Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

11-08-2015, 13:31

PiS planuje kolejny medialny skok. Media publiczne zmienią się w narodowe?  »

Media2.pl
Łukasz Szewczyk
11-08-2015

PiS szykuje się do przejęcia całkowitej władzy w Polsce. Partia Jarosława Kaczyńskiego, która za czasów swoich wcześniejszych rządów w jedną noc zmieniła ustawę medialną, także tym razem nie ukrywa, że planuje skok na Telewizję Polską oraz Polskie Radio.

PiS pracuje nad projektem ustawy medialnej, która ma być gotowa tuż po wyborach parlamentarnych – informuje Gazeta Wyborcza. Z informacji gazety wynika, że po objęciu władzy PiS chce przekształcić Telewizję Polską oraz Polskie Radio w instytucje kultury lub instytucje wyższej użyteczności publicznej. Dzięki temu partie polityczne będą mogły łatwo wymienić władze mediów publicznych.

Politycy PiS nie ukrywają, że celem reformy medialne ma być “budowanie tożsamości narodowej”. Z planów wynika, że co roku mają powstawać przynajmniej dwa seriale historyczne “wypełniające białe plamy w świadomości historycznej polskiego narodu”. Natomiast w porze największej oglądalności Polacy mają “nadrabiać braki w edukacji obywatelskiej”. Politycy prawicy zapowiadają także, że odnowione media publiczne mają prowadzić także “systemową politykę historyczną”.

PiS ma także nowy plan finansowania mediów publicznych. Obiecuje ograniczenie reklam i proponuje, by media publiczne “finansowane były w co najmniej 75 proc. ze środków publicznych”. Na razie jednak oprócz ogólnych hasłem, politycy prawicy nie zdradzają dokładniejszych informacje w sprawie nowego planu finansowania Telewizji Polskiej oraz Polskiego Radia.

PiS od lat zarzuca, że obecne media publiczne są upolitycznione i wspierają PO i PSL. Przypomnijmy jednak, że za czasów rządów PiS partia Jarosława Kaczyńskiego w jedną noc wprowadziła zmiany w ustawie medialnej. Dodatkowo prezesem TVP został Bronisław Wildstein, a szefem Polskiego Radia został Krzysztof Czabański. Obaj nie ukrywają swoich politycznych sympatii i od lat prężnie działają w mediach prawicowych. Za ich czasów w mediach przeprowadzono czystkę personalną, zapraszając do współpracy tzw. zaufanych dziennikarzy “niepokornych”. Zmiany wprowadzono także w programingu. Z anteny TVP zdjęto m.in. “Wielką grę” – najstarszy teleturniej Telewizji Polskiej oraz wstrzymano emisję kultowego serialu “Czterej pancerni i pies”, bo według Wildsteina serial przedstawiał historię Polski w sposób kłamliwy.

Niestety od lat największą zmorą mediów publicznych są… politycy. Każda nowa władza zapowiada zmiany w mediach publicznych tłumacząc, że poprzednicy za bardzo je upolitycznili. W rzeczywistości szumne hasła “odpolitycznienia mediów” kojarzą się jedynie na wymianie personelu na ten bardziej zaufany.

Całość: http://media2.pl/media/126779-PiS-planuje-kolejny-medialny-skok.-Media-publiczne-zmienia-sie-w-narodowe.html

11-08-2015, 09:36

Zmiany dyrektorów TVP będzie można policzyć na palcach jednej ręki  »

Press
(RUT)
11-08-2015

Prezes Telewizji Polskiej Janusz Daszczyński zapowiedział na spotkaniu z kadrą kierowniczą spółki, że nie planuje dużych zmian personalnych wśród dyrektorów – będą one dotyczyły tylko kilku osób.

- Nie mam grupy, która czyha na zapleczu. Zmiany będą nieduże, można je policzyć na palcach jednej ręki – powiedział prezes Daszczyński, dodając, że osobom, których to dotyczy, będzie się starał zaproponować inne zajęcie w TVP. Nie wyjaśnił, kto będzie musiał pożegnać się ze stanowiskiem. – Zmiany personalne nie obejmą sfery programowej – powiedział Janusz Daszczyński “Presserwisowi”.

Na razie nowy prezes TVP rozstał się z dyrektorem Telewizyjnej Agencji Informacyjnej Tomaszem Sandakiem. Jak wyjaśnił, stało się tak z powodu tabloidyzacji programów informacyjnych TVP. Obowiązki dyrektora TAI, z zadaniem skończenia z tabloidyzacją, prezes telewizji bezterminowo powierzył Tomaszowi Sygutowi, dotychczasowemu wicedyrektorowi ds. TVP Info. – Wierzę, że będzie chciał i umiał uczynić nasze programy obiektywnymi i bezstronnymi, że nie będzie to ring dla polityków, którzy na wszystkim się znają – mówił o Sygucie prezes TVP. Najbardziej skrytykował “Wiadomości”. – Nie może być tak, żeby program informacyjny o 19.30 kierował się takim komercyjnym wskazaniem, że jak do jedenastej minuty nie ma krwi, to widz zaśnie – stwierdził Daszczyński. – Program i bez krwi może być ciekawy. I proszę się nie obawiać, że nam oglądalność spadnie, bo są widzowie, którzy na takie poważne programy czekają – podkreślił prezes.

