Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

23-08-2016, 07:33

Tomasz Wróblewski nie jest już naczelnym “Wprost”. “Czytelnicy nie przyjęli zmiany formatu pisma” (opinie)  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
Łukasz Brzezicki
23-08-2016

Tomasz Wróblewski miał wyprowadzić “Wprost” z turbulencji, w którą wpadło po aferze podsłuchowej. Kiedy przychodził wyniki sprzedaży były bardzo złe, a teraz są jeszcze gorsze. Widać, że czytelnicy nie przyjęli zmiany formatu pisma – oceniają eksperci.

Tomasz Wróblewski

Wczoraj spółka AWR “Wprost”, wydająca “Wprost”, poinformował, że redaktorem naczelnym tygodnika przestał być Tomasz Wróblewski. Z pismem żegna się także jeden z jego zastępców Mariusz Staniszewski. Obaj pracowali w wydawnictwie półtora roku.

Obowiązki szefa “Wprost” powierzono Jacek Pochłopieniowi, który poprzednio przez rok był zastępcą redaktora naczelnego tygodnika. Wydawca pisma deklaruje, że nie szuka obecnie nowego redaktora naczelnego, ale to nie przesądza, że Pochłopień będzie pełnił nową funkcję na stałe. – Ustaliliśmy z obecnym szefem redakcji, że jeżeli pojawi się poważna kandydatura, będziemy o niej rozmawiać – mówi Michał M. Lisiecki, prezes PMPG Polskie Media i wydawca “Wprost”.

Tomasz Wróblewski został redaktorem naczelnym “Wprost” w marcu ub.r., zmienił profil tematyczny tygodnika na bardziej gospodarczy, a mniej tabloidowy, wprowadził na łamy sporo felietonów, pisanych m.in. przez ekonomistów i polityków.

Grzegorz Lindenberg podkreśla, że przez ten czas kiedy Tomasz Wróblewski kierował redakcją “Wprost” on nie był zainteresowany tygodnikiem. – Polskie pismo o biznesie, niby tygodnik opinii, ale biznes traktowany na drugim planie, kompletnie mnie nie interesuje – zaznacza Lindenberg.  – Wyniki sprzedaży – kiedy Wróblewski przychodził do “Wprost” – były bardzo złe, a teraz są jeszcze gorsze. Widać wyraźnie, że czytelnicy nie przyjęli zmiany formatu pisma. Nie sądzę, aby nowy to poprawił te wyniki – ocenia dziennikarz.

- Skoro Wróblewski chciał zrobić z “Wprost” tygodnik gospodarczy to trzeba było zrobić jego relaunch, czyli przedstawić jako nowy tytuł, który ze starym “Wprost” ma spójne jedynie logo. Tu potrzebna byłaby potężna kampania reklamowa, tak jakby się wchodziło na rynek z nowym tygodnikiem. To nie zostało zrobione, więc czytelnicy nie dowiedzą się o zmianach – podkreśla Grzegorz Lindenberg.

- Śledzę działalność Tomasza Wróblewskiego w mediach i odnoszę wrażenie, że nie ma szczęśliwej ręki, aby z niczego zrobić coś albo z czegoś dobrego – coś jeszcze lepszego – zaczyna swoją opinię na temat byłego naczelnego “Wprost” dziennikarz Andrzej Bober.

Bober podkreśla, że przestał kupować “Wprost” jeszcze przed objęciem przez Wróblewskiego stanowiska redaktora naczelnego. Ne podobał mu się wówczas przyjęty przez poprzednie kierownictwo tabloidowy charakter pisma.

