Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

25-06-2014, 06:43

Nagrody NBP im. W. Grabskiego dla dziennikarzy ekonomicznych po raz dwunasty  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
km
25-06-2014

Do 1 lipca br. przyjmowane są zgłoszenia do XII edycji Konkursu im. Władysława Grabskiego dla dziennikarzy ekonomicznych organizowanego przez Narodowy Bank Polski. Do zdobycia jest sześć nagród pieniężnych, w tym nagroda główna w wysokości 50 tys. zł.

Celem konkursu jest uhonorowanie dziennikarzy, którzy w przystępny i zrozumiały sposób potrafią wyjaśniać społeczeństwu skomplikowane zagadnienia gospodarcze lub finansowe i przyczyniają się do podnoszenia poziomu wiedzy ekonomicznej Polaków.

Do konkursu można zgłaszać publikacje prasowe i internetowe, audycje radiowe oraz programy telewizyjne o tematyce ekonomicznej, które ukazały się w okresie od 1 lipca 2013 r. do 30 czerwca 2014 r. w mediach ogólnopolskich i regionalnych. Udział w konkursie mogą wziąć także osoby przygotowujące materiały medialne w języku angielskim. Prace konkursowe można zgłaszać w pięciu kategoriach: “Polityka pieniężna i stabilność finansowa”, “Finanse osobiste i edukacja ekonomiczna”, “Felieton lub analiza”, “Wywiad” oraz “Problematyka regionalna”.

Zwycięzca – oprócz tytułu “Dziennikarza Ekonomicznego 2014 r.” – otrzyma 50 tys. zł, a osoby wyróżnione w poszczególnych kategoriach – nagrody w wysokości 5 tys. zł.

Aby wziąć udział w konkursie, należy wypełnić online formularz rejestracyjny i załączyć do niego pracę konkursową lub przesłać wydrukowany i wypełniony formularz zgłoszeniowy na adres: Narodowy Bank Polski, ul. Świętokrzyska 11/21, 00-919 Warszawa, z dopiskiem “Konkurs im. W. Grabskiego”. W przypadku składania przez internet zgłoszeń zawierających materiały radiowe i telewizyjne, których objętość przekracza 30 MB, należy je dostarczyć do siedziby NBP na nośniku CD/DVD.

Kapitułę konkursu, której przewodniczy prof. Maciej W. Grabski, tworzą eksperci i komentatorzy ekonomiczni, a przedstawiciele NBP nie uczestniczą w podejmowanych przez nią decyzjach.

W poprzednich edycjach konkursu główną nagrodę zdobywali Maciej Samcik z “Gazety Wyborczej” (2013), Jan Niedziałek z TVN CNBC (2012), Adam Grzeszak z “Polityki” (2011), Kazimierz Sowa z TV.Religia (2010), Zbigniew Bartuś z “Dziennika Polskiego” (2009), Beata Busz z “Gazety Pomorskiej” (2007), Witold Gadomski z “Gazety Wyborczej” (2006) oraz Wojciech Markiewicz z “Polityki” (2003).

Więcej informacji: www.nbp.pl

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/nagrody-nbp-im-w-grabskiego-dla-dziennikarzy-ekonomicznych-po-raz-dwunasty

25-06-2014, 06:30

Dzięki taśmom “Wprost” może zyskać czytelników, ale stracić reklamy  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
Patryk Pallus
25-06-2014

Ujawnienie nagrań podsłuchów przez “Wprost” może wpłynąć na stałe podniesienie sprzedaży tygodnika, ale nie będzie to duży wzrost. Ruch ten nie przekona jednak nowych firm do reklamowania się w tytule, a część dotychczasowych może odstraszyć – uważają eksperci rynku prasowego.

