Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

19-12-2015, 18:39

Co “dobra zmiana” w mediach oznacza dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
pr
19-12-2015

Prawicowe, niepokornie prorządowe media od lat kontestują ideę WOŚP, dezawuują jej lidera, Jerzego Owsiaka, dowodzą szkodliwości tej organizacji i złego wpływu jaki ma ona na młodych Polaków – pisze Wojciech Krzyżaniak z TOK FM.

Jerzy Owsiak

Ocena WOŚP wśród tych niepokornie propisowskich mediów i publicystów jest jednoznacznie krytyczna i wzmacniana równie krytycznymi ocenami samych polityków PiS i wielu innych prawicowych organizacji. Czy zatem w obliczu rozmachu z jakim swoje kolejne pomysły forsuje PiS w szumie oklasków “niepokornych” może oznaczać, że niebawem “dobra zmiana” dotknie Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy? Pewnie tak, bo jak przeczytacie niżej, jest kila punktów nie do przeskoczenia, ale co to może oznaczać dla najbliższego Finału, który już 10. stycznia? I czy już trzeba zastanawiać się nad tym jak tę akcję chronić?

Kolejne finały WOŚP, były każdorazowo wielkimi wydarzeniami, organizowane z rozmachem przy mocnym zaangażowaniu lokalnych władz, urzędów, instytucji i służb. To w dużej mierze im, służbom i samorządom ta widowiskowość była możliwa. A wielkie kwoty zbierane do puszek uzupełniane były datkami od wielkich koncernów, w których spore udziały ma Skarb Państwa. No i oczywiście Telewizja Publiczna, która nadała i wciąż nadaje temu wydarzeniu rozmach niespotykany w innych krajach. No właśnie. W związku z tym rodzi się co najmniej kilka pytań.

1. Czy kierownictwo TVP oprze się presji i nie zmniejszy swojego zaangażowania w ten projekt nawet za cenę późniejszej czystki na różnych poziomach i pionach? Niektórzy, zwłaszcza ci już “skazani” na odejście z TVP będą mogli sobie pozwolić na duże zaangażowanie w Akcję. Pytanie więc, czy jej termin nie przyspieszy działań PiS-u w mediach publicznych, w celu zabezpieczenia odpowiedniego zmarginalizowania wydarzenia i nadanie mu innej, skromniejszej i odpowiedniej zdaniem prawicowych publicystów oprawy.

2. Czy wyobrażamy sobie, że Wojsko, które podlega ministrowi Macierewiczowi będzie mogło angażować się w zbiórkę WOŚP i wspierać ją swoim sprzętem, ludźmi, udostępniać swoje obiekty, uczestniczyć w aukcjach przekazując dary do wylicytowania itd.? W tym punkcie akurat można się spodziewać, że stanie się on przyczynkiem do kolejnego, tym razem poważnego, konfliktu wojska z cywilnym jego nadzorem. Spodziewam się, że jeżeli ministerstwo wyda jakiś „rozkaz” czy dyrektywę zabraniającą Armii zaangażowania się w Orkiestrę, zostanie odrzucony, co oczywiście wywoła spory i bardzo mocny konflikt. Normalnie dowódca nie powinien wydawać rozkazu, o którym wie, że podwładni go nie wykonają, bo ucierpi na tym jego autorytet, ale pana Macierewicza nie posądzam o takie wyrafinowanie, więc podejrzewam, że spróbuje. I mimo pozornej skromności tego problemu, może się to okazać końcem jego ministrowania w MON. Poważnie.

3. Czy Policja i inne służby mundurowe będące pod nadzorem ministra Błaszczaka będą mogły zaangażować się mocniej – poza zwyczajowym ochranianiem imprez – w wolontariat, w zabawę i “profanować” mundur udziałem w nieprawomyślnej rozrywce?

4. Czy publiczne placówki służby zdrowia z przyległościami, będą mogły bez zagrożenia ograniczeniem finansowego wsparcia ze strony ministerstwa zdrowia brać udział w tej zabawie?

5. Czy młodzież szkolna i szkoły publiczne będą mogły bezkarnie włączać się do zorganizowanych zbiórek, a szkoły zostaną w niedzielę otwarte dla organizatorów imprez i wolontariuszy?

Pytań jest więcej. I każde niezwykle ważne, bo przypominam, że finał ma się odbyć już 10 stycznia, czyli za niespełna miesiąc. A to oznacza, że przez ten czas może zajść jeszcze dużo zmian, sytuacja polityczna ulegnie zaostrzeniu, społeczeństwo spolaryzuje się jeszcze bardziej, i może być nieprzyjemnie.

