Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

24-03-2014, 09:59

Językoznawcy poprawiają dziennikarzy. “Na wyłączność”, a nie “ekskluzywny”  »

Press
pap/wm
24-03-2014

“Przeznaczony”, a nie “dedykowany”, “na wyłączność”, a nie “ekskluzywny”, “rozważania”, a nie “dywagacje”, “z Janem Ziobrą”, a nie “z Janem Ziobro” – na takie błędy dziennikarzy zwrócili uwagę językoznawcy biorący udział w piątkowej konferencji języku mediów.

Sesję “Językowy przekaz medialny” zorganizowało Polskie Radio wspólnie z Krajową Radą Radiofonii i Telewizji oraz Radą Języka Polskiego przy Prezydium PAN.

“Przechodziliśmy w ciągu ostatnich 25 lat różne okresy zmian obyczajowych, bardzo gwałtownych, bardzo szybkich. Zmiany w języku, które nie są przecież do opanowania, bo są sumą spontanicznych działań środowiskowych i pokoleniowych, nie zawsze były korzystne dla klasycznego języka polskiego” – mówił szef Krajowej Rady Jan Dworak.

Przewodniczący Rady Języka Polskiego prof. Andrzej Markowski zauważył, że w odczuciu pewnej części społeczeństwa istnieje silna potrzeba wzorca dobrej polszczyzny. “Niechby to było i 20 proc. Dlaczego właśnie tyle? Kilkakrotnie występowałem na forum Senatu właśnie ze sprawami językowymi. Na 100 senatorów nigdy nie było na sali więcej niż 20″ – mówił językoznawca.

Według niego zaspokojenie tej potrzeby jest zadaniem mediów publicznych. “Spełniłoby to oczekiwania tych Polaków, dla których język jest wartością, a te grupy, którym jest wszystko jedno, jakim językiem się do nich mówi, którym wystarcza +jakoś+, a nie ważna jest +jakość+, nie będą się czuły pokrzywdzone, bo nawet nie zauważą, że coś się zmieniło, a coś zmienić trzeba” – podkreślił prof. Markowski.

Według niego dziennikarze powinni zmienić m.in. “półtora procenta” na “półtora procent”, “rok dwutysięczny czternasty” na “rok dwa tysiące czternasty”, “dedykowany” na “przeznaczony”. Dziennikarzom sportowym w telewizji publicznej profesor poradził, aby unikali sformułowania “hokej liga”, bo po polsku jest “liga hokejowa”.

Prof. Markowski uznał, że kwalifikacje językowe dziennikarzy można weryfikować np. za sprawą obowiązującej w Polskim Radiu karty mikrofonowej.

“Zdaję sobie sprawę, że wymaganie tego od mediów prywatnych nie leży w kompetencjach żadnego organu. Można sobie jednak wyobrazić cykliczne audycje satyryczne w mediach publicznych, w których cytowano by i komentowano najgorsze językowe wystąpienia radiowe bądź telewizyjne dziennikarzy bądź dziennikarek mediów komercyjnych” – proponował prof. Markowski.

Uznał, że w mediach, a szczególnie w telewizji, za mało jest programów poświęconych poprawnej polszczyźnie. “Podobno to nuda nie do słuchania, ale nie pamiętam, by w którejkolwiek z takich audycji zabrakło telefonów od słuchaczy” – powiedział prof. Markowski. Podjął się poprowadzenia sześciogodzinnej audycji z udziałem słuchaczy i zaproszonych gości na żywo w radiowej Jedynce.

“Język się zmienia, jednak uważam, że w radiu i telewizji, które dla wielu odbiorców stanowią ciągle pewien wzorzec do naśladowania, staranność i świadomy wybór form językowych są szczególnie wskazane” – podkreśliła redaktor Polskiego Radia Małgorzata Tułowiecka.

Na podstawie obserwacji radia i telewizji doszła do wniosku, że niekorzystnie zmienia się wymowa dziennikarzy, słyszymy często “utrudnić kierowcą” i “ktoś dziękował dyplomatą” zamiast “utrudnić kierowcom” i “ktoś dziękował dyplomatom”.