Sylwester Latkowski

Tygodnik “Wprost” w dwóch ostatnich numerach zamieścił zapisy prywatnych rozmów polityków Platformy Obywatelskiej, szefów instytucji państwowych oraz biznesmenów. Jeszcze przed ich publikacją o sprawie zrobiło się głośno, co sprawiło, że zainteresowanie oba wydaniami magazynu było bardzo duże. Pierwszy numer z zapisem taśm ukazał się 16 czerwca br. w podwyższonym nakładzie wynoszącym 163 tys. egz. i – jak podawał wydawca – szybko zniknął z większości punktów sprzedaży. Kolejny (na rynku od 23 czerwca) zdecydowano się wydać w rekordowym nakładzie 300 tys. egz. Mimo tego już w poniedziałek zaczęły dochodzić sygnały, że tytułu zaczyna brakować w części kiosków.

Można się spodziewać, że dzięki publikacji taśm tytuł zanotuje rekordową sprzedaż, awansując ponownie do czołówki tygodników opinii. Od dawna pozostaje bowiem poza nią – w pierwszym kwartale tego roku jego średnia sprzedaż ogółem wyniosła zaledwie 51 401 egz. Dało mu to dopiero szóste miejsce w rankingu tygodników opinii. Tytuł znalazł się daleko za “Polityką” (której średnia sprzedaż ogółem wyniosła 120 964 egz.) czy “Newsweekiem” (116 269 egz.), lepsze wyniki od “Wprost” zanotowało też m.in. “W Sieci” (79 351 egz.

Czy dzięki publikacji tzw. taśm sprzedaż tygodnika podniesie się na stałe względem okresu przed ujawnieniem podsłuchów? – Obecne zainteresowanie tematami publikowanymi we “Wprost” moim zdaniem nie przełoży się na trwały wzrost czytelnictwa. Po wygaśnięciu tego tematu sprzedaż prawdopodobnie wróci do starego poziomu – uważa Lucyna Koba, deputy media director w domu mediowym Lowe Media.

Innego zdania jest jednak Jacek Czynajtis, prezes Optizen Labs, w przeszłości wiceprezes wydawnictwa Murator. – Hity, materiały ekskluzywne i zabiegi marketingowe, które służą ich nagłośnieniu zawsze powodowały zwiększenie sprzedaży danego tytułu – mówi Czynajtis. Zwraca on jednak uwagę, że to od dalszych działań redakcji i służb marketingowych wydawcy zależy jak długo i jak wielu nowych czytelników uda się zatrzymać na dłużej przy tygodniku.

- Sprzedaż tygodnika po tzw. “aferze podsłuchowej” może poprawić się o 15-20 proc., maksymalnie o 30 proc. względem okresu sprzed ujawnienia taśm – mówi nam osoba z jednego z domów mediowych pragnąca zachować anonimowość.

Zwiększenie sprzedaży tytułu wiąże się zwykle też ze wzrostem cen reklam i wzrostem znaczenia medium wśród reklamodawców. “Wprost” jest jednak dość specyficznym tygodnikiem opinii na rynku. Obecnie większość zamieszczanych w tym magazynie reklam pochodzi od spółek z większościowym udziałem Skarbu Państwa.

- Tytuł ma umowy z największymi reklamodawcami. Reklamy zlecane normalnie przed domy mediowe stanową jedynie dodatek do tego – mówi nam pracownik domu mediowego. Dzieje się tak m.in. dlatego, że wydawca “Wprost” nie ma obecnie najlepszych relacji z domami mediowymi. – To zaszłości jeszcze z czasów, gdy Platforma Mediowa Point Group wydawała “Film” i Machinę”- tłumaczy nasz rozmówca.

Regularnie w magazynie pojawiają się reklamy największych spółek z branży energetyczno-paliwowej z udziałem Skarbu Państwa jak PKN Orlen, KGHM, PGE i PGNiG, a materiały promocyjne od PKO BP i Poczty Polskiej.

W ostatnim kwietniowym wydaniu (nr 18/2014) znalazł się dodatek o gazie łupkowym, którego partnerami byli PKN Orlen i PGNiG, a w połowie maja (nr 21/2014) pojawił się dodatek “Energia dla biznesu” wspierany m.in. przez PGE i PGNiG, a w numerze sprzed dwóch tygodni (24/2014) - “Polska chemia” przygotowana z Grupą Azoty jako partnerem. Ponadto PKN Orlen był przedstawiany jako partner większości dotychczasowych wydań elektronicznego tygodnika “Wprost Biznes”. A jednym z ujawnionych przez “Wprost” nagrań była właśnie rozmowa Jacka Krawca, prezesa PKN Orlen. – Śmiem (…) twierdzić, że rzeczywiste motywy działania redakcji “Wprost” są przeciwne do deklarowanych i nie służą dobru naszego kraju – napisał Krawiec w oświadczeniu wydanym po publikacji tygodnika.

