Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

12-10-2015, 15:38

Powrót Kamila Durczoka “Cieszę się, że tu jestem”. Poprowadził debatę podczas kongresu w Katowicach  »

Dziennik Zachodni
Patryk Drabek
12-10-2015

Kamil Durczok poprowadził debatę polityczno-gospodarczą podczas rozpoczętego w poniedziałek V Europejskiego Kongresu Małych i Średnich Przedsiębiorstw. Wcześniej, podczas sesji inauguracyjnej, dziennikarz siedział w pierwszym rzędzie obok prezesa Regionalnej Izby Gospodarczej w Katowicach Tadeusza Donocika oraz Ryszarda Petru, lidera partii Nowoczesna.

Kamil Durczok na V Europejskim Kongresie Małych i Średnich Przedsiębiorstw w Katowicach

Redaktor Durczok, były szef Faktów TVN, w ostatnim czasie zniknął z telewizyjnej anteny i nie udzielał się w życiu publicznym. W Katowicach w czasie Kongresu Małych i Średnich Przedsiębiorstw jest jedną z gwiazd, z którą wszyscy chcą porozmawiać i zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie.

- Dobrze tu państwa widzieć w Katowicach, po przerwie – przywitał się Kamil Durczok, a sala odpowiedziała brawami.

Już po debacie dziennikarz znalazł chwilę na krótką rozmowę.

Jak wrażenia po inauguracji kongresu?

Bardzo cieszę się, że tu jestem. Cieszę się, że prezes Donocik złożył taką propozycję, a to jest tak, że my współpracujemy od wielu, wielu lat. Mam przyjemność zasiadać w honorowych władzach i radzie programowej kongresu, więc działaliśmy już wcześniej. Teraz, ponieważ pojawiła się ta propozycja, to ja również się pojawiłem. Bardzo się z tego cieszę, tym bardziej, że jestem u mnie w Katowicach, na moim kochanym Śląsku.

To taki oficjalny powrót Kamila Durczoka?

Pan używa słowa “powrót”, a ja do niczego nie wracam, ponieważ nigdy nigdzie nie poszedłem. Mam trudniejszy okres w życiu, ale jestem Kamil Durczok, mieszkam w Katowicach. Mam tu rodzinę, przyjaciół oraz znajomych i świetne przedsięwzięcia, jak ten kongres i inne imprezy.

Jakie ma pan plany na przyszłość?

Tego nie zdradzę (uśmiech).

Całość: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/8988316,powrot-kamila-durczoka-ciesze-sie-ze-tu-jestem-poprowadzil-debate-podczas-kongresu-w-katowicach,id,t.html

12-10-2015, 13:42

Konkurs dla dziennikarzy zajmujących się tematyką ochrony klimatu  »

Press
12-10-2015

Klub Publicystów Ochrony Środowiska EKOS przy współpracy z Ambasadą RFN w Polsce oraz fundacją Deutsche Bundesstiftung Umwelt – DBU organizuje konkurs ”Dziennikarze dla klimatu”. Główna nagroda wynosi 20 tys. zł.

Konkurs ma za zadanie wyróżnić najlepsze prace dotyczące tematyki ochrony klimatu nie tylko w skali makro, ale również w skali lokalnej, promować nowatorskie rozwiązania mające istotny wpływ na przeciwdziałanie niekorzystnym zjawiskom klimatycznym.

W konkursie mogą wziąć udział dziennikarze pracujący zarówno w redakcjach ogólnopolskich, jak i lokalnych – w prasie, radiu, telewizji i serwisach internetowych. Warunkiem uczestnictwa jest nadesłanie zgłoszenia do 31 października 2015 br. Konkurs obejmuje prace opublikowane między 1 listopada ub.r. a 31 października br.

Oddzielna kategoria przeznaczona jest dla młodych dziennikarzy publikujących swoje prace w mediach społecznościowych, gazetach uczelnianych, studenckich czy własnych blogach. Jedyne ograniczenie to wiek od 18 do 25 lat. Nagroda w tej kategorii wynosi ok. 8 tys. zł.

Wręczenie nagród odbędzie się 19 listopada br. na Zamku Królewskim w Warszawie.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/50298,Konkurs-dla-dziennikarzy-zajmujacych-sie-tematyka-ochrony-klimatu

12-10-2015, 07:34

“Wprost” przeprasza za tekst o SKOK, autorka i były naczelny zdumieni  »

Press
(DR)
12-10-2015

Sylwester Latkowski, były redaktor naczelny tygodnika “Wprost” (AWR Wprost), obecnie naczelny Kulisy24.pl, i Anna Gielewska, autorka tekstu we “Wprost” “SKOK bez przeszkód”, są zaskoczeni, że AWR Wprost zawarł ugodę z Grzegorzem Biereckim (współzałożyciel Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych), Adamem Jedlińskim i Jarosławem Biereckim.

