Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

14-04-2016, 07:15

W TVP i Polskim Radiu w br. wypowiedziano umowy tylko trzem pracownikom. “Nadużywanie umów zewnętrznych”  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
14-04-2016

Prezesi Telewizji Polskiej i Polskiego Radia poinformowali, że w br. firmy wypowiedziały umowy o pracę tylko trzem etatowym pracownikom. Odejścia innych osób odbywały się na podstawie porozumienia stron i rozwiązania umów cywilnoprawnych. Barbara Stanisławczyk podkreśliła, że w Polskim Radiu roszad było jak na razie mniej niż w latach 2011-2012.

Barbara Stanisławczyk

Prezes Telewizji Polskiej Jacek Kurski i prezes Polskiego Radia Barbara Stanisławczyk w środę uczestniczyli w posiedzeniu sejmowej komisji kultury i środków przekazu, na którym pytano ich o falę odejść i zwolnień pracowników, przede wszystkim dziennikarzy, z kierowanych przez nich firm. Niektórzy członkowie komisji przytoczyli statystyki, podane w tym tygodniu przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji, zgodnie z którymi od kiedy w połowie stycznia br. powołano nowe zarządy TVP i Polskiego Radia, pracę tam straciło ponad 100 osób.

Jacek Kurski poinformował, że Telewizja Polska w ostatnich trzech miesiącach wypowiedziała umowę o pracę tylko jednej osobie zatrudnionej na etat – Krzysztofowi Rogali z TVP Polonia. – Został zwolniony za niesubordynację przez dyrektor Tadeusiak, w trybie art. 52 Kodeksy pracy – wyjaśnił Kurski. Ponadto rozwiązano za porozumieniem stron umowy o pracę z 26 osobami oraz umowy o współpracy z 16 osobami prowadzącymi jednoosobową działalność gospodarczą.

- Umowy o pracę kończą się wypowiedzeniem za porozumieniem stron, z sowitymi odprawami, z okresem ochronnym, z pełną kulturą i zachowaniem standardów. Natomiast umowy w trybie cywilnym, z osobami, które prowadzą działalność gospodarczą, też są rozwiązywane z zachowaniem klauzuli okresu wypowiedzenia i pełną ochroną – podkreślił prezes TVP.

Jego zdaniem to zmiana na plus w porównaniu z roszadami dokonywanymi przez poprzednie ekipy rządzące telewizją publiczną. – Kilkadziesiąt osób ze środowisk konserwatywnych, czy niekiedy wręcz centrowych, zostało w brutalny sposób wyrzucone z Telewizji Polskiej w latach 2009-2012. Mówimy tu o wybitnych dziennikarzach, takich jak Bronisław Wildstein, Jacek Sobala, Joanna Lichocka, Anita Gargas, Jacek Karnowski, Rafał Ziemkiewicz, do pewnego stopnia Krzysztof Skowroński (on z radia), Wojciech Cejrowski, Piotr Skwieciński – wyliczył Kurski. – Zostali pozbawieni pracy w dużo mniej komfortowych warunkach niż w przypadku zmian, które odbywają się obecnie – ocenił.

Barbara Stanisławczyk podała, że za jej rządów w Polskim Radiu rozstano się z 36 pracownikami, przy czym tylko w dwóch przypadkach za wypowiedzeniem dokonanym przez pracodawcę. Chodzi o byłego dyrektora Jedynki Kamila Dąbrowę, zwolnionego zaraz po objęciu funkcji przez Stanisławczyk za rażące naruszenie obowiązków (Dąbrowa polecił grać od 1 stycznia przed każdym serwisem informacyjnym na przemian hymny Polski i Unii Europejskiej, żeby zwrócić uwagę na zagrożenia dla wolności słowa związane z nowelizacją ustawy medialnej), oraz byłego dziennikarza Trójki Jerzego Sosnowskiego, zwolnionego za naruszenie interesu nadawcy poprzez wypowiedzi w innych mediach. Przeciw zwolnieniu Sosnowskiego we wspólnym oświadczeniu zaprotestowali pracownicy Trójki.

W grupie 25 dziennikarzy, które pożegnały się z Polskim Radiem, z 12 osobami rozwiązano umowy o pracę za porozumieniem stron, czterem osobom skończyły się umowy na czas określony, siedem odeszło na emeryturę (cztery za porozumieniem stron, trzy na swój wniosek). Ponadto ze stanowisk odwołane zostały trzy osoby: dyrektor portalu Polskiego Radia, zastępca dyrektora Polskiego Radia dla Zagranicy i zastępca dyrektora IAR. Wszystkie nadal pracują w Polskim Radiu.

