Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

14-02-2014, 15:18

Nabrdalik, Grygiel i Kowalski nagrodzeni w konkursie World Press Photo 2014  »

Press
14-02-2014

Trzech polskich fotografów zostało wyróżnionych w tegorocznej edycji konkursu World Press Photo: Maciek Nabrdalik, Andrzej Grygiel i Kacper Kowalski.

Zdjęcie Andrzeja Grygiela, 2 nagroda w kategorii Sports Action - World Press Photo 2014

Fotografie polskich fotografów zdobyły drugie miejsca w różnych kategoriach konkursowych.

Zdjęcie, wykonane przez Grygiela, to pierwsza nagroda World Press Photo dla fotoreportera PAP.

Przedstawia balansującego na jednej narcie zawodnika w czasie slalomu podczas mistrzostw Polski w narciarstwie alpejskim w Szczyrku; zostało zrobione pod koniec marca 2013 roku.

48-letni Grygiel, który pracuje w PAP od 2005 roku, przyznał, że jest to jego pierwsza nagroda w międzynarodowym konkursie. “Jestem bardzo zaskoczony, tradycyjnie nie spodziewałem się” – powiedział PAP.

Wśród laureatów jest też dwóch innych Polaków. Maciek Nabrdalik, również z agencji VII, otrzymał drugą nagrodę w kategorii Sprawy Współczesne za zdjęcie “Nikoletta w sierocińcu”. Natomiast Kacper Kowalski, pracujący dla agencji Panos Pictures, dostał drugą nagrodę w kategorii Natura za serię zdjęć “Toksyczne piękno”, zrobionych m.in. w kopalniach i zakładach chemicznych.

Ogółem w dziewięciu kategoriach nagrodzono i wyróżniono prace 53 fotografów spośród prawie 100 tys. zdjęć zgłoszonych przez 5 754 fotografów ze 132 krajów. Zdecydowało o tym 19-osobowe jury.

Uroczyste wręczenie nagród odbędzie się podczas dwudniowej gali 24 i 25 kwietnia w Amsterdamie. John Stanmeyer odbierze wtedy 10 tys. euro i profesjonalną lustrzankę cyfrową. Wszystkie nagrodzone prace będą prezentowane na wystawie, która w ciągu roku zawita do ponad 100 miast w ponad 45 krajach na całym świecie.

W tym roku konkurs Word Press Photo organizowany jest po raz 57.

____________________________________

Zwykłe życie potrafi być piękne

Rozmowa z  Andrzej Grygielem, nagrodzonym w World Press Photo 2014 w kategorii Sport

Andrzej Grygiel

Andrzej Grygiel został nagrodzony w kategorii Sport – zdjęcie pojedyncze za uchwycenie walki zawodnika próbującego utrzymać się na stoku podczas zjazdu narciarskiego.

Jak się czuje nagrodzony w World Press Photo?

Czuję się, jakbym dostał po głowie. Niby powinienem czegoś oczekiwać, w końcu zawsze zdjęcia wysyła się z jakąś nadzieją, ale zaskoczenie jest całkowite.

Pamięta Pan, jak powstało nagrodzone zdjęcie?

To było w ubiegłym roku w Szczyrku, podczas Mistrzostw Polski w Narciarstwie Alpejskim, ale nie pamiętam, kto jest na tym zdjęciu. To było jedno z wielu zdjęć, jakie wtedy zrobiłem, jedno z wielu w cyklu.

W tym roku jurorzy World Press Photo nagradzali zdjęcia bardziej metaforyczne niż dosłowne. Jak Pan myśli dlaczego?

Chyba wszyscy już byli nieco zmęczeni nagrodami za dramatyczne zdjęcia dokumentujące katastrofy. Jest ich tyle, że przestały się od siebie odróżniać. Jesteśmy atakowania potwornymi widokami 24 godziny na dobę. Może wszyscy mają już tego dość i się uodpornili. Może dlatego zaczęto szukac czegoś innego.

