Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

15-01-2010, 19:02

“Pożar w Telewizji Katowice. Spłonęła kuchnia.”  »

MMSilesia.pl
Łukasz Malina
15-01-2010

Z powodu pożaru, do którego doszło dziś wczesnym popołudniem w stacji wyłączono prąd i gaz. Na kilka godzin wstrzymano emisję programu. Wznowiono go przed 17:00.

- Dzisiaj, po godzinie 13:00, w ośrodku telewizji w Bytkowie wybuchł pożar. Po przybyciu na miejsce strażacy odcięli prąd i gaz, bo to rutynowe czynności podczas każdej akcji gaszenia pożaru – tłumaczy MM Silesii Jarosław Wojtasik, rzecznik Komendy Wojewódzkiej PSP w Katowicach. Wcześniej wszyscy pracownicy ośrodka opuścili jego wnętrze.

Jak poinformował Jan Matuszyński z TVP 3 Katowice, pożar wybuchł w bufecie budynku stacji. Miejsce to znajduje się na parterze, naprzeciw głównego wejścia.

- Strażacy przybyli na miejsce bardzo szybko i pożar ugasili. Niestety nie zdążymy przygotować dzisiejszego głównego wydania “Aktualności” – poinformował zaraz po pożarze redaktor Matuszyński.

“Aktualności” jednak były

Program został jednak wyemitowany. – W stacji można jeszcze wyczuć swąd spalenizny, ale pracujemy normalnie. Prądu nie było przez jakieś pół godziny – powiedział nam jeden z pracowników telewizji.

Jeśli jednak dziennikarze nie zdążyliby przygotować programu, widzowie przyzwyczajeni do oglądania głównego wydania “Aktualności” o 17:30, musieliby zadowolić się programem TVP Info.

Prawdopodobnie nie byłby to pierwszy taki przypadek, gdy główne wydanie programu informacyjnego stacji nie zostanie wyemitowane. Do podobnej sytuacji miało dojść przed dwoma miesiącami, gdy zepsuł się nadajnik w Kolbuszowej…

W pożarze, który pojawił się tuż po godzinie 13:00 nikt nie ucierpiał. W akcji uczestniczyły trzy wozy straży pożarnej. Tuż przed 17:00 TVP Katowice wróciła na antenę.

Przyczyną pożaru stare i zanieczyszczone przewody?

Na razie strażacy nie podali informacji o dokładnych zniszczeniach, jakie w budynku telewizji spowodował ogień. W najbliższym czasie, pracownicy stacji na pewno nie będą mogli korzystać z bufetu, z którego wydobywał się gęsty dym.

Wśród hipotez na temat przyczyn pojawienia się ognia w telewizji, wymienia się tę o starych, zanieczyszczonych przewodach elektrycznych na zapleczu telewizyjnej kuchni. To tu mogła pojawić się iskra, która wywołała pożar. W “Aktualnościach” podano jednak informację, że ogień pojawił się w wypełnionym olejem kuchennym garnku.

Szczegóły zdarzenia badają strażaccy eksperci.

Całość: http://www.mmsilesia.pl/247690/2010/1/15/pozar-w-telewizji-katowice-splonela-kuchnia?category=news

12-01-2010, 16:53

“PiS i SLD kłócą się o katowicką telewizję. Przez radio.”  »

Gazeta Wyborcza Katowice
pj
12-01-2010

Działacze śląskiego PiS-u nie chcą, by dyrektorem TVP Katowice została osoba wskazana przez lewicę. Część polityków PiS-u na tym stanowisku widzi Tomasza Szymborskiego. W ten sposób PiS chce się odegrać na lewicy za to, że związana z tą partią osoba nie została szefem rady nadzorczej Radia Katowice.

Na stanowisku szefa TVP Katowice część polityków PiS-u widzi Tomasza Szymborskiego. Jest on członkiem rady programowej Radia Opole i zapewnia, że nic nie wie o tym, jakoby miał być kandydatem na szefa ośrodka. Z naszych informacji wynika, że za jego powołaniem optują niektórzy działacze PiS-u. Nie podoba im się rozwiązanie, w myśl którego nowym szefem ośrodka w Katowicach miałby zostać Jerzy Nachel (sekretarz stacji w czasach, gdy TVP znajdowała się pod wpływem lewicy), a jego zastępcą Adam Turula (historyk, kiedyś związany z podziemnym NZS-em, w TVP zajmował się m.in. tematyką kościelną).

