Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

28-03-2014, 13:28

Promocja nowego numeru kwartalnika “Fabryka Silesia” w Czeskim Cieszynie  »

Kwartalnik Fabryka Silesia
Alicja Wizner
28-03-2014

 Redakcja kwartalnika “Fabryka Silesia” zaprasza na promocję nowego, szóstego numeru
i rozmowę pograniczną “Zapomniana wspólnota?”

z udziałem Renaty Putzlacher, członków Rady Redakcyjnej FS: Zbigniewa Kadłubka, Krzysztofa Karwata, oraz Ingmara Villqista, prowadzenie: Jan F. Lewandowski (redaktor naczelny)

do kawiarni AVION w Czeskim Cieszynie
w piątek, 4 kwietnia o godz. 16.00

 

W dziesiątą rocznicę polsko – czeskiego wejścia do Unii Europejskiej nowy numer kwartalnika “Fabryka Silesia” zajmuje się relacjami śląsko – czeskimi i dzisiejszą granicą, szczególnie w aspekcie kulturowym. Jego autorzy rozpatrują relacje śląsko – czeskie od czasów najdawniejszych, a także ich ślady zapisane w pamięci. Zajmują się obszarami dzielonymi rozmaicie i wielokrotnie w XX wieku. Jak dzisiaj, po dawniejszych konfliktach, przedstawiają się wzajemne relacje na pograniczu? Czy istnieje i czy odradza się pamięć wspólnego dziedzictwa kulturowego (i poczucie wspólnoty śląskiej)?  Co się zmieniło i zmienia po dekadzie wspólnej obecności w Unii Europejskiej?

Okładka 6 numeru “Fabryki Silesia”
Spis treści

Nowy numer otwiera esej Zbigniewa Kadłubka “Pejzaż z Nepomukiem” poszukujący na Górnym Śląsku śladów zapomnianej wspólnoty kulturowej czesko – śląskiej. Z kolei Piotr Pałys przedstawia jak kształtowała się granica polsko – czechosłowacka w XX wieku, a Dan Gawrecki spogląda na dawniejsze relacje śląsko – czeskie z perspektywy Opawy. Do tego nieznane wspomnienie zaolziańskiego pisarza Henryka Jasiczka, jak Gomułka namawiał do powstania na Zaolziu w 1945 roku.

Dzisiejsze pogranicze nad Olzą i Odrą przedstawiają Witold Turant w aspekcie życia codziennego, Józef Szymeczek w artykule o społeczności polskiej na Zaolziu i Łukasz Grzesiczak pytający, czy Cieszyn zrasta się na nowo. Grzegorz Sztoler odwiedza społeczność morawską w Krzanowicach, a Krzysztof Gwosdz zastanawia się, dlaczego Racibórz stracił na znaczeniu. Numer prezentuje także śląskie euroregiony na polsko – czeskiej granicy.

Do zagadnień pogranicza kulturowego powraca Krzysztof Karwat w rozmowie z pisarką Renatą Putzlacher, szczególnie z perspektywy tradycji cieszyńskiej. W bloku materiałów literackich także szkice Karoliny Pospiszil i Józefa Zarka o literaturze i genius loci pogranicza.  Ponadto Mirosław Syniawa przedstawia zagadkowego Petra Bezruča. Do tego fragmenty wspomnień Oty Filipa z Ostrawy i prozy Evy Tvrdej z Kraju Hulczyńskiego. Wreszcie Jan F. Lewandowski poszukuje śladów świata Gustawa Morcinka w zanikającej Karwinie. Numer zamykają stałe felietony Kadłubka, Karwata i Villqista.

W trakcie spotkania rozdamy egzemplarze promocyjne kwartalnika “Fabryka Silesia”. Zapraszamy! 

