Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

23-08-2013, 08:37

Andrzej Person o umowie TVP: to jest sprawa kryminalna  »

Onet.pl
(JS)
23-08-2013

- To jest sprawa absolutnie kryminalna – tak o umowie podpisanej przez TVP z firmą Spanski Enterprises Inc. mówi Onetowi Andrzej Person. Członek Rady Programowej TVP Polonia stwierdza również, że osoba, która podpisała ten kontrowersyjny dokument, powinna stanąć przed sądem.

Andrzej Person

O co chodzi w całej sprawie? O umowę między TVP a firmą Spanski Enterprises Inc. (SEI) podpisaną w latach 90. XX wieku. Na jej mocy TVP Polonia stała się de facto dostarczycielem treści dla SEI, która nabyła wyłączne prawa do dystrybucji polonijnego kanału. Na sprawę zwrócił uwagę były dziennikarz TVP Mariusz Max-Kolonko, który domaga się likwidacji polonijnego kanału.

Jak udało nam się dowiedzieć, pierwszą umowę TVP podpisała za prezesury Wiesława Walendziaka jeszcze w latach 90. Ostatni aneks parafował z kolei Piotr Farfał, który obowiązki prezesa TVP pełnił w latach 2008-2009. Unieważnienie umowy, choć jest ona niekorzystna dla TVP, jest skomplikowane. W tej sprawie przed amerykańskim sądem trwa proces o unieważnienie, jednak jego finał jest odległy.

Rzecznik TVP Jacek Rakowiecki w rozmowie z Onetem przyznał też, że zerwanie tej umowy jest praktycznie niemożliwie. Wiązałoby się ono bowiem z ogromnymi kosztami.

Burza wokół TVP Polonia rozpoczęła się od apelu Mariusza Max-Kolonko. Były dziennikarz TVP wezwał w swoim programie emitowanym w serwisie Youtube do likwidacji tego kanału przekonując, że nikt go nie ogląda.

Innego zdania jest Andrzej Person, który zasiada w Radzie Programowej TVP Polonia. – To jest bardzo potrzebny kanał. Wiele razy byłem na spotkaniach polskich wspólnot za granicą i wiem, jak ważnym punktem programu dnia ten kanał jest choćby na Litwie i na Białorusi – mówi Onetowi.

Senator PO zwraca jednak uwagę, że głównym problemem jest brak środków na działalność tego kanału. – TVP Polonia to jest podstawowe źródło informacji dla milionów Polaków na Wschodzie. Przy dofinansowaniu kanał powinien dalej istnieć – mówi Onetowi.

- 20 lat temu TVP Polonia była niechcianym dzieckiem TVP. Z drugiej strony obecne ograniczenia powodują, że środków na działalność kanału jest zbyt mało – twierdzi Person. Senator wskazuje też, że niektóre programy są popularne wśród Polaków mieszkających na Wschodzie. Jako przykład podaje “Wilnotekę”. – Ten program ma ogromną popularność na Litwie – przekonuje.

Person twierdzi też, że w momencie, kiedy kanał ma pieniądze na realizację swoich programów, efekt jest bardzo dobry. Za przykład podaje tutaj realizacje programów podczas Igrzysk Olimpijskich w Londynie. – To było absolutnie na najwyższym poziomie – stwierdza.

Kanał TVP Polonia rozpoczął regularną emisję w 1993 roku. Jego ramówka wykorzystuje w głównej mierze materiały produkowane przez TVP, w tym seriale i programy przeznaczone dla Polaków mieszkających poza granicami kraju. Od niedawna cyfrowy sygnał jest dostępny również drogą naziemną w Polsce.

TVP Polonia odbierają, oprócz mieszkańców Ameryki Północnej i Południowej oraz Afryki, Polacy mieszkający na wschód od naszego kraju – na Litwie, Łotwie, w Estonii, Białorusi i Ukrainie. W Rosji TVP Polonia jest dostępna w co najmniej kilkudziesięciu sieciach kablowych.

Co warte odnotowania, na początku roku MSZ zdecydował o blisko sześciokrotnym zmniejszeniu dotacji na TVP Polonia. Resort, jako główne powody ograniczenia dotacji, wymienia niewywiązanie się z zobowiązań przez Telewizję Publiczną. Chodzi między innymi o dostępność programu dla odbiorców za granicą, a także ofertę programową TVP Polonia.

