Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

17-09-2014, 06:29

“Zawód dziennikarza w Polsce. Między misją a posłannictwem” autorstwa Joanny Taczkowskiej-Olszewskiej  »

SD RP Oddział Warszawski
17-09-2014

Nasi Koledzy z Warszawskiego Oddziału Stowarzyszenia zachęcają do ważkiej lektury pośród wielu prac naukowych – “Zawód dziennikarza w Polsce. Między misją a posłannictwem”, autorstwa dr Joanny Taczkowskiej-Olszewskiej, wydanej w Wydawnictwie Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy.

dr Joanna Taczkowska-Olszewska

Przedmiotem zainteresowania Autorki jest zawód dziennikarski w Polsce w ujęciu prawnym i politologicznym. Właśnie takie ujęcie – prawne i politologiczne – pozwala wyjść poza schemat utartych poglądów, przesądów i – dalekich od realiów − wyobrażeń na temat dziennikarstwa. To, co zasadniczo nowego wnosi do dyskusji nad statusem zawodowym dziennikarzy ta publikacja, to precyzyjny, oparty na wnikliwej analizie prawnej, opis prawnych uwarunkowań wykonywania zawodu. Skrupulatnie przeprowadzone ustalenia, poparte licznymi odwołaniami do regulacji prawnych, prowadzą do zbudowania takiej konstrukcji zawodu dziennikarza i takiego jego modelu, jakich dotychczas w literaturze nie dostrzegano.

Nie bez znaczenia dla prowadzonych przez Autorkę rozważań pozostaje ustalenie, że status prawny zawodu dziennikarza został zbudowany zarówno na gruncie norm prawa prywatnego, jak i prawa publicznego. W konsekwencji, niedopuszczalne staje się zatrudnienie dziennikarzy przez wydawców i nadawców na takich warunkach, które uniemożliwiają im realizację zadań publicznych. Obok szczegółowej analizy warunków zatrudniania dziennikarzy w redakcjach, sposobów zatrudniania i powierzania im określonych funkcji, a także trybu zawierania umów oraz zakresu przyznawanych dziennikarzom przez pracodawców praw i obowiązków, publikacja zawiera interpretację pojęcia zadań publicznych i interesu społecznego, których realizację ustawodawca powierzył dziennikarzom. Niebagatelne znaczenie dla praktyki wykonywania zawodu dziennikarskiego posiada, wywiedzione na gruncie prawa prasowego ustalenie, zgodnie z którym status dziennikarza został zbudowany na bazie dwóch odrębnych stosunków prawnych: stosunku prawnego o charakterze pełnomocnictwa oraz towarzyszącemu mu, aczkolwiek nie zawsze, stosunku podstawowego (umowa o pracę; umowa o dzieło, umowa zlecenia).

Autorka nie moralizuje ani nie krytykuje współczesnego środowiska dziennikarzy. Celem nie jest także opisywanie warsztatu pracy dziennikarzy ani standardów zawodowych. Nie chodzi bowiem o to, by oceniać środowisko dziennikarzy. Wskazywać na jego dezintegrację, słabość, nieudolność i upadek obyczajów. Nie jest zadaniem Autorki napiętnowanie kogokolwiek za trudności, jakie przeżywa środowisko dziennikarzy. Celem pracy jest ustalenie przyczyn tego stanu rzeczy i wskazanie dróg, które pozwolą przywrócić godność zawodowi dziennikarza prowadząc do nobilitacji tych osób, które część swojego życia chcą poświęcić dziennikarstwu.

Autorka w kolejnych rozdziałach rozprawia się ze stereotypowymi poglądami, często głoszonymi przez samych dziennikarzy, na kwestie wolności wypowiedzi, wolności prasy, granic tych wolności, a także regulacji zawodu oraz pojęcia wolnego zawodu i zawodu otwartego. W sposób przekonujący dowodzi zatem, że dziennikarze, wbrew głoszonym przez nich przekonaniom, nie uprawiają wolnego zawodu. Dziennikarstwo nie jest także zawodem otwartym. Pod znakiem zapytania staje w ogóle kwestia zawodowości w dziennikarstwie. Obalony zostaje mit, chętnie powielany przez dziennikarzy, jakoby regulowanie zawodu uderzało w jego wolność. Przeciwnie, zawód regulowany sprzyja niezależności i autonomii osób go wykonujących. Kontrowersyjny może wydać się także dziennikarzom postulat dotyczący potrzeby wskazywania granic wolności wypowiedzi.  Absolutna wolność wypowiedzi – jak dowodzi Autorka − jest bowiem nie tylko tworem abstrakcyjnym, mrzonką, która nie istnieje, ale dążenie do jej realizacji może być groźne dla samej wolności, a w konsekwencji, dla demokracji.

