Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

14-04-2016, 21:33

Redakcja “Pegaza” przechodzi z TVP 1 do TVP Kultura  »

Press
(RUT)
14-04-2016

Magazyn kulturalny “Pegaz” nadal będzie nadawany w Programie 1 TVP, ale jego redakcja przenosi się do TVP Kultura.

Kanał TVP Kultura od początku sprawował nadzór nad produkcją “Pegaza”, ale jego redakcja była w Jedynce. Do zespołu przygotowującego program mogą też dojść nowe osoby.

Na razie dołączyła Barbara Schabowska z Programu II Polskiego Radia, która została opiekunem merytorycznym “Pegaza”. – Chcemy wzmocnić zaplecze merytoryczne programu, bo zależy nam na jego poziomie. A radiowa Dwójka to mocna marka kultury wysokiej – uzasadnia Mateusz Matyszkowicz, dyrektor TVP Kultura. Nie wyklucza dalszego wzmocnienia zespołu.

“Pegaz” prowadzą Agnieszka Szydłowska i Marek Horodniczy.

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/52145,Redakcja-Pegaza-przechodzi-z-TVP-1-do-TVP-Kultura

14-04-2016, 16:42

Michał Szułdrzyński zastępcą naczelnego Rzeczpospolitej  »

Portal medialny.pl
kw
14-04-2016

Michał Szułdrzyński od 14 kwietnia 2016 r. przejął obowiązki Pierwszego Zastępcy Redaktora Naczelnego dziennika “Rzeczpospolita”, nadzorującego pion informacyjny.

Michał Szułdrzyński

W dzienniku pracuje od lipca 2008 r., rozpoczynając pracę jako wiceszef działu krajowego, by na przełomie 2012/13 zostać jego szefem. Tę funkcję pełnił do dzisiaj, publikując m.in. w ostatnich tygodniach szeroko cytowane wywiady.

“Ten awans to po prostu kolejny, dość naturalny szczebel kariery medialnej Michała Szułdrzyńskiego. Był szefem działu krajowego, zyskał autorytet wśród dziennikarzy i moje zaufanie. Myślę, że w relacjach z przełożonym zaufanie jest najważniejsze. Na dodatek Michał jest człowiekiem młodym i wystarczająco “cyfrowym”, ze podoła wyzwaniom jakie przed nami stoją Te wyzwania to przede wszystkim cyfryzacja i multimediatyzacja “Rzeczpospolitej”. Wydanie papierowe pozostaje ważne, ale należy traktować je tylko jako jedną z aplikacji. Przyszłość “Rzeczpospolitej” to nowe media i tu Michał będzie musiał się wykazać talentami “- powiedział Bogusław Chrabota Redaktor Naczelny dziennika “Rzeczpospolita”.

“Chciałbym by “Rzeczpospolita” była synonimem najbardziej opiniotwórczej gazety w Polsce, której informacje są nie tylko cytowane, ale przede wszystkim rzetelne, tłumaczące odbiorcom zawiłości życia politycznego, społecznego, biznesowego i prawniczego. Uważam, że dziennik powinien zachować swoją rolę obserwatora i krytyka rzeczywistości, stanowiąc równocześnie forum, debaty w czasie bardzo gorącego sporu politycznego” – powiedział Michał Szułdrzyński. “Przejęcie obowiązków Pierwszego Zastępcy Redaktora Naczelnego “Rzeczpospolitej” to wielki zaszczyt ale i olbrzymie wyzwanie. Za swoje główne zadanie uważam rozwój “Rzeczpospolitej” w kierunku tytułu multimedialnego, wzmocnienie obecności w tytułu w Internecie i mediach społecznościowych” – dodaje Szułdrzyński

W 2003 r. Michał Szułdrzyński ukończył studia na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego, po czym podjął pracę w Wyższej Szkole Europejskiej im. ks. Józefa Tischnera. Prowadził programy “Tygodnik Polski” i “Minęła 20” w TVP Info oraz “Kalkulator Polityczny “Rzeczpospolitej’” w Polsat News. Do czerwca 2008 r. był redaktorem naczelnym kwartalnika “Nowe Państwo”. Szułdrzyński pochodzi z Krakowa, ma 36 lat.