Co musi zawierać dobra fotografia, aby zasłużyć na uwagę jurorów?

Fotografia prasowa musi otwierać ludzi na prawdę. W przypadku zwycięskiego zdjęcia w tegorocznej edycji World Press Photo dostrzeżono, że ta prawda niekoniecznie musi być straszna – może być też piękna. Pokazuje ono nam, że jest też inne życie bliżej nas, bardziej zwykłe. A ono potrafi być piękne. Jest w nim też połączenie technologii i natury, bo to przecież scena nad morzem.  Może to właśnie jest wyrazem naszych czasów?

Rozmawiała:  Agata Małkowska-Szozda

Andrzej Grygiel

jest absolwentem dziennikarstwa Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego. Od 1989 roku związany jest z prasą na Śląsku. Pracował dla katowickiej popołudniówki “Wieczór”, dla “Dziennika Zachodniego”, współpracował z wieloma innymi wydawnictwami. Od 2005 roku pracuje dla PAP.

*     *     *

Kwestionariusz fotoreportera

Andrzej Grygiel

Być fotoreporterem znaczy…
zazwyczaj móc się wyspać, ale bywa, że wprost przeciwnie. A czasem nie móc zasnąć.

Naciskając spust migawki …
słyszę taki dźwięk “pstrk”. Za każdym razem zastanawiam się, kto wymyślił to genialne słowo, określające ten dźwięk. Szukałem innego, ale tylko to jedno pasuje.

Moje najlepsze zdjęcie …
wybrało jury ubiegłorocznego konkursu BZ WBK. Było by głupio, gdybym się z jurorami nie zgodził. Mam nadzieję, że może kiedyś jakieś jury wybierze coś jeszcze.

Gdy widzę piękne zdjęcie innego autora…
pytam Boga, dlaczego pominął mnie, gdy obdarzał talentem.

Brzydota…
istnieje. Kiedyś nawet jedną sfotografowałem.

Wystawy…
są fajne. Zwłaszcza wernisaże, bo zazwyczaj podają wino. A najbardziej fajne są wernisaże własnych wystaw, bo są na nich głównie znajomi, więc nie trzeba się przedstawiać.

Najlepiej wspominam…
wakacje.

Najgorzej wspominam…
tak. Oni wiedzą.

Największy stres miałem…
gdy papież przechodził przez bramę, a ja zastanawiałem się, kiedy się zawiesi moja D20.

Chciałbym sfotografować…
nie wiem, co napisać… Czemu miałbym chcieć?

Mówienie o fotografii…
ma sens. Zwłaszcza, gdy autor koniecznie chce wyjaśnić, co miał na myśli.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/44342,Nabrdalik_-Grygiel-i-Kowalski-nagrodzeni-w-konkursie-World-Press-Photo-2014

14-02-2014, 15:08

John Stanmeyer wygrał World Press Photo 2014  »

Press
14-02-2014

Amerykański fotoreporter wygrał tegoroczną edycję konkursu World Press Photo 2014. Nagrodzona fotografia przedstawia imigrantów na wybrzeżu Dżibuti, którzy próbują złapać sygnał sieci komórkowej z sąsiedniej Somalii, aby móc taniej rozmawiać z bliskimi.

Nagrodzone zdjęcie Johna Stanmeyera dla "National Geographic"

Zdaniem jury konkursu to zdjęcie pokazuje najważniejsze problemy współczesnego świata, bo otwiera wiele różnych historii. Jest powodem do dyskusji o biedzie, migracji, globalizacji, technologii.

John Stanmeyer (urodził się w 1964 w USA) jest współzałożycielem agencji VII Photo. Stale współpracuje z “National Geographic”. Nagrodzone zdjęcie powstało właśnie dla tego magazynu. W latach 1998-2008 fotografował także dla “Time” m.in. wojnę w Afganistanie, walkę o niepodległość Wschodniego Timoru, czy upadek Suharto w Indonezji. Jego zdjęcia znalazły się na 18 okładkach ‘Time”.

