Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

04-01-2016, 15:49

“Solidarność ‘80” żąda od prezesa TVP działań dyscyplinarnych wobec czołowych dziennikarzy. “To kapownictwo”  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
04-01-2016

Komisja Krajowa Federacji Regionów i Komisji Zakładowych “Solidarność ‘80” domaga się od prezesa Telewizji Polskiej wszczęcia postępowań wyjaśniająco-dyscyplinarnych wobec siedmiorga czołowych dziennikarzy. – Czy solidarność po dzisiejszemu to kapownictwo? – skomentował Tomasz Lis.

W piśmie skierowanym w zeszłym tygodniu do prezesa TVP, Komisja Krajowa Federacji Regionów i Komisji Zakładowych “Solidarność ‘80” wymienia Hannę i Tomasza Lisów, Joannę Racewicz, Piotra Kraśkę, Karolinę Lewicką, Krzysztofa Ziemca i Beatę Tadlę, prosząc kierownictwo nadawcy o ustalenie, “czy w swojej pracy działali celowo – poprzez dobór treści do programów ze swoim udziałem – na szkodę interesu publicznego i czy zachowywali przy tym obiektywizm”.

Jako potwierdzenie swoich zastrzeżeń organizacja podaje m.in. sposób relacjonowania przez TVP marszu Komitetu Obrony Demokracji zorganizowanego 12 grudnia i demonstracji Prawa i Sprawiedliwości dzień później. Pierwszy według autorów pisma był pokazywany w szerokich kadrach eksponujących napisy na transparentach i podkreślających dużą liczebność, a drugi – bez transparentów i wypowiedzi uczestników. Stowarzyszenie wytyka też publicznej telewizji, że skrótowo opisuje działania prezydenta Andrzeja Dudy, w przeciwieństwie do aktywności jego poprzednika Bronisława Komorowskiego. – Strach było otworzyć lodówkę, aby i z niej nie wyskoczył z przemową – pisze o byłej głowie państwa.

KKFRiKZ “Solidarność ‘80” krytykuje też pracę poszczególnych dziennikarzy TVP. Jej zdaniem Karolina Lewicka ma “zręcznie opanowany system dopowiadania do swoich pytań własnych treści w sytuacji, gdy nie uzyska na nie odpowiedzi”, natomiast Tomasz Lis nie poniósł żadnych konsekwencji zacytowania w jego programie w TVP2 fałszywego wpisu twitterowego córki Andrzeja Dudy.

- Donosiki – skomentowała pismo w niedzielę na Twitterze Hanna Lis. – Czy solidarność po dzisiejszemu to kapownictwo? – zapytał Tomasz Lis. – Szczyt podłości? Związek zawodowy domaga się wywalenie innych pracowników, w tym matki samotnie wychowującej dziecko – ocenił Cezary Łazarewicz.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/solidarnosc-80-zada-od-prezesa-tvp-dzialan-dyscyplinarnych-wobec-czolowych-dziennikarzy-to-kapownictwo

04-01-2016, 15:34

Specjalne wydanie “Klubu Trójki” o zmianach w mediach publicznych  »

Media2.pl
Łukasz Szewczyk
04-01-2016

Trójka Polskie Radio

W poniedziałek (4 stycznia 2016 roku) radiowa Trójka przygotowała specjalne, dwugodzinne wydanie “Klubu Trójki” poświęcone zmianom w mediach publicznych. Postaramy się odnieść do sporu, jaki wywołała tzw. “mała nowelizacja” ustawy medialnej, przegłosowana w ubiegłym tygodniu przez Sejm i Senat - zapowiada Jerzy Sosnowski, współgospodarz audycji.

Oficjalnie istnieją dwa rozmaite uzasadnienia dla nowego kształtu ustawy. Według jednego, media publiczne w Polsce były przez dwie dekady zależne od władz państwa i należy wreszcie zadbać o ich prawdziwą niezależność. Według drugiego – media publiczne w Polsce były przez dwie dekady zależne od władz państwa, dlatego także nowa władza musi je sobie wreszcie podporządkować. Zwraca uwagę, że jedno i drugie uzasadnienie można usłyszeć z ust polityków tej samej, rządzącej partii. Większość uczestników konfliktu mówiąc “media publiczne” ma przy tym na myśli jedynie Telewizję Polską. W Polskim Radiu, a zwłaszcza w Trójce, wywołuje to rozgoryczenie – nie z powodów ambicjonalnych, ale dlatego, że wiele negatywnych zjawisk, które dałoby się zapewne pokazać na przykładzie TVP, nie wystąpiło (według nas) na naszej antenie - wyjaśnia Jerzy Sosnowski, kierownik redakcji publicystyki w radiowej Trójce i współgospodarz audycji “Klub Trójki”.