Normy prawne nie stawiają obecnie przed kandydatami do zawodu dziennikarskiego żadnych wymagań. Dostęp do zawodu nie jest warunkowany ani wymogami kwalifikacyjnymi, ani formalnie odbytym i potwierdzonym sprawdzianem umiejętności. Za wykonywanie zawodu dziennikarskiego uznawana jest także działalność wykonywana niesystematycznie, a nawet nieodpłatnie. Może być ona realizowana jako działalność dodatkowa lub uboczna, wykonywana obok innego zawodu. Prawo dopuszcza także, by zawód dziennikarski wykonywały osoby karane, tak za wykroczenia, jak i pospolite przestępstwa, a nawet zbrodnie. Ustawodawca nie oczekuje zatem, by osoby aspirujące do zawodu dawały swoją postawą moralną rękojmię należytego jego wykonywania. Cechy te sprawiają, że do zawodu trafiają osoby nieprzygotowane i przypadkowe. Jest to zarazem, jak wynika z badań prowadzonych wśród dziennikarzy, jeden z najważniejszych problemów tego środowiska. Sposób normowania działalności dziennikarskiej ujawnia istniejącą w systemie prawnym kolizję wartości. Z jednej strony ustawodawca dopuszcza, by działalność dziennikarską mógł wykonywać każdy bez względu na posiadane (lub nie) przymioty osobiste, z drugiej strony natomiast wyposaża osoby te w szereg uprawnień o charakterze publicznoprawnym, otacza ochroną podobną do tej, jaka przysługuje funkcjonariuszom publicznym oraz przewiduje szczególne zasady odpowiedzialności prawnej.

"Zawód dziennikarza w Polsce. Między misją a posłannictwem" - okładka pracy Joanny Taczkowskiej-Olszewskiej

Autorka nie zgłasza radykalnych postulatów uzdrowienia zawodu dziennikarza, ale sygnalizuje, że brak działań w tym kierunku prowadzić musi do utarty statusu zawodowości. Zarazem jednak wyeliminowanie zawodu dziennikarza z systemu społecznego podziału pracy poprzez zdegradowanie go do działalności przeciętnej, niewymagającej żadnych kwalifikacji i wiedzy, jest niebezpieczne dla państwa.  Z tego powodu  to właśnie państwo powinno wykazać zainteresowanie w restytuowaniu zawodu dziennikarza. Państwo udziela bowiem mediom, w ramach zleconych im zadań, możliwości sprawowania publicznego władztwa i godzi się na poddanie działalności organów państwa kontroli mediów. Zjawisko “przeniesienia władzy” następować może także bez udziału państwa, poprzez naturalne poszerzanie sfery wpływu, jaki media wywierają na funkcjonowanie systemu społecznego i politycznego w państwie. Autorka przyjmuje, że w badaniach nad zawodem dziennikarskim i statusem prawnym dziennikarza fundament stanowią regulacje natury prawnej.

Zawarta w art. 7 ust. 2 pkt. 5 Prawa prasowego definicja pojęcia “dziennikarz” ma charakter blankietowy, pozostawiając w gestii przedsiębiorców medialnych dookreślanie statusu dziennikarzy. Tworzy to niebezpieczny balans, w ramach którego to wydawca (nadawca) wyznacza misję przedsiębiorstwa medialnego, dokonując wyboru pomiędzy realizacją interesu publicznego a indywidualnym interesem gospodarczym. Dziennikarz w ramach wykonywania praw i obowiązków może powoływać się bowiem na normy prawne o dwojakim charakterze − publicznym, na skutek działania w interesie społeczeństwa i państwa oraz prywatnym, kiedy realizuje indywidualny interes gospodarczy przedsiębiorstwa medialnego.