Dziennikarze zapominają o odmianie nazwisk zakończonych na “o”: “z Janem Ziobrą”, a nie “z Janem Ziobro”. Boją się też celownika, mówią: “szybowcu odchylają się skrzydła” i “Warszawie i Białemustoku przybywa mieszkańców” zamiast “szybowcowi” i “Białemustokowi”. Jak zaznaczyła redaktor, “już prawie nikt nie mówi” “wybrać na prezydenta”, lecz “wybrać prezydentem” oraz “uznać za najlepszego aktora”, lecz “uznać najlepszym aktorem”.

Dość częstym błędem frazeologicznym jest modyfikowanie “zawieszenia broni” na “zawieszenie ognia” albo “konfliktu” lub “pracy”.

Oddzielnym problemem według redaktor są imiesłowy. “Jadąc samochodem wyskoczyła sarna” – “jakby to sarna jechała samochodem”.

Tułowiecka zwróciła też uwagę na popularne ostatnio “dywagacje”. Przypomniała, że słowo to oznacza mówienie rozwlekłe, nie na temat. “Wszyscy dywagują, myśląc, że rozważają, rozumują. A mówią czasami nie na temat, więc bardzo mnie to bawi” – zaznaczyła.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/jezykoznawcy-poprawiaja-dziennikarzy-na-wylacznosc-a-nie-ekskluzywny

24-03-2014, 08:25

Naczelny “Gazety Michałowa”: burmistrz stosuje cenzurę  »

Press
(MW)
24-03-2014

Mikołaj Greś, redaktor naczelny samorządowej “Gazety Michałowa”, zrezygnował z funkcji na znak protestu przeciwko cenzurowaniu pisma przez burmistrza.

Na łamach "Gazety Michałowa" naczelny opisał powody swojej rezygnacji

“Zrzekam się funkcji redaktora naczelnego »Gazety Michałowa«, ponieważ stała się ona symbolem braku wolności słowa” – napisał kilka dni temu w oświadczeniu rozesłanym do mediów Mikołaj Greś. Jego zdaniem burmistrz Michałowa (woj. podlaskie) Marek Nazarko wpływa na treści w gazecie. “Wiele artykułów krytycznych wobec tego, co się dzieje w naszej gminie, nie poszło do druku. Wiele listów od czytelników, w których wychwalany jest Marek Nazarko, zostało napisanych w Ratuszu. Burmistrz sam o sobie pisze dobrze, podpisując tekst np. »Halina« (luty 2014 str. 29). Wszystko to jest farsą i kpiną z dziennikarstwa. Komplementowanie burmistrza przekroczyło zdrowe granice” – informuje były naczelny. Twierdzi też, że Nazarko przyniósł mu gotowy tekst i żądał, by naczelny podpisał się pod nim swoim nazwiskiem. “Burmistrz zasugerował, że jak się pod tym nie podpiszę, to stracę pracę, a mój syn Rafał, który wynajmuje lokal od gminy na Agencję PKO Banku Polskiego, będzie miał tak podniesiony czynsz, że przestanie mu się opłacać interes” – pisze Greś.

Marek Nazarko zaprzecza, że stosował cenzurę. – Redaktor Greś powiedział mi w rozmowie telefonicznej, że to nie on jest autorem oświadczenia. Moim zdaniem to robota opozycji, która rozpoczęła kampanię wyborczą – twierdzi.

Mikołaj Greś potwierdza jednak, że napisał świadczenie: – Zaprotestowałem przeciwko ingerencji władzy w gazetę. Jestem skłonny nadal w niej jednak pracować, jeśli burmistrz da mi gwarancje niezależności – mówi.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/44733,Naczelny-Gazety-Michalowa_-burmistrz-stosuje-cenzure

21-03-2014, 15:17

Eliza Michalik nominowana do nagrody: Okulary Równości  »

Portal medialny.pl
Anna Fryda
21-03-2014

Eliza Michalik otrzymała nominację do nagrody “Okulary Równości 2014″ w kategorii Prawa kobiet i przeciwdziałanie dyskryminacji z powodu płci. 

Eliza Michalik

Nagroda Fundacji Izabeli Jarugi – Nowackiej zostanie wręczona laureatom na uroczystej gali 26 marca 2014 r. o godz. 17:30, która odbędzie się w Domu Artysty Plastyka przy ul. Mazowieckiej 11a w Warszawie. 

