Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

04-10-2011, 10:28

Kogo reprezentuje SDP  »

Gazeta Wyborcza
Witold Gadomski
04-10-2011

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich powinno bronić etosu dziennikarstwa, prawa do informacji, walczyć, by dziennikarze nie zostali całkowicie zdominowani przez menadżerów medialnych. Zamiast tego zajęło się polityką.

W końcowym okresie PRL i jeszcze na początku III RP Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich było liczącą się organizacją, skupiającą najlepsze pióra i najlepsze głosy polskich mediów. Jego głos był brany pod uwagę w dyskusjach o nowym ładzie medialnym (na początku lat 90. została przeprowadzona prywatyzacja), o prawie prasowym, we władzach zasiadali najbardziej znani dziennikarze z prestiżowych mediów.

Rynek zweryfikował jednak siłę i znaczenie SDP. Gazety i stacje radiowe lub telewizyjne musiały zarabiać na siebie, a dziennikarze, zwykle sympatyzujący z przemianami rynkowymi, nie raz na własnej skórze doświadczali co znaczy zmienna koniunktura. Spółkami medialnymi zaczęli rządzić menadżerowie, którzy chcą sprzedać swój produkt – gazetę, czas antenowy, powierzchnię reklamową. Tym samym zmalała pozycja redaktorów naczelnych i zwykłych dziennikarzy.

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polski powinno bronić etosu dziennikarstwa, prawa do informacji, walczyć, by dziennikarze nie zostali całkowicie zdominowani przez menadżerów medialnych. Zamiast tego SDP zajęło się polityką.

Większość dziennikarzy uznała, że stowarzyszenie nie jest im potrzebne. Dawni członkowie SDP przestali płacić składki, nie odnowili legitymacji i wycofali się z działalności. Stowarzyszenie przetrwało jako podmiot prawny, lecz trudno powiedzieć kogo naprawdę reprezentuje.

W niedzielę zostały wybrane nowe władze. Większość z 12-osobowego zarządu stanowią osoby nie ukrywające swych sympatii dla Prawa i Sprawiedliwości i IV RP. Są wśród nich Teresa Bochwic, Marcin Wolski, Agnieszka Romaszewska-Guzy, Jadwiga Chmielowska. Teksty tej ostatniej ukazują się na prawicowym portalu Nowyekran.pl. W jednym z nich wezwała PiS do oczyszczenia się z “kretów”.

Dawny szyld SDP został przejęty przez małą grupkę, nie reprezentującą ani poglądów, ani interesów większości środowiska mediów. Jeśli nowy zarząd będzie się wypowiadał w sprawach publicznych to nie w imieniu dziennikarzy, lecz własnym.

Całość: http://wyborcza.pl/1,76842,10404370,Kogo_reprezentuje_SDP.html#ixzz1ZspZeLLA

03-10-2011, 20:27

Prawybory śląskie  »

Śląsk z bliska - Jana Dziadula blog patriotyczno-lokalny
Jan Dziadul
03-10-2011

Jeżeli województwo śląskie miałoby być pigułką wyborczych sympatii w kraju, to 9 października wynik byłby taki: PO – 35,3 % głosów, Ruch Palikota – 20,7 %, PiS – 19,4 %, i SLD – 14,2 %. Prawda, że ciekawe rozdanie?

Polska Jest Najważniejsza plasuje się w okolicach progu wyborczego – 4,1 %, a marne szanse na Śląsku mają Polska Partia Pracy i PSL – po ok. 2 % sympatii. Taki jest wynik przedwyborczej zabawy zorganizowanej przez „Dziennik Zachodni” w sześciu miastach, w których są siedziby okręgów wyborczych: Bielsku – Białej, Częstochowie, Gliwicach, Katowicach, Rybniku i Sosnowcu. Razem to ponad 1,2 mln mieszkańców z 4, 7 mln w całym regionie. Janusz Palikot, jak się o prawyborach dowiedział, to aż podskoczył do góry z radości.