Czy należące częściowo do państwa spółki mogą teraz wycofać się z reklamowania we “Wprost”? – Kontrowersyjne treści ściśle powiązane z aktualną polityką i partią rządzącą zawsze niosą ryzyko utraty niektórych reklamodawców. Ta utrata jest w mojej ocenie bardziej prawdopodobna niż zyskanie ta drogą nowych reklamodawców – mówi nam Lucyna Koba.

Podobnie sądzi przedstawiciel jednego z domów mediowych. – Prawdopodobne jest, że część dużych spółek z udziałem Skarbu Państwa zrezygnuje z reklamowania się we “Wprost”. Kontrowersyjny wizerunek tytułu nie przyciągnie na pewno nowych reklam banków czy instytucji finansowych. Reklamodawcy nie lubią reklamować się w tak ekstremalnym kontekście – uważa nasz rozmówca.

- Publikacja tekstów, które zyskują duży oddźwięk w środowisku dziennikarskim nie jest kryterium, które pozwalałoby nam przyklejać wydawcy łatkę kontrowersyjnego – mówi Jacek Czynajtis, który nie sądzi, że “Wprost” straci dotychczasowych reklamodawców. – Jeśli chcemy zespoły działów marketingu w spółkach Skarbu Państwa postrzegać jako profesjonalistów to nadal winniśmy wierzyć, że podstawowymi parametrami doboru mediów do realizacji kampanii reklamowej będą liczba czytelników, ich profil konsumencki, atrakcyjne formy reklamowe dla marketera itp. - dodaje.

W przeszłości zdarzało się jednak, że reklamodawca zrywał współpracę reklamową z danym tytułem po niekorzystnej publikacji dla firmy.  – Za każdym razem były to przypadki typu “na złość mamie odmrożę sobie uszy”. Podchodząc merkantylnie – tego typu decyzje, o charakterze emocjonalnym, byłyby po prostu dla marketera nieopłacalne – uważa szef Optizen Labs.

Zapytaliśmy w PKN Orlen, czy spółka nadal będzie się reklamować we “Wprost”. – PKN Orlen  nie ujawnia ani też nie komentuje spraw związanych z realizacją umów ze swoimi kontrahentami, w tym kontraktów reklamowych – odpowiedziało nam biuro prasowe firmy.

Dzięki publikacji nagrań “Wprost” udało się jednak pozyskać nowego reklamodawcę. W najnowszym wydaniu pojawiła się bowiem reklama firmy SpyShop, handlującej sprzętem detektywistycznym. Przy artykule “Zamach na Wprost” reklamuje ona podsłuchy do telefonu, monitoring komputera i dyktafony szpiegowskie.

W kwietniu br. średnia sprzedaż ogółem “Wprost” wynosiła 51 660 egz., po dużym spadku (według ZKDP).

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/dzieki-tasmom-wprost-moze-zyskac-czytelnikow-ale-stracic-reklamy

23-06-2014, 18:37

Kazimierz także dla nas!  »

(ów)
23-06-2014

Jak informuje Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy RP, członkowie naszego Stowarzyszenia oraz ich najbliższa rodzina są uprawnieni do korzystania z usług Domu Pracy Twórczej Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą na zasadach przysługujących dziennikarzom, a więc z możliwością uzyskania specjalnych zniżek.

SDP - Dom Pracy Twórczej w Kazimierzu nad Wisłą

Dziennikarzom, legitymującym się ważną legitymacją SD RP, przysługuje zniżka 50 proc., zaś członkom ich najbliższych rodzin 20 proc.