Poza Elizą Michalik, nominacje w kategorii Prawa kobiet i przeciwdziałanie dyskryminacji z powodu płci uzyskali: prof. Monika Płatek, Joanna Piotrowska i Fundacja Feminoteka, Związek Zawodowy Górników w Polsce oraz dr med. Bożena Jawień.

Eliza Michalik prowadzi w Polskim Radiu RDC sobotnią audycję poranną „Bez pudru” (7.00 – 10.00). Jest także publicystką telewizji Superstacja, a także blogerką portalu natemat.pl. Wcześniej pracowała m.in. dla “Życia Warszawy” i “Wprost”, gdzie publikowała artykuły. W Radiu Kolor prowadziła razem z Pawłem Oksanowiczem program “Czekając na środę, czyli godzina niepoprawności politycznej”.

Całość: http://portalmedialny.pl/art/42934/eliza-michalik-nominowana-do-nagrody-okulary-rownosci-2014.html

21-03-2014, 09:02

Sąd: Jerzy Jurecki nie musi przepraszać byłego senatora PiS  »

Press
(MW)
21-03-2014

Jerzy Jurecki

Jerzy Jurecki, dziennikarz i wydawca “Tygodnika Podhalańskiego” (Zakopiańskie Towarzystwo Gospodarcze), nie jest winny pomówienia byłego senatora PiS Tadeusza Skorupy – zdecydował wczoraj Sąd Okręgowy w Nowym Sączu.

Sąd nie uwzględnił apelacji Skorupy, który domagał się skazania Jureckiego z artykułu 212 kodeksu karnego. Cztery lata temu “Tygodnik Podhalański” ujawnił nagranie rozmowy polityka z miejscowym biznesmenem Maciejem Królem. Skorupa próbował nakłonić Króla, aby ten pozwolił mu postawić na swoim polu wiatrak prądotwórczy w zamian za wycofanie się żony parlamentarzysty z przetargu na działkę sprzedawaną przez starostwo nowotarskie. Skorupa domagał się od Jureckiego przeprosin w prasie.

- Wykonaliśmy naszą pracę w rzetelny sposób. Nagranie mogło być jedynym dowodem na wymuszanie przez Skorupę oddania działki – mówi Jurecki.

Wyrok jest prawomocny. W lipcu ub.r. Sąd Rejonowy w Nowym Sączu oddalił skargę Skorupy wobec Jureckiego z art. 212 kk. Były senator złożył apelację.  W 2011 roku Sąd Okręgowy w Nowym Sączu oddalił powództwo Skorupy przeciwko “Tygodnikowi Podhalańskiemu” o ochronę dóbr osobistych w procesie cywilnym.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/44723,Sad_-Jerzy-Jurecki-nie-musi-przepraszac-bylego-senatora-PiS

20-03-2014, 18:22

Fotoreporter “Gazety Wyborczej” wygrał konkurs Śląska Fotografia Prasowa  »

Gazeta pl. Katowice; Gość Niedzielny
bed; jj
20-03-2014

Grzegorz Celejewski z “Gazety Wyborczej” zdobył pierwszą nagrodę za fotoreportaż o młodych ludziach, którzy uprawiają parkour. Nagrodę specjalną za portrety Ślązaków, którzy walczyli w Wehrmachcie, przyznano naszemu koledze Dawidowi Chalimoniukowi.

Na konkurs Śląska Fotografia Prasowa 2013, który organizuje Biblioteka Śląska, wpłynęło 559 zdjęć 52 autorów. Na wystawę konkursową jury zakwalifikowało 159 prac.