Główny problem dotyczy dostępności kanału w USA. Tamtejsza Polonia, żeby oglądać ten kanał, musi korzystać z oferty telewizji kablowej (to koszt około 25-30 dolarów miesięcznie) lub w internecie (w systemie “Video on Demand”, do którego dostęp kosztuje niecałe siedem dolarów miesięcznie).

Całość: http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/andrzej-person-o-umowie-tvp-to-jest-sprawa- kryminalna/9ts0b

23-08-2013, 08:34

Cezary Gmyz przegrał z “Rzeczpospolitą”. Będzie kasacja  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
pp
23-08-2013

Sąd uznał, że “Rzeczpospolita” (Gremi Media) nie musi publikować sprostowania Cezarego Gmyza do oświadczenia rady nadzorczej spółki wydającej dziennik. Gmyz zapowiada kasację i pozwanie “Rz” o ochronę dóbr osobistych.

Cezary Gmyz

Sprawa ma związek z tekstem Cezarego Gmyza “Trotyl we wraku tupolewa”, który znalazł się na łamach “Rzeczpospolitej” pod koniec października ub.r. Po jego publikacji Gmyz został zwolniony z dziennika (więcej na ten temat). Rada nadzorcza spółki wydała wówczas specjalne oświadczenie. Napisano w nim, że Gmyz zobowiązał się do dnia 5 listopada 2012 r. do godz. 14:00 przedstawić władzom spółki Presspublica (poprzednia nazwa Gremi Media) bądź też władzom redakcji “Rzeczpospolitej” dokumenty, nagrania i wszelkie materiały, na podstawie których napisał artykuł “Trotyl na wraku tupolewa”. Oświadczenie znalazło się na łamach “Rz” w formie ogłoszenia płatnego.

Gmyz wysłał potem do redakcji dziennika sprostowanie, w którym napisał, że podane w oświadczeniu rady nadzorczej stwierdzenia nie są prawdziwe. “Rzeczpospolita” publikacji jego tekstu odmówiła, więc dziennikarz wystąpił z pozwem przeciw jej redaktorowi naczelnemu Bogusławowi Chrabocie.

Sąd Okręgowy w Warszawie w marcu br. przyznał Gmyzowi rację, ale naczelny “Rz” odwołał się od wyroku i wygrał właśnie w Sądzie Apelacyjnym. W uzasadnieniu wyroku sąd wskazał, że sprostowanie dotyczyć może tylko publikacji pochodzących od redakcji. Redaktor naczelny nie musi zatem publikować sprostowań dotyczących materiałów, które nie pochodzą od redakcji.

- Gremi Media na żadnym etapie procesu nie podważył mojego sprostowania. Uciekł się jedynie do prawniczej sztuczki polegającej na tym, że kwestionował, że oświadczenie w moje sprawie nie było materiałem prasowym – mówi Wirtualnemedia.pl Cezary Gmyz, obecnie dziennikarz “Do Rzeczy” i TV Republika.

Ponieważ wyrok jest prawomocny, Gmyz zapowiada skierowanie skargi kasacyjnej. – Jednocześnie skieruję pozew o ochronę dóbr osobistych. Nie może być bowiem tak, że nikt nie odpowiada za kłamstwo na mój temat zasłaniając się prawniczymi sztuczkami – mówi nam dziennikarz – Dość powiedzieć, że rzekome ogłoszenie w którym podano kłamstwa zostało skierowane do druku i powieszone na stronie internetowej długo po zamknięciu biura ogłoszeń. Fakturę zaś wystawiono dopiero tydzień po tym, kiedy do redakcji “Rzeczpospolitej” skierowałem żądanie sprostowania – dodaje

Z danych ZKDP wynika, że średnia sprzedaż ogółem “Rzeczpospolitej” w I półroczu br. wyniosła 64 241 egz.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/cezary-gmyz-przegral-z-rzeczpospolita-bedzie-kasacja

22-08-2013, 08:52

Konkurs Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami dla dziennikarzy  »

Izba Zarządzających Funduszami i Aktywami
Maja Bolesławska
22-08-2013

X EDYCJA KONKURSU

IZBY ZARZĄDZAJĄCYCH FUNDUSZAMI I AKTYWAMI  DLA DZIENNIKARZY O FUND PRIX

nowe zasady – nowe możliwości

Konkurs o Fund Prix to nowa odsłona Konkursu dla dziennikarzy o Nagrodę Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami. Z okazji X rocznicy odświeżono formułę Konkursu poprzez nadanie mu nowej nazwy, a także zmiany niektórych zasad. Konkurs jest organizowany w celu podnoszenia wiedzy i świadomości społeczeństwa na temat funduszy inwestycyjnych oraz inspirowania mediów do jej podejmowania. Aby jeszcze lepiej realizować postawione cele, od X edycji nagrody będą przyznawane w następujących kategoriach:

1. Dziennikarz roku

2. Funduszowy tekst/audycja roku

3. Debiut roku

4. Edukacyjna Redakcja roku

Izba serdecznie zaprasza do wzięcia udziału w Konkursie wszystkich dziennikarzy, których praca dziennikarska w 2013 roku była, jest i będzie dotyczyła funduszy inwestycyjnych i długoterminowego oszczędzania.

Biorąc pod uwagę specyfikę pracy dziennikarzy mediów ogólnopolskich, dziennikarzy mediów regionalnych, poziom doświadczenia, a także rolę redakcji w powstawaniu materiałów, od X edycji wyróżniono nowe kategorie w Konkursie. Umożliwią one szerszy udział dziennikarzy z różnych rodzajów mediów i z różnym doświadczeniem w branży funduszy i stworzą szansę na wygraną również tym dziennikarzom, którzy z tematem funduszy zmierzają się nie codziennie lecz raz lub kilka razy w roku oraz tym, którzy są na początku swojej dziennikarskiej ścieżki i dopiero poznają rynek funduszy. Nie do przecenienia jest także rola redakcji w powstawaniu materiałów prasowych – zainteresowanie tematyką funduszy inwestycyjnych i umożliwienie dziennikarzom publikacji i tworzenia materiałów. Dlatego Izba postanowiła docenić też redakcje, a szczególna uwaga będzie zwrócona na edukacyjny aspekt szerzenia wiedzy o rynku  funduszy inwestycyjnych.

X edycja konkursu będzie trwała do 31 marca 2014 roku. Ogłoszenie wyników Konkursu nastąpi podczas Forum Funduszy Inwestycyjnych 2014, prestiżowej konferencji środowiska towarzystw funduszy inwestycyjnych, która odbędzie się w czerwcu 2014 roku.

W konkursie zostaną przyznane nagrody pieniężne. Pula nagród wynosi 30 000 PLN.

Regulamin Konkursu jest dostępny na http://www.izfa.pl/files_user/regulaminy/REGULAMIN%20KONKURSU%20DLA%20DZIENNIKARZY_last_v.17.06.13.pdf

Ponadto, IZFiA chciałaby zapewnić o swoim wsparciu w zakresie przygotowywania tekstów o funduszach inwestycyjnych: wsparciu merytorycznym (dostęp do materiałów), opinie ekspertów z rynku funduszy, dostęp do danych statystycznych i analiz rynkowych. Godne polecenia jest też źródło cennych informacji o rynku, jakim jest strona Izby www.izfa.pl, gdzie znajdą Państwo poradnik, jak skutecznie pomnażać pieniądze (http://www.izfa.pl/pl/poradnik.php), bezpłatny kurs e-learningowy z podstawowymi informacjami o funduszach inwestycyjnych (http://www.izfa.pl/pl/index.php?id=10006), fakty i mity dotyczące funduszy inwestycyjnych (http://www.izfa.pl/pl/fakty.php), a także najnowsze komentarze ekspertów z rynku funduszy na temat sytuacji na rynkach finansowych ekspertów (http://www.izfa.pl/pl/index.php?id=10123 ).

Więcej informacji:
Maja Bolesławska
Izba Zarządzających Funduszami i Aktywami
ul. Książęca 4, 00-498 Warszawa
Tel.: (0-22) 537 76 33
Fax: (0-22) 537 76 31
e-mail: mboleslawska@izfa.pl

Całość: www.izfa.pl

22-08-2013, 07:35

Wielka wpadka zamiast wielkiego newsa “Newsweek Polska”  »

Press
MW, AT
22-08-2013

Po tym jak “Newsweek Polska” (Ringier Axel Springer Polska) podał na swojej stronie internetowej nieprawdziwą informację, że minister finansów Jacek Rostowski podał się do dymisji, dziennikarze “Newsweeka” i ci, którzy ją powielali, nabrali wody w usta. Redaktorzy apelują, by sprawdzać tak ważne informacje.