Czy Tomasz Sygut jest docelowym szefem newsów telewizji publicznej, czy też wkrótce zastąpi go nowy dyrektor TAI? – Zobaczymy, jak sobie poradzi – odpowiada prezes Daszczyński. Na pytanie o przyszłość obecnego szefa redakcji “Wiadomości” Piotra Kraśki prezes TVP nie odpowiedział. Jutro (we wtorek) ma się spotkać z zespołem TAI.   Nowy prezes TVP chce zmienić strukturę telewizji jeszcze w tym roku.

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/49652,Zmiany-dyrektorow-TVP-bedzie-mozna-policzyc-na-palcach-jednej-reki?target=pressletter&uid=556

10-08-2015, 14:59

Nowy prezes TVP chce zmienić strukturę telewizji jeszcze w tym roku  »

Press
(RUT)
10-08-2015

W środę rozpoczną się prace nad strategią Telewizji Polskiej na lata 2016-2020. Prezes TVP Janusz Daszczyński zapowiada m.in. wzmocnienie roli oddziałów regionalnych. Natomiast jeszcze w tym roku mają powstać tzw. redakcje tematyczne.

- Największa niewiadoma to sposób finansowania mediów publicznych. Obecny doprowadzi do zapaści – stwierdził Janusz Daszczyński na piątkowym kolegium spółki, w którym uczestniczyli dyrektorzy poszczególnych biur i anten oraz oddziałów regionalnych telewizji (jego przebiegowi przysłuchiwała się dziennikarka “Presserwisu”). – Nie możemy się wtapiać w krajobraz medialny, musimy się wyróżniać i być o krok przed konkurencją, przede wszystkim intelektualnie, lecz także pod względem technologii – podkreślił nowy prezes TVP, przypominając też główne hasło swojej kadencji: “przywrócenie narracji publicznej”.

Janusz Daszczyński zapowiedział też, że w TVP nie będzie drugiej transzy outsourcingu. Na pytanie “Presserwisu” w sprawie ewentualnego wycofania się z pierwszej, prezes odpowiada: – Będę poszukiwał formuły, która pozwoli, by do TVP mogły powrócić wartościowe osoby porwane bez uzasadnienia przez outsourcingowe tsunami.

Przypomnijmy, że w ub.r. z TVP do firmy zewnętrznej przeniesiono 411 pracowników, w większości dziennikarzy.

- Kwestia, która mnie najbardziej boli, to oddziały terenowe – powiedział Daszczyński na kolegium. – Musimy im przywrócić ich znaczenie dla lokalnych społeczności. Konieczna jest reanimacja – stwierdził, dodając, że nie wyklucza przesunięć w przyszłorocznym budżecie na korzyść oddziałów.

Strategia TVP ma powstać do końca br. Jeszcze w tym roku zajdą też zmiany w strukturze organizacyjnej telewizji publicznej: powstaną redakcje tematyczne, czyli naczelne redakcje, którym będą podlegały programy danego gatunku emitowane na wszystkich antenach TVP. Takimi redakcjami są już TVP Sport i Telewizyjna Agencja Informacyjna. Obecnie trwają prace nad utworzeniem redakcji filmowej. Następny będzie ośrodek nowych mediów (redakcja mediów interaktywnych).

Zmiany w strukturze musi zatwierdzić rada nadzorcza. – Projekty kolejnych redakcji będą przedstawiane radzie nadzorczej sukcesywnie, a nie jako jedna ogromna zmiana – mówi “Presserwisowi” Janusz Daszczyński. Poprzedni zarząd TVP również próbował wprowadzić redakcje naczelne (wszystkie za jednym zamachem), ale rada nadzorcza nie wyraziła zgody.

Nowy prezes TVP chce kontynuować niedawno wprowadzone przez poprzedników programy doceniania i rozwoju utalentowanych pracowników. Zamierza ponadto przywrócić zarzucony przed laty zwyczaj oceniania przez Akademię Telewizyjną poszczególnych audycji emitowanych na antenach TVP.

Janusz Daszczyński na razie kieruje telewizją samodzielnie. Rada nadzorcza TVP uznała, że będzie tak do rozstrzygnięcia drugiego konkursu na pozostałych dwóch członków zarządu – najwyżej do 31 grudnia br.

