Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

05-01-2016, 06:35

Tomasz Lis pożegnał się już z widzami TVP2, pozostałe odcinki jego programu niepewne  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
05-01-2016

Pod koniec wczorajszego wydania swojego programu w TVP2 Tomasz Lis pożegnał się z widzami, zaznaczając, że nie jest pewny, czy trzy zaplanowane jeszcze odcinki zostaną zrealizowane. Podkreślił, że program nie był dotowany z abonamentu radiowo-telewizyjnego, a jego bojkot przez polityków PiS to wyłącznie ich decyzja.

Tomasz Lis

We wczorajszym wydaniu “Tomasz Lis na żywo” ostatnim z dyskutowanych tematów była uchwalona w zeszłym tygodniu przez parlament nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji. Zgodnie z nią obecne zarządy i rady nadzorcze mediów publicznych zaraz po jej wejściu w życie, co jest spodziewane w najbliższych dniach, zostaną zastąpione przez nowe, które wyznaczy minister skarbu państwa.

W czwartek w Telewizji Polskiej do dymisji podało się pięciu dyrektorów (TVP1, TVP2, TVP Kultura, Telewizyjnej Agencji Informacyjnej i kadr). Na nowego prezesa TVP typowany jest Jacek Kurski, a Polskim Radiem ma kierować Barbara Stanisławczyk.

W programie Lisa jednym z gości był dyrektor radiowej Jedynki Kamil Dąbrowa, który żeby zwrócić uwagę na zagrożenie, jakie niesie ze sobą nowelizacja ustawy medialnej, nakazał grać w stacji co godzinę hymn Polski na przemian z hymnem Unii Europejskiej. Zdystansowało się od tego biuro programowe Polskiego Radia, część dziennikarzy skrytykowała tę akcję, niektórzy ją popierają.

Zaraz po zakończeniu rozmowy Tomasz Lis podziękował widzom i współpracownikom, pochwalił się też wynikami oglądalności programu z ostatnich miesięcy. Podkreślił, że na jego realizację nie przeznaczono żadnych środków z abonamentu radiowo-telewizyjnego, a cennikowe wpływy z pokazywanych przy nim reklam w ciągu prawie 8 lat wyniosły zdecydowanie ponad 100 mln zł. Zaznaczył, że zawsze zapraszał polityków PiS i traktował tak samo jak innych gości, ale ci od trzech lat go bojkotowali, narzekając jednocześnie, że jest nieobiektywny.

Dziennikarz nie ukrywał, że nie jest pewny, czy wyemitowane zostaną trzy zaplanowane jeszcze odcinki jego programu. – Gdybyśmy się mieli już tu nie widzieć, choć może się zobaczmy za tydzień, tak czy owak – wszystkiego dobrego, kłaniam się – stwierdził na koniec. – To nawet zabawne. Wiem, że jutro o 21.50 będzie mój program, tylko jeszcze nie wiem gdzie – napisał w niedzielę na Twitterze.

W weekend dziennikarz we wpisie blogowym obszernie podsumował swój program w TVP2. Zapowiedział przy okazji, że jego nowy program będzie emitowany także w poniedziałki wieczorem. Nie ujawnia natomiast na razie, gdzie można będzie go oglądać, nie zdradzając nawet, czy w innej stacji telewizyjnej, czy w internecie (Lis jest współwłaścicielem Grupy naTemat.pl, a jako redaktor naczelny “Newsweek Polska” jest związany z Ringier Axel Springer Polska, większościowym właścicielem Grupy Onet).

Zakończenie współpracy z Tomaszem Lisem prezes TVP Janusz Daszczyński zasugerował już w grudniu, deklarując, że programy publicystyczne powinny być realizowane przez nadawcę we własnym zakresie (“Tomasz Lis na żywo” produkuje firma dziennikarza).

Od przyszłego tygodnia w TVP1 co wtorek o godz. 20.25 będzie emitowana debata ekspercka prowadzona przez Małgorzatę Serafin.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/tomasz-lis-pozegnal-sie-juz-z-widzami-tvp2-pozostale-odcinki-jego-programu-niepewne-wideo

05-01-2016, 06:29

Pracownicy Jedynki: nie chcemy, by mówili za nas politycy i ich nominaci, chcemy realnego wpływu na media publiczne  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
05-01-2016

– Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji jest ciałem politycznym powoływanym przez polityków. Obecny sposób finansowania mediów służy utrzymaniu w nich władzy i dlatego tak trudno jest politykom go zmienić na bardziej przejrzysty – oceniło w liście otwartym 70 pracowników radiowej Jedynki. – Nie chcemy, by ktokolwiek przemawiał w naszym imieniu, szczególnie jeśli robią to politycy lub wyznaczeni przez nich szefowie – dodali.

