Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

23-07-2016, 07:05

Janusz Daszczyński o TVP: cywilizowany exodus, słuszne zmiany w VoD, nieudane reaktywacje programów  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
23-07-2016

Poprzedni prezes Telewizji Polskiej Janusz Daszczyński krytycznie ocenił duże zmiany personalne i programowe w TVP, m.in. rozstanie ze znanymi dziennikarzami i reaktywację kilku programów sprzed lat. Dodał, że nadawca słusznie wycofał swoje produkcje z innych serwisów VoD i tworzy silne centrum organizacyjne.

Janusz Daszczyński

W piątek podczas senackiej debaty nad jego kandydaturą do KRRiT (ostatecznie senatorowie powołali Teresę Bochwic) Janusz Daszczyński, który od końca lipca ub.r. do początku stycznia br. był prezesem Telewizji Polskiej, odpowiadał również na pytania dotyczące obecnej sytuacji w mediach publicznych.

Daszczyński podkreślił, że po wygraniu przez PiS wyborów i przejęciu władzy w listopadzie ub.r. nie zmienił się sposób relacjonowania działań rządu w kanałach TVP. – Starałem się, mam nadzieję, że z powodzeniem, aby Telewizja Polska nie była wrażliwa na bieżące wydarzenia polityczne, nawet tak ważne jak wybory parlamentarne, żeby trzymała fason, linię – stwierdził. – Telewizja pod moim kierownictwem sprzed wyborów i po wyborach była taka sama – podkreślił.

Poprzedni prezes TVP przyznał, że nie spodziewał się, że niedługo po wyborach może stracić to stanowisko. - Byłem przekonany, może to naiwność, że mandat będą sprawował przez cztery lata. Nie miałem planów na miesiąc, dwa czy trzy, tylko na cztery lata – powiedział. – Wielką nieroztropnością byłoby, aby chorągwie zwijać albo ustawiać w innym kierunku, trzeba robić swoje - dodał.

Niektórzy senatorowie zarzucili mu, że niedostatecznie relacjonowano w kanałach TVP pierwsze miesiące prezydentury Andrzeja Dudy. Janusz Daszczyński nie zgodził się z tymi opiniami. – Nawet pod względem czasowym wychodziło to zupełnie przyzwoicie. Pisałem w tej sprawie sprostowania, raz się one ukazywały, raz nie – stwierdził.

Daszczyński przyznał, że pod względem programowym TVP jest obecnie daleko od wprowadzanej przez niego strategii, obejmującej m.in. rezygnację z treści tabloidowych w programach informacyjnych. – To nie jest moja telewizja, chciałem ją formatować pod kątem programowym inaczej. Chciałem, żeby telewizja, jej programy i anteny, szczególnie informacyjne i publicystyczne, stanowiła platformę spokojnej, wyważonej debaty publicznej, żeby przekazywać społeczeństwu takie informacje, żeby samo mogło wyrobić sobie zdanie na opisywany temat – opisał.

Według zestawienia Towarzystwa Dziennikarskiego z TVP i Polskim Radiem od zmian ich władz na początku br. rozstało się ponad 180 dziennikarzy (głównie z redakcji programów i kanałów informacyjnych i publicystycznych) oraz menedżerów. – Absolutnie nie pochwalam tych zwolnień. Te ponad 180 mogłoby razem stanowić zespół niedużej telewizji komercyjnej – zwrócił uwagę Janusz Daszczyński. – Exodus jest ogromny, ale przyznaję, że odbywa się w warunkach cywilizowanych jak na to, czegośmy się spodziewali – zaznaczył.

O co konkretnie chodzi? – Nie jest tak jak kiedyś – nie chcę podawać numeru roku, ale tak było – 52, 52, na bruk, na bruk, bez żadnych odpraw, bez okresu wypowiedzenia. Teraz tak nie było i to zaleta – stwierdził Daszczyński (art. 52 Kodeksu pracy dotyczy zwolnienia dyscyplinarnego ze skutkiem natychmiastowym). – Sam sposób tych zwolnień – uposażenie ludzi na kilka najbliższych miesięcy – zauważam – dodał.

