Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

13-09-2013, 18:27

TVP Regionalna ruszyła i posypały się gromy. Telewizja Katowice jeszcze istnieje?  »

Dziennik Zachodni
Teresa Semik
13-09-2013

TVP Regionalna jeszcze się u nas nie zadomowiła, a już posypały się na nią gromy z jasnego nieba. Bo sprzedajna, powtórkowa i taka wciąż obca. Przeciwko tej reformie protestują katowiccy radni – pisze Teresa Semik.

Pierwszego września rozpoczęła nadawanie TVP Regionalna, którą tworzy wspólnie 16 ośrodków terenowych, w tym nasza Telewizja Katowice.

Brzmi pięknie, ale to tylko fasada, mylący szyld, za którym niewiele widać lokalnych oczekiwań. Oglądanie problemów regionalnych z pozycji Warszawy jest nieporozumieniem. Program jest zarządzany centralnie. Zgodnie z odwieczną zasadą: w stolicy ludzie lepiej wiedzą, czego oczekuje tak zwany teren. 

Co prawda każdy z tych 16 ośrodków na własnej antenie, czyli dla widzów ze swojego regionu, nadaje autonomiczny program, ale jest go tyle, co kot napłakał – 4,5 godziny, w porywach 5,5. Nie to jest jednak największe nieszczęście. Poszatkowany jest czas emisji – tu pół gdziny, tam godzina, i tak przez cały dzień.

- Te 4,5 godziny powinny być w jednym bloku, oczywiście w porze popołudniowej, i wtedy to ma sens. Widz zatrzyma się na dłużej w tym właśnie miejscu, zapamięta porę emisji – mówi Wojciech Sarnowicz, reżyser, twórca telewizyjny. – Inaczej to jest tylko udawanie, że mamy program regionalny, a go nie mamy.

Protesty, protesty

prof. Krystyna Doktorowicz

Pierwsza zaprotestowała przeciwko szatkowaniu pór emisji programu realizowanego przez ośrodki regionalne Rada Programowa TVP SA Oddział w Katowicach.

- To poszatkowanie utrudnia, czy wręcz uniemożliwia identyfikację widza z regionem – mówi dr hab. prof. UŚ Krystyna Doktorowicz, kierownik Zakładu Zarządzania Mediami i Organizacji Produkcji Filmowej i Telewizyjnej UŚ, a także członek Rady Programowej katowickiego ośrodka telewizyjnego. – Nasza interwencja jeszcze nie przyniosła efektu, ale muszę przyznć, że rady artystyczne nie mają zbyt dużej siły przebicia. Możemy pisać, monitorować, interweniować, i będziemy to robili do skutku.

Niespodziewanie te interwencje otrzymały wsparcie od katowickich radnych. W minioną środę poparli oni stanowisko Rady Programowej katowickiego ośrodka TVP, też domagając się zmian w założeniach programu ramowego telewizji regionalnej. Radni uważają, że brak programów własnych, odpowiednio długich w ciągu dnia, “niweczy szanse na zbudowanie autentycznie publicznej telewizji regionalnej związanej z lokalnymi społecznościami, zdolnej do odpowiedzi na jej potrzeby”.

Swoje poparcie przekazali już zarządowi Telewizji Polskiej. Radni idą na całość i postulują, żeby ośrodki regionalne mogły nadawać kilkunastogodzinne programy własne.

Mamy dobre wzorce

Wielu widzów wciąż doskonale pamięta “Poranek z TV Katowice”, bo był wielogodzinny, luzacki, bez propagandy o ciężkiej pracy górnika i hutnika. Prezenterzy garnitury zamienili na ubrania sportowe, zerwali ze sztywnym językiem.

Przedpołudniowy program regionalny – czyli pierwsza w Polsce telewizja śniadaniowa – pojawił się na katowickiej antenie w 1985 roku i od razu został hitem. Był żywy i spontaniczny, czasem nawet nazbyt luzacki. Nade wszystko bliski, bo pojawiał się w nim lekarz z sąsiedniej ulicy, nauczyciel z naszej szkoły. Miał swój wymiar rozrywkowy, ale i edukacyjny. Pokolenie średnie i starsze wspomina te czasy z rozrzewnieniem.