- Jeśli będę miała przyzwolenie prawne do omówienia każdego przypadku, jestem gotowa go omówić i uzasadnić. Wszystkie te rozstania mają swoje uzasadnienie merytoryczne. W tej statystyce są przypadki dziennikarzy, którzy zostali zatrudnieni przez nas i po miesiącu czy dwóch odeszli, bo otrzymali lepszą według nich propozycję pracy – zaznaczyła Barbara Stanisławczyk.

Prezes Polskiego Radia podała, że nadawca oprócz zatrudniania ok. 1,3 tys. etatowych pracowników ma podpisane umowy o dzieło i umowy zlecenia, których liczba “idzie w tysiące”. Zdaniem szefowej spółki takie formy współpracy są nadużywane. – To są również umowy, których zakres kompetencji pokrywa się z zakresem kompetencji pracowników radia. To są także umowy zawierane z pracownikami Polskiego Radia, którzy mają w zakresie kompetencji dokładnie to samo, czego dotyczą te umowy – stwierdziła.

Barbara Stanisławczyk zaznaczyła, że od lipca 2011 roku – po tym jak prezesem Polskiego Radia został Andrzej Siezieniewski – do czerwca 2012 zmiany kadrowe objęły 141 osób. W tej grupie na mocy porozumienia stron rozstano się z 55 osobami, a za wypowiedzeniem dokonanym przez pracodawcę – z dwunastoma.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/w-tvp-i-polskim-radiu-w-br-wypowiedziano-umowy-tylko-trzem-pracownikom-naduzywanie-umow-zewnetrznych

14-04-2016, 07:03

Raport Telewizji Polskiej o “skandalicznych nadużyciach dziennikarskich” m.in. Osińskiej, Kulczyckiego i Kraśki  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
14-04-2016

Prezes Telewizji Polskiej Jacek Kurski na komisji sejmowej podał kilka przykładów zachowań byłych już dziennikarzy TVP, m.in. Joanny Osińskiej, Jarosława Kulczyckiego i Piotra Kraśki, które określił jako “skandaliczne nadużycia standardów dziennikarskich”. Publiczny nadawca przygotował szczegółowy raport na ten temat.

W środę Jacek Kurski podczas posiedzenia sejmowej komisji kultury i środków przekazu razem z prezes Polskiego Radia Barbarą Stanisławczyk odpowiadali na pytania posłów dotyczące przede wszystkim zwolnień i odejść z mediów publicznych wielu dziennikarzy i menedżerów, po tym jak w połowie stycznia br. w efekcie wejścia w życie nowelizacji ustawy medialnej zmieniło się kierownictwo tych firm.

Kurski podkreślił, że z większością pracowników rozstano się za porozumieniem stron. – Chcącemu nie dzieje się krzywda. Jeżeli ludzie podpisali rozwiązanie umów za porozumieniem stron, to naprawdę nikt ich do tego nie przymuszał. Ci ludzie się na to zgodzili, dostali za to bardzo godziwe odprawy – stwierdził.

- Przygotowaliśmy w telewizji raport o skandalicznych nadużyciach standardów dziennikarskich przez wiele osób z poprzedniej ekipy – poinformował Kurski. – Możemy puścić kilkanaście filmów z czołowymi dziennikarzami. Wielu tych ludzi doskonale wie, że “przegięło”: i w kampanii prezydenckiej, i parlamentarnej, i po wyborach, kiedy był dywanowy nalot na zwycięski obóz polityczny. Dlatego tak chętnie podpisywali rozwiązania umów o pracę za porozumieniem stron - wyjaśnił.

Jako przykład wymienił pozaantenowy fragment rozmowy byłej dziennikarki TVP Info Joanny Osińskiej (pożegnała się ze stacją w połowie stycznia br.) z Anną Komorowską. W nagraniu, które w ub.r. wyciekło do internetu (patrz poniżej), dziennikarka upewnia się u ówczesnej prezydentowej, że ta dobrze wypadła w wywiadzie i nie trzeba niczego zmieniać. – Zapewniam państwa, że nie będzie standardem Telewizji Polskiej cenzurowanie na polecenie żony żadnego polityka i usłużne jedzenie sobie z dzióbków – skomentował to Jacek Kurski.

