Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

29-12-2015, 05:06

Jarosław Sellin: trzeba wyostrzyć przepisy antymonopolowe i zachęcać polski kapitał do mediów  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
29-12-2015

Wiceminister kultury Jarosław Sellin zapowiedział, że oprócz zreformowania mediów publicznych należy wprowadzić nowe przepisy dotyczące mediów prywatnych, zmniejszające udział w nich kapitału zagranicznego.

Jarosław Sellin

Krzysztof Czabański, wiceminister kultury i pełnomocnik rządu ds. reformy mediów publicznych, już na początku grudnia poinformował, że projekt ustawy o mediach publicznych jest gotowy, jednak jak dotąd dokument nie trafił do Sejmu. – Pewne rzeczy były konieczne do doprecyzowania, stąd to lekkie opóźnienie – tłumaczył to w poniedziałek w radiowej Trójce Jarosław Sellin.

W międzyczasie okazało się, że reforma zostanie podzielona na dwie ustawy: pierwsza określi normy prawno-organizacyjne mediów publicznych i metodę wybierania i kontroli ich władz, natomiast druga – nowy sposób ich finansowania oparty na powszechnej opłacie audiowizualnej zamiast abonamentu RTV.

Jarosław Sellin nie ujawnił, czy projekt pierwszej ustawy zostanie zgłoszony jako poselski czy rządowy (ten pierwszy wariant oznacza dużo krótszy czas procedowania dokumentu). – To kwestia decyzji politycznej. Sami posłowie wyrażają wielkie zainteresowanie, żeby taki projekt zgłosić, bo na spotkaniach z naszymi wyborcami od wielu lat wyrażano oczekiwania, żeby doprowadzić do reformy mediów publicznych – stwierdził wiceminister kultury. W poniedziałek wieczorem projekt nowelizacji dotychczasowej ustawy o radiofonii i telewizji trafił do Sejmu jako projekt grupy posłów PiS.

Sellin zaznaczył, że proponowana ustawa będzie szeroko konsultowana, także ze środowiskiem dziennikarskim. – Debata publiczna odbywa się w Sejmie, wyobrażam też sobie, że takie debaty na temat tego projektu mogą odbywać się w poszczególnych regionach, bo wszędzie są środowiska dziennikarskie, które są zainteresowane tą sprawą – powiedział. Nie przesądził, czy ustawa może wejść w życie przed końcem stycznia, co w wywiadzie dla “Gazety Polskiej” zasugerowała ostatnio premier Beata Szydło.

Na początku grudnia Elżbieta Kruk, posłanka PiS pracująca w zespole przygotowującym ustawy o mediach publicznych, stwierdziła, że powinny zostać wprowadzone bardziej restrykcyjne przepisy antymonopolowe na rynku mediów prywatnych, tak żeby zmniejszyć tam udział zagranicznych podmiotów, zwłaszcza niemieckich wydawców prasowych (więcej o tym). W ustawie o finansowaniu mediów publicznych ma pojawić się opłata, którą na ich rzecz będą ponosić media prywatne. Tydzień temu w wywiadzie dla “Dziennika Gazety Prawnej” potwierdził to Krzysztof Czabański, mówiąc o nadawcach prywatnych: “Zostaną obciążeni opłatą na rzecz mediów publicznych. Prezentów nie będzie”.

Również zdaniem Jarosława Sellina należy inaczej uregulować prywatną część rynku mediów. – To nie jest normalne w skali europejskiej, żeby 80-90 proc. prasy regionalnej było w rękach kapitału zagranicznego i to z jednego kraju – z Niemiec – ocenił w Trójce, dodając, że taka sytuacja jest przede wszystkim pokłosiem przekształceń własnościowych z początku lat 90. – Uważam, że trzeba wyostrzyć przepisy antymonopolowe, wzmocnić Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, ale też na tyle zachęcać polski kapitał do kupowania – w razie czego, gdyby pojawiła się koniunktura w mediach prywatnych, żeby był do tego gotowy, kiedy te akcje będą sprzedawane przez kapitał zagraniczny – wyliczył Sellin.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/jaroslaw-sellin-trzeba-wyostrzyc-przepisy-antymonopolowe-i-zachecac-polski-kapital-do-mediow