Przez 12 lat fotografował wydarzenia polityczne i społeczne w Azji i na Bliskim Wschodzie, przede wszystkim interesują go kwestie praw człowieka i polityka, a także środowisko naturalne.  Zanim w 1996 roku zamieszkał w Hongkongu, relacjonował konflikt w Sudanie Południowym, przemiany w Europie Wschodniej po upadku komunizmu oraz wielokrotnie jeździł na Haiti. Dokumentował skutki epidemii AIDS w Azji.

Obecnie mieszka w USA – na farmie w Massachusetts.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/44341,John-Stanmeyer-wygral-World-Press-Photo-2014

14-02-2014, 09:24

Rusza konkurs Grand Press Photo 2014  »

Press
(RG)
14-02-2013

15 lutego rozpoczyna się dziesiąta edycja Ogólnopolskiego Konkursu Fotografii Prasowej – Grand Press Photo 2014, organizowanego przez miesięcznik “Press”. Jury będzie przewodniczył szwedzki fotoreporter Paul Hansen, ubiegłoroczny zwycięzca World Press Photo.

Jak co roku, konkurs jest przeznaczony dla osób zajmujących się zawodowo fotografią prasową. W tym roku oceniane będą zdjęcia wykonane między 1 kwietnia 2013 roku a 31 marca 2014 roku. Zarówno w przypadku zdjęć pojedynczych, jak i fotoreportaży prace można zgłaszać w kategoriach: Wydarzenia, Życie codzienne, Ludzie, Sport, Środowisko, a wśród zdjęć pojedynczych także w kategorii Portret sesyjny. Jeden autor może zgłosić do konkursu maksymalnie pięć pojedynczych fotografii i trzy fotoreportaże. W każdej kategorii zostaną przyznane nagrody, a spośród wszystkich prac wybrane zostanie Zdjęcie Roku – jego autor otrzyma 10 tys. zł.

Zgodnie z tradycją Grand Press Photo jury będzie przewodniczył zwycięzca prestiżowego konkursu World Press Photo. Przypomnijmy, że w poprzednich edycjach byli to: Francesco Zizola, Claus Bjørn Larsen, Jean-Marc Bouju, Eric Grigorian, Spencer Platt, Finbarr O’Reilly, Lucian Perkins, Jodi Bieber, Samuel Aranda. W tym roku przewodniczącym jury jest fotoreporter szwedzkiego dziennika “Dagens Nyheter” Paul Hansen – zwycięzca World Press Photo 2013 za zdjęcie ze Strefy Gazy przedstawiające grupę mężczyzn niosących do meczetu zwłoki dwojga palestyńskich dzieci. Paul Hansen ma na koncie siedem tytułów Fotografa Roku w Szwecji, dwukrotnie otrzymał nagrodę Fotografa Roku w Picture of The Year International (2010, 2013), w 2004 i 2009 roku zdobył pierwszą nagrodę w konkursie Best of Photojournalism. Dokumentował m.in. wiele konfliktów zbrojnych: w Kongu, RPA, na Bliskim Wschodzie, w Afganistanie oraz ważnych wydarzeń, jak trzęsienie ziemi na Haiti. Pisze reportaże, jest autorem książki.

W ramach oddzielnej kategorii Grand Press Photo 2014 oceniane będą fotokasty, czyli multimedialne formy fotoreportażu. Do oceny fotokastów powołane zostanie oddzielne jury, a warunki konkursu będą ogłoszone w marcu.

Prace do Grand Press Photo 2014 miesięcznik “Press” przyjmuje do 3 kwietnia br. Ogłoszenie wyników nastąpi w maju. Regulamin konkursu, opisy kategorii, porady dotyczące edycji zdjęć oraz formularze zgłoszeniowe dostępne są na stronie www.grandpressphoto.pl.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/44335,Rusza-konkurs-Grand-Press-Photo-2014

14-02-2014, 08:51

TVP ABC pierwszą darmową telewizją dla dzieci. Czy zagrozi konkurencji?  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
Patryk Pallus
14-02-2013

W sobotę 15 lutego br. o godz. 7.00 rozpocznie nadawanie stacja TVP ABC. Będzie ona jedynym kanałem dla dzieci w naziemnej telewizji cyfrowej. Stacja emitować będzie znane i lubiane programy oraz seriale. Zdaniem ekspertów, może zagrozić konkurentom z płatnej telewizji.