Publikacja zawiera propozycje de lege ferenda modelowych rozwiązań regulujących status prawny dziennikarzy. Paradoksalnie jednak proponowane modele opierają się na podobnych wyznacznikach zawodu. Są one jednak odmiennie rozumiane i interpretowane. Prowadzi to do zasadniczo różnych koncepcji zawodu dziennikarza, pomimo że ich autorzy odwołują się do identycznie brzmiących kryteriów i wyznaczników zawodowości.

J. Taczkowska-Olszewska “Zawód dziennikarza w Polsce. Między misją a posłannictwem”, Wydawnictwo UKW, Bydgoszcz 2012

Całość: http://www.dziennikarzerp.pl/2014/09/polecamy-zawod-dziennikarza-w-polsce-miedzy-misja-a-poslannictwem-autorstwa-j-taczkowskiej-olszewskiej/

17-09-2014, 04:54

Grażyna Jagielska i Wojciech Jagielski nagrodzeni za działalność dziennikarską  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
pap/wm
17-09-2014

Ta nagroda jest dowodem na to, że praca mojego męża i jej konsekwencje dla rodziny miały sens – powiedziała Grażyna Jagielska, odbierając wczoraj wraz z Wojciechem Jagielskim – dziennikarzem, korespondentem wojennym – Nagrodę im. Jerzego Zimowskiego, przyznawaną przez Instytut Spraw Publicznych.

Wojciech Jagielski

Odbierając nagrodę, Jagielska podkreśliła, że nigdy w ciągu 23 lat pracy jej męża nie uważali, że ich postępowanie zasługiwałoby na nagrodę. Powiedziała, że wręcz przeciwnie – zwykle spotykała się z krytyczną oceną ich postępowania, opiniami, że narażają siebie i swoich najbliższych na nieustanną obecność wojen i wątpliwości, czy wolno to robić tylko dla uzyskania materiału dziennikarskiego. Dodała, że pisząc swoją książkę “Miłość z kamienia. Życie z korespondentem wojennym” podświadomie domagała się odpowiedzi na pytanie, czy dla kogoś jeszcze miało to znaczenie. “Państwo, przyznając nam tę nagrodę, daliście odpowiedź na to pytanie” – podkreśliła.

Jagielski zaznaczył z kolei, że nagroda ISP ma dla niego szczególne znaczenie, ponieważ jest pierwszą i, jak na razie, jedyną, którą otrzymał razem z żoną. Podkreślił, że wszystko, co robił w dziennikarstwie, nie byłoby możliwe, gdyby jej przy nim nie było.

Szef ISP Jacek Kucharczyk ocenił, że bohaterowie tegorocznej edycji nagrody to ludzie szczególnej wrażliwości i powszechnie docenionego talentu. “Ich wspólne życie świadczy, że zgłębianie tematów tak trudnych jak wojna nie może się obyć bez osobistych poświęceń” – powiedział.

Prezydent Bronisław Komorowski skierował do laureatów list gratulacyjny, w którym podziękował im za “ciągłe budzenie naszej wrażliwości i wołanie o solidarność”. Prezydent podkreślił, że książki Jagielskiego są świadectwem tego, w jaki sposób rzetelny reportaż może być kluczem do umysłów i serc odbiorców. Złożył też wyrazy szacunku Grażynie Jagielskiej, która z wielkim poświęceniem uczestniczyła w pracy męża, nie zaniedbując rodzinnych obowiązków.

Nagroda im. Jerzego Zimowskiego przyznawana jest za działalność społeczną, publicystyczną, badawczą lub inną na rzecz grup społecznych, które znalazły się w sytuacjach nadzwyczajnych, a w szczególności na rzecz migrantów i uchodźców.

W uzasadnieniu swojej decyzji kapituła nagrody napisała, że z tekstów Jagielskiego przebija szacunek do opisywanych miejsc i ludzi, z którymi rozmawia i losy których z taką uwagą przedstawia.