Prezes TVP przypomniał też incydenty w programach w TVP Info prowadzonych przez Jarosława Kulczyckiego. W 2009 roku z “Forum” wyszedł Bronisław Wildstein, po tym jak mocni skrytykował go Stefan Niesiołowski, a w lutym br. Kulczycki zapytał Łukasza Warzechę, który krytykował konwencję wyborczą Bronisława Komorowskiego i chwalił Andrzeja Dudę, że bierze pieniądze od sztabu kandydata PiS. W drugim przypadku rzecznik TVP wyraził ubolewanie z powodu zajścia, a Komisja Etyki TVP oceniła, że Kulczycki naruszył zasady etyki dziennikarskiej, a jego zachowanie było niestosowne i zbyt emocjonalne, na co zaraz po programie zwrócili mu uwagę przełożeni.

Jacek Kurski zauważył jednak, że wobec Jarosława Kulczyckiego nie wyciągnięto żadnych konsekwencji dyscyplinarnych. – Brak jakichkolwiek sankcji wobec red. Kulczyckiego należy interpretować jako faktyczną tolerancję władz telewizji publicznej dla impertynenckich zachował własnych pracowników – zacytował fragment raportu. Dodał, że jest w nim opisanych kilkadziesiąt podobnych sytuacji.

Prezes TVP przypomniał, że na początku maja ub.r. z programu “Dziś wieczorem” w TVP Info prowadzonym przez Piotra Kraśkę demonstracyjne wyszedł Marcin Mastalerek, ówczesny rzecznik prasowy PiS. Zarzucił, że stacja zbyt obszernie opisuje działania Bronisława Komorowskiego, a zbyt mało uwagi poświęca Andrzejowi Dudzie. Jacek Kurski przytoczył dane z monitoringu pokazujące, że w marcu ub.r. Komorowski był w TVP Info pokazywany wielokrotnie dłużej (zarówno jako ówczesny prezydent, jak i kandydat w wyborach) niż Andrzej Duda. – Trudno uwierzyć, że czołowi dziennikarze stacji nie mają dostępu do powyższych danych. Zachowane red. Kraśki wobec rzecznika PiS należy zatem ocenić jako nielicujące z etyką dziennikarską – odczytał Kurski fragment raportu.

W dokumencie opisano też, jak w grudniu 2014 roku wszystkie czołowe kanały informacyjne, m.in. TVP Info, nie relacjonowały obszernie przesłuchania Bronisława Komorowskiego jako świadka w procesie dziennikarza śledczego Wojciecha Sumlińskiego i płk. Aleksandra L., oskarżonych o płatną protekcję podczas weryfikacji funkcjonariuszy WSI. Jako jedyna transmisję, nagrywaną przez Michała Rachonia smartfonem, pokazała TV Republika, za co dziennikarza pochwalił zarząd Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. – Jeden redaktor Rachoń telefonem komórkowym uratował honor polskiego dziennikarstwa, transmitując przesłuchanie prezydenta, które w każdym demokratycznym kraju byłoby hitem number one i zdominowało debatę publiczną na weekend – skomentował to Jacek Kurski.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/raport-telewizji-polskiej-o-skandalicznych-naduzyciach-dziennikarskich-m-in-osinskiej-kulczyckiego-i-kraski

14-04-2016, 06:50

Prezes TVP przyznał, że kazał zatrzymać odcinek “Pegaza”  »

Press
(RUT, PAP)
14-04-2016

Wczoraj TVP 1 wyemitował nowy, nakręcony w tym tygodniu odcinek “Pegaza” (szósty). Emisję odcinka piątego, który miał się ukazać 6 kwietnia, prezes TVP Jacek Kurski wstrzymał, żeby nie obrażać uczuć rodzin smoleńskich.

W piątym odcinku “Pegaza” jest mowa m.in. o przedstawieniu “Hymn narodowy” w reżyserii Przemysława Wojcieszka, dotyczącym PiS i KOD. W środę 6 kwietnia Jedynka zamiast tego programu wyemitowała powtórkową audycję “Tanie dranie” z TVP Kultura. Tłumaczono wówczas, że “Pegaz” nie został wyemitowany z powodów technicznych.

Wczoraj prezes TVP Jacek Kurski przyznał, że nie była to główna przyczyna wstrzymania “Pegaza”.

Nie będzie zgody na to, żeby w TVP obrażać uczucia, bardzo jeszcze gorące i bardzo nabrzmiałe, rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej” – tak prezes Kurski powiedział sejmowej komisji kultury. Opisał jedną ze scen spektaklu “Hymn narodowy”, w której “ktoś, kto jest stworzony (…) na wyobrażenie Antoniego Macierewicza, słysząc komunikat z głośników ryczących: pull up, pull up, czyli to są ostatnie chwile przed śmiercią 96 osób stanowiących elitę państwową (…) dokonuje aktu seksualnej satysfakcji”. “To nie jest sztuka z punktu widzenia nadawcy publicznego” – oświadczył prezes TVP. “Wolność artystyczna – tak, eksperymenty artystyczne – proszę bardzo, ale nie za publiczne pieniądze. Psie kupy z flagami narodowymi, genitalia na krzyżu i masturbujący się politycy przy dźwięku symbolizującym umieranie 96 wybitnych Polaków nie w telewizji publicznej i takie jest moje credo” – podkreślił Kurski.

