Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

08-01-2016, 13:07

Poranek TVP 3 Łódź z “Expressem Ilustrowanym”  »

Press
(RUT)
08-01-2016

Łódzki oddział Telewizji Polskiej i “Express Ilustrowany” (Grupa Polska Press) rozpoczynają dziś współpracę w porannym paśmie TVP 3 Łódź.

Przygotowania do programu "Budzi się ludzi"

Co tydzień w piątki zespół TVP 3 Łódź będzie przygotowywał poranną audycję “Budzi się ludzi” wspólnie z dziennikarzami “Expressu Ilustrowanego”. – TVP 3 jest w Łodzi silną marką telewizyjną, a “Express Ilustrowany” prasową. Uznaliśmy więc, że na współpracy i wzajemnej promocji skorzystają obie strony – mówi Marcin Kowalczyk, redaktor naczelny “EI”. W ramach współpracy w programie będą m.in. gościć bohaterowie tekstów z piątkowych wydań gazety. – Na łamy “Expressu Ilustrowanego” trafi zaś nasz konkurs na pogodynkę lub pogodynka TVP 3 Łódź – dodaje Jacek Grudzień, dyrektor łódzkiego oddziału TVP. Redakcje będą się wymieniać plikami wideo publikowanymi na stronach internetowych.

Programy śniadaniowe w paśmie 7-8.15 oddziały regionalne telewizji publicznej emitują od poniedziałku 4 stycznia br. W TVP 3 Łódź audycję poranną prowadzą na zmianę: Magdalena Michalak, Monika Andrzejczak i Maciej Kucharek.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/51115,Poranek-TVP-3-Lodz-z-Expressem-Ilustrowanym

08-01-2016, 10:08

Prezes Polskiego Radia po powrocie z urlopu może już zastać następcę  »

Press
(KOZ)
08-01-2016

Wchodząca dziś w życie nowelizacja ustawy medialnej skraca również kadencje zarządu i rady nadzorczej Polskiego Radia. Andrzej Siezieniewski jest akurat na urlopie – wróci z niego prawdopodobnie już jako były prezes.

Wraz z nominacją nowego prezesa TVP minister skarbu może dziś nominować też nowe władze Polskiego Radia. W przeciwieństwie do prezesa TVP Janusza Daszczyńskiego Andrzej Siezieniewski nie pożegnał się wczoraj z pracownikami. Od końca grudnia przebywa na urlopie w Australii. – Jestem w drodze powrotnej, będę na miejscu w sobotę. W poniedziałek powinienem być w pracy, ale w tej sytuacji zdaje się, że już nie muszę być – powiedział wczoraj wieczorem “Presserwisowi” Siezieniewski. Pytany, czy jest zaskoczony tempem, odpowiedział: – Trudno być zaskoczonym, bo zapowiadana była taka zmiana. Ona się dokonała i prawo jest prawem. Trzeba je szanować. Najbardziej mnie jednak zaskakuje tryb, w jakim jestem zwalniany z pracy. Choć do końca nie wiem, czy jestem zwalniany. Jestem traktowany jak ktoś, kto sprzeniewierzył się zasadom menedżerskim albo zrobił coś złego. Nie mam takiego poczucia.

W samym radiu wczoraj było już nerwowo, ale Program I wciąż grał co godzinę hymny Polski i Unii Europejskiej, kontynuując protest zainicjowany przez dyrektora Jedynki Kamila Dąbrowę. – Akcja będzie kontynuowana. Myślę, że teraz ma jeszcze większy sens – mówił “Presserwisowi” wczoraj po południu Dąbrowa.

Jak informował “Presserwis”, pomysł ten podzielił zespół Jedynki, a grupa pracowników wystąpiła przeciwko dyrektorowi do Komisji Etyki Polskiego Radia. Komisja ma zająć się sprawą na posiedzeniu zaplanowanym na poniedziałek. Niewykluczone jednak, że do tego czasu zmieni się kierownictwo w Polskim Radiu.

Zwolnienia zapowiedzieli już bowiem politycy Prawa i Sprawiedliwości. “Takie postawy, jak te, które zaprezentował dyrektor Jedynki, na pewno zostaną odpowiednio potraktowane, czyli mówiąc wprost: dymisją” – mówił poseł PiS Joachim Brudziński w “Faktach” TVN 2 stycznia. – Polityk, który zwalnia dziennikarza, a za takiego się uważam, wykonuje na sobie seppuku – kwituje Kamil Dąbrowa.

Wczorajsze posiedzenie zarządu prowadził jego członek Henryk Cichecki. Zajmowano się jedynie sprawami bieżącymi, nie było decyzji personalnych czy strategicznych. – Stało się to, czego się spodziewaliśmy – mówi o decyzji prezydenta Cichecki. – Trzeba mieć nadzieję, że media publiczne się obronią, bez względu na nazwę, rzecz wtórną – dodaje.

