Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

05-08-2014, 13:26

Sąd zwolnił Roberta Zielińskiego z tajemnicy dziennikarskiej  »

Press
(MW)
05-08-2014

Dziennikarz portalu TVN24.pl Robert Zieliński został zwolniony z tajemnicy dziennikarskiej przez Sąd Rejonowy w Krakowie. Zieliński ma być świadkiem w procesie cywilnym o zniesławienie, który wytoczył ówczesnym dziennikarzom RMF FM Romanowi Osicy i Agnieszce Burzyńskiej wiceminister finansów Jacek Kapica.

W styczniu ub.r. dziennikarze napisali w serwisie RMF24.pl o przeszukaniu przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego gabinetu wiceministra, a także o prawdopodobnym postawieniu Kapicy zarzutów o przekroczeniu przez niego uprawnień i korupcji. Zarzuty przekroczenia uprawnień dostało trzech najbliższych współpracowników wiceministra finansów. Sam Kapica, któremu dotąd nie przedstawiono zarzutów, uznał materiał RMF24.pl za pomówienie. Składając przed sądem wyjaśnienia, Osica i Burzyńska tłumaczyli, że jednym ze źródeł ich informacji o przeszukaniu i prawdopodobnych zarzutach wobec wiceministra był tekst Roberta Zielińskiego zamieszczony w serwisie Dziennik.pl.

Sąd zwolnił Zielińskiego z tajemnicy dziennikarskiej ze względu na brak innych źródeł dowodowych, z których można by uzyskać informacje o przeszukaniu. Zastrzegł jednak, że zwolnienie z tajemnicy dziennikarskiej nie obejmuje ujawnienia danych osobowych informatorów dziennikarza, jeśli chcieli oni pozostać anonimowi. – Jeśli nie ujawnię moich źródeł, nie pomogę w procesie Agnieszce Burzyńskiej i Romanowi Osicy. Jeśli je ujawnię, złamię zasadę zaufania między dziennikarzem a jego źródłem. Nie zdecydowałem jeszcze, co zrobię. Na pewno jednak złożę odwołanie do sądu wyższej instancji. W całej swojej karierze zawodowej nie stanąłem jeszcze przed tak poważnym dylematem – mówi Zieliński.

Przepisy prawne znacznie ograniczają możliwość zwolnienia dziennikarza z obowiązku zachowania tajemnicy zawodowej. Według Kodeksu karnego sąd może udzielić takiego zwolnienia jedynie w przypadku, gdy jest to niezbędne dla dobra wymiaru sprawiedliwości, a okoliczność, na którą ma zostać przesłuchany dziennikarz, nie może zostać ustalona na podstawie innego dowodu. Ponadto dane umożliwiające identyfikację autora materiału prasowego lub informatora, mogą być ujawnione przez dziennikarza tylko w przypadku najpoważniejszych przestępstw, m.in. zamachów, szpiegostwa, terroryzmu i zabójstwa. – W innych przypadkach dziennikarz ma prawo odmówić odpowiedzi na pytania, w których miałby podać dane osobowe swoich źródeł i narazić na szwank ich interesy – mówi adwokat Dariusz Pluta.

W czerwcu br. sąd zwolnił z tajemnicy dziennikarskiej dziennikarza śledczego Mariusza Kowalewskiego, który ujawnił w swoim blogu dokument obciążający Ryszarda Góreckiego, rektora Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego i senatora Platformy Obywatelskiej. Kowalewski nie zastosował się do postanowienia sądu.

Całość: http://www.press.pl/newsy/internet/pokaz/46085,Sad-zwolnil-Roberta-Zielinskiego-z-tajemnicy-dziennikarskiej

05-08-2014, 04:11

Figurski przeprasza Wojewódzkiego za okładkę “Wprost”. “Infantylizm Latkowskiego”  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
05-08-2014

Michał Figurski skrytykował okładkę nowego numeru “Wprost”, sugerującej, że odcina się od chamstwa medialnego symbolizowanego przez Kubę Wojewódzkiego. – Wygląda na to, że pan redaktor naczelny ma jakieś niezałatwione sprawy, które ku mojemu zdumieniu postanowił sobie za moim pośrednictwem załatwić – stwierdził.