Całość: http://portalmedialny.pl/art/54039/micha-szudrzynski-zastepca-naczelnego-rzeczpospolitej.html

14-04-2016, 14:59

KRRiT przypomina swoje działania w obronie dziennikarzy. „Oświadczenie TVP to nierzetelne oceny bez wiedzy”  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
14-04-2016

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji w odpowiedzi na oświadczenie Telewizji Polskiej krytykujące zleconą przez KRRiT analizę “Wiadomości”, “Faktów” i “Wydarzeń” opisuje, jak w ostatnich latach interweniowała w przypadkach naruszania wolności słowa, m.in. napaści na dziennikarzy telewizyjnych i radiowych. Według KRRiT publiczny nadawca w oświadczeniu “uzurpuje sobie prawo do wydawania skrajnych ocen moralnych nieopartych na faktach”.

Jan Dworak

We wtorek Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji opublikowała wyniki zleconej dwojgu naukowców analizy 8 wydań “Wiadomości” TVP1, “Faktów” TVN i “Wydarzeń” Polsatu w lutego br. Autorzy badania stwierdzili, że program TVP nie spełnia ustawowych wymogów pluralizmu i bezstronności, bo w mocno pozytywnym świetle opisuje działania rządu i prezydenta, a za słabo prezentuje opinie środowisk opozycyjnych. Uchybień dopatrzyli się także w serwisach TVN i Polsatu.

Tego samego dnia wieczorem centrum informacji Telewizji Polskiej wydało oświadczenie, w którym mocno skrytykowało KRRiT, zarzucając jej m.in. upolitycznienie i bierność wobec nieprawidłowości w mediach mających miejsce w ostatnich latach. – Bierność KRRiT w obecnym składzie wobec działań poprzednich władz i jej przyzwolenie na deptanie wolności słowa, prawa do informacji i przede wszystkim bezstronności mediów publicznych, skompromitowały to gremium i odebrały mu moralne prawo do zabierania głosu w imię rzekomej troski o zachowanie zasad etyki dziennikarskiej – oceniono w oświadczeniu.

Krajowa Rada w czwartek odniosła się do tego, zwracając uwagę w wydanym komunikacie, że zgodnie z ustawą o KRRiT i konstytucją zajmuje się tylko rynkiem radiowym i telewizyjnym, tymczasem w oświadczeniu TVP zarzucono jej brak reakcji na działania ABW i prokuratorów w redakcji “Wprost” w czerwcu 2014 roku w związku z aferą podsłuchową. – Treść oświadczenia Centrum Informacji TVP z 12 kwietnia 2016 r., świadczy dobitnie, że jego autor  nie zna faktów, o których pisze, a te które są przytoczone, nie mają potwierdzenia w rzeczywistości – ocenia KRRiT.

W komunikacie Krajowa Rada opisuje krótko kilka sytuacji, w których interweniowała w ostatnich latach wobec naruszenia wolności słowa w telewizji i radiu oraz czynnych napaści na dziennikarzy tych mediów podczas wykonywania obowiązków służbowych. Wylicza swoje działania w sprawie skazania w 2011 roku za przestępstwo z art.212 kodeksu karnego: dziennikarza Jerzego Jachowicza i blogera Łukasza Kasprowicza, incydentu z ekipą Polsat News i uczestnikami pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę w 2011 roku, napaści na Grzegorza Miecugowa podczas Przystanku Woodstock w 2013 roku, zatrzymania przez policję w listopadzie 214 roku Tomasza Gzella i Jana Pawlickiego w siedzibie Państwowej Komisji Wyborczej oraz ataku na dziennikarza TVP Info podczas miesięcznicy smoleńskiej w grudniu ub.r.

