02-11-2009, 18:38
Antoni Szlagor zakłada stowarzyszenie broniące… przed “Dziennikiem Zachodnim” »
MH
02-11-2009
Zgodnie z zapowiedziami, dziś w żywieckim Urzędzie Miejskim odbyła się konferencja prasowa poświęcona konfliktowi burmistrza Żywca Antoniego Szlagora z redakcją “Polski Dziennika Zachodniego”.
Na Sali Ratuszowej, gdzie zazwyczaj odbywają się sesje Rady Miejskiej, oprócz dziennikarzy (pojawili się przedstawiciele m.in. TVP, Kroniki Beskidzkiej, Radia Bielsko, Gazety Żywieckiej, Nad Sołą i Koszarawą, Gazety Beskidzkiej i Super-Nowej) można było zauważyć dyrektorów jednostek organizacyjnych miasta, radnych miejskich oraz mieszkańców. Na miejscach zarezerwowanych dla dziennikarzy próżno było szukać przedstawicieli “Polski Dziennika Zachodniego”.
W pierwszej części nie zabrakło wyjaśnień dotyczących informacji zawartych w artykule “Burmistrz Żywca może stracić mandat”. Antoni Szlagor krok po kroku wyjaśniał, iż informacje zawarte w tekście Aldony Minorczyk-Cichy i Łukasza Gardasa są nieprawdziwe. Pokazywał wzór oświadczenia majątkowego, z którego wynika, iż faktu zasiadania w radzie nadzorczej spółdzielni mieszkaniowej nie ujawnia się w tego rodzaju oświadczeniach oraz dokumenty, z których wynika, że nie pobierał żadnych wynagrodzeń z tytułu zasiadania w zarządzie Koalicji Marek Ziem Górskich. Dla dodatkowego uwiarygodnienia posłużył się pismem naczelnika Urzędu Skarbowego w Żywcu Stanisława Białka, z którego wynikało, że wszystko w dokumentach Antoniego Szlagora jest w należytym porządku.
Zapowiedział, że skieruje sprawę na drogę sądową. Póki co złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w Komendzie Powiatowej Policji w Żywcu. Zwraca się w nim do policjantów z prośbą o ustalenie miejsca zamieszkania lub miejsca pobytu autorów artykułu oraz redaktor naczelnej “Polski Dziennika Zachodniego” Elżbiety Kazibut, by nie mieć w przyszłości problemów, z jakimi spotkał się w procesie o ujawnienie przez “PDZ” rzekomej agenturalnej przeszłości (jak powiedział podczas dzisiejszej konferencji prasowej Antoni Szlagor, wedle oświadczenia Poczty Polskiej redakcja “Polski Dziennika Zachodniego” nie odbiera poczty adresowanej dla dziennikarki Aldony Minorczyk-Cichy informując, iż osoba ta “wyjechała w nieznanym kierunku”).
Największą sensacją poniedziałkowej konferencji prasowej było jednak ogłoszenie, iż Antoni Szlagor powołuje… stowarzyszenie “Poszkodowani przez Dziennik Zachodni”.
– Idę na wojnę. Nie może być tak, że gazeta zniszczy człowieka, bo stoi za nią potężny koncern z wielkim kapitałem i świetnymi prawnikami. Wykorzystam wszystkie możliwości obrony, jakie daje prawo polskie, a nawet prawo międzynarodowe, by wygrać tę pozornie nierówną walkę. Chcę by to stowarzyszenie chroniło samorządowców, przedsiębiorców i wszystkich uczciwych ludzi, którzy są ofiarami Dziennika Zachodniego. Razem wygramy tę walkę! Ja jestem wdzięczny dziennikarzom, którzy relacjonują uczciwie wszystkie wydarzenia, a tych nie brakuje. Powiedziałbym, że jedyną redakcją, która tego nie robi jest “Dziennik Zachodni” – grzmiał z trybuny Antoni Szlagor.
Po zakończeniu konferencji pierwsi chętni zapisali się do nowopowstałego stowarzyszenia. Burmistrz Żywca nie odpowiedział jednoznacznie na pytanie “Super-Nowej”, czy będzie żądał aby zadośćuczynienia za ewentualne wygrane procesy były przekazywane na rzecz nowopowstałego stowarzyszenia.
Współautor budzącego kontrowersje tekstu Łukasz Gardas powiedział SN, że nie będzie komentował konferencji, gdyż w niej nie uczestniczył. Nie chce też komentować zarzutów burmistrza dotyczących prawdziwości tez postawionych w artykule.
– To rola redaktor naczelnej tytułu – odparł.