W specjalnym wydaniu “Klubu Trójki” Jerzy Sosnowski i Dariusz Rosiak zapytają dziś wieczorem swoich gości czy, niezależnie od intencji ustawodawcy, “mała nowelizacja” ustawy medialnej nie sprzyja przypadkiem obniżeniu – być może: dalszemu obniżeniu – standardów pracy dziennikarza?

W radiowym studiu przy ul. Myśliwieckiej 3/5/7 pojawią się: Igor Janke (szef serwisu blogowego Salon 24), Katarzyna Janowska (była dyrektor TVP Kultura), Kazimierz Wóycicki (były dziennikarz BBC, w latach 90. redaktor naczelny “Życia Warszawy” i szef działu informacji krajowej w telewizyjnych “Wiadomościach”), Agnieszka Romaszewska (dyrektor Telewizji “Biełsat”, wiceprezes SDP), Eugeniusz Smolar (były członek władz Polskiego Radia) oraz Łukasz Warzecha (publicysta tygodnika “wSieci” i dziennika “Rzeczpospolita”).

Początek specjalnego, dwugodzinnego wydania “Klubu Trójki” w poniedziałek 4 stycznia o godz. 21.05 na antenie radiowej Trójki.

Całość: http://media2.pl/media/130827-Specjalne-wydanie-Klubu-Trojki-o-zmianach-w-mediach-publicznych.html

04-01-2016, 13:10

Tylko tydzień na składanie prac w konkursie o Nagrodę im. Tadeusza Mazowieckiego 2016  »

Fundacja Współpracy Polsko-Niemieckiej
Magdalena Przedmojska
04-01-2016

Już tylko tydzień pozostał na składanie prac w konkursie o Nagrodę im. Tadeusza Mazowieckiego 2016 – Prace zgłaszać można do 10 stycznia 2016 r.

Warszawa, 4 stycznia 2016

Zbliża się termin nadsyłania prac do Polsko-Niemieckiej Nagrody Dziennikarskiej im. Tadeusza Mazowieckiego 2016. W piątek 10 stycznia 2016 roku mija termin na złożenie pracy w kategoriach Prasa, Radio, Telewizja lub “Dziennikarstwo na Pograniczu”. Prace powinny poszerzać wiedzę Polaków i Niemców o sobie nawzajem.

Nagroda w każdej z kategorii wynosi 5.000 euro, a jej fundatorami są Fundacja Roberta Boscha i Fundacja Współpracy Polsko-Niemieckiej oraz polskie i niemieckie regiony przygraniczne: województwa zachodniopomorskie, lubuskie i dolnośląskie oraz kraje związkowe Meklemburgia-Pomorze Przednie, Brandenburgia i Wolne Państwo Saksonia. Nagroda “Dziennikarstwo na Pograniczu” takiej samej wysokości zostanie przyznana przez jury za pracę dokumentującą w sposób przykładny integrację i przemiany codzienności na pograniczu i który został przygotowany przez dziennikarzy z sześciu regionów partnerskich.

Zwycięzcy zostaną odznaczeni w ramach IX Polsko-Niemieckich Dni Mediów, które po raz pierwszy odbędą się w Lipsku w dniach 11-12 maja 2016 r. Patronat nad konferencja objął Premier Wolnego Państwa Saksonia, Stanislaw Tillich. Dni Mediów odbywają się pod hasłem “Europa na rozstajach – integracja czy wykluczenie?” we współpracy z Medientreffpunkt Mitteldeutschland.

Warunki uczestnictwa

Polscy i niemieccy dziennikarze oraz rozgłośnie i redakcje z Polski i Niemiec mogą zgłaszać do konkursu prace, które po raz pierwszy ukazały się drukiem, zostały wyemitowane bądź udostępnione w internecie w okresie od 1 stycznia do 31 grudnia 2015 roku. Prace opublikowane w języku polskim należy zgłaszać do biura Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej, a te w języku niemieckim – do Biura Polsko-Niemieckiej Nagrody Dziennikarskiej w kancelarii Wolnego Państwa Saksonia, niezależnie od tego, jakiej narodowości jest autor danej pracy.

