Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

09-05-2016, 23:56

GrandFront 2015: Dziennik Zachodni wśród najlepszych. Reportaż Pokłady Pamięci – nagroda specjalna  »

Dziennik Zachodni
KAG
09-05-2016

Redakcja “Dziennika Zachodniego” został nagrodzona w Konkursie Izby Wydawców Prasy na Prasową Okładkę Roku GrandFront 2015. Jedną z nagród specjalnych otrzymał również reportaż multimedialny “Pokłady Pamięci” przygotowany przez “Dziennik Zachodni” w wydaniu “Śląsk Plus”.

GRANDFRONT 2015 dla Dziennika Zachodniego

Uroczysta gala wręczenia nagród odbyła się wczoraj w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Podczas gali po raz czternasty nagrodzono najlepsze polskie okładki prasowe w 2015 roku. Do rywalizacji o miano najlepszej okładki stanęło ponad 200 redakcji. Jury, złożone z twórców grafiki prasowej- dyrektorów artystycznych, wykładowców uczelni plastycznych, fotografików oraz wydawców, wybrało zwycięzców spośród 432 prac w dziewięciu kategoriach dla prasy drukowanej. O nagrody w kategoriach dla wydań cyfrowych rywalizowało 18 aplikacji mobilnych, stron internetowych i publikacji na tablety.

Główną nagrodę w XIV edycji Konkursu GrandFront jury przyznało redakcja “Polski The Times” za stronę tytułową zaprojektowaną przez Tomasza Bocheńskiego dotyczącą zamachów terrorystycznych w Paryżu. Autorem zwycięskiej okładki jest Tomasz Bocheński, dyrektor artystyczny Polska Press Grupy. Na drugim miejscu znalazła się pierwsza strona “Dziennika Zachodniego” z 16 listopada 2015 roku. Okładka również dotyczyła zamachów terrorystycznych w Paryżu.

Dziennik Zachodni Śląsk/Plus. Pokłady pamięci (reportaż multimedialny)

Podczas gali wręczono również pięć nagród specjalnych. Jedna z nich również trafiła do dziennikarzy “Dziennika Zachodniego”. Jury doceniło reportaż multimedialny “Pokłady Pamięci” przygotowany przez “Dziennik Zachodni” w wydaniu “Śląsk Plus”. Autorami reportażu są Maria Zawała i Karol Gruszka. – Poziom merytoryczny reportażu “Dziennika Zachodniego”, połączony z prostą, intuicyjną nawigacją, w niczym nie ustępuje interaktywnym materiałom z “New York Timesa” czy “Le Monde”. To znakomity przykład kultury konwergencji w tradycyjnych mediach w Polsce – komentował podczas gali Krzysztof Urbanowicz, członek jury.

Całość: http://www.dziennikzachodni.pl/o-nas/a/grandfront-2015-dziennik-zachodni-wsrod-najlepszych-reportaz-poklady-pamieci-nagroda-specjalna,9972839/

09-05-2016, 21:42

Okładka “Polski” po zamachach w Paryżu najlepsza w konkursie GrandFront 2015  »

Press
GK
09-05-2016

W Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie po raz czternasty nagrodzono najlepsze polskie okładki prasowe. Główną nagrodę w Konkursie Izby Wydawców Prasy na Prasową Okładkę Roku GrandFront 2015 zdobyła redakcja “Polski The Times” za stronę tytułową zaprojektowaną przez Tomasza Bocheńskiego dotyczącą zamachów terrorystycznych w Paryżu.

Nagroda GrandFront to wyróżnienie dla twórców grafiki prasowej. Do rywalizacji o miano najlepszej okładki w 2015 roku stanęło ponad 200 redakcji, które zgłosiły 432 prace w dziewięciu kategoriach dla prasy drukowanej. O nagrody w kategoriach dla wydań cyfrowych rywalizowało 18 aplikacji mobilnych, stron internetowych i publikacji na tablety. Zwycięzców wyłoniło jury, w którym zasiadają twórcy grafiki prasowej – dyrektorzy artystyczni, wykładowcy uczelni plastycznych, fotograficy oraz wydawcy.