W poniedziałek po południu przesłano do portalu Wirtualnemedia.pl list otwarty przyjęty tego dnia na zebraniu pracowników i współpracowników rozgłośni. Pismo podpisało 70 osób (przy jednej osobie wstrzymującej się i bez osób przeciw).

W liście pracownicy zwracają uwagę, że obecne kontrowersje z nowelizacją ustawy o radiofonii i telewizji, przyjętą w zeszłym tygodniu przez parlament, to kolejna próba wpływania przez rządzących polityków na media publiczne. – Od początku budowania w Polsce demokracji żadna partia polityczna nie potrafiła, a może i nie chciała, dobrowolnie pozbawić się instrumentów ręcznego sterowania mediami publicznymi. Dowolnie je dzielono, oddawano po kolei różnym partiom politycznym. Każda ekipa przychodząca do władzy w pierwszym odruchu sięgała po media. Nie opisujemy tu rzeczywistości medialnej stworzonej przez PO czy PiS. To system stworzony i kultywowany przez wszystkie partie polityczne po kolei – oceniają. – W Polsce nie udało się zbudować demokratycznego systemu mediów publicznych wolnego o wpływu partii politycznych Obecna sytuacja, która polega na kolejnej próbie ich upaństwowienia przez partię rządzącą, jest tego skutkiem – dodają.

Według autorów listy dotychczasowy system mediów publicznych był mocno zależny od polityków. – Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji jest ciałem politycznym powoływanym przez polityków. Obecny sposób finansowania mediów służy utrzymaniu w nich władzy i dlatego tak trudno jest politykom go zmienić na bardziej przejrzysty – uważają.

Jednocześnie skarżą się, że to szeregowi pracownicy mediów publicznych ponoszą największe koszty zmian wynikających z roszad politycznych. – Pracownicy mediów utrzymywani są w ciągłej niepewności za pomocą systemów honoracyjnych. Brak nazwiska na grafiku dyżurów to wyrok finansowy. Młodzi reporterzy uczeni są posłuszeństwa, latami czekając na etat.  Koszty funkcjonowania systemu zewnętrznych producentów w TVP ponoszą dziennikarze przenoszeni do agencji pracy tymczasowej traktujących ich jak żywy towar. A na mocy niepisanej umowy politycznej „prawdziwe pieniądze” zarabiają producenci podwieszeni pod aktualny układ polityczny. Dziennikarze mediów publicznych i ich praca nie są chronieni ani przez prawo, ani przez państwo, ani przez własne związki zawodowe, ponieważ środowisko skutecznie podzielono - czytamy w liście.

- My, pracownicy i współpracownicy Programu 1 Polskiego Radia S.A., nie chcemy w tym brać udziału. Nie chcemy, by ktokolwiek przemawiał w naszym imieniu, szczególnie jeśli robią to politycy lub wyznaczeni przez nich szefowie – stwierdzają autorzy listu. Można to uznać za aluzję do trwającej od piątku rana akcji wymyślonej przez dyrektora Jedynki Kamila Dąbrowę: w związku z nowelizacją ustawy medialnej co godzinę przed serwisem informacyjnym grane są na przemian hymny Polski i Unii Europejskiej. Od tej inicjatywy szybko zdystansowało się biuro programowe Polskiego Radia, skrytykowała ją też część dziennikarzy Jedynki, natomiast niektórzy wyrazili poparcie.

Autorom listu nie podoba się, że nie mieli jak dotąd jakiegokolwiek wpływu na zmiany systemowe w mediach publicznych. – Nie pytano nas o zdanie pisząc ustawę medialną oddającą pełne władztwo nad nami ministrowi skarbu. Nikt nigdy przy wszystkich zmianach i nowelizacjach nie pyta nas, jak powinny one wyglądać – stwierdzają.