Gdy pytam, kto wtedy rzucił pomysł i starczyło mu odwagi, by go zrealizować, słyszę, że wszyscy nosili w sobie ten zamiar, ale najskuteczniejszy był Mirosław Słomczyński, wówczas redaktor naczelny. Oficjalnie miał to być program dla drugiej zmiany i niepracujących żon górników, ale w rzeczywistości to był tylko pretekst, żeby otrzymać pieniądze z Warszawy na jego realizację. Wtedy ludzie z fantazją postanowili zagospodarować wolne pasmo przedpołudniowe i zwiększyć ofertę programową. Program powstawał na oczach widzów. Nie było materiałów w zapasie, więc w czasie teledysku przebudowywano dekorację i pojawiał się nowy gość – znów ktoś z sąsiedztwa. Teledyski kombinował Wojtek Zamorski, a królowała w nich wtedy Whitney Houston (stacja MTV nie była dostępna).

Dziennikarka telewizyjna Halina Szymura pamięta, że w tym właśnie programie debiutowali w TVP radiowcy: Monika Olejnik, Grzegorz Miecugow, Marek Niedźwiecki. Gospodarzami programów regionalnych byli także: Barbara Korzon, Urszula Rój, Andrzej Gruszczyński, Zbyszek Konarski, Bożena Klimus.

Dziś oglądam wieczorną propozycję z nowej TVP Regionalnej i na ogół nikt do mnie nie mówi. Nie ma osoby prowadzącej. Godzina na antenie Telewizji Katowice jest zgrabnie zmontowana, z ciekawą szatą graficzną, ale jest jakaś obca, daleka, reklamowa. Jakby się dokdąś spieszyła.

Telewizja gdzieś błądzi

Telewizja Katowice już lata temu zniknęła z naszych serc i teraz jest to już walka o naszą pamięć.

- Raczej nie mam kontaktu z Telewizją Katowice, poza “Aktualnościami” – mówi Tadeusz Kijonka, literat. – Trafiam na jej program przypadkiem, ale doceniam pracę Violetty Rotter-Kozery, Dagmary Drzazgi. Chętnie zatrzymuję się na programach artystycznych. Telewizja Katowice gdzieś błądzi i nie potrafi dostatecznie stanowczo upominać się o swoje racje. Mówię z żalem, że to, co się dzieje z Telewizją Katowice, jest postępującą depresją.

W nowej ramówce przypomniane zostaną programy także Violetty Rotter-Kozery. W sobotni wieczór słuchać możemy jej “Czaru starej płyty”, winylowej płyty, oczywiście. W ogóle będziemy mieli dużo powtórek. Na przykład wrócił archiwalny cykl “Ślązaków portret własny”, prezentujący osobistości życia kulturalnego, naukowego, duchowego regionu. Mają też pojawić się nowe odcinki.

Powraca Wojciech Zamorski i jego program muzyczny “100% LIVE”, hit lat 90., a także Krystyna Loska i nieco starszy cykl “Powroty” z jej udziałem. Niektórzy żartują, że nowa TVP Regionalna powinien się raczej nazywać TVP Archiwum.

Bolesław Cader: Programu w dawnym stylu nie udźwigniemy

“Telefoniada” nie wraca, choć kiedyś rządziła Śląskiem. Nie ma w regionie osoby średniego pokolenia, która by nie pamiętała tego tytułu. Przez pierwsze lata program realizowali: Bolesław Cader i Wojciech Majewski, później na placu boju pozostał sam Cader z synem Michałem. Był to pierwszy tego rodzaju teleturniej na żywo w Telewizji Polskiej, w telefonicznej łączności z widzami.

Pamiętam, jak uczestnicy spotkali się na łyżwach w Spodku, a na umówiony sygnał mieli znaleźć budkę telefoniczną, by zadzwonić pod wskazany numer. I zawodnicy w tych łyżwach biegali po mieście, a nie była to zima.

- Telewizja Katowice archiwum ma przepastne i jest do czego sięgać – uważa Jadwiga Chmielowska, dziennikarka, publicystka, polityk, działaczka opozycji. – Nie widzę powodów, żeby się tych archiwów wstydzić. Jest tam wiele dokumentów o Śląsku. Najważniejsze, by telewizja wypełniała misję.

