Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

02-10-2015, 13:36

Polsko-Niemiecka Akademia Dziennikarska w Gliwicach  »

Dziennik Zachodni
02-10-2015

W Gliwicach w Centrum Edukacji im. Jana Pawła II odbywa się Polsko-Niemiecka Akademia Dziennikarska. Jedno z najważniejszych pytań dotyczy nowych mediów.

Polsko-Niemiecka Akademia Dziennikarska w Gliwicach

Debata o nowych mediach zgromadziła w Centrum Edukacyjnym im. Jana Pawła II w Gliwicach uczestników 10. edycji Polsko-Niemieckiej Akademii Dziennikarskiej. Na pytania młodych dziennikarzy odpowiadali zaproszeni goście.

W panelu dyskusyjnym wzięli udział redaktor naczelny Dziennika Zachodniego Marek Twaróg, redaktor naczelny Nowej Trybuny Opolskiej Krzysztof Zyzik, bloger Jakobe Mansztajn oraz niemiecki dziennikarz Jochen Markett.

Dyskusję moderował Jarosław Juszkiewicz z Polskiego Radia Katowice.

Eksperci zwracali uwagę na to, że obecnie w Polsce brakuje optymalnego modelu biznesowego związanego z nowymi mediami. Dochodzi do tego, że strony internetowe przyciągają więcej czytelników niż wersje papierowe, ale nie przekłada się to na zyski poszczególnych redakcji.

- Jednym z problemów jest sposób płacenia. Powinno to być proste, ale obecnie wiąże się z problemami technologicznymi – zwracał uwagę redaktor naczelny Dziennika Zachodniego Marek Twaróg, a Jakobe Mansztajn podkreślał, że jego zdaniem dobrym rozwiązaniem jest płacenie za materiały w sieci za pomocą SMS-ów.

Podczas debaty o nowych mediach uczestnicy 10. edycji Polsko-Niemieckiej Akademii Dziennikarskiej pytali także m.in. o materiały sponsorowane oraz problem imigracyjny przedstawiany w mediach. Poruszono także temat wszechobecnego hejtu.

- Moim zdaniem należy rozróżnić hejt od krytyki, ponieważ obecnie jest to wrzucane do jednego worka. W komentarzach internauci zwracają nam czasem uwagę na to, że obniżyliśmy poziom i jest to dla nas sygnał, że tekst po prostu się nie udał – podkreślał Jakobe Mansztajn.

Polsko-Niemiecka Akademia Dziennikarska to warsztaty dziennikarskie skierowane do studentek oraz studentów dziennikarstwa, kierunków pokrewnych, a także do wszystkich tych, którzy interesują się światem mediów w kontekście stosunków polsko-niemieckich, jak i wielokulturowej Europy. Każdorazowo w Akademii bierze udział dziesięć osób z całej Polski oraz Niemiec.

Całość: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/8963129,polskoniemiecka-akademia-dziennikarska-w-gliwicach-zdjecia,id,t.html

02-10-2015, 13:28

Mniejszościowi akcjonariusze zablokowali Hajdarowicza we wprowadzeniu “Rzeczpospolitej” na giełdę  »

Press
(GK)
02-10-2015

Zarząd Gremi Media SA wycofał wniosek złożony w Krajowym Rejestrze Sądowym dotyczący podwyższenia kapitału zakładowego spółki związanego z przejęciem spółki wydającej “Rzeczpospolitą”. Powodem jest pozew złożony przez mniejszościowych akcjonariuszy, którzy nie godzą się na ich pominięcie przy nowej emisji akcji spółki, której celem było wprowadzenie aktywów medialnych Grzegorza Hajdarowicza na Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie.

Grzegorz Hajdrowicz

W lipcu br. walne zgromadzenie spółki Gremi Media SA, kontrolowanej przez Grzegorza Hajdarowicza, przegłosowało przejęcie spółki Presspublica, do której należy m.in. Gremi Business Communication (wydawca “Rzeczpospolitej”, “Gazety Giełdy Parkiet”, “Bloomberg Businessweek Polska”). W tym celu Gremi Media SA w ramach zapowiadanej “ekspansji w segmencie mediowym” wyemitowała akcje (seria H i I), które miały objąć inne spółki kontrolowane przez Grzegorza Hajdarowicza (KCI SA i Gremi) w zamian za większość Presspubliki. Na papierze wartość Gremi Media SA wzrosła z dnia na dzień 19-krotnie, bo jej kapitał założycielski podniesiono do 211 mln zł (decydowała o tym wysoka wycena Presspubliki).