Szósty numer “Fabryki Silesia” od dziś dostępny jest w sprzedaży w sieciach Empiku, Kolportera i Ruchu, a także w siedzibie redakcji i w sklepie internetowym www.fabrykasilesia.pl/sklep

Całość: www.fabrykasilesia.pl

28-03-2014, 11:32

6 urodziny TVS – Świętuj Razem Z Nami!  »

Telewizja Silesia
28-03-2014

Telewizja Silesia zaprasza na  Dzień Otwarty!

Wydarzenie będzie miało miejsce 6 kwietnia 2013 r. (niedziela), w siedzibie TVS (Plac Grunwaldzki 12, Katowice), w godzinach  od 10.00 do 16.00. W ramach eventu zaplanowaliśmy między innymi: Dzień Otwarty Telewizji TVS połączony ze zwiedzaniem stacji oraz szereg atrakcji na parkingu przed siedzibą firmy, takich jak: występy zespołów muzycznych, pokazy florystyczne oraz możliwość zdobycia autografów od wykonawców. Podczas imprezy przewidujemy atrakcje dla dzieci, młodzieży oraz dorosłych – każdy znajdzie coś dla siebie.

Dodatkowo na naszej scenie zagrają m.in. Kola i Jula, Mariusz Kalaga, Damian Holecki.

Serdecznie zapraszamy do wspólnego świętowania!

Atrakcje:

Stoisko programu ,”Mały Koncert Życzeń”:

  • Animatorzy, malowanie twarzy
  • Możliwość złożenia życzeń
  •  Konkursy i zabawy z nagrodami
  • Spotkanie z prowadzącą program: Patrycją Tomaszczyk – Kindlą

 Stoisko programu “Śląskie od Kuchni” i programu “8 Smaków Europy”:

  • gotowanie z Wiesławem Ambrosem / śląski poczęstunek
  • Spotkanie z prowadzącymi programy, Piotrkiem Jezutkiem i Agnieszką Wajs

 Stoisko programu “Weekend z TVS”:

  • Spotkanie z prowadzącymi program
  • Możliwość nagrania pogody
  • Obejrzenie wozu transmisyjnego

ZWIEDZANIE STACJI TVS

Zwiedzanie stacji odbędzie się od godziny 11:00 do 14:00

Koncerty

12:00 –Kola i Jula

13:40 –Mariusz Kalaga

14:40 –  Zespół Metrum- Reni &Marco

15:30-  Damian Holecki

W programie również:

 * rozstrzygnięcie plebiscytu na maskotkę TVS, hasło reklamowe

* Licytacja t-shirtów ( 5 sztuk) oraz płyt CD z dedykacją artystów Jacka Silskiego ( 3 sztuki) i Teresy Werner ( 2 sztuki)

* realizacja LLŚ wraz ze zwiedzającymi stację (12.00-14.30- duże studio)

Całość: http://www.tvs.pl/48963,6_urodziny_tvs__swietuj_razem_z_nami.html

27-03-2014, 18:55

Plus Opole, Plus Kielce i Plus Śląsk wychodzą z sieci Radio Plus  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
łb
27-03-2014

Radio Plus Opole, Plus Kielce i Plus Śląsk rezygnują ze współpracy z siecią radiową Plus. Dwie pierwsze odejdą z niej z końcem kwietnia a Plus Śląsk z końcem czerwca. Stacje nie akceptują zmiany formatu muzycznego.

Od 1 maja br. opolska stacja zacznie nadawać pod nową nazwą Doxa, co ma nawiązywać do greckiego słowa “chwała”. Wcześniej rozgłośnia nazywała się Górą św. Anny. Radio Plus Kielce powróci natomiast do poprzedniej nazwy, czyli Jedność.

Powodem wypowiedzenia umów franczyzowych był brak zgody rad programowych rozgłośni na zmianę formatu muzycznego sieci Radia Plus na disco polo. Zmiana ta dokonała się w kwietniu ub.r. i wywołała protesty słuchaczy.

Radio Plus nie gra muzyki disco od grudnia ub.r. (zamieniła się formatami z VOX FM), jednak to nie wpłynęło na decyzję rozgłośni.