Krajowa Rada podkreśla też, że zgodnie z ustawą o radiofonii i telewizji (art. 6 pkt 5) ma obowiązek organizowania badań treści i odbioru usług medialnych. Przewodniczący KRRiT Jan Dworak w środę na antenie TVP Info przypomniał, że Rada zlecała takie badani w ostatnich latach, dotyczyły one m.in. relacjonowania w mediach kampanii wyborczych.

- Po raz pierwszy KRRiT spotyka się z reakcją nadawcy, który zamiast merytorycznie ustosunkować się do wyników badań naukowych dotyczących programu uzurpuje sobie prawo do wydawania skrajnych ocen moralnych nieopartych na faktach, w oderwaniu od obowiązującego porządku prawnego. To nierzetelne – czytamy w oświadczeniu Krajowej Rady.

Cały tekst odpowiedzi Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji na oświadczenie Telewizji Polskiej:

Zgodnie z art. 213 Konstytucji RP oraz art. 6 ust.1 ustawy o radiofonii i telewizji Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji jako organ państwowy stoi na straży wolności słowa, prawa do informacji, samodzielności dostawców usług medialnych i interesów odbiorców oraz ma za zadanie zapewnić otwarty i pluralistyczny charakter radiofonii i telewizji. KRRiT nie ma natomiast kompetencji do wkraczania na wolny rynek prasy drukowanej, dotyczy to także większości aktywności w Internecie.

Treść oświadczenia Centrum Informacji TVP z 12 kwietnia 2016 r., świadczy dobitnie, że jego autor  nie zna faktów, o których pisze, a te które są przytoczone, nie mają potwierdzenia w rzeczywistości. Dlatego KRRiT przypomina:

Dbając o przestrzeganie obowiązków i powinności nadawcy publicznego wynikających z art. 21 pkt. 1 i 2 ustawy z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji KRRiT wielokrotnie monitorowała oraz analizowała programy i audycje nadawców publicznych, przedstawiając nadawcom i opinii publicznej wyniki kontroli. W ciągu ostatnich dwóch lat czterokrotnie monitorowała przebieg kampanii wyborczych w mediach. (więcej na stronie www.krrit.gov.pl/dla-nadawcow-i-operatorow/kontrola-nadawcow)

Jako rzecznik odbiorców i użytkowników usług medialnych Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji analizuje przypadki naruszenia wolności słowa, ograniczania swobody wypowiedzi w mediach, w tym również przypadki czynnej napaści na dziennikarzy telewizji i radia wykonujących obowiązki służbowe.

W 2011 r. KRRiT dwukrotnie zabrała głos w obronie skazanych za przestępstwo z art.212 kodeksu karnego: dziennikarza Jerzego Jachowicza i blogera Łukasza Kasprowicza. “Niepokój budzi sytuacja, w której politycy prowadzą polemikę z prasą za pomocą przepisów prawa karnego” – stwierdziła KRRiT w swoim oświadczeniu (wszystkie powoływane dokumenty dostępne są na stronie internetowej KRRiT). Członkowie KRRiT wielokrotnie wspierali w mediach kampanię przeciw art. 212 k.k. prowadzoną przez dziennikarzy i obrońców wolności słowa z organizacji pozarządowych, uznając, że ta norma prawna może ograniczać wolność słowa także w radiu i telewizji.

15 lipca 2011 r. KRRiT wyraziła zaniepokojenie incydentem podczas pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę, kiedy to jej uczestnicy siłą uniemożliwili wykonywanie obowiązków dziennikarskich ekipie telewizyjnej Polsat News. KRRiT wezwała wówczas wszystkich uczestników życia publicznego do równego traktowania wszystkich mediów i przestrzegała przed wzbudzaniem niechęci i nieufności do dziennikarzy. Jesienią 2011 r. KRRiT skrytykowała atak uczestników Marszu Niepodległości na dziennikarzy oraz zniszczenie wozu transmisyjnego TVN. “Niezależnie od różnic w poglądach i ocenach niedopuszczalne jest relatywizowanie czy choćby pośrednie usprawiedliwianie napaści na dziennikarzy, zaś polemiki i spory w mediach nie powinny podważać spraw tak fundamentalnych, jak osobiste bezpieczeństwo dziennikarzy wykonujących powinności służbowe” – oświadczyła KRRiT.