Taką operacją poczuli się pokrzywdzeni mniejszościowi akcjonariusze Gremi Media SA. Uważają, że pominięcie ich przy nowej emisji akcji Gremi Media narusza ich prawa. Akcjonariusze Piotr Szczęsny i Radosław Kędziora złożyli do sądu powództwo, w którym zaskarżyli uchwały walnego zgromadzenia dotyczące podwyższenia kapitału Gremi Media SA. Wczoraj zarząd spółki poinformował, że w związku z ryzykiem długotrwałych procesów sądowych “inwestorzy obejmujący akcje serii H oraz I zapowiedzieli wycofanie się z realizacji pierwotnie zakładanej strategii”.

W dzisiejszej “Rzeczpospolitej” Hajdarowicz deklaruje, że pra­cuje nad nowym scenariu­szem upublicznienia Pres­spubliki. Jego spółki wydawnicze latem br. ujawniły wybrane wyniki finansowe za pierwsze półrocze br.

Mniejszościowi akcjonariusze złożyli także inne pozwy dotyczące uchwał walnego zgromadzenia Gremi Media SA. Piotr Szczęsny chce uchylenia uchwały w sprawie udzielenia absolutorium członkowi zarządu z wykonania obowiązków w 2014 roku. Wspólnie z Radosławem Kędziorą nie zgadza się też na przeznaczenie zysku spółki za 2014 rok na kapitał zapasowy.

Na 22 października br. zwołano nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy spółki. Ma ono m.in. zdecydować o uchyleniu uchwały o podniesieniu kapitału zakładowego spółki poprzez emisję akcji serii H i I, zmianie nazwy spółki z Gremi Media SA na Gremi Inwestycje SA i przeniesieniu jej siedziby z Warszawy do Krakowa.

Pod koniec września Gremi Media SA podpisała umowę najmu pomieszczeń w warszawskim biurowcu Prosta Office Center. W nim mieści się m.in. redakcja “Rzeczpospolitej” i “Gazety Giełdy Parkiet”. Umowa została zawarta na okres od 1 października br. do końca 2018 roku. Łączna szacunkowa wartość opłat czynszowych oraz eksploatacyjnych wynikających z umowy za cały okres jej obowiązywania to 2,8 mln euro (netto).

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/50219,Mniejszosciowi-akcjonariusze-zablokowali-Hajdarowicza-we-wprowadzeniu-Rzeczpospolitej-na-gielde

02-10-2015, 08:59

Od stycznia zmiany w prawie autorskim. Twórcy zyskają na wypożyczeniach w bibliotekach  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
newseria/pr
02-10-2015

W tym roku duże zmiany w prawie autorskim. W sierpniu w życie weszła mała nowelizacja przepisów, kolejna – tzw. duża nowelizacja – czeka jeszcze tylko na podpis prezydenta. Zmiany będą dotyczyć m.in. dzieł sierocych i kwestii dozwolonego użytku.

Maciej Hoffman

Nowelizacja ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych pozwoli na dostosowania polskich przepisów do wymogów prawa unijnego. Dotyczy m.in. kwestii dozwolonego użytku publicznego, czyli sytuacji, kiedy można skorzystać z utworu bez zgody twórcy i zapłaty wynagrodzenia. Takie prawo będą miały jak do tej pory wyłącznie instytucje oświatowe, ale będą mogły z niego skorzystać w większej liczbie przypadków, np. przy kursach online. Dokument reguluje też możliwość wykorzystania dzieł przez osoby fizyczne czy biblioteki.

– Druga rzecz dotyczy wprowadzenia opłat bibliotecznych. Wydawca czy autor będzie dostawał rekompensatę z tego tytułu, że jego książka jest wypożyczana przez bibliotekę – mówi Maciej Hoffman, dyrektor generalny Izby Wydawców Prasy.