Stacje opolska i kielecka miały półroczny okres wypowiedzenia, zaś Radio Plus Śląsk – roczny (umowę wypowiedziano w połowie 2013 roku).

Radio Plus zrzesza obecnie 21 diecezjalnych rozgłośni z całej Polski. Sieć powstała w maju 2010 roku  z połączenia zarządzanej przez Eurozet dawnej sieci Radia Plus oraz sieci VOX FM zarządzanej przez Grupę Radiową Time. Koncesje dla poszczególnych stacji posiadają diecezje, ale za program sieciowy odpowiadają inwestorzy.

Z danych Radio Track za okres od września 2013 roku do lutego 2014 roku wynika, że średni udział Radia Plus Śląsk w rynku wyniósł 1,1 proc., udział Radia Plus Kielce w okresie od sierpnia 2013 roku do stycznia 2014 roku wyniósł 0,9 proc., a udział Radia Plus Opole w okresie od września 2013 roku do lutego 2014 roku wyniósł 1,1 proc.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/plus-opole-plus-kielce-i-plus-slask-wychodza-z-sieci-radio-plus

27-03-2014, 09:20

Jak zdjęcia, to tylko nasze  »

Głos Zabrza i Rudy Śląskiej
(j), (pf)
27-03-2014

Konkurs Śląska Fotografia Prasowa zdominowali zabrzanie

Zdjęcie Ireneusza Dorożańskiego z cyklu "Pielgrzymi", uhonorowane Nagrodą Specjalną ufundowaną przez Instytucję Kultury Katowice – Miasto Ogrodów

Na tegoroczny 11. konkurs Śląska Fotografia Prasowa, organizowany przez Bibliotekę Śląską, wpłynęło 559 zdjęć 52 autorów. Na wystawę – jest czynna w gmachu biblioteki w Katowicach przy pl. Europy l – jury zakwalifikowało 159 fotografii trzydziestu autorów, w tym naszego redakcyjnego kolegi Pawła Franzke.

W gronie laureatów znalazło się aż kilku zabrzan. Wygrał mieszkający w naszym mieście fotoreporter Gazety Wyborczej, Grzegorz Celejewski. Jury doceniło jego cykl przedstawiający zlot miłośników parkouru, czyli pokonywania przeszkód w mieście. Trzecie miejsce przypadło zaś innemu zabrzaninowi, Dariuszowi Hermierszowi, za nietypowy kadr z meczu Górnika z Polonią Warszawa. Jedną z nagród specjalnych fundowanych przez Instytucję Kultury Katowice – Miasto Ogrodów przyznano Ireneuszowi Dorożańskiemu, także z Zabrza, za zdjęcie z pielgrzymki mężczyzn do Piekar Śląskich. Przewodniczącym jury był Marian Oslislo z Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach (też zabrzanin).

———————————————————————-

TRZY NA CZY

Emocje i determinacja

-  Czy nagroda w prestiżowym konkursie  Śląska  Fotografia  Prasowa mobilizuje do jeszcze cięższej pracy?

- To przede wszystkim ogromny zaszczyt. Ale oczywiście daje sporo motywacji i mobilizacji do fotografowania i startu w kolejnych konkursach: nie tylko regionalnych, lecz i ogólnokrajowych. Śląski konkurs jest o tyle trudny, że nadesłane prace nie startują w kategoriach, ale są oceniane wspólnie. Zdjęcia sportowe porównuje się ze zdjęciami z wydarzeń czy imprez kulturalnych i najczęściej odpadają w przedbiegach. Podejrzewam, że emocje na zdjęciach społecznych są bliższe oceniającym niż wydawałoby się naturalne, emocje sportowców. Dlatego tym bardziej cieszy mnie moje trzecie miejsce.

-  Czy próbowałeś sił w innych dziedzinach fotografii, wszak znane są przede wszystkim twoje zdjęcia piłkarskie?

