizją Polską, Polskim Radiem, oddziałami lokalnymi i Polską Agencją Prasową.

Media publiczne zostaną przekształcone w instytucje użyteczności publicznej, inaczej zwane narodowymi instytucjami kultury. Tak jak Opera Narodowa czy Filharmonia Narodowa. Nie będą podlegać rygorom spółek, które powinny walczyć o swoje wyniki ekonomiczne. Skupią się na realizacji dobra publicznego i misji, z czym obecnie na niektórych antenach mamy problem. Niektórzy redaktorzy lepiej te obowiązki wypełniają, a inni w mojej ocenie podejmują złe działania.

Co się zmieni po reformie?

Na pewno znacznie więcej będzie pozycji misyjnych oraz rysu obywatelskiego – ustawa o działalności pożytku publicznego mówi wyraźnie, że organizacje obywatelskie powinny być obecne w mediach publicznych, a prawie ich tam nie ma. Bardzo spłaszczona została również funkcja edukacyjna telewizji publicznej. To wszystko trzeba zbudować. Nie będziemy na pewno oszczędzali na Teatrze Telewizji, bo chcemy przywrócić jego pozycję jako teatru dla każdego Polaka, dla masowego odbiorcy. Dostęp do kultury wyższej w mediach publicznych powinien być spopularyzowany.

Kiedy projekt trafi do Sejmu?

Chcemy, żeby projekt trafił do Sejmu w ciągu najbliższych dwóch miesięcy.

Będzie on procedowany tak szybko jak ostatnio ustawa o Trybunale Konstytucyjnym?

Nie. Ustawa o TK była faktycznie dość szybko wprowadzona, ponieważ chodziło o zatrzymanie naruszania zasad demokratycznych w sytuacji, kiedy niekonstytucyjnie wybrani zostali sędziowie. Trzeba było to zakończyć. Natomiast na reformę mediów publicznych będzie na pewno więcej czasu. Ta sprawa wymaga dyskusji z różnymi środowiskami, ale to nie znaczy, że będziemy dyskutowali miesiącami. Mamy mandat społeczny do przekształceń i pewną koncepcję do zaproponowania. Chcemy przeprowadzić tę reformę w krótkim czasie. Sądzę, że w dwa, góra trzy miesiące powinniśmy wszystko przekształcić. Jeżeli przez społeczeństwo zostanie to źle odebrane to za cztery lata będzie można nas z tego rozliczyć.

Chciałbym zaznaczyć, że poprzednia władza oszukiwała społeczeństwo. Najpierw weszła w dyskusję z obywatelskim projektem ustawy medialnej, który był jakąś propozycją rozwiązania, w moim ujęciu lepszą niż upolitycznienie mediów, natomiast miał też swoje wady. Po czym stwierdzono, że ten projekt jest niedobry i zostanie przedstawiony własny. Nie dotrzymano danego słowa (projekt ustawy w 2010 roku przygotował Komitet Obywatelski Mediów Publicznych, wspierany przez premiera Donalda Tuska, później klub PO wycofał poparcie dla zawartych w nim pomysłów, m.in. opłaty audiowizualnej – przyp. red.).

Czy ta reforma pociągnie za sobą wymianę zarządów Telewizji Polskiej i Polskiego Radia?

Tak, będziemy do tego zmierzali. Nie jesteśmy zadowoleni z realizacji zadań przez obecne władze. Chcemy, żeby zarządy w mediach publicznych były jednoosobowe, żeby odpowiedzialna była jedna osoba, którą można wymienić przy złym wypełnianiu obowiązków. Jeżeli nawet szefem instytucji zostanie ktoś kojarzony z opcją polityczną to będzie odwoływalny natychmiast. Dość tych przetargów pomiędzy różnymi grupami politycznymi, typu – PSL i SLD coś wrzucają, PO daje kawałek i tak się chłopcy dzielą. Traci na tym dobro publiczne.

Czy wyborem władz mediów publicznych zajmie się Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji?

Najprawdopodobniej w nowej ustawie medialnej zostanie to zmienione. Odpowiedzialnego za daną instytucję medialną wyznaczy inna rada, która będzie pełniła funkcję komisji konkursowej. Takie rozwiązanie jest zależne od decyzji politycznej, bo instytucje kultury w Polsce podlegają Ministerstwu Kultury, a minister kultury jest politykiem.

Czy w tej nowej radzie zasiądą politycy?

Raczej ludzie mediów, którzy będą powoływani przez ministra kultury.

Skoro kierownictwo TVP zostanie zmienione, a zarząd ma być jednoosobowy, to jak pan oceni trwający właśnie konkurs uzupełniający na dwóch członków zarządu? W piątek nastąpiło otwarcie kopert, jest 12 kandydatów.

Nie ekscytuję się tym konkursem, ponieważ nie wiążę żadnych nadziei z reformą mediów publicznych według dotychczasowych regulacji. Przez osiem ostatnich lat nie udało się takiej reformy przeprowadzić. Ludzie, którzy w tej chwili rządzą mediami publicznymi nie są zainteresowani zmianami. My uzyskaliśmy mandat od społeczeństwa i przeprowadzimy zmiany.

