Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

22-04-2009, 20:01

DZIEŃ PISMAKA  »

Newsweek.pl
Zigniew Aleksander Wieczorek
22-04-2009

Najpierw centrum Katowic. Jak się nic nie dzieje to nic; a w tę środę (22 kwietnia) wszystko naraz. Wyszedłem z domu na wsi przed 9.00. Autobusy długo jeżdżą do cywilizacji.

O godzinie 11.00 w siedzibie radia wręczenie zielonych czeków przez Wojewódzki Fundusz. Jeden taki czek – otrzymują go różni społecznicy ekolodzy – to 7500 zł.

Przydałoby się na naprawę auta.

Na balkonie siadam koło dawno nie widzianej pani prezes Joli. Boże, ta wyprawa z nią na targi poznańskie w połowie lat 90-tych!. 700 km w jeden dzień a jeszcze jej się ubzdurało, żeby zrywać jemioły. To na szczęście, bo urządzała właśnie galerię artystyczną – spodnie potargałem i przekonałem się, że żadna jemioła nie rośnie nisko…

Co dawali w materiałach? Kubek i koszulkę. Może być. Na “koryto” się nie załapałem – dopiero rozkładali prowiant. Rzecznik lotniczy Czarek jednak wycyganił wcześniej jakąś kiełbasę z którą wypadł na dwór. Szybciej, dalej, prędzej!

Teraz biegiem do Urzędu Marszałkowskiego – tam ma być medialne sympozjum. Tylko w której sali?! Zawsze się gubię w tym przedwojennym molochu. Wpadam na jakąś „imprę” – całe grono pije kawę i je ciasteczka. Nie, to konferencja archiwistów.

Pytam panią w biurze obok: “Nie jestem punktem informacyjnym!” stwierdza z oziębłą miną i piłuje dalej paznokcie. Dusiłbym takie od razu i siadał z ulgą z krzesło elektryczne. Ś.P. Duda Gracz o podobnych zadętych osobach mówił BIURWA.

13.00 to Związek Górnośląski. Na 1 maja organizują w skansenie Gody śląskie. Będzie msza, śpiewy, krupniok i piwo. Redaktorów przyszło ze czterech; przeważnie w wieku mojego starszego syna. Rzecznikiem Związku jest Darek Szmidt, którego pamiętam z “Dziennika Śląskiego”. Gazetę założył Wojciech Fibak zanim się przerzucił na obrazy i kinematografię. Związek mieści się w Katowicach w byłej siedzibie bonzów PZPR, którzy urządzali tu zakrapiane imprezy dla aktywu.

Zmiana miasta – idę na dworzec i pociągiem jadę do Świętochłowic, gdzie o 16.00 nadzwyczajna Rada Miasta. Pan prezydent Moś boksuje się z opozycją, która ma nieoczekiwanie większość. Kłócą się o wszystko i niczego nie mogą uchwalić. Tym razem przedmiotem sporu jest zburzenie jednego mostu. Pogadali, pogadali, ale przeszło.

Proszę zaprzyjaźnioną działaczkę o przesłanie mi majlem wyniku ostatniego głosowania i z powrotem na dworzec. W katowickiej dzielnicy Szopienice bawi prezydent miasta Uszok… Kończę przed 20.00. Do domu docieram po 21.00 przez ciemną wielką łąkę na której płoszę Bogu ducha winne bażanty. Musiałem iść na skróty, gdyż następny dobry autobus dopiero za godzinę.

Jutro kolejny dzień pismaka…Tylko kiedy pisać jak walnąłem na łóżko bez sił?!

ZEW

Całość: http://blogi.newsweek.pl/Tekst/naluzie/528432,Dzien-pismaka.html

14-04-2009, 19:03

“W Katowicach powstaje Młodzieżowe Biuro Prasowe”  »

MMSilesia.pl
Łukasz Malina
14-04-2009

29 kwietnia oraz 13 maja zostały przeprowadzone warsztaty dziennikarskie w ramach realizacji projektu, “Młodzieżowe Biuro Prasowe”. Odwiedziliśmy dziennikarzy portalu MMSilesia.pl.

Podczas tych spotkań grupa uczniów STO szkoliła swoje dziennikarskie pasje w redakcji portalu MMSilesia.pl. Podczas zajęć wykonywaliśmy różnorodne ćwiczenia aby przybliżyć sobie pracę dziennikarza. Uczyliśmy się konstruować lead, treść artykułów internetowych oraz redagować krótkie depesze. Towarzysząca atmosfera była przyjazna, lecz dało się również wyczuć między nami nutkę rywalizacji.