Nagrodę specjalną “Dziennikarstwo na Pograniczu“ jury przyzna za pracę, która zostanie nadesłana bezpośrednio do tej kategorii. Materiał powinien w sposób przykładny dokumentować integrację, przemiany i nowe problemy codzienności na pograniczu i zostać przygotowany przez dziennikarzy pochodzących z redakcji sześciu regionów partnerskich. W tej kategorii składać można prace prasowe, radiowe i telewizyjne, przy czym długość pracy radiowej i telewizyjnej nie może przekroczyć 30 minut, a długość pracy prasowej – 10.000 znaków ze spacjami. Spośród nadesłanych prac jury składające się z niezależnych ekspertów i przedstawicieli organizatorów wybierze najlepsze materiały w czterech kategoriach konkursowych (Prasa, Radio, Telewizja, “Dziennikarstwo na Pograniczu”).

Prace we wszystkich kategoriach można zgłaszać do 10 stycznia 2016 roku.

Warunki i formularze konkursowe dostępne są na stronie http://www.polsko-niemiecka-nagroda-dziennikarska.pl/.

Kontakt:

Magdalena Przedmojska
koordynator projektów
Fundacja Współpracy Polsko-Niemieckiej
ul. Zielna 37, 00-108 Warszawa
tel.: + 48 (22) 338 62 73
faks: + 48 (22) 338 62 01
mail: magdalena.przedmojska@fwpn.org.pl

Heidrun Müller

Büro des Deutsch-Polnischen Journalistenpreises

Staatskanzlei des Freistaates Sachsen

Archivstraße 1, 01097 Dresden

tel.: +49 (351) 564 1332

faks: +49 (351) 564 1359

tel. kom: +49 177 246 5130

mail: dpjp@sk.sachsen.de

Całość: http://www.polsko-niemiecka-nagroda-dziennikarska.pl

04-01-2016, 09:06

Krzysztof Ziemiec: każdy nowy rząd traktuje media publiczne jak łup, w 2011 roku wybronił mnie zespół “Wiadomości”  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
04-01-2016

Każda nowa władza, każdy nowy rząd traktuje media publiczne jak swoisty łup  i przychodzi po swoje – stwierdził na antenie TVP Info Krzysztof Ziemiec. Przy okazji ujawnił, że cztery lata temu przedłużono jego umowę z Telewizją Polską tylko dzięki wsparciu zespołu “Wiadomości”.

Krzysztof Ziemiec

W programie “Woronicza 17” Krzysztof Ziemiec prowadził dyskusję polityków i ekspertów na temat nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji, przyjętej przez parlament w środę i czwartek. Zakłada ona, że zarządy i rady nadzorcze państwowych firm medialnych będą wyznaczane przez ministra skarbu państwa, a obecne kierownictwa stracą mandat w momencie wejścia noweli w życie.

W czwartek do dymisji podali się dyrektorzy TVP1, TVP2, TVP Kultura, Telewizyjnej Agencji Informacyjnej i kadr TVP. Rezygnacje zostały przyjęte przez prezesa Telewizji Polskiej.

- Pracuję długo w tym miejscu, już niejedno widziałem i niejedno przeżyłem. Każda nowa władza, każdy nowy rząd traktuje media publiczne jak swoisty łup  i przychodzi po swoje – stwierdził Krzysztof Ziemiec w czasie dyskusji. Kiedy przytoczono wypowiedzi posłów PiS krytykujących konkretnych dziennikarzy Telewizji Polskiej (kilku z nich Krystyna Pawłowicz chciała wysłać na szkolenie do o. Tadeusza Rydzyka, potem wyjaśniła, że był to żart), Ziemiec przypomniał, że to nie pierwsze takie komentarze polityków. – My dziennikarze jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji, bo przy każdej zmianie władzy wielu z nas obawia się, czy zostanie dalej w pracy czy nie, w jakich warunkach ma pracować, co teraz się zmieni. I to nie jest sytuacja normalna – ocenił. – Przeżyłem w tej firmie niejedno, widziałem niejedne zwolnienia, zawirowania i pewnie nie ostatnie – powiedział w dalszej części rozmowy.