W ubiegłym roku po rozstaniu Kazimierza Kutza i Janusza Palikota z PO, śląski poseł nie krył sympatii do politycznej inicjatywy Palikota. Publicznie ją popierał. Czy mogło to mieć wpływ na ostatni sondaż? Na pewno głos Kutza (sam startuje do Senatu) nie przeszedł bez echa, ale też prawdą jest, że Palikot był na Śląsku aktywny i widoczny, a na hasło: oni już rządzili! już nie raz Polacy dali się kupić.

PO zwyciężyła w poprzednich wyborach i teraz też trzyma się mocno. W Rybniku, gdzie narodził się Ruch Autonomii Śląska (dzisiaj koalicjant PO w Sejmiku Śląskim) chce na platformę głosować blisko połowa uczestników prawyborów; w Gliwicach (największy w kraju odsetek ludzi z wyższym wykształceniem) – 46 proc.; w Katowicach i Bielsku – Białej – po ok. 40 %. Platforma słabnie w Sosnowcu – 24 % i w Częstochowie – 21 % . Te dwa miasta to dotychczasowe bastiony SLD (lewica w nich rządzi), ale w nich właśnie tryumfuje Palikot. W Sosnowcu z prawie 28 % wygrywa z PO i SLD. W Częstochowie idzie łeb w łeb z PiS – po ponad 22 % głosów. Z kolei PiS najlepszy wynik ma w Gliwicach – 25 %, a najgorszy w Sosnowcu – 12 %.

Czy prawyborczy sondaż będzie miał jakieś odzwierciedlenie w wynikach 9 października? Moim zdaniem takie słupki nie utrzymają się. Palikotowi spadnie, choć i tak będzie lepszy niż SLD – on jest na fali wznoszącej, a sojusz dołuje. Palikot swoich wyborców łowi przede wszystkim w lewicowym stawie, stąd SLD może być największym przegranym na Śląsku. Dalej należy spodziewać się, że PiS o kilka punktów zanotuje lepszy wynik, bo – zdaniem socjologów – jego żelazny elektorat raczej nie bierze udziału w takich sondażowych zabawach. A do urn, po mszy, pójdzie.

PO powinna zwyciężyć w województwie śląskim, ale… – Nie lekceważyłbym efektu odejścia Kutza i Palikota z PO, choć na pewno czas zagoił już sporo ran – mówi prof. Jacek Wódz, socjolog z Uniwersytetu Śląskiego. – To były dwie wyraziste postacie, które ubarwiały swoją mozaiką światopoglądową polityczne oblicze platformy. Może okazać się, że PO stała się mniej atrakcyjna szczególnie dla młodzieży, która z natury rzeczy stawia na różnego rodzaju odrębności.

Pożyjemy, zobaczymy. A co do głosowania? Powtórzę za Adamem Michnikiem: Chodźmy po prostu głosować, bo szkoda Polski. I Śląska.

Całość: http://dziadul.blog.polityka.pl/

03-10-2011, 19:55

Lepszy od Czabańskiego  »

Polityka
Cezary Łazarewicz
03-10-2011

Krzysztof Skowroński prezesem SDP

Radiowiec Krzysztof Skowroński został wybrany szefem Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, najstarszej dziennikarskiej organizacji w Polsce.

Lepszy Skowroński niż Krzysztof Czabański, który jako prezes Polskiego Radia próbował z niego zrobić pisowską przybudówkę. Nie mam wątpliwości, że gdyby w czerwcu wygrał wybory na szefa SDP, a zabrakło mu tylko kilku głosów, podobnie byłoby z Stowarzyszeniem. Czabańskiemu zabrakło jednak cierpliwości. Zamiast ciułać głosy i walczyć o zwycięstwo, poparł ostatecznie Skowrońskiego i sam wybrał drogę na skróty, czyli na wyborczą listę PiS, przestając w ten sposób udawać niezależnego dziennikarza.

Na Skowrońskiego głosowali ci, którzy chcieli mieć Czabańskiego za prezesa, którym bliżej do „Gazety Polskiej” niż „Gazety Wyborczej”. I choć nie był ich wymarzonym kandydatem, cóż było robić, gdy poległ Marcin Wolski, publicysta „Gazety Polskiej”. Skowroński na pewno nie jest medialnym politrukiem, ale bliżej mu do PiS, niż innym kandydatom. Tak jak innym członkom zarządu głównego: Piotrowi Legutko i Agnieszce Romaszewskiej–Guzy. Po wyborach otwarte pozostanie pytanie, jak bardzo SDP skręci teraz w prawo?

