Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

18-03-2011, 09:38

“Radio Vanessa promuje Czechy”  »

Press
(TAM)
18-03-2011

Na antenie raciborskiego Radia Vanessa pojawiła się audycja “Pozdrav z Opavy” – program ma przybliżać słuchaczom kulturę i wydarzenia w Czechach.

Niespełna godzinna audycja jest nagrywana wcześniej i emitowana w niedziele po 11. Zrealizowano już dwa odcinki. Autor audycji Jan Cieślak nagrywa w terenie rozmowy m.in. z czeskimi sportowcami i przedstawicielami kultury. Jak tłumaczy prezes radia Vanessa Radosław Łazarczyk, chodzi o pokazanie, co się dzieje po czeskiej stronie granicy i może mieć wpływ na życie mieszkańców Raciborza. – Między Raciborzem a Opawą jest intensywny ruch graniczny. Czesi przyjeżdżają do nas na zakupy, a my do nich, by skorzystać z usług lokali gastronomicznych – mówi Łazarczyk. Radio Vanessa stara się o unijne dofinansowanie audycji w ramach Euroregionu Silesia.

Stacja nadaje od 1994 roku w Raciborzu (Śląskie) według formatu CHR. Jej liner to “Mnóstwo nowej muzyki”.

Całość: http://www.press.pl/newsy/pokaz.php?id=25545

17-03-2011, 20:14

“Katowicka Gazeta Wyborcza w formie komiksu”  »

MediaFM.net
Magdalena Fris
17-03-2011

18. marca br. wydanie “Gazety Wyborczej Katowice” ukaże się w całości jako komiks W ten sposób “Gazeta”, wspólnie z biurem Europejskiej Stolicy Kultury, przypomni o komiksowych tradycjach i osiągnięciach Górnego Śląska.

Na Górnym Śląsku komiks cieszy się popularnością od wielu lat. Już przed wojną, w popołudniówce “Siedem groszy” czytelnicy mogli śledzić komiks Franciszka Struzika opowiadający o przygodach bezrobotnego Froncka. Zaraz po wojnie grupa miłośników komiksu stworzyła w Katowicach redakcję “Nowego Świata Przygód – Ilustrowanego Tygodnika dla Młodzieży”, w którym czytelnicy mogli śledzić przygody Tarzana oraz lokalnego superbohatera porucznika Grota. Pierwszy numer ukazał się 20. marca 1946 roku. W tygodniku publikowali najlepsi ówcześni twórcy komiksów, a debiutanckie opowiadanie wydrukował najwybitniejszy twórca science-fiction – Stanisław Lem.

W związku z 65. rocznicą publikacji pierwszego numeru “Nowego Świata Przygód”, katowicka “Gazeta Wyborcza” zostanie wydana jako komiks. Całe wydanie będzie komiksem – to pierwsza taka publikacja lokalna w Polsce. Numer powstaje we współpracy z katowickim biurem Europejskiej Stolicy Kultury.

Aby stworzyć pełne komiksowe wydanie, wszystkie teksty piątkowej “Gazety” trafią do rąk najlepszych i najpopularniejszych polskich rysowników komiksowych, którzy przygotują ich obrazkowe wersje. Część historii dziennikarze i twórcy komiksów opracowali wcześniej, ale wiele artykułów, szczególnie newsy, będą powstawać na bieżąco. Dzięki temu w piątek czytelnicy katowickiej “Gazety Wyborczej” znajdą w numerze wszystkie jego elementy: felietony ulubionych autorów, wiadomości lokalne i sportowe, a także reportaże “Magazynku”.

Dla “Gazety” rysują takie gwiazdy komiksu, jak m.in. Michał “Śledziu” Śledziński – twórca kultowego “Osiedla Swoboda”, Mateusz Skutnik i Karol Konwerski – autorzy filozoficznej powieści graficznej o Panu Blakim, jeden z najciekawszych twórców komiksu niezależnego Maciej Pałka – autor świetnie przyjętych “Laleczek” oraz Maciej Turek – gliwicki twórca komiksów z cyklu “Fastnachtspiel”.

