Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

10-02-2014, 05:09

Pikieta w redakcji “Dziennika Trybuna” przeciw wydawcy  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
10-02-2014

Dziennik Trybuna

Pod koniec zeszłego tygodnia w redakcji “Dziennika Trybuna” (Edusat) odbyła się pikieta w proteście przeciw zaległościom finansowym wydawcy wobec pracowników. Tydzień wcześniej z pisma na krótko odszedł cały zespół redakcyjny.

W zeszły czwartek ok. 60 osób demonstrowało najpierw przed redakcją “Dziennika Trybuna”, a potem w samym budynku. Domagali się od wydawcy pisma wypłaty zaległych pensji pracownikom (według organizatorów pikiety niektórzy nie dostali żadnego wynagrodzenia od kilku miesięcy).

W proteście wzięli udział przedstawiciele Inicjatywy Pracowniczej, Ruchu Sprawiedliwości Społecznej i Pracowniczej Demokracji oraz bliscy pracowników “Dziennika Trybuna”. Pod adresem Jarosława Podolskiego, właściciela wydającej pismo firmy Edusat, skandowali takie hasła jak m.in. “Wypłać pieniądze, złodzieju, wypłać pieniądze”, “Nie płacisz pensji, jesteś złodziejem” oraz “Solidarność naszą bronią”. Po tym jak pełnomocnik Podolskiego Piotr Kusznieruk wezwał policjantów, demonstranci przenieśli się na zewnątrz.

Przypomnijmy, że półtora tygodnia temu w proteście przeciw obniżkom pensji i zwolnieniom odejście ogłosili wszyscy pracownicy “Dziennika Trybuna”. – Za stawki zaoferowane przez kapitalistę nie jesteśmy w stanie funkcjonować, a redukowanie kolejnych członków i członkiń doprowadziło do sytuacji, że nie ma komu robić gazety - napisali na facebookowym fanpage’u pisma.

Jednak wydawcy udało się przekonać do pozostania kilka z kilkunastu zatrudnionych wcześniej osób (m.in. zastępcę redaktora naczelnego Grzegorza Walińskiego, kierownika działu opinii Halinę Retkowską oraz dziennikarzy Pawła Dryszela i Magdalenę Ostrowską). Dzięki temu dziennik w zeszłym tygodniu ukazywał się dalej.

“Dziennik Trybuna” pojawił się na rynku w maju ub.r. i ma profil lewicowy. Do końca ub.r. gazeta ukazywała się pięć razy w tygodniu, a od początku br. – trzy razy.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/pikieta-w-redakcji-dziennika-trybuna-przeciw-wydawcy

08-02-2014, 10:45

Dominik Księski rezygnuje z funkcji prezesa Stowarzyszenia Gazet Lokalnych  »

Press
(MW)
08-02-2014

Dominik Księski, prezes Stowarzyszenia Gazet Lokalnych, i jego zastępca Waldemar Śliwczyński zapowiadają rezygnację ze swoich funkcji. Nowy zarząd SGL wybierze 6 marca br. nadzwyczajne walne zgromadzenie członków tej organizacji.

Dominik Księski

Kadencja Księskiego i Śliwczyńskiego wygasa dopiero za dwa lata. Głównym powodem zwołania nadzwyczajnego walnego zgromadzenia członków SGL jest decyzja Księskiego i Śliwczyńskiego o rezygnacji z funkcji w zarządzie. Księski jest prezesem SGL od dziesięciu lat, a także wydawcą lokalnych tygodników “Pałuki” i “Pałuki i Ziemia Mogileńska”. – Jestem zmęczony pracą w SGL. Uważam, że struktura stowarzyszenia powinna być przebudowana. Działalność SGL tak bardzo rozrosła się w ostatnich latach, że w zarządzie powinny się znaleźć więcej niż dwie osoby – mówi Księski.