Walka o przejęcie SDP trwa co najmniej od początku roku, gdy do Stowarzyszenia tłumnie zaczęli zapisywać się dziennikarze prawicowi.

Skowroński wygrał dopiero w trzeciej turze głosowania, pokonując Grzegorza Cydejko, dziennikarza „Forbesa”. Co ten wybór znaczy dla dziennikarzy? Nic. Bo czynni zawodowo dziennikarze trzymają się z dala od SDP. Od lat w najstarszej dziennikarskiej organizacji dominują nestorzy polskiego dziennikarstwa, którzy mają czas brać udział w życiu tej organizacji. Jedyny poważniejszy związek z dziennikarzami SDP miewa raz w roku, w grudniu, przy okazji wręczania nagród za najlepsze teksty.

Od dawna też Stowarzyszenie nie wypowiada się w imieniu coraz bardziej spauperyzowanego środowiska. Nie reaguje, gdy kolejne grupy dziennikarzy tracą źródła utrzymania, a reklamodawcy coraz intensywniej próbują wpływać na zawartość mediów. Nie jest ani związkiem zawodowym, ani twórczym, w którym można by szukać wsparcia.

Niełatwe zadanie stoi przed Krzysztofem Skowrońskim, by zasypać głębokie podziały w środowisku i przyciągnąć do organizacji młodych dziennikarzy. Zwłaszcza, że mimo dorobku dziennikarskiego, kojarzony jest dziś raczej z politycznym kluczem Czabańskiego, który przed laty powierzył mu kierowanie radiową „Trójką”. Miejmy nadzieję, że prezesowie Skowrońskiemu bliżej będzie do dziennikarzy, niż polityków.

Całość: http://www.polityka.pl/kraj/opinie/1520068,1,krzysztof-skowronski-prezesem-sdp.read#ixzz1ZtHCrqRf

03-10-2011, 19:46

Z WST do TVS  »

Telewizja Silesia
Arkadiusz Loska
03-10-2011

Tradycyjne Gaudeamus zabrzmiało dziś w siedzibie Wyższej Szkoły Technicznej w Katowicach. Nowy rok akademicki uczelnia rozpoczęła w nowych murach. Blisko 2,5 tysiąca studentów będzie się kształcić na 8 kierunkach, w tym dwóch nowo-otwartych: reżyserii oraz dziennikarstwie. Młodzi adepci dziennikarstwa pierwsze szlify w zawodzie zdobywać będą w Telewizji Silesia.

Wśród nich są przyszli urbaniści, budowlańcy, architekci wnętrz, projektanci mody i graficy, także ci komputerowi. Justyna Maślanik właśnie zaczyna tu trzyletnie studia licencjackie, marzy o pracy w reklamie.  - Od dziecka lubiłam się bawić kredkami, że tak powiem. Stwierdziłam, że może zrobię coś bardziej kreatywnego.

Arkadiusz Hołda, kanclerz WST w Katowicach

Studenci Wyższej Szkoły Technicznej w Katowicach nowy rok akademicki zainaugurowali w nowych murach uczelni. Wśród nowych studentów WST są również przyszli reżyserzy i dziennikarze. To właśnie dla nich katowicka uczelnia otworzyła dwa nowe kierunki kształcenia. Młodzi adepci dziennikarstwa pierwsze szlify w zawodzie zdobywać będą w TVS. - Nie chodzi o to, by przygotować ich teoretycznie a od razu rzucić ich do boju. Dać mikrofon, dać kamery, postawić przed kamery i nich sobie odpowiedzą – po pierwsze, czy to jest to co ich interesuje, a jeżeli tak to dać im szansę. Niech od razu na pierwszym roku działają jako pełnoprawny redaktor - uważa Arkadiusz Hołda, kanclerz WST w Katowicach.