Poprzedni prezes TVP jako największą stratę ocenił rozstanie się z popularnymi dziennikarzami, którzy przez wiele lat byli związani z telewizją publiczną. - Widzowie przyzwyczajają się do postaci, które przez wiele lat funkcjonują na ekranie. Szkoda dla telewizji publicznej – nawet w elementach, gdzie polityka nie dochodzi – jest niepowetowana. Widzimy wszyscy, że brak na przykład Grażyny Torbickiej czy innych postaci tego pokroju powoduje, że oglądalność telewizji spada dramatycznie – powiedział. – Korekty programowe – zawsze, profilowanie pod gust szefa, który za to odpowiada – proszę bardzo. Ale zmiany radykalne wszystkiego, powroty do “Teleranka”, “Sondy”, nawet “Pegaza” – to nie bardzo - ocenił.

Janusz Daszczyński pochwalił natomiast swoich następców we władzach TVP za kontynuowanie niektórych z rozpoczętych przez niego reform organizacyjnych. – Został już podzielony niepotrzebnie tak duży moloch jakim jest Agencja Produkcji Telewizyjnej i Filmowej na część kreacji i produkcji, co zrobił zatrudniony przeze mnie w listopadzie ub.r. Wojciech Hoflik – stwierdził poprzedni szef TVP.

- Czytałem, że pan Jacek Kurski ma zamiar stworzyć w Telewizji Polskiej silne centrum programowe. To część projektu z października, który złożyłem radzie nadzorczej. Jeśli to centrum powstanie, to chapeau bas, bo telewizja potrzebuje jednego centrum organizacyjnego, żeby tak jak w telewizjach komercyjnych móc lepiej, albo nawet w ogóle, panować nad finansami – opisał Daszczyński.

Zdaniem poprzedniego prezesa Telewizji Polskiej niedopuszczalny był stan prawny obowiązujący od stycznia br. na podstawie tzw. małej nowelizacji ustawy medialnej. – Dzięki Bogu kończy się po pół roku stan, który moim zdaniem był absolutnie nie do zaakceptowania w cywilizowanym, demokratycznym państwie: że prezesa telewizji publicznej powołuje i odwołuje – bez podania przyczyny – jeden z członków rządu. Przez ostatnie ponad 20 latach zawsze istniał mniejszy lub większy system buforów między zarządami telewizji i radia publicznego a stroną rządową – stwierdził Janusz Daszczyński. – Rada Mediów Narodowych jest znaczącym krokiem w kierunku budowania takich buforów. System wybierania jej członków jest podobny jak w przypadku Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji – zauważył.

Według Daszczyńskiego podległość prawna obecnych władz TVP wobec ministra Skarbu Państwa ma odzwierciedlenie w tym, jak publiczny nadawca relacjonuje wydarzenia polityczne. - Co teraz widzę? Zła to telewizja, która krytykuje opozycję, a gloryfikuje rząd. Jest niewiarygodna - ocenił.

Nowy zarząd Telewizji Polskiej zdecydował o nieprzedłużaniu umów, na mocy których produkcje TVP były dostępne w zewnętrznych serwisach VoD.pl. Z końcem marca zniknęły one z VoD.pl, a z końcem czerwca z Ipli, publiczny nadawca przygotowuje też nową wersję swojego serwisu Vod.tvp.pl.

- Bardzo dziękuję panu Jackowi Kurskiemu, że kontynuuje prace nad utworzeniem platformy cyfrowej telewizji publicznej i wycofanie treści z platform komercyjnych. Kiedy te treści “latały” wszędzie, nie miało to większego sensu – skomentował te działania Janusz Daszczyński.

