Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

30-06-2016, 16:01

Sąd oddalił pozew Ewy Kopacz przeciwko “W Sieci”  »

Press
PAP, KOZ
30-06-2016

Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił pozew byłej premier Ewy Kopacz o ochronę dóbr osobistych wobec Jacka Karnowskiego, redaktora naczelnego “wSieci” oraz wydawcy tego tygodnika. Kopacz pozwała gazetę za okładkę, która przedstawiała ówczesną premier jako islamską terrorystkę. Wyrok jest nieprawomocny.

Okładka "wSieci" z Ewą Kopacz

Mecenas Joanna Piątkowska, adwokat Ewy Kopacz, w rozmowie z mediami wyraziła zaskoczenie orzeczeniem i mówi, że o ewentualnej apelacji zdecyduje sama Kopacz. “Wygrała wolność słowa; po tym wyroku każdy polityk, niezależnie od opcji, sto razy zastanowi się, zanim wytoczy proces mediom”" – skomentował adwokat pozwanych mecenas Dariusz Pluta.

We wrześniu ub.r. fotomontaż na okładce “wSieci” przedstawił ówczesną premier jako islamską terrorystkę w burce i z materiałami wybuchowymi. Podpis brzmiał: “Ewa Kopacz urządzi nam piekło na rozkaz Berlina”. Była to ilustracja materiałów o kwestii uchodźców.

Kopacz pozwała “wSieci”, żądając by sąd nakazał pozwanym przeprosiny na okładce tygodnika i wpłatę 30 tys. zł na cel społeczny.

Zdaniem prawniczki powódki, mecenas Elżbiety Kosińskiej-Kozak, doszło do naruszenia takich dóbr osobistych powódki jak cześć, dobre imię, godność i wizerunek. Według pozwu jej wizerunku użyto ponadto w zakresie przekraczającym ustalony użytek wynikający z prawa autorskiego, a publikacja wykroczyła poza dopuszczalną karykaturę czy satyrę.

Strona pozwana wnosiła o oddalenie powództwa. Mecenas Pluta podkreślał, że okładka ukazała się podczas debaty publicznej ws. przyjmowania przez Polskę uchodźców i w czasie kampanii wyborczej. “Zaproszenie uchodźców było proszeniem się o katastrofę” – mówił w mowie końcowej.

W czwartek sąd uznał, że nie doszło do naruszenia dóbr osobistych powódki. “Mamy tu do czynienia z kolizją dwóch wartości: wolności słowa i dóbr osobistych; na większą ochronę zasługuje wolność słowa” – wskazała sędzia Marzena Wyrembak-Gastoł w uzasadnieniu wyroku.

Sędzia dodała, że publikacja była głosem w ożywionej debacie publicznej, która toczyła się wtedy co do przyjmowania uchodźców – w tym i negatywnych tego aspektów. Podkreśliła, że redakcja była przeciwna przyjmowaniu określonych kwot uchodźców przez państwa UE, czemu dała wyraz w artykule z tego numeru pisma. Były tam też treści o niebezpieczeństwach związanych z przyjmowaniem uchodźców – dodała sędzia.

“W tym kontekście należy uznać, że okładka była swoistą karykaturą polityki prowadzonej przez rząd” – podkreśliła sędzia Wyrembak-Gastoł.

Dodała, że o naruszeniu dóbr można byłoby mówić, gdyby okładka z komentarzem były oderwane od debaty publicznej oraz publicznej funkcji powódki.

Sąd uznał także, że nie doszło do naruszenia prawa do wizerunku i praw autorskich. Powołując się na Sąd Najwyższy sędzia zaznaczyła, że nie narusza tego wizerunek użyty jako element kompozycji okładki czasopisma. Podkreśliła, że okładka przedstawiała osobę publicznie znaną w związku z jej działalnością publiczną.

Całość: http://www.press.pl/tresc/44614,sad-oddalil-pozew-ewy-kopacz-o-ochrone-dobr-osobistych-przeciwko-_w-sieci_

30-06-2016, 11:28

Czabański: Rada Mediów Narodowych jeszcze w lipcu, uszczelnienie poboru abonamentu rtv po wakacjach  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
łb
30-06-2016

Sekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego Krzysztof Czabański, pełnomocnik rządu ds. reformy mediów publicznych, zapowiedział, że Rada Mediów Narodowych może zostać powołana jeszcze w lipcu. – To zależy od tego, czy opozycja będzie zgłaszać swoich kandydatów – mówi Czabański.