“Chcielibyśmy, aby ten specjalny numer “Gazety” w Katowicach upamiętniał rolę miasta w historii polskiego komiksu i pokazał drogę, jaką przeszedł polski komiks: od gazetowych pasków, przez branżowe periodyki po krańcową negację i nieśmiałe odrodzenie się w postaci publikowanych domowym sposobem zinów. Chcemy też przypomnieć tę prostą prawdę: komiksy i gazety są nierozłączne, zwłaszcza w Katowicach”  – mówią twórcy akcji.

Czytelnicy, którzy od historii obrazkowych wolą tradycyjne teksty, będą je mogli przeczytać na stronie internetowej “Gazety Wyborczej Katowice” www.katowice.gazeta.pl.

Całość: http://mediafm.net/prasa/30206,Katowicka-Gazeta-Wyborcza-w-formie-komiksu.html

17-03-2011, 09:31

Ustawa medialna złagodzona. Blogerzy nie trafią do rejestru KRRiT  »

Dziennik Gazeta Prawna
Iwona Aleksandrzak
17-03-2011

Ustawa medialna nie będzie obejmować prywatnych i nieprofesjonalnych stron internetowych. Oznacza to, że przepisy nie dotkną ani blogerów, ani firm zamieszczających w sieci filmy instruktażowe.

Do ustawy medialnej naprędce wprowadzane są zmiany, które doprecyzują i złagodzą przepisy dotyczące kontroli w sieci. Regulacje nie będą obejmować działalności amatorskiej i nieprofesjonalnej. Oznacza to, że fryzjer, który zamieści na swojej stronie film instruktażowy o stylizacji włosów, nie będzie musiał zabiegać o wpis do wykazu prowadzonego przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji.

– Ustawa dotyczy tylko podmiotów profesjonalnych, ponoszących odpowiedzialność redakcyjną za wybór i zestawienie treści audiowizualnych, a podstawowym celem prowadzonej przez nich działalności gospodarczej jest dostarczanie audycji (filmów, seriali itd.) – wyjaśnia mec. Dominik Skoczek, dyrektor departamentu własności intelektualnej i mediów w Ministerstwie Kultury.

Według Krajowej Izby Gospodarczej objęcie regulacjami prywatnych i nieprofesjonalnych stron mogłoby naruszać przepisy unijnej dyrektywy audiowizualnej, które nieco inaczej definiują usługę na żądanie. Według europejskich przepisów usługa ta przeznaczona jest m.in. do masowego odbioru, nie obejmuje prywatnych witryn, a dostarczenie jej do odbiorcy nie jest głównym celem przedsiębiorcy. Oznacza to, że usługą na żądanie nie może być instrukcja obsługi.

Tymczasem przepisy, które zostały uchwalone przez Sejm, definiowały szerzej usługę audiowizualną na żądanie. Mówiły bowiem, że jest nią usługa medialna umożliwiająca odbiór audycji w wybranym przez odbiorcę momencie, w oparciu o katalog ustalony przez dostawcę usługi.

W dyrektywie nie ma również mowy o wykazie i rejestrze, które pojawiły się w ustawie medialnej. Tymczasem według projektu polskiej ustawy medialnej będą do nich wpisywane i telewizje internetowe i audiowizualne usługi na żądanie.

– Dyrektywa rzeczywiście nie przesądza tej sprawy. Każde państwo członkowskie indywidualnie rozwiązało tę kwestię zgodnie z krajowym systemem funkcjonowania organów regulacyjnych – komentuje mec. Skoczek.

Ministerstwo Kultury tworząc te przepisy sugerowało się sytuacją innych krajów europejskich, gdzie dyrektywa została już wprowadzona i podobne rejestry funkcjonują. Należą do nich między innymi Holandia i Włochy oraz Hiszpania, gdzie muszą się zgłaszać nie tylko nadawcy, ale także ich akcjonariusze, którzy mają udziały większe niż 5 proc.

Dzisiaj poprawki do ustawy będą wprowadzane na posiedzeniu Senatu.

Całość: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/496433,ustawa_medialna_zlagodzona_blogerzy_nie_trafia_ do_rejestru_krrit.html

17-03-2011, 09:00

Z pamiętnika sekretarza redakcji “Gońca”  »

SILESIA24.com.pl
ZEW
17-03-2011

W 1989 roku byłem sekretarzem redakcji tygodnika “Gońca Górnośląskiego”. Czyli drugim na pokładzie po Bogu. Kapitanowała jako redaktor naczelna Bogumiła Hrapkowicz.