- Polityczną odpowiedzialność za media publiczne właśnie przejmuje Prawo i Sprawiedliwość. Tak bezpośredniego połączenia między władzą a mediami nie było jeszcze w Polsce od 1989 roku – zauważają pracownicy Jedynki. – Przyszła pora zapytać dziennikarzy, jak powinny wyglądać media publiczne. Dlatego domagamy się realnego wpływu na ich kształt i funkcjonowanie - apelują.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/pracownicy-jedynki-nie-chcemy-by-mowili-za-nas-politycy-i-ich-nominaci-chcemy-realnego-wplywu-na-media-publiczne

05-01-2016, 05:32

Towarzystwo Dziennikarskie: SDP haniebnie atakuje obiektywnych dziennikarzy mediów publicznych  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
Seweryn Blumsztajn
05-01-2016

Towarzystwo Dziennikarskie wezwało wszystkich przedstawicieli mediów w Polsce do obrony niezależności mediów publicznych. Organizacja apeluje do prezydenta Andrzeja Dudy o niepodpisywanie nowelizacji ustawy medialnej. – Jest wymierzona w wolność słowa, podporządkowuje media publiczne rządowi – pisze Seweryn Blumsztajn, prezes Towarzystwa.

Seweryn Blumsztajn

Podobnie jak inne organizacje dziennikarskie (m.in. Europejska Unia Nadawców), Towarzystwo Dziennikarskie krytykuje zmiany zawarte w przyjętej przez parlament ustawie o zmianie ustawy o radiofonii i telewizji. W ubiegłym tygodniu dokument wpłynął do prezydenta, który jeszcze nie podpisał ustawy. Towarzystwo apeluje do Andrzeja Dudy o niepodpisywanie nowelizacji ustawy medialnej.

Ostatnio zarząd główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich ocenił, że media publiczne osiągnęły „stan patologii” i nie wypełniają swojej misji ani obowiązków, a przyjęta przez parlament nowelizacja ustawy medialnej jest pierwszym krokiem na drodze od ich naprawy. Towarzystwo Dziennikarskie zwraca się również do działaczy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, by zaprzestali ataków na swoich kolegów w mediach publicznych.

- Inaczej niż wielu członków SDP oceniamy pracę dziennikarzy TVP i PR – uważamy, że w ostatnich latach zdali oni egzamin z niezależności i obiektywizmu. Bez względu jednak na ocenę ich pracy, uważamy, że nie jest to czas na atakowanie ludzi, którzy mają właśnie być poddani procedurze politycznej weryfikacji. Atakowanie ich przez władze organizacji, która ma bronić praw dziennikarzy i wolności słowa, jest haniebne – pisze w oświadczeniu przesłanym do Wirtualnemedia.pl Seweryn Blumsztajn, prezes Towarzystwa Dziennikarskiego.

Towarzystwo podkreśla, że Telewizja Polska i Polskie Radio wymagają wielu poważnych reform, w tym zmian technologicznych oraz zmiany formuły finansowania ze środków publicznych.

- Nigdy jednak w wolnej Polsce tak brutalnie nie pozbawiono mediów publicznych ich niezależności i nie poddano bezpośrednio władzy polityków – zwraca uwagę Blumsztajn. – Apolityczne i profesjonalne media publiczne są jednym z filarów demokratycznego państwa. Walka o ich niezależność jest obowiązkiem całego środowiska dziennikarskiego – podkreśla. Zachęca również do udziału w manifestacjach Komitetu Obrony Demokracji.

——————————————————————

Apel Towarzystwa Dziennikarskiego

Towarzystwo Dziennikarskie apeluje do całego środowiska o solidarność w obronie niezależności mediów publicznych.

Obrona wolności słowa jest najważniejszą powinnością ludzi mediów, jest obroną sensu ich pracy. Tymczasem właśnie w wolność słowa wymierzona jest uchwalona obecnie przez rządzącą większość parlamentarną nowa ustawa medialna, która podporządkowuje media publiczne rządowi.

Media te od lat są przedmiotem targów i manipulacji politycznych. Są krytykowane pod względem organizacyjnym i finansowym, oskarżane o brak obiektywizmu.

Wymagają, zarówno TVP jak i PR, wielu poważnych zmian podyktowanych wyzwaniami technologicznymi, a także pilnego wprowadzenia nowej, odmiennej od dotychczasowej formuły finansowania ze środków publicznych.

Nigdy jednak w wolnej Polsce tak brutalnie nie pozbawiono mediów publicznych ich niezależności i nie poddano bezpośrednio władzy polityków. Uczyniono to, jak jest w zwyczaju rządzącego ugrupowania, bez publicznej dyskusji i konsultacji społecznych, w ekspresowym tempie, ignorując opinię środowisk eksperckich oraz przedstawicieli organizacji i stowarzyszeń zawodowych. Zlekceważono też pytania i ostrzeżenia płynące z zagranicy pod adresem Polski przez upoważnione do tego międzynarodowe i europejskie organizacje broniące wolnego słowa i demokratycznych wartości Unii Europejskiej.