Okładka "Wprost"

Okładka z Michałem Figurskim zapowiada wywiad przeprowadzony z nim przez Magdalenę Rigamonti. Na okładce zdjęcie Figurskiego uzupełnia tytuł: “Kończy z chamstwem, zaczyna od nowa”, natomiast na drugim planie znajduje się twarz Kuby Wojewódzkiego skreślona czerwonym krzyżykiem.

- W kwestii dzisiejszej okładki “Wprost”: Wygląda na to, że pan redaktor naczelny ma jakieś niezałatwione sprawy, które ku mojemu zdumieniu postanowił sobie za moim pośrednictwem załatwić. Bardzo to infantylne, podobnie zresztą jak pozostały całokształt twórczości – napisał w poniedziałek na Facebooku Michał Figurski. – Kuba: Sorry. Sam wiesz najlepiej jaki mamy klimat – dodał.

Przypomnijmy, że Figurski i Wojewódzki tworzyli duet radiowy w latach 2004-2012, najpierw w Antyradiu, a potem w Esce Rock. Po skandalu wokół ich żartów z Ukrainek w czerwcu 2012 roku Michał Figurski został zwolniony. Potem przez ponad rok pracował w 4fun Media, m.in. jako dyrektor kanał Rbl.tv.

W marcu br. Figurski zaczął pracę w wytwórni filmowej Alvernia Studios, natomiast od czerwca br. prowadzi od poniedziałku do piątku autorski program “WidziMiSię” w Polsat News+, przed kilkoma dniami decyzją sądu przemianowanym na Polsat News 2.

W maju br. średnia sprzedaż ogółem “Wprost” wynosiła 47 642 egz. (według danych ZKDP).

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/figurski-przeprasza-wojewodzkiego-za-okladke-wprost-infantylizm-latkowskiego

05-08-2014, 03:59

Jurek z Piasków  »

Ireneusz Łęczek
04-08-2014

Redaktor Jerzy Bieroński 1932 – 2014

Jerzy Bieroński

Najczęściej bywa tak, że przywołując we wspomnieniach postacie zmarłych, piszemy w znacznym stopniu o sobie. W moich refleksjach, odnoszących się do osoby Redaktora Jerzego Bierońskiego, nie będzie inaczej. Nic w tym dziwnego, bo gdy umiera ktoś nam bliski, umiera część naszego świata, świata żyjących.

Jurek kojarzył i kojarzy mi się nieodparcie, po pierwsze z “Trybuną Robotniczą”, w której pracował przez dziesięciolecia jako dziennikarz, pod drugie – z Piaskami. Co do “Trybuny” dziennika o gigantycznej sprzedaży, to starszemu redaktorskiemu pokoleniu nie trzeba tłumaczyć co i jak.

Natomiast Piaski? Piaski to dzielnica Czeladzi, powstała niegdyś wokół kopalni noszącej nazwę “Czeladź”. Dzisiaj zarówno po wspomnianej kopalni, jak też po “Trybunie”, zostały tylko coraz mocniej blednące wspomnienia.

Jeśli zaś o blednące wspomnienia chodzi, to mam takie z połowy lat 50. ubiegłego wieku, gdy jako dziecko odwiedzałem wraz z rodzicami ciotkę i wujka, mieszkających w górniczym familoku przy ulicy 3 Kwietnia “na Piaskach”. Wiadomo, że powinno się pisać i mówić „w Piaskach”, ale gdy ktoś, tak jak niżej podpisany pochodzi z owych Piasków, mówi oraz pisze “na Piaskach”.