29-12-2015, 05:02

PiS skróci kadencje zarządów TVP i Polskiego Radia. Projekt ustawy już w Sejmie  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
Łukasz Brzezicki
29-12-2015

Do Sejmu wpłynął poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o radiofonii i telewizji, w której posłowie PiS chcą skrócić kadencje obecnych zarządów Telewizji Polskiej i Polskiego Radia oraz zmienić sposób wyboru nowych władz. Nowelizacja ma przygotować media publiczne do kolejnego etapu reformy.

O tym, że PiS podzieli reformę mediów publicznych na dwie ustawy portal Wirtualnemedia.pl informował jako pierwszy w połowie grudnia br. Projekt pierwszej z nich wpłynął do Sejmu w poniedziałek wieczorem – jest to ustawa o zmianie ustawy o radiofonii i telewizji i ma przygotować media publiczne do bardziej gruntownych zmian.

Dokumentu nie ma jeszcze na stronach sejmowych, ale jak wynika naszych informacji ustawa pozostawia funkcjonowanie rad nadzorczych, zmienia się jednak sposób wyboru ich składu: dwóch członków będzie powoływanych przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, dwóch – przez Ministerstwo Skarbu, a jeden wybrany zostanie przez pracowników instytucji. Dotychczas członków RN powoływała Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, a ww. resorty wskazywały po jednym przedstawicielu w radzie.

Projekt zakłada również skrócenie kadencji obecnych zarządów TVP i Polskiego Radia, których mandat wygaśnie w dniu wejścia w życie noweli. Nowe władze tych mediów wybiorą rady nadzorcze na wniosek Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego i po zasięgnięciu opinii KRRiT. Jak już informowaliśmy, projekt będzie procedowany jako poselski. Obecnie został skierowany do opinii Biura Legislacyjnego Kancelarii Sejmu oraz do Biura Analiz Sejmowych w celu zbadania zgodności proponowanych zmian z prawem Unii Europejskiej.

- Wobec zmiany idei nadzoru korporacyjnego i właścicielskiego nad jednostkami mediów publicznych, konieczne jest skrócenie kadencji dotychczasowych władz Telewizji Polskiej S.A. i Polskiego Radia S.A. Jednocześnie wygaśnięcie mandatów nastąpi z chwilą powołania nowych władz w oparciu o nowe przepisy znowelizowanej ustawy. Takie rozwiązanie pozwoli zachować ciągłość w zarządzaniu i nadzorze nad spółkami – piszą w projekcie wnioskodawcy.

Nowelizacja ma przygotowywać media publiczne do zapowiadanej reformy i przemianowania ich w media narodowe. Telewizja Polska, Polskie Radio i Polska Agencja Prasowa ze spółek Skarbu Państwa mają zostać zmienione w instytucje kultury, co – zdaniem posłów wnioskodawców – ma zapewnić stabilne źródła ich finansowania. Przypomnijmy, że wcześniej zapowiadano utworzenie nowego regulatora – Rady Mediów Narodowych, który miał przejąć na siebie część obowiązków Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Nad projektem pracował zespół posłów PiS kierowany przez Krzysztofa Czabańskiego, wiceministra kultury i dziedzictwa narodowego oraz rządowego pełnomocnika ds. reformy mediów.

Kolejny projekt ustawy reformującej media publiczne jest zapowiadana na wiosnę 2016 roku i ma zmienić system ich finansowania, wprowadzając obowiązkową składkę audiowizualną.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/pis-skroci-kadencje-zarzadow-tvp-i-polskiego-radia-projekt-ustawy-juz-w-sejmie

28-12-2015, 23:57

TVP także pozwie tygodnik wSieci  »

Media2.pl
Łukasz Szerwczyk
28-12-2015

Telewizja Polska poinformowała, że podejmie kroki prawne w związku z opublikowaną w tygodniku wSieci pierwszą okładką i artykułem pt. “Cel: zabić PiS”, autorstwa Marka Pyzy i Marcina Wikło.