Towarzystwo Dziennikarskie przyłącza się do apelu Obywateli Kultury do Prezydenta Rzeczpospolitej o niepodpisywanie ustawy medialnej. Solidaryzujemy się też z innymi protestami w tej sprawie.

Wzywamy całe środowisko ludzi mediów i wszystkie jego organizacje do bronienia prawa do wolnego słowa, zasad poszanowania demokracji i państwa prawa. W szczególności apelujemy do działaczy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, by zaprzestali ataków na swoich kolegów w mediach publicznych. Inaczej niż wielu członków SDP oceniamy pracę dziennikarzy TVP i PR – uważamy, że w ostatnich latach zdali oni egzamin z niezależności i obiektywizmu. Bez względu jednak na ocenę ich pracy, uważamy, że nie jest to czas na atakowanie ludzi, którzy mają właśnie być poddani procedurze politycznej weryfikacji. Atakowanie ich przez władze organizacji, która ma bronić praw dziennikarzy i wolności słowa, jest haniebne.

Apolityczne i profesjonalne media publiczne są jednym z filarów demokratycznego państwa. Walka o ich niezależność jest obowiązkiem całego środowiska dziennikarskiego. Prawem i obowiązkiem społeczeństwa obywatelskiego jest obrona demokracji, dlatego popieramy także obywatelskie protesty w obronie wolności słowa i zachęcamy do udziału w ogłoszonych przez Komitet Obrony Demokracji sobotnich manifestacjach.

Za Towarzystwo Dziennikarskie,

Seweryn Blumsztajn – prezes Towarzystwa Dziennikarskiego

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/towarzystwo-dziennikarskie-sdp-haniebnie-atakuje-obiektywnych-dziennikarzy-mediow-publicznych

05-01-2016, 02:48

Czwórka ma już 40 lat  »

Portal medialny.pl
kw
05-01-2016

40 lat minęło

2 stycznia br. Czwórka obchodziła 40. rocznicę istnienia programu. Rok 2016 ma być szczególny dla stacji.

“Czwórka zmieniała się przez 40 lat istnienia wraz ze swoim słuchaczem. Ostatnie lata przyniosły szczególne zmiany programowe i technologiczne” – mówi Iwona Kostka-Kwiatkowska, Dyrektor-Redaktor Naczelna Radiowej Czwórki. “Tworzymy program dla nastolatków i studentów, poznajemy ich zainteresowania i z zapałem śledzimy nowe technologie, jednak gdy słuchamy archiwalnych materiałów na twarzy wszystkich dziennikarzy zaangażowanych w tworzenie obecnej Czwórki pojawiają się uśmiech, wzruszenie, a niekiedy zaskoczenie. Mam nadzieję, że takie emocje towarzyszą również naszym słuchaczom” – dodaje Kostka-Kwiatkowska.

Czwórka w okresie nadawania przechodziła liczne transformacje,  jedno jednak jest niezmienne – od początku istnienia program jest kierowany do młodego odbiorcy, realizując przy tym misję rozrywkowo-edukacyjną. W październiku 2015 r. Czwórka zaprezentowała cykl audycji pod nazwą “4 dychy”, nawiązujący do 40-lecia istnienia Czwórki. Co tydzień na antenie przywoływane są archiwalne materiały stacji, począwszy od 1976 r. Cykl realizowany jest w “Audycji nr 1” w każdą środę.

Całość: http://portalmedialny.pl/art/52199/czworka-ma-juz-40-lat.html

04-01-2016, 17:59

Wiceminister Grzegorz Tobiszowski w naszej redakcji  »

Portal górniczy nettg.pl
04-01-2016
Budowanie pozytywnego wizerunku górnictwa węgla kamiennego oraz sposoby szybkiego docierania z bieżącą informacją do załóg górniczych były m.in. tematem spotkania wiceministra energii Grzegorza Tobiszowskiego z zespołem redakcyjnym Trybuny Górniczej i portalu górniczego nettg.pl.

Wiceminister Grzegorz Tobiszowski podczas spotkania z zespołem "Trybuny Górniczej"

Wiceminister Tobiszowski był naszym gościem w poniedziałek (4 stycznia). Jak powiedział w rozmowie z dziennikarzami, jesteśmy pierwszą redakcją, z którą się spotkał.