- Sam miałem być zwolniony w 2011 roku, na szczęście stało się inaczej, dzięki zespołowi “Wiadomości” zostałem wybroniony – stwierdził też Ziemiec. Przypomnijmy, że w grudniu 2011 roku z dziennikarzem przedłużono umowę, po tym jak spotkał się z ówczesnym prezesem TVP Juliuszem Braunem. Natomiast na początku 2012 roku z “Wiadomości” zwolniono Małgorzatę Wyszyńską.

Ziemiec jest związany z Telewizją Polską od 2004 roku, z przerwą w latach 2007-2008, kiedy pracował w TV Puls. Oprócz „Woronicza 17” prowadzi główne wydanie “Wiadomości” TVP1.

Pod koniec środowego wydania “Wiadomości” Piotr Kraśko żartobliwie odniósł się do pogłosek, jakoby zmiany w kierownictwie TVP błyskawicznie miały spowodować roszady w redakcji programu. Natomiast w czwartek i piątek poważniejsze aluzje do niepewności w redakcji wypowiedziały w “Wiadomościach” Beata Tadla i Diana Rudnik.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/krzysztof-ziemiec-kazdy-nowy-rzad-traktuje-media-publiczne-jak-lup-w-2011-roku-wybronil-mnie-zespol-wiadomosci

04-01-2016, 08:58

Dyrektorzy z TVP odeszli przed przyjściem Jacka Kurskiego. “Brutalne ataki”  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
Patryk Pallus
04-01-2016

Pięciu dyrektorów w Telewizji Polskiej, w tym szefowie TVP1, TVP2 i TAI, w sylwestra złożyło wypowiedzenia z pracy. Jak dowiedział się portal Wirtualnemedia.pl, o tym kroku myśleli już od kilku tygodni. W najbliższych dniach władzę w TVP powinien objąć nowy prezes, którym najprawdopodobniej zostanie Jacek Kurski.

Jak informowaliśmy w miniony piątek swoje wypowiedzenia złożyli: dyrektor TVP1 Piotr Radziszewski, dyrektor TVP2 Jerzy Kapuściński, dyrektor TVP Kultura Katarzyna Janowska, dyrektor TAI Tomasz Sygut i dyrektor biura zarządzania zasobami ludzkimi Ewa Ger. Była to wspólnie uzgodniona przez nich decyzja, a prezes TVP Janusz Daszczyński przyjął wszystkie rezygnacje.

O odejściu Janowska i Sygut poinformowali na swoich profilach na Facebooku.

- Szanowni, to były fantastyczne cztery lata! Tworzyliśmy TVP Kultura w pełnej wolności i dlatego tyle rzeczy się udało. Pod koniec roku zebraliśmy pulę nagród, która potwierdza sens naszych starań. To był mój najlepszy od “Rozmów na koniec wieku” czas zawodowy! Wszystkich moich współpracowników zachowuje we wdzięcznej pamięci!!!! A wszystkim bardzo, bardzo dziękuję za słowa wsparcia, bo oczywiście strasznie żal, ze ten etap mojego życia właśnie się kończy - napisała Katarzyna Janowska.

- Jedynym naszym recenzentem są widzowie, którzy z pilotem w ręku, każdego dnia, wystawiali nam cenzurkę. A wystawiali znakomitą. Nie żegnam się z Wami. Mówię, tak jak kilka lat temu: do zobaczenia - napisał z kolei Tomasz Sygut.

Dyrektorzy z rezygnacjami nie czekali na zmianę władz Telewizji Polskiej, którą wprowadzi uchwalona przez Sejm nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji (zatwierdził ją też Senat i czeka ona jeszcze na podpis prezydenta Andrzeja Dudy). Nie chcą komentować swojej decyzji.

- Rozmowy o takim kroku trwały przez ostatnie dwa, trzy tygodnie – mówi nam osoba znająca sprawę odejścia piątki dyrektorów. Przyznaje ona, że rezygnujący managerowie nie widzieli szans na współpracę z nowymi władzami TVP, a wpływ na ich decyzją miał fakt, że od jakiegoś czasu byli “brutalnie atakowani”.

-  Decyzja dyrektorów była dla mnie zaskoczeniem – mówi Wirtualnemedia.pl. jeden z managerów z TVP – Dobrowolne odejście części z nich może wnikać z tego, że np. obawiali się zwolnienia dyscyplinarnego albo skrócenia okresu wypowiedzenia podczas którego otrzymuje się wynagrodzenie – dodaje nasz rozmówca. W przypadku części umów okres ten może wraz z zakazem konkurencji wynosić nawet dziewięć miesięcy.