Krzysztof Czabański

We wtorek prezydent Andrzej Duda podpisał pomostową ustawę medialną, powołującą pięcioosobową Radę Mediów Narodowych. Projekt ustawy, który został przyjęty przez Sejm w zeszłym tygodniu, wejdzie w życie po siedmiu dniach vacatio legis.

Zgodnie z ustawą, RMN będzie powoływać zarządy i rady nadzorcze Telewizji Polskiej, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej. Tym samym kierownictwa tych firm nie będą już podlegać ministrowi skarbu państwa, jak ma to miejsce od początku stycznia, po wejściu w życie tzw. małej nowelizacji ustawy medialnej.

Członkowie Rady Mediów Narodowych będą powoływani na 6-letnią kadencję. Dwóch będzie powoływał prezydent, a trzech Sejm, w tym dwóch będą wskazywać dwa największe opozycyjne kluby parlamentarne (obecnie są to PO i Kukiz ’15). Każdy będzie mógł przedstawić po dwóch kandydatów w ciągu 14 dni od terminu wyznaczonego przez prezydenta nie później niż 30 dni od wejścia ustawy w życie.

Wiceminister kultury Krzysztof Czabański wyjaśnia, że jeśli opozycja zastosuje się do wskazanych w ustawie pomostowej terminów to Rada Mediów Narodowych może zostać powołana jeszcze w lipcu. W związku z wakacyjną przerwą w obradach najpóźniej skład RMN powołany zostanie we wrześniu. – W ustawie jest podany pewien tryb. W zależności od tego, czy kluby opozycyjne będą zgłaszać kandydatów, bo niektóre kluby się wahają: zgłaszać czy nie – tłumaczył Krzysztof Czabański w TVP Info.

- Radziłbym powołanej Radzie, aby zastanowiła się nad organizowaniem konkursów, ponieważ władze mediów publicznych – poza prezesem PAP – nie pochodzą z konkursu. Zostały mianowane przez ministra skarbu państwa. Było to działanie doraźne, ono ma pewne plusy, ale także minusy – stwierdził wiceminister Czabański. – Warto byłoby na przełomie 2016 i 2017 roku, czyli po roku działania nowych władz, zastanowić się nad konkursami – dodał.

Podkreślił, że nowe kierownictwo będzie wybierane na trzyletnią kadencję, a obecne zarządy miałyby spore szanse na ponowne wybranie.

Czabański zapowiedział również uruchomienie nowego projektu internetowego – portalu Mediów Narodowych. Nadmienił, że nie oznacza to likwidacji istniejących serwisów TVP, PAP i Polskiego Radia. – Zasoby informacyjne, możliwości przetwarzania i docierania do informacji Telewizji Polskiej, Polskiego Radia, Polskiej Agencji Prasowej, stacji regionalnych Polskiego Radia są niebywałe. Gdyby połączyć te potencjały, które wytworzyłyby nowy projekt atrakcyjny portalu Mediów Narodowych to wchodzi potężny gracz na rynek internetowy w Polsce. Być może nie miałby konkurencji. Dotychczasowi liderzy, czyli Onet i Wirtualna Polska powinni zacząć się już bać – wyjaśnił sekretarz stanu w MKiD.

Ministerstwo kultury wciąż pracuje nad zwiększeniem poboru abonamentu radiowo-telewizyjnego. Projekt ustawy uszczelniającej ten system ma być gotowy we wrześniu. Wtedy tez trafi do laski marszałkowskiej. Jedną z rozważanych propozycji jest nałożenie opłaty abonamentowej na abonentów operatorów kablowych i satelitarnych – o czym Czabański mówił o tym w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/czabanski-rada-mediow-narodowych-jeszcze-w-lipcu-uszczelnienie-poboru-abonamentu-rtv-po-wakacjach

30-06-2016, 11:24

Dyrektor Trójki nie reaguje na protesty słuchaczy  »

Press
(KOZ)
30-06-2016

Dyrektor Programu III Polskiego Radia Adam Hlebowicz nadal nie udzielił odpowiedzi uczestnikom niedzielnej pikiety, kiedy się z nimi spotka. Polskie Radio wciąż nie odniosło się także do petycji słuchaczy sprzed trzech miesięcy.

