Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

06-09-2011, 15:15

Ruszyła kampania społeczna “Wykreśl 212 k.k.”  »

Press
(TAM)
06-09-2011

 Dwa miesiące potrwa kampania na rzecz zniesienia odpowiedzialności karnej za słowo. Jej zasięg zależy od dobrej woli wydawców i nadawców.

Layout prasowy kampanii "Wykreśl 212 k.k."

W kampanii biorą udział m.in. Piotr Najsztub, Łukasz Grass, Agnieszka Lichnerowicz, Sylwia Chutnik i Maria Czubaszek. Akcja pod hasłem “Wykreśl 212 k.k.” trwa od wczoraj – ogłoszenia będą ukazywały się m.in. w “Gazecie Wyborczej” i “Angorze”, opublikują je także tytuły lokalne, m.in. “Pałuki”, “Mazowieckie To i Owo”, “Tygodnik Podhalański” i “Wiadomości Wrzesińskie”. Layouty prasowe i logo kampanii przygotował grafik Dominik Robak. Siedem spotów wideo, wyprodukowanych przez Agorę (za produkcję odpowiadała producentka Dominika Kotowicz), pojawiło się na stronach Gazeta.pl. Trwają prace nad nagrywaniem spotów radiowych, które mają być emitowane w Tok FM, Roxy FM i Radiu Złote Przeboje.

- Częstotliwość publikowania i emisji elementów kampanii to kwestia dobrej woli wydawców – mówi Dominika Bychawska, która koordynowała przygotowania z ramienia Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. – Do włączenia się do akcji namawiamy także ogólnopolskie tygodniki – dodaje. Całość kampanii potrwa dwa miesiące. – Będziemy rozmawiać z wybranymi politykami i pytać, co sądzą o odpowiedzialności karnej za słowo. Obietnice wyborcze udokumentujemy i będziemy później rozliczać z nich parlamentarzystów – zapowiada Ewa Barlik ze Stowarzyszenia Gazet Lokalnych. – Zdajemy sobie sprawę, że Sejm nie wykreśli teraz artykułu 212 kodeksu karnego – przyznał podczas wczorajszej konferencji prasowej Adam Bodnar, wiceprezes Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. - Ale chcemy zmusić polityków, by odnieśli się do sprawy – zaznaczył. Jak dodał, podczas procesu karnego dziennikarz jest stawiany w pozycji upokorzenia, w procesie cywilnym zaś jest równość procesowa.

Artykuł 212 kodeksu karnego pozwala karać za zniesławienie – jeśli doszło do niego w mediach, grozi za nie do dwóch lat więzienia. Tymczasem osoby, które zniesławiono, mogą dochodzić swoich praw również na gruncie prawa cywilnego. Według danych Ministerstwa Sprawiedliwości w ub.r. wszczęto 246 postępowań z art 212. Skazano 164 osoby.

Całość: http://www.press.pl/newsy/pokaz.php?id=26913

06-09-2011, 15:10

Spotkania Medyczne w filmie o Krystynie Bochenek  »

Dziennik Zachodni
MAZ
06-09-2011

Pierwszy klaps filmu dokumentalnego o Krystynie Bochenek padł wczoraj podczas Spotkań Medycznych Jej imienia, które odbyły się w studiu koncertowym Radia Katowice. – Rozmowy z mądrymi lekarzami i przybliżanie ludziom użytecznej wiedzy były najważniejszym dla Krystyny medialnym przedsięwzięciem – stwierdził obecny w studiu prof. Andrzej Bochenek.

Film, któremu patronuje “Dziennik Zachodni”, powstaje w koprodukcji TVP1 i Śląskiego Funduszu Filmowego, a jego autorkami są Bożena Klimus i Grażyna Ogrodowska. Za kamerą stanął Jan Zub, a o dźwięk dbać będzie Jacek Gołąb.

- Nie będzie to typowa biografia Krystyny. Chcemy opowiedzieć o jej pasjach i pomysłach poprzez ludzi, którzy jej inicjatywy kontynuują – stwierdziły autorki filmu.