Z kolei profesor Doktorowicz jest zdania, że z tych archiwów też trzeba korzystać umiejętnie, bo wiele programów jest już mocno passe. – Tego archiwum nie można traktować tylko w kategoriach zapchajdziury – wyjaśnia. – Telewizja Polska musi przekierować do TVP Regionalnej strumień środków, by zwiększyć jej potencjał ekonomiczny tak, żeby można było przygotowywać własne, nowe programy.

Sięganie do archiwum nie wystarczy. Uruchomienie TVP Regionalnej wymusili lokalni politycy, bo chcą się w niej przeglądać jak w lustrze, zwłaszcza przed kampanią wyborczą.

Pięknie już było?

Mamy też inne znakomite doświadczenie. Na początku lat 90. Wojciech Sarnowicz i Michał Smolorz uruchomili program regionalny “Antenę Górnośląską”, który skupiał się na lokalnej tematyce, choć nie tylko. Dziś już mało kto chce pamiętać, że to ich dzieło, że wymagało sporych starań w Warszawie, ale się powiodło.

Program prawdziwie regionalny emitował do sześciu godzin programu własnego dziennie, w 1994 roku było to już dwanaście, czasem nawet osiemnaście, a od 1995 roku rozpoczęła nadawanie programu przez całą dobę.

Telewizja Katowice była pierwszym i jedynym ośrodkiem regionalnym, który podjął taki wysiłek, ale się bardzo opłacił. Do katowickiego studia przybywały największe sławy polskiej sceny muzycznej. Dziś o takim zainteresowaniu można tylko pomarzyć. Staliśmy się telewizyjną prowincją.

Jest jak narkotyk

Jerzy Nachel, szef Telewizji Katowice optymistycznie zapowiada, że jeśli będzie stabilność finansowa i po drodze nikt nie zepsuje “tego naprawdę dobrego projektu”, to jest szansa powrotu do najlepszych tradycji naszej telewizji, czyli całodobowej.

Szefowie telewizji zawsze mieli to do siebie, że dużo obiecywali, a udało się spełnić te obietnice, jak dotąd, tylko Maciejowi Szczepańskiemu, ale to były czasy słusznie minione. Dyrektorowi Nachelowi dotąd nie udało się podnieść telewizji nawet z klęczek.

To może nie oglądać? Andrzej Majewski, aforysta i pisarz przestrzega: “Telewizja ma wszelkie cechy narkotyku: oddziałuje na centralny układ nerwowy, silnie uzależnia, wymaga coraz większch dawek i w końcu dezorganizuje ci życie”.

TVP Regionalna nadaje codziennie od 6.30 do 00.30.

W jakich godzinach oglądamy Telewizję Katowice?

Godzina 7.30-8.00 Poranek z TVP Katowice
■ Wiadomości i zapowiedzi programów, które zobaczymy w ciągu dnia (autoreklama), konkursy dla widzów.
■ W soboty i niedziele Poranek będzie od 10.00 do 11.00, a w nim tematyka wiejska, reportaże pt. “Zaklinacz czasu”.
15.00-16.00 Publicystyka kulturalna, programy muzyczne.W soboty m.in. programy: “Fascynujące Śląskie…” – o walorach regionu (cykl wspierany przez Urząd Marszałkowski), a także kulinarny “Rączka gotuje” i na dokładkę jakiś serial. W niedzielę “Koncert życzeń” na zmianę z “Gwarowym koncertem życzeń”.
17.30-19.00 W tym “Aktualności” o godzinie 18.30 i gość “Aktualności”. To pasmo głównie publicystyki społecznej, gospodarczej, ekologicznej, wiedzy o Unii Europejskiej. Dominują programy sponsorowane, za wyjątkiem poniedziałkowego “Forum regionu”, czy środowego “Magazynu reporterów”.
21.00-22.00 Prognoza pogody, wiadomości sportowe. Ponadto rozmowy o pracy wspólnie z Izbą Rzemieślniczą, “Ślązaków Portret Własny”, zdrowie, motoryzacja, muzyka #z płyt winylowych
22.00-22.30 Serwis informacyjny i sportowy. W soboty i niedziele program będzie do 23.00 z teledyskami na dobranoc.