Na początku lipca zaczęto w Sejmie prace nad zmianą ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji, która pozwoli na dofinansowanie TVP i Polskiego Radia kwotą 30 mln zł z Funduszu Reprywatyzacji. – Tonący brzytwy się chwyta. Też bym o to poprosił – skomentował zapytany o to Janusz Daszczyński. Podkreślił, że system abonamentowy wymaga dużych zmian, tak żeby media publiczne nie musiały pozyskiwać w tak dużym stopniu pieniędzy z reklam oraz żeby na ich funkcjonowanie składała się większa grupa odbiorców.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/janusz-daszczynski-o-tvp-cywilizowany-exodus-sluszne-zmiany-w-vod-nieudane-reaktywacje-programow

23-07-2016, 07:00

Marcin Wolski: ściągam do TVP2 Janusza Rewińskiego i Mumio, oglądalność nieważna dla rozwoju  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
23-07-2016

Nowy dyrektor TVP2 Marcin Wolski poinformował, że prowadzi rozmowy o współpracy z Januszem Rewińskim i kabaretem Mumio. Dodał, że wolałby, żeby nie funkcjonowało w ogóle badanie oglądalności, bo jest ono nieistotne dla rozwoju stacji z ambitną ofertą programową, którą chce wprowadzić do TVP2.

Marcin Wolski

W rozmowie z “Dziennikiem Gazetą Prawną” Marcin Wolski zadeklarował, że chciałby wprowadzić do ramówki TVP2 ambitniejszą rozrywkę i kulturę, zwłaszcza w paśmie późnym wieczorem. Nie ma natomiast zamiaru zmieniać popularnych seriali i programów rozrywkowych (np. talent shows) emitowanych ok. godz. 20.

- Uważam, że telewizja publiczna powinna być bardzo zróżnicowana, i rozumiem, że dla masowej widowni możemy poświęcić prime time, potem pewna kategoria ludzi idzie spać, zostaje widz koneser i temu proponujemy to, co i jemu, i nam się podoba – opisał Wolski. – Na pewno powstanie coś dla wymagających widzów – zapowiedział. – Chciałbym, żeby było troszkę jak za czasów Szczepańskiego, żeby kłębiło się od scenarzystów, pomysłów, żeby w tych pustych dziś studiach powstawały spektakle, widowiska – dodał.

Marcin Wolski poinformował, że jest w trakcie rozmów o współpracy z Januszem Rewińskim i kabaretem Mumio. Nie ujawnił, kiedy konkretnie i w jakich programach mogą się oni pojawić na antenie TVP2. Dodał, że chciałby zorganizować benefis Jana Pietrzaka (który wrócił w czerwcu do Telewizji Polskiej – zaczął prowadzić autorski program w TVP3 Warszawa), natomiast nie jest zainteresowany współpracą z Jackiem Fedorowiczem.

Nowy dyrektor TVP2 nie planuje dużych roszad personalnych w zespole stacji. – Nie bardzo jest kogo wyrzucać. Większość odeszła sama – przyznał. – Jeśli jednak będzie trzeba to zwolnię – zaznaczył.

TVP2 w ostatnim okresie notowała duże spadki oglądalności rok do roku, a w niektórych tygodniach, zwłaszcza w drugiej połowie czerwca, gdy TVP1 i Polsat transmitowały Euro 2016, miała rekordowo niski udział rynkowy, na poziomie ok. 5 proc.  Marcin Wolski skrytykował badanie oglądalności, stwierdzając, że wolałby, żeby w ogóle nie było realizowane.

- Gdyby się udało wprowadzić składkę, abonament, i tu będzie krytyka pod adresem ministra Czabańskiego, który miałby być elementem dużej reformy medialnej, to ja bym zabronił badania oglądalności. Bo one sprowadzają nas wszystkich na poziom Kiepskich – stwierdził. – Oglądalność jest absolutnie nieważna dla bytu, narodu, dla rozwoju, zwłaszcza w takim programie jak Dwójka – zaznaczył. Z drugiej strony Wolski przyznał, że jego marzeniem byłoby, gdyby udział TVP2 w rynku oglądalności osiągnął 10 proc.

Przypomnijmy, że pomiar oglądalności prowadzony przez Nielsen Audience Measurement był wiosną br. kilkakrotnie krytykowany przez władze Telewizji Polskiej na czele z Jackiem Kurskim, po tym jak pojawiły się dane o spadkach oglądalności głównych kanałów i niektórych programów (m.in. “Wiadomości”). TVP ogłosiła pod koniec maja dialog techniczny dotyczący wspólnego pomiaru oglądalności jej treści w telewizji i sieci, zgłosiło się do niego 13 firm.