Parter pod wujostwem, zamieszkiwali państwo Bierońscy, rodzice Jurka. Czasem nawet udawało mi się, jako grzecznemu chłopcu, powiedzieć dzień dobry samemu Panu REDAKTOROWI. Redaktor, to był wtedy ktoś, a redaktor z “Trybuny”, to był dopiero KTOŚ…

Gdy około trzydzieści lat po tym spotkaniu pisałem do “Trybuny Robotniczej” artykuł o dziejach moich Piasków, w pożółkłych zszywkach tejże gazety z 1956 roku trafiłem na odważny reportaż autorstwa Jerzego Bierońskiego opisujący postalinowskie przemiany w kopalni “Czeladź” na Piaskach, w której przecież pracował Jego ojciec.

W latach 80. stałem się redakcyjnym kolegą Jurka. Mimo różnicy wieku przeszliśmy wtedy na Ty. On kierował Działem Łączności z Czytelnikami, a ja byłem jego szefem jako zastępca redaktora naczelnego, zresztą o wiele bardziej kolegą niż przełożonym.

Wspomniany dział, to była w “Trybunie Robotniczej” instytucja sama w sobie. Pracowali w nim dziennikarze, prawnicy, referenci. Czym się zajmowali? Jak sama nazwa działu wskazuje – kontaktem z Czytelnikami. Ci zaś nadsyłali masowo listy do redakcji, telefonowali i przychodzili na dyżury. Szukali bezpłatnej rady prawnika w przeróżnych sprawach, od rozwodów i alimentów, poprzez skargi na przełożonych, po walkę o uznanie reklamacji rozpadających się butów. W dużej części, listy i telefony zawierały uwagi, a czasem bardzo głębokie i krytyczne przemyślenia, na temat przeróżnych problemów społecznych, gospodarczych i politycznych.

Każdy sygnał od Czytelników był ewidencjonowany przez pracowników Jurkowego działu. Wszystkim nadawano odpowiedni bieg. Udzielano fachowych odpowiedzi, doradzano. Niektóre stanowiły sygnały do podjęcia sprawy przez dziennikarzy “Trybuny”. Co pewien czas sporządzano zbiorcze zestawienia spraw, z którymi Czytelnicy zgłaszali się do redakcji. Były to swoiste analizy nastrojów, spraw i problemów trapiących ludzi. Jurek to wszystko znakomicie i precyzyjnie ogarniał, organizował, pilnował. Nikt nie zliczy ilu ludziom udało mu się pomóc.

Pod koniec każdego tygodnia Jerzy dostarczał redagującym bieżące wydanie, najciekawsze fragmenty listów i zapisów rozmów telefonicznych. Wybór trafiał na ostatnią stronę piątkowego wydania “Trybuny”, mającego nakład 1,5 mln egzemplarzy. Rubryka redagowana przez Bierońskiego była najbardziej czytana, bo stojąca najbliżej życia. Gdy materiał poszedł do druku, Jurek zmęczony tygodniową redakcyjną młocką, w pogaduszkach nawiązywał do swojej wielkiej pasji, do ogródka działkowego. Opowiadał nam o odczynach ziemi uprawnej, o zaletach borówki amerykańskiej, latem i jesienią częstował warzywami, owocami, a także domowymi przetworami.

Mieszkał z żoną w Katowicach, ale ogródek miał na Piaskach. Tak go tam ciągnęło, że w końcu małżeństwo Bierońskich przeniosło się do rodzinnej dzielnicy Jurka, jeszcze przed jego emeryturą.

***
Jest rok 2014. Idąc przez cmentarz do grobu moich rodziców przechodzę obok grobowca Bierońskich, oczywiście na Piaskach…

Żegnaj Jurku!

Ireneusz Łęczek

 

Całość: http://sdrp.katowice.pl/archiwum/archiwum/6689

04-08-2014, 08:36

Tygodnik “W Sieci” rozdaje fragmenty “Resortowych dzieci”  »

Press
(RUT)
04-08-2014

Do najnowszego wydania tygodnika “W Sieci” (Fratria) wydawca dołączył 64 strony z książki “Resortowe dzieci. Media”.