Zdaniem lokalnych wydawców kierowany przez Księskiego SGL stał się znaczącą marką na rynku medialnym. – Dziesięć lat temu nie wiedzieliśmy, jak Stowarzyszenie powinno wyglądać. Dopiero Dominik Księski podjął działania, dzięki którym SGL stało się silną organizacją. To on zdecydował o powstaniu porozumienia reklamowego Tygodnik Lokalny, które dzięki reklamom publikowanym w tygodnikach lokalnych w całej Polsce zaczęło przynosić zyski wydawcom. Odejście Księskiego będzie wielką stratą dla tej organizacji – mówi Jerzy Jurecki, wydawca i dziennikarz “Tygodnika Podhalańskiego”.

Maciej Grzmiel, właściciel wydawnictwa Magraf (“Czas Chojnic”, “Tygodnik Człuchowski”, “Tygodnik Tucholski”): – Dominik Księski jest tytanem pracy. SGL zawdzięcza mu to, że w Warszawie wiedzą, co to za organizacja. To dzięki niemu SGL stało się marką.

Nie wszyscy wierzą, że Księski rzeczywiście zrezygnuje. On sam mówi: – Czas pokaże, czy moja decyzja odejścia z SGL jest ostateczna.

Odejście z funkcji wiceprezesa SGL zapowiedział też Waldemar Śliwczyński, redaktor naczelny i właściciel “Wiadomości Wrzesińskich”. – Po sześciu latach pracy w zarządzie SGL jestem już zmęczony. Mam wiele do zrobienia w swoim wydawnictwie, w tym roku chciałbym wybudować nową siedzibę redakcji i na tym wolę się skupić – wyjaśnia.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/44267,Dominik-Ksieski-rezygnuje-z-funkcji-prezesa-Stowarzyszenia-Gazet-Lokalnych

08-02-2014, 10:35

“W Sieci” atakuje Sylwestra Latkowskiego. “Były gangster naczelnym”  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
08-02-2014

Tematem okładkowym nowego numeru “W Sieci” (Fratria) są problemy z prawem, jakie miał w przeszłości Sylwester Latkowski, redaktor naczelny konkurencyjnego tygodnika “Wprost”.

Okładka "wSieci" z Sylwestrem Latkowskim

Okładka nowego wydania “W Sieci” pokazuje mężczyznę z zaciemnioną twarzą siedzącego w garniturze za biurkiem, na którym obok pistoletu leży kilka egzemplarzy tygodnika “Wprost”. Na grafice znajduje się napis: “Mówiąc wprost, były gangster jest dziś redaktorem naczelnym wpływowego tygodnika” oraz dopisek “Nasze śledztwo”.

Okładka anonsuje artykuł dziennikarza śledczego “W Sieci” Andrzeja Potockiego zatytułowany “Kto stoi za Latkowskim”. Jego pełna treść stanie się dostępna w niedzielę wieczorem. Z zapowiedzi opublikowanej na wPolityce.pl wynika, że Potocki ujawnia, czym w latach 90. zajmował się Latkowski. – Rozmawialiśmy z dziesiątkami ludzi, przekopaliśmy się przez tomy akt. Wniosek jest szokujący: ukrywaną przeszłość Latkowskiego można określić jako mocno kryminalną, gangsterską - stwierdza dziennikarz. – Wymuszenia, rozboje, udział w pobiciach, oszustwa, więzienie, rosyjska i polska mafia w tle – taka jest przeszłość naczelnego “Wprost” – wylicza.

Sylwester Latkowski pod koniec lat 90. spędził półtora roku w więzieniu. Kilka lat temu wyrok uległ zatarciu.

Latkowski błyskawicznie odpowiedział na okładkę i zapowiedź tekstu o nim. – Przez to, co o mnie napisaliście, dopuszczając się kłamstw i manipulacji, pokazaliście jasno, że dostaliście zlecenie na mnie i je realizujecie - napisał redaktorom “W Sieci” na swoim blogu.

- Zachęcam do spokojnej lektury “W Sieci”, a nie powielania bajeczek o jednym wyroku i błędach młodości Latkowskiego. Prawda jest dużo gorsza – stwierdził natomiast na Twitterze Michał Karnowski.

We wrześniu ub.r., po tym jak we “Wprost” ukazał się krytyczny artykuł Cezarego Łazarewicza o agencji MDI, jej szefowie zarzucili Latkowskiemu, że jest podejrzewany o podwójne morderstwo popełnione w 1993 roku, a prokuratura niedawno wznowiła śledztwo w tej sprawie. Szef “Wprost” odparł, że rozpowszechniane przez nich informacje są pełne błędów, półprawd i przeinaczeń oraz oparte na manipulowaniu fragmentami akt. – Pomówienie mnie o udział w najcięższej zbrodni to kłamstwo, nie miałem z tą sprawą nic wspólnego - podkreślił.

