Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

22-07-2016, 06:55

Tomasz Lis: Próby zastraszenia naszych dziennikarzy się nie powiodą  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
22-07-2016

Redakcja “Newsweek Polska” (Ringier Axel Springer Polska) podkreśliła, że dziennikarz tygodnika zadał zarządowi PWPW prawie 40 pytań dotyczących zarzutów zgłoszonych przez pracowników, a oskarżenia firmy wobec niego są bezpodstawne. – Próby zastraszenia naszych dziennikarzy się nie powiodą – stwierdził Tomasz Lis.

Tomasz Lis

W środę po południu zarząd Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych wydał oświadczenie, w którym wyraził oburzenie na przesłane mu przez dziennikarza “Newsweeka” Michała Krzymowskiego pytanie, które osoby z kierownictwa spółki chodzą na msze. W oświadczeniu stwierdzono, że narusza prawo do prywatności pracowników zapisane m.in. w Karcie Etycznej Mediów i Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Postępowanie Krzymowskiego porównano do działań PRL-owskich służb represjonujących ludzi wierzących.

Michał  Krzymowski w rozmowie z Wirtualnemedia.pl stwierdził, że pytanie o chodzenie na msze było jednym z kilkudziesięciu, które przesłał zarządowi PWPW. Ponadto kwestia mszy zamówionej przez zarząd, na którą zaproszono pracowników, znalazła się w ich liście z zarzutami wobec kierownictwa firmy przekazanym ministrowi Skarbu Państwa. Związek zawodowy zamówił też własne msze w intencji zwalnianych pracowników. – Na pewno nie zapytałem po to, żeby kogoś wskazywać palcem ani tym bardziej piętnować, tylko pokazać atmosferę i głęboki spór w spółce. Wątku mszy świętych do życia spółki nie wprowadziłem ja, tylko prezes, zapraszając na msze w intencji zarządu – podkreślił Krzymowski.

W czwartek po południu redakcja “Newsweeka” przesłała portalowi Wirtualnemedia.pl oświadczenie, w którym podkreśliła, że sprawa mszy i dotyczące jej pytanie są wątkiem pobocznym w całej sytuacji, wyolbrzymiony przez zarząd PWPW.

- Sprawą PWPW zajęliśmy się z powodu bardzo poważnych zarzutów pracowników tej spółki, ujętych w obszernym liście do Ministra Skarbu. Ponieważ PWPW S.A. jest firmą publiczną, informacje o jej działaniu zwyczajnie należą się obywatelom a naszą rolą jest zweryfikować i opisać wszelkie nieprawidłowości – stwierdził zespół tygodnika. – Wobec tego zadaliśmy zarządowi PWPW S.A. prawie 40 pytań, odnoszących się do poszczególnych zarzutów zgłoszonych przez pracowników. Jedno z tych pytań odnosiło się do sprawy mszy, istotnej dla pracowników, bo poświęcono jej cały osobny akapit listu pracowników do ministerstwa. Generalnie jednak zajmujemy się najważniejszą naszym zdaniem sprawą zgłoszoną przez pracowników, a mianowicie podejrzeniami o negatywne działania zarządu PWPW S.A. i wyprowadzanie pieniędzy ze spółki - czytamy w oświadczeniu redakcji.

- Jesteśmy zdziwieni i zszokowani publicznym działaniem Zarządu PWPW S.A. i oskarżeniami pod adresem naszej redakcji i pracowników – stwierdzili dziennikarze. – Oświadczam jako naczelny “Newsweeka”, ze próby zastraszenia naszych dziennikarzy się nie powiodą – dodał na Twitterze Tomasz Lis.

Redakcja tygodnika skrytykowała zarząd PWPW za opublikowanie oświadczenia z zarzutami wobec Michała Krzymowskiego. – Zadziwiające, że Zarząd PWPW S.A. zamiast zgodzić się na spotkanie dla przedyskutowania i zweryfikowania problemu (co sugerowaliśmy) albo po prostu merytorycznie odpowiedzieć na pytania, zdecydował się na wybranie tylko jednego z nich, nadanie mu kontekstu zupełnie różnego od naszych intencji i zaatakowania nas przez oficjalną stronę spółki i przez media prawicowe – napisali dziennikarze tygodnika.