Całość: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/991109,tvp-regionalna-ruszyla-i-posypaly-sie-gromy- telewizja-katowice-jeszcze-istnieje,id,t.html

13-09-2013, 17:49

“Przekrój” miesięcznikiem, Jarosław Knap naczelnym?  »

Press
AT
13-09-2013

Przekrój

Marka “Przekroju” prawdopodobnie nie zniknie z rynku. Wkrótce Fundacja “Przekrój” ma ogłosić, że pismo zmieni cykl wydawniczy z tygodnika na miesięcznik i będzie się nadal ukazywać.

Jarosław Knap, członek rady nadzorczej Gremi Media, który odpowiada za założenie Fundacji “Przekrój”, ucina wszelkie pytania “Presserwisu” o przyszłość tygodnika, zapowiadając, że w najbliższy poniedziałek poinformuje o wszystkim na spotkaniu z mediami. Według naszych informacji plany są takie, że “Przekrój” będzie się ukazywał w wersji drukowanej, ale jako miesięcznik, a naczelnym będzie Jarosław Knap.

 - Mam wrażenie, że Hajdarowicz chce po prostu wyjść z twarzą z inwestycji w tytuł, który od początku przynosił mu straty. Przenosząc go do tajemniczej fundacji, de facto zamyka redakcję, a jednocześnie nikt mu nie zarzuca, że zlikwidował pismo – komentuje jeden z członków dotychczasowej redakcji “Przekroju”, prosząc o anonimowość. – W międzyczasie szuka potencjalnego nabywcy, podtrzymując istnienie tytułu za pomocą dwóch niedrogich stażystów, robiących kadłubową internetową odmianę w sieci – dodaje.

Jak już informowaliśmy, redakcja kierowana przez Marcina Prokopa i Zuzannę Ziomecką będzie tworzyć tygodnik do końca września. Ostatni numer ich “Przekroju” trafi na rynek 30 września. – Przed tym dniem powinno się wyjaśnić, czy i ewentualnie jaki zakres współpracy zewnętrznej będzie podtrzymywany – tłumaczy Ziomecka. – Na pewno nie będziemy związani umowami ani z Gremi Communications, ani z Gremi Media. Przejęcie tytułu przez Jarosława Knapa z pewnością nabiera rumieńców i wszystko wskazuje na to, że tytuł pod jego skrzydłami nadal będzie się ukazywał. Ale komentowanie samego kształtu, formuły, jak i cyklu pozostawiam osobom za to odpowiedzialnym – mówi jedynie Ziomecka.

Z pisma odejdzie Marek Raczkowski, a także – według naszych informacji – Maciej Nowak, krytyk teatralny i kulinarny, który w “Przekroju” recenzował sztuki teatralne. Będzie teraz publikował w “Gazecie Wyborczej” (dotychczas ma kulinarną rubrykę w dodatku “Co Jest Grane”).

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/42813,Przekroj-miesiecznikiem_-Jaroslaw-Knap- naczelnym_

11-09-2013, 17:59

Radni chcą kilkunastogodzinnego programu regionalnego TVP  »

Telewizja Katowice
PAP
11-09-2013

Telewizja Katowice

Katowiccy radni poparli w środę stanowisko rady programowej katowickiego ośrodka TVP ws. odstąpienia od zmian założeń programu ramowego telewizji regionalnej. Domagają się umożliwienia ośrodkom regionalnym nadawania własnych kilkunastogodzinnych programów.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Telewizja Polska uruchomiła 1 września program TVP Regionalna. Codziennie 16 oddziałów regionalnych publicznego nadawcy emituje tam własne programy przez cztery i pół godziny (w weekendy przez pięć i pół godziny). Resztę czasu antenowego wypełnia emisja wspólna. Obecnie TVP Regionalna nadaje ok. 18 godzin programu dziennie.

Przeciwko planom takiego rozwiązania zaprotestowała 1 sierpnia rada programowa działająca przy katowickim oddziale TVP. Jej przedstawiciele domagali się odstąpienia od realizacji założeń, które ich zdaniem ”niweczą szansę odzyskania przez publiczną telewizję regionalną pozycji konkurencyjnej względem innych nadawców oraz szansę odbudowania widowni w oparciu o stałość i ciągłość emisji własnych audycji”.