Spotkania Medyczne im. Krystyny Bochenek, które wróciły na radiową antenę i na łamy naszej gazety po wakacyjnej przerwie, prowadziły Maria Zawała i Anna Sojka. Gościem wczorajszych rozmów o zdrowiu był wybitny gastroenterolog, prof. Andrzej Nowak. Temat – “Kiedy boli brzuch” – wzbudził ogromne zainteresowanie zgromadzonej w studiu publiczności. Profesor w przystępny sposób mówił o chorobach układu pokarmowego. Z uśmiechem przyjęto świetny pokaz w wykonaniu studentów Fizjoterapii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, którzy przynieśli do studia… prawdziwą toaletę i w naukowy sposób uczyli, jak prawidłowo na niej siadać.

Żelaznym punktem programu nowych Spotkań była też propozycja diety, tym razem dla chorych z refluksem żołądka, którą specjalnie sporządziła dr hab. n. med. Magdalena Olszanecka-Glinianowicz, prezes Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością. Partnerem Spotkań jest Wydział Opieki Zdrowotnej ŚUM.

Kolejne spotkania

Relacja ze Spotkań Medycznych im. Krystyny Bochenek w sobotę w Magazynie Rodzinnym “Dziennika Zachodniego” i na antenie Radia Katowice o godz. 12.15.

Gościem kolejnych, październikowych Spotkań Medycznych im. Krystyny Bochenek, będzie dr Grażyna Kamińska-Winciorek, dermatolog. Temat – “Jesień z pieprzykiem, czyli co złego dla skóry przywieźliśmy z wakacji”.

Całość: http://www.dziennikzachodni.pl/wiadomosci/447149,spotkania-medyczne-w-filmie-o-krystynie-bochenek,id,t.html

06-09-2011, 10:38

Film dla młodych o powstaniach śląskich  »

Gazeta Wyborcza Katowice
Iwona Sobczyk
06-09-2011

W Katowicach padł we wtorek ostatni klaps na planie zdjęciowym filmu o powstaniach śląskich. Głównymi adresatami nowej produkcji są śląscy licealiści.

Na planie filmu "Szlakiem śląskich powstańców"

Filmów o powstaniach śląskich powstało już kilka. Nikt jednak wcześniej nie postawił sobie za cel przybliżenia historii powstań nastolatkom. Film “Szlakiem śląskich powstańców” ma tę lukę zapełnić. – Żeby trafić do młodych trzeba zmienić formę przekazu. Szczegóły niech pozostaną niespodzianką – mówi Aleksandra Fudala, scenarzystka i reżyserka filmu. Zdradza tylko, że do dokumentu włączone zostaną fragmenty klipu do opowiadającej o Śląsku piosenki “Piąta strona świata”, którą raper Miuosh nagrał niedawno z Janem “Kyksem” Skrzekiem.

Fudala ma nadzieję, że licealiści dzięki tej produkcji nie tylko zrozumieją i zapamiętają historię powstań, ale także utożsamią się z ich uczestnikami. – Zazwyczaj to też byli młodzi ludzie. Na zdjęciach grup powstańczych są dwudziesto- i trzydziestolatkowie – dodaje reżyserka.

- Mamy wspaniałych bohaterów. Oboje rodzice jednego z nich brali udział we wszystkich trzech powstaniach. Dziadek drugiego w podzięce za przyłączenie Górnego Śląska do macierzy przeszedł pieszo wzdłuż polskiej granicy – opowiada reżyserka.

Dzieci powstańców pamiętają, jak rodzice wspominali reakcje mieszkańców regionu na obecność Międzysojuszniczej Komisji Rządzącej i Plebiscytowej. Sensację na ulicach budzili Szkoci w spódniczkach, żołnierze francuscy cieszyli się ogromnym powodzeniem wśród płci pięknej, natomiast Włosi z nie do końca jasnych powodów wielkich szans u Ślązaczek nie mieli.