- Zadziwiająca i szokująca jest też inwencja zarządu w wymyślaniu rzekomych intencji i dopisywaniu ideologicznego tła do naszych działań, wraz z absurdalnymi odniesieniami do historii. O wiele prostsza, transparentna, uczciwa i praktyczna byłaby po prostu merytoryczna odpowiedź na nasze pytania, bez angażowania w to strony publicznej spółki i mediów – stwierdziła w oświadczeniu redakcja “Newsweeka”.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/tomasz-lis-proby-zastraszenia-naszych-dziennikarzy-sie-nie-powioda

22-07-2016, 06:48

Zapowiedź bojkotu przez PWPW pytań od dziennikarzy z RASP to gruba przesada i naruszenie prawa  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
Tomasz Wojtas
22-07-2016

Władze państwowej firmy PWPW zapowiedziały, że z powodu pytania o chodzenie na msze przesłanego przez dziennikarza “Newsweek Polska” nie będą udzielać informacji wszystkim pismom Ringier Axel Springer Polska. – To gruba przesada, próba represji wobec krytycznych mediów oraz możliwe naruszenie ustawy o dostępie do informacji publicznej i prawa prasowego – komentują dla Wirtualnemedia.pl Dorota Głowacka, Wiktor Świetlik i Seweryn Blumsztajn.

Dziennikarz “Newsweeka” Michał Krzymowski pytanie o chodzenie na msze przez członków zarządu PWPW, które sami zamówili, przesłał spółce wśród prawie 40 pytań dotyczących możliwych nieprawidłowości w firmie. Jak tłumaczył nam Krzymowski, kwestia mszy znalazła się bowiem w piśmie pracowników spółki z zarzutami wobec jej władz przesłanym ministrowi Skarbu Państwa. Na mszę zarząd zaprosił pracowników, a skonfliktowany z nim związek zawodowy zamówił własne msze w intencji zwalnianych.

W środę zarząd PWPW w oświadczeniu wyraził oburzenie na pytanie o chodzenie msze. Ocenił, że narusza ono prawo do prywatności pracowników zapisane m.in. w Karcie Etycznej Mediów i Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Postępowanie Krzymowskiego porównano do działań PRL-owskich służb represjonujących ludzi wierzących, zapowiedziano też przesłanie skarg do Rady Etyki Mediów i centrali Axel Springer SE.

W czwartek po południu dziennikarze “Newsweeka” w komunikacie stwierdzili, że są zdziwieni i zszokowani zarzutami publicznie wyrażonymi przez zarząd PWPW. Zaznaczyli, że kwestia chodzenia na msze jest pobocznym wątkiem sprawy, ale została opisana w piśmie pracowników spółki do ministra Skarbu Państwa. – Generalnie jednak zajmujemy się najważniejszą naszym zdaniem sprawą zgłoszoną przez pracowników, a mianowicie podejrzeniami o negatywne działania zarządu PWPW S.A. i wyprowadzanie pieniędzy ze spółki – dodali.

- Zadziwiająca i szokująca jest też inwencja zarządu w wymyślaniu rzekomych intencji i dopisywaniu ideologicznego tła do naszych działań, wraz z absurdalnymi odniesieniami do historii. O wiele prostsza, transparentna, uczciwa i praktyczna byłaby po prostu merytoryczna odpowiedź na nasze pytania, bez angażowania w to strony publicznej spółki i mediów – zasugerowała w oświadczeniu redakcja “Newsweeka”.

Pytani przez Wirtualnemedia.pl przedstawiciele organizacji dziennikarskich i zajmujących się wolnością mediów różnie oceniają pytanie przez dziennikarza o chodzenie na msze. – Trudno znaleźć uzasadnienie dla pytania dziennikarza “Newsweeka” o praktyki religijne pracowników PWPW. Rzeczywiście przywodzą one na myśl najgorsze skojarzenia – uważa Wiktor Świetlik, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Przeciwnego Zdania jest Seweryn Blumsztajn, prezes Towarzystwa Dziennikarskiego, zdaniem którego takie pytanie jest uprawnione, skoro zarząd PWPW na mszę zaprosił pracowników.