Rada programowa katowickiego ośrodka TVP szczególnie skrytykowała ”poszatkowanie pór emisji programu realizowanego przez ośrodki regionalne” oraz ”centralizację zarządzania przekazami informacyjnymi i publicystycznymi pod mylącym szyldem ośrodków regionalnych”. Argumentowała, że to koncepcje sprzeczne z ideą realizowania misji telewizji publicznej w regionach przez konstruowanie więzów tożsamości oraz z potrzebą identyfikacji widzów z przekazywanymi treściami.

W środę katowiccy radni przyjęli kierowane do zarządu Telewizji Polskiej oświadczenie, w którym poparli stanowisko rady programowej katowickiego ośrodka TVP.

Jak napisali, przyjęte założenia ”poszatkowania ramówki i wydzielenia w niej wąskich okienek” dla programów własnych regionalnych ośrodków ”niweczy szanse na zbudowanie autentycznie publicznej telewizji regionalnej związanej z lokalnymi społecznościami, zdolnej do odpowiedzi na jej potrzeby, a także biorącej czynny udział w podejmowanych przez nie wyzwaniach”.

Radni wskazali, że szanse powodzenia takiego założenia dostrzegają w procesie cyfryzacji telewizji naziemnej, ”w sprawdzonych przed laty doświadczeniach programu regionalnego”, a przede wszystkim w potencjale cywilizacyjnym jednego z największych polskich województw, którego stolicą jest ich miasto.

”W związku z tym, popierając stanowisko Rady Programowej TVP SA Oddział w Katowicach, domagamy się od władz TVP  odstąpienia od realizacji wskazanych założeń i jednocześnie stworzenie ram organizacyjnych i finansowych, które pozwoliłyby ośrodkom regionalnym na realizację i nadawanie na własnych antenach kilkunastogodzinnego programu własnego” – napisali katowiccy radni.

Całość: http://www.tvp.pl/katowice/aktualnosci/rozmaitosci/radni-chca-kilkunastogodzinnego-programu -regionalnego-tvp/12368676

11-09-2013, 17:58

Dziennik Zachodni to najbardziej opiniotwórcze medium regionalne w Polsce  »

Dziennik Zachodni
Redakcja DZ
11-09-2013

Szanowni Czytelnicy, dziś dobre wieści o Dzienniku Zachodnim. Najnowsze dane Instytutu Monitorowania Mediów za lipiec 2013 r. pokazują, że DZ jest najbardziej opiniotwórczym medium regionalnym w Polsce. Wyprzedzamy m.in. „Dziennik Polski” z Krakowa, “Dziennik Bałtycki” z Gdańska, “Głos Wielkopolski” z Poznania, “Gazetę Pomorską” z Bydgoszczy oraz rozgłośnie radiowe i telewizje z Wrocławia, Szczecina czy Łodzi.

Rzecz jasna – to oznacza, że jesteśmy najczęściej cytowanym medium w naszym województwie i ani inne media drukowane, ani radio czy telewizje publiczne i prywatne, nie zagrażają naszej pozycji.

Z kolei dane Związku Kontroli Dystrybucji Prasy pokazują, że nie mamy konkurencji z punktu widzenia rozpowszechniania płatnego naszej gazety. Zajmujemy pierwsze miejsce w województwie. A gdyby wziąć pod uwagę tylko gazety opiniotwórcze, to nasza przewaga nad drugą w rankingu “Gazetą Wyborczą” jest tak wielka, że wręcz onieśmielająca.

Jednocześnie warto pamiętać o rankingu sprzedaży wszystkich dzienników w całej Polsce. Tutaj – to dane za I półrocze 2013 r. – wyprzedziliśmy już nawet ukazujący się w całym kraju “Dziennik Gazetę Prawną”.

Dziękujemy, że jesteście z nami. Postaramy się Was nie zawieść.

Redakcja DZ

Całość: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/989905,dziennik-zachodni-to-najbardziej-opiniotworcze-medium-regionalne-w-polsce,id,t.html

09-09-2013, 08:40

Naczelna i dziennikarka gazety “Regionalnej” skazane za tytuł i fotomontaż  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
pp
09-09-2013

Sąd Okręgowy w Zielonej Górze podtrzymał wyrok skazujący naczelną tygodnika “Regionalna” i jego dziennikarkę za pomówienie. Nie napisały one jednak nieprawdy, ale  - zdaniem sądu – zamieściły zniesławiający tytuł i fotomontaż.