- Wolimy Tomasza Szymborskiego. Wydaje się mieć odpowiednie doświadczenie. Nie chcemy też oddawać telewizji lewicy, tym bardziej że w Radiu Katowice nie poukładało się tak, jak chcieliśmy – przekonywał nas jeden z wysokich rangą działaczy PiS-u, który zna kulisy warszawskich rozmów w sprawie publicznych mediów.

Chodzi o to, że szefem rady Radia Katowice został Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej, a nie związany z PiS-em były prezes rozgłośni Wojciech Poczachowski.

Na razie żadna decyzja jeszcze nie zapadła, a Wojciech Szarama, lider śląskiego PiS-u, odżegnuje się od twierdzenia, że o obsadzie stanowiska przesądzi polityka.

- Nie wywieram jakiegokolwiek wpływu na to, kto będzie kierował publicznymi mediami. PiS stara się nie wpływać na obsadę tych stanowisk – zapewnia Szarama.

Całość: http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,7444043,PiS_i_SLD_kloca_sie_o_katowicka_telewizje __Przez_radio.html#ixzz1VTDN0GZT

06-01-2010, 18:23

Dziennikarz obywatelski Adam Podgórski z Rudy Śląskiej w konkursie Grand Press  »

Dziennik Zachodni
PS
06-01-2010

Adam Podgórski – społecznik i dziennikarz obywatelski z Rudy Śląskiej znalazł się w konkursie Grand Press.

Adam Podgórski jest dziennikarzem obywatelskim serwisu Wiadomosci24.pl należącego do grupy Polskapresse. Jego zakwalifikowanie i obecność w konkursie Grand Press to pierwszy przypadek w historii, kiedy dziennikarz nieprofesjonalista konkurował razem z zawodowymi dziennikarzami. Zdobył cztery punkty – tyle samo co np. Stanisław Michalkiewicz – felietonista Naszego Dziennika, Najwyższego Czasu, czy Naszej Polski.

Adam Podgórski został nominowany do Grand Press razem z Sewerynem Lipońskim i Jolantą Paczkowską – także dziennikarzami Wiadomosci24.pl.

Całość: http://www.dziennikzachodni.pl/aktualnosci/205713,dziennikarz-obywatelski-adam-podgorski-z-rudy-slaskiej-w,id,t.html

06-01-2010, 17:58

Miasta Zagłębia będą mieć swój miesięcznik opinii  »

MMSilesia.pl
Marcin Nowak
06-01-2010

Kilkanaście dni temu w miastach Zagłębia Dąbrowskiego pojawiło się nowe bezpłatne czasopismo “Teraz Zagłębie”. – Jest to pierwsza w tym gazeta, której misją jest nie tylko informowanie, ale także pomoc w budowie Nowoczesnego i Obywatelskiego Regionu – obiecują dziennikarze.

"Teraz Zagłębie"

- Chcemy, aby Zagłębie stało się miejscem, w którym dobrze się żyje i mieszka, a także miejscem, gdzie zdobywa się dobre wykształcenie, zawód i pracę. Chcemy Zagłębia równych szans, w którym każdy ma szansę osiągnąć sukces. Chcemy Zagłębia, w którym opłaca się handel, zarówno kupno jak i sprzedaż. Chcemy jednak, by w swojej ciągłej modernizacji i pogoni za postępem, nasza Mała Ojczyzna nie zatraciła swojej wyjątkowej i unikatowej tożsamości – mówi Marek Szulc, redaktor naczelny Miesięcznika Społeczno-Kulturalnego “Teraz Zagłębie”.

Wytyczone zadanie redakcja zamierza realizować poprzez wspieranie postaw i przedsięwzięć tworzących w Zagłębiu nowoczesną tkankę miejską oraz zaproszenie do współpracy ludzi tworzących różne środowiska, reprezentujących rozmaite organizacje pozarządowe czy grupy inicjatywne.