- Chciałbym, żeby modne było oglądanie Dwójki – zadeklarował nowy dyrektor TVP2 – Uważam, że telewizja publiczna, przynajmniej jeden jej kanał, taki jak Dwójka, powinien być kanałem kulturotwórczym, trochę snobistycznym – dodał.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/marcin-wolski-sciagam-do-tvp2-janusza-rewinskiego-i-mumio-ogladalnosc-niewazna-dla-rozwoju

23-07-2016, 06:36

Radiowa Jedynka w ogniu krytyki ekspertów. Czy uda się zahamować odpływ słuchaczy?  »

WiRTUALNEMEDIA.pl
masz
23-07-2016

- Stacja nie ma przejrzystej koncepcji programowej, staje się główną anteną rządową, a odpływ słuchaczy może być wkrótce nie do zatrzymania – tak eksperci oceniają ostatnie zmiany programowe i najgorszy w historii wynik Programu I Polskiego Radia. Dla Wirtualnemedia.pl komentują: Jarosław Paszkowski (redaktor naczelny Radia ZET), prof. Wiesław Godzic oraz byli szefowie Jedynki: prof. Stanisław Jędrzejewski i Kamil Dąbrowa.

Rafał Porzeziński

W połowie lipca br. informowaliśmy, iż w drugim kwartale br. udział w rynku radiowej Jedynki wyniósł 8 proc. (spadek o 1,8 pkt. proc. w stosunku do 2015). Mimo że to najsłabszy wynik stacji w historii badań słuchalności, to jest on kontynuacją tendencji spadkowej trwającej od dawna. Z badania Radio Track wynika bowiem, że np. biorąc pod uwagę wyniki za drugie kwartały poszczególnych lat, to w okresie 2011-2016 udział Jedynki w rynku zmniejszył się łącznie o 3,5 punktów proc.

Rafał Porzeziński, dyrektor Programu 1 Polskiego Radia, tłumaczył w rozmowie z Wirtualnemedia.pl, że słuchalność jest – jego zdaniem – ważna, ale w dłuższej perspektywie czasu.

- Nie wyhamujemy z miesiąca na miesiąc spadków, które trwają od 15 lat. Ważniejsze od samych słupków słuchalności jest zmiana struktury demograficznej naszych odbiorców i otwarcie się na słuchaczy z grupy wiekowej 40-49, poszerzenie grupy odbiorców w wieku 50-59. Potrzebujemy badań fokusowych, które pomogą nam lepiej rozpoznać potrzeby i oczekiwania naszej publiczności, a także naszych potencjalnych słuchaczy. W dłuższej perspektywie potrzebna jest nam długofalowa strategia promocji Jedynki. Pracujemy nad nią. Od wielu lat Program 1 Polskiego Radia nie miał ciekawej zewnętrznej kampanii reklamowej, podczas gdy wokół reklamują się wszyscy. Chcemy dotrzeć do publiczności, która jeszcze nas nie zna i nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo atrakcyjny oferujemy program. Wiem, że w Polsce jest wielu zwolenników radia słowno-muzycznego. Naiwnością byłoby oczekiwanie, by efekty przeprowadzanych przez nas zmian pojawiły się z dnia na dzień - mówił nam Porzeziński.

Jarosław Paszkowski

Tymczasem z rynku mediów płyną pod adresem radiowej Jedynki przede wszystkim słowa krytyki. Jarosław Paszkowski, redaktor naczelny Radia ZET podkreśla w rozmowie z Wirtualnemedia.pl, że Jedynka przeprowadziła w ostatnich miesiącach szereg istotnych zmian programowych i personalnych, które – jego zdaniem – po prostu nie przypadły do gustu części dotychczasowych odbiorców. – Nie udało się pozyskać nowych. Słuchalność Jedynki układa się w widoczny już trend spadkowy. W mojej ocenie brak jest przejrzystej koncepcji programowej, która stanowiłaby atrakcyjną i spójną ofertę dla słuchaczy – mówi Paszkowski.

