Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

16-12-2015, 04:49

Joanna Lichocka: w grudniu pierwsze czytanie ustawy o mediach narodowych  »

Press
(RUT)
16-12-2015

Posłanka Prawa i Sprawiedliwości Joanna Lichocka zapowiedziała wczoraj w Polskim Radiu RDC, że pierwsze czytanie ustawy o mediach narodowych odbędzie się jeszcze w grudniu br.

Jak informował odpowiedzialny za media wiceminister kultury Krzysztof Czabański, Lichocka jest jedną z osób pracujących przy ustawie (inni to m.in. Barbara Bubula, Elżbieta Kruk i Jarosław Sellin). Wczoraj w RDC Joanna Lichocka powiedziała, że “konieczna jest zmiana sposobu działania” mediów publicznych. “Zostaną oderwane od takiego niewolniczego spełniania oczekiwań spółek, które mają zarabiać. Mają nałożone bardzo poważne obowiązki, związane ze spełnianiem misji publicznej – dbanie o naszą tożsamość, kulturę, pamięć historyczną, rozwój rzetelnej debaty” – stwierdziła. Dodała, że abonament zostanie zastąpiony powszechną składką na media narodowe. “Trwa dyskusja, czy ma być związana z PIT, czy opłatą za prąd” – poinformowała Lichocka, mówiąc, że odrębna ustawa dotycząca finansowania “powinna być wiosną”.

Jak informowaliśmy, zaniepokojona niejasną sytuacją mediów publicznych rada nadzorcza Telewizji Polskiej zwróciła się do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji o interwencję “celem wyjaśnienia intencji władz państwowych”. KRRiT nie odpowiedziała jeszcze na tę prośbę.

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/50951,Joanna-Lichocka_-w-grudniu-pierwsze-czytanie-ustawy-o-mediach-narodowych

15-12-2015, 12:12

Nagroda im. Barbary N. Łopieńskiej nie będzie już przyznawana  »

Press
(IKO)
15-12-2015

Tygodnik “Polityka” po jedenastu latach rezygnuje z przyznawania Nagrody im. Barbary N. Łopieńskiej za najlepszy wywiad prasowy. Powodem jest zbyt małe zainteresowanie konkursem ze strony mediów.

Wczoraj dział promocji tygodnika “Polityka” poinformował, że od kiedy ustanowiono nagrodę “znacząco zmieniła się rzeczywistość medialna”. “Mamy także poczucie, że nie do końca udało nam się z tą nagrodą przebić do szerokiego środowiska dziennikarskiego, a skład kapituły (przedstawiciele bądź co bądź największych polskich redakcji prasowych) i regulamin pozwalający zgłaszać wywiady własnych autorów powodowały, że do ścisłego finału trudno było się dostać autorom z mniejszych tytułów” – argumentuje decyzję organizatorów konkursu Dominika Nowak-Kajtowska z działu promocji “Polityki”. Na jedenastu dotychczasowych laureatów aż dziewięciu opublikowało swoje teksty w “Gazecie Wyborczej”, a pozostali dwaj w “Tygodniku Powszechnym”.

Grzegorz Sroczyński, laureat nagrody z 2014 roku za rozmowę z prof. Karolem Modzelewskim, którą opublikował w ”Gazecie Wyborczej”, jest zaskoczony tą decyzją. – Być może ten konkurs był przez “Politykę” za mało wypromowany, ale w moim środowisku wszyscy wiedzieli, że jest konkurs Łopieńskiej. Wydaje mi się, że w kryzysie potrzebne są święta, podczas których możemy się cieszyć, że dobre teksty jeszcze powstają – komentuje Sroczyński. Podkreśla, że dla niego ta nagroda ma duże znaczenie, a po niej zaczął być dostrzegany w innych konkursach.

Nagroda im. Barbary N. Łopieńskiej przyznawana była od 2004 roku (zwycięzca otrzymywał 10 tys. zł). Laureatami byli: Teresa Torańska, Anna Żebrowska, Katarzyna Bielas, Włodzimierz Kalicki, Dariusz Zaborek, Angelika Kuźniak, Tomasz Kwaśniewski, Justyna Dąbrowska, Przemysław Wilczyński, Grzegorz Sroczyński, Małgorzata I. Niemczyńska.