W każdym numerze gazety czytelnik znajdzie coś dla siebie. Oprócz wiadomości z Sosnowca i innych miast Zagłębia, pojawią się cykliczne działy poświęcone kulturze, historii dzielnic, organizacjom pozarządowym, zdrowiu, sprawom studentów oraz osób niepełnosprawnych. Co miesiąc będzie można głosować na Miss Miesiąca i przeczytać o klubach i restauracjach, które warto odwiedzić. Gazeta będzie również promowała Stowarzyszenie Teraz Sosnowiec oraz prowadzony wspólnie Sosnowiecki Program Lojalnościowy. Nakład miesięcznika to 30 000 bezpłatnych egzemplarzy.

Miesięcznik będzie współpracować z portalem MMSilesia.pl

Całość: http://www.mmsilesia.pl/247563/2010/1/6/miasta-zaglebia-beda-miec-swoj-miesiecznik-opinii? category=news

02-01-2010, 16:51

“Kamera, uwaga, ratunku, pomocy!”  »

Gazeta Wyborcza
Anna Malinowska
02-01-2010

W Zabrzu huczy. Wolność mediów ograniczona! Niezadowolony z wywiadu dyrektor miejskiej placówki zamknął dziennikarza w gabinecie i zażądał skasowania taśmy z nagraniem.

A było tak: dziennikarze prywatnej internetowej telewizji Zabrze TV przygotowywali program. Temat: Jak miejskie instytucje kultury są przygotowane na przyjęcie osób niepełnosprawnych. Odwiedzili Teatr Nowy i Miejski Ośrodek Kultury “Guido”. Wpadli też do Domu Muzyki i Tańca.

W tym miejscu należy wspomnieć, że w Domu ma siedzibę konkurencyjna stacja – kablowa telewizja należąca do miasta. Wiesław Śmietana, dyrektor placówki, jest równocześnie redaktorem naczelnym stacji samorządowej.

Jak było – można zobaczyć w internecie.

Daj kasetę, to cię wypuszczę!

Ekipa prywatnej Zabrze TV (dziennikarz Grzegorz Gałuszka i operator Łukasz Gawin) wchodzą do budynku, w którym urzęduje Śmietana. Widać ciemny korytarz, portiera i drzwi gabinetu. W środku (można się tylko domyślać, bo na ekranie panują egipskie ciemności) w fotelu siedzi mężczyzna. Jak się okazuje – dyrektor Śmietana. Wizytą konkurencji nie jest zachwycony.

Gałuszka: – Chcemy porozmawiać o tym, czy niepełnosprawni mogą korzystać z Domu Muzyki i Tańca.

Śmietana: – Nooo.

- Może pan powiedzieć kilka słów?

- Idźcie do wydziału inwestycji miejskich.

- Byliśmy, ale odesłali nas do pana.

- Nooo.

- To można?

- Nie. Nie zgadzam się.

Z offu przebija damski głos bliski paniki (wszystko wskazuje na to, że głos należy do sekretarki Śmietany): – Panie dyrektorze, panie dyrektorze! Kamera włączona!

Ciemna plama, czyli dyrektor Śmietana, podnosi się z fotela. I na poważnie: – Nie wyjdziesz stąd, Łukasz. Daj kasetę, to cię wypuszczę!

- Dlaczego? – odpowiada operator.

- Za smarkaty jesteś! Skasuj to, bo pójdziesz, k…a, siedzieć!

Operator Gawin: – Ja chcę stąd wyjść.

Dyrektor Śmietana: – Nikt cię tu nie zapraszał. Kasujesz to na moich oczach albo nie wychodzisz stąd w ogóle.

Dziennikarz Gałuszka wybiega z gabinetu. Operatora uwalnia policja.

Prywatna telewizja rozpoczyna kampanię: w Zabrzu wolność słowa jest zagrożona. Do miasta ściągają dziennikarze z Katowic. Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza, pod ostrzałem. – Dyrektor nie powinien zamykać dziennikarza w swoim gabinecie, dostanie naganę – broni podwładnego.

Dziennikarze żądają krwi.

Mańka-Szulik: – Dlaczego miałabym go zwolnić?

- Bo naruszył swobodę prasy.

Mańka-Szulik: – Bzdura. To konflikt personalny.

Zły dyrektor

Przez długie lata w mieście był spokój. W kablówce zabrzanie mogli oglądać telewizję utrzymywaną przez samorząd. Redaktor naczelną była Grażyna Herich. Dwa lata temu ustalony porządek zburzyła nowa prezydent Zabrza. Zdecydowała, że miejską telewizją pokieruje dyrektor Domu Muzyki i Tańca. Grażynę Herich zdegradowano do funkcji dziennikarki. Tak rozpoczęła się wojna.