Przekonaliśmy się na własnej skórze, że Internet jest szybkim źródłem przekazu faktów i wydarzeń, które trafiają do ludzi. Dzięki portalowi MMSilesia społeczeństwo  jest na bieżąco informowane o tym, co się dzieje wokół.

Z opinii uczestników i organizatorów Młodzieżowego Biura Prasowego – jest ono sposobem na rozwijanie kreatywności i lepsze zrozumienie rzeczywistości. – Jest to świetna inicjatywa, która kształci młodych ludzi w kierunku dziennikarstwa już tak wcześnie – mówi Łukasz Malina, wydawca w portalu MMSilesia.

- Mamy szansę rozwijać nasze interesowania w bardzo prosty sposób. Poza tym uważam, że rozwija to naszą inwencję twórczą – twierdzi Elwira Iwanowska, członkini grupy MBP i warsztatów w MM.

Wszyscy uczestnicy projektu są zadowoleni, że mogli brać w nim udział i z niecierpliwością oczekują następnego spotkania z dziennikarzami MMSilesia. Tym razem w terenie.

Całość: http://www.mmsilesia.pl/244165/2009/5/14/w-katowicach-powstaje-mlodziezowe-biuro-prasowe? category=news

10-04-2009, 10:35

Konferencja Mediów Polskich: odrzucić projekt ustawy medialnej  »

Press
RUT, PAP
10-04-2009

Konferencja Mediów Polskich uważa, że obecny projekt ustawy medialnej należy odrzucić i rozpocząć prace nad nowym.

Takie stanowisko ma zostać przekazane marszałkowi Sejmu. Przedstawiciele Konferencji Mediów Polskich rozmawiali 9 kwietnia o projekcie ustawy medialnej złożonym w marcu br przez PO, PSL i Lewicę. Przewiduje on m.in. powołanie nowej Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, likwidację abonamentu radiowo-telewizyjnego od 2010 roku i utworzenie w zamian Funduszu Zadań Publicznych, który finansowałby misyjne programy mediów publicznych i komercyjnych. Zgodnie z projektem regionalne oddziały TVP mają być zamienione w autonomiczne spółki telewizyjne. Przedstawiciele Konferencji krytykowali m.in. niski poziom finansowania mediów publicznych (600-800 mln zł). Zdaniem medioznawcy Karola Jakubowicza uchwalenie ustawy w proponowanym brzmieniu oznaczałoby, że ”w Polsce zniknie pojęcie mediów publicznych i misji”, a media publiczne będą ”od czasu do czasu realizować zadania publiczne”, których będą mogli się podejmować także nadawcy komercyjni. W powołanej w 1995 roku Konferencji Mediów Polskich uczestniczą: Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, Stowarzyszenie Dziennikarzy RP, Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy, Związek Zawodowy Dziennikarzy, Związek Zawodowy Pracowników Radia i Telewizji, Syndykat Dziennikarzy Polskich, Stowarzyszenie „Krajowy Klub Reportażu”, ks. dr Wiesław Niewęgłowski, Krajowa Izba Producentów Audiowizualnych, Polsat, TV4, Telewizja Polska, Polskie Radio, Polska Agencja Prasowa, Katolicka Agencja Informacyjna.

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/18370,Konferencja-Mediow-Polskich_-odrzucic-projekt-ustawy-medialnej

30-03-2009, 17:07

Telewizja Silesia ma już rok  »

MMSilesia.pl
Marcin Nowak
30-03-2009

Mimo deszczowego dnia, do siedziby Telewizji Silesia w Katowicach na urodziny stacji przyszło kilka tysięcy gości. – Chcieliśmy zobaczyć wszystko od środka – zapewniali fani.

Pogoda nam pokrzyżowała szyki, ale jesteśmy pozytywnie zaszokowani, że mimo deszczu takie tłumy postanowiły nas odwiedzić, to niesamowite – cieszył się w rozmowie z MM Silesią Sławomir Zieliński, dyrektor programowy TVS.

Z okazji urodzin stacja zorganizowała dni otwarte oraz wielki koncert. Na tą pierwszą część przybyło prawie 2 tys. ludzi.

Prawie wszyscy z zeszytami do autografów. Tomasz Budniok przyjechał specjalnie z Niedobczyc, wziął ze sobą syna, obydwaj znali wszystkie programy na antenie TVS.

- Jakby była śnieżyca też bym się pojawił, takie dni to mamy raz na rok, a chyba pierwsze urodziny są najważniejsze, prawda? – pyta retorycznie Budniok. – Nie możemy się doczekać z synem zobaczenia od środka głównie studia Radia Silesia – dodaje.