Okładka narusza dobre imię nadawcy publicznego, a zamieszczone na niej tytuły: “Medialny zamach stanu” i “Odsłaniamy kulisy ataku TVP na rząd i prezydenta”, są formułowaną publicznie sugestią, która w żadnej mierze nie odpowiada rzeczywistości.

Ponadto wspomniana wyżej okładka, utrzymana w stylistyce Dziennika Telewizyjnego z czasu stanu wojennego, ukazująca red. Piotra Kraśkę, etatowego pracownika TVP S.A w wojskowym mundurze generalskim, narusza także jego dobra osobiste.

Jednocześnie TVP S.A. informuje, że sama publikacja pt. “Cel: zabić PiS” jest wybitnie tendencyjna; Telewizyjna Agencja Informacyjna jest w stanie odeprzeć każde przekłamanie i nieuprawnioną spekulację.

Przykładowo: jedyną przyczyną nieznacznego opóźnienia emisji specjalnego wystąpienia Pani Premier Beaty Szydło było zbyt późne dostarczenie przez KPRM linku do materiału źródłowego, który dotarł do TVP o godz. 19:56.

Warto przy tym wziąć pod uwagę, że TVP S.A., zgodnie z wewnętrznymi procedurami, nie wyemituje żadnego nadesłanego materiału bez uprzedniego obejrzenia. Poczucie odpowiedzialności nadawcy publicznego nakazuje bowiem ostrożność i branie pod uwagę ryzyka prowokacji.

Całość: http://media2.pl/media/130701-TVP-takze-pozwie-tygodnik-wSieci.html

28-12-2015, 14:43

Piotr Kraśko pozwie “W Sieci” za tekst o kulisach pracy w “Wiadomościach”  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
łb
28-12-2015

Szef “Wiadomości” TVP1 Piotr Kraśko zapowiedział w poniedziałek podjęcie kroków prawnych wobec wydawcy tygodnika “W Sieci”. W bieżącym wydaniu pisma opublikowano artykuł o kulisach pracy w redakcji programu, a na okładce pokazano Kraśkę jako prowadzącego “Dziennika Telewizyjnego”.

Piotr Kraśko na okładce "W Sieci"

- Zawsze uważałem, że szef serwisu informacyjnego telewizji publicznej nie powinien łatwo robić 4 rzeczy: ulegać emocjom, obrażać się, dawać się prowokować i procesować. Ale dla absurdalnych zarzutów z “W Sieci” po raz pierwszy zrobię wyjątek. W tym czwartym punkcie – napisał przed południem na Twitterze Piotr Kraśko.

W bieżącym wydaniu “W Sieci” opublikowano artykuł Marka Pyzy i Marcina Wikło. Dziennikarze opisują tam m.in. kulisy przygotowywania materiału dziennikarki “Wiadomości” Karoliny Lewickiej z 14 grudnia br., w którym podsumowała dwa weekendowe marsze – Komitetu Obrony Demokracji oraz Marszu Wolności i Solidarności.

Autorzy podają, że temat zlecił Karolinie Lewickiej wydawca dnia Piotr Jaźwiński, ale to nie on zaakceptował jego koncepcję. – Zielone światło na najbardziej agresywną propagandę Lewicka dostaje z wyższego poziomu, nawet Kraśko akceptuje to z automatu – czytamy w tekście. – Ten materiał miał tezę od samego początku. Lewicka napisała go niemal w całości, zanim nagrała jakiegokolwiek eksperta. Albo ktoś jej napisał – podają autorzy, powołując się na informatora.