W sierpniu 2013 r. za czyn “niedopuszczalny, naganny moralnie i godzący w istotę wolnych mediów” KRRiT uznała atak na Grzegorza Miecugowa podczas Przystanku Woodstock. „Nikt nie może dzielić mediów na dobre i na złe, siłą eliminować tych, które uzna za niewłaściwe, decydować kto i jak może publicznie zabrać głos”. KRRiT zaapelowała do dziennikarzy i ich organizacji zawodowych o “jednoznaczne potępienie agresji wobec dziennikarzy i o obronę podstawowych zasad demokratycznego systemu opartego na wolności mediów i wolności słowa”.

Jesienią 2014 r. i przez pierwsze miesiące 2015 r. KRRiT na bieżąco monitorowała bieg zdarzeń związanych z zatrzymaniem 20 listopada 2014 r. w Państwowej Komisji Wyborczej fotoreportera PAP Tomasza Gzella i reportera TV Republika Jana Pawlickiego, dziś dyrektora TVP1. Przedstawiciel KRRiT przysłuchiwał się rozprawom sądowym dwójki oskarżonych i relacjonował KRRiT ich przebieg, a informacja na ten temat została umieszczona w dorocznym sprawozdaniu z działalności KRRiT, które podlega ocenie Sejmu, Senatu i Prezydenta RP. Wiosną 2015 r. KRRiT z satysfakcją przyjęła uniewinnienie dziennikarzy. W oparciu o oświadczenie Ministra Spraw Wewnętrznych, że “w przyszłości nie może dochodzić do takich sytuacji”, KRRiT zwróciła się do MSW o informacje, jakie działania zostały podjęte. W odpowiedzi Sekretarza Stanu MSW, Piotra Stachańczyka czytamy: “W Komendzie Głównej Policji w dniu 25 listopada ubiegłego roku rozpoczął prace specjalny zespół, który wypracował zasady współdziałania z mediami. W czasie dwustronnych spotkań funkcjonariuszy i dziennikarzy prowadzono dialog, przekazano również przedstawicielom mediów decyzję Komendanta Głównego Policji, zgodnie z którą rzecznicy Komendantów Wojewódzkich Policji będą osobiście odpowiedzialni za zapewnienie bezpieczeństwa pracy i pełnienia misji przez dziennikarzy w miejscach interwencji policyjnych.”

17 grudnia 2015 r. KRRiT “wyraziła sprzeciw wobec wszelkich form agresji w stosunku do dziennikarzy pełniących swoistą służbę publiczną” w następstwie ataku na dziennikarza TVP Info podczas comiesięcznych uroczystości upamiętniających ofiary katastrofy smoleńskiej. KRRiT podkreśliła, że “ataki na dziennikarzy wywołują w mediach “efekt mrożący,” co może być pierwszym krokiem do powrotu cenzury prewencyjnej. Mogą być one też rozumiane jako przyzwolenie na agresywne zachowania wobec dziennikarzy”.

Art. 6 pkt 5 ustawy o radiofonii i telewizji nakłada na Krajową Radę Radiofonii i Telewizji obowiązek organizowania badań treści i odbioru usług medialnych. Po raz pierwszy KRRiT spotyka się z reakcją nadawcy, który zamiast merytorycznie ustosunkować się do wyników badań naukowych dotyczących programu uzurpuje sobie prawo do wydawania skrajnych ocen moralnych nieopartych na faktach, w oderwaniu od obowiązującego porządku prawnego. To nierzetelne.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/krrit-przypomina-swoje-dzialania-w-obronie-dziennikarzy-oswiadczenie-tvp-to-nierzetelne-oceny-bez-wiedzy

14-04-2016, 13:22

Kto w tym roku dostanie nagrodę im. Krystyny Bochenek? Uroczysta gala już 15 kwietnia!  »

Telewizja Silesia
TVS/WZ
14-04-2016

Już 15 kwietnia odbędzie się gala wręczenia nagród w Ogólnopolskim Konkursie Dziennikarskim im. Krystyny Bochenek.

