12-02-2015, 09:06
Dwadzieścia lat minęło »
12-02-2015
Dokładnie 9 lutego 1995 roku ukazał się pierwszy numer Nowin Zabrzańskich. Bardzo nas cieszy ten okrągły jubileusz i fakt, że z każdym rokiem przybywa na czytelników. Bardzo za to dziękujemy! To nadaje sens naszej dziennikarskiej pracy. Dziś, świętując urodziny, chcemy wypunktować 10, naszym zadaniem najważniejszych, informacji dotyczących historii tygodnika.
Po pierwsze – jedyny taki w Zabrzu!
Chwalimy się tym, że Nowiny Zabrzańskie to jedyny lokalny tygodnik, ukazujący się na terenie Zabrza, poświęcony wyłącznie sprawom miasta. Uwaga naszych dziennikarzy skupiona jest na wydarzeniach związanych z życiem zabrzan, są wszędzie tam, gdzie dzieje się coś ważnego, prezentują opinie, komentarze i przede wszystkim informują o najważniejszych faktach. Doceniają to nasi czytelnicy oraz internauci, którzy codziennie zaglądają na nasz portal internetowy www.nz24.pl. Statystyki są powodem naszej dumy. Bywa, że internetowych odsłon na naszym profilu na Facebooku notujemy tygodniowo ponad 30 tysięcy! To zobowiązuje!
Po drugie – tylko ich dwoje
Tylko dwóch redaktorów naczelnych, w ciągu dwóch dekad, kierowało Nowinami Zabrzańskimi. Pierwszym sternikiem była Barbara Baczyńska, z wykształcenia politolog ze specjalizacją dziennikarską. To właśnie ona ponad dwadzieścia lat temu stworzyła Nowiny Zabrzańskie, będąc wówczas redaktor naczelną Nowin Gliwickich. Przez rok kierowała obydwiema gazetami, ostatecznie wybrała nasz tygodnik. Redaktorem naczelnym, a także prezesem zarządu spółki Nowiny Zabrzańskie była do końca listopada 2011 roku.
Obecnie redaktorem naczelnym jest Marcin Król, wcześniej dziennikarz, m.in. dużych tytułów regionalnych: katowickiego Wieczoru, Trybuny Śląskiej, Dziennika Zachodniego, także tabloidu Fakt oraz wieloletni redaktor naczelny Życia Mysłowic. Jego wejście do zespołu 15 grudnia 2011 roku, połączone było z rewolucją – zmianą szaty graficznej gazety, nowym układem tematycznym stron. Ten powiew nowoczesności, co wiemy z rozmów z czytelnikami, spodobał się im niemal od razu.
Trzy -jak trzy siedziby redakcji
Przeprowadzaliśmy się trzykrotnie. Najpierw była siedziba w pięknym budynku hotelu Monopol przy ul. Wolności 305. Druga, od l lutego 1996 roku, na III piętrze kamienicy przy ul. Wolności 291. “Przepędzili” nas stamtąd złodzieje – pasjami nawiedzali redakcję, w sumie kilkanaście razy. Nie zdołaliśmy się przed nimi zabezpieczyć. Wchodzili przez dziury wykuwane w ścianach, a nawet w suficie. Traciliśmy komputery, aparaty telefoniczne, dyktafony, a nawet wyposażenie kuchni. Od stycznia 2004 roku pracujemy w wygodnym i zabytkowym budynku przy pl. Teatralnym 10, tuż obok CH “Platan”.
Cztery – bo właścicieli mieliśmy czterech
Pierwszymi właścicielami Nowin Zabrzańskich były Nowiny Gliwickie sp. z o.o. (ponad 90 procent udziałów) oraz Romuald Fiutak. To właśnie w gliwickim tygodniku zrodził się pomysł na Nowiny Zabrzańskie. Wystartowali 9 lutego 1995 roku z 16 stronami, z czego cztery drukowane były od początku w pełnym kolorze, co wtedy stanowiło rzadkość. W lipcu 1995 roku współwłaścicielem gazety stało się Przedsiębiorstwo Transportu Kolejowego i Gospodarki Kamieniem w Zabrzu, które w kwietniu roku 1996 kupiło całe Nowiny. Holding PTKiGK był właścicielem tygodnika do września 2010 roku. Potem, przez niemal rok, do września 2011 naszym właścicielem był prywatny przedsiębiorca, prowadzący agencję reklamową. Od 13 września 2011 roku, właścicielem Nowin Zabrzańskich jest Przedsiębiorstwo Projektowo-Wdrożeniowe “Proinstal” sp. z o.o., kierowane przez Adama Kołodziejskiego.