Oczywiście nie wszystkie opowieści przytoczone w filmie utrzymane będą w tak żartobliwym tonie. Wczoraj ekipa kręciła ostatnie ujęcia na ulicy Warszawskiej. W kamienicy pod “10″ mieszkał dr Andrzej Mielęcki, znany lekarz i działacz polskiego komitetu plebiscytowego, który zginął niedaleko stamtąd 17 sierpnia 1920 roku. Tego dnia gazety podały, że Armia Czerwona zdobyła Warszawę. Katowiccy Niemcy przyjęli informację z radością, bo oznaczała dla nich definitywną wygraną rywalizację o Śląsk. Kiedy pochodem ruszyli w stronę siedziby Międzysojuszniczej Komisji, francuscy żołnierze zaczęli do nich strzelać. Rannym na pomoc przybiegł doktor Mielęcki. Rozjuszony tłum rozpoznał w nim polskiego działacza. Lekarz został brutalnie pobity i utopiony w Rawie. To wydarzenie przyspieszyło podobno wybuch kolejnego powstania.

Film ma być gotowy w listopadzie. Premiera odbędzie się w Muzeum Górnośląskim w Bytomiu. Potem dokument trafi do wszystkich szkół średnich w województwie. Produkcję finansuje Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego.

Całość: http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,10242932,Film_dla_mlodych_o_powstaniach_slaskich.html#ixzz1e2j4iboe

05-09-2011, 18:30

Bloger, radna, dziennikarze – poznaj historie ludzi oskarżonych z artykułu 212 k.k.  »

TOKFM.pl
psm
05-09-2011

Zniesienie artykułu 212 kodeksu karnego – taki postulat podnosi Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Właśnie rozpoczęła się akcja społeczna “Wykreśl paragraf 212″.

Fundacja domaga się konkretnie wykreślenia z kodeksu karnego artykułu dotyczącego pomówienia.

“Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności” – głosi paragraf 1.spornego artykułu. Paragraf drugi dodaje: “Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”.

Co wzbudza największe kontrowersje w tych zapisach? – Artykuł ten jest używany głównie przez polityków, którzy czują się urażeni czy obrażeni wypowiedziami czy tym, co przeczytają na swój temat w prasie. Głównie robią to politycy lokalni – precyzuje w rozmowie z TOK FM Dominika Bychawska z HFPC. – Jest też coraz więcej przypadków, kiedy ktoś spełniający swój obowiązek obywatelski, np. odpowiadając na pytania sądu, zostaje potem oskarżony o zniesławienie – dodaje.

Bloger – o jeden wpis za daleko

Jedną z najbardziej znanych spraw, w których skorzystano z artykułu 212 kodeksu karnego, była sprawa autora blogu mosina.blox.pl. Bloger regularnie komentował lokalne wydarzenia, w tym – a raczej przede wszystkim – burmistrz Mosiny Zofii Springer.

Ta poczuła się dotknięta niektórymi notkami i sporządziła przeciwko ich autorowi prywatny akt oskarżenia (z art. 212 k.k. skarżyć można tylko w ten sposób), zarzucając blogerowi 15 przestępstw. Sąd rejonowy skazał blogera, m.in. na 300 godzin ograniczenia wolności, nawiązkę i zakaz wykonywania zawodu dziennikarza na okres jednego roku (autor bloga pracował także w lokalnej gazecie), natomiast sąd okręgowy uniewinnił go od 13 zarzutów. Sprawę dwóch pozostałych umorzył, powołując się na znikomą szkodliwość społeczną.

Czemu nie proces cywilny? – Korzystam z narzędzi prawnie dostępnych - tłumaczyła w TOK FM Springer. – Ja tego pana nie oskarżam o wyrażanie opinii i sądów, tylko o obrażanie, szkalowanie, o inwektywy kierowane pod moim adresem, wprowadzanie opinii publicznej w błąd – tłumaczy. – Za słowo trzeba odpowiadać – dodaje.