Dyrektor nie przyjął delegacji osób pikietujących przed siedzibą rozgłośni, na której według organizatorów pojawiło się blisko 400 osób. Z dyrektorem kontaktowała się Patrycja z Łodzi, organizująca akcję i prowadząca na Facebooku profil ”Ratujmy Trójkę”. – Powiedział, że nie widzi sensu, by wychodzić do takiego tłumu, lepiej rozmawiać w mniejszym gronie i może powinniśmy pomyśleć o delegacji. To tyle. Nie było w tym zawartego zaproszenia na spotkanie – opowiadała nam w poniedziałek. Od poniedziałku pytaliśmy zarówno Adama Hlebowicza, jak i rzecznika Polskiego Radia Łukasza Kubiaka, kiedy do takiego spotkania może dojść. ”Jak tylko będę mógł, przekażę panu odpowiedź” – odpowiedział wczoraj Kubiak.

W marcu pod petycją cofnięcia zmian kadrowych i programowych w Programie III podpisało się ponad 41 tys. internautów. Petycja wraz z podpisami została wysłana prezes radia Barbarze Stanisławczyk. Odpowiedzi wciąż brak.

Całość: http://www.press.pl/tresc/44604,dyrektor-trojki-nie-reaguje-na-protesty-sluchaczy

30-06-2016, 08:55

Telewizja Polska: nie zlekceważyliśmy pytań OKO.press, wewnętrzne maile pracowników nas zaskoczyły  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
30-06-2016

Telewizja Polska w oświadczeniu podkreśliła, że nie zlekceważyła pytań o koszty transmisji Światowych Dni Młodzieży i emisji spotu Ministerstwa Obrony Narodowej przesłanych przez dziennikarza OKO.press. Nadawca nie wyklucza konsekwencji służbowych wobec pracowników, którzy w mailach między sobą określili dziennikarza jako mało życzliwego.

Siedziba TVP

W środę serwis OKO.press poinformował, że centrum informacji Telewizji Polskiej nienależycie odpowiedziało na pytania dziennikarza witryny o koszty transmisji Światowych Dni Młodzieży i emisji spotu Ministerstwa Obrony Narodowej. Na pierwsze pytanie dziennikarz przez dwa miesiące nie otrzymał odpowiedzi, a na drugie dostał tylko część informacji (odmowę przekazania reszty TVP uzasadniła tajemnicą handlową).

Omyłkowo do dziennikarza trafiła natomiast korespondencja mailowa Joanny Stempień-Rogalińskiej z centrum informacji i Wojciecha Kowalczyka, zastępcy dyrektora Biura Reklamy TVP, którzy naradzali się, czy przekazać mu więcej konkretnych informacji. – Nie dodawajmy za dużo. W tym przypadku nie możemy pozwolić sobie na nadmierną szczerość. To nie jest życzliwy dziennikarz – napisała w jednym z maili Stempień-Rogalińska.

Redakcja OKO.press skierowała sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i poinformowała prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na nieudzieleniu informacji publicznej.

W środę wieczorem Telewizja Polska wydała oświadczenie, w którym podkreśliła, że działa zgodnie z obowiązkami wynikającymi z ustawy o dostępie do informacji publicznej. – Stanowczo zaprzeczamy, jakoby Telewizja Polska zlekceważyła pytania dziennikarzy portalu OKO.press – podkreśliła firma.

- Jesteśmy zaskoczeni sytuacją, w której wewnętrzna korespondencja pracowników naszej Spółki została upubliczniona, równie mocno zaskakuje nas jednak treść samej korespondencji, ponieważ w żaden sposób nie licuje ona ze standardami obowiązującymi w TVP. Dlatego też nie wykluczamy konsekwencji służbowych – stwierdziła Telewizja Polska.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/telewizja-polska-nie-zlekcewazylismy-pytan-oko-press-wewnetrzne-maile-pracownikow-nas-zaskoczyly

30-06-2016, 04:32

Miłosz Kłeczek: z Superstacji do TVP Info  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
30-06-2016

Miłosz Kłeczek zaczął pracę jako reporter w TVP Info. Poprzednio pracował w tej funkcji w Superstacji, a wcześniej był związany z TVN24, TVN Meteo, TTV i radiową Jedynką.