- TVP ABC to kanał adresowany zgodnie z koncesją do dzieci wieku do 12 roku, ale koncentrować się będziemy na tych w wieku do 6,7 roku życia – mówi Juliusz Braun, prezes TVP. – W TVP ABC będziemy unikać scen agresji, będzie to kanał bezpieczny (…) nastawiony na edukację, wychowanie do życia w społeczeństwie i korzystania z kultury - zapewnia szef TVP.

Małgorzata Mierzejewska-Wawryków

W ramówce nowej stacji znajdą się kultowe polskie animacje (m.in. “Dziwne przygody Koziołka Matołka, “Miś Uszatek”, “Maurycy i Hawranek”), animowane seriale zagraniczne (m.in. “Tabaluga”, “Listonosz Pat”), seriale fabularne dla młodzieży (“Stawiam na Tolka Banana” czy “Kamienna tajemnica”), a także liczne programy dla dzieci (“Lippy & Messy”, “Ziarno”, “Mama i ja”, “Nela Mała Reporterka”, “Domowe przedszkole”, “Tik – Tak”). Codziennie o 19.00 dzieci będą mogły oglądać “Wieczorynkę”, która potrwa aż godzinę. Wśród bajek pokazywanych w tym paśmie znajdą się m.in. kultowe “Smerfy”.

Choć koncesja TVP ABC zezwala na nadawanie od 6.00 do 23.00, początkowo program będzie nadawany od 7.00 do 21.00. Jednak już od kwietnia oferta TVP ABC zostanie poszerzona o premierowe programy edukacyjne, kierowane dla rodziców i nadawane po godz. 21.00. Stacja rozmawia też o współpracy programowej z Centrum Nauki Kopernik. TVP docelowo chciałaby również produkować nowe bajki, ale koszty takiej produkcji na razie przewyższają możliwości finansowe publicznego nadawcy.

TVP ABC trafi na pierwszy multipleks naziemnej telewizji cyfrowej, zajmując miejsce, które 15 lutego br. zwolni kanał TVP Info. Będzie jedyną stacją dla dzieci w naziemnej telewizji, chociaż bajki w dużym wymiarze oglądać można na antenie Puls2, a także częściowo w TV Puls.

Dariusz Dąbski, prezes Telewizji Puls, uważa, że wzbogacenie oferty naziemnej telewizji cyfrowej o nowy kanał pozytywnie wpłynie na jej dalszą popularyzację. - Moim zdaniem TVP ABC będzie stanowić dodatkową ofertę głównie w kanale dystrybucji naziemnej telewizji cyfrowej jako uzupełnienie anten TVP. Telewizja Puls oferuje najlepszą rodzinną rozrywkę, a w tym dużo uwagi poświęca najmłodszym widzom, ale TV Puls i Puls 2 to nie są kanały dziecięce - zaznacza Dąbski w rozmowie z Wirtualnemedia.pl.

Prezes TV Puls zapowiada, że jego stacja nie planuje żadnych konkretnych działań związanych ze startem TVP ABC. Jednak wczoraj kanał poinformował o wprowadzeniu do ramówki kolejnych kreskówek z oferty stacji dziecięcej Nickelodeon. Dzięki umowie z Viacom International Media Networks, w TV Puls i Puls 2 pojawi się pasmo brandowane marką Nickelodeona, w którym widzowie zobaczą m. in. takie kreskówki jak “SpongeBob Kanciastoporty” czy “Kung Fu Panda”

Telewizja Polska liczy, że kanał TVP ABC zyskać w ciągu roku może 1 proc. udziału. - To optymistyczna, ale moim zdaniem i realistyczna wizja - mówił w zeszłym tygodniu Juliusz Braun.

