Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

27-09-2012, 16:04

Ruszył śląski teatr w telewizji  »

Dziennik Zachodni
27-09-2012

W sobotę widzowie telewizji Katowice mogli zobaczyć pierwsze przedstawienie z Teatru Śląskiego.

Jedynie 15 proc. Polaków co najmniej raz w miesiącu chodzi do teatru, kina lub na koncert – wynika z badania przeprowadzonego w tym roku przez IIBR/Gemius. Powodów takiego stanu rzeczy jest wiele: od często zaporowych dla przeciętnej polskiej rodziny ceny biletów po generalnie niski poziom upowszechnienia kultury w społeczeństwie polskim w ogóle. Dlatego tak cenne są wszelkie inicjatywy, które pomagają wprowadzić kulturę wysoką pod strzechy. A najłatwiej do polskich domów trafić oczywiście przez telewizję. I tą szansę właśnie zaczął wykorzystywać Teatr Śląski im. Stanisława Wyspiańskiego.

Autorzy dofinansowanego z Funduszy Europejskich projektu “Teatr Śląski w twoim domu”, postanowili przenieść na mały ekran te same przedstawienia, które aktualnie są na afiszach teatralnych.

Wybrano 10 spektakli, które cieszą się największym uznaniem widzów i krytyków. Przedstawienia zostały przygotowane przez zespół Teatru Śląskiego i były bądź dopiero zostaną nagrane, a następnie wyemitowane przez TVP Katowice.

Scena ze spektaklu "Mleczarnia" w reżyserii Jacka Rykały

Pierwszych owoców projektu wszyscy mieszkańcy Śląska mogli skosztować w ubiegłą sobotę, kiedy TVP Katowice wyemitowała pierwszy ze spektakli, “Mleczarnię” Jacka Rykały w reżyserii autora. Akcja spektaklu granego wcześniej na Scenie Kameralnej teatru rozgrywa się w Sosnowcu, a losy bohaterów odzwierciedlają historię życia wielu mieszkańców miasta. Spektakl został tego samego dnia pokazany na telebimie przed Teatrem Śląskim podczas Metropolitalnej Nocy Teatrów.

Od kwietnia do września zarejestrowano już kolejne spektakle: “5 razy Albertyna” Michela Tremblaya w reżyserii Gabriela Gietzky’ego, “EU” Tomasza Mana w reżyserii autora oraz “Kontrakt” Sławomira Mrożka w reżyserii Bogdana Cioska. Ich emisje w śląskiej telewizji planowane są od października.

Spektakle są rejestrowane przez kilka kamer, a następnie poddawane profesjonalnej obróbce i montażowi. Przygotowania do rejestracji każdego przedstawienia trwają tygodniami, bo odbywa się ona nie w studiu telewizyjnym, lecz na scenie, co zapewnia wyjątkowy efekt.

- Ekipa precyzyjnie rozpisuje spektakl na ujęcia, o odpowiednie warunki dbają też dźwiękowcy i realizatorzy świateł. Poza “dokrętkami” zbliżeń twarzy aktorów czy fragmentów scenografii sam spektakl nagrywany jest jednak w całości, ciągiem – zdradzał kulisy realizacji projektu w rozmowie z naszą gazetą Adam Łukaszek, producent TVP Katowice.

Na swoją wersję telewizyjną czekają jeszcze “Barbara Radziwiłłówna z Jaworzna-Szczakowej” Michała Witkowskiego, “Jakobi i Leidental” Hanocha Levina, “Król Edyp” Sofoklesa, “Solaris” Stanisława Lema oraz “Zbrodnia i kara” Fiodora Dostojewskiego. Projekt będzie realizowany do połowy przyszłego roku, ostatnią sztuką, która zostanie zarejestrowana, będzie “Polterabend” Stanisława Mutza. Opowiadająca o skomplikowanych losach Ślązaków w ubiegłym stuleciu sztuka jest napisana i grana po śląsku. Wielu jej widzów odnajduje w losach bohaterów historię własnych rodzin.