Milosz Kłeczek

 

Poprzednio Miłosz Kłeczek przez ponad dwa lata był reporterem w Superstacji. Przede wszystkim relacjonował bieżące wydarzenia polityczne i społeczne, w lutym i marcu 2014 roku był wysłannikiem stacji na Ukrainie.

Wcześniej Kłeczek pracował w TVN Meteo (prowadził tam m.in. “Meteo News”), TVN24, TTV i radiowej Jedynce. Z mediami jest związany od 2008 roku.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/milosz-kleczek-z-superstacji-do-tvp-info

30-06-2016, 04:15

Doskonale poinformowana, z wyrazistymi opiniami, oddana koleżanka – ludzie mediów wspominają Janinę Paradowską  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
Paweł Luty
30-06-2016

Janina Paradowska, wieloletnia dziennikarka “Polityki”, zmarła wczoraj w wieku 74 lat. Dzisiaj w jej intencji odprawiona zostanie msza święta. Wspominają ją m.in. Andrzej Morozowski, Ewa Wanat, Bartosz Węglarczyk i Jacek Żakowski.

Janina Paradowska

Janina Paradowska urodziła się w 1942 r. Była absolwentką Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Studiowała także dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Karierę dziennikarską zaczynała w “Kurierze Polskim” i “Życiu Warszawy”.

Paradowska od 1991 roku pracowała w tygodniku “Polityka”, zajmowała się przede wszystkim polską polityką. Współpracowała też z innymi mediami: od 2008 roku prowadziła program “Puszka Paradowskiej” w Superstacji, a w latach 90. miała przez krótki czas program w TVP1, pisała felietony do “Polski The Times”.

W 2002 roku otrzymała tytuł Dziennikarza Roku, a w 2011 roku Nagrodę Kisiela. Przyznano jej też nagrody Pruszyńskich, Bocheńskiego i Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

W czwartek o godz. 18.00 w Kościele rektorskim środowisk twórczych pw. św. Brata Alberta i św. Andrzeja Apostoła przy Pl. Teatralnym w Warszawie odprawiona zostanie msza święta za Janinę Paradowską.

- Janina Paradowska była doskonałą publicystką, ale i bardzo dobrą koleżanką. Ona naprawdę przejmowała się tym, co się dzieje dookoła, przejmowała się Polską, polską polityką, ale i ludźmi, których spotykała. Pomagała bezinteresownie w potrzebie. Dla studentów była bardzo ważnym nauczycielem zawodu. Poświęcała im tak dużo czasu i uwagi jak tylko mogła – wspomina dziennikarkę w rozmowie z serwisem Wirtualnemedia.pl Jacek Żakowski, publicysta “Polityki”.

- Miała swoją metodę dziennikarską polegająca na spędzaniu wielu godzin na rozmowach z ludźmi, którzy znajdowali się w sercu wydarzeń. Często nie cytowała tych rozmów, nie upubliczniała ich, ale zawsze chciała mieć wiedzę z samego środka. Jak później spotykaliśmy się w jednym pokoju w redakcji “Polityki”, w którym siedzieliśmy razem z Adamem Krzemińskim i Wiesławem Władyką to Janka była zawsze naszym źródłem detalicznej wiedzy o zdarzeniach, niedostępnej dla nikogo innego – dodaje Żakowski.

Paradowska była ceniona nie tylko przez dziennikarzy, ale i polityków. Donald Tusk, przewodniczący Radu Europejskiej i były premier Polski, na swoim prywatnym profilu twitterowym napisał, że bez Paradowskiej “trudniej nam będzie cokolwiek zrozumieć”. Śmierć publicystki odnotowało też kilku innych polityków.

Wyrazistą osobowość dziennikarki skomplementował natomiast Michał M. Lisiecki, prezes PMPG “Polskie Media”. Paradowska otrzymała w 2011 roku Nagrodę im. Stefana Kisiela, przyznawaną ze wsparciem wydawanego przez PMPG tygodnika “Wprost”.