W listopadzie ub.r. na okładce “W Sieci” w równie negatywnym świetle znalazł się redaktor naczelny innego tygodnika opinii – kierujący “Newsweekiem” Tomasz Lis. Został przedstawiony w nazistowskim mundurze, różańcem w zakrwawionej dłoni i tytułem “Prawie jako Goebbels”. Na początku br. Lis zapowiedział, że poda “W Sieci” do sądu i będzie się domagał przeprosin i wpłacenia 250 tys. zł na rzecz Caritasu.

Średnia sprzedaż ogółem “W Sieci” w listopadzie ub.r. wynosiła 82 745 egz. (według ZKDP).

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/w-sieci-atakuje-sylwestra-latkowskiego-byly-gangster-naczelnym

07-02-2014, 17:41

Apel o skuteczne finansowanie TVP  »

Media2.pl
Łukasz Szewczyk
07-02-2014

Konwent Marszałków Województw RP zaapelował do parlamentu o pilne przyjęcie rozwiązań prawnych na trwałe wspierających media publiczne i poparcie działań na rzecz ich stabilnego i bezpiecznego rozwoju.

Siedziba Telewizji Polskiej

Konwent rozumiejąc obecną, trudną sytuację ekonomiczną Telewizji Polskiej wspiera m.in. działania na rzecz rozszerzenia możliwości ubiegania się przez Oddziały Terenowe TVP o dodatkowe ich finansowanie w ramach unijnych funduszy w nowej perspektywie na lata 2014-2020″.

Marszałkowie wyrażają przy tym przekonanie, że silna telewizja regionalna da możliwości do tworzenia i rozwoju szerokiego forum debaty publicznej o najważniejszych problemach regionów Polski, służy budowaniu więzów tożsamości lokalnej i regionalnej poprzez rozwijanie świadomości wspólnego dziedzictwa, tradycji a także wspólnych idei, aspiracji i osiągnięć.

Konwent Marszałków RP zaznacza, że z uznaniem przyjął inicjatywę Zarządu TVP budowy TVP Regionalnej – całodobowego programu realizowanego siłami 16 oddziałów terenowych. To przełomowe wydarzenie w procesie odbudowy oczekiwanej, silnej pozycji oddziałów regionalnych i tworzonego przez nie programu. Konwent ma też nadzieję, że oczekiwana stabilizacja finansowania mediów publicznych pozwoli na rozpoczęcie procesu zwiększania udziału w emisji samodzielnych anten regionalnych.

Marszałkowie zwracają też uwagę, że konieczne jest zapewnienie dostępu do oferty programowej regionalnych ośrodków telewizji publicznej mieszkańcom regionów korzystających z innych możliwości dostępu do sygnału telewizyjnego niż nadajniki naziemne, w tym poprzez telewizje kablowe i satelitarne. W wielu przypadkach operatorzy nie realizują obowiązku ustawowego zapewnienia dostępu odbiorcom do programu regionalnego.

Całość: http://media2.pl/media/109181-Apel-o-skuteczne-finansowanie-TVP.html

07-02-2014, 16:17

Strajk w TVP, protestowało ponad 100 pracowników  »

WIRTUALNEMEDIA.PL
pap/wm
07-02-2014

Pracownicy Telewizji Polskiej w Warszawie i ośrodkach regionalnych wzięli w piątek udział w godzinnym strajku ostrzegawczym. Protestowali przeciwko planowanemu przez zarząd spółki outsourcingowi. W Rzeszowie dziennikarzy wsparli bohaterowie ich materiałów interwencyjnych.

Strajk ostrzegawczy pracowników TVP

O godz. 12 w gmachu głównym TVP przy ul. Woronicza rozbrzmiał dźwięk syreny alarmowej. Ok. 100 pracowników odeszło od pracy na godzinę w proteście przeciwko przeniesieniu blisko 550 osób do firmy zewnętrznej. Strajkujący rozwiesili transparenty z hasłami “Chcemy prawdziwej telewizji publicznej” czy “Prezes Juliusz Braun do outsourcingu”.