Sąd jednak uzasadniał: należy odróżnić wypowiedzi o faktach od opinii i komentarzy, co do których nie da się przeprowadzić dowodu prawdy. Ponadto sąd zaznaczył, że każdy obywatel ma prawo do formułowania opinii oraz że jest to pożądane, gdy zmierza do debaty społecznej na istotne kwestie publiczne.

Oskarżona za opinię

“Skłaniam się do poglądu, że burmistrz czyni na organ prokuratorski pozaprawne naciski” – to zdanie radnej gminy Świątniki Górne sprowadziło na nią gniew wspomnianego burmistrza. Izabela Lewandowska-Malec kilkukrotnie zawiadamiała prokuraturę o – jej zdaniem – dostrzeżonych nieprawidłowościach w Urzędzie Gminy. Postępowania były jednak umarzane.

W końcu radna zawiadomiła Polską Agencję Prasową. Ta opublikowała jej doniesienia, w tym m.in. kontrowersyjne zdanie Lewandowskiej-Malec. Burmistrz poczuł się nim urażony i wystosował prywatny akt oskarżenia. W toku procesu sądy domagały się od Lewandowskiej-Malec, by ta udowodniła prawdziwość sformułowanego przez siebie zarzutu. Nie została uwzględniona jej argumentacja, że zarzut ten nie był twierdzeniem o faktach, a opinią.

12 grudnia 2006 roku Sąd Rejonowy w Wieliczce uznał radną za winną zarzucanego jej czynu i skazał na grzywnę w wysokości 7 500 złotych oraz nakazał publikację wyroku. Apelacja oskarżonej została przez Sąd Okręgowy odrzucona jako oczywiście bezzasadna.

Dodatkowo, z oskarżeniem z art. 212 kodeksu karnego wystąpiła przeciwko radnej również prokuratura, która poczuła się zniesławiona insynuacjami podlega naciskom. Z powodu stanu zdrowia oskarżonej to postępowanie zostało tymczasowo zawieszone.

Sprawa Lewandowskiej-Małec jeszcze się nie zakończyła. Skazana wystąpiła ze skargą do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

List gończy i areszt

Sprawa Roberta Rewińskiego wyróżnia się spośród innych, podobnych. Dziennikarz mianowicie został tymczasowo aresztowany.

A było tak: Rewiński, będąc dziennikarzem “Gazety Wyborczej”, napisał artykuł, w którym opisał nieprawidłowości w gospodarowaniu funduszami publicznymi w zielonogórskim Funduszu Ochrony Środowiska. W zamian otrzymał prywatny akt oskarżenia – materiały prasowy dziennikarza miał zawierać zdaniem FOŚ treści zniesławiające.

Rewiński w toku postępowania przeprowadził się, nie podając nowego miejsca pobytu. Sąd Rejonowy w Zielonej Górze uznał to za ucieczkę oskarżonego, wydał za nim list gończy oraz postanowił o zastosowaniu tymczasowego aresztowania na okres dwóch miesięcy. Zatrzymany w Warszawie w dniu 20 marca 2008 roku dziennikarz, został zatem osadzony w areszcie śledczym. Następnego dnia obrońca dziennikarza wystąpił z wnioskiem o uchylenie aresztu i zastosowanie poręczenia majątkowego.

Mimo, że sąd do wniosku się przychylił i już 21 marca 2008 roku wydał postanowienie o uchyleniu tymczasowego aresztowania, Rewiński wyszedł z aresztu dopiero 28 marca 2008 roku – tydzień był pozbawiony wolności bez podstawy prawnej.

Po trwającym 5 lat procesie dziennikarz został ostatecznie prawomocnie skazany.

Sąd uznał, że dziennikarz nie dochował należytej staranności. Dziennikarz złożył skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Są skazani, ale…

Jak często podnoszone są sprawy z art. 212? – W samym 2010 roku z paragrafu 1. 31 osób zostało skazanych – tłumaczyła w Radiu TOK FM Dominika Bychawska z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. – Z kolei z paragrafu 2. – 33, w większości na grzywnę – dodaje.