"W Sieci" promuje "Resortowe dzieci"

Tygodnik z dodatkiem wyszedł dziś w zwykłej cenie (5,90 zł). Fragmentom książki Doroty Kani, Macieja Marosza i Jerzego Targalskiego towarzyszą poświęcone “Resortowym dzieciom” teksty publicystów tygodnika.

Książka (wydawcą jest Fronda PL) ukazała się w grudniu ub.r. Sąd zakazał rozpowszechniania “Resortowych dzieci” z twarzą Jacka Żakowskiego na okładce. Z kolei w maju br. uznał, że materiały promujące książkę naruszają dobra osobiste Moniki Olejnik i nakazał usunięcie ze strony internetowej kwartalnika “Fronda” (należy do spółki Fronda PL) notki, że bohaterowie książki “szydzą z patriotyzmu, polskich tradycji i w ogóle z polskości”.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/46072,Tygodnik-W-Sieci-rozdaje-fragmenty-Resortowych-dzieci

04-08-2014, 08:27

Rozgłośnie regionalne mają już nowe rady nadzorcze  »

Press
(RUT)
04-08-2014

KRRiT

Wszystkie 17 rozgłośni regionalnych ma już nowe rady nadzorcze. Najszybciej, bo na początku kwietnia br. zaczęła się kadencja nowej rady nadzorczej Radia Kielce. Z końcem lipca – pozostałych rozgłośni.

Po cztery osoby do każdej rady nadzorczej wybrała Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Piątą wskazywał minister skarbu w porozumieniu z ministrem kultury. Radio Kielce poszło na pierwszy ogień, bo od końca ub.r. działało bez rady nadzorczej. W skład obecnej wchodzą: Ryszard Czarny, Paweł Gągorowski, Roman Ostrowski, Jerzy Zięba i wskazana przez ministra skarbu Agnieszka Marczyk.

W skład rady nadzorczej Radia Białystok wchodzą: Robert Ciborowski, Piotr Fiedorczyk, Maria Niedźwiecka, Joanna Salachna i Monika Wróblewska (wskazana przez ministra skarbu). W skład rady Radia Pomorza i Kujaw w Bydgoszczy: Roman Bäcker, Sylwester Bejger, Jolanta Kuligowska-Roszak, Mieczysław Naparty i Kazimierz Kozłowski; Radia Gdańsk: Zbigniew Jasiewicz, Jan Kreft, Dorota Sobieniecka-Kańska, Andrzej Trojanowski i Karol Zgódka; Radia Katowice: Mirosław Czerwiński, Jerzy Gołuchowski, Wiesław Rola, Robert Tomanek i Mariola Skłodowska-Hończar; Radia Koszalin: Monika Kaczmarek-Śliwińska, Jan Kania, Jacek Piętniewicz, Roman Radziwonowicz i Jerzy Buziałkowski; Radia Kraków: Stanisław Dziedzic, Krzysztof Gurba, Stanisław Młyński, Urszula Podraza i Karol Kościński; Radia Lublin: Lech Bartkow, Krzysztof Karman, Marcin Szewczak, Bogusław Wróblewski i Magdalena Najdyhor; Radia Łódź: Jan Jeżak, Krzysztof Jędrzejczak, Józef Kobos, Andrzej Szablewski i Wioletta Pawłowska; Radia Olsztyn: Czesław Hołdyński, Krzysztof Krukowski, Bogumił Osiński, Sylwia Stachowska i Agnieszka Kazalska; Radia Opole: Joachim Foltys, Bogusław Nierenberg, Lech Rubisz, Waldemar Skomudek i Katarzyna Płoszaj; Radia Merkury w Poznaniu: Piotr Frydryszek, Piotr Michalak, Tomasz Naganowski, Jędrzej Skrzypczak i Leszek Podosek-Przygoda; Radia Rzeszów: Bożena Domino, Stanisław Gędek, Lech Lichołai, Joanna Wiażewicz i Teresa Kubas-Hul; Radia Szczecin: Kinga Flaga-Gieruszyńska, Marek Kunasz, Arkadiusz Malkowski, Bartłomiej Toszek i Grzegorz Wesołowski; RDC w Warszawie: Wojciech Borowik, Piotr Dmochowski-Lipski, Barbara Kwiatkowska-Przybyła, Bolesław Samoliński i Dominika Cieślik; Radia Wrocław: Robert Banasiak, Rafał Biernat, Edward Bratek, Katarzyna Kuźniar-Żyłka i Ryszard Balicki; Radia Zachód w Zielonej Górze: Jan Andrykiewicz, Roman Stryjski, Krzysztof Szymański, Agnieszka Wala i Ewa Rudzka.