GRANDFRONT2015 Polska The Times nr 33/2015

Nagrodę główną XIV edycji Konkursu GrandFront otrzymała okładka warszawskiego wydania dziennika “Polska” będąca reakcją na zamachy terrorystyczne w Paryżu. Tak mówił o niej Tomasz Kuczborski, członek jury: “Można w niej dostrzec wiele cech predestynujących ją do tej nagrody: znakomity pomysł, bezbłędną kompozycję, lapidarne hasło tytułowe i profesjonalną realizację całości na okładce popularnej gazety codziennej – zwykle krzyczącej licznymi tytułami i zdjęciami. Nie umiem jednak powstrzymać natrętnej myśli, że nie mogę na nią patrzeć i wolałbym, aby nigdy nie musiała powstać”. Autorem zwycięskiej okładki jest Tomasz Bocheński, dyrektor artystyczny Polska Press Grupy.

Laureaci poszczególnych kategorii tematycznych zostali uhonorowani statuetkami ArtFront (nagrodzone okładki prezentujemy poniżej). W kategorii Strona internetowa przyznano trzy wyróżnienia: dla miesięcznika “Znak” (www.miesiecznik.znak.com.pl), “Gazety Lubuskiej Plus” (plus.gazetalubuska.pl) i “Architektury Murator” (www.architektura.muratorplus.pl). W kategorii Publikacje na tablet wyróżniono aplikacje Clou i Czas na wnętrze. W kategorii Serwis mobilny nie przyznano żadnych nagród.

W kategorii Nauka i technologia dwa wyróżnienia otrzymał “Press” – za okładkę do numeru 1/2 z 2015 roku z Dziennikarzem Roku Piotrem Andrusieczko i nr 9/2015 z Markiem Kacprzakiem.

Przyznano pięć nagród specjalnych. Nagrodzono nimi cykl okładek magazynu “Ruch Muzyczny”, “Kanon – wydanie specjalne Tygodnika Powszechnego”, przygotowane przez dzieci wydanie “Dziennika Gazety Prawnej”, publikację prezentującą wybór zdjęć z okazji 25-lecia “Twojego Stylu” oraz reportaż multimedialny “Pokłady Pamięci” przygotowany przez “Dziennik Zachodni” w wydaniu “Śląsk Plus”.

Dziennik Zachodni Śląsk/Plus. Pokłady pamięci (reportaż multimedialny)

- Poziom merytoryczny reportażu “Dziennika Zachodniego”, połączony z prostą, intuicyjną nawigacją, w niczym nie ustępuje interaktywnym materiałom z “New York Timesa” czy “Le Monde”. To znakomity przykład kultury konwergencji w tradycyjnych mediach w Polsce – komentuje Krzysztof Urbanowicz, członek jury.

Najlepsze okładki prasowe można oglądać na wystawie przy ul. Foksal 3/5.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/52385,Okladka-Polski-po-zamachach-w-Paryzu-najlepsza-w-konkursie-GrandFront-2015

09-05-2016, 17:03

Wydawca i byli dziennikarze “Wprost”: wyrok ws. Durczoka skandaliczny, zadziwiający proces i stronnicza sędzia  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
łb
09-05-2016

W poniedziałek warszawski sąd okręgowy nakazał spółce AWR “Wprost” przeproszenie Kamila Durczoka oraz wypłatę 500 tys. zł. Wydawca i byli dziennikarze tygodnika oceniają to orzeczenie jako skandaliczne i godzące w wolność prasy. – Dziennikarze i wydawcy będą bali się poruszać tematy, stanowiące tabu. Przepraszanie i ponoszenia jakiegokolwiek ciężaru finansowego za pisanie prawdy jest niezgodne z ideą państwa wolnego – uważa Paulina Piaszczyk, radca prawny “Wprost”.

Michał M. Lisiecki - prezes PMPG Polskie Media

Sąd Okręgowy w Warszawie w nieprawomocnym orzeczeniu przyznał Kamilowi Durczokowi 500 tys. zł odszkodowania oraz nakazał tygodnikowi “Wprost” publikację przeprosin za tekst “Kamil Durczok. Fakty po faktach” z 16 lutego ub.r. Proces o ochronę dóbr osobistych ruszył w połowie pazdziernika ub.r.

