Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

21-10-2013, 18:40

TVP da więcej czasu firmie, która chciałaby przejąć 500 pracowników  »

Press
(RUT)
21-10-2013

 Telewizja Polska przedłuży termin złożenia ostatecznej oferty przez firmę, która ma od niej przejąć ok. 500 pracowników etatowych. Nie zmieni to jednak daty transferu tych pracowników.

TVP wybiera w przetargu firmę, która przejmie od niej ok. 500 etatowych pracowników: głównie dziennikarzy, a także charakteryzatorów, grafików i montażystów. Jak informowaliśmy we wrześniu, w postępowaniu została już tylko spółka Gi Group. Pierwotnie zakładano, że ostateczną ofertę, z ceną swoich usług, Gi Group przedstawi do 28 października. Na spotkaniu TVP z oferentem pojawiło się jednak kilka kwestii wymagających wyjaśnienia, telewizja zamierza więc przedłużyć termin złożenia oferty – najprawdopodobniej do połowy listopada. TVP nie przesuwa daty transferu pracowników do firmy zewnętrznej, zaplanowanego na 1 stycznia 2014 roku.

Firma zewnętrzna przez rok będzie musiała zagwarantować osobom przechodzącym z TVP zatrudnienie i dotychczasowe płace. Dziennikarze, montażyści, charakteryzatorzy i graficy będą nadal pracować dla TVP, która ich usługi będzie zmawiać za pośrednictwem firmy zewnętrznej. Przeciwko tym zmianom występują  związki zawodowe i szykują się do strajku.

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/43181,TVP-da-wiecej-czasu-firmie_-ktora-chcialaby-przejac-500-pracownikow

21-10-2013, 11:30

Najlepsze prace fotografii prasowej do zobaczenia w CH-R Sosnowiec Plaza  »

Press
21-10-2013

Do 6 listopada 2013 roku w CH-R Sosnowiec Plaza (ul. Sienkiewicza 2) można oglądać wystawę najlepszych zdjęć z konkursu Grand Press Photo 2013.

Wystawa World Press Photo

Na wystawie można zobaczyć wszystkie finałowe zdjęcia: 60 fotografii pojedynczych i 16 fotoreportaży, które zostały wybrane przez jury spośród ponad 4,8 tys. nadesłanych. Prezentowane są także zdjęcia Samuela Arandy, zwycięzcy World Press Photo 2012, który w tym roku przewodniczył jury Grand Press Photo.

Ogólnopolski Konkurs Fotografii Prasowej Grand Press Photo organizuje od 2005 roku miesięcznik „Press”. Celem konkursu jest promowanie polskiej fotografii prasowej i podnoszenie jej jakości. Grand Press Photo jest konkursem dla zawodowych fotoreporterów pracujących w redakcjach prasowych, internetowych, w agencjach fotograficznych oraz dla freelancerów.

Partner wspierającym wystawę miejską w Sosnowcu jest CH-R Sosnowiec Plaza.

Patroni medialni to “Dziennik Zachodni” i Naszemiasto.pl.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/43178,Najlepsze-prace-fotografii-prasowej-do-zobaczenia-w-CH-R-Sosnowiec-Plaza

21-10-2013, 07:20

Ruszyła 21. edycja konkursu o nagrody SDP  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
km
21-10-2013

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich (SDP) po raz dwudziesty pierwszy przyzna w tym roku nagrody za najlepsze materiały w polskiej prasie, radiu, telewizji i internecie, a także po raz pierwszy za fotografię prasową. Konkurs ma charakter otwarty i mogą w nim uczestniczyć dziennikarze oraz fotoreporterzy bez względu na przynależność organizacyjną, także niezrzeszeni.

Konkurs o nagrody SDP obejmuje publikacje prasowe, radiowe, telewizyjne i internetowe oraz prace fotograficzne, opublikowane od 1 lipca 2012 r. do 30 września 2013 r. W danej kategorii do konkursu można zgłosić nie więcej niż trzy publikacje tego samego autora, a każda z nich może być zgłoszona tylko do jednej kategorii. Termin nadsyłania prac mija 15 listopada br. (w przypadku nagród za fotografię prasową – 30 listopada br.).