- Śledziłem jednak przez cały czas drogę rozwoju tygodnika “Wprost”, chociaż nie byłem jego cotygodniowym nabywcą. Obserwowałem nieustanny spadek jakości w dół. W pewnym momencie ten tygodnik był już nijaki, zawalony pseudo reklamami i tekstami sponsorowanymi, a artykuły miały słabą jakość – wyjaśnia Andrzej Bober. – Dla mnie redaktor naczelny, który w tak długim czasie nie potrafi zahamować spadku sprzedaży i zaproponować czegoś naprawdę interesującego, znika z rynku. Przez półtora roku Tomasz Wróblewski nie zrobił nic, co by mogło teraz służyć za argument, że wydawca nie podzielał jego wizji. Bo on po prostu wizji nie miał. Ten tygodnik ma taką sprzedaż jaką ma i to jest między inny efekt działalności Tomasza Wróblewskiego i jego zastępców – dodaje Bober.

Z kolei medioznawca prof. Maciej Mrozowski uważa, że przed Tomasze Wróblewskim wcale nie stawiano zadania zahamowania spadku sprzedaży. – On miał wyprowadzić pismo z turbulencji, w którą wpadło po aferach podsłuchowych. Wtedy sprzedaż lekko się podniosła, ale ta afera nie wywindowała “Wprost” na szczyty lepszego cotygodniowego tabloidu, za to naraziła tytuł na infamię w środowisku medialnym. Reputacja tygodnika pikowała w dół, a Tomasz Wróblewski miał to zatrzymać. Odwrócenie spadkowego trendu sprzedaży to byłoby zbyt ambitne zadanie  – ocenia prof. Mrozowski.

- Zmiana poprzedniego naczelnego (Sylwestra Latkowskiego – przyp. red.), który miał nieco awanturniczą opinię, na redaktora Wróblewskiego, który przechodził przez poważne media, miała nobilitować. Tyle że tygodnik “Wprost” już dawno stracił tożsamość, szamocąc się pomiędzy pismem poważnym a rozrywkowo-tabloidowym, między centrowym a prawicowym, dla inteligentów wyższych i niższych. “Wprost” aspirował do “Polityki” i “Newsweeka”, ale przez problemy z tożsamością nie może odebrać im czytelników – podkreśla medioznawca.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/tomasz-wroblewski-nie-jest-juz-naczelnym-wprost-czytelnicy-nie-przyjeli-zmiany-formatu-pisma-opinie

23-08-2016, 07:30

Artur Orzech i Marta Zalewska poprowadzą “Hit, Hit, Hurra” w TVP1  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
łb
23-08-2016

Wczoraj rozpoczęły się prace na planie dziecięcego talent show “Hit, Hit, Hurra”, które od września zacznie emitować TVP1. Program poprowadzą Artur Orzech i Marta Zalewska – dowiedział się portal Wirtualnemedia.pl.

Marta Zalewska i Artur Orzech

Uczestnikami “Hit, Hit, Hurra” są wyłonione w castingu dzieci i młodzież w wieku od 6 do 17 lat. Zaśpiewają oni największe polskie i zagraniczne przeboje, a występy oceni jury. W odcinkach zaplanowano także duety z gwiazdami muzyki z Polski i z zagranicy. W programie nie będzie cotygodniowej eliminacji ani krytyki.

Program nie będzie realizowany na żywo, aby zapewnić dzieciom jak największy komfort. W poniedziałek Telewizja Polska rozpoczęła prace na planie pierwszego odcinka programu, który trafi na antenę TVP1 w środę 7 września o godz. 20.30. Talent show jest kręcony w jednej z hal na warszawskiej Białołęce.

Jak dowiedział się portal Wirtualnemedia.pl, program poprowadzi Artur Orzech, a wokalistka Marta Zalewska pokaże widzom, co dzieje się za kulisami przed kolejnymi występami. Śpiewające dzieci oceni jury w składzie: Edyta Górniak, Hirek Wrona i Bartek Caboń.

Marta Zalewska jest piosenkarką, kompozytorką i autorką tekstów. Występuje w Filharmonii Humoru Waldemara Malickiego. W tracie koncertu Debiuty podczas tegorocznego Festiwalu w Opolu zaprezentowała utwór “Skrzydła”.