Były redaktor naczelny “Faktów” TVN domagał się opublikowania przeprosin na okładce tygodnika “Wprost” oraz zapłaty 7 mln zł tytułem zadośćuczynienia solidarnie od spółki AWR “Wprost”, Sylwestra Latkowskiego i Michała Majewskiego. W całości uwzględnione zostało żądanie przeprosin przez dziennikarzy oraz wydawcę tygodnika. Wydawca zapowiada złożenie apelacji od wyroku I instancji, podobnie jak pozwani dziennikarze.

- W ocenie wydawcy “Wprost”, wyrok jest skandaliczny. Godzi w wolność prasy urzeczywistniającej się jako prawo do informowania społeczeństwa o sprawach ważnych. Z pewnością sprawą bulwersującą, a zarazem wymagającą ujawnienia, była kwestia obyczajności Kamila Durczoka – redaktora naczelnego głównego programu informacyjnego wiodącej stacji telewizyjnej w Polsce. Wydawca będzie składał apelację od tego orzeczenia – odnosi się do wyroku spółka AWR “Wprost”.

- W demokratycznym państwie prawa nie do zaakceptowania jest fakt, że sądy uwzględniają powództwa mające na celu wywołanie tzw. efektu mrożącego, który powoduje, że dziennikarze i wydawcy będą bali się poruszać ważne, ale stanowiące często tabu, tematy. Przepraszanie i ponoszenia jakiegokolwiek ciężaru finansowego za pisanie prawdy jest niezgodne z ideą państwa wolnego – także od cenzury – tłumaczy Paulina Piaszczyk, radca prawny “Wprost”.

Według Piaszczyk, sąd nie badał prawdziwości informacji zawartych w artykule prasowym, ale zbadał wyłącznie prawną dopuszczalność wkroczenia w tajemnicę korespondencji, wizerunek, intymność, uznając, że zostały one naruszone.

Przed warszawskim sądem okręgowym toczy się również proces o ochronę dóbr osobistych, wytoczony przez Durczoka wydawcy “Wprost” oraz dziennikarzom za teksty “Ukryta prawda” i “Nietykalny”, które zostały opublikowane w lutym 2015 roku. Ich autorami są Sylwester Latkowski, Michał Majewski, Olga Wasilewska i Marcin Dzierżanowski.

Wydawca zaznacza, że sąd nie zgodził się na połączenie obu spraw oraz nie przesłuchał żadnego świadka pozwanych. Przed sądem zeznania składali wyłącznie świadkowie Kamila Durczoka. W ocenie AWR “Wprost” jest to “nietypowe i wskazuje na wyjątkowe zdecydowanie sędzi Magdaleny Kubczak”, wobec której w toku procesu został złożony wniosek o wyłączenie ze względu na stronniczość.

- W naszej ocenie doszło do nierozpoznania istoty sprawy. W postępowaniu bowiem nie mieli możliwości wypowiedzieć się m.in. właściciel mieszkania, o którym mowa w artykule, co mogłoby rozwiać wiele wątpliwości w sprawie – informuje radca prawny Paulina Piaszczyk.

- Wyrok jest skandaliczny. Tłumienie odważnego dziennikarstwa jest z pewnością niekorzystne zarówno dla obywateli, jak i rządzących. Należy przypomnieć, że to dziennikarze przyczyniają się do ujawnienia największych afer. To dziennikarze tygodnika Wprost ujawnili m.in. aferę taśmową, aferę zegarkową, pisali o niejasnościach w postępowaniu przetargowym na śmigłowce dla armii. Dlatego dziwi stanowisko polskich sądów, które w nieodpowiedni sposób ważą prawo do prywatności osób publicznych z prawem obywateli do informacji - ocenia Michał M. Lisiecki, wydawca “Wprost”.