Artykuł promuje okładka, na której umieszczono fotomontaż z Piotrem Kraśką w stroju wojskowym i z logo “Dziennika Telewizyjnego” w tle. Nawiązuje to do faktu, że w latach 80., po wprowadzeniu stanu wojennego, w programie tym prowadzący występowali w mundurach.

Piotr Kraśko ani Telewizja Polska nie odpowiedzieli nam na pytania dotyczące publikacji “W Sieci”. Jeśli otrzymamy ich komentarz, opublikujemy go niezwłocznie.

Michał Karnowski, członek zarządu Grupy Fratria ds. redakcyjnych, poinformował Wirtualnemedia.pl, że wydawca “W Sieci” ustosunkuje się do pozwu Piotra Kraśki po zapoznaniu się z nim. – Panu Kraśko polecam żeby przeanalizował materiał Karoliny Lewickiej, który w jego programie i pod jego kierownictwem został niedawno wyemitowany. Pełen opis znajdzie na portalu wPolityce.pl. bardzo go proszę, żeby wskazał chociaż trzy różnice, które różnią ten materiał od tych emitowanych w stanie wojennym, skierowanych przeciwko Solidarności – powiedział nam Karnowski.

Piotr Kraśko ani Telewizja Polska nie odpowiedzieli nam na pytania dotyczące publikacji “W Sieci”. Jeśli otrzymamy ich komentarz, opublikujemy go niezwłocznie.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/piotr-krasko-pozwie-w-sieci-za-tekst-o-kulisach-pracy-w-wiadomosciach

28-12-2015, 05:12

Byli dziennikarze “Wprost” twierdzą, że byli inwigilowani przez policję z powodu afery podsłuchowej  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
28-12-2015

Sylwester Latkowski i Michał Majewski podali na Kulisy24.com, że w drugiej połowie ub.r. telefony ich i dwóch innych ówczesnych dziennikarzy “Wprost” (Cezarego Bielakowskiego i Piotra Nisztora) były bezprawnie inwigilowane, po tym jak w tygodniku ujawniono podsłuchane rozmowy czołowych polityków.

Sylwester Latkowski

Według Latkowskiego i Majewskiego inwigilację prowadziło Biuro Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji, przy czym nie odnotowano tego w rejestrze, żeby nie trzeba było uzyskać zgody odpowiedniej prokuratury i sądu, a także nie zostawić formalnych śladów tych działań.

W tekście zamieszczonym w niedzielę w serwisie Kulisy24.com dziennikarze powołują się na swojego informatora. – Po co ta cała akcja? Aby kontrolować wasze poczynania, przewidywać wasze kolejne ruchy, sprawdzać kontakty. Być może po to, by was skompromitować, wpuścić w maliny, urządzić jakąś prowokację – powiedział im.

Prowadzeniu takiej inwigilacji wobec dziennikarzy “Wprost” zaprzeczył Marek Działoszyński, który w 2014 roku był komendantem głównym policji. Zaznaczył, że stanowiłoby to naruszenie prawa, a Biuro Spraw Wewnętrznych mogło jedynie sprawdzać, czy w aferę podsłuchową są zamieszani policjanci. Jednak Latkowski i Majewski podkreślili, że mają 100-procentową pewność, że podsłuchiwano ich rozmowy, z ominięciem procedur i wbrew przepisom. – Apelujemy do ministra spraw wewnętrznych oraz komendanta głównego policji o wyjaśnienie operacji inwigilowania dziennikarzy w 2014 roku – napisali.

Kiedy “Wprost” w połowie czerwca ub.r. opublikował otrzymane przez Piotra Nisztora zapisy podsłuchanych rozmów kilku polityków rządowych i biznesmenów, kilka dni później w redakcji tygodnika prokurator i funkcjonariusze ABW bezskutecznie próbowali zabezpieczyć nośniki z rozmowami. Sylwester Latkowski przekazał je śledczym po paru dniach.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/byli-dziennikarze-wprost-twierdza-ze-byli-inwigilowani-przez-policje-z-powodu-afery-podsluchowej

28-12-2015, 05:07

Jan Dworak: Abolicja zaległości abonamentowych niemożliwa do wprowadzenia  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
Łukasz Brzezicki
28-12-2015

Umorzenie zaległych należności z tytułu abonamentu radiowo-telewizyjnego nie jest możliwe do przeprowadzenia – uważa Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. To stanowisko przeciwne do zapowiedzi nowego rządu o możliwej abolicji dla zalegających z płatnościami abonamentowymi.