Artur Orzech jest dziennikarzem muzycznym, związanym z Telewizją Polską i Polskim Radiem. Ostatnio prowadził “Świat się kręci”, który zdjęto z anteny w czerwcu br.

Talent show “Hit, Hit, Hurra” to autorski projekt Telewizji Polskiej oraz Marcina Perzyny, którego firma Festival Group będzie produkowała ten program dla TVP1.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/artur-orzech-i-marta-zalewska-poprowadza-hit-hit-hurra-w-tvp1

23-08-2016, 07:25

“Po przecinku” znika z TVP Info, “Cztery strony” wcześniej, “24 minuty” później  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
23-08-2016

Od początku września TVP Info nie będzie już emitować programu “Po przecinku”, publicystycznej kontynuacji “Panoramy” TVP2. Jego miejsce w ramówce zajmą “Cztery strony”, “Sąsiedzi” i “Na czym świat stoi”. Później niż dotychczas będzie pokazywany program “24 minuty”.

“Po przecinku” pojawiło się w ramówce TVP Info pod koniec marca 2014 roku. Program jest nadawany o godz. 18:28, zaraz po zakończeniu głównego wydania “Panoramy” w TVP2. Początkowo pokazywano go od poniedziałku do piątku, a od początku ub.r. jest emitowany także w weekendy. W magazynie prowadzący “Panoramy” rozmawia z dwoma gośćmi o bieżących sprawach społecznych i politycznych.

Jak wynika z ramówki i cennika reklamowego TVP Info, “Po przecinku” z końcem sierpnia zniknie z anteny stacji. Zamiast niego od poniedziałku do piątku będą pokazywane „Cztery strony” (które dotychczas emitowano o godz. 19:10), w soboty – “Na czym świat stoi” (dotychczas emitowany tego dnia o 19:00), a w niedziele – “Sąsiedzi” (poprzednio pokazywani o godz. 13:30).

Centrum informacji Telewizji Polskiej nie odpowiedziało na razie na nasze pytanie, dlaczego zrezygnowano z “Po przecinku”. – Do czasu ogłoszenia jesiennej ramówki (23.08) nie komentujemy informacji dotyczących programów TVP – przekazało nam.

W ramówce TVP Info pozostają natomiast publicystyczne kontynuacje dwóch innych programów informacyjnych: “Teleexpress Info” nadawany o godz. 17:15 i „Dziś wieczorem” ok godz. 19:55.

“Cztery strony” pojawiły się na antenie TVP Info w drugiej połowie marca, dotychczas program był emitowany od wtorku do piątku, w poszczególne dni prowadzili go Marcin Wikło, Krzysztof Świątek, Magdalena Uchaniuki i Marcin Celiński (którego z początkiem lipca zastąpił Łukasz Mężyk).

Z początkiem września zmieni się też godzina emisji poniedziałkowego programu “24 minuty” prowadzonego przez Krzysztofa Skowrońskiego – z 19:30 na 21:15.

O godz. 19:00 będzie teraz pokazywany od poniedziałku do piątku serwis regionalny “Info Kraj”.

To kolejne zmiany w ramówce TVP Info. Od początku września stacja w soboty będzie pokazywać o godz. 9:15 i 19:00 “Salon dziennikarski – Floriańska 3” realizowany przez Radio Warszawa, w niedziele – o godz. 19:00 powtórkę “Woronicza 17”, a programy “Sportowa niedziela” i “Gol Extra” zostaną przeniesione do TVP1.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/po-przecinku-znika-z-tvp-info-cztery-strony-wczesniej-24-minuty-pozniej

23-08-2016, 07:10

“Wprost” przeprasza Jana Hartmana i płaci kilkanaście tys. zł za okładkę “Kazirodztwo jest OK”  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
23-08-016

Wydawca “Wprost” w nowym numerze tygodnika przeprasza prof. Jana Hartmana za publikację okładki z nim trzymającym młodą dziewczynę i napisem “Prof. Hartman: Kazirodztwo jest OK”. Firma przekaże też publicyście kilkanaście tys. zł kosztów prawnych i dodatkowej zapłaty.