Czy Ministerstwo Kultury cofnie wotum zaufania dla swoich przedstawicieli w radach nadzorczych TVP i Polskiego Radia?

Zobaczymy jak będziemy realizować plan reformy. W tej chwili nie ma jeszcze podjętych żadnych decyzji. Proszę pamiętać, że jestem ministrem od tygodnia, a moi wiceministrowie dopiero zostali powołani. W poniedziałek rano spotykam się w resorcie z nowym kierownictwem i wówczas będą podejmowane kolejne decyzje.

Jak zmieni się finansowanie mediów publicznych?

Projekt nie jest jeszcze zatwierdzony, ale najprawdopodobniej wprowadzona zostanie opłata audiowizualna, która będzie dotyczyła każdego obywatela. Chcemy, żeby finansowanie mediów publicznych odbywało się w sposób masowy i bezdyskusyjny. Premier Donald Tusk narobił dużego kłopotu Polakom, nawołując do niepłacenia abonamentu radiowo-telewizyjnego. Później zapewniał, że za jego władzy nie będzie windykowania zaległości abonamentowych, co nie zostało dotrzymane. To jest zniszczenie dobra publicznego przez premiera Tuska i prawdopodobnie nie uda nam się odbudować wpływów abonamentowych.

W skali miesiąca jaka to będzie opłata?

Na pewno niewielka, konkretnej kwoty obecnie nie podam. Spodziewamy się, że uzyskamy od 1 do 1,5 mld zł wpływów rocznie.

A co z tą częścią społeczeństwa, która nie konsumuje mediów publicznych? Nieposiadanie telewizora staje się modą, a rozgłośni radiowych można słuchać na urządzeniach mobilnych.

Jestem zwolennikiem takiego rozwiązania, aby osoby, które nie chcą uiszczać opłaty audiowizualnej wypełniały w tej sprawie oświadczenie, które później będą mogły wycofać.

Z mediów publicznych nie znikną reklamy. Dlaczego?

Nie chcemy odebrać im prawa do emisji reklam, bo zawsze są one źródłem pieniędzy na realizację misji. Nie rezygnujemy z reklam, chociaż one w dalszym ciągu będą ograniczone. Nadal nie można będzie przerywać programów i filmów blokami reklamowymi.

Czy w mediach narodowych jest miejsce na rozrywkę i jak ta rozrywka powinna być definiowana?

Oczywiście, że rozrywka ma swoje miejsce. W szerokim pojęciu “narodu” mieści się wielorakość, chociaż trzonem wciąż pozostaje tradycja, kultura, historia, język i wspólnotowość, bo naród to jest wspólnota wyobrażona, jak mówił Benedict Anderson.

Czy w misję wpisują się formaty takie jak “The Voice of Poland” czy “Rolnik szuka żony”?

To już pytanie do osoby, która te media poprowadzi. Moja opinia jest dość prosta: wszystko, co jest zrobione ze smakiem, pomysłowo i inteligentnie – nadaje się. To mogą być oryginalne pomysły, ale czasami może być inteligentne przeniesienie czyjejś koncepcji. Nie ma jednej matrycy. Wierzę w kreatywność polskich twórców, którzy potrafią wymyślać ciekawe i przede wszystkim misyjne formaty. “Rolnik szuka żony”, będąc programem rozrywkowym, może mieć także w sobie element misji.

Jak pan ocenia prowadzony przez Polskie Radio proces cyfryzacji? Opór nadawców komercyjnych przed dołączeniem do tego procesu jest duży. Czy Ministerstwo Kultury będzie rozmawiać z nadawcami komercyjnymi na temat cyfryzacji?

Będziemy się temu przyglądali. Postaramy się dbać o to, żeby cyfryzacja przebiegała z realizacją dobra publicznego. Na razie jesteśmy przed analizą tych kwestii.

PiS chce wprowadzić 65 proc. podatek od odpraw dla managerów spółek Skarbu Państwa. Projekt ustawy jest już w Sejmie, a ustawa ma obowiązywać od 1 stycznia 2016 roku. Czy ten przepis dotyczy również managerów z mediów publicznych?

Po reformie media publiczne nie będą spółkami tylko narodowymi instytucjami kultury, więc ich ten przepis nie będzie dotyczył. Poza tym, wynagrodzenia i odprawy dyrektorów instytucji kultury są niższe niż wynagrodzenia prezesów spółek Skarbu Państwa.

Prof. Piotr Gliński – w ostatnich wyborach parlamentarnych zdobył mandat posła z listy Prawa i Sprawiedliwości. Od listopada br. pełni funkcję pierwszego wicepremiera oraz ministra kultury i dziedzictwa narodowego w rządzie Beaty Szydło. Z wykształcenia jest socjologiem, a w 2008 roku uzyskał tytuł profesora nauk humanistycznych. Pracował jako nauczyciel akademicki. W latach 2005-2011 przewodniczył Polskiemu Towarzystwu Socjologicznemu. W poprzedniej kadencji był kandydatem PiS na premiera, zgłoszonym wraz z wnioskiem o konstruktywne wotum nieufności dla rządu Donalda Tuska oraz przewodniczącym rady programowej PiS.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/piotr-glinski-mamy-mandat-spoleczny-do-przeksztalcen-w-mediach-publicznych-wywiad