Herich: – Większość ludzi w telewizji miała umowy na czas określony. Śmietana ich nie przedłużał. Wprowadzał swoich, a stara ekipa traciła pracę.

Weźmy choćby Ewę Rossa, montażystkę. – Miałam wypadek, wysiadałam z samochodu i koleżanka przytrzasnęła mi drzwiami palce. Śmietana powiedział, że nie jest mu potrzebna montażystka z połamanymi palcami. Zwolnił mnie. Później tłumaczył, że to był żart, ale do pracy nie przyjął – wspomina Rossa.

Informatyk Piotr Pośpiech podpadł, bo Śmietana na stronie internetowej znalazł nieaktualną informację. – Nie porozmawiał ze mną, nie upomniał, od razu wlepił mi naganę. W takiej atmosferze nie dało się pracować. Na szczęście znalazłem zajęcie gdzie indziej – mówi Pośpiech.

W teczce personalnej Herich też kilka nagan. – Jedna za to, że gość programu spóźnił się na nagranie. Druga za to, że w Wigilię powiedziałam na antenie: “Nam, pracownikom telewizji, już pachnie lasem i świętami, ponieważ w Domu Muzyki i Tańca są sprzedawane choinki”. Śmietana uznał to za kryptoreklamę – mówi dziennikarka.

Śmietana zaprzecza: – Pani Herich została ukarana, bo podała nieprawdziwe informacje o pożyczce zaciągniętej przez miasto. Innym razem miała zaprosić na nagranie piłkarzy Górnika Zabrze, czego nie zrobiła. Musieliśmy naprędce ściągać chłopaków.

Fakt jest taki, że Herich została zwolniona z pracy.

Boys nie chcą rozmawiać, a kamera się kręci

Kilka miesięcy później w internecie zaczęła nadawać stacja Zabrze TV. Redaktor naczelna – Grażyna Herich. Mieszkańcom wyjaśniła: – Chcemy informować o tym, co się naprawdę dzieje w mieście, a nie tylko o pozytywnych wydarzeniach.

Gdy w Zabrze TV mieszkańcy skarżą się na remont drogi, w telewizji samorządowej rzecznik policji radzi, jak kupić bezpieczne fajerwerki. Po aresztowaniu byłego prezydenta Zabrza i oskarżeniu go o morderstwo, Zabrze TV dociera do żony i namawia ją na rozmowę. W tym czasie samorządowa telewizja pokazuje, jak szefowie miejskich instytucji kultury dzielą się opłatkiem.

Herich jest dumna z osiągnięć: – Nasza telewizja jest dla ludzi. Nie robimy relacji z tego, jak władza przecina wstęgi. I dlatego konkurencja rzuca nam kłody pod nogi. Boi się krytyki, prawdy i chce za wszelką cenę ograniczyć w mieście wolność słowa.

Przykład? Plenerowy koncert zespołu Boys.

Latem Dom Muzyki i Tańca za pieniądze miasta zaprosił mieszkańców na festyn. Gwiazda – zespół Boys. Przyszło sporo ludzi. Herich zabrała operatora i pojechali na miejsce. – Miałam potwierdzenie, że zespół chce z nami rozmawiać. Podeszłam z operatorem do barierek i poprosiłam, by sprowadzili menedżera zespołu. Śmietana był na miejscu, zaczął namawiać ochroniarzy, żeby mnie przegonili. Wykonali jego polecenie. Zaczęli nam zasłaniać kamerę i kazali się usunąć. A przecież nie przekroczyliśmy barierek! Menedżer zespołu Boys zobaczył, co się dzieje, i odmówił wywiadu. Powiedział, że organizator koncertu się nie zgadza – mówi Herich. – Ograniczyli naszą wolność słowa!

Film umieściła na stronach Zabrze TV i w YouTube pod hasłem: “Skandal w Zabrzu”.

Ludzie dyskutują:

- Dziwne, że Śmietana wyrzucił ekipę Zabrze TV.

- Dziwne? A kto zapłacił za występ Boysów? Bo chyba nie Zabrze TV. Zaproś sobie do knajpy na urodziny jakiś fajny zespół, zapłać za to, a potem patrz, jak inni korzystają z ich obecności za darmo. I na dodatek nikt cię nie pyta o zdanie. Wkurzyłabyś się?