- Twórczość Wojciecha Jagielskiego bardzo wysoko cenił patron nagrody, zalecał on członkom Rady ds. Uchodźców czytanie książki «Wieże z kamienia», której znajomość ułatwiała zrozumienie istoty konfliktu w Czeczenii – podkreśliła kapituła.

W uzasadnieniu zaznaczono też, że Jagielska za lata życia z korespondentem wojennym zapłaciła wysoką cenę – załamanie nerwowe, stres wojenny i pół roku spędzone w szpitalu psychiatrycznym, co opisała w swoich książkach.

Członkowie kapituły podkreślili, że wspólna nagroda przyznana Jagielskim jest nie tylko hołdem dla dokonań Wojciecha Jagielskiego, ale także dowodem zrozumienia, że wielkim pasjom towarzyszą wielkie wyrzeczenia i poświęcenie osób najbliższych, że “aby zdobyć szlachectwo, musimy pomagać innym, aby pomóc innym, musimy oddać cząstkę siebie”.

W laudacji laureatów dziennikarz Konstanty Gebert powiedział, że jego zdaniem przyjdzie czas, że będziemy się dziwić, że ludzie dostają nagrody w pojedynkę, bo – jak mówił – większość z nas wie, że to, co się robi w życiu, robi się razem.

W uroczystości uczestniczyli premier Donald Tusk, marszałek Sejmu Ewa Kopacz, marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, szef MON Tomasz Siemoniak, minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz, minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz, szef KPRM Jacek Cichocki, rzeczniczka rządu Małgorzata Kidawa-Błońska, b. premierzy – Hanna Suchocka i Jan Krzysztof Bielecki.

Wojciech Jagielski, dziennikarz, publicysta, korespondent wojenny, pisarz, w latach 1986-91 pracował w Polskiej Agencji Prasowej, potem przez 21 lat, do marca 2012 r. pisał dla “Gazety Wyborczej”. Zajmuje się problematyką Afryki, Azji Środkowej, Kaukazu i Zakaukazia. Opublikował m.in. książki “Dobre miejsce do umierania”, “Modlitwa o deszcz”, “Wieże z kamienia”, “Nocni wędrowcy”. Obecnie znowu pracuje w PAP.

Grażyna Jagielska jest tłumaczką literatury angielskiej, dziennikarką i pisarką, autorką powieści “Korespondent”, “Fastryga”, “Płaskuda”. W książce “Miłość z kamienia” opisała swoje przeżycia jako żony korespondenta wojennego, które zaprowadziły ją do szpitala z objawami stresu bojowego.

Jerzy Zimowski był wieloletnim członkiem zarządu Instytutu Spraw Publicznych, a także wiceministrem spraw wewnętrznych w latach 1990-96. W czasie swojej służby publicznej nadzorował m.in. służby ratownicze. Uczestniczył w pracach nad przekształceniem służby pożarniczej i nad ustawą o służbach ratowniczych. Dużo uwagi poświęcał kwestiom migracji i uchodźców. Brał udział m.in. w pierwszych rozmowach o przystąpieniu Polski do strefy Schengen, wprowadzał ustawodawstwo regulujące związane z tym problemy. Przez kilkanaście lat był członkiem Rady do Spraw Uchodźców. Zmarł w 2007 r., nagroda jego imienia przyznawana jest od 2008 r.

Nagroda ma charakter pieniężny, wręczana jest raz do roku. Pierwszą laureatką została Małgorzata Gebert z Centrum Pomocy Uchodźcom przy Polskiej Akcji Humanitarnej. Wśród laureatów kolejnych edycji są Stana Buchowska z Fundacji “La Strada”, obecny szef Rządowego Centrum Bezpieczeństwa Janusz Skulich, opozycjonistka i pedagog Krystyna Starczewska, konstytucjonalista Wiktor Osiatyński, reżyser Wojciech Smarzowski oraz prezeska Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka Danuta Przywara.