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/49644,Nowy-prezes-TVP-chce-zmienic-strukture-telewizji-jeszcze-w-tym-roku

10-08-2015, 14:04

Wydawca ”Wprost” odpowiada MON ws. publikacji o śmigłowcach  »

Press
(KOZ)
10-08-2015

Ministerstwo Obrony Narodowej zapowiedziało pozwanie tygodnika ”Wprost” za artykuł, w którym tygodnik sugeruje, że ministerstwo mogło sfałszować przetarg na śmigłowce dla armii. ”Groźbę skierowania postępowania karnego traktujemy jako próbę tłumienia prasy” – odpowiada wydawca gazety Michał M. Lisiecki.

Tygodnik ”Wprost” w najnowszym wydaniu napisał, że Ministerstwo Obrony Narodowej mogło sfałszować wynik przetargu na śmigłowce dla armii. Choć numer trafił na rynek dopiero w poniedziałek, już w niedzielę redakcja zapowiedziała artykuł m.in. na stronie internetowej.

W niedzielę późnym wieczorem MON wydał w tej sprawie oświadczenie. – Mając na względzie całkowite mijanie się z prawdą w artykule “Kto uziemił śmigłowce” w najnowszym numerze “Wprost” dotyczącym przetargu na śmigłowce wielozadaniowe dla Sił Zbrojnych, zmuszeni jesteśmy zażądać od tygodnika w drodze prawa prasowego bezzwłocznego sprostowania podanych w artykule informacji, a także wystąpić przeciwko autorom publikacji z pozwem cywilnym o ochronę dóbr osobistych, tak występujących w nim instytucji jak i osób funkcyjnych, a także w trybie kodeksu karnego z zarzutem pomówienia osób występujących w “łańcuszku” przetargowym – poinformował resort.

W poniedziałek głos zabrał wydawca ”Wprost” Michał M. Lisiecki. ”Groźbę skierowania postępowania karnego traktujemy jako próbę tłumienia prasy, co wiąże się z przekroczeniem granic wolności słowa i roli mediów zakreślonych przepisami Konstytucji RP i standardami wprowadzonymi przez orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka” – czytamy w oświadczeniu. W ocenie Michała M. Lisieckiego, oświadczenie MON o zamiarze pozwania dziennikarzy z Kodeksu Karnego – przed jakimkolwiek merytorycznym ustosunkowaniem się do materiału prasowego dotyczącego gospodarowania pieniędzmi podatników liczonymi w miliardach złotych – to buta i arogancja władzy.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/49641,Wydawca-%E2%80%9DWprost%E2%80%9D-odpowiada-MON-ws_-publikacji-o-smiglowcach

10-08-2015, 09:25

TVP wraca do idei redakcji tematycznych. Na początek powstać ma filmowa  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
Patryk Pallus
10-08-2015

Janusz Daszczyński, nowy prezes Telewizji Polskiej, chce do końca roku utworzyć w spółce redakcje tematyczne. Jako pierwsza ma powstać redakcja filmowa.


Cztery redakcje dotyczące różnej tematyki (wówczas kultury, społeczno-publicystyczną, dokumentu i sportową) chciał powołać w TVP poprzedni zarząd kierowany przez Juliusz Brauna. Uchwałę w tej sprawie podjął jesienią 2012 roku, ale w 2013 roku na utworzenie redakcji nie zgodziła się rada nadzorcza.

Do pomysłu zdecydował się wrócić Janusz Daszczyński, który od lipca br. jest prezesem Telewizji Polskiej.  – Pierwsze prace dotyczące przywrócenia redakcji gatunkowych już się toczą – mówił na piątkowym kolegium spółki Daszczyński. Na pierwszy ogień pójdzie redakcja filmowa.

Nowy prezes TVP nie zamierza przedstawić radzie nadzorczej projektu powołania od razu kilku redakcji, ale na każdym posiedzeniu prezentować projekt jednej z nich. Liczy, że dzięki temu rada nadzorcza zaakceptuje jego pomysły i do końca roku wszystkie redakcje tematyczne w TVP będą działać.

Janusz Daszczyński podczas piątkowego kolegium zapowiedział też kolejne korekty w formule organizacyjnej spółki, w tym prace nad skomasowaniem działań związanych z mediami interaktywnymi. Ich integracja ma być odpowiedzią na przemiany na rynku mediów.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/tvp-wraca-do-idei-redakcji-tematycznych-na-poczatek-powstac-ma-filmowa

10-08-2015, 09:14

Janusz Daszczyński: TVP ma być misyjna i poprawić wizerunek, bez kolejnej transzy outsourcingu  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
Patryk Pallus
10-08-2015

Powrót do misyjności i narracji publicznej w funkcjonowaniu TVP, a także wzmocnienie roli oddziałów terenowych zapowiada nowy prezes spółki Janusz Daszczyński. Zaprzecza jednocześnie pogłoskom o kolejnej transzy outsourcingu pracowników.