Nagroda powstała z inicjatywy redakcji, z którymi Łopieńska była związana i dla których przez lata pisała i przeprowadzała wywiady. Oprócz “Polityki” były to: “Res Publica Nowa”, “Gazeta Wyborcza”, “Tygodnik Powszechny”, “Viva!”, “Twój Styl” oraz “Press”. Kapitułę konkursu tworzyli przedstawiciele wymienionych redakcji.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/50943,Nagroda-im_-Barbary-N_-Lopienskiej-nie-bedzie-juz-przyznawana

15-12-2015, 10:23

Rada nadzorcza TVP chce poznać intencje rządu wobec mediów publicznych  »

Press
(RUT)
15-12-2015

Rada nadzorcza TVP zwróciła się do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji o interwencję “celem wyjaśnienia intencji władz państwowych” wobec mediów publicznych. Zdaniem wiceministra kultury Krzysztofa Czabańskiego rada nadzorcza “krzyczy, bojąc się o siebie”.

Choć przedstawiciele rządzącej partii Prawo i Sprawiedliwość zapowiedzieli radykalne zmiany, to wciąż nie podają konkretów, czyli jak i kiedy będą one wprowadzane. Wprawdzie w niedzielę odpowiedzialny za media wiceminister kultury Krzysztof Czabański napisał na Facebooku, że “projekt nowej ustawy o mediach publicznych i ich zmianie na media narodowe jest już gotowy”, ale prezentację tej ustawy zapowiadał już w ubiegłym tygodniu. Nie brakuje mniej lub bardziej wiarygodnych przecieków o planowanych zmianach, np. że z TVP znikną reklamy albo że będą zredukowane. Mówi się też o likwidacji spółki i zastąpieniu jej instytucją o niesprecyzowanym charakterze. Według rady nadzorczej TVP niekorzystnie przekłada się to na sytuację spółki na rynku reklamowym. Dlatego zwróciła się do regulującej ten rynek Krajowej Rady “z prośbą o podjęcie interwencji, celem wyjaśnienia intencji władz państwowych, odnośnie charakteru planowanych regulacji dotyczących mediów publicznych oraz ich zakresu czasowego”. W liście do KRRiT przewodniczący rady nadzorczej TVP Stanisław Jekiełek stwierdził, że rada “ze szczególnym niepokojem wysłuchała informacji dyrektora biura reklamy wskazującej na pewną wstrzemięźliwość klientów TVP w decyzjach alokacyjnych dotyczących funduszy reklamowych, lokowanych u nadawcy publicznego”. Rzecznik prasowy TVP nie odpowiedział nam wczoraj na pytanie, czym konkretnie się ta wstrzemięźliwość objawia. W końcu listopada nasi rozmówcy z domów mediowych podkreślali, że zapowiedzi PiS nie wpływają na ich negocjacje z biurem reklamy Telewizji Polskiej.

- I nic się pod tym względem nie zmieniło. Z biura reklamy TVP nie mamy żadnych sygnałów o ograniczeniu ich zasobów reklamowych – mówi Maciej Niepsuj, buying director z domu mediowego Lowe Media. – Dla nas dobrem nadrzędnym jest dobro klienta: chcemy mu dostarczyć jak największą widownię jak najmniejszym kosztem – podkreśla. – Zresztą gdyby zasoby TVP rzeczywiście miały się w przyszłym roku skurczyć, to TVN i Polsat już zaczęłyby odpowiednio podnosić ceny, a nic takiego nie robią – wskazuje Maciej Niepsuj. A Piotr Bieńko, prezes domu mediowego Codemedia, dodaje: – Trudno mi sobie wyobrazić efektywną komunikację bez wykorzystania zasięgu stacji Telewizji Polskiej.