Paragraf 1. artykułu 212 dotyczy praktycznie wszystkich obywateli – każdego, kto komentuje i wyraża opinię, np. przez składanie petycji czy wniosków do władz. Sam Europejski Trybunał Praw Człowieka podkreśla, że odpowiedzialność karna to nieproporcjonalna ingerencja w wolność słowa, ale – o czym należy pamiętać – może być uzasadniona tylko w skrajnych przypadkach, np. w przypadku podżegania do przemocy czy nienawiści rasowej (za te zaś przestępstwa odpowiadają inne przepisy karne).

Czy osoby, które poczuły się pomówione, mają inną drogę dochodzenia swoich praw? – Tak – w sprawach, gdy ktoś poczuje się urażony, ma drogę procesu cywilny – mówi ekspertka Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Przyznaje zarazem, że sprawy cywilne toczą się co prawda dłużej, ale niewiele.

Ekspertka dodała, że proces karny wiąże się z wieloma “dolegliwościami”, takimi jak: obowiązek stawiennictwa, możliwe skierowanie na badanie psychiatryczne, a w razie skazania osoba zostaje wpisana do rejestru skazanych.

Natomiast jednym z najważniejszych argumentów za wykreśleniem art. 212 jest tzw. “efekt mrożący” istnienia takiego zapisu w polskim prawie. Otóż procesy o zniesławienie z kodeksu karnego są wytaczane szczególnie przez polityków – zastraszają tym samym autorów przed publikacją ewentualnej krytyki. Nierzadko wypowiedzi o charakterze prowokacyjnym i satyrycznym skutkują odpowiedzialnością karną.

Całość: http://wyborcza.pl/1,75248,10230255,Bloger__radna__dziennikarze___poznaj_historie_ludzi.html#ixzz1X5tltLNi

05-09-2011, 18:21

Potomkowie postańców opowiedzą o Śląsku  »

PAP
kf, gsad
05-09-2011

“Szlakiem śląskich powstańców” podążą widzowie kręconego właśnie filmu o tym tytule. Autorka, Aleksandra Fudala, oprowadza w nim po najciekawszych miejscach związanych z historią trzech powstańczych zrywów. Do udziału w filmie reżyserka współpracująca m.in. z TVP Historia zaprosiła potomków powstańców.

Jedna z wystaw poświęcona powstaniom śląskim w Muzeum Śląskim w Katowicach

Ekipa odwiedziła nawet nieczęsto wspominane w historycznych publikacjach zakątki, takie jak np. Czarny Las (Śląskie), gdzie w kwietniu 1921 roku doszło do tajnego spotkania dyktatora III powstania śląskiego i jednego z czołowych polityków II Rzeczpospolitej Wojciecha Korfantego z francuskim generałem Henrykiem Le Rondem – szefem Międzysojuszniczej Komisji Plebiscytowej.

Najprawdopodobniej właśnie w Czarnym Lesie Korfanty ostatecznie przekonał się, że tylko kolejna demonstracja zbrojna pomoże rozwiązać problem przynależności Śląska do Polski (Macierzy).

W planach są także zdjęcia na Kopcu Wyzwolenia w Piekarach Śląskich, który został usypany w okresie międzywojennym w rocznicę przyłączenia Śląska do Polski.

W dokumencie wystąpią też potomkowie powstańców, których odszukała autorka. – Niewiele pozostało pamiątek i informacji o powstańcach. Oni nie zwykli się chwalić, że brali udział w powstaniach i nie opowiadali dzieciom zbyt wiele. Przed drugą wojną światową niszczyli pamiątki powstańcze obawiając się, że kiedy to wyjdzie na jaw, ich rodzina będzie zagrożona – opowiada Aleksandra Fudala, przez 19 lat związana z Telewizją Katowice, obecnie twórca niezależny.