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich – Dom Pracy Twórczej

ul. Małachowskiego 17

24–120 Kazimierz Dolny

Tel: 81 881 01 62

Fax: 81 881 01 65

Ofertę Ośrodka przedstawia strona internetowa: http://www.domdziennikarza.com

Ośrodek posiada:

- 130 miejsc noclegowych:
- 3-osobowe, z łazienkami: 6 pokoi,
- 2-osobowe, z łazienkami: 53 pokoi
- 1-osobowe, wyposażonych w umywalki: 6 pokoi,
- każdy pokój wyposażony jest w telewizor i telefon, część pokoi posiada dostęp do internetu,
- 4 sale spotkań, restauracja z 4 salami i ogródkiem.

Całość: http://sdrp.katowice.pl/archiwum/archiwum/6512

23-06-2014, 17:56

Marcin Kowalczyk: Środowisko dziennikarskie w Polsce było, jest i będzie podzielone  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
Łukasz Brzezicki
23-06-2014

- Dziennikarzom zawodowej solidarności wystarczyło na kilkanaście godzin. To powinno cieszyć w kontekście zagrożenia ze strony służb państwa, z jakim spotkała się redakcja “Wprost”, a pewnie mogłyby i redakcje innych mediów – ocenia Marcin Kowalczyk, redaktor naczelny “Expressu Ilustrowanego”.

Środowisko dziennikarskie w Polsce było, jest i będzie podzielone. Dlaczego? To proste:  jeśli na bezcenny dar wolności słowa i swobodnego wyrażania najbardziej nawet kontrowersyjnych poglądów, którym cieszymy się od 25 lat, nałożymy zawodowe i osobiste uprzedzenia, antypatie, złość, zawiść oraz inne przykre cechy właściwe całemu rodzajowi ludzkiemu, to inaczej być nie może.

Zawodowej solidarności, niewolnej co prawda od histerycznych, a czasem operetkowych w formie zachowań, wystarczyło nam na kilkanaście godzin. Myślę jednak, że i to powinno cieszyć w kontekście zagrożenia ze strony państwa oraz jego służb, z jakim spotkała się redakcja “Wprost”, a pewnie mogłyby i redakcje innych mediów. Dziennikarze, widząc na żywo, co wyprawiają z Latkowskim agenci ABW, podobnie jak ja nie wierzyli pewnie własnym oczom. Złowieszcza wymowa tych scen dała choć na chwilę do myślenia i środowiskowe uprzedzenia poszły w kąt.

A że są tacy, którzy mimo oczywistych przejawów opresyjnych działań struktur państwa wobec części naszego środowiska twierdzą, że nic się nie stało, dyskredytują materiały „Wprost” i wyciągają ciemne karty z przeszłości Latkowskiego? Nic na to nie poradzę – patrz: pierwszy akapit tej wypowiedzi. Kiepsko jednak wyglądają ich wywody w kontekście miażdżącej dla prokuratury i ABW oceny działań w redakcji “Wprost”, dokonanej dzisiaj przez Ministerstwo Sprawiedliwości.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/marcin-kowalczyk-srodowisko-dziennikarskie-w-polsce-bylo-jest-i-bedzie-podzielone

23-06-2014, 17:40

Jubileusz audycji “Gdzieś obok nas”  »

Polskie Radio Katowice
Łukasz Kałuża
23-06-2014

"Gdzieś obok nas" ma 25 lat

“Gdzieś obok nas” ma 25 lat. Audycja o osobach niepełnosprawnych, ich problemach na antenie Radia Katowice, to także edukacja i poradnictwo dla osób zagrożonych wykluczeniem społecznym.

Autorka programu, Beata Tomanek mówi, że pomimo wielu zmian społecznych, to wciąż ważny głos.

Edyta Świątczak-Gurzęda, jako jedna z pierwszych w Polsce, w latach 80. została nauczycielem bez ręki. Wspomina jednak, że na pierwszych rozmowach o prace łatwo nie było.

W Radiu Katowice otwarto dziś wystawę pt. “25 lat – ludzie, emocje, wydarzenia”, prezentującą osoby, które związane są audycją.