Jan Dworak

Zgodnie z zapowiedzią sekretarza stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego Krzysztofa Czabańskiego, który nadzoruje przygotowanie projektów ustaw reformujących media publiczne, nowy rząd zastanawia się nad wprowadzeniem abolicji dla obywateli, mających zaległości w płaceniu abonamentu radiowo-telewizyjnego.

- Rozważamy wprowadzenie abolicji, kierując się wezwaniem byłego premiera Donalda Tuska, że abonament rtv to jest coś niepotrzebnego i nie należy go płacić. On wyjechał, a zaległości zostały i ludzie są w kłopocie. To nie jest prosty problem, bo wprowadzenie abolicji wobec części społeczeństwa wymagałoby zadośćuczynienia dla tej drugiej, która cały czas lojalnie płaciła. Zatem musimy znaleźć rozwiązanie satysfakcjonujące obie strony. Niektórzy ludzie z zaległościami mają naprawdę poważny kłopot finansowy – mówił Krzysztof Czabański w wywiadzie udzielonym w listopadzie portalowi Wirtualnemedia.pl.

Inaczej o umorzeniu zaległości abonamentowych wypowiada się Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. – Abolicja to jest problem prawny. Według naszej wiedzy, nie istnieje możliwość wprowadzenia abolicji – zastrzega Jan Dworak, przewodniczący KRRiT.

KRRiT wyjaśnia, że zaległości wynikające z niepłacenia abonamentu radiowo-telewizyjnego podlegają rygorom ordynacji podatkowej i w takim trybie muszą być uzupełniane. Odniesienie do tego prawa znajduje się również w ustawie o opłatach abonamentowych, która reguluje rozliczanie zaległości po rejestracji odbiornika.

W rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl Jan Dworak zauważa, że nieopatrzne zapowiedzi dotyczące abolicji, ale także mówienie bez konkretów o zmianie obecnego systemu finansowania mediów publicznych, wpływają na stosunek społeczeństwa do abonamentu radiowo-telewizyjnego.

- Ludzie zaczynają się zastanawiać, dlaczego w tej chwili mamy płacić więcej, skoro za jakiś czas możemy płacić mniej, dlaczego w ogóle mamy płacić, skoro ma być abolicja. W świadomości społecznej to są bardzo delikatne i niebezpieczne zjawiska, bo finansowanie, które i tak jest niesłychanie wątłe, może przez to zaniknąć – tłumaczy Dworak.

Zapis o abolicji znajdzie się w szykowanym na wiosnę 2016 roku projekcie ustawy o zmianie finansowania mediów publicznych, wprowadzającym powszechną składkę audiowizualną w wysokości 10 zł miesięcznie .

Pracująca nad projektami ustaw o mediach publicznych posłanka Prawa i Sprawiedliwości Joanna Lichocka twierdzi, że dyskusja o konkretnych zapisach projektu jest przedwczesna. – Dziwi mnie tylko, że Jan Dworak już gorliwie wierzy, że projekt, który jeszcze nie został napisanu jest niemożliwy do realizowania. To bardzo interesująca praktyka polityczna, ale pan Dworak nie po raz pierwszy udowadnia, że jest przedstawicielem Platformy Obywatelskiej i spełnia swoje partyjne zadania – mówi portalowi Wirtualnemedia.pl Joanna Lichocka z PiS.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/jan-dworak-abolicja-zaleglosci-abonamentowych-niemozliwa-do-wprowadzenia