Janusz Daszczyński

Nowy prezes Telewizji Polskiej Janusz Daszczyński spotkał się w piątek z dyrektorami w ramach pierwszego za jego kadencji kolegium spółki (jego przebiegowi przysłuchiwał się dziennikarz portalu Wirtualnemedia.pl).

- Wracam do Telewizji Polskiej po kilku  latach, chciałbym unikać wielkich słów, ale to powiedzmy sobie od razu: zależy mi na tworzeniu z Państwem telewizji odmiennej od innych: obywatelskiej, służebnej wobec społeczeństwa, będącej forum debaty publicznej - podkreślił w swoim wystąpieniu Daszczyński.

Podczas kolegium Daszczyński nawiązał do sformułowanego przez siebie w liście do pracowników celu dotyczącego zakończenia tabloidyzacji programów informacyjnych TVP. Jego zdaniem sprawia ona, że audycje telewizji publicznej nie odróżniają się niczym od stacji komercyjnych.

- Samoczynnie to się nie stanie, wymaga to dużych prac – mówił Daszczyński. Dlatego podjął decyzję o rozstaniu z dyrektorem Telewizyjnej Agencji Informacyjnej Tomaszem Sandakiem i powierzył kierowanie TAI Tomaszowi Sygutowi, który ma za zadanie uczynić programy informacyjne TVP bezstronnymi i obiektywnymi.

Nowy prezes nie przewiduje jednak wielu zmian na stanowiskach dyrektorów. – Nie mam grupy, która czyha na zapleczu. Zmiany będą nieduże, można je policzyć na palcach jednej ręki – mówił w piątek. Zapewniał, że odwołanym dyrektorem zaproponuje inną pracę w spółce.

Daszczyński podkreślił, że kwestią, która również będzie wymagała naprawy jest funkcjonowanie oddziałów regionalnych TVP.  – Należy stworzyć takie warunki finansowe i organizacyjne, by przywrócić znaczenie oddziałów dla lokalnych społeczności – mówił.

Nowy zarząd zajmie się sformułowaniem strategii spółki na lata 2016 – 2020, która wpisze Telewizję Polską w nową rzeczywistość technologiczną, ale jednocześnie uwydatni jej odrębność programową i intelektualną w polskim krajobrazie medialnym. Ambicją nowego prezesa jest, by prace nad tym dokumentem zostały sfinalizowane do końca 2015 r.

Prezes TVP zwrócił uwagę na uwarunkowania prawne, w których funkcjonuje Telewizja Polska, obiecując, że będzie usilnie zabiegał “w gabinetach decydentów” o podjęcie ustawowych kroków, by odbudować publiczne finansowanie TVP. Zwrócił się też do wszystkich pracowników, współpracowników i przyjaciół spółki, aby w ramach swoich możliwości tworzyli społeczne ciśnienie i presję w tej sprawie.

- Obecny system jest nie do utrzymania, doprowadzi on do zapaści – powiedział. Nie ujawnił jednak, jaki jest jego pomysł na finansowanie mediów publicznych.

Daszczyński zapowiedział korekty w formule organizacyjnej spółki, w tym prace nad skomasowaniem działań związanych z mediami interaktywnymi, a przede wszystkim nad powstaniem redakcji tematycznych. Pierwszą z nich będzie redakcja filmowa. Jak stwierdził, trzeba obecnie odmiennie rozłożyć akcenty w strukturze i funkcjonowaniu TVP tak, aby głównym celem jej działalności stał się program, a nie procedury biurokratyczne. Zapowiedział też powrót do systemu oceny programów telewizyjnych.

Zadaniem dla nowego zarządu będzie też poprawa wizerunku Telewizji Polskiej w społeczeństwie. – To proces długofalowy, ale nie mamy czasu do XXII wieku – żartował prezes – TVP ma się czym chwalić. Jeśli nikt nas nie chwali to musimy sami to robić – podkreślił.

Istotna część wystąpienia nowego prezesa dotyczyła kwestii pracowniczych. Zdementował on pogłoski o przejściu kolejnych pracowników TVP do firmy zewnętrznej. – Drugiej transzy outsourcingu nie będzie – stwierdził jednoznacznie. Jak już informowaliśmy, wcześniej prezes zadeklarował chęć spotkania z działającymi w TVP związkami zawodowymi.

Janusz Daszczyński w piątek zapowiedział m.in. pilne uregulowanie kwestii związanych z zakładowym funduszem świadczeń socjalnych i systemem nagród jubileuszowych, a także kontynuację programów talentowych oraz systemów motywacyjnych i premiowych.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/janusz-daszczynski-tvp-ma-byc-misyjna-i-poprawic-wizerunek-bez-kolejnej-transzy-outsourcingu