14-02-2014, 15:18
Nabrdalik, Grygiel i Kowalski nagrodzeni w konkursie World Press Photo 2014 »
14-02-2014
Trzech polskich fotografów zostało wyróżnionych w tegorocznej edycji konkursu World Press Photo: Maciek Nabrdalik, Andrzej Grygiel i Kacper Kowalski.
Fotografie polskich fotografów zdobyły drugie miejsca w różnych kategoriach konkursowych.
Zdjęcie, wykonane przez Grygiela, to pierwsza nagroda World Press Photo dla fotoreportera PAP.
Przedstawia balansującego na jednej narcie zawodnika w czasie slalomu podczas mistrzostw Polski w narciarstwie alpejskim w Szczyrku; zostało zrobione pod koniec marca 2013 roku.
48-letni Grygiel, który pracuje w PAP od 2005 roku, przyznał, że jest to jego pierwsza nagroda w międzynarodowym konkursie. “Jestem bardzo zaskoczony, tradycyjnie nie spodziewałem się” – powiedział PAP.
Wśród laureatów jest też dwóch innych Polaków. Maciek Nabrdalik, również z agencji VII, otrzymał drugą nagrodę w kategorii Sprawy Współczesne za zdjęcie “Nikoletta w sierocińcu”. Natomiast Kacper Kowalski, pracujący dla agencji Panos Pictures, dostał drugą nagrodę w kategorii Natura za serię zdjęć “Toksyczne piękno”, zrobionych m.in. w kopalniach i zakładach chemicznych.
Ogółem w dziewięciu kategoriach nagrodzono i wyróżniono prace 53 fotografów spośród prawie 100 tys. zdjęć zgłoszonych przez 5 754 fotografów ze 132 krajów. Zdecydowało o tym 19-osobowe jury.
Uroczyste wręczenie nagród odbędzie się podczas dwudniowej gali 24 i 25 kwietnia w Amsterdamie. John Stanmeyer odbierze wtedy 10 tys. euro i profesjonalną lustrzankę cyfrową. Wszystkie nagrodzone prace będą prezentowane na wystawie, która w ciągu roku zawita do ponad 100 miast w ponad 45 krajach na całym świecie.
W tym roku konkurs Word Press Photo organizowany jest po raz 57.
____________________________________
Zwykłe życie potrafi być piękne
Rozmowa z Andrzej Grygielem, nagrodzonym w World Press Photo 2014 w kategorii Sport
Andrzej Grygiel został nagrodzony w kategorii Sport – zdjęcie pojedyncze za uchwycenie walki zawodnika próbującego utrzymać się na stoku podczas zjazdu narciarskiego.
Jak się czuje nagrodzony w World Press Photo?
Czuję się, jakbym dostał po głowie. Niby powinienem czegoś oczekiwać, w końcu zawsze zdjęcia wysyła się z jakąś nadzieją, ale zaskoczenie jest całkowite.
Pamięta Pan, jak powstało nagrodzone zdjęcie?
To było w ubiegłym roku w Szczyrku, podczas Mistrzostw Polski w Narciarstwie Alpejskim, ale nie pamiętam, kto jest na tym zdjęciu. To było jedno z wielu zdjęć, jakie wtedy zrobiłem, jedno z wielu w cyklu.
W tym roku jurorzy World Press Photo nagradzali zdjęcia bardziej metaforyczne niż dosłowne. Jak Pan myśli dlaczego?
Chyba wszyscy już byli nieco zmęczeni nagrodami za dramatyczne zdjęcia dokumentujące katastrofy. Jest ich tyle, że przestały się od siebie odróżniać. Jesteśmy atakowania potwornymi widokami 24 godziny na dobę. Może wszyscy mają już tego dość i się uodpornili. Może dlatego zaczęto szukac czegoś innego.
Co musi zawierać dobra fotografia, aby zasłużyć na uwagę jurorów?
Fotografia prasowa musi otwierać ludzi na prawdę. W przypadku zwycięskiego zdjęcia w tegorocznej edycji World Press Photo dostrzeżono, że ta prawda niekoniecznie musi być straszna – może być też piękna. Pokazuje ono nam, że jest też inne życie bliżej nas, bardziej zwykłe. A ono potrafi być piękne. Jest w nim też połączenie technologii i natury, bo to przecież scena nad morzem. Może to właśnie jest wyrazem naszych czasów?
Rozmawiała: Agata Małkowska-Szozda
Andrzej Grygiel
jest absolwentem dziennikarstwa Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego. Od 1989 roku związany jest z prasą na Śląsku. Pracował dla katowickiej popołudniówki “Wieczór”, dla “Dziennika Zachodniego”, współpracował z wieloma innymi wydawnictwami. Od 2005 roku pracuje dla PAP.
* * *
Kwestionariusz fotoreportera
Andrzej Grygiel
Być fotoreporterem znaczy…
zazwyczaj móc się wyspać, ale bywa, że wprost przeciwnie. A czasem nie móc zasnąć.
Naciskając spust migawki …
słyszę taki dźwięk “pstrk”. Za każdym razem zastanawiam się, kto wymyślił to genialne słowo, określające ten dźwięk. Szukałem innego, ale tylko to jedno pasuje.
Moje najlepsze zdjęcie …
wybrało jury ubiegłorocznego konkursu BZ WBK. Było by głupio, gdybym się z jurorami nie zgodził. Mam nadzieję, że może kiedyś jakieś jury wybierze coś jeszcze.
Gdy widzę piękne zdjęcie innego autora…
pytam Boga, dlaczego pominął mnie, gdy obdarzał talentem.
Brzydota…
istnieje. Kiedyś nawet jedną sfotografowałem.
Wystawy…
są fajne. Zwłaszcza wernisaże, bo zazwyczaj podają wino. A najbardziej fajne są wernisaże własnych wystaw, bo są na nich głównie znajomi, więc nie trzeba się przedstawiać.
Najlepiej wspominam…
wakacje.
Najgorzej wspominam…
tak. Oni wiedzą.
Największy stres miałem…
gdy papież przechodził przez bramę, a ja zastanawiałem się, kiedy się zawiesi moja D20.
Chciałbym sfotografować…
nie wiem, co napisać… Czemu miałbym chcieć?
Mówienie o fotografii…
ma sens. Zwłaszcza, gdy autor koniecznie chce wyjaśnić, co miał na myśli.