W najnowszym numerze tygodnika “Wprost” ukazało się oświadczenie, że tekst “SKOK bez przeszkód” Anny Gielewskiej z marca br. zawierał “nieuprawnione sugestie i sformułowania” na temat SKOK. We “Wprost” czytamy: “Oświadczamy, że zawarte w tygodniku >>Wprost<< nr 11/2015 zarzuty i sugestie, sformułowane na podstawie pisma przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego z dnia 3 marca 2015 roku, iż likwidacja Fundacji na rzecz Polskich Związków Kredytowych, była aferą, a Pan Grzegorz Bierecki, Pan Adam Jedliński oraz Pan Jarosław Bierecki dopuścili się przywłaszczania środków pieniężnych, są nieuprawnione”.

Chodzi o tekst, w którym Anna Gielewska opisała likwidację Fundacji na rzecz Polskich Związków Kredytowych, powołując się na pismo z Komisji Nadzoru Finansowego. Adam Jedliński, Jarosław Bierecki i Grzegorz Bierecki wnieśli pozew o ochronę dóbr osobistych przeciwko Sylwestrowi Latkowskiemu, byłemu redaktorowi naczelnemu “Wprost”, oraz wydawcy – AWR Wprost. Ich zdaniem artykuł zawiera nieprawdziwe informacje wskazujące, że środki Fundacji na rzecz Polskich Związków Kredytowych były środkami publicznymi. Nie odpowiadała im również retoryka materiału. W tekście padły takie sformułowania jak “Grzegorz Bierecki wyprowadził kilkadziesiąt milionów złotych do spółki” czy “afera w SKOK-ach”. Żądali oni wówczas publikacji przeprosin i wpłaty 300 tys. zł na Caritas Polska.

- Nie znam treści tego oświadczenie ani ugody, nie byłam pozwana. Jest to oświadczenie wydawcy. Mogę jedynie jako autor wyrazić zdumienie – mówi Anna Gielewska, dziennikarka “Wprost”.

Były redaktor naczelny “Wprost” Sylwester Latkowski też jest zdziwiony, że została zawarta ugoda bez konsultacji z nim.

Michał M. Lisiecki, prezes PMPG Polskie Media (właściciel AWR Wrost) odesłał nas wczoraj do działu PR. “Ugoda między wydawcą a pozywającymi wyczerpuje roszczenia pozywających zarówno wobec wydawnictwa, jak i wobec autorki tekstu i redaktora naczelnego. Wydawca w swoich decyzjach związanych z postępowaniami sądowymi kieruje się dobrze pojętym interesem prawnym wydawanego tytułu” – odpowiedziała w e-mailu Anna Pawłowska-Pojawa, rzecznik prasowa PMPG Polskie Media.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/50291,Wprost-przeprasza-za-tekst-o-SKOK_-autorka-i-byly-naczelny-zdumieni

11-10-2015, 12:35

Mieszkasz w Katowicach? Posłuchaj Radia Egida na 96,6 FM  »

Dziennik Zachodni
Katarzyna Domagała-Szymonek
11-10-2015

Po raz pierwszy w historii mieszkańcy Katowic mogą w domach posłuchać studenckiego radia Egida, które wyjątkowo w eterze nadaje do końca października. Coraz częściej słychać głosy, że tak już powinno pozostać na zawsze.

Do końca października mieszkańcy Katowic w swoich domach mogą słuchać studenckiego radia Egida. W eterze nadaje na fali 96,9 FM. By uczcić pierwsze wyjście w świat, radiowcy postanowili zorganizować konkursy antenowe. Do wygrania bilety na koncerty, vouchery, zaproszenia do kin czy … skarpetki z logiem radia…

Studenckie Studio Radiowe “Egida”, które od ponad 45 lat działa przy Uniwersytecie Śląskim jest jedną z najstarszych rozgłośni radiowych w Polsce.

- Audycje naszych studentów mają coraz wyższy poziom, dlatego postanowiliśmy rozszerzyć im liczbę odbiorców – mówi Radosław Aksamit, pełnomocnik rektora ds. mediów akademickich oraz były redaktor naczelny radia.

- Egida to informacje, publicystyka oraz muzyka, którą wybierają studenci – wylicza Jacek Szymik – Kozaczko, rzecznik uczelni.

Jednak Egida, to coś więcej niż tylko informacje. To kawał ciekawej historii oraz bardzo długa lista nazwisk dziennikarzy, którzy stawiali tam pierwsze kroki. Na parterze Domu Studenta nr 1 w Katowicach – Ligocie sporo czasu spędzili, m.in. dziennikarz radiowy, prezes zarządu Polskiego Radia Katowice Henryk Grzonka czy Marek Czyż, Piotr Baron, Kamil Durczok.