- Na to też liczymy, że Ci młodzi ludzie będą mieli szansę bardzo szybko zdobyć te pierwsze szlify dziennikarskie. Będą też uczestniczyć w tworzeniu dziennika, będą tez uczestniczyć w innych wydarzeniach, które realizowane są przez stacje – dodaje Rafał Kulig, kierownik redakcji “Silesia Informacje”.

Przez ostatni rok WST była jednym wielkim placem budowy. Wyremontowana i rozbudowana siedziba katowickiej uczelni cieszy teraz oko nie tylko studentów, ale i władz uczelni. - Szkoła rozwija się dynamicznie. Po pierwsze dlatego, że została przebudowana i rozbudowana dzięki środkom unijnym - zaznacza prof. Andrzej Grzybowski, rektor WST w Katowicach. Za 25 milionów złotych wybudowano między innymi 40 nowych sal dydaktycznych, nową bibliotekę, salę gimnastyczną, aulę, laboratoria i pracownie. - To jest jedna z 11 pracowni projektowo-komputerowych, którymi uczelnia będzie dysponowała nawet dla najbardziej wymagających kierunków studiów - informuje Magdalena Wierzbik-Strońska, prorektor WST w Katowicach.

Inauguracja roku akademickiego w WST

Po ich ukończeniu niektórzy tak jak świeżo upieczona pani architekt – Monika Tyczka – kształcą się dalej. - Zaczynam studia magisterskie na Politechnice Śląskiej i dostałam się bez problemu. Inni na dyplom WST muszą jeszcze trochę poczekać, ale już są rozchwytywani na wymagającym przecież rynku pracy. - Ja już pracuję w branży, że tak powiem projektowej i dalej chciałbym w tym kierunku coś robić. Może kiedyś swój biznes otworzyć - oznajmia Adrian Gacur, który studiuje na WST budownictwo.

WST kształci obecnie ponad 2 tysiąca studentów. Była pierwszą w regionie niepubliczną uczelnią techniczną. Do tej pory największym zainteresowaniem cieszyło się tu wzornictwo. Na tym kierunku kształcą się przyszli projektanci mody i biżuterii. Nową wizytówką ma być równie oblegany wydział mediów, aktorstwa i reżyserii.

Całość: http://www.tvs.pl/36532,z_wst_do_tvs.html

03-10-2011, 18:21

“Znakomity wybór” kontra “antywzór dziennikarstwa”. Po wyborze nowego szefa SDP  »

TOK.FM.pl
psm
03-10-2011

- Część “drugiej strony” nie podaje mu ręki, część uważa go za antywzór dziennikarstwa, a część pewnie da się przekonać, ale nie jest to wybór, który sprzyjałby odpolitycznieniu Stowarzyszenia – komentuje wybór Krzysztofa Skowrońskiego na szefa SDP Jacek Żakowski. – To znakomity wybór – przekonuje z kolei Igor Janke. A honorowy prezes Stowarzyszenia rozważa ustąpienie.

W weekend nowym szefem Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich został Krzysztof Skowroński, szef internetowego radia WNET. – Chcę wzmocnić pozycję polskiego dziennikarstwa – przekonywał.

Branżowy Presserwis zapytał zaś samych dziennikarzy o odczucia po tym wyborze. – Skowrońskiemu zarzuca się, że ma poglądy i że nie są to poglądy, jakie obowiązują w mainstreamowych mediach. To kompletny absurd. On oczywiście ma poglądy, ale jako dziennikarz jest całkowicie niezależny – przekonuje Igor Janke z “Rzeczpospolitej”, szef platformy Salon24.pl.

Z tą opinią nie zgadza się jednak Jacek Żakowski, dziennikarz “Polityki” i prowadzący Poranki Radia TOK FM. Jego zdaniem wybór Skowrońskiego nie zagwarantuje odpolitycznienia SDP, ponieważ sam Skowroński silnie jest kojarzony z Prawem i Sprawiedliwością.

Podobne obawy podziela Andrzej Stankiewicz z “Newsweeka”. – Obawiam się wręcz, że ten wybór jeszcze bardziej środowisko podzieli i że będzie to początek końca SDP – przewiduje.

Bratkowski odejdzie?