Rywalizacja odbywa się w tym roku w dwunastu kategoriach. Główna Nagroda Wolności Słowa, w wysokości 20 tys. zł, zostanie przyznana przez SDP za publikacje w obronie demokracji i praworządności, publikacji demaskujących nadużycia władzy, korupcję, naruszanie praw obywatelskich i praw człowieka.

Stowarzyszenie jest również fundatorem drugiej nagrody – Nagrody Watergate (15 tys. zł), przyznawanej za najlepszą pracę z zakresu dziennikarstwa śledczego.

Przyznane zostaną także nagrody im. Kazimierza Dziewanowskiego (za publikacje o problemach i wydarzeniach na świecie – 7 tys. zł), im. Macieja Łukasiewicza (za publikacje na temat współczesnej cywilizacji i kultury – 3 tys. zł), im. Eugeniusza Kwiatkowskiego (za dziennikarstwo ekonomiczne – 4 tys. zł) oraz im. Stefana Żeromskiego (za publikacje o tematyce społecznej – 10 tys. zł).

W tym roku pojawiły się nowe kategorie nagród: im. Janusza Kurtyki (za publicystykę o tematyce historycznej – 5 tys. zł), Nagroda Inicjatywy (za podejmowanie tematów ważnych dla społeczności lokalnych – 3 tys. zł) oraz im. Kazimierza Wierzyńskiego (za dziennikarstwo sportowe – 5 tys. zł). Z kolei fotoreporterzy i fotografowie mogą zgłaszać swoje prace do nagród im. Erazma Ciołka (za fotografię społecznie zaangażowaną – 5 tys. zł) oraz im. Eugeniusza Lokajskiego (za fotografię sportową – 5 tys. zł).

W ramach konkursu prowadzona jest również nagroda im. prof. Stefana Myczkowskiego – nagroda Klubu Publicystów Ochrony Środowiska “Ekos”, przyznawana za najlepsze publikacje o problemach ochrony środowiska (5 tys. zł). Ponadto w każdej kategorii przewiduje się przyznanie honorowych wyróżnień.

Główne kryteria oceny prac to oryginalność i nowatorstwo, śmiałość w podejmowaniu tematów trudnych i kontrowersyjnych, atrakcyjność formalna przekazu i jego komunikatywność, walory dydaktyczne i estetyczne, rzetelność (zwłaszcza przy oddzielaniu informacji od opinii i komentarzy – podkreślanie co jest własną oceną, a co cytatem), wiarygodność, udokumentowanie źródeł i weryfikacja podanych treści, zachowanie proporcji i kontekstu sprawy. Nagradzane mają być przede wszystkim prace autorskie – indywidualne lub zespołowe, ale nagrody lub wyróżnienia mogą też zostać przyznane redakcji.

Zgłoszone do konkursu materiały będzie oceniało dwustopniowe jury. Jako pierwsze pracuje jury selekcyjne, którego każdy z czterech ekspertów zapoznaje się ze wszystkimi nadesłanymi na konkurs pracami i rekomenduje najlepsze do wyróżnienia. Laureatów wybiera jury główne konkursu, kierując się wskazaniami selekcjonerów. Odrębny skład jurorów przyzna nagrody za zdjęcia, fotoreportaże i fotokasty. Jury główne ma także możliwość nagrodzenia prac nie zgłoszonych do konkursu.

Ogłoszenie wyników konkursu oraz uroczystość wręczenia nagród i wyróżnień odbędzie się w styczniu 2014 r. Nagrody SDP są przyznawane od 1992 r.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/ruszyla-21-edycja-konkursu-o-nagrody-sdp

20-10-2013, 22:59

Katowice: konkurs Obiektywnie Śląskie rozstrzygnięty  »

Dziennik Zachodni
(PAP)
20-10-2013

IV edycja konkursu "Obiektywnie śląskie"

Ponad 200 fotoreportaży i krótkich amatorskich filmów o współczesnym oraz odchodzącym do przeszłości Śląsku napłynęło na konkurs “Obiektywnie Śląskie”. W niedzielę w Katowicach rozstrzygnięto jego czwartą edycję. Plon konkursu dostępny jest w internecie.