- To ludzie, którzy tworzyli niepowtarzalny klimat. Zresztą do tej pory często odwiedzają Radio. Obecnych studentów – radiowców traktują jak równych sobie – komentuje Aksamit.

Październikowe wyjście w świat daje mieszkańcom niepowtarzalną okazję do skontaktowania się z radiowcami.

Radio Egida nadaje już 46 lat

Dziennikarze czekają na telefony z pozdrowieniami, a także w sprawie tematów, którymi powinni się zająć pod numerem 32 358 66 12. Radiowcy przygotowali też szereg konkursów antenowych. Wygrać można bilety na koncerty, vouchery, zaproszenia do kin i inne ciekawe nagrody czy skarpety z logiem radia.

By radiowcy nadawali w eterze musieli postarać się o wolną częstotliwość. Tych w Śląskiej jest wyjątkowo mało.

Dlatego skorzystali z tzw. nadawania okolicznościowego, które raz w roku umożliwia wyjście w eter na 30 dni. – Bardzo chcielibyśmy nadawać na stałe, jednak by było to możliwe trzeba spełnić sporo formalności – zdradza Aksamit. – Zobaczymy jak studenci poradzą sobie z tym wyzwaniem i będziemy myśleć co dalej robić – dodaje.

Zainteresowanym przypominamy, że w siedzibie radia jest muzeum, w którym znaleźć można plakaty z przeglądów piosenki studenckiej czy afisze z kolejnych urodzin radia.

- Mamy też stary sprzęt, stoły realizatorskie, które kiedyś były szczytem techniki - opowiada Radosław Aksamit.

- Część sprzętów jeszcze działa. Są to tzw. pralki, czyli bardzo duże, węgierskie magnetofony szpulowe, które wykorzystujemy do przegrywania taśm analogowych na formę cyfrową – zdradza.

Całość: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/8982565,mieszkasz-w-katowicach-posluchaj-radia-egida-na-966-fm,id,t.html

10-10-2015, 15:24

Eryk Mistewicz: hejterzy są hodowani przez wydawców portali, przynoszą im ruch i pieniądze  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
łk
10-10-2015

Hejt stał się elementem modelu ekonomicznego działania portali, stacji telewizyjnych oraz celebrytów medialnych – ocenia Eryk Mistewicz, szef kwartalnika opinii “Nowe Media”.

Eryk Mistewicz

Hejter stał się najbardziej hołubionym czytelnikiem portali. Teksty już od tytułu mają powodować wściekłość. Wściekłość przekładać ma się na wyżycie się na portalu, popularyzowanie “wściekłych treści”, zaproszenie innych do obrzucenia się inwektywami, generowanie ruchu. Ruch generowany na wściekłości czytelników napędzać ma przychody reklamowe.

Zasadne jest pytanie, czy hejterem nie powinniśmy aby uznać w tym modelu raczej dziennikarza, autora “wściekłej notki”, wydawcę portalu podgrzewającego wściekłość, wydawcę prasowego akceptującego “wściekłą okładkę”, wydawcę programu telewizyjnego dopuszczającego do języka nienawiści na antenie w wykonaniu prowadzącego, a nie wkręconego we wściekłość i zmuszonego do odreagowania czytelnika czy widza.

Od strony technicznej nie ma dziś najmniejszych przeszkód, aby ograniczyć hejt, język nienawiści, agresję w mediach (zarówno starych, jak nowych). W stacjach TV wystarczy wprowadzić zasady i je egzekwować. W portalach internetowych podobnie – twarda moderacja, także półautomatyczna, jest dziś, przy niebywałym postępie technologicznym, bardzo prosta. Eliminowanie hejterów oznaczałoby jednak spadek liczby odwiedzin stron, a co za tym idzie możliwość sprzedawania na nich reklam.

Tam, gdzie wydawcy internetowi z hejtu nie żyją, nie hołubią go, nie wpisują do swoich planów biznesowych, nie podkręcają emocji dla osiągnięcia klikalności, tam tego hejtu po prostu nie ma.