- Lider w kategorii, stacja MiniMini, w skali całego ubiegłego roku osiągnęła wynik na poziomie 0,78 proc. i myślę, że wynik zbliżony do tego, byłby bardzo dobrym rezultatem w przypadku TVP ABC. Wiemy, jakie treści będą emitować w pierwszym okresie po uruchomieniu kanału, wynik na koniec roku będzie uzależniony od tego, co zaoferuje on młodym widzom w dłuższej perspektywie - mówi Wirtualnemedia.pl Bartosz Kuczyński, media buying manager w domu mediowym OMD.

Zdaniem Kuczyńskiego, największą przewagą TVP ABC jest to, że będzie nadawany on  w ramach naziemnej telewizji cyfrowej, a zatem będzie jedyną bezpłatną telewizją dziecięcą. Daje mu to mocną pozycję wyjściową, a także duży zasięg. Stacja poza naziemną telewizją cyfrową ma też trafić do sieci kablowych. W dniu startu do swoich ofert włączą ją już tacy duzi operatorzy jak UPC Polska, Vectra, Toya i Netia, a trzy dni później kanał pojawi się w sieci Inea. Trwają rozmowy z platformami cyfrowymi. Czy TVP ABC może zagrozić 12 kanałom dziecięcym dostępnym w telewizji płatnej?

- Trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, jednak udział na poziomie estymowanych 0,7 proc. nie powinien zmienić w znaczący sposób sytuacji któregokolwiek z kanałów. Na taki udział złoży się także jakiś promil oglądalności ze stacji Polsat czy też Puls2, które również gromadzą najmłodszych widzów, więc finalnie sytuacja powinna pozostać na podobnym do obecnego poziomie - uważa Bartosz Kuczyński.

Z kolei Łukasz Pierzynowski, media director w domu mediowym MediaCom, sądzi, że TVP ABC w dłuższej perspektywie może przyczynić się do odebrania udziałów płatnym kanałom dziecięcym. - Zależne to będzie jednak od atrakcyjności oferty programowej, wyrobienia nowych nawyków oglądalności wśród najmłodszego widza oraz przede wszystkim dalszego rozwoju i budowania komplementarności programowej naziemnej telewizji cyfrowej, które może przyczyniać się do spadku zainteresowania środowiskiem kablowo-cyfrowym - mówi Pierzynowski,

Od marca na antenie TVP ABC pojawią się reklamy, ale – jak zapowiada TVP – będzie ich mniej niż ustawowe 12 minut w godzinie (prawdopodobnie około 7 minut). Ponadto na antenie nie będą reklamowane niektóre kategorie produktów jak np. śmieciowe jedzenie .

Kanał TVP ABC przygotowany jest przez zespół funkcjonujący w ramach TVP1, kierowanej przez Piotra Radziszewskiego. Projekt nadzoruje Małgorzata Mierzejewska-Wawryków, szefowa redakcji audycji dla dzieci i młodzieży w Jedynce.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/tvp-abc-pierwsza-darmowa-telewizja-dla-dzieci-czy-zagrozi-konkurencji

14-02-2014, 08:18

Katowice: Konkursy upamiętniające Henryka Sławika – bohatera trzech narodów  »

Dziennik Zachodni
PAP
14-02-2014

Katowicki IPN ogłosił konkursy na plakat i film poświęcony Henrykowi Sławikowi. Ten pochodzący z Górnego Śląska dziennikarz i działacz w czasie II wojny światowej uratował na Węgrzech ok. 5 tys. Żydów i pomógł dziesiątkom tysięcy polskich uchodźców.

Henryk Sławik

Jak poinformowała Monika Kobylańska z katowickiego IPN, prace na konkurs pt. “Henryk Sławik – Bohater Trzech Narodów” mogą nadsyłać uczniowie szkół ponadpodstawowych z woj. śląskiego. Zgodnie z decyzją śląskiego sejmiku rok 2014 jest w regionie Rokiem Henryka Sławika.