Wspólnym mianownikiem nadsyłanych na konkurs prac było hasło “Śląsk, którego już nie ma – Śląsk, który będzie”. Nagradzane były fotoreportaże (od trzech do siedmiu zdjęć) i maksymalnie dwuminutowe filmy, kręcone zarówno profesjonalnymi czy amatorskimi kamerami, jak i telefonami komórkowymi.

W kategorii fotoreportażu Grand Prix przypadło Marcinowi Urbanowiczowi za poświęcony kominiarzom z Rudy Śląskiej cykl “Łap za guzik”.

Towarzysząc kominiarzom autor uchwycił nie tylko warunki, w jakich pracują, ale przede wszystkim widziany z perspektywy dachów czy piwnic klimat miasta i Górnego Śląska.

“Klimat zimowej Rudy Śląskiej w towarzystwie przemiłych, ciekawych ludzi, wydał mi się kwintesencją śląskości. Ten reportaż, dzięki budynkom z czerwonej cegły i tradycyjnym uniformom kominiarzy, pełen jest klimatu Śląska z początku XX w. Pokazuje piękno Śląska, którego już nie ma, a zarazem pokazuje, jak Śląsk kultywuje tradycję i przez lata zachowuje swój postindustrialny charakter” – wskazał zwycięzca konkursu, opisując swoją pracę.

W kategorii filmów Grand Prix zdobyli Marcin Banot i Szymon Smarzoch za “Corny Luft – Wstompienie” (Czarne powietrze – wstąpienie). Autorzy określili swój nakręcony w dzielnicy Świętochłowic, Chropaczowie, film jako “pierwsze dzielnicowe sciene fiction”.

“Film tyn je próbom przypomnienia naszymu społeczyństwu, że sam na Ślonsku niy ma leko i że żyjonc w miejscu kaj rośnie komin na kominie muszymy dychać cornym luftym” – tak ideę filmu opisali po śląsku jego twórcy. “Na Śląsku nie jest łatwo; żyjąc w miejscu, gdzie rośnie komin na kominie, musimy oddychać czarnym powietrzem”.

Nagrodzony film był jednym z wielu opisanych przez autorów w śląskiej gwarze. Najlepsze (“najgryfniejsze”) takie opisy zostały osobno nagrodzone przez portal www.gryfnie.com.

Zwycięzców konkursu wyłoniło jury, w skład którego weszli Lech Majewski, Adam Sikora, Marcin Meller oraz Jacek Joostberens. Oprócz Grand Prix w obu kategoriach przyznano także nagrody za trzy kolejne miejsce oraz wyróżnienia. Swoje nagrody przyznała również – w internetowym głosowaniu – publiczność.

Wszystkie nadesłane na konkurs prace są dostępne na stronie  www.obiektywnieslaskie.pl. Laureaci Grand Prix otrzymali po tysiąc złotych, a pozostali nagrodzeni pojadą na wycieczki do Brukseli ufundowane przez europosła Marka Migalskiego lub – dzięki Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach – wypoczną w leśniczówkach. Było też wiele nagród rzeczowych.

Konkurs zorganizowali: stowarzyszenie “Projekt Śląsk” oraz europoseł Marek Migalski. Projekt został dofinansowany z budżetu woj. śląskiego oraz ze środków Instytucji Kultury “Katowice-Miasto Ogrodów”.

Całość: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/1021669,katowice-konkurs-obiektywnie-slaskie-rozstrzygniety-zdjecia,id,t.html

18-10-2013, 12:11

Urban po przegranym procesie: “Nie wypada, żeby premier wygrywał pyskówkę w sądzie”  »

Press
(PAP)
18-10-2013

Jerzy Urban musi przeprosić premiera Donalda Tuska za żart primaaprilisowy z tygodnika “Nie”. “Nie ma niczego zabawnego we wkładaniu w usta tak wulgarnych słów, jakie przypisano powodowi. Narusza to jego godność i dobre imię” – uzasadnił wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie sędzia Jacek Tyszka. Właściciel i naczelny tygodnika “Nie” zapowiada apelację. “Premier nie powinien być zadowolony z tego, że staje w jednym rzędzie z Łukaszenką, Kaczyńskim czy z takim demokratą jak Putin” – komentuje Urban.