W jednym z domów mediowych usłyszeliśmy ponadto, że “wstrzemięźliwość” i powoływanie się niepewną sytuację polityczną TVP może być po prostu chwytem negocjacyjnym. – Skoro nawinął się taki argument, to ktoś może pomyśleć, że warto go wykorzystać dla wytargowania lepszych warunków – stwierdza nasz rozmówca, zastrzegając, że sam tak nie postępuje.

- To rzeczywiście może być taktyka negocjacyjna – przyznaje Leszek Rowicki, wiceprzewodniczący rady nadzorczej. – Nie zmienia to jednak faktu, że obecny klimat wokół TVP i te nie do końca udane zabiegi legislacyjne sprawiają, iż obszar ryzyka się powiększa, a na to rada nadzorcza musi zareagować. Przecież jeśli telewizja podpisze na 2016 rok kontrakty, działając w realiach 12-minutowego limitu reklam, a potem zostanie on zredukowany o połowę i nie dotrzymamy umów, trzeba będzie zapłacić spore kary – argumentuje Rowicki.

Czego władze TVP spodziewają się od KRRiT? – Krajowa Rada może się zwrócić do pani premier – odpowiada Leszek Rowicki. – Dostrzegamy powagę problemu i w najbliższym czasie odniesiemy się do prośby rady nadzorczej – mówi “Presserwisowi” rzeczniczka KRRiT Katarzyna Twardowska.

Krzysztof Czabański poinformował wczoraj Polską Agencję Prasową, że “w żadnej z zapowiedzi nie było mowy o zniknięciu mediów publicznych z rynku reklam”. Dodał, że “reklamodawcy świetnie wiedzą, że te media będą silniejsze po przeprowadzeniu reformy i będą lepszym nośnikiem reklam”, dlatego jego zdaniem “reklamodawcy tym chętniej będą tam przychodzić”. Odnosząc się zaś do samej rady nadzorczej TVP stwierdził, że wie ona, iż “po tej reformie nie ma dla niej miejsca w mediach publicznych, więc krzyczy, bojąc się o siebie.

- Nam już nic nie zaszkodzi ani nie pomoże. Ale chodzi o dobro firmy – ripostuje Leszek Rowicki.

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/50942,Rada-nadzorcza-TVP-chce-poznac-intencje-rzadu-wobec-mediow-publicznych

15-12-2015, 07:48

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie inwigilacji dziennikarzy przez służby  »

Press
(DR)
15-12-2015

Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo dotyczące inwigilacji m.in. dziennikarzy – podał na Twitterze Cezary Gmyz, dziennikarz “Do Rzeczy” (Orle Pióro).

Cezary Gmyz na początku listopada br. złożył zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego. Według tekstu Mariusza Kowalewskiego we “Wprost” (“SKW na tropie opozycji”) po wybuchu afery podsłuchowej służby obserwowały dziennikarzy, szefów służb i opozycyjnych wówczas polityków Prawa i Sprawiedliwości. Jednym z inwigilowanych miał być właśnie Cezary Gmyz, który w maju br. ujawnił treść podsłuchanej rozmowy byłej minister rozwoju regionalnego Elżbiety Bieńkowskiej z byłym szefem Centralnego Biura Antykorupcyjnego Pawłem Wojtunikiem.

- Po tekście Mariusza Kowalewskiego we “Wprost” wysłałem do prokuratury pytania prasowe i to zostało potraktowane jako zawiadomienie. Po przesłuchaniu mnie pani prokurator postanowiła zakończyć etap postępowania wyjaśniającego i wszczęła normalne postępowanie, w którym mam status poszkodowanego – mówi Gmyz. Inwigilowani mieli być m.in. dziennikarze “Do Rzeczy”, “W Sieci” i “Gazety Polskiej”.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/50938,Prokuratura-wszczela-sledztwo-w-sprawie-inwigilacji-dziennikarzy-przez-sluzby

15-12-2015, 02:29

Joanna Lichocka do Karoliny Lewickiej: Pani jest propagandzistką  »

Portal medialny.pl
Kuba Wajdzik
15-12-2015

Do niecodziennej sytuacji doszło 14 grudnia br. na korytarzu sejmowym. Joanna Lichocka (PiS) nazwała dziennikarkę TVP propagandzistką.