- To prawda, trzeba mieć zgodę tego, kto za występ płaci. Z filmiku nie wynika, czy dziennikarka ją miała. Mówi tylko o mailu ze zgodą samego zespołu.

- Ale miejsce było publiczne, operator nie przekroczył barierek. Zachowanie ochroniarzy było bezprawne. Nie mieli podstaw, by zasłaniać kamerę i wypraszać dziennikarzy.

- A ja nie bardzo rozumiem, po co dziennikarz filmował scenę, skoro menedżer zespołu podszedł i powiedział, że Boys nie chcą rozmawiać. Nie znaczy nie. Brak zgody to sprawa zamknięta, wyłączam kamerę i szukam innego tematu. Jedna i druga strona nawzajem się napędzały. Dziennikarze prawa nie złamali, ale przekroczyli kwestię dobrego smaku i kultury.

Mimo wszystko wojna!

Grażyna Herich o wolności słowa: – To możliwość przekazywania obiektywnych opinii, prezentowania ludzi ze wszystkich ugrupowań politycznych, piętnowanie rzeczy nagannych, co może pomóc zwykłym ludziom.

W jaki sposób miasto naruszyło wolność słowa w trakcie koncertu?

- Nie pozwoliło mi filmować – odpowiada Herich.

Mogłem się drapać po brzuchu

W Domu Muzyki i Tańca wydarzenie – koncert Demisa Roussosa. Ale wszyscy mówią tylko o jednym: Śmietana zamknął dziennikarza w gabinecie. Od kilku dni nie ma z nim kontaktu. Jest na chorobowym. Czy na pewno choruje? Przyjdzie na koncert czy nie? Wszyscy czekają w napięciu, w tym ekipa Zabrze TV.

Kamera w gotowości, akcja. Wśród gości koncertu, między rzędami przechadza się Wiesław Śmietana. Jak to? Taki chory i jest na koncercie?! Informacja ląduje nie tylko w serwisie Zabrze TV, ale także prywatnej TV Silesia. Tam również insynuacje, że Śmietana ma problemy z alkoholem. Obwiniony w materiale nie występuje.

- Nie mogliśmy się z nim skontaktować – tłumaczą dziennikarze.

Dzwonimy do Śmietany. Odbiera.

- Mimo choroby przyjechałem sprawdzić, jak wypadnie koncert. To chyba dobrze o mnie świadczy? – mówi dyrektor.

- Dlaczego zamknął pan operatora w swoim gabinecie?

- Nie zamykałem drzwi na klucz. Ja po prostu nie życzyłem sobie, żeby ktoś mnie filmował. Oczywiście, byłem w pracy, ale nie mam obowiązku stawać na baczność przed każdą kamerą, która bez zapowiedzi się u mnie pojawi. Nie życzę sobie, żeby ktoś mnie filmował bez uprzedzenia. Przecież mogłem w tym czasie drapać się po brzuchu albo jeść tłustą kanapkę. To mało wizyjne, prawda? – mówi Śmietana.

- A wolność słowa?

- Nie jest zagrożona. W gorszym stanie jest zwykła przyzwoitość niektórych dziennikarzy.

Czymże więc jest wolność słowa?

Śmietana: – To cenna wartość, ale nie może wypaczać rzeczywistości. Prawdziwy dziennikarz jest rzetelny, a rzetelność to prawdziwe przedstawianie faktów, a nie naginanie ich do swoich potrzeb

Zmęczenie po Scorpionsach

Wojciech Borowik, prezes Stowarzyszenia Wolnego Słowa, przyznaje rację obu stronom. Dziennikarze nie złamali prawa, bo przecież nie weszli do prywatnego mieszkania, tylko do publicznej instytucji. Ale dlaczego od progu włączyli kamerę? Temat nie był trudny. Co innego, gdyby przynieśli dokumenty kompromitujące rozmówcę. Wtedy ważny byłby moment reakcji bohatera negatywnego, jego próba unikania odpowiedzi na trudne pytania. Ale gdy tematem jest dostosowanie budynku do potrzeb osób niepełnosprawnych? Można się było przecież umówić wcześniej z dyrektorem na nagranie. – Mam wrażenie, że dziennikarze szukali taniej sensacji. Chcieli dyrektora zaskoczyć, sprowokować. Jego reakcja była kuriozalna, ale przecież nikt nie lubi być zaskakiwany.