Jerzy Urban

Żart tygodnika “Nie” polegał na przypisaniu premierowi Tuskowi nieparlamentarnych wypowiedzi w rozmowach podczas kibicowania na meczu piłkarskim. Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł, że Urban musi przeprosić w  tygodniku “Nie” i na jego stronie internetowej. Nie musi przepraszać w innych mediach.

“Satyra może krytykować i wyszydzać, ale nie może poniżać” – tak sędzia Jacek Tyszka uzasadnił wyrok uwzględniający powództwo Donalda Tuska przeciw Jerzemu Urbanowi za primaaprilisowy tekst w tygodniku “Nie”. Urban zapowiada apelację. 

Sąd podkreślił, że wziął pod uwagę fakt, iż tygodnik Urbana ma charakter satyryczny, a satyra to zniekształcanie rzeczywistości mające na celu sprowokowanie opinii publicznej. 

“Powodowi również zdarzało się ostro komentować zachowania oponentów. Satyrykom wolno jest to piętnować. Powód musi cierpliwie znosić satyrę, jaka go dotyczy. Nawet będąc pozbawionym poczucia humoru już po dementi powinno się przyjąć do wiadomości, że był to żart. Krytyka zmierzająca do poprawy rzeczywistości nie jest działaniem bezprawnym” – mówił sędzia Tyszka, ale uznał, że w jego ocenie sporna publikacja poniżała powoda. 

“Czy dla osiągnięcia satyrycznego efektu było konieczne przypisanie mu tak wulgarnych słów? W tym także o papieżu, Lechu Wałęsie i Aleksandrze Kwaśniewskim? Nawet jeśli jest prawdą, że sam powód przyznaje, że czasem klnie jak szewc, to nie ma powodów, by uznać, że czyni to w tak plugawy sposób, jaki przypisano mu w tym artykule” – dodał. 

Odnosząc się do argumentu pozwanych, że działali w warunkach prawa prasowego i skorzystali ze zwyczajowego przyzwolenia na żart primaaprilisowy, sąd podkreślił, ze z mocy prawa prasowego dziennikarz ma być rzetelny i unikać wulgarnego języka. “Nie ma niczego zabawnego we wkładaniu w usta tak wulgarnych słów, jakie przypisano powodowi. Narusza to jego godność i dobre imię” – podkreślił sędzia Tyszka. 

Sąd oddalił pozew Tuska w części dotyczącej zamieszczenia przeprosin za cały tekst i to w kilkunastu innych mediach i portalach internetowych, które podchwyciły artykuł z “Nie”. Spółka wydająca tygodnik ma zamieścić przeprosiny i wyrazy ubolewania wobec Tuska tylko za te z przypisanych mu wypowiedzi, które oprócz tego, że nieprawdziwe były też wulgarne. “Pozwany może odpowiadać tylko za własne działanie, nie można nakazać mu przeprosin na innych portalach, bo nie on je tam umieszczał” – dodał sędzia. 

Po wyjściu z sali rozpraw Jerzy Urban zapowiedział, że złoży apelację od wyroku. “Premier nie powinien być zadowolony z tego, że staje w jednym rzędzie z Łukaszenką, Kaczyńskim czy z takim demokratą jak Putin. Nie wypada, żeby premier wygrywał pyskówkę w sądzie. Martwi mnie stwierdzenie, że ten nasz tekst utrudnił mu sprawowanie funkcji premiera. To znaczy, że jest słaby. Konkurencja może się z tego cieszyć, ale mnie to martwi” – powiedział.

Szef rządu wytoczył proces wydawcy tygodnika “Nie” za publikację, która w Internecie ukazała się 29 marca br. Napisano tam, że za pomocą specjalistycznego sprzętu szpiegowskiego dziennikarzom udało się podsłuchać rozmowy premiera z innymi VIP-ami na trybunie honorowej Stadionu Narodowego podczas meczu piłkarskiego Polska-Ukraina. W tekście pojawiły się wypowiedzi przypisane m.in.: Tuskowi, Lechowi Wałęsie, Jolancie Kwaśniewskiej i Grzegorzowi Schetynie. Wkrótce potem Urban oświadczył, że artykuł był żartem primaaprilisowym, a wszystkie wypowiedzi zmyślono. 