Profesor Jan Hartman był na okładce numeru “Wprost” dostępnego w sprzedaży na początku października 2014 roku. W fotomontażu przedstawiono go trzymającego na kolanach młodą dziewczynę, a obok znalazły się napisy “Prof. Hartman: Kazirodztwo jest OK” i “Prof. Hartman propaguje seks z rodziną”.

Okładka zapowiadała tekst opisujący m.in. kontrowersyjny wpis prof. Hartmana na blogu w serwisie Polityka.pl. Publicysta zachęcał tam do dyskusji o legalizacji związków kazirodczych. Redakcja “Polityki” po dobie od zamieszczenia usunęła tekst, uzasadniając, że zawiera on “istotnie odmiennego pogląd” na tę sprawę.

Zaraz po ukazaniu się wydania “Wprost” z nim na okładce prof. Jan Hartman zapowiedział pozwanie wydawcy tygodnika. – Okładka jest przykładem wyjątkowej nierzetelności dziennikarskiej, rujnującej poziom publicznej dyskusji. “Wprost” nie po raz pierwszy zresztą pokazało, że zamiast służby społecznej debacie, wybiera szokowanie i jątrzenie kosztem prawdy – uzasadnił.

W nowym numerze “Wprost” zamieszczono przeprosiny wydawcy tygodnika skierowane do prof. Hartmana za naruszenie jego dobrego imienia i wizerunku poprzez tę okładkę. Firma zaznacza, że redaktorem naczelnym pisma był wtedy Sylwester Latkowski, który przestał pełnić tę funkcję w marcu ub.r., po serii artykułów zarzucających Kamilowi Durczokowi mobbing w redakcji “Faktów” i pobyt w mieszkaniu znajomej, w którym znaleziono treści pornograficzne i ślady białego proszku (za ten ostatni tekst sąd pierwszej instancji w czerwcu br. przyznał Durczokowi 500 tys. zł zadośćuczynienia i nakazał wydawcy “Wprost” publikację przeprosin na okładce tygodnika i trzech kolejnych stronach numeru).

Jak mówi portalowi Wirtualnemedia.pl prof. Jan Hartman, publikacja przeprosin to efekt ugody sądowej. – Zanim założyłem sprawę, zaproponowałem taką ugodę, ale zostało to odrzucone. Natomiast przed ostatnią rozprawą do wydawca „Wprost” zaoferował ugodę, na którą się zgodziłem – opisuje. – Jestem zadowolony, ugoda pokazuje, że strona pozwana przyznaje się do przewinienia i przeprasza szczerzej niż w przypadku wyroku sądowego – ocenia.

W ramach ugody wydawca “Wprost” przekaże też prof. Hartmanowi kilkanaście tys. zł, z czego większość to zwrot jego kosztów prawnych, kilka tys. zł to dodatkowa zapłata dla niego, a tysiąc zł to zapłata na cel społeczny.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/wprost-przeprasza-jana-hartmana-i-placi-kilkanascie-tys-zl-za-okladke-kazirodztwo-jest-ok

22-08-2016, 16:40

Sąd: PiS przegrał proces za zwrot “Gazety Wyborczej” o “państwie mafijnym”  »

Press
(PAP)
22-08-2016

Wydawca “Gazety Wyborczej” i jej dziennikarz Wojciech Czuchnowski nie muszą przepraszać PiS za użycie zwrotu “tak działa państwo mafijne” przy ocenie ułaskawienia byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego przez prezydenta Andrzeja Dudę – orzekł w poniedziałek Sąd Okręgowy w Warszawie.

Sąd ten nieprawomocnie oddalił pozew PiS o ochronę dóbr osobistych PiS wobec spółki Agora SA i autora tych słów.