Nagrodzona III miejscem fotografia Dariusza Hermiersza - Fight club

- Tak naprawdę robię to na co dzień, bowiem praca w Górniku Zabrze to nie tylko zdjęcia samych meczów, ale i konferencji prasowych, imprez marketingowych czy biznesowych i wreszcie spotkań z najmłodszymi kibicami piłki nożnej. Zajmuję się też fotografią produktową towarów dostępnych w naszym sklepie kibica. W przeszłości zajmowałem się też innymi dyscyplinami sportu: skokami narciarskimi czy koszykówką. Ale faktycznie nigdy nie miałem ciągot, by zająć się na przykład fotografią społeczną. Wolę realizować się w sporcie.

-  Czy w tej dyscyplinie fotograficznej chodzi więc tylko o uwiecznienie emocji?

-  Owszem, pokazanie emocji towarzyszących pojedynkom sportowym jest kluczowe. Ale ja staram się w swoich zdjęciach także pokazać element determinacji, walki o wynik. Właśnie wedle tego klucza przygotowuję fotogalerie dla kibiców: z jednej strony prezentuję efektowne zdjęcia z walki piłkarzy, które nie zawsze   pokazują   faktyczny   przebieg meczu, a z drugiej te, z których możemy go odczytać. Oczywiście łatwiej jest pokazać radość piłkarzy niż z reguły skrywany smutek… Fotografia piłkarska jest też o tyle ważna, że pozwala kibicom zobaczyć mecz z zupełnie innej, nieosiągalnej dla nich perspektywy. A przez to umożliwia pełniejsze uczestnictwo w pojedynku.

*     *     *

DAREK HERMIERSZ (39 lat) – karierę zaczynał na studiach w magazynie Górnik gola! gola!, dla którego zrazu przygotowywał teksty, a potem też zdjęcia. Gdy gazeta przestała się ukazywać, rozpoczął pracę w dzienniku Sport, w którym spędził pięć lat. W 2006 roku założył własną agencję fotograficzną i zaczął ściśle współpracować z Górnikiem Zabrze, którego teraz jest pracownikiem. Obsługiwał największe imprezy piłkarskie ostatnich lat – mistrzostwa świata i Europy. W 2012 roku był oficjalnym fotoreporterem UEFA na polsko-ukraińskim turnieju. W ubiegły czwartek zdobył III miejsce w konkursie Śląska Fotografia Prasowa, dzięki zdjęciu Fight Club z meczu Górnika z Polonią Warszawa. Był już laureatem tego konkursu pięć lat temu, kiedy przypadło mu II miejsce za cykl Eurodebiut.

Całość: http://www.gloszabrza24.pl/kultura/10648-slaska-fotografia-prasowa-zabrzanie-znowu-zdominowali-konkurs

26-03-2014, 15:09

“Tygodnik Powszechny” zmienia logo, layout i format  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
Joanna Jasikowska
26-03-2014

W środę, 2 kwietnia do sprzedaży trafi odmieniony “Tygodnik Powszechny”. Modyfikacji ulegnie logotyp, format oraz szata graficzna pisma. Niektórzy czytelnicy już krytykują nowe logo tytułu.

“Tygodnik Powszechny” będzie się teraz ukazywał w zmniejszonym formacie 210×273 mm. Liczba stron powiększona zostanie z 44-48 do średnio 72-80 plus okładki. Papier wnętrza wydania będzie miał gramaturę 45, okładki – 115.

Pismo zostanie wzbogacone o nowe działy, które poprzedzać będzie wyraziste, całostronicowe graficzne otwarcie. Do dotychczasowych sekcji (Temat Tygodnia, Kraj, Wiara, Świat, Cywilizacja, Historia, Kultura, Zmysły i Felietony) dołączą dwa nowe: Kraków oraz Smak (poświęcona będzie kuchni). Z kolei rubryka „Obraz tygodnia” zmieni się w większą  sekcję informacyjno-komentarzową.