Dorota Głowacka z Obserwatorium Wolności Mediów w Polsce Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka ocenia, że samo skierowanie takiego pytania przez dziennikarza nie stanowi jeszcze naruszenia prywatności, ponieważ nie zostało wyrażone publicznie. – Jeśli pytania nie zostały zadane publicznie, tylko bezpośrednio przedstawicielom danej instytucji w celu zgromadzenia informacji do przygotowanego artykułu prasowego, moim zdaniem jest to całkowicie nietrafiony zarzut. O takiej ingerencji moglibyśmy mówić dopiero, gdyby dziennikarz opublikował informację np. ze sfery życia prywatnego danej osoby. Wówczas można by się zastanawiać, czy była ona dopuszczalna i uzasadniona. Zależałoby to np. od tego, czy publikacja służyła jedynie wywołaniu sensacji, czy też przemawiał za nią mimo wszystko interes publiczny (np. ze względu na to, że dotyczyła osoby publicznej, wiązała się z jej działalnością publiczną i przez to odnosiła się do kwestii wzbudzających uzasadnione zainteresowanie społeczeństwa) – analizuje Dorota Głowacka.

- Trudno jednak mówić o jakimkolwiek naruszeniu w sytuacji, gdy jeszcze nie doszło do publikacji. Tym bardziej, że weryfikacja określonych informacji przez dziennikarzy “u źródła” na etapie przygotowywania artykułów, czy prośba o odniesienie się do określonych sytuacji czy zarzutów przez osobę, której one dotyczą, jest jednym z podstawowych elementów rzetelności dziennikarskiej (art. 12 prawa prasowego). Dziennikarz ma więc nie tylko prawo, ale i obowiązek zwrócić się do osób, których działalność ma zamiar opisać, z prośbą o ustosunkowanie się do określonych kwestii,  dając w ten sposób swoim bohaterom możliwość zaprezentowanie własnego stanowiska - dodaje Głowacka.

W swoim oświadczeniu zarząd PWPW zapowiedział, że do czasu wyjaśnienia tej sprawy i otrzymania przeprosin zawiesza współpracę ze wszystkimi pismami wydawanymi przez Ringier Axel Springer, tzn. będzie ignorować wysyłane przez ich dziennikarzy pytania (wcześniej o mszy zamówionej przez władze firmy napisał “Fakt”).

- To błędna reakcja spółki, którą obowiązuje ustawa o dostępie do informacji publicznej. Do czasu ewentualnego wyroku sądowego jest zobowiązana udzielać wszystkim mediom informacji – o jej działaniach jako spółki, a nie sprawach wyznaniowych pracowników. Te ostatnie spółka słusznie odrzuca i się oburza. Natomiast zapowiedź, że nie będzie w ogóle udzielać informacji, jest przesadą i może stanowić złamanie ustawy o dostępie do informacji publicznej – ocenia Wiktor Świetlik.

Według Doroty Głowackiej taka zapowiedź firmy budzi zaniepokojenie i może stanowić naruszenie prawa prasowego. – Warto zaznaczyć bowiem, że z punktu widzenia prawa prasowego, wszelkiego rodzaju utrudnianie gromadzenia informacji przez dziennikarzy, zwłaszcza, gdy dotyczą kwestii mających istotne publiczne znaczenie, ingeruje w swobodę wypowiedzi dziennikarzy i może narazić osobę dopuszczającą się takiego działania nawet na zarzut utrudniania krytyki prasowej (art. 44 w zw.  z art. 6 ust. 4 prawa prasowego) – mówi.

Głowacka przypomina też zeszłoroczne postępowanie sądowe przeciw dziennikarzowi serwisu kompromatRP.pl, który przygotowując artykuł o firmie Q., wysłał pytania do pracownika obsługującej ją agencji PR. Spółka odebrała treść pytań jako godzącą w jej dobre imię i wytoczyła dziennikarzowi proces o zniesławienie, mimo że ostatecznie nie doszło do publikacji artykułu. Jesienią ub.r. proces został umorzony.

- W przypadku PWPW, choć reakcja zarządu na zadane pytania nie była tak “drastyczna” jak we wspomnianej wyżej sprawie, to wydane oświadczenie budzi jednak poważne zaniepokojenie – zaznacza Dorota Głowacka. - Należy pamiętać, że zwrócenie się z pytaniami do bohatera planowanej publikacji jest również jedną z metod gromadzenia informacji – kluczowego elementu pracy dziennikarskiej, który znajduje się pod szczególną ochroną prawa prasowego. Aby rzetelnie wykonywać swoją pracę, dziennikarz nie może więc obawiać się, że próba uzyskania takiej informacji może narazić go na negatywne konsekwencje - dodaje.

Zdaniem Seweryna Blumsztajna reakcja zarządu PWPW na pytania dziennikarza “Newsweeka” wpisuje się w szersze nastawienie instytucji i firm państwowych do mediów krytycznych wobec obecnego obozu rządzącego. – Media, których PiS nie lubi, są regularnie bojkotowane. Zasadą jest, “Gazecie Wyborczej”, “Polityce” czy “Newsweekowi” nie są udzielane informacje – opisuje Blumsztajn. – Nowe jest tylko to, że bojkot ogłosili teraz publicznie i uważają, że mają do niego pretekst – zaznacza.