Kadencje rad nadzorczych mediów publicznych są trzyletnie.

W gestii rady nadzorczej leży m.in. wybór zarządu rozgłośni, który powołuje potem KRRiT.

Całość: http://www.press.pl/newsy/radio/pokaz/46071,Rozglosnie-regionalne-maja-juz-nowe-rady-nadzorcze?target=pressletter&uid=556

04-08-2014, 04:37

TVP: Janusz Korwin-Mikke nie ma żadnych praw do odszkodowania  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
Patryk Pallus

Telewizja Polska twierdzi, że prezes Kongresu Nowej Prawicy Janusz Korwin-Mikke nie może liczyć na odszkodowanie za to, że nie wystąpił w jej programie. Zdaniem prawników spółki, w żadnym aktów prawnych nie ma przymusu zapraszania konkretnych polityków do audycji TVP.

Janusz Korwin - Mikke

Cała sprawa zaczęła się, gdy w niedzielę 22 lipca br. Janusz Korwin-Mikke, szef i eurodeputowany KNP, nie wystąpił w programie TVP Info “Woronicza 17”. Stało się tak, bo pozostali politycy, którzy mieli brać udział w audycji, nie chcieli z nim usiąść przy stole. Ich bojkot był skutkiem tego, że Korwin-Mikke spoliczkował niedawno Michała Boniego. W związku z tym prowadzący magazyn Tomasz Sekielski w ostatniej chwili wycofał zaproszenie dla lidera KNP, kiedy ten był już w siedzibie TVP.

W zeszłym tygodniu Janusz Korwin-Mikke udzielił wywiadu “Super Expressowi”, w którym stwierdził, że Telewizja Polska nie ma prawa go bojkotować. - Jest ustawa, która nakazuje pokazywanie wszystkich partii politycznych. Ona (TVP – przyp. red.) je łamie i zostanie oskarżona, zażądamy solidnego odszkodowania – oświadczył prezes Kongresu Nowej Prawicy.

Telewizja Polska od razu nie skomentowała tej sprawy, dając sobie czas na analizę prawną całej sytuacji. W piątek Jacek Rakowiecki, rzecznik prasowy TVP, poinformował Wirtualnemedia.pl, że Janusz-Korwin-Mikke nie ma żadnych podstaw do grożenia TVP żądaniem odszkodowania za fakt, że nie wystąpił w konkretnym jej programie.

- Ani ustawa o radiofonii i telewizji, ani rozporządzenia KRRiT, ani wewnętrzne regulacje Telewizji Polskiej nie przewidują przymusu zapraszania konkretnych polityków do udziału w programach TV – mówi Rakowiecki.

Rzecznik TVP przyznaje, że nadawca publiczny jest zobowiązany do przedstawiania poglądów, oświadczeń, analiz czy wypowiedzi przedstawicieli partii politycznych, ale nie dotyczy to konkretnych osób. – Nie ma też żadnych podstaw prawnych, by to przedstawiciel partii politycznej sam decydował w jakim programie ma obowiązkowo wystąpić – wyjaśnił Rakowiecki.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/tvp-janusz-korwin-mikke-nie-ma-zadnych-praw-do-odszkodowania