Jury pod przewodnictwem prof. Mariana Oslisly z Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach, w składzie: prof. Jan Malicki, dyrektor Biblioteki Śląskiej; Witold Englender, organizator Ogólnopolskiego Festiwalu Fotografii Otworkowej; Arkadiusz Gola, przedstawiciel fotoreporterów, “Dziennik Zachodni”; Katarzyna Łata-Wrona, prezes zarządu Związku Polskich Artystów Fotografików Okręgu Śląskiego; Zbigniew Podsiadło, prezes zarządu Związku Polskich Artystów Fotografików Okręgu Górskiego; Martyna Radłowska-Obrusnik, przedstawicielka Syndykatu Dziennikarzy Województwa Morawsko-Śląskiego i Ołomunieckiego; Piotr Zaczkowski, dyrektor Instytucji Kultury Katowice – Miasto Ogrodów przyznało pierwszą nagrodę Grzegorzowi Celejewskiemu z “Gazety Wyborczej” za reportaż ze zlotu miłośników parkouru, czyli ludzi, którzy trenują pokonywanie przeszkód w mieście.

Zdjęcie Grzegorza Celejewskiego - zdobywcy pierwszej nagrody w konkursie Śląska Fotografia Prasowa 2013

Drugą nagrodę zdobył Marcin Urbanowicz za cykl zdjęć “Tajemnica dzwonów”, opowiadający o ludwisarni Felczyńskich, gdzie dzwony wytwarzane są od ponad 200 lat.

Trzecią nagrodę otrzymał Dariusz Hermiersz za zdjęcie Fight Club z meczu T-Mobile ekstraklasy Górnik Zabrze – Polonia Warszawa.

Nagrodę Specjalną im. Jana Suchana zdobył Dawid Chalimoniuk, fotoreporter “Gazety Wyborczej”, za cykl “Jestem dziadkiem z Wehrmachtu” – to portrety Ślązaków, którzy służyli w Wehrmachcie.

Nagroda Czytelników Biblioteki Śląskiej, ufundowana przez Fundację im. Krystyny Bochenek przypadła Romanowi Koszowskiemu z “Gościa Niedzielnego” za zdjęcie “Wypas na plaży”, pokazujące krowę zjadającą wodorosty nad Oceanem Spokojnym.

Stanisław Jakubowski - Wielki Splendor Śląskiej Fotografii Prasowej

Dwie nagrody specjalne, ufundowane przez Instytucję Kultury Katowice – Miasto Ogrodów przyznano Arturowi Pławskiemu za cykl “Guzik prawda”, czyli fotograficzną relację z Młodzieżowych Mistrzostw Piłki Guzikowej, oraz Ireneuszowi Dorożańskiemu za zdjęcie z cyklu “Pielgrzymi”, wykonane podczas pielgrzymki mężczyzn do sanktuarium w Piekarach Śląskich.

Po raz czwarty przyznano nagrodę Wielki Splendor Śląskiej Fotografii Prasowej honorującą zasłużonych twórców. Tegorocznym laureatem został Stanisław Jakubowski; jako fotoreporter Centralnej Agencji Fotograficznej (CAF) zdobył Złoty Medal World Press Photo 1970 w kategorii reportażu.

Nagrodzone prace  Michała Buczka, Marzeny Bugały-Azarko, Grzegorza Celejewskiego, Dawida Chalimoniuka, Wojciecha Domagały, Ireneusza Dorożańskiego, Pawła Franzke, Jarosława Gałeckiego, Roberta Garstki, Krzysztofa Gołucha, Karola Gruszki, Jana Grzeni, Dariusza Hermiersza, Aleksandry Janczewskiej, Artura Jastrzębskiego, Przemysława Jendroski, Pawła Jędrusika, Tomasza Kawki, Romana Koszowskiego, Wiktora Kubiaka, Marcina Lachowicza, Michała Legierskiego, Arkadiusza Ławrywiańca, Lucyny Nenow, Artura Pławskiego, Jarosława Respondka, Jana Smekali, Martina Strąka, Marcina Urbanowicza, Daniela Wencla można oglądać na wystawie konkursowej Śląska Fotografia Prasowa 2013 w holu Biblioteki Śląskiej do 5 kwietnia.

Całość: http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,15657922,Fotoreporter__Gazety_Wyborczej__wygral_konkurs_Slaska.html#LokKatTxt#ixzz2wWaAoMi1

20-03-2014, 16:38

SDP zbiera fundusze dla Gmyza, Lisickiego i Wróblewskiego  »

Onet.pl
(JS, GK)
20-03-2014

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich stanęło w obronie byłych dziennikarzy wydawnictwa Presspublika – Cezarego Gmyza, Pawła Lisickiego i Tomasza Wróblewskiego – i rozpoczęło publiczną zbiórkę funduszy na pomoc prawną, której dziennikarze zostali pozbawieni. Chodzi o ich spór z Grzegorzem Hajdarowiczem, właścicielem spółki Gremi Media i Presspubliki, która wydaje m.in. dziennik “Rzeczpospolita” oraz tygodnik “Uważam Rze”.