“Dlatego nie zgodziłem się na to, żeby szło to tuż przed 6. rocznicą katastrofy smoleńskiej” – powiedział komisji sejmowej prezes TVP. “Tym niemniej w związku z tymi wątpliwościami co do słabości materiału – i technicznego, i merytorycznego, jak również tego, że w oczywisty sposób obraża to uczucia rodzin smoleńskich, poprosiłem, żeby, jeżeli już zająć się tą sprawą, to po rocznicy katastrofy smoleńskiej, chociaż moim zdaniem tego rodzaju rzeczy w telewizji publicznej być nie może” – mówił Kurski. “Musimy unikać takich sytuacji, w których mamy do czynienia z oczywistymi prowokacjami, które ubrane są w szaty artyzmu” – podkreślił.

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/52133,Prezes-TVP-przyznal_-ze-kazal-zatrzymac-odcinek-Pegaza

13-04-2016, 23:18

Fotoreporter Bartłomiej Jurecki nagrodzony we Francji  »

Press
(JM)
13-04-2016

Fotoreporter “Tygodnika Podhalańskiego” Bartłomiej Jurecki zdobył drugie miejsce i dwa wyróżnienia w kategorii Photojournalism francuskiego konkursu fotograficznego La Grande Photo International Photography Awards 2016.

"Luminarias" Bartłomieja Jureckiego zdobyło drugie miejsce w kategorii Photojournalism

Drugie miejsce zapewniło Jureckiemu zdjęcie “Luminarias”, przedstawiające hiszpański tradycyjny rytuał polegający na symbolicznym oczyszczeniu zwierząt w dymie ogniska; było ono również nominowane do Grand Press Photo 2014.

Wyróżnione zostały natomiast zdjęcia “Rapa das Bestas 3″ dokumentujące inny hiszpański tradycyjny rytuał – siłowanie się z dzikimi końmi i obcinanie im grzywy oraz “Haiti after earthquake 2″ ukazujące Haiti po trzęsieniu ziemi.

Pierwsze miejsce w kategorii Photojournalism zdobył francuski fotograf Lionel Fonteneau za zdjęcie “Smoking Bull” prezentujące byka.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/52131,Fotoreporter-Bartlomiej-Jurecki-nagrodzony-we-Francji

12-04-2016, 23:49

KRRiT obliczyła, ilu działaczy PiS zasiada w radach nadzorczych mediów publicznych  »

Press
(KOZ)
12-04-2016

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji obliczyła, że za prezesury Jacka Kurskiego z TVP zwolnione zostały 82 osoby: 26 menedżerów, 22 wydawców/redaktorów oraz 34 dziennikarzy. W Polskim Radiu, odkąd prezesem została Barbara Stanisławczyk, pracę straciły 23 osoby: 13 menedżerów, trzech wydawców/redaktorów oraz siedmiu dziennikarzy.

- Nie było w historii mediów publicznych po 1989 roku aż takiej skali zwolnień z powodów politycznych – mówił na wczorajszym spotkaniu z dziennikarzami Jan Dworak, przewodniczący KRRiT.

Jak podaje KRRiT, na 48 nowych członków rad nadzorczych spółek mediów publicznych 28 jest działaczami partii rządzącej, czyli Prawa i Sprawiedliwości, w tym 13 osób pełni obecnie funkcje we władzach lokalnych – są radnymi lub starostami. – Politycy zasiadają w radach nadzorczych mediów, których jednym z podstawowych zadań jest funkcja kontrolna wobec władzy różnych szczebli – komentuje przewodniczący KRRiT.

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/52118,KRRiT-obliczyla_-ilu-dzialaczy-PiS-zasiada-w-radach-nadzorczych-mediow-publicznych

12-04-2016, 23:32

KRRiT zamówiła badanie programów informacyjnych; TVP uznaje to za polityczny atak  »

Press
(KOZ)
12-04-2016

”Wiadomości” TVP 1 akcentują pozytywne efekty działań rządu, ”Faktom” TVN brakuje neutralności prezentowanego stanowiska, a dla ”Wydarzeń” Polsatu istotna jest przestępczość, żywioły i wypadki losowe – wynika z ekspertyzy przygotowanej dla Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Dla TVP wyniki raportu to “obelgi nie poparte żadnymi rzetelnymi badaniami”.