O wyborze laureata decyduje Kapituła, do której należą m.in. Stana Buchowska, Krystyna Starczewska, Wiktor Osiatyński, Lena Kolarska-Bobińska, szef ISP Jacek Kucharczyk, Irena Rzeplińska Z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka oraz Tomasz Sadowski z Fundacji Pomocy Wzajemnej “Barka”.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/grazyna-jagielska-i-wojciech-jagielski-nagrodzeni-za-dzialalnosc-dziennikarska

15-09-2014, 18:59

Spór w warszawskim SDP o to kto może być wybierany do władz stowarzyszenia  »

Press
(MW)
15-09-2014

Dziennikarze pracujący w mediach będących własnością partii politycznych powinni ustąpić z funkcji wybieralnych w Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich – uchwałę w tej sprawie próbowało przeforsować czterech członków warszawskiego oddziału SDP. Nie udało się.

Nad projektem uchwały w sprawie kandydowania do władz SDP dyskutowano 10 września br. podczas nadzwyczajnego walnego zebrania członków Oddziału Warszawskiego SDP. Było ono poświęcone wyborowi delegatów na Zjazd SDP zwołany na 25 i 26 października br.

“Zjazd Sprawozdawczo-Wyborczy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich wzywa koleżanki i kolegów pracujących w mediach bezpośrednio lub pośrednio będących własnością partii politycznych oraz te koleżanki i tych kolegów, którzy pracują lub współpracują z mediami dotowanymi przez partie polityczne do ustąpienia z funkcji wybieralnych w Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich i do powstrzymania się od kandydowania do władz SDP” – napisano w projekcie uchwały. Podpisało się pod nim czterech dziennikarzy: Krzysztof Bobiński (wiceprezes OW SDP), Dorota Bogucka (przewodnicząca sądu koleżeńskiego), Paweł Wojewódka (skarbnik) i Bartosz Ławski (sekretarz).

- Uchwała nikogo nie stygmatyzowała i nie wykluczała, ale prezydium nie chciało nawet poddać jej pod głosowanie. Wiarygodność SDP została po raz kolejny podważona – mówi prezes OW SDP Grzegorz Cydejko, który na znak protestu złożył mandat delegata na Zjazd SDP.

Bartosz Ławski dodaje: – Partie polityczne mają prawo finansować media, a nawet zakładać własne. Ich dziennikarze nie powinni jednak sprawować żadnych funkcji w apolitycznej organizacji, jaką jest SDP.

Ławski nie ukrywa, że chodzi mu m.in. o Krzysztofa Skowrońskiego, prezesa SDP, który przyjął pieniądze od PiS na kierowane przez siebie Radio Wnet i Joannę Lichocką, zastępcę redaktora naczelnego wspieranej finansowo przez PiS “Gazety Polskiej Codziennie” i członka zarządu oddziału warszawskiego SDP.

- Problem zaangażowania politycznego mediów jest ważny. Trzeba go jednak postawić na walnym zgromadzeniu SDP, co formalnie zostało dokonane. Uchwała została dołączona do protokołu komisji uchwał i wniosków, ale głosowanie jej było nielogiczne – tłumaczy Janina Jankowska, przewodnicząca prezydium OW SDP na tym zjeździe. – Jako przewodnicząca prezydium tego zebrania starałam się prowadzić dyskusję zbierającą wszystkie trudne problemy naszego zawodu, które musimy przedstawić całemu środowisku. Tymczasem zaszła potrzeba politycznej ostentacji, która nie służy debacie i przyjęciu wspólnych standardów dziennikarskich – dodaje Jankowska.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/46494,Spor-w-warszawskim-SDP-o-to-kto-moze-byc-wybierany-do-wladz-stowarzyszenia

15-09-2014, 17:20

Szczygieł i Tochman założyli wydawnictwo. Będą książki Hanny Krall, nowe serie oraz coś dla czechofilów  »

Gazeta Wyborcza

15-09-2014

Instytut Reportażu, którym kierują Mariusz Szczygieł i Wojciech Tochman, zaczyna działalność wydawniczą. Nowa oficyna nazywa się Dowody na Istnienie i już jesienią opublikuje pierwsze cztery książki. Szczygieł i Tochman od lat są związani z “Gazetą Wyborczą” i “Dużym Formatem”. Znamy już ich pierwsze plany.

Instytut Reportażu prowadzący już w Warszawie Polską Szkołę Reportażu, a także księgarniokawiarnię Wrzenie Świata i Faktyczny Dom Kultury, gdzie odbywają się spotkania z pisarzami i reporterami, ma nowe “dziecko”.