Strona powodowa wnosiła, by pozwani przeprosili za naruszenie dobrego imienia partii przez “bezprawne posłużenie” się tym zwrotem. Pozew wnosił, by sąd nakazał zamieszczenie przeprosin pozwanych na pierwszej stronie “GW” i na portalu Wyborcza.pl oraz wysłanie ich listem do PiS. Według pozwu w treści przeprosin miały się znaleźć słowa, że określenie z “GW” “nie znajduje podstaw w rzeczywistości”. PiS chciał też, by pozwani usunęli ten komentarz ze swych serwisów w internecie.

Od tego wyroku można się odwołać do Sądu Apelacyjnego w Warszawie.

Według strony powodowej doszło do nadużycia prawa do swobody wypowiedzi. Powołując się na wolność słowa, pozwani wnosili o oddalenie pozwu. Twierdzili, że pozew ma na celu “efekt mrożący” wobec dziennikarzy piszących krytycznie o rządzących. “Te słowa odnosiły się do organów państwa, ale zdaje się, że PiS postawił znak równości między sobą a państwem” – mówił pełnomocnik Agory radca prawny Piotr Rogowski.

W listopadzie 2015 roku Wojciech Czuchnowski pisał o ułaskawieniu przez prezydenta Andrzeja Dudę M. Kamińskiego (dziś – koordynatora służb specjalnych), skazanego nieprawomocnie na 3 lata więzienia za nadużycie władzy szefa CBA przy prowadzeniu afery gruntowej z 2007 roku. Napisał, że prezydent “anarchicznym gestem wyeliminował sąd z procesu wymierzania sprawiedliwości i ułaskawił Kamińskiego. Decyzję podjął pokątnie, bez konsultacji z prokuraturą”. Dodał, że prezydent “stawia ponad prawem siebie, kolegów i działaczy swojej partii”, a “służbom kierowanym przez Kamińskiego dał zielone światło do nadużyć, sygnał, że wszystko im wolno, a sądów nie muszą się bać”. “Tak nie działa państwo demokratyczne. Tak działa państwo mafijne” – zakończył. Komentarz ten pojawił się też na portalu wyborcza.pl, gdzie zatytułowano go “Mafijne państwo PiS”.

Całość: http://www.press.pl/tresc/45307,sad_-pis-przegral-proces-za-zwrot-_gazety-wyborczej_-o-_panstwie-mafijnym_

22-08-2016, 16:32

Witold Gadowski będzie miał program w TVP 1  »

Press
(RUT)
22-08-2016

Witold Gadowski – były dyrektor TVP 1, a obecnie współpracownik tygodnika “W Sieci” i serwisu wPolityce.pl – będzie miał program w jesiennej ramówce Jedynki.

Witold Gadowski

Program Gadowskiego pt. “Łowca smoków” będzie emitowany w czwartki o 23.30, na zmianę z pasmem filmów dokumentalnych, które w nadchodzącym sezonie będzie nosiło nazwę “Dokument przed północą”. – To będzie program reporterski o problemach współczesnego świata, które pokażę przez pryzmat rozmów z ludźmi uważanymi w Polsce za tych złych – mówi Witold Gadowski. Każdy odcinek będzie poświęcony innemu zagadnieniu. Pierwszy Jedynka wyemituje 22 września – na 1 września zaplanowano bowiem “Dokument przed północą”, a w kolejne dwa czwartki stacja pokaże Igrzyska Paraolimpijskie.

Witold Gadowski był m.in. dziennikarzem “Czasu Krakowskiego” i reporterem śledczym “Gazety Polskiej”. W latach 90. pracował jako korespondent wojenny na Bałkanach. Od stycznia 2007 roku do 20 stycznia 2009 roku był dyrektorem oddziału TVP w Krakowie. Pracował też jako reporter “Superwizjera” TVN, a od maja do października 2010 roku był dyrektorem Programu 1 Telewizji Polskiej.

Całość: http://www.press.pl/tresc/45306,witold-gadowski-bedzie-mial-program-w-tvp-1