Przedstawicieli partii rządzącej oraz bliscy im w poglądach dziennikarze mocno krytykowali funkcjonowanie Telewizji Polskiej w ostatnich latach, zwłaszcza nadawane w niej programy informacyjne i publicystyczne. W mediach konserwatywnych pojawiały się nawet listy dziennikarzy i managerów, którzy powinni zostać usunięci z TVP. O tym, że np. Jerzy Kapuściński i Katarzyna Janowska nie powinni dłużej pracować w telewizji publicznej pisał niedawno Witold Gadowski, współpracownik tygodnika “W Sieci”, a wcześniej szef TVP1, dyrektor TVP Kraków oraz dziennikarz TVN.

Możliwość realizacji zapowiadanych przez polityków zmian w TVP pojawi się po wejściu w życiu nowej ustawy medialnej, co nastąpi po podpisaniu przez prezydenta i publikacji w Dzienniku Ustaw. W myśl nowych zapisów zarządy i rady nadzorcze państwowych spółek medialnych (Telewizji Polskiej, Polskiego Radia i regionalnych rozgłośni radiowych) będą wybierane przez ministra skarbu państwa na bezterminowe kadencje, a mandat poprzednich kierownictw wygaśnie z dniem wejścia w życie noweli.

Od dawna mówi się, że nowym prezesem Telewizji Polskiej zostanie Jacek Kurski, były poseł Prawa i Sprawiedliwości i europoseł Solidarnej Polski, a w przeszłości dziennikarz. Możliwe, że zarząd TVP nie będzie jednak jednoosobowy.

Czterej odchodzący dyrektorzy swoje funkcje objęli za kadencji prezesa Juliusza Brauna, który kierował TVP w latach 2011-2015.

Piotr Radziszewski został dyrektorem TVP1 w grudniu 2011 roku, a Jerzy Kapuściński kierował TVP2 od lipca 2011 roku. Obaj wcześniej już pracowali w TVP: Radziszewski był m.in. dyrektorem biura programowego, szefem “Teleexpresu” i WOT-u oraz wicedyrektorem TVP1, a Kapuściński – kierownikiem działu programów artystycznych w TVP2 i zastępcą dyrektora ds. programowych TVP Kultura.

Katarzyna Janowska kierowała TVP Kultura od lipca 2011 roku, wcześniej współpracowała z tym kanałem, a także innymi stacjami TVP, jako dziennikarka.  Ewa Ger funkcję dyrektora biura zarządzania zasobami ludzkimi w Telewizji Polskiej objęła w styczniu 2013 roku.

Tomasz Sygut dyrektorem Telewizyjnej Agencji Informacyjnej został zaś w sierpniu ub.r., tuż po tym jak prezesem TVP został Janusza Daszczyński. Wcześniej, od 2013 roku Sygut był zastępcą dyrektora TAI ds. TVP Info. W przeszłości był w spółce m.in. wiceszefem TVP Info i sekretarzem programowym TVP Polonia.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/dyrektorzy-z-tvp-odeszli-przed-przyjsciem-jacka-kurskiego-brutalne-ataki

04-01-2016, 08:32

Młynarska i Kim solidaryzują się z dziennikarzami mediów publicznych. Terlikowski i Korwin Piotrowska: powinni założyć własne media  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
04-01-2016

Wielu dziennikarzy jest przekonanych, że po przyjęciu nowelizacji ustawy medialnej w redakcjach Telewizji Polskiej i Polskiego Radia dojdzie do wielu zmian. “Gazeta Wyborcza”, Renata Kim i Paulina Młynarska zachęciły do solidaryzowania się z niepewnymi przyszłości dziennikarzami mediów publicznych, natomiast Tomasz Terlikowski i Karolina Korwin Piotrowska zasugerowali im, żeby po ewentualnym zwolnieniu spróbowali założyć własne media.

Nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji, przyjęta w zeszłym tygodniu przez parlament, czeka na podpis prezydenta. Po wejściu w życie spowoduje natychmiastowe odwołanie obecnych zarządów i rad nadzorczych mediów publicznych oraz da prawo ministrowi skarbu państwa do powołania nowych kierownictw. Będzie obowiązywać przez pół roku.