- Celem konkursów jest zainteresowanie uczniów postacią Henryka Sławika, ze szczególnym uwzględnieniem jego działalności podczas II wojny światowej.

Ważnymi elementami są również kształtowanie postaw obywatelskich i patriotycznych wśród uczniów, szacunku dla takich wartości jak wolność, godność i sprawiedliwość oraz doskonalenie umiejętności korzystania z nowoczesnych technologii informacyjno-komunikacyjnych – wskazała Kobylańska.

Termin składania prac upływa 30 kwietnia. Zgodnie z regulaminem, każdy z uczestników może nadesłać 90-sekundowy film, a w konkursie na plakat – maksymalnie trzy prace. Laureatów wyłoni komisja konkursowa. Do wygrania są nagrody rzeczowe.

W 2014 r. przypada 120. rocznica urodzin i 70. rocznica śmierci Sławika. Wojewódzcy radni, którzy przyjęli rezolucję ustanawiającą Rok Sławika podkreślili, że był on bohaterem trzech narodów: polskiego, węgierskiego i żydowskiego.

Henryk Sławik (1894-1944) pochodził ze wsi Szeroka – obecnie dzielnicy Jastrzębia Zdroju. Wcielony do armii niemieckiej w czasie I wojny światowej, trafił na front wschodni, a potem do rosyjskiej niewoli. Po powrocie wziął udział w trzech powstaniach śląskich i akcji plebiscytowej. Ukończył tylko niemiecką szkołę ludową; nie stać go było na dalszą naukę, ale luki uzupełnił samokształceniem.

Po przyłączeniu części Górnego Śląska do Polski został dziennikarzem w Katowicach. Był m.in. radnym miejskim, redaktorem naczelnym katowickiej “Gazety Robotniczej”, pełnił też funkcję prezesa Syndykatu Dziennikarzy Polskich Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego. Był jednym z liderów antykomunistycznego skrzydła Polskiej Partii Socjalistycznej. Był także długoletnim posłem do Sejmu Śląskiego, delegatem do Ligi Narodów i działaczem związkowym.

Po wybuchu II wojny światowej przedostał się przez Rumunię na Węgry. Wkrótce został prezesem Komitetu Obywatelskiego ds. Opieki nad Uchodźcami Polskimi na Węgrzech, był też jednym z reprezentantów polskiego rządu na emigracji. Przy cichym poparciu władz węgierskich organizował przerzuty Polaków do armii polskiej na Zachodzie.

Uratował, wyrabiając fałszywe dokumenty – na podstawie wystawianych przez duchownych fałszywych metryk chrztu – ok. 5 tys. polskich Żydów, którzy trafili na Węgry. Zorganizował też, przy współpracy z duchowieństwem, sierociniec dla żydowskich dzieci.

Po wkroczeniu na Węgry Niemców przeszedł do pracy w konspiracji. Wydany przez Polaka, niemieckiego konfidenta, został aresztowany w lipcu 1944 r. i poddany gestapowskiemu śledztwu w więzieniu w Budapeszcie. Torturowany, nie wydał m.in. swego współpracownika Jozsefa Antalla. Został zesłany do niemieckiego obozu w austriackim Mauthausen, gdzie zginął rozstrzelany 25 lub 26 sierpnia 1944 r.

Po wojnie władze PRL skazały Sławika na niepamięć. W 1990 r. pośmiertnie nadano mu tytuł Sprawiedliwego wśród Narodów Świata. W 2001 r. bliski współpracownik Sławika w Komitecie Obywatelskim, Żyd Henryk Zvi Zimmermann przypomniał o jego dokonaniach. W Polsce pamięć o Sławiku przywróciła publikacja Grzegorz Łubczyka z 2003 r. “Polski Wallenberg. Rzecz o Henryku Sławiku”, na podstawie której powstał dokument filmowy.