Kilka dni po incydencie dyrektor Śmietana wygłasza oświadczenie: – Żałuję. Puściły mi nerwy, nie mam na to usprawiedliwienia i ubolewam nad tym, co się stało.

Miasto oddycha z ulgą. – Standardy zachowania zostały złamane, to pewne. Ale Wiesław Śmietana ma za sobą trudny, pracowity okres. Jako pierwszy w Polsce zorganizował koncert Scorpions w zamkniętej sali, a nie na wolnym powietrzu – wyjaśnia Krzysztof Lewandowski, wiceprezydent miasta.

Herich: – Oświadczenie dyrektora Śmietany nie rozwiązuje kwestii ograniczania wolności słowa w mieście.

Małgorzata Mańka-Szulik: – A co ma do tego wolność słowa? Zabrze TV nadaje programy, nikt nie chce ich zamknąć, nikt nie cenzuruje.

Nie o wolność chodzi, lecz o kulturę

- Czy wolność słowa jest w Zabrzu zagrożona? – pytamy Wojciecha Borowika.

- Nie o wolność słowa tu chodzi – odpowiada. – Ale o to, że każdy może się dziś poczuć jak dziennikarz. Wystarczy, że nakręci coś komórką, zrobi zdjęcie i wrzuci do internetu. Masa informacji różnego kalibru powoduje obniżenie standardów zawodu. Gdzieś ginie poczucie kultury i właściwego zachowania. I nie chodzi tylko o dziennikarzy, skoro dyrektor placówki związanej z kulturą nie potrafił się zachować. Tak, to było karygodne, ale dziennikarze też powinni się czasem zastanowić nad jakością własnej pracy.

A mieszkańcy Zabrza? Czy zauważyli, że w mieście działa cenzura?

Wiesław Szostak ze Społecznej Inicjatywy Zabrza macha zniecierpliwiony ręką.
 

Całość: http://wyborcza.pl/1,76842,7410635,Kamera__uwaga__ratunku__pomocy_.html

31-12-2009, 17:31

Tym razem przeciwko zmianie szefa Trójki protestują jej dziennikarze  »

Press
(RUT)
31-12-2009

Dziennikarze Programu III Polskiego Radia protestują przeciwko odwołaniu Magdy Jethon ze stanowiska dyrektor anteny. Dziesięć miesięcy wcześniej przeciwko odwołaniu poprzednika Jethon – Krzysztofa Skowrońskiego – protestowali nieliczni.