Zwiedzający obejrzeć mogli wszystkie pomieszczenia w stacji: montażownie, pracownię grafików, studio radiowe, reżyserkę, nowoczesne studio oraz wiele innych części siedziby TVS – kiedyś kina “Elektron”.

Największym zainteresowaniem cieszył się jednak niepozorny pokój, nazywany “ingestem”. To instalacje, zrzucające materiały wideo na wewnętrzną sieć światłowodową w stacji.

To najnowocześniejszy system w Europie, tak wygląda kaseta VHS przyszłości – chwaliły się gwiazdy telewizji, które wcieliły się w rolę przewodników, pokazując niepozorne karty pamięci, wielkości kciuka.

- Mamy tutaj kilkanaście kilometrów kabli światłowodowych – zaznaczał Adam Giza, również przewodnik, na co dzień prezenter i dziennikarz sportowy.

Święto zakończone zostało koncertem “Śląskich Szlagrów” na żywo na specjalnie zorganizowanej w tym celu scenie.

Całość: http://www.mmsilesia.pl/243575/2009/3/30/telewizja-silesia-ma-juz-rok-fotoreportaz?category=news

29-03-2009, 19:28

Chcę uwierzyć  »

Dziennik Zachodni
Elżbieta Kazibut - Twórz
29-03-2009

Nie ma ludzi bez grzechu, nie ma wśród nas takich, którzy nigdy nie upadli. Nie ma ludzi bez winy i nie ma takich, którzy muszą zmierzyć się z karą. Przynajmniej z karą wymierzoną przez własne sumienie.

Elżbieta Kazibut - Twórz

“Niebo gwiaździste nade mną a prawo moralne we mnie”. Te słowa Emmanuela Kanta to przecież wyzwanie. To wskazanie jakże trudnej drogi rozliczenia się z samym sobą.

Aleksander Trzaska, zarejestrowany jako tajny współpracownik SB pod pseudonimem Astor, tę drogę musiał pokonać. Niezależnie od tego czy w naszej gazecie ukazał się tekst na temat jego donosów z czasów PRL, on i tak żył przez wiele lat ze świadomością, że zawiódł. Nie tylko przyjaciół, rodzinę, kolegów z pracy, poznawanych podczas swoich podróży ludzi, którzy mu zaufali, ale przede wszystkim siebie.

W sobotę, w TV Silesia przyznał się do kontaktów z SB. I zrobił to publicznie. Wreszcie miał odwagę cywilną zmierzyć się z własnym życiorysem, porozmawiać ze swoim sumieniem.

Jak ta rozmowa przebiegała – nie nam osądzać. Sumienie bywa sędzią najbardziej surowym. Trzaska miał odwagę przeprosić, a to niezwykła rzadkość wśród osób publicznych, których esbecka przeszłość szokowała nas w ostatnich latach.

Słuchając wypowiedzi Aleksandra Trzaski, chcę mu uwierzyć. Chcę mieć przekonanie, że wypowiedziane przez niego słowa są prawdziwe. Chcę mieć nadzieję, że jego prośba o wybaczenie nie jest na pokaz. Panie Aleksandrze, chcę uwierzyć w wypowiedziane przez Pana słowo “przepraszam”. Nie w stosunku do czytelników, radiosłuchaczy czy telewidzów, lecz do tych, których – jak Pan sam mówi – nieświadomie skrzywdził. Proste słowo “przepraszam” często wystarczy jako zadośćuczynienie. Ale czy w Pana przypadku tak będzie – to zależy już tylko od Pana.

Całość: http://www.dziennikzachodni.pl/opinie/99461,chce-uwierzyc,id,t.html

29-03-2009, 18:05

“Masztalski przeprasza za donosy”  »

Dziennik Zachodni
Tomasz Szymborski
29-03-2009

Trzaska przyznał się do współpracy z SB. Śląski król dowcipu prosi o przebaczenie.

Aleksander Trzaska

Aleksander Trzaska, znany dziennikarz i artysta kabaretowy, który był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie Astor, przeprosił wszystkich tych, na których donosił i którym mógł zaszkodzić. Popularny Masztalski przepraszał w programach śląskiej Telewizji Silesia (www.tvs.pl/informacje/9822/) i Telewizji Katowice. Nie wszyscy w jego skruchę wierzą, bo nastąpiła dopiero po publikacji w Polsce Dzienniku Zachodnim.