Skład redakcji był wtedy doprawdy wyśmienity, bo w zespole znajdowali się jeszcze: Ś.P. Bożena Trzop (fotoreporter), Ela Kazibut – Twórz (niedawno jeszcze redaktor naczelna “Dziennika Zachodniego”, Asia Biniecka (potem przeszedłem z nią do “Dziennik Śląskiego”, obecnie jest rzecznikiem ZUS w Sosnowcu), dalej Klaudek Baston (dystyngowany pan znający świetnie angielski i niemiecki, obecnie emeryt) oraz Jurek Gieruszczak, (od 20 lat redagujący kolumnę sportową gazety polonijnej w …Nowym Jorku).

Dlaczego akurat ten rok? Był to rok przełomu, kończył się jeden ustrój, zaczynał drugi. Pozwolę sobie przytoczyć fragmenty moich kilku artykułów i publikacji z tego okresu, dotyczących oczywiście Świętochłowic. Bo właśnie to miasto, wraz z Chorzowem i Siemianowicami Śląskimi, stanowiło zawsze matecznik tego utworzonego w 1956 roku pisma. Pamiętam w PRL-u jak władze poszczególnych miast mierzyly linijką ile o którym grodzie napisaliśmy na pierwszej stronie “Gońca”.

Zastosowaliśmy więc rozwiązanie iście salomonowe – podzieliliśmy pierwszą kolumnę na trzy równe, “miastowe” części w poprzek…. Zapraszam więc do papierowego wehikułu czasu… Oto garść cytatów z okresu “burzy i naporu”.

“Najlepszy głos to 10 palców”

Kilka minut po 12.00 w Komisji Wyborczej nr 17 mieszczącej się w Muzeum Miejskim przy ul. Dworcowej dowiedzieliśmy się, iż głosowało tu 356 spośród 1854 wyborców. – Przeciwdziałamy wszelkim przejawom propagandy wyborczej na terenie lokalu. Dlatego też np. na bieżąco usuwamy z kabin wszelkie pozostawione instrukcje, kogo skreślać, a kogo nie – powiedział Jerzy Gałka, wchodzący w skład OKW nr 17 z ramienia “Solidarności”.

Oto co stwierdził przed lokalem 47-letni taksówkarz, nie chcący nam podać nazwiska: “Uważam, że obecny człowiek to mądry człowiek, który wie czego chce. Musi się jednak otoczyć właściwymi ludźmi”. Jeszcze opinia górniczej rodziny: “Jesteśmy sympatykami “Solidarności”. Liczymy na to, że ludzie na których oddaliśmy swe głosy wpłyną przede wszystkim na poprawę stanu środowiska naturalnego, a także polepszą zaopatrzenie handlu”. I jeszcze bardzo ciekawa opinia pani, która głosowała w lokalu na Zgodzie: “NAJLEPSZY GŁOS TO 10 PALCÓW, którymi każdy powinien zabrać się do solidnej i uczciwej roboty”.

Od redaktora AD 2011: Nic dodać, nic ująć.

Siedziba “Solidarności”

Już w najbliższych dniach rozpocznie swoją działalność w nowej siedzibie Swiętochłowicki Komitet Obywatelski. Znajduje się ona w budynku przekazanym przez ZOZ (róg ulic Bochynka i Armii Czerwonej).

Od redaktora AD 2011: róg ulic obecnych Katowickiej i Polaka (OPS).

Żużlowych wspomnień czar

O ostatnim meczu II ligi żużlowcy Śląska chcieliby jak najszybciej zapomnieć. 1 października, murowany pierwszoligowiec, Motor Lublin odprawił ich z kwitkiem aż 46 punktów! W sumie w gronie 8 drużyn świętochłowiczanie zajęli jednak czwarte miejsce.

W ub. roku Jawa kosztowała 330 tys. zł. Na wiosnę jej cena skoczyła do 800 tys. zł a teraz tyle kosztuje nowy silnik – powiedział nam kierownik sekcji żużla KS Śląsk Jerzy Wawrzyczek. Dyrektor klubu Ryszard Knypczyk uważał z kolei: “Żużel z takimi tradycjami nie może przestać istnieć”. W 1990 roku wypadał jubileusz 70-lecia klubu.