Newsweek.pl zelektryzował czytelników we wtorek o godz. 22.10: “Jacek Rostowski podał się do dymisji” – brzmiał tytuł sensacyjnego newsa, który został rozesłany też w formie newslettera. Tekst nie był podpisany, nawet inicjałami autora. Serwis powoływał się na dwa niezależne źródła i przypomniał, że spekulacje o tym, iż premier Tusk może zdymisjonować ministra przy okazji szykowanej na jesień rekonstrukcji rządu, pojawiały się już od kilku dni. Pierwsza takie spekulacje podawała agencja Reutersa, ale premier zaprzeczył im we wtorek podczas konferencji prasowej. O godz. 23.09 premier Tusk sprostował informację “Newsweeka” na Twitterze: “Minister Rostowski nie złożył żadnej dymisji! Plotki czy nagonka?” – napisał. Krótko po tym tytuł tekstu w serwisie “Newsweeka” został zmieniony na “Tusk dementuje informacje o rezygnacji Rostowskiego”. 

Tomasz Lis, redaktor naczelny tygodnika “Newsweek Polska”, i Piotr Stasiak, naczelny serwisu Newssweek.pl, odmówili nam komentarza. Dziennikarze tygodnika też nie chcieli się na ten temat wypowiadać. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że zarząd Ringier Axel Springer Polska polecił swoim pracownikom, by nie wypowiadali się o tej sprawie.

Informację “Newsweeka” podchwyciły natychmiast inne media, m.in. serwisy Rp.pl i Fakty.interia.pl. Szczególnie dużo miejsca poświęciła jej TVP Info w programie “Dziennik Info”. Przez 27 minut prowadzący Danuta Dobrzyńska i Michał Adamczyk pytali politologów i ekonomistów o konsekwencje dymisji Rostowskiego. “Co może być powodem tej dymisji?” – dociekała Danuta Dobrzyńska. A Michał Adamczyk dał wyraz zaniepokojeniu: “Jutro możemy oczekiwać, że złotówka się osłabi”. Dziennikarze dodzwonili się do Michała Krzymowskiego, dziennikarza “Newsweek Polska”, który zastrzegając, że nie jest autorem tekstu, podzielił się z widzami refleksją, że premierowi może być trudno znaleźć następcę Rostowskiego. Kiedy na pasku u dołu ekranu o godz. 23.25 pojawiła się informacja, że Rostowski jednak dymisji nie złożył, Dobrzyńska próbowała ratować sytuację: “Sprawa tak naprawdę jednak jest, bo jeśli najpierw Reuters, a potem »Newsweek« ją podają, to coś jest w powietrzu” – mówiła. Danuta Dobrzyńska i Grzegorz Sajór, wydawca w TVP Info, pytani, dlaczego kanał poświęcił tak dużo miejsca niesprawdzonej informacji, odmówili wypowiedzi. 

Jacek Rakowiecki, rzecznik TVP bagatelizuje sprawę: – Dziennikarze TVP Info powołali się na dwa źródła: agencję Reutersa i tygodnik “Newsweek Polska”, działali więc zgodnie z zasadami sztuki dziennikarskiej. Trudno zresztą kwestionować dobrą opinię tych źródeł. To oczywiście błąd “Newsweeka”, ale najpoważniejszym mediom na świecie przydarzają się wpadki – mówi.

Jadwiga Sztabińska, redaktor naczelna “Dziennika Gazety Prawnej”, uważa, że “Newsweek” zaliczył bezsensową wpadkę: – W podobnej sytuacji znalazła się “Rzeczpospolita”, publikując swój pamiętny tekst o trotylu. Dla wydawców i naczelnych to kolejny alarmujący sygnał, by dopytywać dziennikarzy o niezależne źródła. Nie można dopuszczać do rozsiewania plotek i spekulacji. Jednak dziennikarzom odpowiedzialnym za publikację w serwisie “Newsweeka” udzieliłabym tylko nagany. Byłabym daleka od konsekwencji wyciągniętych przez właściciela “Rzeczpospolitej” po wpadce z trotylem, bo i ranga problemu, a także konsekwencje były wówczas dużo większe.