Tusk w pozwie żądał przeprosin w tygodniku Urbana i w innych mediach (także na portalach internetowych – nie tylko informacyjnych, ale i plotkarskich) za podanie nieprawdziwych informacji, które “godzą w jego dobre imię i podważają zaufanie niezbędne do wykonywania funkcji premiera”.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/43168,Urban-po-przegranym-procesie_-Nie-wypada_-zeby-premier-wygrywal-pyskowke-w-sadzie-_wideo_

18-10-2013, 08:01

Maciej Kurzajewski zawieszony za udział w reklamie, a Tomasz Lis nie  »

Press
RUT
18-10-2013

Działająca w Telewizji Polskiej komisja etyki uznała, że udział dziennikarza sportowego Macieja Kurzajewskiego w reklamie Banku PKO jest sprzeczny z obowiązującymi w TVP zasadami etyki dziennikarskiej. Z naszych informacji wynika, że Kurzajewski został zawieszony w obowiązkach. Na posiedzenie komisji z własnej inicjatywy przyszedł też Tomasz Lis.

Maciej Kurzajewski

Komisja etyki TVP stwierdziła jednogłośnie, że od zawartej w “Zasadach etyki dziennikarskiej w TVP” regulacji: “Dziennikarzowi nie wolno zajmować się akwizycją reklam, ani występować w programach reklamowych” nie ma wyjątków i uznała, że udział Macieja Kurzajewskiego w reklamie Banku PKO jest nieetyczny. – Komisja to ciało społeczne, koleżeńskie – mówi Halina Marszałek-Mrozowska, przewodnicząca komisji etyki TVP. – Opiniujemy i mamy nadzieję, że będzie to dla kierownictwa telewizji podstawa do podjęcia decyzji. Nie mamy na nią jednak wpływu – dodaje.

- Już podjęliśmy odpowiednie kroki. Nie jest tak, że będziemy przymykać oko – komentuje orzeczenie komisji dyrektor TVP Sport Włodzimierz Szaranowicz. Z pytaniem o szczegóły odsyła do rzecznika prasowego TVP, który wczoraj nie udzielił nam informacji w tej sprawie. We wrześniu biuro prasowe TVP informowało, że udział Macieja Kurzajewskiego w kampanii reklamowej “nie narusza jego obiektywizmu i rzetelności dziennikarskiej”.

Z informacji “Presserwisu” wynika, że Maciej Kurzajewski został teraz za udział w tej reklamie zawieszony. – Nie komentuję – ucina sam zainteresowany. W lipcu 2010 roku komisja etyki TVP naruszenie zasad etycznych wytknęła jego żonie Paulinie Smaszcz-Kurzajewskiej, która prowadziła wtedy poranne pasmo Dwójki “Pytanie na śniadanie”, za reklamę biżuterii. Smaszcz-Kurzajewska została zawieszona.

Na środowym posiedzeniu komisji etyki omawiano też sprawę Tomasza Lisa, prowadzącego w TVP 2 publicystyczny program “Tomasz Lis na żywo”. Dziennikarz w swoim blogu w serwisie NaTemat.pl (jest jego współwłaścicielem) reklamował napój Powerade. – Tomasz Lis z własnej inicjatywy przyszedł na posiedzenie i przekonywał, że jego działanie nie było reklamą – relacjonuje Halina Marszałek-Mrozowska.

Jak informowaliśmy, niedawno wpis z Powerade zniknął z bloga Lisa. Kończył się on informacją: “Tekst zawiera lokowanie produktu”. Komisja etyki TVP nie zdecydowała jeszcze, jak ocenić tę sprawę. Ma wrócić do niej za tydzień. – Jest bardziej skomplikowana niż to, co zrobił Maciej Kurzajewski – uważa przewodnicząca komisji etyki.

Przypomnijmy, że na początku października za udział w reklamie zawieszona została Marzena Rogalska, prowadząca “Pytanie na śniadanie”. Dyrektor TVP 2 Jerzy Kapuściński podjął tę decyzję, nie czekając na orzeczenie komisji etyki.

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/43161,Maciej-Kurzajewski-zawieszony-za-udzial-w-reklamie_-a-Tomasz-Lis-nie