“Dlaczego prezes Braun nie podejmuje z nami rozmów? Dlaczego nie ma go z nami? Czego się boi? Dlaczego nie rozmawia? Czy my wszyscy jesteśmy tej firmie niepotrzebni?” – zwróciła się do zgromadzonych przewodnicząca związku zawodowego Wizja Barbara Markowska. Jak podkreśliła, w przypadku niepodjęcia przez zarząd TVP rozmów z pracownikami “zostaną podjęte kolejne działania”.

“To, co się teraz dzieje, prowadzi do pozbycia się z telewizji pracowników twórczych. Niedługo w tej firmie będą pracować już tylko urzędnicy. Twórcy są ginącą rasą, a telewizji w telewizji jest coraz mniej” – powiedziała dziennikarzom Ewa Urbańska.

Przewodnicząca Wizji podkreśliła, że “zarząd spółki chciał zastraszyć pracowników, nadając wczoraj komunikat o nielegalności strajku”. “Strajk jest w świetle prawa całkowicie legalny. Od 2009 r. prowadzimy spór zbiorowy, który dotyczy zatrudnienia etatowego pracowników twórczych i technicznych. Pracodawca chce nas tego pozbawić, przenosząc do firmy zewnętrznej” – tłumaczyła Markowska.

Rzecznik prasowy Telewizji Polskiej Jacek Rakowiecki powiedział, że strajk jest nielegalny, bo jest skutkiem sporu zbiorowego, który zaczął się w 2009 r., kiedy nie było mowy o outsourcingu. “Postulat dodany później nie może być powodem strajku. Co więcej, outsourcing w świetle prawa nie może być przedmiotem konfliktu pomiędzy pracodawcą a pracownikiem” – wyjaśnił.

Do strajkujących pracowników próbowała dołączyć grupa związkowców z Forum Związku Zawodowego. Nie otrzymali jednak przepustek.

Rakowiecki powiedział, że nie widzi powodu, dla którego “obce osoby miałyby wejść do środka”. “Strajk jest oceniony jako nielegalny. I tak jest ogromnym gestem ze strony władz telewizji, że nie blokujemy pracowników, wręcz przeciwnie wpuszczamy ich do środka, żeby nie stali na zewnątrz. Uznaliśmy, że jest jednak zimno i że nie będziemy naszych kolegów i koleżanek w ten sposób katować” – zaznaczył.

Strajk ostrzegawczy pracowników Telewizji Polskiej

Według przewodniczącej Wizji w piątkowej akcji protestacyjnej w Warszawie brało udział ok. 200 pracowników. Rakowiecki powołując się na monitoring poinformował, że protestowało do 70 osób.

W strajku wzięli udział także pracownicy ośrodków regionalnych. Według informacji PAP protestowało od kilku (w Łodzi, Lublinie, Wrocławiu i Gdańsku) do kilkunastu (w Poznaniu, Szczecinie i Krakowie), a nawet kilkudziesięciu pracowników (w Rzeszowie).

Dyrektor i redaktor naczelny katowickiego ośrodka Jerzy Nachel zapewnił , że w tym oddziale TVP nie doszło do żadnej czynnej akcji strajkowej, jedynym przejawem protestu było zawieszenie przez związkowców plakatu na tablicy informacyjnej.

Grażyna Ogrodowska z koła Związku Zawodowego Wizja w TVP Katowice powiedziała natomiast, że pracownicy, którzy popierają postulaty protestujących, a podczas zaplanowanego strajku mieli wyznaczone zadania, na godzinę powstrzymali się od pracy. Według niej “trudno powiedzieć, jaka była rzeczywista skala protestu, bo część pracowników była w terenie”.

Pracowników rzeszowskiego ośrodka TVP wsparli bohaterowie telewizyjnych materiałów interwencyjnych. Wśród nich m.in. przedsiębiorcy, którzy mieli kłopoty z otrzymaniem zapłaty za wykonane roboty przy budowie autostrad; protestujący przeciwko budowie elektrowni wiatrowych.