- Obawiam się, że bez bardzo wyraźnych zmian na poziomie strategii programowej, dookreślenia grupy celowej i jej oczekiwań oraz uporządkowania portfolio stacji Polskiego Radia trudno będzie odwrócić ten trend – dodaje szef Radia ZET.

Prof. Wiesław Godzic, medioznawca i pracownik Uniwersytetu Humanistyczno-Społecznego SWPS w Warszawie, podkreśla, że “radio – podobnie, jak telewizja – kocha mieć swoją publiczność”.

Prof. Wiesław Godzic

- Musi dorastać wraz z nią i przyciągać nową. Musi zaskakiwać nowościami (na ograniczoną skalę) i zachować tradycję (też na odpowiednią skalę). Tego Jedynka nie zrobiła. Przeciwnie – nie udało się przyciągnąć nowej grupy, a starsi trafili do Radia Maryja… Pomysł odpolitycznienia legł w gruzy i teraz Jedynka stała się główną anteną rządową, państwową - mówi Godzic. - Z drugiej strony ma być – według deklaracji – więcej muzyki. To pomysł na publicystyczno-partyjny tabloid, a nie na stateczne radio typu BBC. Źle widzę przyszłość, poza tym, że można coś złego zrobić radiowej Trójce i wtedy nie będzie konkurencją. Ale to raczej ponury dowcip… – dodaje medioznawca.

- Zgadzam się z tym, że Jedynce tak ogólnie ciężko jest w dobie panoszącego się konsumpcjonizmu. Ale trudno, misja to misja. Więc zawrócić trzeba z koncepcji schlebiania publiczności. To, co trzeba zrobić, to walczyć przy pomocy wysokiej jakości swoich audycji. Stworzyć pozytywny snobizm na słuchanie tej anteny. Znaleźć i pozyskać przede wszystkim świetnych artystów. Ale nie z jednej opcji, ani nie liczyć kto, jakie ma poglądy - mówi Godzic.

Prof. Stanisław Jędrzejewski

Prof. Stanisław Jędrzejewski, były przewodniczący Rady Nadzorczej Polskiego Radia oraz były szef radiowej Jedynki, zauważa, że “dramat Jedynki polega dzisiaj nie na tym, że traci audytorium, lecz na tym, że nie wie, czym ma być”. – Kolejni dyrektorzy wprowadzają zmiany, nie wiedząc dokładnie kto, jacy odbiorcy stanowią audytorium programu, dlaczego wybierają ten, a nie inny program, czego oczekują od programu, jakie ich potrzeby ma realizować, dokąd “przesuwają” się, opuszczając Jedynkę itd. – mówi nam Jędrzejewski.

Jędrzejewski zwraca także uwagę na możliwe działania, które – jego zdaniem – mogłyby pomóc Jedynce w odzyskaniu słuchalności. – Pozostawiłbym Jedynkę jako antenę typu speech based czyli radio słowa, ale w najbardziej nostalgicznym wydaniu bez informacji i bieżącej publicystyki . Czyli Radio Nostalgia o charakterze słownym: słuchowiska, reportaże, tzw. zabawy literackie (Parnasik), rozmowy (Proszę mówić – słuchamy), wywiady, sylwetki ludzi, którzy odeszli, np. aktorów (Portret słowem malowany), kabaret. Zatem wszystko to, co pochodzi z archiwum i co jest teraz w „Moim Polskim Radiu” w internecie, z czego praktycznie nie korzystają słuchacze w wieku 60+. Jeżeli muzyka, to w stopniu minimalnym, w formacie Radia Pogoda, ale tylko wyrafinowane tzw. piosenki aktorskie – proponuje Jędrzejewski.

Kamil Dąbrowa

Suchej nitki na radiowej Jedynce nie pozostawia Kamil Dąbrowa, który był szefem tej stacji w latach 2011-2016. – Myślę, że słuchalność Jedynki mogłaby być w tym półroczu jeszcze niższa, gdyby nie okoliczności, za które nie odpowiada obecne kierownictwo radia. Radiowa Jedynka została poddana walcowi prawdziwej “dobrej zmiany”. Najważniejsza antena Polskiego Radia stała się nachalną i prymitywną tubą propagandową rządu, czego można było się zresztą spodziewać. Okazuje się, że “ciemny lud” tego nie kupi – mówi Kamil Dąbrowa.