Możliwe, że spektakle z Teatru Śląskiego będą mogli obejrzeć nie tylko mieszkańcy naszego regionu, bo projektem interesuje się także TVP Polonia i TVP Kultura. Nie bez znaczenia dla powodzenia całego projektu jest to, że zaangażowany jest w niego tak znakomity zespół. Teatr Śląski im. St. Wyspiańskiego to największa scena dramatyczna w regionie, o ponadstuletniej, niezwykle bogatej historii. Po wojnie w śląskim teatrze pracowało wielu członków zespołu Polskiego Teatru Dramatycznego ze Lwowa, z Aleksandrem Bardinim na czele. Na deskach Teatru Śląskiego rozpoczynała się kariera Tadeusza Łomnickiego. Przez lata kierownikiem artystycznym sceny był Gustaw Holoubek, a na liście reżyserów, aktorów, kompozytorów, scenografów, którzy z nią współpracowali, znajdują się dziesiątki najwybitniejszych postaci z powojennej historii teatru polskiego. Do dziś jest to jedna z najważniejszych scen dramatycznych w Polsce.

“Teatr Śląski w twoim domu” nie był pierwszym kontaktem teatru z Funduszami Europejskimi. Teatr zrealizował już z powodzeniem jeden projekt, który również uzyskał dofinansowanie z Funduszy Europejskich. Była to modernizacja sceny Malarnia, której działalność w nowej odsłonie zainaugurowano 24 marca premierą “Kontraktu” Sławomira Mrożka, na której pojawił się sam autor.

Projekt realizowany w ramach konkursu dotacji organizowanego przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej w ramach Programu Operacyjnego Pomoc Techniczna.

Całość: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/665877,ruszyl-slaski-teatr-w-telewizji,id,t.html

27-09-2012, 13:59

Dziennikarz trafił za kratki za niewinność. Policja przeprasza  »

Onet.pl
Katarzyna Nylec
27-09-2012

Znany redaktor TVP Katowice Jacek Skorek trafił w środę do policyjnej celi. Czym zawinił? Trzy lata temu padł ofiarą włamywaczy. Wtedy wezwano go na rozprawę sądową, która się nie odbyła. Później trzykrotnie zapomniał odebrać wezwanie do sądu.

W sekretariacie Sągu Rejonowego w Rudzie Śląskiej wyjaśniono, że najwyraźniej ktoś zapomniał powiadomić go o odwołanej rozprawie.

Teraz minęły trzy lata, a do mieszkania redaktora zapukała policja. Miał kwadrans na wyjście z domu. – Funkcjonariusze poinformowali mnie o nakazie doprowadzenia do sądu w związku ze sprawą włamania. Podobno trzykrotnie nie odebrałem listu poleconego z sądu – tłumaczy dziennikarz.

Skorek na ponad godzinę trafi za kratki, gdzie czekał na transport do rudzkiego sądu.

Okazało się, że policjanci zupełnie niepotrzebnie dowieźli go na rozprawę, bo … ta się nie odbyła z powodu choroby sędziego. Faks z tą informacją sąd przesłał do rudzkiej komendy. – Przykro nam, że doszło do takiej sytuacji. Tym bardziej, że z panem Jackiem znamy się od lat, współpracujemy ze sobą, jest mieszkańcem naszego miasta – mówi Krzysztof Piechaczek, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rudzie Śląskiej.

- Teraz sprawdzamy, gdzie faks dotarł i kto popełnił błąd. Komendant zlecił, by osoba odpowiedzialna za nadzór nad korespondencją przygotowała raport. Trwa postępowanie wyjaśniające. Jeśli zajdzie taka potrzeba zostaną wyciągnięte konsekwencje, w tym i dyscyplinarne – wyjaśnia Krzysztof Piechaczek, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rudzie Śląskiej – dodaje Piechaczek.

Sąd Rejonowy w Rudzie Śląskiej dziennikarzy odsyła do Sądu Okręgowego w Gliwicach. Rzecznik tej instytucji całe zamieszanie komentuje krótko: – Pan Skorek został wezwany jako świadek. Nie stawił się na żadne z trzech wezwań, więc zgodnie z prawem policja otrzymała od nas nakaz doprowadzenia – kwituje Tomasz Pawlik, rzecznik sądu.

Skorek ma inne zdanie na ten temat: – Pracy w telewizji poświęcam całe dnie i po powrocie nawet nie myślę o sprawdzaniu skrzynki pocztowej. Tym bardziej, że trzy lata temu pracownik sądu wspominał, że już raczej nie będę wzywany na rozprawy, ponieważ jestem pokrzywdzonym w sprawie – wspomina.

Biuro prasowe Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach i funkcjonariusze rudzkiej policji jeszcze tego samego dnia przeprosili redaktora za całe zajście.

Całość: http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/slask/dziennikarz-trafil-za-kratki-za-niewinnosc- policja,1,5261758,region-wiadomosc.html

27-09-2012, 13:42

Torańska, Hołownia, Raczek, Jurecki… Nominacje do MediaTorów 2012 ogłoszone  »

Wiadomości24.pl
Małgorzata Masternak
27-09-2012

Studenci dziennikarstwa po raz 6. nominowali do MediaTorów. Po raz pierwszy w historii uznanie studentów zyskały: publikacj nieautoryzowanego wywiadu, odejście z gazety i złamanie zasad recenzji filmowej.