Oto jak sami inicjatorzy wydawnictwa je przedstawiają.

Dowody na Istnienie, czyli kultura faktu

Mariusz Szczygieł

“Żeby wiedzieć więcej, człowiek chwyta się różnych sposobów. Jednym z nich jest reportaż. Został wynaleziony po to, żeby jak najwięcej ludzi zrozumiało drugiego człowieka” – tymi słowy rozpoczęła w 2009 roku działalność fundacja Instytut Reportażu.

Dowody na Istnienie to kolejna inicjatywa IR. Prowadzimy już księgarnię Wrzenie Świata z literaturą non fiction, Polską Szkołę Reportażu, gdzie wprowadzamy przyszłych autorów w tajniki gatunku, impresariat dla reporterów, Faktyczny Dom Kultury, w którym odbywają się premiery książek reporterskich, projekcje filmów dokumentalnych i slideshow fotoreporterskie. Wydawnictwo to kolejny wkład Instytutu Reportażu w rozwój kultury faktu.

Będziemy wznawiać książki głośne i zapomniane, które, chociaż pisane wiele dekad temu, wciąż są aktualne dzięki temu, co za Hanną Krall nazywamy “nadwyżką”. Będziemy wydawać książki nowe – zarówno autorów już uznanych, jak i debiutantów. Będziemy łączyć reportaż literacki z fotografią dokumentalną. Interesuje nas szeroko rozumiane non-fiction: reportaże, biografie, rozmowy, fotografie… Każda z naszych książek będzie DOWODEM NA ISTNIENIE. Człowieka, świata, reportażu, nas i naszych czytelników.

Cztery główne serie książek

Wojciech Tochman

W serii Faktyczny Dom Kultury ukażą się ważne książki reporterskie – polskie i zagraniczne. Każdy wielbiciel non fiction powinien je mieć w swojej bibliotece. To książki głośne, które warto przeczytać na nowo, ale również książki zapomniane. Chcemy je przywrócić czytelnikom. To seria, dzięki której możemy poznawać różne sposoby opisywania świata. Sposoby się zmieniają, emocje pozostają te same.

Seria Reporterska obejmie premiery. Autorzy uznani i debiutanci. Książki polskie, ale także tłumaczenia książek zagranicznych. O tym, co nas dziwi, co boli, czego nie rozumiemy, o czym nie mamy pojęcia, choć wydarzyło się tuż obok – lub na drugim końcu świata, na który nigdy nie dotrzemy.

W serii albumowej oko/ucho spotkają się dwa sposoby narracji: fotografia i opowieść. To nie są ilustracje do historii ani podpisy pod zdjęciami. To dwa niezależne sposoby opowiadania, które się uzupełniają, tak jak uzupełniają się zmysły wzroku i słuchu, za pomocą których poznajemy świat.

Seria Stehlik to seria niezwiązana z non fiction. Mariusz Szczygieł jako najbardziej znany polski czechofil, autor reportaży z Czech, będzie proponował najciekawszą czeską beletrystykę – klasykę współczesności i książki najnowsze. A stehlik – to po czesku “szczygieł”.

Na rok 2015 planujemy też cztery inne serie reporterskie. Wiosną ukaże się wydawnictwo specjalne poświęcone twórczości Hanny Krall.

Najbliższe plany – do czytania jeszcze w 2014 r.

Wiesław Łuka, “Nie oświadczam się” (ze wstępem Wojciecha Tochmana; Seria FDK; dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego)

Hanna Krall, “Na wschód od Arbatu” (ze wstępem Mariusza Szczygła; Seria FDK; dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego)

Gabriel Mérétik, “Noc generała” (ze wstępem Lidii Ostałowskiej; Seria FDK)

Piotr Nesterowicz, “Cudowna” (Seria Reporterska)

Z kolei wiosną ukażą się nakładem Dowodów na Istnienie:

Hanna Krall, “Szuflada” (tytuł roboczy, wydawnictwo specjalne)

Josef Škvorecký, “Przypadki inżyniera ludzkich dusz” (tłum. Andrzej Jagodziński; Seria Stehlik)