- PiS-owi nie wystarczą media publiczne, chce mieć monopol, panować nad całą opinią publiczną. Należy się spodziewać kolejnych represji i nacisków wobec mediów “niegrzecznych” – prognozuje prezes Towarzystwa Dziennikarskiego.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/zapowiedz-bojkotu-przez-pwpw-pytan-od-dziennikarzy-z-rasp-to-gruba-przesada-i-naruszenie-prawa-komentarze

21-07-2016, 18:41

Magdalena Karpińska odchodzi z “Panoramy”, bo inaczej rozumie dziennikarstwo  »

Press
(RUT)
21-07-2016

Reporterka “Panoramy” TVP 2 Magdalena Karpińska zdecydowała się odejść z Telewizji Polskiej.

Magdalena Karpińska

- Przestaliśmy do siebie z TVP pasować. Ja inaczej rozumiem dziennikarstwo – mówi Karpińska, pytana o powód odejścia. Na razie nie zdradza dalszych planów zawodowych. Rzeczniczka prasowa TVP Magdalena Łobodzińska potwierdziła nam wczoraj, że dziennikarka odchodzi z telewizji za porozumieniem stron.

Magdalena Karpińska reporterką “Panoramy” została w styczniu br., kiedy to musiała odejść z redakcji “Wiadomości” TVP 1 (jej szefową została wtedy Marzena Paczuska). W “Wiadomościach” Karpińska pracowała od września ub.r., a wcześniej – od 2011 roku – była reporterką “Panoramy”. Przedtem przez cztery lata była korespondentką TVP w Berlinie. Była też rzeczniczką prasową Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej i dziesięć lat pracowała w Polsacie.

Całość: http://www.press.pl/tresc/44932,magdalena-karpinska-odchodzi-z-_panoramy__-bo-inaczej-rozumie-dziennikarstwo

21-07-2016, 18:37

Dorota Kania przegrała w Strasburgu  »

Press
(JM)
21-07-2016

Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał, że wyrok, jaki wydał polski sąd, skazując Dorotę Kanię w 2010 roku za zniesławienie, nie łamie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

Dorota Kania

Sprawa dotyczy artykułu Doroty Kani i Rafała Pasztelańskiego “Matka chrzestna” z czerwca 2007 roku, opublikowanego w tygodniku “Wprost”. Autorzy opisywali w nim związki służb z okresu PRL z mafią III RP. Wymieniony w tekście Ryszard Bieszyński wytoczył Dorocie Kani za ten artykuł proces karny z art. 212. W lutym 2011 roku zapadł prawomocny wyrok w tej sprawie – Sąd Okręgowy w Warszawie skazał Kanię na grzywnę w wysokości 15 tys. zł i koszty opublikowania przeprosin we “Wprost”. Sąd Najwyższy odrzucił wniosek o kasację wyroku, a we wrześniu 2011 roku Kania złożyła skargę w tej sprawie do Trybunału w Strasburgu. Jak podaje serwis Obserwator Konstytucyjny, Kania, powołując się na art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (mówiący o wolności wyrażania opinii), twierdziła, że wyrok pogwałcił jej prawo do wolności wypowiedzi. 19 lipca br. Trybunał uznał, że art 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka nie został w przypadku tego wyroku złamany.

Całość: http://www.press.pl/tresc/44933,dorota-kania-przegrala-w-strasburgu

21-07-2016, 17:26

Obszerne relacje ze Światowych Dni Młodzieży w Polskim Radiu  »

Portal medialny.pl
Paulina Richert
21-07-2016

W dniach 26-31 lipca br. w Krakowie odbędzie się międzynarodowe spotkanie młodych katolików z udziałem Papieża Franciszka. Polskie Radio, oficjalny nadawca radiowy Światowych Dni Młodzieży, będzie obszernie relacjonować to wyjątkowe wydarzenie na wszystkich swoich antenach.

Radiowa Jedynka obszernie będzie relacjonować wydarzenia ŚDM w Krakowie. Na stronie internetowej Radiowej Jedynki można znaleźć szczegółowy harmonogram audycji, wśród których znajdują się relacje z Mszy świętych i spotkań Papieża Franciszka z młodzieżą.