- Próbowano majstrować przy tym, co dobrze funkcjonowało i było silnikiem Jedynki. Na przykład zmiany w “Sygnałach dnia” czy likwidacja “Popołudnia z Radiową Jedynką”, a potem przywracanie tego pasma nie mogły mieć korzystnego wpływu na słuchalność. Jeżeli do tego wszystkiego dodamy zmiany personalne, zwalnianie kompetentnych dziennikarzy oraz zatrudnianie ludzi bez kwalifikacji, którzy byli czasami zwalniani zanim dokończyli swój program, dopełniają tego obrazu – stwierdza Kamil Dąbrowa.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/radiowa-jedynka-w-ogniu-krytyki-ekspertow-czy-uda-sie-zahamowac-odplyw-sluchaczy

22-07-2016, 20:28

PMPG ma nową strategię dla “Wprost”, a Orle Pióro pracuje nad miesięcznikiem  »

Press
(PAP, GK)
22-07-2016

W rozmowie z Polską Agencją Prasową Michał M. Lisiecki, prezes PMPG Polskie Media, zapowiada zmianę strategii dla tygodnika “Wprost” (AWR Wprost). Ma być ogłoszona na wrześniowym Forum Ekonomicznym w Krynicy i wdrażana jesienią br.

“Wprost” pozostanie tygodnikiem społeczno-politycznym, “ale z dużym udziałem gospodarki i wspierania przedsiębiorczości”. Prezes i główny właściciel grupy PMPG Michał M. Lisiecki poinformował również, że kontrolowana przez niego spóła Orle Pióro (wydawca “Tygodnika do Rzeczy”) pracuje nad projektem miesięcznika. “Nie podjęliśmy jeszcze decyzji, czy pojawi się on na rynku w tym czy w przyszłym roku. Do końca 2016 roku chcemy konsolidować większość udziałów Orlego Pióra w grupie” – zapowiada Lisiecki. Od września “Do Rzeczy” ma zamieszczać swoje treści na zmienionej witrynie internetowej.

W tym tygodniu prezes PMPG podczas roadshow szuka inwestorów do projektu wytwórni muzycznej i platformy do dystrybucji muzyki Machina.com. Ma też nadzieję, że uda mu się w USA pozyskać partnerów do stworzenia cyfrowego archiwum nieukazującego się już magazynu “Film”.

PMPG podało w połowie czerwca br. prognozę skonsolidowanych wyników na 2016 rok. Przychód ma wynieść 51 mln zł, a EBITDA 8,1 mln zł. W 2015 roku przychody grupy wyniosły 51,8 mln zł, a zysk netto 5,85 mln zł.

Akcje PMPG są notowane na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Wczoraj kosztowały 4 zł, od początku roku ich cena wzrosła o 158 proc.

Całość: http://www.press.pl/tresc/44945,pmpg-ma-nowa-strategie-dla-_wprost__-a-orle-pioro-pracuje-nad-miesiecznikiem

22-07-2016, 20:24

TVP wysyła do Rio de Janeiro 45-osobową ekipę  »

Press
22-07-2016

Szefem ekipy telewizji publicznej podczas igrzysk w Rio będzie dyrektor TVP Sport Włodzimierz Szaranowicz. Wraz z nim do Brazylii pojadą: Włodzimierz Szaranowicz, Dariusz Szpakowski, Piotr Sobczyński, Przemysław Babiarz, Piotr Dębowski, Marek Rudziński, Jacek Laskowski, Maciej Iwański.

TVP wysyła na igrzyska także siedmiu reporterów, w tym jedną ekipę reporterską na potrzeby strony sport.tvp.pl. Przy siatkówce, piłce ręcznej i lekkiej atletyce Telewizja Polska będzie dysponowała ministudiami na arenach zmagań sportowców. Studia w Warszawie poprowadzą: Paulina Chylewska, Jacek Kurowski, Maciej Kurzajewski (wszyscy w TVP 1), Maciej Jabłoński, Rafał Patyra i Marcin Rams (w TVP 2).