Do tegorocznej jubileuszowej edycji Ogólnopolskiego Konkursu Dziennikarskiego im. Krystyny Bochenek zgłoszono 54 materiały dziennikarskie, spośród których 52 spełniły warunki formalne. Oceniane były prace, które powstały i ukazały się w 2015 roku. Spośród nadesłanych filmów, materiałów radiowych oraz publikacji prasowych i internetowych kapitała konkursu wybrała pięć prac nominowanych do nagrody. Wyniki poznamy 15 kwietnia 2016 roku podczas uroczystej gali wręczenia nagród, która rozpocznie się o godz. 17.00 w Teatrze Śląskim im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach (Scena w Malarni). Uroczystości towarzyszyć będzie spektakl “Śmieszny staruszek” w reżyserii Ewy Wyskoczyl.

Finalistami V edycji konkursu zostali (kolejność alfabetyczna):

Aleksandra Fudala-Barańska, Adam Turula „Tragedia Górnośląska 1945” (kulturalnyslask.pl, 15.01.2015),
Anna Goc “Wracają do dziś” (“Tygodnik Powszechny”, 20-27.12.2015),
Alojzy Lysko “Opowieść górnośląska” (“Dziennik Zachodni”, 12.06.2015; miesięcznik “Śląsk”, 12.2015),
Beata Netz, Maciej Szczawiński “Miasto poety” (TVP Katowice, 10.10.2015),
Bartosz Panek “Niezwyczajne życie” (Program 1 Polskiego Radia, 8.11.2015).

Zwycięzca otrzyma Nagrodę imienia Krystyny Bochenek, która ma formę gratyfikacji finansowej w wysokości 50 tys. zł.  Szczegółowe informacje na temat konkursu dostępne są na stronie: www.konkurskbochenek.us.edu.pl

Całość: http://www.tvs.pl/informacje/kto-w-tym-roku-dostanie-nagrode-im-krystyny-bochenek-uroczysta-gala-juz-15-kwietnia

14-04-2016, 07:23

Jacek Kurski: TVP straciła widzów Kraśki i Lisa, zyskała wyborców prawicy, których nie obejmuje pomiar Nielsena  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
14-04-2016

Według prezesa Telewizji Polskiej Jacka Kurskiego kanały TVP straciły ostatnio część widzów o poglądach bardziej liberalnych, ale zyskały też nowych, spośród wyborców prawicowych, których udział jest jednak niedoszacowany w pomiarze oglądalności realizowanym przez firmę Nielsen. – Stwórzmy narodowy instytut badawczy, taki jak w wielkich krajach Unii Europejskiej – zaapelował Kurski.

Jacek Kurski

Po tym jak w pierwszej połowie stycznia br., zaraz po wejściu w życie nowelizacji ustawy medialnej powołano nowe zarządy i rady nadzorcze Telewizji Polskiej, nastąpiły duże roszady w kierownictwach wielu stacji i redakcji, wskutek czego zmieniła się też oferta programowa, przede wszystkim w zakresie programów informacyjnych i publicystycznych. Niektóre stacje i programy zaczęły notować spadki oglądalności. Według danych Nielsen Audience Measurement “Wiadomości” w marcu straciły w skali roku 644,3 tys. widzów, a już w lutym wyższą oglądalność miały “Fakty” TVN. Natomiast TVP Info mimo minimalnego wzrostu w marcu zostało wyprzedzone TVN24, który zyskał zdecydowanie więcej.

Te spadki były jednym z tematów, o które prezesa TVP Jacka Kurskiego pytali w środę posłowie z sejmowej komisji kultury i środków przekazu. Kurski został tam zaproszony razem z prezes Polskiego Radia, żeby wyjaśnili przyczyny i okoliczności odejść i zwolnień mediów publicznych wielu dziennikarzy w ostatnich miesiącach.