Redaktor naczelną wydawnictwa Dowody na Istnienie jest Julianna Jonek. Radę wydawnictwa stanowią: Julianna Jonek, Mariusz Szczygieł i Wojciech Tochman. Adres mailowy wydawnictwa: dowody@instytutr.pl

Całość: http://wyborcza.pl/1,75475,16647315,Szczygiel_i_Tochman_zalozyli_wydawnictwo__Beda_ksiazki.html

15-09-2014, 14:40

Organizacje dziennikarskie apelują ws. uwolnienia ukraińskich dziennikarzy  »

Press
15-09-2014

Przedstawiciele Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, Narodowego Stowarzyszenia Dziennikarzy Ukrainy, Niezależnego Związku Zawodowego Mediów Ukrainy wezwali władze rosyjskie do uwolnienia ukraińskiego dziennikarza freelancera pracującego m.in. dla telewizji Espreso TV, Jegora Vorobiova, wziętego do niewoli przez rosyjskich żołnierzy pod Iłowajskiem.

Przedstawiciele organizacji przypomnieli, że w niewoli przebywa także czterech innych ukraińskich dziennikarzy Jurij Lelawskij (od 23 lipca), Dymitro Potiechin (od 7 sierpnia), Walerij Makiejew i Roman Czeremskij (od 30 – 31 sierpnia).

”Jednocześnie wzywamy wszystkie strony toczącej się wojny do przestrzegania międzynarodowych konwencji, które zapewniają dziennikarzom bezpieczeństwo podczas wykonywanej przez nich pracy i zabraniają traktowania ich jak zakładników czy jeńców wojennych” – napisali w apelu Sergiy Tomilenko (prezydent Narodowego Związku Dziennikarzy Ukrainy), Yuriy Lukanov (prezydent Niezależnego Związku Zawodowego Mediów Ukrainy) oraz Krzysztof Skowroński (prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich).

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/46492,Organizacje-dziennikarskie-apeluja-ws_-uwolnienia-ukrainskich-dziennikarzy

15-09-2014, 13:13

Radio TOK FM będzie nadawało w Częstochowie. Może jeszcze w tym roku  »

Gazeta Częstochowa.pl
mam
15-09-2014

Krajowa Rada Radiofonii rozstrzygnęła postępowanie na przydział częstotliwości 95,8 Mhz w Częstochowie, przyznając ją Radiu TOK FM.

Należąca do Agory rozgłośnia była jedynym podmiotem, który startował w konkursie na nadawanie programu informacyjno-publicystycznego w Częstochowie. Na antenie Radia TOK FM – obecnego do tej pory w 17 miastach – można usłyszeć m.in. informacje co 20 minut, a także liczne programy publicystyczne i magazyny tematyczne. Pojawiają się w nich znani polscy dziennikarze i specjaliści z różnych dziedzin, m.in. Janina Paradowska, Jacek Żakowski, Joanna Solska, Daniel Passent, Dominika Wielowieyska, Tomasz Sekielski, Wiktor Osiatyński, Anda Rottenberg, Jan Wróbel, Tomasz Raczek. Muzyka grana na antenie jest tłem dla słowa. To głównie utwory z gatunków jazz, funky, soul i folk.

W styczniu 2010 r. Agora uruchomiła portal informacyjny Tokfm.pl, który zastąpił istniejącą stronę Radia TOK FM. Portal oferuje przede wszystkim własne materiały informacyjne: polityczne, biznesowe, sportowe, kulturalne i rozrywkowe, jak również wybór najciekawszych informacji z innych mediów. Treści przygotowywane przez dziennikarzy multimedialnego newsroomu Radia TOK FM i portalu Gazeta.pl to m.in. informacje z ostatniej chwili, autorskie materiały reporterskie, blogi oraz relacje wideo i audio.

Termin rozpoczęcia nadawania Radia TOK FM w Częstochowie będzie zależeć m.in. od uzgodnień z Urzędem Komunikacji Elektronicznej. Agora chce, aby stało się to jeszcze w tym roku.

Całość: http://czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,16645822,Radio_TOK_FM_bedzie_nadawalo_w_Czestochowie__Moze.html#ixzz3DOxPtRmL