Podobną opinię wyraził Michał Majewski. – Warto napisać kilka słów na temat procesu w pierwszej instancji. Jego przebieg był zadziwiający. Proszę sobie wyobrazić, że odrzucono wszystkie wnioski dowodowe zgłoszone przez naszą stronę. Nie przesłuchano biznesmena, jego małżonki, najemczyni mieszkania, policjantów. Nikogo z nich. Sąd nie zgodził się nawet, by do akt sprawy dołączyć rozmowę, którą odbyliśmy z Durczokiem, zbierając materiał do tekstu. Przesłuchano za to wszystkich świadków zgłoszonych przez Kamila Durczoka – stwierdził w tekście zamieszczonym na stronie Latkowski.com. – Na pierwszej rozprawie wnieśliśmy wniosek o zmianie tendencyjnej Sędzi. Potem był cyrk – dodał Sylwester Latkowski.

- Będziemy apelować i bronić swych racji w drugiej instancji. Ze spokojem czekamy też na zakończenie drugiego, toczącego się za zamkniętymi drzwiami, procesu, którego przedmiotem są sprawy związane z molestowaniem seksualnym w stacji TVN – zapowiedział Majewski.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/wydawca-i-byli-dziennikarze-wprost-wyrok-ws-durczoka-skandaliczny-zadziwiajacy-proces-i-stronnicza-sedzia

09-05-2016, 15:06

Kamil Durczok wygrał z “Wprost”, ma dostać 500 tys. zł  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
łb
09-05-2016

W poniedziałek Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok w procesie wytoczonym wydawcy i dziennikarzom “Wprost” przez Kamila Durczoka. Sąd przyznał Durczokowi 500 tys. zł, a tygodnik ma go przeprosić za tekst “Kamil Durczok. Fakty po faktach”. Wyrok jest nieprawomocny, wydawca zapowiada apelację.

Okładka "Wprost" z zapowiedzią śledztwa tygodnika pn. "Ciemna strona Kamila Durczoka"

W nieprawomocnym wyroku warszawski sąd okręgowy przyznał Kamilowi Durczokowi 500 tys. zł odszkodowania oraz nakazał tygodnikowi “Wprost” publikację przeprosin. Wydawca zamierza złożyć apelację.

Proces wystartował w połowie października ub.r. i dotyczył artykułu “Kamil Durczok. Fakty po “Faktach”, który został opublikowany w wydaniu z 16 lutego br. Tekst był promowany na okładce tygodnika i miał odsłaniać kulisy dziennikarskiego śledztwa “Wprost” w sprawie mobbingu i molestowań w redakcji jednej ze stacji telewizyjnych (tygodnik zaczął ten temat dwa tygodnie wcześniej).

W tekście “Wprost” opisał, jak Kamil Durczok miesiąc wcześniej został znaleziony przez policję w mieszkaniu znajomej (niepłacącej czynszu właścicielom), w którym były materiały pornograficzne, gadżety seksualne i biały proszek mogący być narkotykiem. Do artykułu dołączono zdjęcia wykonane przez Sylwestra Latkowskiego i Michała Majewskiego, których do lokalu wpuścił właściciel.

Durczok domagał się przeprosin od wydawcy, redaktora naczelnego oraz oddzielnie od pozwanych dziennikarzy. Roszczenie finansowe zawarte w pozwie wynosiło 7 mln zł. Kwota odszkodowania jest dochodzona solidarnie od wszystkich pozwanych.

Warto dodać, że we wrześniu ub.r. przed Sądem Okręgowym w Warszawie ruszył proces wytoczony przez Kamila Durczoka wydawcy i dziennikarzom tygodnika “Wprost” za artykuły opisujące molestowanie, którego Durczok miał się dopuszczać pracując w “Faktach” TVN. Chodzi o teksty “Ukryta prawda” i “Nietykalny”, które zostały opublikowane w lutym 2015 roku. Ich autorami są Sylwester Latkowski, Michał Majewski, Olga Wasilewska i Marcin Dzierżanowski.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/kamil-durczok-wygral-z-wprost-ma-dostac-500-tys-zl

09-05-2016, 12:11

Łukasz Warzecha sparodiował w TOK FM publicystów popierających KOD i krytykujących rząd  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
09-05-2016

Publicysta “W Sieci” i “Super Expressu” Łukasz Warzecha w porannej audycji radia TOK FM (Agora) sparodiował niektóre tezy publicystów i komentatorów, m.in. związanych z tą stacją i “Gazetą Wyborczą”, wspierających Komitet Obrony Demokracji i ugrupowania opozycyjne oraz krytykujących obóz rządzący.