W czwartek rezygnacje, przyjęte przez prezesa Telewizji Polskiej, złożyli dyrektorzy TVP1, TVP2, TVP Kultura, Telewizyjnej Agencji Informacyjnej i kadr TVP. Beata Tadla i Diana Rudnik w “Wiadomościach” zasugerowały, że są niepewne, czy dalej będą pracować w redakcji programu, a w niedzielę w TVP Info Krzysztof Ziemiec stwierdził, że obserwował wcześniej takie roszady wywoływane zmianami politycznymi.

Renata Kim

W sobotę o solidarność z dziennikarzami mediów publicznych zaapelowała Renata Kim, szefowa działu Społeczeństwo w “Newsweek Polska”. – Drodzy dziennikarze i nie tylko, czy nie uważacie, że powinniśmy zaprotestować jakoś przeciwko PiSowskiej rewolucji w publicznych mediach? Wesprzeć naszych kolegów? Są w fatalnej sytuacji, boją się zwolnień. Ale też tego, że nowe władze zniszczą to wszystko, na co pracowali latami. Zastanówmy się wspólnie, co możemy zrobić – napisała na Facebooku. – A ja uważam Renato, że sami dziennikarze publicznych mediów powinny przestać pozwalać pomiatać sobą i powinni byli zrobić to już dawno. Teraz jest ostatni moment np. na strajk. Potem znowu się przyzwyczają – jak zawsze się przyzwyczajają – odpowiedziała Ewa Wanat, zwolniona we wrześniu ub.r. z funkcji redaktor naczelnej Polskiego Radia RDC.

- I znowu nie tylko: co myślicie o proteście przed siedzibą TVP na Woronicza? 9 stycznia? – zasugerowała Renata Kim. – I pamiętajmy o Polskim Radiu! O wszystkich programach – zaznaczyła.

Paulina Młynarska

Paulina Młynarska, dziennikarka związana m.in. z Grupą TVN, w piątek w felietonie na Onecie zapytała w tytule: “Czas na bojkot mediów publicznych?” oraz przypomniała, jak środowisko dziennikarskie podzieliło się po wprowadzeniu stanu wojennego: niektórzy chcieli dalej pracować, a inni zrezygnowali lub zostali negatywnie zweryfikowani. Ponadto państwowe media były bojkotowane przez odbiorców. – Czy w dzisiejszych warunkach, kiedy nie ma w Polsce, nad czym ubolewam, związków zawodowych twórców i dziennikarzy audiowizualnych, nowy bojkot jest możliwy? Najbliższe dni pokażą odpowiedź na to pytanie. Mam nadzieję, że moje środowisko wykaże się solidarnością wobec kolegów i koleżanek z TVP i Polskiego Radia – stwierdziła Młynarska. Zadeklarowała też, że nie będzie przyjmowała zaproszeń do programów w publicznych mediach.

Część dziennikarzy zwróciła jednak uwagę, że takich gestów solidarności całego środowiska z niesłusznie zwalnianymi dziennikarzami nie było w ostatnich latach, kiedy np. z funkcji dyrektora radiowej Trójki zwolniono Krzysztofa Skowrońskiego, a za zwolnionym redaktorem naczelnym “Uważam Rze” Pawłem Lisickim odeszli prawie wszyscy dziennikarze tygodnika (część stworzyła “Do Rzeczy”, inni przeszli do “W Sieci”). – Gdzieście byli obrońcy wolności mediów wcześniej? O np. wtedy gdy red. Lis mówił “gdybyście mieli jaja dawno byście z pracy zrezygnowali!”. Te słowa padły gdy po spotkaniu Hajdarowicza z rzecznikiem rządu Tuska zaczęto czystkę w “Rzepie” i “Uważam Rze”. A to przecież tylko jeden z wielu przykładów – napisał na facebokowym profilu Renaty Kim Tomasz Rożek z “Gościa Niedzielnego”. – A jakie to ma znaczenie teraz? Kiedy PiS naprawdę chce na rympał przejąć media? Naprawdę nie widzisz problemu? – zapytała go dziennikarka “Newsweeka”. – Problemów widzę sporo, jednym z nich jest wiarygodność protestujących. Gdyby protestowali kiedyś i dzisiaj nie powiedziałbym słowa. Skoro otworzyły im się oczy dopiero teraz nie podejrzewam że są ślepi. Jest gorzej, widzą tylko na jedno oko. I to jest problem. Jeden z wielu. A tak przy okazji, pamiętasz nowelizację ustawy medialnej z czerwca 2010 roku? Wtedy PO też zmieniła zasady powoływania rad nadzorczych po to by mieć kontrolę. Protestowałaś? Protestowałaś jak usidlano “Rzepę”? – wyliczył Tomasz Rożek.