Po wojnie historia powstań także była podtrzymywana w ukryciu. – Udało nam się jednak porozmawiać z rodziną, której członkowie walczyli we wszystkich powstaniach. Nagraliśmy także wnuka powstańca, który po przyłączeniu Śląska do Polski przeszedł wzdłuż nowej granicy – zaznaczyła autorka dokumentu.

Aleksandra Fudala jest autorem scenariusza i reżyserem dokumentu, jego producentem jest Stowarzyszenie Inicjatyw Młodzieży. Autorka ma na swoim koncie m.in. nagradzany film “W pogardzie i chwale. Wojciech Korfanty” oraz cykl fabularyzowanych dokumentów wyprodukowanych dla TVP Historia.

Dokument “Szlakiem śląskich powstańców” finansowany jest przez Śląski Urząd Marszałkowski. Jeszcze w tym roku film trafi do szkół ponadgimnazjalnych województwa śląskiego. Premiera planowana jest na przełomie listopada i grudnia.

Całość: http://tvp.info/informacje/ludzie/potomkowie-postancow-opowiedza-o-slasku/5209928

04-09-2011, 15:15

Nowa kampania społeczna: “Wykreśl 212 k.k.”  »

PAP
POg
04-09-2011

Kampanię społeczną “Wykreśl 212 k.k.” – na rzecz zniesienia odpowiedzialności karnej za zniesławienie – rozpoczną 5 września: Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Izba Wydawców Prasy oraz Stowarzyszenie Gazet Lokalnych. – Chcemy znieść karę więzienia za słowa – mówią organizatorzy akcji.

Kampania, poza wykreśleniem w całości art. 212 Kodeksu karnego, który przewiduje karę pozbawienia wolności za zniesławienie, ma na celu także zebranie jak największej liczby przedwyborczych deklaracji polityków opowiadających się za zniesieniem odpowiedzialności karnej za słowa.

- Rok więzienia, kara ograniczenia wolności lub grzywna – to grozi dziś każdemu dziennikarzowi, blogerowi, internaucie czy innemu obywatelowi, który dopuszcza się zniesławienia. My się z tym nie zgadzamy. Naszym celem jest zniesienie więzienia za słowo – deklarują organizatorzy kampanii, którzy rozpoczną ją w poniedziałek w stołecznej siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

W obecnym brzmieniu art. 212 k.k., ten, kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną o działanie, które może ją poniżyć w opinii publicznej lub podważyć zaufanie do niej, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności. Jeżeli sprawca dopuszcza się zniesławienia za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski pytany przez dziennikarzy o tę kwestię powiedział, że ministerstwo podejmowało już inicjatywy ustawodawcze w sprawie nowelizacji tego przepisu. Zachowywały one art. 212, ale znosiły karę bezwzględnego więzienia za pomówienie za pośrednictwem mediów. Pomysły te nie zyskały jednak uznania w parlamencie. – Deklaruję, nie tylko jako minister, ale także jako ewentualnie przyszły parlamentarzysta, że takie inicjatywy w moich oczach znalazłyby uznanie i poparcie – zaznaczył.

Projekt zniesienia kary bezwzględnego więzienia znalazł się m.in. w resortowym projekcie – tzw. dużej nowelizacji kodeksu karnego, która weszła w życie w czerwcu ubiegłego roku. Wcześniej jednak, na etapie sejmowych prac, posłowie zmienili ten zapis projektu i zdecydowali jedynie o złagodzeniu maksymalnej kary z dwóch lat do roku pozbawienia wolności.

W ocenie organizatorów akcji jednym z najważniejszych argumentów za wykreśleniem art. 212 jest to, że dziennikarze lub zaangażowani społecznie obywatele boją się o niektórych tematach pisać, mówić, żeby nie narazić się na odpowiedzialność karną. Ich zdaniem, z odpowiedzialnością z art. 212 – poza możliwością pozbawienia wolności – wiążą się inne dolegliwości natury prawnej, np. możliwość tymczasowego aresztowania, wysokie koszty postępowania, a także wpis do rejestru skazanych.