Michał Majewski, dziennikarz śledczy tygodnika “Wprost”, uważa, że informacja o dymisji wicepremiera, wieloletniego ministra finansów powinna być w szczególny sposób sprawdzana. – Taka informacja ma wielką siłę polityczną i może wpłynąć na rynek. Ktoś zrobił to na chybcika. W dziennikarstwie takie sytuacje nie są wyjątkowe, to nie pierwsza tego typu wpadka, ale kolejny raz dostajemy nauczkę, że warto chwilę poczekać, wykonać kilka dodatkowych telefonów. Dziwi mnie też, że tak istotna informacja nie została podpisana nazwiskiem dziennikarza i tak naprawdę nie wiadomo, kto jest jej autorem – mówi Majewski.

Czy informacja o dymisji ministra finansów mogłaby mieć negatywne konsekwencje dla polskiej gospodarki, gdyby nie została szybko zdementowana? – Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie na pewno na dymisję Rostowskiego nie zareagowałaby negatywnie. Działania Rostowskiego, zwłaszcza w sprawie Otwartych Funduszy Emerytalnych, są źle odbierane. Natomiast trudno przewidzieć reakcję inwestorów zagranicznych, którzy mają dobrą opinię o polskim ministrze finansów – sądzi dziennikarz ekonomiczny TVP Info Tadeusz Mosz.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/42585,Wielka-wpadka-zamiast-wielkiego-newsa-Newsweek-Polska

21-08-2013, 21:24

“Ostre pióro” dla redaktora Józefa Wyciska  »

Polskie Radio Katowice
21-08-2013

Józef Wycisk

Nasz kolega redakcyjny, Józef Wycisk został laureatem nagrody “Ostre pióro” przyznawanej przez Business Centre Club.

“Ostre pióro” przyznawane jest dziennikarzom zarówno ogólnopolskim, jak i regionalnym, którzy w poruszanych przez siebie tematach wspierają edukację ekonomiczną, a także zasady wolnego rynku i ekonomii. Jak mówi Józef Wycisk, to wyróżnienie jest dla niego szczególne.

Zdaniem laureata, w mediach wciąż za mało porusza się tematów ekonomiczno-biznesowych.

Redaktor Józef Wycisk zajmuje się tematyką biznesową, jest autorem takich audycji jak “Masz prawo” czy “Sakiewka”.

Całość: http://www.radio.katowice.pl/index.php?id=94&tx_ttnews[tt_news]=35883&tx_ttnews[backPid]=14&cHash=5ae6a9caae

21-08-2013, 19:56

DZ dostał nagrodę Ostre Pióro od BCC Katowice  »

Dziennik Zachodni
Dominika Kwiatkowska
21-08-2013

W Pałacu Goldsteinów w Katowicach odbyła się debata ekonomiczna zorganizowana przez lożę katowicką Business Centre Club. Przedsiębiorcy, samorządowcy, politycy i ludzie mediów rozmawiali m.in. o śląskim rynku węgla i energii, o przemyśle metalurgicznym i o świadczeniach medycznych w dobie kryzysu gospodarczego. Wręczono także wyróżnienia “Ostre pióro”, przyznawane od 1997 r. przedstawicielom mediów regionalnych oraz ogólnopolskich.

Marek Twaróg

Jerzy Nachel

Dariusz Kmiecik

BCC to klub przedsiębiorców i największa w kraju organizacja indywidualnych pracodawców. W naszym regionie działalność klubu jest szczególnie ważna, bo działa na rzecz rozwoju gospodarki wolnorynkowej, tworzenia prawa i obrony interesów przedsiębiorców.

Wczoraj klub BCC przyznał także wyróżnienia “Ostre pióro”, przyznawane od 1997 r. przedstawicielom mediów za szerzenie przedsiębiorczości, edukacji ekonomicznej i wspieranie idei wolnego rynku.

Wyróżnienia dostali: Jerzy Nachel – dyrektor TVP Katowice, Józef Wycisk – zajmujący się tematyką biznesową w Radiu Katowice, Dariusz Kmiecik – znany reporter TVN, oraz Marek Twaróg – redaktor naczelny “Dziennika Zachodniego”.

Dla naszej gazety to bardzo istotna nagroda, bo DZ stara się przykładać ogromne znaczenie do kwestii gospodarki na Śląsku.

Tegoroczni laureaci dołączyli do znaczącego już grona nagrodzonych w poprzednich edycjach dziennikarzy. Są wśród nich m.in.: Monika Olejnik, Elżbieta Jaworowicz, Grzegorz Miecugow i Witold Gadomski.

Całość: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/973938,dz-dostal-nagrode-ostre-pioro-od-bcc-katowice -zdjecia,id,t.html