Na szczęście jest tak, że stosunek niepokornie prawicowych mediów i wielu prawicowych polityków nie przekłada się na jednoznacznie krytyczną opinię ich czytelników, widzów i elektoratu, i w tej sprawie są oni mniej radykalni od ich mentorów. Ale jednak.

Po raz pierwszy w historii WOŚP może się zdarzyć, że nie będzie to wyłącznie święto radości i pozytywnych emocji. Że krytyka nabierze  bardziej wymiernych kształtów, i niestety niebezpiecznych. Obym się mylił, ale obawa jest. Bo możemy się pocieszać i przekonywać wzajemnie: “No co ty, Orkiestry nie ruszą, bo się naród od nich odwróci”. Tylko, że podobnie myśleliśmy o innych rzeczach, i jakoś ruszyli, i będą ruszać.

Jestem przekonany, że należałoby już od teraz zabezpieczać Orkiestrę i zastanawiać się nad różnymi alternatywami. Może już inne niż TVP telewizje powinny zacząć sprawdzać swoje możliwości na 10 stycznia, może warto rozejrzeć się za jakąś alternatywną wobec ewentualnej “dobrej zmiany” w TVP siedzibę, studio dla sztabu głównego WOŚP 10 stycznia. Tak na wszelki wypadek. Bo przecież wiemy, że na krótkiej liście osób planowanych na kierownicze stanowiska w mediach publicznych są ludzie, którzy nie kryją obrzydzenia ideą WOŚP, i osobistą niechęcią do jej lidera. Ja zresztą też nie pałam do pana Jerzego Owsiaka miłością, co w najmniejszym stopniu nie przeszkadza mi być wielkim zwolennikiem realizowanej przez niego wielkiej akcji.

Czy to będzie zatem pierwszy polityczny Finał? Może tak się stać niestety.  Wolałbym, żeby nie stał się okazją do manifestowania różnych sprzeciwów, a orkiestrowe serduszko nie stało się czymś w rodzaju legendarnego opornika w klapie, ale coś mi się wydaje, że będzie to dzień “wojny światów”. Obym się mylił.

PS. Nie zamierzam zakładać żadnych facebookowych grup wsparcia czy obrony, bo to niczego nie załatwi. To raczej apel do mediów dużych jest, żeby przygotowały się i w razie najgorszego scenariusza, mogły na szybko zabezpieczyć Orkiestrze odpowiedni rozmach.

Wojciech Krzyżaniak

TOK FM

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/co-dobra-zmiana-w-mediach-oznacza-dla-wielkiej-orkiestry-swiatecznej-pomocy

18-12-2015, 16:45

SDP: Tomasz Lis z Hieną Roku za łamanie zasad etyki dziennikarskiej  »

Press
(KOZ)
18-12-2015

Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich przyznał Hienę Roku 2015 Tomaszowi Lisowi, autorowi programu ”Tomasz Lis na żywo” i redaktorowi naczelnemu ”Newsweeka”.

Tomasz Lis

Według SDP, Tomasz Lis wielokrotnie ”łamał zasady etyki dziennikarskiej”. Jako przykład organizacja podaje wydanie programu ”Tomasz Lis na żywo”. Prowadzący i aktor Tomasz Karolak z komitetu poparcia prezydenta Bronisława Komorowskiego krytykowali kandydata Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Andrzeja Dudę. Cytowali przy tym wpis na Twitterze, który miała umieścić córka polityka: “Tata mówi, że jak zostanie prezydentem odda Oscara Amerykanom”. Okazało się jednak, że wpis pochodził z fałszywego konta.

”Nie dochował staranności wymaganej od dziennikarza. Nie sprawdził faktów, zdeprecjonował córkę kandydata, pozwalając zaproszonemu gościowi na obraźliwe rozważania. Informacja ta, podana na kilka dni przed II turą wyborów, nie została odpowiednio sprostowana” – uznał zarząd główny SDP.

Tego samego dnia Tomasz Lis na Twitterze przeprosił córkę Dudy. Kolejnego dnia Lis ponowił przeprosiny w TVP Info. Dziennikarz przeprosił też Andrzeja Dudę osobiście, a telewizja w głównym wydaniu “Wiadomości” TVP 1 przeprosiła jego córkę.

Tomasz Lis do przyznania Hieny Rok odniósł się na Twitterze. ”To największy honor. Nagrodę chcę odebrać osobiście” – skomentował.

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/50981,SDP_-Tomasz-Lis-z-Hiena-Roku-za-lamanie-zasad-etyki-dziennikarskiej

18-12-2015, 13:57

Prezes TVP przed świętami chce się spotkać z Tomaszem Lisem  »

Press
(KOZ)
18-12-2015

Prezes TVP przed świętami chce się spotkać z Tomaszem Lisem.