Szacowane wydatki na wynagrodzenia dla twórców i wydawców to 4-5 mln zł. Będą one pochodzić z dofinansowania przekazywanego przez resort kultury ze środków Funduszu Promocji Kultury. Tego typu rozwiązania wprowadziła już większość państw UE. Wynagrodzenie będzie przysługiwać autorom piszącym w języku narodowym, tłumaczom na język polski oraz twórcom grafik, ilustracji czy zdjęć, które są częścią danego utworu.

Kolejny punkt dużej nowelizacji dotyczy tzw. dzieł sierocych, czyli utworów, do których prawdopodobnie nie wygasły autorskie prawa majątkowe i jednocześnie nie ma możliwości dotarcia do właścicieli tych praw w celu uzyskania ich zgody na legalną eksploatację. W zbiorach polskich instytucji kulturalnych znajduje się wiele książek, czasopism czy utworów muzycznych i filmowych, które z powodu nieznajomości autora są wyłączone z użytkowania.

– Przyjęto rozwiązania, które pozwolą wykorzystać to dzieło sieroce, a jednocześnie zobowiążą organizacje zbiorowego zarządu do tego, żeby wyszukała autora, twórcę czy wydawcę, po to, żeby potem zrekompensować płatność, która wpłynęła na jego konto za wykorzystanie tego dzieła sierocego – wyjaśnia Hoffman. – To samo dotyczy utworów niedostępnych w handlu.

Zgodnie z ustawą są to utwory wydane przed 1994 rokiem, których nie można kupić ani w internecie, ani w tradycyjnym obrocie. Archiwa, instytucje kultury, oświaty i jednostki naukowe będą mogły je digitalizować i udostępniać w sieci pod określonymi warunkami.

Kolejnym z istotnych założeń zmian w ustawie jest ułatwienie publikowania utworów nieobjętych ochroną praw autorskich, czyli pozostających w domenie publicznej. Nowe przepisy zdejmą z wydawców obowiązek odprowadzania 5 proc. uzyskiwanych w ten sposób przychodów, które do tej pory przekazywane były na Fundusz Promocji Twórczości. Fundusz ten zostanie zlikwidowany.

Duża nowelizacja została 11 września przyjęta przez Sejm po poprawkach Senatu. Teraz czeka na podpis prezydenta. Przepisy mają wejść w życie w styczniu 2016 roku.

To kolejna w tym roku zmiana w prawie. Mała nowelizacja weszła w życie 1 sierpnia br. Reguluje ona m.in. to, jak obliczać czas ochrony autorskich praw majątkowych do utworów słowno-muzycznych. Wydłuża też z 50 do 70 lat okres ochrony fonogramów i utrwalonych na nich wykonań, dzięki czemu twórcy będą mogli czerpać korzyści ze swoich dzieł znacznie dłużej.

– Tych zmian w prawie na pewno potrzeba o wiele więcej. To jest np. kwestia uszczegółowienia dozwolonego użytku. Powstaje rozbieżność interesów twórców, wydawców i rynku, który chciałby mieć do wszystkiego dostęp, pobrać treści, miksować i robić na tej podstawie utwory. Ten problem będzie następował i trzeba go w sposób rozsądny załatwić – mówi Maciej Hoffman. – W Europie też dyskutują o tym, czy wprowadzić np. opłatę internetową. Tylko kto się na to zgodzi. Myślę, że problem ten będzie narastał.

Jak podkreśla, potrzebne są również zmiany w prawie prasowym, m.in. nowa definicja prasy czy dziennikarza.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/od-stycznia-zmiany-w-prawie-autorskim-tworcy-zyskaja-na-wypozyczeniach-w-bibliotekach

02-10-2015, 08:58

Ambasada Rosji atakuje dziennikarzy TVN24: zmanipulowaliście wywiad, chcieliście wywołać skandal  »

WIRTUALNEMEDIa.pl
tw
02-10-2015

Rzeczniczka prasowa rosyjskiej ambasady w Polsce skierowała list otwarty do dziennikarki TVN24 Brygidy Grysiak z zarzutami dotyczącymi jej zeszłotygodniowego wywiadu z ambasadorem Siergiejem Andriejewem. – Postaraliście się stworzyć jak najbardziej negatywny wizerunek Ambasadora Rosji. Zniekształciliście sens jego wypowiedzi tak, żeby pasowała do całości, przyciągała widownię, wyglądała skandalicznie – krytykuje rzeczniczka ekipę TVN24.