- Panią Janinę Paradowską wspominam jako osobę, która zawsze miała własne, najczęściej bardzo wyraziste zdanie, a jednocześnie szanowała odmienność poglądów swoich rozmówców. Utkwiła mi w pamięci sytuacja, gdy odbierając Nagrodę Kisiela tygodnika “Wprost”, publicznie przyznała, iż nagroda, o której marzyła, jest dla niej jako dziennikarza “pasowaniem na rycerza”. Za tak pochlebne słowa pod adresem nagrody przyznawanej przez konkurencyjny wobec “Polityki” tygodnik “Wprost” mieli do niej żal koledzy z rodzimej redakcji, o czym wspominała mi w rozmowie. Zawsze kierowała się własnymi przekonaniami, którym pozostała wierna do końca, będąc przy tym osobą niezwykle życzliwą i otwartą. Taka ją zapamiętam – wspomina Lisiecki w rozmowie z Wirtualnemedia.pl.

Od 2008 roku dziennikarka prowadziła cotygodniowy program “Puszka Paradowskiej” w Superstacji. – Janina Paradowska żyła i pracowała stale udowadniając, że dziennikarstwo nie jest zawodem, tylko naturalną, wręcz genetyczną ciekawością świata. Każde spotkanie z nią, każda rozmowa, nawet ta krótka, gdzieś w przejściu, była dla mnie wydarzeniem, z którego coś wyniosłem, czegoś się nauczyłem i które będę zawsze pamiętał – opisuje nam Adam Stefanik, prezes Superstacji. – Jej odejście jest stratą, o której nie da się zapomnieć i w żaden sposób zastąpić. Jest mi niewymownie przykro – dodaje.

W ostatnich latach Paradowska zaangażowała się w działania fundacji charytatywnej “Bal Dziennikarzy”. Dziennikarz TVN24 Andrzej Morozowski wspomina, że w trakcie spotkań z dziennikarką nie czuć było różnicy wieku między nią a młodszymi kolegami.

- Jestem wstrząśnięty tym, co się stało. Widzieliśmy się z Janką jeszcze w zeszły wtorek. Udzielała się w ostatnim czasie w fundacji “Bal Dziennikarzy” i organizowała spotkania pierogowe. Schodzili się na nie różni dziennikarze, Janka robiła pierogi i rozmawialiśmy. W tych spotkaniach brały udział takie osoby jak Dominika Wielowieyska, Katarzyna Kolenda-Zaleska czy Piotr Kraśko. Niesamowite jest to, że ja dopiero dziś zwróciłem uwagę na jej wiek. Gdy przebywała wśród ludzi młodszych od siebie w ogóle nie czuć było tej metrykowej różnicy. Janka nigdy nie narzekała, co było niesamowite. Kiedy chodziła o kuli to nie chciała mówić co się stało i podkreślała, że nie potrzebuje pomocy – wspomina Morozowski.

- Pani Janina reprezentowała sobą cechy, które trudno znaleźć wśród większości dzisiejszych dziennikarzy. Przede wszystkim miała fantastyczną pamięć. Potrafiła przywołać wydarzenia i szczegóły sprzed lat w rozmowach z politykami. Dzisiaj przeważnie nie pamiętamy newsów sprzed 15 minut, a co dopiero sprzed kilku lat – wspomina dziennikarkę w rozmowie z Wirtualnemedia.pl Bartosz Węglarczyk, dyrektor programowy Onet.pl.

- Janinę Paradowską wyróżniała też kultura rozmowy. Mogła się z kimś nie zgadzać, sam się z nią często nie zgadzałem, ale nigdy się nie wywyższała, nigdy nie obrażała swoich rozmówców, co dzisiaj zdarza się coraz częściej. Będzie tego bardzo brakowało w polskim dziennikarstwie. Nie wiem czy ktoś będzie w stanie zastąpić Janinę Paradowską – dodaje Węglarczyk.

Dziennikarka pozostawała aktywna zawodowo aż do niespodziewanej śmierci. W nowym wydaniu “Polityki” znajduje się jej komentarz w stałej rubryce “Tydzień w polityce według Paradowskiej”.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/doskonale-poinformowana-z-wyrazistymi-opiniami-oddana-kolezanka-ludzie-mediow-wspominaja-janine-paradowska