W 2010 r. prezydent Lech Kaczyński odznaczył Sławika najwyższym polskim odznaczeniem – Orderem Orła Białego. Jozsef Antall otrzymał wtedy pośmiertnie najwyższe odznaczenie nadawane cudzoziemcom – Krzyż Wielki Orderu Odrodzenia Polski. W Katowicach ma wkrótce stanąć pomnik poświęcony Sławikowi i Antallowi.

Całość: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/3332677,katowice-konkursy-upamietniajace-henryka-slawika-bohatera-trzech-narodow,id,t.html

13-02-2014, 21:06

Spotkanie z reportażem radiowym: Przejmująca opowieść o Tragedii Górnośląskiej  »

Polskie Radio Katowice, Dziennik Zachodni
Anna Dudzińska, Justyna Przybytek
13-02-2014

"Polacy, Niemcy, Rosjanie i My"

“Polacy, Niemcy Rosjanie i My” – reportaż radiowy Józefa Wyciska, dziennikarza Radia Katowice, opisujący los 90.000 Ślązaków zesłanych po wojnie do pracy w kopalniach na Syberii i w Doniecku usłyszeli w czwartek zebrani w klubokawiarni Strefa Centralna w Centrum Kultury Katowice w ramach cyklu Spotkanie z reportażem radiowym.

Po wejściu Armii Czerwonej na tereny Górnego Śląska uprzedmiotowiono w ten sposób 90 000 tysięcy Ślązaków, których zesłano do pracy w kopalniach na Syberii i w okolice Doniecka. Działo się to w myśl postanowień traktatu w Jałcie. Dekret wydany przez władze radzieckie głosił, że z części Górnego Śląska i Prus Wschodnich (terenów należących przed wojną do Niemiec) mają być wywiezieni wszyscy mężczyźni zdolni do pracy i noszenia broni.

Górnoślązacy zostali uznani za “element germański”. Ta decyzja nie tylko pozwoliła radzieckim żołnierzom na legalne gwałty, zbrodnie czy rabunki, ale i zaowocowała deportacją na wschód, w bydlęcych wagonach (objęła ona od 20 do 90 tys. mieszkańców Śląska).

Generał Jerzy Ziętek podjął starania o powrót deportowanych. Trwały one aż do lat 50. Część z wywiezionych nie wróciła. Ich liczba jest trudna do oszacowania (w grę wchodzi nawet kilka tysięcy osób).

IPN uznał, że deportacja ponad 14 tysięcy mieszkańców Śląska od stycznia do kwietnia 1945 była zbrodnią komunistyczną i zbrodnią przeciw ludzkości, dokonaną na podstawie decyzji władz ZSRR przez żołnierzy NKWD, których tożsamości nie da się dziś ustalić.

Kilkudziesięciominutową opowieść o tragedii Górnoślązaków snuje dwoje bohaterów – Agnieszka Kazior i Franciszek Pawlas. To przejmujące wyznanie o bólu, strachu, cierpieniu, głodzie, pragnieniu, śmierci, samotności, niezrozumieniu własnej krzywdy.

“Dostaliśmy 100 gramów chleba, jak ktoś wyrobił normę. Potem była kasza – soja, na oleju. Z tego ludzie przeważnie umierali, dostawali biegunki” – słyszymy…

“Na jeden wagon było jedno wiadro wody.”

“Pierwsze, co jak się pociąg zatrzymywał to liczyli i pytali, kto pomarł. Jak ktoś pomarł, to wykopywali z wagonu, nikt nikogo nie pytał…”

“Na każdym baraku był wyznaczono odpowiedzialny jeden więzień. To byli przeważnie Ukraińcy, i oni wobec nas stosowali tortury. Jak wychodziliśmy do pracy, to był szpaler, stali po lewej i prawej stronie i lali, bili…”

Całość: http://www.radio.katowice.pl/polecamy,34,Polacy-Niemcy-Rosjanie-i-My.html#.Uv3Gr86wTOt http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/3332301,spotkanie-z-reportazem-radiowym-przejmujaca-opowiesc-o-tragedii-gornoslaskiej,id,t.html