– Ten raport jest odpowiedzią na pojawiające się głosy bardzo silnej krytyki dotyczącej obecnych ”Wiadomości”, jaki i też komentarzy z drugiej strony, że w końcu nastała era prawdziwego pluralizmu – mówił podczas wczorajszego spotkania z dziennikarzami Jan Dworak, przewodniczący KRRiT. Zaprezentował on ekspertyzę obejmującą wydania ”Wiadomości”, ”Faktów” i ”Wydarzeń” z okresu 4-11 lutego br. Na zlecenie Krajowej Rady przygotował ją prof. Maciej Mrozowski z Tatianą Popadiak-Kuligowską.

Wynika z niej, że w analizowanych wydaniach ”Wiadomości” w newsach dotyczących wydarzeń politycznych uwzględniano głosy opozycji parlamentarnej, jednak zwykle były to wypowiedzi krótsze i bardziej ogólne, funkcjonujące w przekazie na zasadzie: opozycja jak zwykle atakuje rząd. Zdaniem autorów raportu ograniczenie pluralizmu informacji charakteryzuje m.in. sposób relacjonowania protestu przed Pałacem Prezydenckim przeciwko nowelizacji ustawy o policji. Protest pokazano poprawnie, ale relacja reportera starała się odwrócić uwagę od jego istoty i zdyskredytować protestujących.

Według ekspertyzy ”Wiadomości” TVP 1 pokazują świat monocentryczny, mocno zawężony do sfery politycznej, z silnymi napięciami między obozem władzy a opozycją polityczną. Autorzy wskazują, że w audycji akcentuje się pozytywne efekty działań rządu. Oś tematyczną wielu newsów stanowi zainteresowanie i akcentowanie przeszłości – konieczność ”rozliczenia” przeszłości, kultywowania pamięci, obrony historii. ”Występuje silna tendencja budowania poczucia zagrożenia ze strony sił zewnętrznych (imigranci, Rosja) jak i wewnętrznych (opozycja, poprzedni rząd) co w sumie stwarza obraz świata jako podwójnie oblężonej twierdzy” – napisano w raporcie.

Wczoraj wieczorem do raportu odniosło się biuro prasowe TVP, zarzucając KRRiT, że jako organ powiązany z opozycją jest motywowany politycznie. “Telewizja Polska, która pod nadzorem KRRiT w obecnym składzie stała się narzędziem propagandy, staje się teraz medium służącym społeczeństwu i kierującym się wyłącznie dobrem widza” – napisano w oświadczeniu. Zaznaczono też, że TVP w programach newsowych “oddzieliła informację od komentarza, przestała kopiować stacje komercyjne, zniknęła zajadłość i drwina”. Wyniki raportu dla TVP to “obelgi nie poparte żadnymi rzetelnymi badaniami, co zresztą przyznają sami autorzy raportu, wskazując na niewielką próbę badawczą, która uniemożliwia wyciąganie zbyt daleko idących wniosków”.

W raporcie lepiej od “Wiadomości” wypadają “Fakty” TVN i “Wydarzenia” Polsatu.

Świat przedstawiany w ”Faktach” jest policentryczny i zdecydowanie bardziej różnorodny. Prezentowane jest szersze spektrum ludzkiej aktywności, niż tylko polityka. Autorzy zwracają uwagę, że “Faktom” brakuje jednak neutralności prezentowanego stanowiska – widoczna jest podejrzliwość, a nawet niechęć do polityków i partii rządzącej. ”Zauważalna jest tendencja do prezentowania obrazu państwa i jego instytucji jako niewydolnych oraz nieudolnie rządzonych, zaś przedstawiciele obozu władzy często są przedstawiani w negatywnym świetle jako osoby niegodne, nierzetelne i nie zawsze o czystych intencjach” – napisano w wynikach monitoringu.

”Wydarzenia” Polsatu pokazują świat zdecydowanie bardziej prosty, raczej zdystansowany do polityki, zawsze z perspektywy zwykłego człowieka. ”Wyraźne jest oddzielenie świata polityki od życia zwykłych ludzi – tak jakby te sfery nie do końca były ze sobą spójne i powiązane. Istotne w tym świecie są wszystkie elementy zakłócające naturalny bieg rzeczy (przestępcy, żywioły, wypadki losowe), których działania i efekty są dodatkowo podkreślane w celu wzmocnienia sensacyjności relacjonowanych wydarzeń” – napisano o ”Wydarzeniach”.

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/52117,KRRiT-zamowila-badanie-programow-informacyjnych_-TVP-uznaje-to-za-polityczny-atak