Najwięcej nominacji zdobyło Polskie Radio, a Jerzy Jurecki został pierwszym regionalnym dziennikarzem nominowanym w tym ogólnopolskim plebiscycie.

Nieautoryzowany wywiad z Adamem Bielanem przeprowadziła Teresa Torańska, po okładkowym materiale o tolerowaniu przez Kościół podwójnego życia księży z redakcją Newsweeka rozstał się Szymon Hołownia, a przed pójściem do kina na Kac Wawa przestrzegał Tomasz Raczek. Torańska, Hołownia i Raczek zostali nominowani w kategorii ProwokaTOR – “za odważne decyzje, które dają do myślenia”.

Nominowani w tej kategorii zostali również ks. Adam Boniecki za wypowiedzi dotyczące obecności Nergala w TVP i krzyża w Sejmie oraz Jacek Żakowski za artykuł “Po co nam sport?”, w którym, wśród powszechnego optymizmu mediów, zabiera odosobniony głos i krytycznie ocenia zjawisko sport-biznesu oraz wykorzystywanie Olimpiady w celach politycznych.

Jerzy Jurecki

W tym roku studenci pierwszy raz docenili regionalnego dziennikarza, Jerzego Jureckiego z Tygodnika Podhalańskiego. Za stworzenie lokalnego medium, które bez kompleksów może mierzyć się z największymi gigantami medialnymi w Polsce i za niestandardowe metody docierania do informacji i za eksperymenty dziennikarskie został nominowany do nagrody InicjaTOR. W tej kategorii studenci nagradzają za oryginalną działalność dziennikarską. Wśród nominowanych pojawił się także Tomasz Zimoch, który “sprawił, że podczas Euro 2012 mecze Polaków brzmiały dużo lepiej niż wyglądały”. Jego komentarze sportowe w radiowej Jedynce zapewniły mu nominację do AkumulaTORa.

Na kartach do głosowania studenci zobaczą nową kategorię ObserwaTOR, w której nagradzać będą “za prawdziwe opowieści z innego – choć często bliskiego im – świata”. To nagroda przyznawana za większe dziennikarskie formy takie jak reportaż, dokument czy wywiad-rzeka. Na Obserwatora 2012 szansę mają Hanna Bogoryja-Zakrzewska ze Studia Reportażu i Dokumentu Polskiego Radia, Barbara Włodarczyk za cykl reportaży “Szerokie tory” w TVP1, Wojciech Jagielski za książkę “Wypalanie Traw”, Lidia Ostałowska za “Farby wodne” oraz Filip Springer za publikacje “Miedzianka. Historia znikania” i “Źle urodzone”.

W tym roku studenci zdecydowali nie przyznawać nominacji w kategorii PromoTOR, w której nagradzali za pokazywanie nowej, internetowej twarzy dziennikarstwa. “Internet stał się naturalnym miejscem pracy dziennikarzy i rozwoju mediów. Jest medium równorzędnym z radiem czy telewizją, wiec dziennikarze i projekty internetowe mogą z powodzeniem konkurować w pozostałych kategoriach. Nie wykluczamy jednak, że w kolejnych latach przeformułujemy zasady przyznawania nominacji w tej kategorii” – wyjaśnia Izabela Mikruta.

Najważniejsza kategoria Plebiscytu, AuTORytet, po raz trzeci będzie przyznana za całokształt pracy dziennikarskiej. W tej kategorii nie ma listy nominowanych, a każdy ze studentów może wpisać nazwisko swojego kandydata w puste miejsce. MediaTory to Plebiscyt, w którym studenci dziennikarstwa z całej Polski wybierają dziennikarzy i ludzi mediów, których działalność w danym roku akademickim uznali za wzorową. W tym roku po raz pierwszy do grona uczelni biorących udział w Plebiscycie dołączyło także sześć uczelni niepublicznych. Do udziału w Plebiscycie organizatorzy zapraszali każdą uczelnię w Polsce, na której dziennikarstwo funkcjonuje jako odrębny kierunek. W sumie do głosowania uprawnionych jest blisko 10 tysięcy studentów z 18 uczelni w Polsce. Organizatorami 6. edycji Plebiscytu są: Stowarzyszenie MediaTory, Koło Naukowe Studentów Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej UJ oraz Uniwersytet Jagielloński. Zwycięzców poznamy na Finałowej Gali 1 grudnia w Auditorium Maximum UJ w Krakowie.