Polska zajmuje obecnie 32. miejsce w prowadzonym przez organizację “Reporterzy bez granic” rankingu krajów przestrzegających wolności słowa. W Polsce na podstawie art. 212 skazano w latach 2002-2008 prawie tysiąc osób; ok. 30 proc. z nich otrzymało karę ograniczenia lub pozbawienia wolności. – Ministerstwo Sprawiedliwości nie gromadzi danych wskazujących ilu wśród skazanych to dziennikarze, ale według danych Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich tylko w latach 2005-2006 sądy wydały 23 wyroki skazujące dziennikarzy, a w 102 przypadkach zadecydowały o umorzeniu – informują organizatorzy kampanii.

- Chcemy uzyskać jak najwięcej deklaracji od polityków, że są za wykreśleniem art. 212 Kodeksu karnego – powiedziała Dominika Bychawska-Siniarska z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. W tej sprawie organizatorzy skierowali do głównych redakcji prośbę, by podczas kampanii wyborczej dziennikarze pytali polityków o to, czy są za wykreśleniem przepisu.

Zdaniem Bychawskiej-Siniarskiej odpowiedzialności za zniesławienie należy dochodzić na drodze cywilnej, gdzie perspektywa uzyskania satysfakcjonującego zadośćuczynienia na drodze cywilnej jest większa, a jednocześnie nie zachodzą negatywne skutki wymierzania kary kryminalnej. – Utrzymywanie kary więzienia za zniesławienie jest niezgodne także z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu – dodała zaznaczając, że Polska regularnie przegrywa w Trybunale w Strasburgu sprawy związane z wymierzeniem sankcji karnej za zniesławienie.

Kampanię “Wykreśl 212 kk” wspierają m.in. Stowarzyszenie Wolnego Słowa, Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich i Centrum Monitoringu Wolności Prasy. Więcej informacji o prowadzonych działaniach można znaleźć na stronie internetowej www.wykresl212kk.pl.

Obecnie toczy się kilka głośnych spraw lub postępowań z art. 212 K.k. Trwa proces karny, który b. premierowi Jarosławowi Kaczyńskiemu wytoczył b. szef MSWiA Janusz Kaczmarek. Sprawa dotyczy wypowiedzi z 2008 r. – prezes PiS powiedział, że Kaczmarek “to był po prostu człowiek drugiej strony, jak to niektórzy nazywają – taki »śpioch«”. W prywatnym akcie oskarżenia Kaczmarek zarzucił Kaczyńskiemu, że pomówił go w mediach o właściwości, które “mogą poniżyć go w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danej działalności”.

W połowie maja stołeczna prokuratura wszczęła śledztwo z zawiadomienia szefa MSZ Radosława Sikorskiego w sprawie pomówienia go w internecie wpisami m.in. o treści antysemickiej. W kwietniu Sikorski złożył zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa propagowania w sieci treści antysemickich, argumentując m.in., że podważa to wizerunek Polski w świecie. Minister – który dostał status pokrzywdzonego w tej sprawie – złożył też w prokuraturze wydruki z sieci z przykładami “mowy nienawiści”.

W czerwcu Sąd Okręgowy w Poznaniu, jako II instancja, uniewinnił dziennikarza i blogera Łukasza Kasprowicza, oskarżonego o zniesławienie burmistrz Mosiny (Wielkopolskie). Sąd rejonowy wcześniej uznał, że Kasprowicz zniesławił burmistrz i skazał go na karę 300 godzin prac społecznych i nawiązkę 500 zł na rzecz PCK. Orzekł wobec niego także roczny zakaz wykonywania zawodu dziennikarza. Adwokat burmistrz wniósł już w tej sprawie kasację do Sądu Najwyższego.

Całość: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/nowa-kampania-spoleczna-wykresl-212-kk,1,4838749,wiadomosc.html