Pięć – ważnych imprez
Przez 20 lat zorganizowaliśmy sami, zainicjowaliśmy lub włączyliśmy się w niezliczoną ilość przedsięwzięć charytatywnych, społecznych, kulturalnych i sportowych. Wszystkie nas bardzo cieszyły, wszystkie warte są choć małej wzmianki, ale uspokajamy – nie zamierzamy ich w tym momencie wymieniać. Przypomnimy jedynie pięć.
Zacznijmy chronologicznie, od 1995 roku i od naszej pięknej akcji, wyboru Miss Nowin Zabrzańskich. Dziś niewielu czytelników pamięta, ale konkursy piękności nasza redakcja zorganizowała dwukrotnie. Pierwszą Miss Nowin została Magdalena Chamerlińska (wówczas 19-latka, dziś naczelniczka jednego z wydziału Urzędu Miejskiego w Zabrzu), a rok później – Aneta Makówka.
Od lat nieustanie wzrusza nas hojność naszych czytelników, którzy po naszych artykułach chętnie ofiarowywali swoją pomoc i nie szczędzili pieniędzy. Tak było ostatnim razem, gdy apelowaliśmy o dorzucenie się do świątecznych paczek dla ubogich dzieci ze świetlic środowiskowych. Niemal natychmiast nasza redakcja została zasypana darami dla nich. Serdecznie w imieniu dzieci dziękujemy.
Ale pomagamy nie tylko przez dziennikarskie interwencje. W 2013 roku zgłosiliśmy się do Familiady, popularnego programu telewizyjnego, by pomóc czteroletniej Idze, która ma poważnie uszkodzony mózg. Wygrana pokryła koszty dodatkowej, miesięcznej rehabilitacji. Nam pozostała spora satysfakcja. No i pamiątkowe zdjęcie z Karolem Strasburgerem, który wyjątkowo nie uraczył nas w studio żadnym “sucharem”.
Od lat zachęcamy też zabrzan, by aktywnie i przyjemnie spędzali swój wolny czas. Takich akcji było sporo, wspomnimy tylko konkursy, które od dwóch lat organizujemy w ramach koncertów Muzycznego Lata, Dla najaktywniejszych zabrzan, mamy zawsze wspaniałe prezenty, w ostatnim roku były to tablety i rower.
Piątym przedsięwzięciem są nasze warsztaty dziennikarskie, które organizujemy w zabrzańskich szkołach. W czasie zajęć opowiadamy o zawodzie dziennikarza, mamy kilka ćwiczeń, które uczą redagowania krótkich informacji. To sympatyczne spotkania z młodymi ludźmi, którzy, mamy taką nadzieję, za kilka lat staną się naszymi stałymi czytelnikami. A może wśród nich jest nasz przyszły reakcyjny kolega lub koleżanka po piórze?
Sześć – jak sześcioro prawników na szóstej stronie
Z uwagą wsłuchujemy się w problemy, z jakimi przychodzą do nas czytelnicy. Zawsze staramy się pomóc. Na szczęście pomagają nam w tym prawnicy, którzy od lat, bezpłatnie, udzielają zabrzanom porad. Pierwszym adwokatem, który systematycznie, co tydzień, wsłuchiwał się w naszej redakcji w problemy mieszkańców, był mecenas Cezary Adamski. Porad, niemal w każdej sprawie, udzielał przez ponad trzy lata, od września 2005 roku do końca 2008. Z czasem do grona “naszych” prawników dołączyli kolejni przedstawiciele palestry. Obecnie, od prawie czterech lat, na spotkania z naszymi czytelnikami przychodzi aż sześcioro doświadczonych prawników. Są to: mecenas Małgorzata Bednarska-Myczkowska, mecenas Anna Knapczyk-Kick, prokurator Marian Przybyszewski oraz prawnicy Aleksandra Witeszczak, Kamil Kozak i Lech Zarzycki. Z ich fachowych porad zabrzanie mogą skorzystać cztery razy w tygodniu, dyżury są codziennie, od poniedziałku do czwartku. Bezpłatne porady cieszą się ogromnym zainteresowaniem, a my co tydzień relacjonujemy najciekawsze sprawy, którymi zajmowali się nasi prawnicy.