- Część widzów dotychczasowej telewizji publicznej, dla której była ona substytutem TVN-u czy Polsatu, którzy świetnie czuli się w telewizji Tomasza Lisa i Piotra Kraśki, mogła odejść do innych stacji. Dla tych widzów “Wiadomości” przestały być “Faktami”, a w dotychczasowej formule były “Faktami bis” - przyznał Kurski. – Na to miejsce napłynęła duża część nowych widzów, którzy odnaleźli się w nowej telewizji; wyborców obozu, który wygrał ostatnio wybory. To też są widzowie telewizji publicznej, tylko że w żaden sposób nie są wykazywani w panelach badawczych – ocenił.

Według prezesa TVP badanie oglądalności telewizji jest realizowane przez Nielsen Audience Measurement na zdecydowanie zbyt wąskie próbie badawczej, liczącej ok. 2 tys. gospodarstw domowych. Pod koniec lutego w wywiadzie we “W Sieci” Kurski stwierdził, że w tej sytuacji wyniki kanałów TVP mogą być sztucznie zaniżane, po czym publiczny nadawca złagodził tę krytykę, określając ją jako “niefortunny skrót myślowy”.

- W Polsce badanie 297 polskojęzycznych kanałów odbywa się na podstawie 1580 paneli firmy Nielsen. Tak niski panel, którego nie ma w żadnym innym kraju europejskim, oznacza, że jedna osoba z panelu oglądająca jakiś kanał tematyczny i wychodząca, żeby zrobić sobie herbatę, przekłada się na zerowy udział danej stacji w panelu – stwierdził Jacek Kurski na posiedzeniu komisji sejmowej. – Dlaczego szanujące się kraje takie jak Niemcy korzystają z usług Nielsena, tylko mają narodowy instytut badawczy? Dlaczego Francja i Wielka Brytania działają w podobny sposób? Dlatego że chcą mieć stuprocentowo pewny pomiar telemetryczny na podstawie kilkunastu tysięcy, albo co najmniej kilku tysięcy paneli. W Polsce mamy zastaną sytuację patologiczną – skrytykował.

- Panele w olbrzymiej większości są sfokusowane w wielkich miastach i “sypialniach” wielkich miast, takich jak Piaseczno czy Legionowo, które są traktowane jak wieś, dzięki czemu nie trzeba już jechać do Małkini, Łomży czy Kobylin Borzymy, gdzie Andrzej Duda uzyskał 94 proc. poparcia. To wymaga nowego zmierzenia. Dane podawane na podstawie obecnych paneli naszym zdaniem nie są reprezentatywne - uważa prezes TVP. - Nie zarzucam Nielsenowi nieuczciwości. Twierdzę natomiast, że bez unowocześnienia, bez zwiększenia puli paneli pomiarowych nie będziemy mieli prawdziwych wyników - zaznaczył.

W minioną niedzielę kanały Telewizji Polskiej, na czele z TVP Info, obszernie relacjonowały obchody szóstej rocznicy katastrofy smoleńskiej. Według danych Nielsen Audience Measurement TVP Info wśród wszystkich widzów wyprzedziło TVN24 (4,4 proc. udziału wobec 2,9 proc.), ale wśród widzów w wieku 16-49 lat (tzw. grupie komercyjnej) osiągnęło gorszy wynik (1,6 proc., wobec 1,9 proc. zanotowanego przez TVN24). Natomiast wśród kanałów ogólnotematycznych TVP1 i TVP2 w grupie 16-49 z udziałami wynoszącymi odpowiednio 5 proc. i 5,6 proc. przegrały z TV Puls (6 proc.).