Karolina Lewicka, dziennikarka TVP próbowała zadać pytanie posłance Prawa i Sprawiedliwości Joannie Lichockiej. W odpowiedzi posłanka powiedziała: “Pani jest propagandzistką.” Lewicka próbowała zadać kolejne pytania, ale usłyszała od Lichockiej: “Czy pani nie rozumie co ja do pani mówię?”.

Lichocka na łamach portalu wpolityce.pl tak opisuje całe zdarzenie: “Zostałam zaczepiona przez tę panią na korytarzu sejmowym. Powiedziałam jej, że jest tak nieobiektywną dziennikarką, tak skrajnie stronniczo relacjonuje wydarzenia, że ja z nią rozmawiać nie będę, bo jest propagandzistką. Ona na to rzuciła pytanie, czy to politycy mają decydować kto jest obiektywnym dziennikarzem. Odpowiedziałam: w pani przypadku robią to widzowie. Proszę zajrzeć na jakikolwiek portal społecznościowy i zobaczyć jak panią oceniają widzowie. Jest pani skrajnie nieobiektywnym pracownikiem mediów, nie będę z panią rozmawiać. Wtedy dopiero odeszła”.

To nie pierwsza odmowa udzielania odpowiedzi dziennikarzom przez PiS w ostatnich miesiącach. Działacze Prawa i Sprawiedliwości mimo zaproszeń nie uczestniczą, np. w programie Tomasza Lisa.

Całość: http://portalmedialny.pl/art/51960/joanna-lichocka-do-karoliny-lewickiej-pani-jest-propagandzistka.html

14-12-2015, 20:16

Marcin Wolski wśród finalistów konkursu na członków zarządu TVP  »

Press
KOZ
14-12-2015

W konkursie na dwóch członków zarządu Telewizji Polskiej pozostali Wojciech Sławomir Kaczorowski, Stanisław Wójcik, Marcin Wolski i Mariusz Wyżycki – poinformowała spółka. Czwórka za tydzień weźmie udział w przesłuchaniach, które przeprowadzi rada nadzorcza telewizji polskiej.


Obecnie telewizją publiczną jednoosobowo kieruje Janusz Daszczyński, bo Wiesława Roli i Mariana Zalewskiego, których rada nadzorcza wybrała razem z nim do zarządu w czerwcu br., Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie zgodziła się powołać. Mając do wyboru: pozwolić Daszczyńskiemu działać w pojedynkę albo uzupełnić zarząd, rada nadzorcza wybrała to drugie rozwiązanie i 3 listopada br. ogłosiła konkurs uzupełniający na dwa miejsca w zarządzie.

Zgłosiło się 12 kandydatów. Ani Rola, ani Zalewski nie wystartowali ponownie, ale co trzeci uczestnik obecnego konkursu brał udział w poprzednim. Ponownie zgłosili się: Liliana Otręba, Piotr Pasiński i Dariusz Zawiślak, którzy w poprzednim konkursie doszli do drugiego etapu. Zgłosił się także Stanisław Wójcik, który doszedł wtedy do trzeciego, finałowego etapu rozmów kwalifikacyjnych (kojarzony z lewicą Wójcik zasiadał już w przeszłości w zarządzie TVP).

Podczas poniedziałkowego posiedzenia rada nadzorcza TVP po merytorycznej ocenie aplikacji kandydatów do zarządu spółki do trzeciego, finałowego etapu dopuściła cztery osoby. Są to Wojciech Sławomir Kaczorowski, Stanisław Wójcik, Marcin Wolski oraz Mariusz Wyżycki.

W trzecim etapie rada nadzorcza TVP przeprowadzi rozmowy kwalifikacyjne z czwórką kandydatów. Przesłuchania odbędą się w poniedziałek, 21 grudnia.

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/50932,Marcin-Wolski-wsrod-finalistow-konkursu-na-czlonkow-zarzadu-TVP