Pełna lista nominowanych dostępna jest na stronie internetowej MediaTorów – http://www.mediatory.pl/

Całość: http://www.wiadomosci24.pl/artykul/toranska_holownia_raczek_jurecki_nominacje_do_mediatorow_244373.html? sesja_gratka=f0de5558eb12894bb816301adc3fe50c

27-09-2012, 11:46

Klub dla wybranych?  »

Głos Zabrza i Rudy Śląskiej
Przemysław Jarasz
27-09-2012

Choć Górnik nie ma już “wyłącznego patrona prasowego”, gazeta szefa rady gospodarczej wciąż posługuje się tym tytułem na banerze reklamowym

“Wyłączny partner prasowy” – taki status władze miejskiego Górnika Zabrze nadały w połowie grudnia ubiegłego roku prywatnej gazecie lokalnej należącej do Adama Kołodziejskiego – szefa rady gospodarczej przy prezydencie miasta. Sytuacja taka trwała teoretycznie przez dwa miesiące, ale w praktyce jest kontynuowana do dziś. Gazeta na swoim wielkim banerze wywieszonym w największej hali sportowej w mieście nadal prezentuje się jako “wyłączny partner prasowy” klubu.

O tym, że tygodnik tak się właśnie prezentował w winietach swych stron sportowych przez dwa miesiące, łatwo można się przekonać sięgając po archiwalne wydania tej gazety. Tymczasem tym faktom próbuje publicznie zaprzeczać redaktor naczelny owego tygodnika, a także sam biznesmen Adam Kołodziejski w korespondencji kierowanej do redakcji GŁOSu. Zresztą wspomniany przez nas baner reklamowy – wywieszony w dodatku w nieruchomości należącej do innej gminnej spółki MOSiR – najlepiej dowodzi, że powoływanie się na wyłączność w relacjach z chlubą sportową Zabrza zdaje się być wciąż codziennością.

Czyżby brak reakcji Górnika oraz MOSiR-u sugerował, iż dla zasłużonego klubu partnerem prasowym była tylko jedna, wybrana gazeta?

Według naszych informacji od połowy lutego – po interwencji innych redakcji – decyzją klubu gazeta miała się prezentować po prostu jako “oficjalny partner prasowy Górnika Zabrze”. Tymczasem reklama w hali przy ul. Matejki jak wisiała, tak wisi. A przecież MOSiR jest współudziałowcem Górnika, zaś szef MOSiRu – Zdzisław Iwański jest też członkiem rady nadzorczej klubu. Powinien więc tym bardziej zważać na sposób wykorzystywania marki Górnika.

Dlaczego zatem MOSiR toleruje na swym obiekcie reklamę z treścią, która wedle zapewnień samego naczelnego owej gazety, jest nieprawdziwa? I czy to przystoi, by sportowa chluba miasta dzieliła sobie lokalne media na lepsze i gorsze, lekceważąc tym tych kibiców zespołu, którzy czytają inną prasę niż tę wydawaną przez szefa prezydenckiej rady. Zdjęcie barteru wiszącego w hali widowiskowo-sportowej (Zabrze ul. Matejki 6) zrobiliśmy wczoraj (26 września). gospodarczej? Z tymi pytaniami zwróciliśmy się w miniony poniedziałek bezpośrednio do prezesa MOSiRu.

- Proszę mi wybaczyć, ale za chwilę mam ważne służbowe spotkanie, a do odpowiedzi na takie pytania muszę się po prostu przygotować - oświadczył prezes Iwański i umówił się z nami na rozmowę nazajutrz.

Ale kolejnego dnia w ogóle nie był już skory do rozmowy. - Siedzę właśnie na walizkach, bo szykuję się do wylotu na tygodniowy urlop. Proszę w tej sprawie kontaktować się z moim zastępcą, Czesławem Żelichowskim. Na pewno odpowie na wszelkie państwa pytania - oświadczył Iwański.

Niestety, wskazany zastępca był dla nas nieuchwytny. Podobno wyjechał na ważną konferencję, choć portier odbierający telefon chciał dać głowę, że właśnie go widział wchodzącego do budynku dyrekcji.

Podobną taktykę przyjął Górnik. Uważaliśmy, że jego prezesowi – Arturowi Jankowskiemu powinno zależeć na dotarciu do jak najszerszego grona odbiorców prasowych w Zabrzu, więc zechce wyjaśnić tę sprawę. Niestety, dla przedstawiciela gazety, która nie jest ani wyłącznym, ani oficjalnym partnerem – pana prezesa nie ma w miejscu pracy.