Hajdarowicz pozbawił ochrony prawnej Tomasza Wróblewskiego, byłego redaktora naczelnego “Rzeczpospolitej”, Cezarego Gmyza, byłego dziennikarza tego dziennika oraz Pawła Lisickiego, byłego naczelnego “Rzeczpospolitej” i tygodnika “Uważam Rze”.

W oświadczeniu SDP czytamy, że “dziennikarze ci - pozwani lub oskarżeni w postępowaniach sądowych dotyczących okresu ich pracy w wydawnictwach »Rzeczpospolita« i »Uważam Rze« - zostali pozbawieni opieki prawnej przez wydawcę.

“Z uwagi na przedmiot tych spraw, złożonych pod względem faktycznym i prawnym, dziennikarzom należy się profesjonalne wsparcie prawne, czego odmówił im wydawca pism, w których pracowali. Suma roszczeń wobec dziennikarzy z tytułu ujawnionych przez nich afer, nieprawidłowości sięga kilku milionów złotych. Gdyby z powodu braku pomocy prawnej przegrali procesy, oznaczać to będzie ich faktyczne bankructwo. Dziennikarze ci przez ćwierć wieku swojej działalności wielokrotnie dali dowody zawodowej rzetelności” - czytamy dalej.

Hajdarowicz uznał, że dziennikarze w ewentualnych procesach wytoczonych w czasie, gdy pracowali oni w Presspublice, sami będą musieli zapewnić sobie pomoc prawną.

Wróblewski, Gmyz i Lisicki zostali zwolnieni z wydawnictwa jesienią ub.r. – Wydawcy i byli naczelni zawsze byli solidarni, gdy chodziło o ochronę dobrego imienia tytułów. Trudno mi sobie inaczej wytłumaczyć decyzję Hajdarowicza, jak tylko chęcią zemsty – mówił w styczniu Lisicki.

Przeciwko Wróblewskiemu, Lisickiemu i Gmyzowi toczą się procesy rozpoczęte, gdy pracowali w Presspublice. Wróblewski ma wytoczony jeden proces (nie chce ujawnić, czego dotyczy), a Lisicki i Gmyz mają ich po kilka.

Konflikt między byłymi dziennikarzami tytułów należących do Gremi Media a Grzegorzem Hajdarowiczem trwa od jesieni. Paweł Lisicki wytoczył w sądzie pracy proces Hajdarowiczowi o bezprawne dyscyplinarne zwolnienie z funkcji redaktora naczelnego “Uważam Rze”. Z prezesem Gremi Media procesuje się też na drodze cywilnej Tomasz Wróblewski, zarzucając mu zniesławienie. Hajdarowicz nazwał Wróblewskiego w programie TVP 1 człowiekiem bez honoru i miał sugerować, że Wróblewski współpracuje z rosyjskimi służbami specjalnymi. – To przejaw małości Grzegorza Hajdarowicza. W umowach o pracę zawieranych z dziennikarzami Presspubliki były zawsze zapisy gwarantujące pomoc prawną. Jeśli będę musiał wynająć prawnika, obciążę kosztami Gremi Media – zapowiadał Wróblewski.

Z tej możliwości nie będzie mógł skorzystać Cezary Gmyz, który w Presspublice nie miał etatu. – Końca dobiega proces, który wytoczył mi były szef ABW Krzysztof Bondaryk. Hajdarowicz chce na złość babci odmrozić sobie uszy, bo w większości procesów, choć akurat nie w tym, pozwany jestem nie tylko ja, ale i Presspublica. Jedziemy więc z Hajdarowiczem na tym samym wózku – mówił Gmyz.

Hajdarowicz dostał “uhonorowany” Hieną Roku za 2013 r. przez SDP.

Całość: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/sdp-zbiera-fundusze-dla-gmyza-lisickiego-i-wroblewskiego/4dyg1