Łukasz Warzecha

Łukasz Warzecha na początku dyskusji zaznaczył, że został zaproszony do TOK FM po kilkuletniej przerwie. Zapytany przez prowadzącą program publicystkę “Gazety Wyborczej” Dominikę Wielowieyską o rozbieżne szacunki policji i warszawskiego ratusza co do liczebności sobotniego marszu opozycji, stwierdził, że te statystyki na poziomie 240 tys. są mocno zaniżone.

- Jestem zbulwersowany tym, co zrobił warszawski ratusz. Nie wiem, czy urzędnicy Hanny Gronkiewicz-Waltz boją się czegoś, czy PiS już ich tak wystraszył, żeby tak zaniżyć szacunki dotyczące liczby demonstrujących. No przecież tam gołym okiem było widać, że to nie było jakieś 240 tys., tylko z milion co najmniej, a może i półtora miliona. Poza tym wystarczy pomyśleć: tak szlachetny powód demonstrowania, tak charyzmatyczni liderzy jak Kamila Gasiuk-Pihowicz, Ryszard Petru, Bronisław Komorowski – oni musieli przyciągnąć prawdziwe tłumy. Szacunki PiS-owskiej policji zostawiam na boku, bo one są oczywiście kompletnie niewiarygodne, ale uważam, że ratusz powinien się po prostu z tego wytłumaczyć. To jest hańba – stwierdził Warzecha.

- A ile twoim zdaniem było? – zapytała go Wielowieyska. – Z półtora miliona co najmniej. A następnym razem będą ze dwa miliony – odpowiedział. – To była na pewno największa demonstracja, co najmniej od pogrzebu Józefa Piłsudskiego po zamachu majowym w 1939 roku – powiedział kilka minut później.

Łukasz Warzecha na początku dyskusji zaznaczył, że został zaproszony do TOK FM po kilkuletniej przerwie. Zapytany przez prowadzącą program publicystkę “Gazety Wyborczej” Dominikę Wielowieyską o rozbieżne szacunki policji i warszawskiego ratusza co do liczebności sobotniego marszu opozycji, stwierdził, że te statystyki na poziomie 240 tys. są mocno zaniżone.

Dominika Wielowieyska i pozostali uczestnicy dyskusji (Rafał Kalukin i Jarosław Gugała) szybko zorientowali się, że Łukasz Warzecha robi sobie żarty. – Łukasz, powiedz mi, czy jesteś gotowy na poważną rozmowę, czy przyszedłeś, żeby rozwalić ten program – zapytała go prowadząca. – Ale ja jestem śmiertelnie poważny, tak poważny jak Kamila Gasiuk-Pihowicz w tezach, które postawiła na demonstracji w sobotę – zapewnił Warzecha. – Nie mówię nic innego niż tu wcześniej mówił na przykład Michał Kamiński albo ty mówiłaś w przeglądzie prasy. Myślałem, że przyszedłem do miejsca, w którym można wyrażać swoje poglądy, no to przyszedłem i wyrażam swoje poglądy. Przecież one są takie same jak ty mówiłaś wcześniej, nie rozumiem, o co ci chodzi – tłumaczył publicysta “W Sieci”.

W dalszej dyskusji Łukasz Warzecha stwierdził m.in. że wskutek demonstracji KOD-u i opozycji Jarosław Kaczyński i rząd PiS w ciągu kilku tygodni podadzą się do dymisji, a prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzej Rzepliński jest świetnym kandydatem na prezydenta. Na początku kolejnych części programu Dominika Wielowieyska informowała, że publicysta “W Sieci” robi sobie żarty i ma zamiar “rozwalenia programu”. – Ależ nigdy w życiu. Nie wiem skąd taki wniosek. Coś mówię nie tak widocznie, ale nie wiem co. Mówię to, co zawsze mówi się w tym studiu – tłumaczył Warzecha.