”Tomasz Lis na żywo” spadnie z ramówki, gdy z końcem stycznia wygaśnie umowa TVP z należącą do dziennikarza firmą produkującą ten program. Na początku grudnia Tomasz Lis mówił ”Presserwisowi”, że nikt z TVP w ostatnich trzech miesiącach nie informował go o planach nadawcy wobec jego programu.

Wczoraj prezes Daszczyński powiedział, że spotka się z dziennikarzem. – Trzysta wydań  programu ”Tomasz Lis na żywo” za nami. Co najmniej nie wypada przed świętami się nie spotkać – mówił prezes. Powtórzył raz jeszcze, że programy o charakterze publicystyki politycznej będą produkowane w Telewizji Polskiej, a nie kupowane od zewnętrznych podmiotów. Wczoraj nie uzyskaliśmy komentarza Tomasza Lisa w tej sprawie.

TVP o miesiąc – do końca stycznia 2016 – przedłużyła kontrakt na program ”Bliżej” Jana Pospieszalskiego, produkowany przez firmę zewnętrzną Media Paweł Nowacki.

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/50980,Prezes-TVP-przed-swietami-chce-sie-spotkac-z-Tomaszem-Lisem

18-12-2015, 12:52

Wacław Radziwinowicz będzie musiał opuścić Rosję  »

Press
(PAP)
18-12-2015

Jak wynika z komunikatu MSZ Federacji Rosyjskiej Wacławowi Radziwinowiczowi, korespondentowi “Gazety Wyborczej”, cofnięto akredytację i nakazano opuszczenie Rosji w ciągu 30 dni.

Wacław Radziwinowicz

Działanie rosyjskiego MSZ są prawdopodobnie związane z niedawnym wydaleniem z Polski rosyjskiego dziennikarza Leonida Swiridowa. Opuścił on Polskę tydzień temu po tym jak szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców utrzymał w mocy decyzję wojewody mazowieckiego o cofnięciu rosyjskiemu dziennikarzowi zezwolenia na pobyt. Na lotnisku Swiridow powiedział: “Oddałem temu krajowi w sumie 18 lat mojego życia i uważam, że taka decyzja wobec mnie jest absolutnie niesprawiedliwa zarówno z prawnego, jak i ludzkiego punktu widzenia. Absolutnie niesprawiedliwa i niezgodna z prawem, dlatego że wyjeżdżam bez decyzji sądu, co jest absolutnym nonsensem w normalnym demokratycznym państwie będącym członkiem Unii Europejskiej”.

Swiridow to korespondent MIA (Międzynarodowej Agencji Informacyjnej) “Rossija Siegodnia”. Urząd do Spraw Cudzoziemców nie upublicznił treści decyzji o cofnięciu Swiridowowi zezwolenia na pobyt rezydenta długoterminowego UE. Według medialnych doniesień, ABW – która od początku nie komentowała sprawy – chciała wydalenia Rosjanina z Polski, bo podejrzewała go o działalność szpiegowską. Swiridow zapewniał, że nie ma związku z rosyjskimi służbami specjalnymi, a w Polsce wykonuje zawód dziennikarza. Wcześniej na wniosek ABW polskie MSZ cofnęło rosyjskiemu dziennikarzowi akredytację.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/50979,Waclaw-Radziwinowicz-bedzie-musial-opuscic-Rosje

18-12-2015, 11:55

MSZ: wydalenie z Rosji korespondenta “Gazety Wyborczej” to bezpodstawny odwet  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
18-12-2015

Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP oceniło, że wydalenie z Rosji przez tamtejsze władze korespondenta “Gazety Wyborczej” Wacława Radziwinowicza jest bezpodstawne i narusza niezależność dziennikarską, stanowi też odwet za wydalenie z Polski rosyjskiego dziennikarza Leonida Swiridowa.

Wacław Radziwinowicz

- Uznajemy decyzję władz rosyjskich za mającą charakter wyłącznie odwetowy. Nie ma ona również żadnego uzasadnienia w dotychczasowej pracy dziennikarskiej redaktora Radziwinowicza. Jego wieloletnia praca w charakterze korespondenta w Federacji Rosyjskiej nie może być w jakimkolwiek stopniu porównywana z działalnością, jaką prowadził w Polsce Leonid Swiridow – stwierdziło Ministerstwo Spraw Zagranicznych w komunikacie opublikowanym w piątek po południu.