Redaktor naczelny Telewizji Republika Tomasz Terlikowski w komentarzu na Fronda.pl zauważył, że dziennikarzom konserwatywnym, po tym jak stracili pracę w tzw. mediach mainstreamowych, udało się uruchomić własne pisma i stacje, więc ci, którzy mogą zostać zwolnieni w najbliższym czasie, powinni postąpić podobnie. – Dziennikarze tych mediów, tak jak ich koledzy i koleżanki z prawej strony, których wyrzucano (a tu na razie nic takiego się nie stało, zmienione zostało tylko prawo), gdy władzę przejmowała PO z PSL-em do spółki, mogą zacząć tworzyć własne media, tak jak stworzyliśmy w szerokiej grupie Telewizję Republika, jak wyrzuceni z “Uważam Rze” stworzyli “Do Rzeczy”, jak wyrzucony z Trójki Krzysztof Skowroński stworzył Radio Wnet, jak bracia Karnowscy wraz z ludźmi, których wyrzucono z TVP, a później z “Uważam Rze”, utworzyli wPolityce i “w Sieci”. Jak wcześniej udało się stworzyć niemal z niczego portal Fronda.pl. – wyliczył Terlikowski.

- Tak więc drodzy protestujący zamiast kurczowo trzymać się stołków pokażcie, że też potraficie zrobić coś własnego. Nie za kasę publiczną, i nie za kasę z Niemiec, ale za własną, ewentualnie pochodzącą z polskiego kapitału – zasugerował szef TV Republiki. – Jeśli Wam się uda, to nie tylko nikt już nie będzie mógł was ruszyć, ale co więcej zbudujecie bardziej pluralistyczny rynek medialny i pokażecie, że jesteście w stanie samodzielnie, często w realnej biedzie, zbudować silne, konkurencyjne media – dodał.

Podobną opinię w felietonie na Onecie wyraziła Karolina Korwin Piotrowska. Przypomniała, że w prasie drukowanej już parę lat wcześniej wskutek kryzysu ekonomicznego dziennikarzom zaczęło wieść się gorzej: niektórych zwalniano, wielu mocno obniżano wynagrodzenia. Dlatego musieli szukać nowych pomysłów na pracę zawodową. Jednocześnie zwróciła uwagę, jak łatwo można obecnie twórczo zaistnieć w internecie, co dowodzą chociażby blogerzy i youtuberzy.

- W telewizji państwowej robiłam “Filmidło” i pamiętam ten dyskomfort i strach związany z tym, że kiedy zmieniał się szef anteny, oczywiście zawsze z nadania politycznego, wszyscy trzęśli się jak osiki, że ich wywalą. Mnie też w końcu wywalili i dziękuję za to Bogu, bo pewnie gryzłabym teraz ze strachu o swój byt korytarze w TVP – wspominała Korwin Piotrowska. – Przyszła nowa głodna jakiegokolwiek sukcesu miotła, może nie podoba się ona politycznie i w przejmowaniu władzy ma grację niewidomego słonia w składzie porcelany, ale może zamiast protestować, bo nie robiliście, poza małymi wyjątkami, wybitnych dzieł, szukać roboty gdzie indziej? Usiąść i zamiast puszczać hymn Europy zastanowić się, jak się robi internetowe radio, jak się robi blogi, felietony do netu, jak stawia się portal i szuka dla niego inwestora? Bo nikt pieniędzy nie przyniesie w walizeczce, tylko trzeba ruszyć tyłek i je znaleźć? – zasugerowała publicystka.

Pisząc o puszczaniu hymnu, nawiązała do akcji dyrektora radiowej Jedynki Kamila Dąbrowy, który w geście niezgody na nowelizację ustawy medialnej nakazał od piątku emitować co godzinę na przemian hymny Polski i Unii Europejskiej. Nie zgadza się tym biuro programowe Polskiego Radia, a niektórzy dziennikarze krytykują akcję, zaznaczając, że nie uzgadniano jej z nimi.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/mlynarska-i-kim-solidaryzuja-sie-z-dziennikarzami-mediow-publicznych-terlikowski-i-korwin-piotrowska-powinni-zalozyc-wlasne-media