Tymczasem – jak donosi “Gazeta Wyborcza” – wraz z wyborem nowego szefostwa SDP, złożenie funkcji honorowego prezesa Stowarzyszenia rozważa Stefan Bratkowski. – Zapowiada się niewesoło – komentuje Bratkowski.

Całość: http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103088,10396792,_Znakomity_wybor__kontra__antywzor_dziennikarstwa__.html

03-10-2011, 14:59

Dziennikarze o wyborze Skowrońskiego na prezesa SDP  »

Press
RUT
03-10-2011

Dziennikarze nie sądzą, że Krzysztofowi Skowrońskiemu, nowemu prezesowi Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, uda się zjednoczyć środowisko.

Jak wynika z materiałów na stronach SDP, kandydując na prezesa Stowarzyszenia, Krzysztof Skowroński “chciałby pokazać, że SDP jest organizacją ponadpolityczną”. Uważa on też, że dziennikarze powinni wspólnie przeciwstawić się skutkom kryzysu ekonomicznego. Po wyborze na prezesa SDP powiedział zaś: “Chcę wzmocnić pozycję polskiego dziennikarstwa”.

– Skowrońskiemu zarzuca się, że ma poglądy i że nie są to poglądy, jakie obowiązują w mainstreamowych mediach. To kompletny absurd. On oczywiście ma poglądy, ale jako dziennikarz jest całkowicie niezależny – mówi Igor Janke, publicysta “Rzeczpospolitej”. Według niego dokonano znakomitego wyboru prezesa SDP. – Zjednoczenie środowiska dziennikarskiego wydaje mi się niemożliwe. Nie jestem nawet pewien, czy coś takiego jak środowisko jeszcze istnieje. Ale jeśli ktoś miałby się podjąć próby naprawy tej sytuacji, to właśnie Krzysztof Skowroński, bo to świetny dziennikarz i otwarty człowiek, rozumiejący misję mediów – uważa Janke.

Od Jacka Żakowskiego, publicysty “Polityki”, Skowroński jako nowy prezes SDP nie dostanie kredytu zaufania: – Część “drugiej strony” nie podaje mu ręki, część uważa go za antywzór dziennikarstwa, a część pewnie da się przekonać, ale nie jest to wybór, który sprzyjałby odpolitycznieniu Stowarzyszenia – mówi Żakowski. I dodaje: – SDP ma niewielką szansę na ponadpolityczność, bo nowy prezes jest silnie kojarzony z PiS.

W jednoczącą rolę SDP pod kierunkiem Skowrońskiego nie wierzy też Andrzej Stankiewicz z tygodnika “Newsweek Polska”. – Obawiam się wręcz, że ten wybór jeszcze bardziej środowisko podzieli i że będzie to początek końca SDP – mówi Stankiewicz. Jego zdaniem Stowarzyszenie nie ma szans zostania korporacją dziennikarzy. – Nie ma tam takiego myślenia, żeby zająć się tym, czego dziennikarze potrzebują w codziennej pracy, co jest dla nas ważne, na przykład walką z artykułem 212 (kodeksu karnego – przyp. red.) – uważa Stankiewicz.

– Likwidacja artykułu 212, poprawa prawa prasowego i walka z umowami śmieciowymi, jakie dziennikarze dostają zamiast etatów, były elementami mojego programu – wylicza Grzegorz Cydejko, prezes warszawskiego oddziału SDP, który w trzeciej turze głosowania ostatecznie przegrał ze Skowrońskim walkę o stanowisko prezesa SDP. – Chciałem też powołania Akademii Dziennikarskiej i funduszu wspierającego ambitne projekty, na które nie ma dziś w mediach pieniędzy, na przykład długie śledztwa dziennikarskie – dodaje. Podkreśla, że walka o prawne i społeczne interesy dziennikarzy, podniesienie prestiżu tego zawodu i zjednoczenie środowiska wymaga bardzo wiele pracy. – Życzę jednak nowemu prezesowi, żeby mu się udało – kończy Cydejko.

Z Krzysztofem Skowroński nie udało się nam wczoraj skontaktować.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/27124,Dziennikarze-o-wyborze-Skowronskiego-na-prezesa-SDP