Od 25 do 31 lipca w godz. 8.30, 13.30 i 21.30 Radiowa Jedynka będzie emitować specjalny Serwis Pielgrzyma w czterech językach: polskim, angielskim, niemieckim i rosyjskim.

Radiowa Dwójka zaprasza na codzienne relacje z Krakowa w pasmach “Poranek Dwójki” (poniedziałek-piątek, godz. 6.00-9.00) i “Wybieram Dwójkę” (poniedziałek-czwartek, godz. 16.00-18.00). Codziennie w “Zapiskach ze współczesności” (godz. 11.45-12.00) dotychczasowe Światowe Dni Młodzieży wspominać będą uczestnicy. Ponadto Program 2 poświęci tematyce Światowych Dni Młodzieży audycje “O wszystkim z kulturą” (25 lipca, godz.18.05), “Kwadrans bez muzyki” (27 lipca, godz. 15.00), “Spotkania po zmroku” (28 lipca, godz. 22.30) oraz “Przestrzenie kultury” (30 lipca, godz. 22.00). Przy okazji ŚDM w niedzielnej audycji “Strefa słowa” (31 lipca, godz. 19.00) Dwójka przypomni sylwetkę krakowskiej pisarki związanej ze środowiskami katolickimi Hanny Malewskiej.

Od poniedziałku 25 lipca w Programie 3 ruszy Studio ŚDM (wydanie poranne o g. 8.30 oraz wydanie wieczorne o g. 21.05) – w audycji m.in. rozmowy z gośćmi i materiały reporterskie dziennikarzy Trójki. Studio prowadzi Dariusz Rosiak (wydawcą będzie Agata Kasprolewicz z Redakcji Międzynarodowej Polskiego Radia).

Informacje z ŚDM będą pojawiać się na bieżąco w audycjach “Zapraszamy do Trójki” (zarówno w wydaniu porannym, jak i popołudniowym) oraz serwisach – w tym m.in. codziennie o godz. 12.00 w specjalnym, rozbudowanym serwisie poświęconym najważniejszym wydarzeniom w Krakowie i nie tylko. Oprócz wymienionych dziennikarzy, przebieg ŚDM na antenie będą relacjonować reporterzy: Damian Kwiek, Marcin Pośpiech, Marcin Gutowski i Kuba Witkowski z Trójki oraz Magdalena Skajewska z Redakcji Międzynarodowej Polskiego Radia. Podsumowanie ŚDM w Trójce w niedzielę 31 lipca, o g. 17.00. Audycję specjalną poprowadzi Dariusz Rosiak.

Czwórka będzie nadawać prosto z Krakowa specjalne audycje pod hasłem nawiązującym do słów Papieża Franciszka – “Raban w Czwórce” (26-30 lipca, godz. 11.00-13.00). Pojawią się w nich  ambasadorzy ŚDM m.in. Jasiek Mela, ks. Jakub Bartczak, Darek Malejonek i Piotr „Tau” Kowalczyk. Dziennikarze porozmawiają z pielgrzymami z odległych zakątków świata, pokażą „od kuchni” pracę wolontariuszy, przekażą relacje ze spotkań młodzieży z Papieżem oraz z licznych wydarzeń Festiwalu Młodych. Nie zabraknie też informacji praktycznych dotyczących zabezpieczenia medycznego, kwestii logistycznych i uczestnictwa w spotkaniach z Ojcem Świętym. Od 26 do 29 lipca relacje reporterskie pojawiać się będą  o godz. 8.10. i 16.35. Czwórka zaprasza również na specjalne serwisy poświęcone Światowym Dniom Młodzieży: 25 lipca (godz. 7.00, 10.01, 14.00, 18.00, 21.00), od 26 do 29 lipca (godz. 7.00, 9.00, 11.00, 14.00, 17.00, 19.00, 21.00), 30 lipca (godz. 7.00, 10.00, 14.00, 17.00, 21.00) i 31 lipca (godz. 9.00, 12.00, 15.00, 19.00, 21.00).

Podczas Światowych Dni Młodzieży Polskie Radio dla Zagranicy będzie codziennie publikować w sześciu językach: angielskim, białoruskim, niemieckim, polskim, rosyjskim i ukraińskim kronikę wydarzeń ŚDM na stronach internetowych Programu. W cyklu specjalnych audycji na antenach wszystkich redakcji językowych PRdZ, emitowane będą relacje korespondentów i reporterów Polskiego Radia z najważniejszych miejsc i wydarzeń ŚDM. W studiu Polskiego Radia dla Zagranicy zaproszeni goście będą komentować przebieg wydarzeń i wizytę Papieża Franciszka w Polsce. Polskie Radio dla Zagranicy w czasie trwania ŚDM przygotuje dla pielgrzymów specjalny serwis informacyjny w trzech językach: angielskim, niemieckim i rosyjskim, który emitowany będzie trzykrotnie w ciągu dnia na antenie Programu 1 Polskiego Radia.