"Tygodnik Powszechny" w nowej odsłonie

Były redaktor naczelny pisma, ks. Adam Boniecki zwrócił uwagę, że czytelnicy od dawna podnosili kwestię zmiany formatu “TP” na mniejszy i bardziej poręczny.

- Pamiętam ankietę, którą redakcja przeprowadziła w 1958 r. Wynikało z niej jasno, że w jednym wszyscy Czytelnicy “Tygodnika” są zgodni. Pragnęli zmniejszenia formatu. Redakcja w odpowiedzi napisała, że będzie nad tym pracować! Można więc – półżartem – powiedzieć, że po 56 latach spełniamy tę obietnicę naszych ojców założycieli. Tym bardziej że podobne życzenia wyrazili nasi Czytelnicy w ubiegłorocznej ankiecie - powiedział ks. Boniecki.

Ks. Boniecki dodał przy tym, iż zmianie nie ulegnie linia pisma, nie zmienią się autorzy, a “Tygodnik” nadal będzie chciał publikować ambitne treści. Odświeżenie szaty pisma ma też na celu pozyskanie nowych czytelników.

- Zmieniając format (w sensie materialnym), nie mamy zamiaru zmieniać stylu czy charakteru “Tygodnika”. Odżegnujemy się od traktowania tekstu jak podpisu pod ilustracjami, powierzchownych tekścików, sensacyjnych newsów, tzw. tabloidyzacji. Nie odżegnujemy się od dłuższych tekstów. Doświadczenie uczy, że w nowym formacie dłuższy, poważny artykuł czyta się lepiej niż na stronicach formatu dawnego. Wyjaśnienie to kieruję do “starych” przywiązanych do pisma Czytelników – stwierdził ks. Boniecki.

- Chcemy, żeby “Tygodnik” Wam się dobrze czytało, lecz – przyznaję – zależy nam też na pozyskaniu nowych, by nowym wizerunkiem przyciągnąć ich uwagę. Tu, jak we wszystkich działaniach promocyjnych, rzecz jest w tym, żeby doprowadzić do zetknięcia Potencjalnego Nabywcy z “produktem”. Dalszy ciąg już zależy od samego produktu, no i od Potencjalnego Nabywcy. Mamy nadzieję, że skuszony nową szatą Potencjalny Czytelnik weźmie “Tygodnik” do ręki, przeczyta i polubi” – dodał.

Zmianie ulegnie także logotyp pisma, co już spotkało się z krytyką internautów na fanpage’u pisma.

- Taki wzór loga – czerwone tło i biały napis stosuje od lat “Newsweek” oraz “Polityka”. To trochę wtórne robić podobnie, tym bardziej, że poprzednie rozwiązanie było świetne. Biały napis, na tle dużego zdjęcia okładkowego wyglądał nowocześnie i nietuzinkowo. Przejście na mniejszy format popieram, ale zmiana stylu tytułu jest zupełnie niepotrzebna - stwierdził jeden z użytkowników. – Z tego, co wiem to od lat 50. logo jest pisane taką czcionką, jaką jest pisane jeszcze aktualne. Poza tym właśnie to, jeszcze obecne, logo o charakterystycznym wyglądzie jest już pewnym symbolem od razu kojarzącym się z Tygodnikiem Powszechnym. Może o tym świadczyć m.in. to, że ta czcionka została użyta chociażby do wykonania napisu na znaczku pocztowym z red. Jerzym Turowiczem. Większość czytelników, “TP”, których znam, widzi tę czcionkę i ich pierwsze skojarzenie to: TYGODNIK POWSZECHNY! Dlatego jeszcze raz proszę redakcję: NIE ZMIENIAJCIE LOGA! Od zmiany loga nie wzrośnie liczba czytelników - zaapelował inny internauta.

Za nowy projekt szaty graficznej pisma odpowiadają Marek Knap i Marek Trojanowski. “Tygodnik Powszechny” w nowej szacie pojawi się w sprzedaży 2 kwietnia. Cena pisma wynosząca 6,90 zł pozostanie bez zmian. Odświeżenie tytułu wspierać będą działania reklamowe w różnych mediach.