Całość: http://www.radio.katowice.pl/radiowe-wydarzenia.html

23-06-2014, 14:35

Śląskość miał we krwi  »

Stowarzyszenie Dziennikarzy RP Oddział w Katowicach
Jerzy Miemiec
23-06-2014

Red. Antoni Budny (1943 – 2014)

Antoni Budny

To było wielce zastanawiające, że mimo pięknej, wczesnowiosennej pogody, Tosiek – czyniąc sobie przerwę w czasie rowerowej eskapady – nie wstąpił do swego kolegi,  jak to miał w zwyczaju, na kawę czy łyk zimnej wody. A przecież nawet przy gorszej pogodzie siadał na rower, który wyposażał w coraz to wymyślniejsze urządzenia, i leśnymi duktami pokonywał trasę z katowickiego Osiedla Tysiąclecia, gdzie mieszkał, do Pszczyny i z powrotem.  Jak na siedemdziesięciolatka mógł się pochwalić niezłą kondycją. Lekarzy zatem odwiedzał rzadko.

Zbliżał się termin kolejnego, corocznego naszego spotkania wielkanocnego zaprzyjaźnionych koleżanek i kolegów, dziennikarzy, z którymi Tosiek wiele lat pracował i nadal podtrzymywał bliskie kontakty. Nie mógł już w nim uczestniczyć. Na kilka dni przed spotkaniem opuścił nas na zawsze. Wiadomość o Jego nagłej śmierci wydawała się nierzeczywista…

Urodził się w wielodzietnej rodzinie w katowickiej dzielnicy Dąbrówka Mała. W rodzinie, w której od wielu pokoleń pielęgnowano wszystko to, co u Ślązaków najlepsze: pracowitość, rzetelność, cenienie własnej rodziny, twarde stąpanie po ziemi, szacunek dla tradycji.

Ukończył polonistykę w katowickiej Wyższej Szkole Pedagogicznej – poprzedniczce Uniwersytetu Śląskiego. W czasie studiów pokochał teatr, a teatr pokochał Jego. Jego występy w Teatrze Studenckim WSP dobitnie to potwierdzały. Marzył, by podjąć kolejne studia, związane właśnie z teatrem. Podjął jednak pracę w szkolnictwie, by po kilku latach rozpocząć nowy rozdział w Swym życiu, jako redaktor w “Trybunie Robotniczej”. Pierwsze dziennikarskie umiejętności zdobywał w dziale depeszowym, uwiarygodniając je w kolejnych latach w sekretariacie redakcji, pracą którego współkierował, by następnie awansować na stanowisko zastępcy redaktora naczelnego.

W pracy dziennikarskiej cechowała Go dokładność i rozwaga, a przede wszystkim kultura osobista. Należał do tych dziennikarzy pełniących funkcje kierownicze, którzy swym zachowaniem i decyzjami nie stresowali swych podwładnych i współpracowników. Wywieranie presji było mu obce. Nie miał wrogów; szanował uwagi i poglądy innych, nawet wtedy, gdy się z nimi nie zgadzał. Wszystkich darzył szacunkiem. Z Jemu tylko wiadomych powodów postanowił jednak wrócić do zawodu nauczycielskiego, w którym przepracował jeszcze kilka lat. Już jako emeryt podjął jeszcze krótkotrwałą współpracę dziennikarską z Agencją Telewizyjno-Prasową Telpress w Katowicach, a przez wiele kolejnych lat był stałym współpracownikiem Biura Usług Dziennikarskich “Service Press” z siedzibą w Zabrzu, autorem licznych publikacji prasowych dotyczących górnictwa węgla kamiennego, współredagującym biuletyny informacyjne oraz współautorem monografii zakładów górniczych i przedsiębiorstw.

W swym życiu przyszło Mu zmierzyć się z tragicznymi zdarzeniami, które z godnością przyjmował, zachowując wobec otaczających Go ludzi pogodę ducha.

W Wielki Piątek spoczął, zgodnie z Jego wolą, w grobie rodzinnym, obok Swej matki i ojca, na parafialnym cmentarzu w Dąbrówce Małej.

W dobrej pamięci zachowamy Go na zawsze.

Koleżanki i koledzy

Całość: http://sdrp.katowice.pl/archiwum/archiwum/6510