Wśród gości w studia będą byli sportowcy: Otylia Jędrzejczak (trzykrotna medalistka olimpijska w pływaniu – Ateny 2004), Leszek Blanik (dwukrotny medalista w gimnastyce sportowej – brąz Sydney 2000 i złoto Pekin 2008), Sebastian Chmara (halowy mistrz Europy i świata w lekkoatletycznym siedmioboju), Sylwia Gruchała (dwukrotna medalistka olimpijska we florecie – srebrny drużynowo Sydney 2000 i brąz indywidualnie Ateny 2004), Czesław Lang (wicemistrz olimpijski w kolarstwie szosowym z Moskwy 1980), Krzysztof Ignaczak (mistrz świata i Europy w siatkówce).

W trakcie igrzysk dzień rozpocznie audycja “Halo tu Rio” – w Jedynce, ok. godz. 8.30. Następnie, do godz. 11:50 zaplanowano blok powtórkowy najważniejszych nocnych wydarzeń: “Polacy na igrzyskach”, “Noc w Rio” oraz zapowiedź transmisji – “Dzień na igrzyskach”. Ze względu na pięciogodzinną różnicę czasu z Brazylią, transmisje będą się zaczynać ok. godziny 13:15 w TVP 2 i potrwają do ok. godz. 18. Dwójka będzie relacjonować igrzyska od ok. godz. 20 aż do 5 rano z małymi przerwami. W TVP 1 transmisje rozpoczną się o godz. 17:25, a zakończą o 19:20. Następnie Jedynka będzie towarzyszyć zawodnikom od godz. 22:30 do 6 rano.

Całość: http://www.press.pl/tresc/44943,tvp-wysyla-do-rio-de-janeiro-45-osobowa-ekipe

22-07-2016, 20:17

Polskie Radio wysyła do Rio 12-osobową ekipę  »

Press
(KOZ)
22-07-2016

Polskie Radio wysyła 12-osobową ekipę do Rio de Janeiro na Letnie Igrzyska Olimpijskie. Zawody odbędą się 5-21 sierpnia br.

Dla Jedynki relacje przygotowywać mają: Cezary Gurjew, Andrzej Janisz, Rafał Bała, Krzysztof Kuzak (wszyscy Polskie Radio), Tadeusz Kwaśniak (Radio Kraków), Marek Solecki (Radio Kraków), Artur Dyczewski (Radio Szczecin) i Krzysztof Klepczyński (Radio Katowice). Trójka będzie mieć w Brazylii Michała Gąsiorowskiego i Tomasza Gorazdowskiego. Inżynierami dźwięku będą Michał Jakubik i Krzysztof Sagan. – Mamy już zamówione stanowiska komentatorskie na część konkurencji, między innymi na stadionie lekkoatletycznym, pływalni, turniejach siatkarzy i piłkarzy ręcznych, a także na stadionie na ceremonii otwarcia i zamknięcia – wymienia Michał Gąsiorowski, zastępca szefa naczelnej redakcji sportowej Polskiego Radia. – Będziemy się łączyć w zależności od rozwoju wydarzeń. Będziemy mieć otwartą antenę, aby w każdej chwili się na niej pojawić, jeżeli w Rio będzie działo się coś ważnego – dodaje Gąsiorowski.

W Programie I i III nadawane będą także specjalne audycje olimpijskie. W radiowej Jedynce o 7.45 i 8.45 pojawiać się będzie “Kronika olimpijska”, a codziennie między 21 a 23 blok “Prosto z Rio”. W Trójce specjalne audycje planowane są w porannym i popołudniowym “Zapraszamy do Trójki”.

Polskie Radio relacjonuje Igrzyska Olimpijskie nieprzerwanie od 1936 roku.

Całość: http://www.press.pl/tresc/44944,polskie-radio-wysyla-do-rio-12-osobowa-ekipe