W jego opinii obiektywna, rzetelna informacja o funkcjonowaniu branży, jej problemach i bolączkach, ale także sukcesach jest w okresie restrukturyzacji wymierną wartością.

Przekaz dotyczący górnictwa formułowany z perspektywy mediów krajowych nie uwzględnia często niuansów dotyczących regionu. Grzegorz Tobiszowski oczekuje tymczasem, że informacja o działalności branży i procesie jej naprawy dotrze do każdego jej pracownika, będzie pełna, fachowa i oparta na zasadzie transparentności.

Całość: http://www.nettg.pl/news/133281/gornictwo-wiceminister-grzegorz-tobiszowski-w-naszej-redakcji

04-01-2016, 16:23

Barbara Stanisławczyk jest przymierzana do kierowania Polskim Radiem  »

Press
04-01-2016

Media (m.in. “Gazeta Wyborcza” i “Rzeczpospolita”) informują, że wśród kandydatów na prezesa Polskiego Radia jest Barbara Stanisławczyk. – Dziennikarskich plotek nie komentuję – mówi “Presserwisowi” Stanisławczyk. Przypomnijmy, że była ona zastępcą, a później redaktor naczelną miesięcznika “Sukces”, gdy należał on do Zbigniewa Jakubasa. Do redakcji magazynu przyszła zaraz po tym jak z pisma wycięto felieton Manueli Gretkowskiej poświęcony Kancelarii Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego.

Barbara Stanisławczyk i jej "Ostatni krzyk. Od Katynia do Smoleńska - historie dramatów i miłości"

Do ręcznego wycinania felietonu Gretkowskiej z 90 tys. egz. magazynu “Sukces” doszło w 2006 roku. Felieton pt. “Dyskretny gust Kancelarii Prezydenta” został zaakceptowany do publikacji przez redaktor naczelną Karolinę Korwin Piotrowską. Gretkowska w swoim tekście odnosiła się do przesłanego do redakcji listu z Kancelarii Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego w sprawie jej wcześniejszego felietonu publikowanego w magazynie, w którym odnosząc się m.in. do dzieciństwa Jarosława i Lecha Kaczyńskich, napisała, że politykami powinni zajmować się psychoanalitycy. Zdaniem Gretkowskiej w wyciętym z magazynu felietonie wydawcy nie podobało się zdanie: ”Jeśli pisarz brzydko kłamie, rozczarowani czytelnicy mogą go ukarać, nie czytając i nie kupując jego książek. Polityk wciskający wyborcze iluzje, łżący podczas kadencji jest oszustem. Czy równie bezkarnym, co artysta?”. Mariola Wiercińska, ówczesna dyrektor wydawnicza Multico-Press, tłumaczyła, że redakcja nie opublikowała listu Kancelarii Prezydenta, więc nie powinien być także publikowany felieton, który był na ten list odpowiedzią.

Po tej aferze właściciel pisma Zbigniew Jakubas wyraził ubolewanie “w związku z kuriozalną sytuacją”, a redaktor naczelna Korwin Piotrowska złożyła rezygnację. W maju 2006 zastąpiła ją Monika Luft, której zastępcą została właśnie Barbara Stanisławczyk (wcześniej m.in. redaktor naczelna “Pani”). Trzy miesiące później Luft zrezygnowała, a naczelną została Stanisławczyk. Była ona naczelną magazynu do wiosny 2010 roku, gdy zwolnił ją nowy właściciel tytułu Grzegorz Hajdarowicz, choć wcześniej (we wrześniu 2009) dodatkowo powierzył jej jeszcze funkcję dyrektor wydawniczej “Przekroju”.

W przeszłości była ona także dziennikarką “Po Prostu”, “Tygodnika Solidarności”, “Twojego Stylu”. Jest autorką książek. Jej ostatnie pozycje to: “Ostatni krzyk. Od Katynia do Smoleńska – historie dramatów i miłości” (Dom Wydawniczy Rebis) i “Kto się boi prawdy? Walka z cywilizacją chrześcijańską w Polsce” (Fronda).

Dotychczasowy prezes Polskiego Radia Andrzej Siezieniewski straci stanowisko z dniem wejścia w życie nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/51076,Barbara-Stanislawczyk-jest-przymierzana-do-kierowania-Polskim-Radiem