- Na pewno nie będzie go przez dwa najbliższe dni - usłyszeliśmy we wtorek w sekretariacie klubu. Zresztą dzień wcześniej też go nie było… Rozmowy o tej sprawie nie unikają natomiast przedstawiciele prezydent miasta Małgorzaty Mańki-Szulik, którym marzy się skupianie całej społeczności miasta wokół idei budowania silnego klubu, a nie dzielenia kibiców pod kątem ich preferencji prasowych.

- Nie chcę wskazywać osobom odpowiedzialnym za promocję Górnika konkretnych działań, ale z punktu widzenia miasta ważnym jest jednak, aby informacje dotyczące działalności klubu, osiąganych wyników, propagowania sportu upowszechniane były możliwie jak najszerzej. Kibice Górnika są przecież odbiorcami różnego rodzaju mediów. Dlatego każda z gazet powinna mieć równą możliwość dotarcia do informacji o Górniku Zabrze bez faworyzowania przez klub jakiejkolwiek tytułu - powiedział nam Dariusz Krawczyk, naczelnik Wydziału Kontaktów Społecznych UM w Zabrzu, odpowiedzialny m.in. za kontakty samorządu z mediami.

Do sprawy wrócimy za tydzień, po powrocie z urlopu prezesa Iwańskiego.

PRZEMYSŁAW JARASZ

Całość: http://www.gloszabrza24.pl/

26-09-2012, 21:40

Sejm debatował o kosztach uzyskania przychodów przez twórców  »

Press
(MW, PAP)
26-09-2012

Rządowy projekt zmian w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych, który przewiduje m.in. zmiany w zasadach odliczania 50-proc. kosztów uzyskania przychodów przez twórców (w tym przez dziennikarzy), zostanie zwrócony sejmowej komisji finansów publicznych.

W środę w Sejmie odbyło się drugie czytanie projektu. Poseł PO Janusz Cichoń, przedstawiając sprawozdanie komisji finansów publicznych z prac nad projektem, powiedział, że możliwość odliczania 50-proc. kosztów m.in. przez twórców “kłóci się z zasadą sprawiedliwości podatkowej”, bo opodatkowują oni tylko połowę swoich dochodów. Według obliczeń ministerstwa zmiana ma dotyczyć tylko 3 proc. podatników, którzy korzystają z tej formuły odliczenia kosztów. W pełni z tego prawa nie będą mogli bowiem korzystać tylko ci twórcy, których roczne dochody przekraczają 85 528 zł. Przeciwny tym zapisom jest klub PiS. Przemysław Wipler z PiS zauważył, że zmiana uderzy głównie w tych, którzy uzyskują dochody nieregularnie. Przeciwko zmianom w ustawie zamierza też głosować SLD. Natomiast PSL chce poprzeć ograniczenia kosztów uzyskania przychodów przez twórców. Posłowie odesłali projekt do poprawek w komisji finansów publicznych.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/39978,Sejm-debatowal-o-kosztach-uzyskania-przychodow-przez-tworcow

26-09-2012, 13:45

Sylwester Latkowski zastępcą redaktora naczelnego “Wprost”  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
pr
26-09-2012

Sylwester Latkowski będzie od października zastępcą redaktora naczelnego tygodnika “Wprost”. Będzie także odpowiadał za rozwój tygodnika w elektronicznych kanałach komunikacji oraz w mediach społecznościowych.

Sylwester Latkowski

Od maja Latkowski kieruje zintegrowanym newsromem internetowym odpowiedzialnym za redakcję serwisów należących PMPG SA (z wyjątkiem serwisu Sport24.pl), w tym serwisu Wprost.pl.

“Jestem pod wrażeniem pozytywnego wkładu Sylwestra w rozwój naszego portalu Wprost.pl. Jestem przekonany, że jego wejście w skład kierownictwa redakcji “Wprost” przyczyni się do lepszego wykorzystania naszych możliwości zarówno w druku, jak i w elektronicznej dystrybucji naszych materiałów dziennikarskich” – mówi Michał Kobosko, redaktor naczelny “Wprost”.

Obok Latkowskiego funkcję zastępcy redaktora naczelnego “Wprost” pełni Cezary Bielakowski, wydawcą jest Paweł Moskalewicz, a sekretarzem redakcji – Piotr Witek.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/sylwester-latkowski-zastepca-redaktora-naczelnego- wprost