Stadion będący własnością OSiR oddano pod koniec dekady sukcesu, w dużej części dzięki nakładowi czynów społecznych. Ówczesny entuzjazmu nie szedł w parze z jakością; stadion po prostu się rozsypuje. W fatalnym stanie są zwłaszcza trybuny.

Od redaktora AD 2011: Niewiele się przez te dwie dekady zmieniło, tyle, że klub przestał istnieć. Może odżyje w tej kadencji władz.

Postaramy się te wspominki kontynuować.

Zbigniew A. Wieczorek

“Życie Świętochłowic”, numer marcowy 2011

Całość: http://www.silesia24.com.pl/blog/zew/1/z-pamietnika-sekretarza-redakcji-gonca/1204.html

17-03-2011, 08:33

Durczok pozywa Ziemkiewicza za nazwanie go “urżniętym”  »

WIRTUALNEMEDIA.PL
Tomasz Wojtas
17-03-2011

Adwokat Kamila Durczoka przygotowuje pozew przeciwko Rafałowi Ziemkiewiczowi. Publicysta napisał w felietonie, że podczas jednego z wydań “Faktów do Faktach” Durczok był “urżnięty”.

Sprawa, którą Kamil Durczok chce wytoczyć Rafałowi Ziemkiewiczowi, dotyczy felietonu Ziemkiewicza zamieszczonego w “Galicyjskim Tygodniku Informacyjnym TEMI”. Publicysta odniósł się w tekście do zachowania redaktora naczelnego „Faktów” w trakcie wydania “Faktów do Faktach” z 16 lutego br. (wideo poniżej). “Na wizji pojawił się urżnięty Kamil Durczok” – napisał Ziemkiewicz w tekście zatytułowanym “Kto pije i płaci…”. “Filmik z występem dziwnie rozradowanego i bełkoczącego prezentera umieścił ktoś w internecie, skąd zaraz został usunięty na żądanie TVN, by, jak to zwykle w takich sytuacjach, pojawić się na nowo w dziesiątkach innych miejsc” – zaznaczył.

W dalszej części tekstu Ziemkiewicz zauważył, że dziennikarze krytykują polityków zachowujących się jak pod wpływem alkoholu, tymczasem im samym też zdarzają się takie wpadki. Publicysta przyznał, że on również chciał kiedyś wystąpić w telewizyjnym programie na żywo, będąc po kilku “głębszych”, ale w ostatniej chwili odradzili mu to pracownicy telewizji. “Ale Durczokowi najwyraźniej zabrakło tego kogoś, kto by powiedział – nie, nie nadajesz się na antenę. I dlatego jest to kompromitacja nie tyle jego samego, co stacji, która go w tym stanie dopuściła do prowadzenia programu. Być może niereagowanie na stan prowadzącego było zemstą współpracowników poniżanych kiedyś za “up… stół” – zadrwił w swoim tekście Ziemkiewicz.

Za te stwierdzenia Kamil Durczok chce wytoczyć Rafałowi Ziemkiewiczowi proces o naruszenie dóbr osobistych. Adwokat reprezentujący naczelnego “Faktów” przysłał do redakcji “Galicyjskiego Tygodnika Informacyjnego TEMI” pismo z żądaniem udostępnienia prywatnego adresu Ziemkiewicza, aby móc mu wysłać odpowiedni pozew.

– Kamil Durczok już przez sam fakt straszenia mnie pozwem zyskał niewątpliwie na poważaniu; a jeśli jeszcze zamierza pod przysięgą upierać się w sądzie, że jego zachowanie przed kamerą wynikało z przeciążenia goleni prawej albo egzotycznej grypy, to bardzo też zyska na wiarygodności – skomentował “Rz” Rafał Ziemkiewicz.

Komentarza Kamila Durczoka nie udało nam się na razie uzyskać.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/durczok-pozywa-ziemkiewicza-za-nazwanie-go-urznietym-wideo

16-03-2011, 19:19

Nowelizacja ustawy o RTV wciąż bulwersuje  »

rp.pl
Magdalena Lemańska
16-03-2011

Już przyjętej przez Sejm nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji, która nanosi do polskiego prawa tzw. dyrektywę audiowizualną, obawiają się internauci, branża internetowa i wydawcy.