Według danych ZKDP, w styczniu br. średnia sprzedaż ogółem “Tygodnika Powszechnego” wynosiła 16 681 egz.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/tygodnik-powszechny-zmienia-logo-layout-i-format

26-03-2014, 12:52

Magazyn kulturalny przygląda się relacjom śląsko-czeskim. Promocja pisma w kawiarni Avion  »

OX.PL - portal Śląska Cieszyńskiego
Łukasz Grzesiczak
26-03-2014

W dziesiątą rocznicę polsko – czeskiego wejścia do Unii Europejskiej nowy numer kwartalnika ”Fabryka Silesia” zajmuje się relacjami śląsko – czeskimi i dzisiejszą granicą, szczególnie w aspekcie kulturowym. Redakcja pisma szczególnie uważnie przygląda się Śląskowi Cieszyńskiemu. Na łamach magazynu publikują osoby związane z naszym regionem – m.in. Renata Putzlacher i Józef Szymeczek. 4 kwietnia o godz. 16. w kawiarni Avion odbędzie się promocja pisma z udziałem redaktorów i wybranych autorów.

Łukasz Grzesiczak: Skąd pomysł na numer poświęcony relacjom śląsko-czeskim?

Jan F. Lewandowski

Jan F. Lewandowski: To wynika z charakteru “Fabryki Silesia”, która jest kwartalnikiem o Górnym Śląsku z misją rozpoznawania jego fenomenu kulturowego i jego skomplikowania, także skomplikowania jego rozmaitych części. Dzisiejszy Górny Śląsk, nazywany nieraz pograniczem, pozostaje przecież pograniczem, ale w sensie geograficznym już nie polsko – niemieckim, jak niegdyś. Dzisiaj to pogranicze polsko – czeskie, przynajmniej w południowej części: powiedzmy od Istebnej i Wisły przez Cieszyn, Racibórz, Głubczyce aż po Prudnik i Nysę.

Z perspektywy katowickiej rzadko zdajemy sobie z tego sprawę. A już naprawdę mało kto wie, co znajduje się po drugiej stronie. Jakże niewiele o tamtych stronach wiemy. A jeśli kto wie więcej, to najczęściej trochę o Cieszynie, jeszcze może trochę o Śląsku Cieszyńskim z Zaolziem, najczęściej chyba tyle co z Gustawa Morcinka. Ale już Opawa czy Karniów albo Kraj Hulczyński to właściwie ziemie nieznane…

Tymczasem losy tego Śląska, niegdyś austriackiego, były nie mniej dramatyczne i skomplikowane niż Śląska przemysłowego, niegdyś pruskiego. Dotknęły go w szalonym XX stuleciu równie dramatyczne rozdarcia, a ich rozmaite ślady pozostały do dnia dzisiejszego. Dlatego numer kwartalnika o relacjach śląsko – czeskich i granicy, szczególnie w aspekcie kulturowym, a wydajemy go w dziesiątą rocznicę wspólnego polsko – czeskiego wejścia do Unii Europejskiej, co – jak pamiętamy – nastąpiło z dniem 1 maja 2004 roku.

W magazynie nie brakuje tekstów o Śląsku Cieszyńskim, a wśród samych autorów znajdziemy wiele osób związanych z tym regionem…

Zajmujemy się generalnie obszarem dawnego Śląska Austriackiego (z księstwem Cieszyńskim, Opawą), a także i przygranicznymi terenami dawnego Śląska Pruskiego (od Raciborza po Nysę), czyli obszarami dzielonymi rozmaicie i wielokrotnie granicami w XX wieku. Sprawy Śląska Cieszyńskiego z racji swej rangi kulturowej i tradycji musiały znaleźć najwięcej miejsca, włącznie z samym Cieszynem. Dzisiejsze pogranicze nad Olzą przedstawiają Witold Turant w aspekcie życia codziennego, Józef Szymeczek w artykule o społeczności polskiej na Zaolziu. Do tego Krzysztof Nowak publikuje nieznane fragmenty wspomnień Henryka Jasiczka, jak Władysław Gomułka namawiał go do powstania na Zaolziu w 1945 roku, co można nazwać sensacją. Numer prezentuje także śląskie euroregiony na polsko – czeskiej granicy. Do tego sporo materiałów literackich i literatury…