Portal Polskiego Radia przygotowuje specjalny serwis internetowy pod adresem: www.sdm.polskieradio.pl. Znajdą się tam obszerne relacje z każdego dnia ŚDM, najważniejsze wystąpienia, galerie zdjęć, materiały wideo, wywiady z osobistościami mówiącymi o wierze, a także wszelkie rozmowy emitowane na antenach Polskiego Radia.

Ponadto specjalne wydawnictwo płytowe z okazji Światowych Dni Młodzieży wydała Agencja Muzyczna Polskiego Radia. Album “…teraz i po wszystkie czasy” (Psalm 121) jest kompilacją 13 utworów z przesłaniem o charakterze religijnym – do wybranych tekstów literackich oraz Psalmów powstały wybitne kompozycje polskich kompozytorów w wykonaniu m.in. Anny Marii Jopek, Doroty Miśkiewicz, Grażyny Łobaszewskiej, Seweryna Krajewskiego, Grzegorza Markowskiego, Stanisława Sojki, Mietka Szcześniaka i Piotra Cugowskiego. Na płycie znalazł się również hymn “Błogosławieni miłosierni” skomponowany specjalnie z okazji ŚDM.

Całość: http://portalmedialny.pl/art/55584/obszerne-relacje-ze-swiatowych-dni-modziezy-w-polskim-radiu.html

21-07-2016, 15:21

KRRiT szuka firmy do sprawdzenia, jak Telewizja Polska i Polskie Radio realizują ustawowe obowiązki  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
bg
21-07-2016

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji szuka firmy do realizacji badania, jak media publiczne w nadawanych programach i planach składanych do KRRiT realizują ustawowe obowiązki.

Jan Dworak

Wybrana firma zajmie się na zlecenie KRRiT wykonywaniem raportów jakościowych programów publicznych radiowych  i telewizyjnych pod kątem realizacji obowiązków określonych w art. 21 Ustawy o radiofonii i telewizji. Dodatkowo będzie wykonywać dla Rady raporty dotyczące planów programowych przedkładanych KRRiT przez nadawców publicznych pod kątem sposobu realizacji zadań misyjnych.

Wybrana firma będzie pracować dla Krajowej Rady od września do grudnia br. Zainteresowani mogą składać oferty do 12 sierpnia.

W art. 21 Ustawy o radiofonii i telewizji jako zadania publicznych nadawców radiowych i telewizyjnych są wymienione m.in. tworzenie programów ogólnopolskich, regionalnych i dla Polaków za granicą realizujących demokratyczne, społeczne i kulturalne potrzeby społeczności lokalnych, wspieranie twórczości artystycznej, literackiej, naukowej, edukacyjnej i sportowej oraz zapewnienie dostępności części programów dla osób z wadami wzroku i słuchu. Jako powinności w tym artykule wskazano natomiast m.in. kierowanie się odpowiedzialnością za słowo i dbanie o dobre imię publicznej radiofonii i telewizji, rzetelne ukazywanie całej różnorodności wydarzeń i zjawisk w kraju i za granicą, sprzyjanie swobodnemu kształtowaniu się poglądów obywateli oraz formowaniu się opinii publicznej, respektowanie chrześcijańskiego systemu wartości (za podstawę przyjmując uniwersalne zasady etyki) oraz sprzyjanie rozwojowi kultury, nauki i oświaty, umacnianiu rodziny, kształtowaniu postaw prozdrowotnych, zwalczaniu patologii społecznych oraz propagowaniu sportu i edukacji medialnej.

W lutym br. KRRiT zleciła analizę medioznawczą najważniejszych telewizyjnych programów informacyjnych. W raporcie oceniono, że ‘Wiadomości” TVP1 są stronnicze i mało pluralistyczne, “Fakty” TVN niechętne rządowi, a “Wydarzenia” Polsatu – zbyt sensacyjne.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/krrit-szuka-firmy-do-sprawdzenia-jak-telewizja-polska-i-polskie-radio-realizuja-ustawowe-obowiazki