“Protest jest jedyną szansą na utrzymanie etatów” – podkreślił związkowiec z Krakowa, gdzie kilkunastu pracowników etatowych protestowało w głównej siedzibie przy ul. Krzemionki. Do akcji strajkujących wewnątrz budynku mieli przyłączyć się się pracownicy realizujący materiały w terenie, przerywając pracę między 12 a 13 godz.

W Lublinie kilku pracowników telewizji publicznej uczestniczyło w pikiecie w centrum miasta, na deptaku przy Krakowskim Przedmieściu. Rozdawali przechodniom ulotki informujące o przyczynach protestu.

Według szefowej Wizji we wrocławskim ośrodku TVP Katarzyny Kozłowskiej, akcja protestacyjna była skromna. Jak zaznaczyła, znacznie liczniejsza organizacja związkowa NSZZ “Solidarność” wydała odezwę popierającą protest, ale nie przyłączyła się do niego.

W Poznaniu protestujący przed bramą wjazdową do siedziby telewizji wywiesili baner z napisem “Strajk TVP dla dobra TVP”.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/strajk-w-tvp-protestowalo-ponad-100-pracownikow

07-02-2014, 11:19

TVP ostrzega pracowników: dzisiejszy strajk jest nielegalny  »

Press
(RUT)
07-02-2014

Władze Telewizji Polskiej wystosowały do pracowników komunikat o tym, że zaplanowany na dziś strajk będzie nielegalny. Związek zawodowy Wizja obstaje przy legalności protestu i zamierza go przeprowadzić. Akcję popiera telewizyjna “Solidarność”.

Siedziba Telewizji Polskiej

Strajk ostrzegawczy w formie godzinnego wiecu zaplanowano na dziś na godz. 12. Zdecydowało o nim referendum przeprowadzone jeszcze w ub.r. Wizja domaga się od zarządu TVP m.in. odstąpienia od outsourcingu, w ramach którego ok. 550 pracowników ma przejść do firmy zewnętrznej (trwa przetarg na tę firmę); zaprzestania korzystania z firm zewnętrznych w zawodach twórczych i technicznych; etatowego zatrudnienia dla tych zawodów i zaprzestania zwolnień. Związek wysuwa też żądania płacowe (m.in. powrotu do wypłacania premii motywacyjnej i podniesienia najniższych wynagrodzeń w spółce).

- Mamy trzy opinie prawne, że ten strajk jest nielegalny – mówi Jacek Rakowiecki, rzecznik prasowy TVP. W przekazanym związkowcom stanowisku biura kadr pracodawca argumentuje m.in., że outsourcing jako restrukturyzacja nie może być przedmiotem sporu zbiorowego oraz że spór wszczęto w 2009 roku, działania rozpoczęte w 2013 roku nie mogą go więc dotyczyć.

Komunikaty do pracowników TVP rozsyłała też wczoraj Wizja, informując, że “jednym z podstawowych przedmiotów sporu zbiorowego jest doprowadzenie do sytuacji, kiedy w TVP w zawodach twórczych i technicznych będzie istniało wyłącznie zatrudnienie etatowe”, a więc outsourcing się w tej kategorii mieści. Wizję popiera “Solidarność”. Oba związki oświadczyły, że “pracodawca usiłuje zastraszyć pracowników wyrażających wolę wzięcia udziału” w strajku i że o legalności akcji może orzec tylko sąd.

- Zarząd nie planuje represji wobec pracowników. Chcieliśmy im tylko uświadomić stan prawny – stwierdza Rakowiecki. Nie może jednak zapewnić, że uczestnicy protestu nie poniosą żadnych konsekwencji.

Związkowcy będą dziś wiecować w Warszawie i oddziałach regionalnych TVP. W głównej siedzibie TVP przy ul. Woronicza w Warszawie chcą się zebrać w holu nowego budynku, choć mają obawy, czy kierownictwo telewizji na to pozwoli. – Nie wydano zakazu gromadzenia się w holu. Przy ujemnej temperaturze byłoby to okrutne – informuje Rakowiecki.

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/44261,TVP-ostrzega-pracownikow_-dzisiejszy-strajk-jest-nielegalny-_wideo_