Magiczna siódemka, czyli nasz zespól
Nasz zespól obecnie tworzą: Marcin Król, Wojciech Cydzik, Dariusz Chrost, Marzena Piechowicz-Gruda, Anna Mrowiec, Katarzyna Włodarczyk, Małgorzata Chojnowska.
Za graficzny układ gazety odpowiadają nasi stali współpracownicy – Tomasz Królik i Jacek Jankowski.
Osiem – jak osiem stron dodatków specjalnych
Dwadzieścia stron Nowin Zabrzańskich co tydzień to za mało, by pomieścić wszystkie ważne informacje o Zabrzu, jego mieszkańcach i wygospodarować jeszcze miejsce na teksty lekkie i przyjemne. Dlatego zdecydowaliśmy się wydawać dodatki specjalne – Nowiny Gospodarcze (ukazują się w każdy pierwszy czwartek miesiąca i w całości poświęcone są zabrzańskim firmom) oraz Nowiny Zabrzańskie Style (dostępne w ostatni czwartek miesiąca, z materiałami o modzie, urodzie i nowych trendach). W sumie dla naszych czytelników mamy osiem stron dodatków! Oba, niemal od pierwszego wydania, zyskały swoich sympatyków.
Dziewięć – jak data 9 lutego 1995 roku
To historyczna data, właśnie wtedy ukazał się nasz pierwszy numer Nowin. Na pierwszej stronie napisaliśmy wtedy, że “wierzymy, że oferując mieszkańcom Zabrza dobry, ciekawy i rzetelny tygodnik, szybko zyskamy Państwa zaufanie. Chcemy stworzyć gazetę nie tylko dla Was lecz po prostu Waszą”.
Dziś z dużym sentymentem przeglądamy nasz pierwszy numer. Z czołówkowego zdjęcia śmieje się sympatyczny mężczyzna, który siedzi na górze węgla, wypełniającego szczelnie furgonetkę i czyta nasz promocyjny numer Nowin Zabrzańskich. Zdjęcie zapowiadało wielki konkurs – do rozdania mieliśmy wtedy aż 10 ton węgla! Zdecydowaliśmy, że otrzyma je 20 czytelników (każdy po pół tony), którzy wytną dwa kupony z dwóch pierwszych numerów Nowin i stawią się do redakcji, w kolejny czwartek o godz. 8.00. Konkurs przeszedł nasze oczekiwania, redakcja przeżyła prawdziwe oblężenie. Od wczesnego ranka na otwarcie drzwi czekało w sumie blisko 250 osób. Choć było wiadomo, że po pół tony węgla przypadnie w udziale tylko dwudziestu pierwszym osobom. Może pozostali liczyli, że ktoś z “czołówki” się rozmyśli?
I na koniec – strzał w dziesiątkę!
“Pragnąłbym, aby Nowiny Zabrzańskie były tygodnikiem w szczególny sposób uwrażliwionym na otaczającą nas rzeczywistość, a zarazem i reagującym na wszystkie głosy, aby problemy przedstawiane były w miarę wnikliwie i wszechstronnie, by w reportażach huczało prawdziwe życie, zaś felietony były pisane w sposób głęboko przemyślany – wszak język również może okazać się narzędziem bardzo niebezpiecznym” – to cytat z listu, który dostaliśmy w 1995 roku, po ukazaniu się drugiego numeru Nowin Zabrzańskich, od naszego czytelnika Jana Stanisława Pinkosza. Do dziś uważamy, że jego słowa to prawdziwy strzał w dziesiątkę, idealnie ujęta misja naszej gazety. Pracujemy nad tym, by “Nowiny” codziennie zdążały do ideału nakreślonego przez autora listu.
Dziś szczególnie dziękujemy naszym Czytelnikom, Ogłoszeniodawcom i Reklamodawcom za wierność Nowinom Zabrzańskim. Nadal będziemy tworzyć tygodnik właśnie dla Państwa, dla zabrzan, informując najrzetelniej, najszerzej i najszybciej o najważniejszych wydarzeniach z naszego miasta. Obiecujemy, że stale będziemy trzymać rękę na pulsie Zabrza. Jesteśmy dla Was. Bądźcie z nami!
Całość: http://www.nowinyzabrzanskie.pl/