Zdaniem firm działających w sieci, nieprecyzyjne są zapisy na temat tego, jakie witryny zamieszczające multimedia, ma objąć obowiązek rejestracji w sieci. Intencją ustawodawcy było, by obowiązek dotyczył tzw. serwisów VoD (czyli zamieszczających wideo na żądanie) w Internecie, jak Iplex, Pla, VoD Onetu czy TVP.  – Naszym zdaniem ta ustawa jest nadgorliwa i wykracza poza ramy dyrektywy. Mamy do czynienia z ustawą, krzywdzącą wszystkich przedsiębiorców, nie tylko internetowych -  każdy który ma witrynę internetową i zamieszcza na niej materiały wideo, będzie musiał ją zarejestrować – mówił na zwołanej dziś konferencji prasowej Jarosław Sobolewski, dyrektor generalny Interactive Advertising Bureau Polska (IAB Polska), organizacji zrzeszającej pracodawców branży internetowej. Jak dodaje, gros witryn zamieszcza dziś na stronie materiały wideo, a więc obejmie je obowiązek rejestracji, co lawinowo zwiększy obowiązki Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji i wymusi tam znaczny rozrost zatrudnienia.

- Za brak rejestracji ustawa nakłada na przedsiębiorców dotkliwe kary (do 10 proc. rocznego obrotu – red.) i uważamy, że może być skuteczną barierą w rozwoju tego co nazywamy innowacyjną gospodarką – uważa Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej, która poparła IAB Polska. Branżę bulwersuje też wprowadzony przez nowelizację obowiązek zamieszczania w serwisach VoD określonej ilości produkcji europejskiej, co – zdaniem właścicieli serwisów wideo w sieci – może zwiększyć koszty prowadzenia takiej działalności.

Na dzisiejszym posiedzeniu senackiej Komisji Kultury i Środków Przekazu przedstawiciele resortu kultury i KRRiT odpierali te zarzuty. – Tej dyrektywie przyświeca zasada mówiąca o neutralności technologicznej i każdy, kto żąda dla Internetu braku regulacji lub specjalnych regulacji, myśli w sposób przestarzały – mówił Karol Jakubowski, ekspert KRRiT, podkreślając, że obowiązek rejestracji nie obejmuje zamieszczających materiały wideo prywatnych stron internetowych (czyli np. blogów). Dominik Skoczek, dyrektor departamentu własności intelektualnej i mediów resorcie kultury i dziedzictwa narodowego zapewniał z kolei, że tak bulwersujące przedsiębiorców przepisy obejmą tylko strony prowadzone w ramach działalności gospodarczej i o charakterze usługi medialnej. – Tak naprawdę będą stosowane do maksymalnie do kilkudziesięciu serwisów z wideo w sieci, gdzie faktycznie istnieją katalogi programów. Nie ma niebezpieczeństwa, że KRRiT będzie przeczesywała Internet – mówił dziś w Senacie. Jak podkreślał, chodzi tylko o rejestrację witryn, a nie o ich koncesjonowanie - wpis do rejestru ma być uzyskiwany automatycznie. Senatorowie apelowali do KRRiT i resortu kultury o zamieszczenia w witrynach internetowych rady i ministerstwa informacji wyjaśniających  wprowadzane teraz zmiany w ustawie, bo – jak przyznawali – od tygodnia ich skrzynki mailowe przeżywają oblężenie maili od internautów zaniepokojonych tym, że w Polsce dojdzie do cenzurowania Internetu.

Zdaniem Agnieszki Ogrodowczyk, szefowej departamentu koncesyjnego KRRiT, nowe przepisy o rejestracji obejmą ok. 20 serwisów VoD działających dziś w sieci.

Zmian w ustawie o rtv obawiają się też wydawcy prasy, którzy nie chcą wprowadzanej przez przepisy warunkowej legalizacji tzw. ukrytej reklamy w telewizji (czyli tzw. product placementu). – Liberalizacja zasad zamieszczania reklam, wzmocni wyłącznie telewizję posiadającą już dominującą pozycję na rynku reklamy. Przy jej 53 proc. udziale w przychodach z rynku reklamy (wg szacunków ZenithOptimedia) spodziewać się należy dalszego wzrostu jej udziału o ok. 3,1 proc., tj. do poziomu prawie 56 proc. i będzie stanowić bardzo poważne zagrożenie konkurencyjne dla pozostałych mediów (poza internetem), a szczególnie dla prasy – napisali wydawcy w swoim stanowisku.

Całość: http://www.rp.pl/artykul/627153.html