Brygida Grysiak podczas rozmowy z ambasadorem Rosji Siergiejem Andriejewem

W zeszły piątek w programie “Czarno na białym” w TVN24 pokazano rozmowę Brygidy Grysiak z Siergiejem Andriejewem, w której ambasador Rosji ocenił, że stosunki Polski z jego krajem są najgorsze od 1945 roku. – I nie jest to nasza wina. To wybór strony polskiej – zaznaczył. Dodał, że Polska była częściowo odpowiedzialna za wybuch drugiej wojny światowej.

Krótko po emisji wywiadu Andriejew został wezwany do Ministerstwa Spraw Zagranicznych, gdzie wyrażono stanowczy sprzeciw wobec jego wypowiedzi, oceniając, że są sprzeczne z faktami historycznymi. Po spotkaniu rosyjski ambasador przyznał, że w części wywiadu nie był wystarczająco precyzyjny.

W czwartek list otwarty do Brygidy Grysiak dotyczący tego wywiadu skierowała Valeria Perzhinskaya, rzeczniczka prasowa rosyjskiej ambasady w Polsce. Ocenia w nim, że ekipa TVN24 w stronniczy sposób zrelacjonowała rozmowę z ambasadorem.

- Przyjęliście Państwo tezę o tym, że dzisiejsza Rosja coraz bardziej odwołuje się do retoryki stalinowskiej, i zrobiliście wszystko, żeby to udowodnić, nawet nie próbując przy tym zachować resztki obiektywizmu i dziennikarskiego profesjonalizmu – uważa Perzhinskaya. – Z blisko 45-minutowej rozmowy zostawiliście dosłownie parę chwil – jedynie te momenty, które się wpisywały w wybraną koncepcję. Postaraliście się stworzyć jak najbardziej negatywny wizerunek Ambasadora Rosji. Wreszcie, zniekształciliście sens wypowiedzi S. Andreeva tak, żeby pasowała do całości, przyciągała widownię, wyglądała skandalicznie. Zapowiedzieliście wywiad, przypisując Ambasadorowi sformułowania, których nie użył. Dzięki tej prymitywnej technice news tygodnia w wersji TVN24 został przygotowany - stwierdza.

W liście rzeczniczka ambasady wylicza szereg motywacji i celów, które jej zdaniem mogły stać za taką postawą dziennikarzy “Czarno na białym”. – O co tak naprawdę chodziło? O zwiększenie oglądalności? Wywołanie skandalu międzynarodowego? O to, żeby obrazić osobę, która zgodziła się na udział w programie? Czy o odciąganie uwagi od faktu kolejnego złamania przez stronę polską umowy o grobach i miejscach pamięci ofiar wojen i represji? – zastanawia się Perzhinskaya.

Dodaje, że w tej sytuacji ambasador powinien zostać przeproszony przez przedstawicieli TVN24. – Nawet po wizycie Ambasadora Rosji w polskim MSZ oraz publicznych wyjaśnieniach tego, co w rzeczywistości powiedział, nie cofnęliście Państwo kłamliwych wiadomości nt. tamtego wywiadu – pisze rzeczniczka. – Być może dziennikarze TVN24 uważają własne zachowanie za zgodne z naturą rzeczy. Jednak w społeczeństwie cywilizowanym i wśród ludzi uczciwych stronie poszkodowanej należą się przeprosiny – dodaje.

Ani Brygida Grysiak, ani rzeczniczka prasowa Grupy TVN Emilia Ordon nie chciały komentować tego listu. Nie wiadomo, czy stacja na niego odpowie.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/ambasada-rosji-atakuje-dziennikarzy-tvn24-zmanipulowaliscie-wywiad-chcieliscie-wywolac-skandal

02-10-2015, 04:49

Przedłużono termin nadsyłania zgłoszeń do Nagrody PAP im. Kapuścińskiego  »

Press
(JM)
02-10-2015

Nagroda PAP im. R. Kapuścińskiego V Edycja

Do 15 października przedłużono termin nadsyłania zgłoszeń do piątej edycji Nagrody PAP im. Ryszarda Kapuścińskiego. Laureatów poznamy 3 grudnia.