Zdaniem Jacka Kurskiego wyniki pomiaru oglądalności z niedzieli są mało wiarygodne. – Jeżeli ktoś wierzy, że po “Teleexpressie” oglądanym przez 3,5 mln widzów atrakcyjnie realizowane studio smoleńskie rzekomo oglądał milion ludzi, musiałby się zgodzić z tym, że 25 października nie dokonało się to, co się dokonało. To jest po prostu nonsens – ocenił. – Ludzie, którzy oglądali to studio, nie zostali po prostu wykazani w tych panelach, bo do nich panele nie dotarły – dodał.

- Jako Telewizja Polska będziemy inicjować pozytywną zmianę, żeby doszlusować do standardów krajów zachodnich. Stwórzmy narodowy instytut badawczy, taki jak w wielkich krajach Unii Europejskiej – zaapelował Jacek Kurski.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/jacek-kurski-tvp-stracila-widzow-kraski-i-lisa-zyskala-wyborcow-prawicy-ktorych-nie-obejmuje-pomiar-nielsena

14-04-2016, 07:18

Związkowcy przeciwni zwolnieniu wszystkich pracowników TVP  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
Patryk Pallus
14-04-2016

Szykowany projekt ustawy medialnej zakłada zwolnienie wszystkich pracowników mediów publicznych i zatrudnienie ich od nowa już przez nowe podmioty, które stanowić będą media narodowe. Związkowcy uważają takie rozwiązanie za niedopuszczalne.

Zgodnie z ujawnionym projektem nowej ustawy medialnej 1 lipca br. nastąpi przekształcenie TVP, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej w media narodowe (przestaną one być spółkami akcyjnymi). Trzy miesiące później wygasną umowy o pracę obecnych pracowników mediów publicznych. Do tego czasu ich kierownictwo będzie musiało zawrzeć z pracownikami umowy przewidujące dalsze trwanie stosunku pracy.

Czy to będzie okazja do tego, by z Telewizją Polską czy Polskim Radiem rozstać się musiały kolejne osoby? Trudno na dziś powiedzieć. Jednak działający w TVP związek zawodowy Solidarność uważa rozwiązanie w postaci zwolnienia wszystkich pracowników za niedopuszczalne.

- Przypominamy, że z podobnym problemem mieliśmy do czynienia przy konstruowaniu obecnie obowiązującej ustawy o radiofonii i telewizji. Po mocnych interwencjach związku zapis, który znalazł się w ustawie stwierdzał, iż pracownicy ówczesnego PJO stawali się z mocy prawa pracownikami nowo tworzonych spółek. Jesteśmy przekonani, że właśnie takie rozwiązanie powinno zostać zastosowane w omawianej ustawie – napisał związek w oświadczeniu wydanym już na początku miesiąca.

Krytycznie o pomyśle zwolnienia wszystkich pracowników Telewizji Polskiej wypowiada się też OPZZ. – Taki zapis byłby skandalem – powiedział Piotr Szumlewicz z tego związku.

Stanowiska w tej sprawie nie zabiera natomiast na razie związek zawodowy Wizja, znany z ostrych protestów przeciw przeniesieniu części pracowników TVP do firmy LeasingTeam.

- Nie możemy się wypowiedzieć, bo nie wiemy, który projekt ustawy będzie procedowany – mówi Wirtualnemedia.pl Barbara Markowska, przewodnicząca Wizji.

W nowej ustawie medialnej ma być zapis, że wyboru władz mediów publicznych będzie dokonywała pięcioosobowa Rada Mediów Narodowych wybierana przez Sejm, Senat i prezydenta na 6-letnią kadencję. Powstaną też Społeczne Rady Programowe, utworzone z kandydatów zgłaszanych przez organizacje społeczne, związki zawodowe, związki wyznaniowe i stowarzyszenia, które mają oceniać realizację misji przez poszczególne media i będą mogły występować z wnioskami personalnymi.

Działalność mediów publicznych ma być finansowana z opłaty audiowizualnej, która wyniesie 15 zł miesięcznie. Opłata będzie doliczana do rachunku za prąd elektryczny. Nie zapłacą jej m.in. osoby po 75. roku życia.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/zwiazkowcy-przeciwni-zwolnieniu-wszystkich-pracownikow-tvp