Magda Jethon

”Błyskawiczne odwołanie dyrektor Jethon w okresie świątecznym (…) urąga jakimkolwiek standardom i świadczy o tym, że autorzy tej decyzji doskonale zdawali sobie sprawę z jej bulwersującego i nieuzasadnionego merytorycznie charakteru” – napisali w liście do premiera i marszałka Sejmu dziennikarze Trójki. Pod listem podpisało się ponad 80 osób, m.in. Wojciech Mann, Piotr Kaczkowski, Piotr Metz, Michał Olszański, Artur Andrus, Piotr Baron, Grażyna Dobroń, Kuba Strzyczkowski, Jerzy Sosnowski, Dariusz Bugalski i Hirek Wrona. Napisali też: ”Nie mając innej okazji, chcemy tą drogą najgoręcej podziękować Magdzie Jethon za znakomite prowadzenie naszej stacji przez ostatnich dziesięć miesięcy”. Jak pamiętamy, także po odwołaniu Krzysztofa Skowrońskiego w lutym ub.r. ze stanowiska dyrektora Trójki powstał list protestacyjny – lecz stworzyli go dziennikarze spoza Trójki. ”Oczekujemy od władz publicznych mediów, że dostrzegą w Trójce pod kierownictwem Skowrońskiego jeden z nielicznych przykładów, że w ostatnich latach coś zmieniło się na lepsze” – pisali. Zarówno tamten protest, jak i obecny podpisało jednak dwóch dziennikarzy Trójki: Wojciech Mann i Michał Olszański. – Nadal uważam, że odwołanie Krzysztofa Skowrońskiego było łobuzerskie. Liczyła się tylko polityka, nikt nie myślał o słuchaczach – mówi Wojciech Mann. Mimo to stanął w obronie jego następczyni. – Pozytywnie mnie zaskoczyła swoim podejściem do programu. Tak jak mi, zależy jej na Trójce – wyjaśnia Mann. Skowrońskiego w lutym ub.r. broniło ponad 70 osób. Ale dziennikarze Trójki się wtedy wspólnie nie wypowiedzieli. – Mechanizm zmiany dyrektora był wtedy podobny. Teraz jednak wyczerpała się cierpliwość zespołu – wyjaśnia jeden z dziennikarzy Trójki. – W przypadku odwołania Krzysztofa Skowrońskiego można było jeszcze mówić, że chodzi o dramatyczną sytuację finansową anteny. Bo, jak się potem dowiedzieliśmy, w kwartał wydał środki przeznaczone na cały rok. Jednak odwołanie Magdy Jethon jest już ewidentnie polityczne – tłumaczy z kolei Michał Olszański. Sygnatariusze listu w obronie Jethon podkreślają, że Trójka zakończyła rok nie tylko z najwyższą w historii słuchalnością, ale też w stabilnej sytuacji finansowej. Odwołując Magdę Jethon, zarząd Polskiego Radia powierzył kierowanie Trójką Jackowi Sobali. Co będzie, jeśli i on pozytywnie zaskoczy Wojciecha Manna? – Zastanowię się wtedy, czy nie za dużo protestuję – odpowiada Mann. Dziennikarze Programu III Polskiego Radia, którzy podpisali list w obronie Magdy Jethon: 1. Artur Andrus 2. Piotr Baron 3. Katarzyna Borowiecka 4. Dariusz Bugalski 5. Jan Chojnacki 6. Grażyna Dobroń 7. Wojciech Dorosz 8. Paweł Drozd 9. Fisz (Bartosz Waglewski) 10. Bartosz Gil 11. Sylwia Hejj 12. Grzegorz Hoffmann 13. Ryszard Jaźwiński 14. Edyta Kocemba-Górka 15. Karolina Kozak 16. Wiktor Legowicz 17. Wojciech Mann 18. Barbara Marcinik 19. Michał Margański 20. Piotr Metz 21. Michał Nogaś 22. Agnieszka Obszańska 23. Michał Olszański 24. Mariusz Owczarek 25. Michał Owczarek 26. Dariusz Pekałowski – Przewodniczący Komitetu Miłośników Trójki 27. Antoni Piekut 28. Katarzyna Pruchnicka 29. Jerzy Sosnowski 30. Piotr Stelmach 31. Kuba Strzyczkowski 32. Zofia Sylwin 33. Wojciech Waglewski 34. Hirek Wrona 35. Grzegorz Zembrowski 36. Tomasz Żąda 37. Leszek Adamczyk 38. Agnieszka Baranik 39. Maja Borkowska 40. Bartek Chaciński 41. Maciej Darmetko 42. Ewa Dudzińska 43. Arkadiusz Ekiert 44. Beniamin Filip 45. Michał Gąsiorowski 46. Tomasz Gorazdowski 47. Krystian Hanke 48. Paweł Homa 49. Tomasz Jeleński 50. Aleksandra Kaczkowska 51. Piotr Kaczkowski 52. Robert Kantereit 53. Łukasz Karusta 54. Katarzyna Kłosińska 55. Elżbieta Korczyńska 56. Piotr Kosiński 57. Roma Leszczyńska 58. Ewa Lipowicz 59. Tomasz Ławnicki 60. Krzysztof Łoniewski 61. Marcin Łukawski 62. Adam Malecki 63. Małgorzata Maliborska 64. Justyna Mączka 65. Grażyna Mędrzycka 66. Beata Michniewicz 67. Joanna Mielewczyk 68. Gabriela Mierzwiak 69. Wojciech Ossowski 70. Dariusz Pieróg 71. Grzegorz Połatyński 72. Marek Proszek 73. Grzegorz Purchała 74. Małgorzata Spór 75. Marek Starzyk 76. Agnieszka Stępień 77. Katarzyna Stoparczyk 78. Monika Sułkowska 79. Agnieszka Szydłowska 80. Wojciech Szymański 81. Halina Wa

Całość: http://www.press.pl/tresc/19781,tym-razem-przeciwko-zmianie-szefa-trojki-protestuja-jej-dziennikarze