Od lat jestem za tym, aby portale żyjące z reklam i sprzedawania na nich ruchu reklamodawcom jednocześnie przejmowały pełną odpowiedzialność za wszystkie treści, w tym komentarze na nich publikowane (i to bez konieczności “zgłaszania treści nieprzyzwoitych” przez oburzonych czytelników). Czerpanie korzyści z hejtu byłoby wówczas choćby częściowo zmniejszone wydatkami, jakie wydawca musiałby ponosić na moderację komentarzy. Dziś wydawcy internetowi sprawnie bronią się przed takimi regulacjami, nie ma też środowiska, któremu realnie a nie tylko deklaratywnie zależałoby na ograniczeniu agresji i chamstwa w sieci. Po raz kolejny daje o sobie znać słabość realnej elity intelektualnej w Polsce.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/eryk-mistewicz-hejterzy-sa-hodowani-przez-wydawcow-portali-przynosza-im-ruch-i-pieniadze_1

09-10-2015, 14:16

Jacek Karnowski zarzuca manipulacje przedwyborcze Telewizji Polskiej, Polskiemu Radiu i Radiu ZET  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
pr
09-10-2015

Według redaktora naczelnego “W Sieci” Jacka Karnowskiego w ostatnich dniach Telewizja Polska, Polskie Radio i Radio ZET popełniły manipulacje przy relacjonowaniu kampanii wyborczej, krytykując polityków PiS i promując inne partie. Do zmiany tej sytuacji jego zdaniem może doprowadzić m.in. interwencja prezydenta za pośrednictwem KRRiT.

Jacek Karnowski - redaktor naczelny "W Sieci"

Jacka Karnowskiego oburzyło relacjonowanie przez niektóre media ostatnich wypowiedzi Antoniego Macierewicza podczas spotkania z Polonią w USA. Polityk PiS porównał polski rząd do okupanta i stwierdził, że Polska jest ograbiana. – To jest zejście na poziom Bieruta, to jest zejście na poziom Bermana, to jest zejście na poziom okupantów Polski z obozu komunistycznego z poprzednich lat – powiedział.

Redaktor naczelny “W Sieci” w felietonie w serwisie wPolityce.pl opisał, że te słowa wywołały „manipulacyjny atak na Antoniego Macierewicza w stylu trzydniówki wzmożenia moralnego” przeprowadzony przez media, które określił jako rządowe. W tej grupie znalazła się m.in. TVP Info, a jednej z reporterek tej stacji publicysta wytknął stwierdzenie, że „Antoni Macierewicz słynie z radykalnych wypowiedzi”.

- Największe media nawet nie udają, że nie są arbitrem, ale propagandowym przedłużeniem obozu władzy, tej szeroko rozumianej, z partią bankierów i postkomunistami włącznie - ocenił Jacek Karnowski. Szczególnie w tym kontekście krytykuje Telewizję Polską. - Dokonania telewizji publicznej przekraczają nawet jej osiągnięcia z kampanii prezydenckiej. Wydawcy i reporterzy stali się sztabowcami partii władzy - uważa.

Przypomnijmy, że w związku z wyborami nowy zarząd TVP opracował zasady rzetelnego i bezstronnego relacjonowania kampanii, które pod koniec września zostały szczegółowo omówione i przekazane dziennikarzom. – Zasłona dymna rozwinięta przez prezesa Daszczyńskiego – te wszystkie pogadanki o obiektywizmie i standardach – może tylko zasmucać. Że tak bardzo słowa mogą rozmijać się z czynami – skomentował to Jacek Karnowski.

Zdaniem naczelnego “W Sieci” manipulacje przy relacjonowaniu kampanii wyborczej popełniają też największe stacje radiowe, mające do tego większe pole działania niż w czasie kampanii przed wyborami prezydenckimi. – Nie muszą bronić władzy, mogą zwalczać opozycję, promując “nowe” byty polityczne i “nowych” polityków obozu władzy – ocenił Karnowski. – Tak jak Polskie Radio, które najważniejsze serwisy w ciągu dnia o godz. 8 rozpoczyna… informacją o planie podróży Barbary Nowackiej. Albo jak Radio Zet, które na jedynkach umieszcza każdą chyba wypowiedź Ryszarda Petru – wyliczył.

Jak w tej sytuacji może zareagować środowisko, które Jacek Karnowski określa jako obóz niepodległościowy? Zdaniem publicysty sposobów jest sporo. – Od interwencji prezydenta (dwóch członków Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji reprezentuje formalnie jego urząd), po działania obywatelskie, społeczne, różne formy protestu, także z udziałem stowarzyszeń dziennikarskich i innych organizacji – wymienił.

Zaznaczył, że ostra walka polityczna z udziałem mediów będzie toczyć się także po wyborach parlamentarnych, m.in. dlatego że PiS raczej na pewno zdobędzie zdecydowaną większość mandatów w Senacie. – Wówczas nowa kampania nie może toczyć się na starych warunkach. Przedefiniowywanie sytuacji, by było wiarygodne i skuteczne, trzeba rozpocząć już dziś – podkreślił Jacek Karnowski.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/jacek-karnowski-zarzuca-manipulacje-przedwyborcze-telewizji-polskiej-polskiemu-radiu-i-radiu-zet