O powiązaniach Trzaski z SB napisaliśmy w sobotę. Dokumenty, do których dotarliśmy w archiwum IPN, dowodzą, że od 1984 do 1989 r. był on agentem SB o pseudonimie Astor. Donosił nie tylko na kolegów z Radia Katowice, ale również na działaczy polonijnych oraz księży w USA i Kanadzie.

Przypomnijmy, że bezpieka bez trudu i oporu zwerbowała dziennikarza jako swego agenta po tym, gdy złożył wniosek o paszport. Chciał wyjechać razem ze Stanisławem Nardellim do USA, gdzie bioenergoterapeuta miał otrzymać doktorat Uniwersytetu w Tucson.

“W trakcie rozmowy pozyskaniowej kandydat nie oponował co do wyrażenia zgody na udzielanie pomocy w sposób niejawny kontrwywiadowi MSW. Własnoręcznie podpisał zobowiązanie do współpracy, obierając sobie pseudonim “Astor”. Podczas pierwszego spotkania TW “Astor” przekazał informacje na piśmie nt. osób poznanych w USA” – raportował przełożonym o udanym werbunku por. Adam Zawarczyński z katowickiej SB.

- Ćwierć wieku temu wyjeżdżałem do Stanów, ubiegałem się o paszport i wtedy dałem się wmanewrować. Nie zdawałem sobie sprawy, jakie mogą być tego skutki – wyznał w TVS Trzaska. – Pisząc sprawozdania z wyjazdów, dobierałem informacje moim zdaniem ogólnie dostępne lub nieszkodliwe. Spotkania z oficerem SB były nacechowane troską o bezpieczeństwo Polski. Nie chciałem nikogo skrzywdzić. Nigdy w całym swoim życiu nie kierowałem się tym, żeby komukolwiek krzywdę zrobić. Jeśli nieświadomie ją zrobiłem, serdecznie przepraszam.

Ujawnienie nieznanej karty z przeszłości Trzaski wywołało wiele komentarzy i dyskusji nie tylko w środowisku dziennikarzy, ale też wśród wielbicieli kabaretowego talentu Trzaski. Do tej pory cieszył się on powszechną sympatią i szacunkiem, czego świadectwem była choćby popularność prowadzonych przez niego w radiu i TV programów i poczytność rubryki satyrycznej w “Polsce Dzienniku Zachodnim”.

Trzaska to wieloletni dziennikarz Radia Katowice. W 1986 r. wraz z kolegami z katowickiej rozgłośni założył Kabaret Masztalskich (wraz z Jerzym Ciurlokiem “Ecikiem”), który gościł na wielu polskich estradach, a także w większości ośrodków polonijnych. Słynął z dowcipów, które w latach 80. i 90. opowiadała sobie cała Polska.

Choć od kilku lat jest na emeryturze, jako dziennikarski autorytet w Radiu Katowice oprowadzał wycieczki studentów i zajmował się praktykantami. Dla wielu był wielką osobowością radiową, był raczej kojarzony jako dowcipny i jowialny Masztalski z kabaretu, niż niebezpieczny agent bezpieki.

Od pewnego czasu przeszłość Trzaski nie była tajemnicą dla senator Marii Pańczyk-Pozdziej i niektórych kolegów z Radia Katowice. Pańczyk, z zawodu dziennikarka, w latach 80. wyjeżdżała do USA na tournée razem z Kabaretem Masztalskich.

- Jedną sprawą jest fakt współpracy Trzaski z SB, a inną – jak się zachował, kiedy jego przeszłość została zdemaskowana – stwierdziła Pańczyk.

To, że Trzaska przyznał się do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa dopiero po ujawnieniu sprawy przez naszą gazetę, zirytowało wielu dziennikarzy. Choć miał możliwość przedstawienia swojego stanowiska na łamach naszej gazety, zwlekał przez trzy tygodnie i w końcu ofertę odrzucił.

Po naszej publikacji powiedział: – Przepraszam wszystkich, których zawiodłem. Przepraszam żonę, najbliższych, wiem, co teraz przeżywają. Dziękuję wszystkim, którzy są ze mną w tych ciężkich dla mnie chwilach. Przepraszam tych, z którymi przez lata bawiłem się dowcipem. Wierzę, że mnie nie opuszczą – łamiącym się głosem mówił wczoraj Trzaska, śląski król dowcipu. Czy wielbiciele wybaczą mu zdradę?

- Naturalnie, każda skrucha jest dobra, nawet kilkadziesiąt lat później – komentuje ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski, autor publikacji poruszających sprawę współpracy duchownych z SB, działacz opozycji antykomunistycznej w PRL.

Całość: http://www.dziennikzachodni.pl/wiadomosci/99468,masztalski-przeprasza-za-donosy,id,t.html