Cały blok tekstów poświęcono najnowszej książce Renaty Putzlacher…

Jeśli szukamy przykładów dzisiejszej współpracy, to trafimy do kawiarni Avion przy Olzie, której długo nie było, ale która powróciła. Najpierw w literackiej legendzie, za sprawą Renaty Putzlacher, Jaroslava Nohavicy i grona cieszyńskich artystów, a potem i realnie. Właśnie w Cieszynie ludzie kultury poszli drogą wspólnego myślenia o przyszłości, przełamującą graniczne szlabany przeszłości. Dlatego poświęcamy jej tyle miejsca. Dlatego o pograniczu z perspektywy tradycji cieszyńskiej Krzysztof Karwat rozmawia z Renatą Putzlacher. Jej książka o kawiarni Avion, a właściwie o pograniczu i jej osobistym poszukiwaniu korzeni to świetna eseistyka. Chciałbym żeby trafiła do czytelników także w Katowicach, Gliwicach, Opolu, Chorzowie… A w czytelni Avion nad Olzą jesteśmy dostępni z “Fabryką Silesia” od pierwszego numeru…

Na Śląsku Cieszyńskim panują skrajne emocje w sprawie oceny relacji polsko-czeskich i czesko-polskich. Jedni mówią o intensywnej współpracy, drudzy o wzajemnej niechęci i nie przestają w oskarżeniach. Jaka ocena relacji polsko-czeskich na Śląsku Cieszyńskim wyłania się z opublikowanych w nowym numerze tekstów?

Nasze kwartalne pismo nie wchodzi z natury rzeczy w sprawy doraźne. Nie zajmujemy się też polityką. Jesteśmy czasopismem refleksji kulturowej, patrzymy na sprawy i zjawiska w perspektywie kulturowej długiego trwania. Z tej perspektywy poszukujemy zapomnianej wspólnoty śląsko – czeskiej. Podziały graniczne z jeszcze odleglejszej przeszłości sprawiły, że dawniejsze poczucie wspólnoty w znacznej mierze zatraciło się, chociaż pozostało po nim tak wiele materialnych znaków. Pomniki i kapliczki Nepomuka, czeskiego świętego, znajdziemy po obu stronach granicy, zresztą na całym Śląsku. Nigdzie w Polsce nie ma ich w takiej masowej skali, do czego nawiązuje Zbigniew Kadłubek w eseju “Pejzaż z Nepomukiem”. A szukamy ich tym chętniej, że jesteśmy pismem jedności górnośląskiej. Z tekstów tego numeru narzuca się – mam taką nadzieję – potrzeba jakiegoś nowego przemyślenia kulturowej wspólnoty, bo niewiele wiemy o sobie wzajemnie po obu stronach granicy.

Ale pojawia się także ta ciemna strona współpracy polsko-czeskiej?

Nie ma powodu pomijania dawniejszych konfliktów, które pojawiają się retrospektywnie w niektórych tekstach kwartalnika. Jednak dzisiaj mamy na szczęście sytuację już inną, znacznie pomyślniejszą, gdy granica państwowa stawia coraz częściej nowe wyzwania współpracy. To również skłania do przemyślenia kulturowej wspólnoty. Szukajmy porozumienia i zrozumienia, a może łatwiej będzie przychodziło ze sprawami dnia dzisiejszego.

Rozmawiał Łukasz Grzesiczak

Całość: http://wiadomosci.ox.pl/wiadomosc,26141,fabryka-silesia-o-cieszynie.html