Wacław Radziwinowicz w piątek rano został poinformowany, że odebrano mu zgodę na wykonywanie obowiązków korespondenta i nakazano mu w ciągu 30 dni opuścić Rosję. Radziwinowicz jest korespondentem “Gazety Wyborczej” w Rosji od 1997 roku. Decyzję o jego wydaleniu powszechnie odebrano w Polsce jako rewanż za niedawne wydalenie z naszego kraju rosyjskiego dziennikarza Leonida Swiridowa, podejrzewanego przez ABW o działalność szpiegowską.

Tę interpretację potwierdziła na swoim profilu facebookowym Maria Zacharowa, rzeczniczka prasowa rosyjskiego MSZ. – W ciągu roku MSZ wielokrotnie komentował ten dziwny krok polskich władz (wydalenie Swiridowa – przyp.red.). Dziwny m.in. dlatego, że rosyjskiemu dziennikarzowi nie wytłumaczono, co zrobił źle. Ale polskie władze na pełnych żaglach pędziły do celu i w końcu rosyjski dziennikarz został deportowany. W związku z tym strona rosyjska na podstawie obowiązującego prawa podjęła “symetryczne środki” i na zasadzie wzajemności pozbawiła akredytacji pracującego w Rosji korespondenta Wacława Radziwinowicza – napisała Zacharowa. – Dla nas Pan zawsze był dziennikarzem. Nie złym, czy dobrym, po prostu dziennikarzem. Zawsze byliśmy otwarci na współpracę z Panem oraz do odpowiedzi na najbardziej trudne i czasem bardzo niesprawiedliwe pytania i zarzuty pod naszym adresem. Niestety, nie widzimy podobnego stosunku do naszych dziennikarzy w Polsce – dodała.

- Przypominamy, że odebranie akredytacji i wydanie nakazu opuszczenia Polski przez Leonida Swiridowa nie miało związku z jego działalnością dziennikarską. Decyzja o utracie przezeń uprawnień korespondenta zagranicznego została podjęta w zgodzie z polskim prawem na wniosek Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego – podkreśliło w swoim komunikacie Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP.

- Uważamy, że działanie MSZ FR stoi w sprzeczności z niepodważalną zasadą niezależności dziennikarskiej i będzie miało negatywne konsekwencje dla informowania polskiego społeczeństwa o Rosji i stosunkach polsko-rosyjskich – dodał polski resort.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/msz-wydalenie-z-rosji-korespondenta-gazety-wyborczej-to-bezpodstawny-odwet

18-12-2015, 08:28

Prezes TVP liczy na osiem lat rządów i chce konsultować ustawę o mediach  »

Press
(KOZ)
18-12-2015

– Nie wyobrażam sobie dzielenia telewizji na strefy wpływów – mówi ”Presserwisowi” prezes Telewizji Polskiej, pytany o podział kompetencji w zarządzie, jeśli jego skład się powiększy.

Janusz Daszczyński

Obecnie telewizją publiczną jednoosobowo kieruje prezes Daszczyński, bo Wiesława Roli i Mariana Zalewskiego, których rada nadzorcza wybrała razem z nim do zarządu w czerwcu br., Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie powołała. Rada nadzorcza prowadzi konkurs uzupełniający na dwa miejsca w zarządzie. Do finałowego etapu przesłuchań, które odbędą się w poniedziałek, przeszło czterech z dwunastu kandydatów: Marcin Wolski, Stanisław Wójcik, Wojciech Kaczorowski i Mariusz Wyżycki.

– Jestem zwolennikiem zarządu jednoosobowego, a jeżeli będzie inna decyzja rady nadzorczej i KRRiT, będziemy się pewnie musieli do siebie dopasować. Ale nie wyobrażam sobie dzielenia telewizji na strefy wpływów. Broń Boże, jednemu to, drugiemu to, a trzeciemu to. Taki podział byłby tylko źródłem konfliktów – mówi ”Presserwisowi” Janusz Daszczyński.

Nie wiadomo jednak, jak długo obecny zarząd TVP będzie kierować spółką, bo rząd chce zmienić TVP w instytucję narodowej radiofonii i telewizji. Pod kierownictwem wiceministra kultury Krzysztofa Czabańskiego powstaje projekt ustawy, który ma trafić pod obrady Sejmu jeszcze w grudniu br. – Na razie widziałem pierwszą stronę ustawy, z błędami notabene – mówił wczoraj dziennikarzom Janusz Daszczyński. Podkreśla, że został wybrany na czteroletnią kadencję. – Będę się ubiegać o następną. Planuję być prezesem przez osiem lat i nic się nie zmienia – zapewnia Daszczyński. Zwrócił się on do ministra skarbu państwa z ofertą konsultacji ustawy o mediach narodowych ze strony TVP.

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/50976,Prezes-TVP-liczy-na-osiem-lat-rzadow-i-chce-konsultowac-ustawe-o-mediach