W piątej edycji nagrody oceniane będą materiały audio, wideo, teksty i zdjęcia opublikowane od początku października 2014 roku do końca września br. Nagroda PAP im. Ryszarda Kapuścińskiego przyznawana jest autorom najbardziej rzetelnych, obiektywnych i poprawnych warsztatowo informacji – tekstów, relacji radiowych, telewizyjnych, fotografii. Laureaci otrzymają 20 tys. zł.

Jury przewodniczyć będzie Lidia Sobańska – p.o. prezes zarządu Polskiej Agencji Prasowej.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/50212,Przedluzono-termin-nadsylania-zgloszen-do-Nagrody-PAP-im_-Kapuscinskiego

01-10-2015, 17:34

Chwyć za aparat i spróbuj swych sił w otwartych mistrzostwach Częstochowy w fotografowaniu  »

Dziennik Zachodni
AH
01-10-2015
Już w sobotę o godzinie 10:00 rozpocznie się pierwsza edycja Otwartych Mistrzostw Częstochowy w fotografowaniu “Fotosprint 2015″. Uczestnicy będą mieli za zadanie wykonać jedno zdjęcie, które zostanie poddane ocenie jury, w którym zasiądą sławy polskiej fotografii i laureaci największych fotograficznych konkursów.

Uczestnicy konkursu zmagania rozpoczną w sobotę o godzinie 10:00, a o 19:00 w pubie sportowym “Stacherczak” wyłonieni zostaną laureaci. Prace uczestników oceniać będą Maciej Nabrdalik (jedyny Polak pracujący dla jednej z najlepszych na świecie prestiżowej amerykańskiej agencji fotograficznej “VII Photo”, wielokrotnie nagradzany w najbardziej prestiżowych polskich i światowych konkursach), Maciej Moskwa (członek kolektywu “Testigo Documentary”, laureat m. in. Grand Prix Grand Press Photo 2015, Grand Prix BZ WBK Press Photo 2014) oraz Arkadiusz Ławrywianiec (członek ZPAF, fotoreporter “Dziennika Zachodniego” wykładowca katowickiej Policealnej Szkoły Fotograficznej FOTOEDUKACJA, wielokrotnie nagradzany w konkursach fotografii prasowej).

Zadaniem uczestników będzie wykonanie tylko jednego zdjęcia (wybranego oczywiście spośród wszystkich, zrobionych podczas zawodów), nawiązującego tematycznie do głównego tematu Konkursu, który do momentu startu pozostanie tajemnicą. Na realizację zadania przewidziano 6 godzin dnia konkursowego. Temat główny zostanie ogłoszony na starcie “Fotosprintu” (3 października, godz. 10.00, Plac Biegańskiego obok Ratusza w Częstochowie). Podczas finału nastąpi publiczny i turniejowy wybór najlepszych zdjęć i ogłoszenie wyników.

Na Mistrza Częstochowy w fotografowaniu, pierwszego i drugiego wicemistrza czekają medale oraz cenne nagrody – aparaty fotograficzne od Nikon Polska i nie tylko o łącznej wartości ok. 10 tys. zł.

Aby wziąć udział w konkursie, należy najpóźniej na dzień przed startem wypełnić prosty formularz rejestracyjny, dostępny w formie elektronicznej na stronie internetowej organizatora, a także dokonać opłaty rejestracyjnej w wysokości 10 zł (w przypadku, jeśli wpłata nastąpi do 30 września 2015) lub 15 zł jeśli wpłata nastąpi po 30. września lub w dniu startu. W przypadku osoby niepełnoletniej potrzebne będzie jeszcze wypełnienie krótkiego formularza.

Więcej informacji oraz szczegółowy regulamin konkursu oraz formularz rejestracyjny znaleźć na: www.festiwalsztukifotoreportazu.org/rejestracja lub www.fotosprint.org

Organizatorem Konkursu jest “Fundacja Festiwal Sztuki Fotoreportażu”.

Całość: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/8961583,chwyc-za-aparat-i-sprobuj-swych-sil-w-otwartych-mistrzostwach-czestochowy-w-fotografowaniu,id,t.html