Sprawa zaczęła się, gdy wydawana w Żarach gazeta “Regionalna” opisała, że w Ośrodku dla Dzieci z Wadami Słuchu i Mowy dochodziło do uboju hodowanych świń. Miał się tego dopuszczać się sam dyrektor placówki. Nieprzebadane mięso następnie było spożywane przez podopiecznych placówki, którymi są dzieci o różnym stopniu niepełnosprawności. Istnienie tego procederu potwierdziły wielokrotne kontrole weterynaryjne oraz sąd.

Po opublikowaniu artykułu dyrektor oskarżył dziennikarki o pomówienie. Nie miał jednak zarzutów co do merytorycznej zawartości tekstu, ale poczuł się dotknięty tytułem “Dyrektor szlachtuje świnie w szkole” oraz ilustrującym go fotomontażem. Został na nim przedstawiony w zakrwawionym fartuchu z nożem, na tle chlewu i świń.

Sąd Rejonowy w Żarach skazał autorkę artykułu Bogusławę Janicką – Klisz oraz redaktor naczelną “Regionalnej” Monikę Rabe – Prokopczyk z artykułu 212 par. 2 Kodeksu Karnego na karę grzywny w zawieszeniu, zapłacenie nawiązki na Ośrodek dla Dzieci z Wadami Słuchu i Mowy oraz opublikowanie treści wyroku na pierwszej “Regionalnej”. Dziennikarki odwołały się od postanowienia, ale Sąd Okręgowy w Zielonej Górze utrzymał w mocy wyrok.

- Trudno nam się z tym pogodzić. Zwłaszcza, że mocne tytuły i przerysowane fotomontaże są wykorzystywane w prasie nie od dziś – komentuje Monika Rabe – Prokopczyk w rozmowie z serwisem Pogotowiedziennikarskie.pl. Największym problem dla jej gazety jest konieczność opublikowania całej treści wyroku. – Przecież to może nam zająć cała stronę. W tak małej społeczności zostaniemy trwale napiętnowani. Dla nas to swoisty knebel zamykający usta prasie, bo jeżeli napiszemy coś w przyszłości o lokalnych osobistościach to może czekać nas to samo – zadrukowanie całej pierwszej strony treścią wyroku sądowego – dodaje naczelna.

Na razie nie wiadomo, czy dziennikarki złożą kasację do Sądu Najwyższego lub odwołają się od wyroku do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

 

 

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/naczelna-i-dziennikarka-gazety-regionalnej-skazane-za-tytul-i-fotomontaz#

08-09-2013, 17:45

Nagroda dla Telewizji Katowice  »

Telewizja Katowice
Marcin Tulicki
08-09-2013

Telewizję Katowice wyróżniono w czwartej edycji konkursu “Marka – Śląskie”, który rozstrzygnięto w Gliwicach. Nagrody przyznano w dziesięciu kategoriach. Telewizja Katowice otrzymała statuetkę w kategorii “Kultura”.

Rywalizowały przedsiębiorstwa, instytucje, organizacje i przedsięwzięcia promujące województwo śląskie. Konkurs został zorganizowany przez Regionalną Izbę Przemysłowo Handlową w Gliwicach i Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego.

Dyrektor TVP Katowice – Jerzy Nachel – zauważa, że wyróżnienie dla ośrodka jest oceną wystawioną za 55 lat pracy Telewizji Katowice na rzecz mieszkańców regionu. Telewizja Katowice – jako pierwsza w kraju – rozpoczęła nadawanie programu regionalnego. Zawsze była blisko ludzi. Dziś to aż osiemnaście godzin emisji. To także programy tworzone w Katowicach – i emitowane na antenie ogólnopolskiej. Najnowsza statuetka powiększy listę nagród, które dziennikarze i reportażyści TVP Katowice zdobywają nie tylko w Polsce, ale także na europejskich i światowych konkursach i festiwalach.

Całość: http://www.tvp.pl/katowice/aktualnosci/rozmaitosci/nagroda-dla-telewizji-katowice/12339295