- Wydaje mu się, że jest bardzo śmieszny, ale mu nie wyszło – podsumowała Wielowieyska zachowanie Warzechy. – Przyszedłem z przyjaznym zamiarem dostosowania się do waszego poziomu. Bardzo mi miło, że mogłem w tej audycji satyrycznej uczestniczyć – stwierdził publicysta “W Sieci”.

Swoje zachowanie w programie Łukasz Warzecha wyjaśnił niedługo potem na Twitterze. – Przyjdź do radia TOK FM, powiedz to samo, co mówią co tydzień Lis, Żakowski i Wołek, dowiedz się, że jesteś chamski i rozwalasz audycję – napisał. – Dziękuję za wszystkie miłe słowa. Wiem, że taka forma nie wszystkim musi się podobać. Jestem przekonany, że traktowanie groteski poważnie jest błędem, stąd mój dzisiejszy występ – dodał w kolejnych wpisach.

Przypomnijmy, że w miniony piątek Jacek Żakowski w porannej audycji TOK FM stwierdził, że Komitet Obrony Demokracji powinien działać podobnie jak Hamas. Ta wypowiedź została skrytykowana przez część publicystów i polityków. W weekendowej “Gazecie Wyborczej” zamieszczono natomiast przygotowany przez KOD poradnik “Praktyczny obywatela najgorszego sortu”, instruujący jak zachowywać się m.in. w przypadku różnych rodzajów zatrzymania przez policję i rewizji w domu. Publikację sparodiowała dziennikarka Radia Plus Weronika Zaguła.

Dane o liczebności sobotniego marszu podane przez stołeczny ratusz ucieszyły niektórych uczestniczących w nim dziennikarzy. – 200 tys. na marszu przeciw rządom reżimu Kaczyńskiego. Brawo Polacy!!!! Jesienią Kaczyński zobaczy pół miliona ludzi. A jak dalej będzie wprowadzał dyktaturę, to nie wrócimy do domu od razu… – napisał na Twitterze Tomasz Lis.

Na początku maja ub.r. Dominika Wielowieyska i Jan Wróbel sparodiowali w TOK FM wywiad z Andrzejem Dudą, po tym jak ówczesny kandydat na prezydenta odwołał swoją wizytę w programie.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/lukasz-warzecha-sparodiowal-w-tok-fm-publicystow-popierajacych-kod-i-krytykujacych-rzad

09-05-2016, 08:40

“Wprost” z nowym layoutem i oznaczeniem “polski wydawca” na okładce  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
łb
09-05-2016

Tygodnik “Wprost” (AWR “Wprost”) ukaże się w poniedziałek 9 maja br. w nowym layoucie. Poprawiona została winieta tytułu, a na okładce pojawiło się oznaczenie “polski wydawca”.

Nowa okładka "Wprost"

W nowym layoucie wprowadzone są bardziej elastyczne zasady łamania tekstu. Nowa czcionka została wprowadzona w tytułach, nagłówkach, wybiciach oraz tekstach pobocznych.

Przeprojektowane zostały m.in. kolumny wprowadzające do tygodnika (dział “Skaner”) oraz sekcie z treściami kulturalnymi, biznesowymi, technologicznymi i motoryzacyjnymi.

W makiecie pisma pojawiły się też nowe elementy graficzne, a na okładce tygodnika pojawiło się oznaczenie “polski wydawca”. – Dzięki temu, że kupują państwo właśnie polskie gazety, pozwalacie nam na konkurowanie na trudnym rynku mediów zdominowanym w naszym kraju przez koncerny zagraniczne – mówi Michał M. Lisiecki, właściciel “Wprost”.

Celem zmian jest łatwiejsze odnalezienie przez czytelnika interesujących go treści w wydaniu. Zmiana layoutu “Wprost” nawiązuje do odświeżonego w kwietniu serwisu internetowego Wprost.pl.

- Nasze konserwatywno-liberalne przekonania pozostaną równie czytelne, niezależnie od rodzaju czcionki i graficznych rozwiązań. Pozostaniemy wsparciem dla wszelkich sił wolnościowych, w szczególności tych gwarantujących wolność gospodarczą – komentuje Tomasz Wróblewski, redaktor naczelny tygodnika “Wprost”.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/wprost-z-nowym-layoutem-i-oznaczeniem-polski-wydawca-na-okladce