Całość: http://www.press.pl/newsy/radio/pokaz/51112,Prezes-Polskiego-Radia-po-powrocie-z-urlopu-moze-juz-zastac-nastepce

08-01-2016, 09:40

Możesz mieć wolne media w nosie, ale co zrobisz bez nich?  »

Wyborcza.pl Katowice
Józef Krzyk
08-01-2016

W sobotę na rynku w Katowicach ma się odbyć demonstracja w obronie wolności mediów. Możesz myśleć, że to ciebie nie dotyczy. Ale pomyśl, co zrobisz, gdy wolnych mediów zabraknie.

Demonstrację w obronie mediów (początek o godz. 14) organizuje Komitet Obrony Demokracji. Powodem są przeprowadzone w błyskawicznym trybie zmiany w ustawie medialnej. Mogłeś o nich nie słyszeć, bo zdominowane przez PiS Sejm i Senat przyjęły ją w ostatnich dniach 2015 r.

Decydujące debaty i głosowania odbywały się po nocach, także w sylwestra, gdy mało kto miał głowę do polityki. Prezydent złożył swój podpis w czwartek, a dokument natychmiast został opublikowany, dzięki czemu minister skarbu będzie mógł teraz powołać nowych prezesów publicznego radia i telewizji. To minister będzie też powoływać i odwoływać nowe zarządy i rady nadzorcze. Nie będzie konkursów, a władze nie będą wybierane na kadencje.

W ślad za wymianą władz ma pójść weryfikacja pracowników. Ci, którzy przejdą ją pozytywnie (jeszcze nie wiadomo, na podstawie jakich kryteriów), będą może nadal zatrudnieni, ale raczej już na innych niż dotąd zasadach. Rządzący nie kryją, że niektórych dziennikarzy nie chcą już w telewizji oglądać ani słuchać. Jeszcze nigdy od upadku PRL-u nie mówili o tym tak otwarcie. Starszym dziennikarzom te deklaracje przypominają czystki (wtedy też nazywane weryfikacjami), które przeprowadzono po wprowadzeniu stanu wojennego. Wtedy też, tak jak teraz, rządzący szermowali argumentami, które miały sprawiać wrażenie, że chodzi o merytoryczną ocenę dziennikarzy, choć i tak wszyscy wiedzieli, że wyrzucani są ci, którzy narazili się swoją niezależnością.

Wolne media to osiągnięcie ostatniego ćwierćwiecza

Wolne media z niezależnymi dziennikarzami, którzy nie podlegają cenzurze, były jednym z największych osiągnięć ostatniego ćwierćwiecza. Teraz ta wolność jest zagrożona.

Tak, nie brakuje osób, którym przeforsowane przez rządzących zmiany w mediach się podobają. Niektórym dlatego, że irytował ich styl, ba!, sam widok Tomasza Lisa czy Piotra Kraśki. Inni, nawet jeśli będą się zarzekać, że jest inaczej, aż przebierają nóżkami, bo nie mogą się doczekać, aż zajmą miejsca po tych, których się wyrzuci.

W gruncie rzeczy chyba nie mają jednak do czego się spieszyć. Wygląda na to, że media, o które chodzi rządzącym, niewiele będą miały wspólnego z dziennikarstwem. Szefowa prezydenckiej kancelarii mówiła wprawdzie w czwartek, że jej szefowi zależy, by media były bezstronne, obiektywne i wiarygodne, ale rządzący przyzwyczaili już nas w ostatnim czasie, że różnym słowom nadają nowe znaczenia. Gdy mówią o naprawie czy dobrej zmianie, mają na myśli wywrócenie wszystkiego do góry nogami. Tysiące demonstrujących w proteście przeciwko naginaniu prawa to według najważniejszej dziś osoby w państwie ludzie gorszego sortu i tacy, którzy nie chcą oderwać się od koryta. Właściwie takie stygmatyzowanie akurat na Śląsku nie powinno nikogo dziwić, wszak ładnych kilka lat temu z tych samych ust usłyszeli o sobie, że są zakamuflowaną opcją niemiecką.

Myślisz, że wolne media ciebie nie dotyczą?

Nadal myślisz, że to ciebie nie obchodzi, bo nie pracujesz w mediach? Problem w tym, że nie chodzi tu tylko o to, kto pracuje w Polskim Radiu i TVP (prywatni nadawcy, a także gazety, w tym “Wyborcza”, wspomnianej ustawie nie podlegają), ale o coś znacznie ważniejszego. Czy to dziennikarze mają dalej patrzeć rządzącym na palce i ich kontrolować, czy to rządzący będą nadzorować dziennikarzy.

Wolno ci uważać, że to problem wydumany, ale jeśli śmiejesz się na widok rozentuzjazmowanego spikera północnokoreańskiej telewizji albo pamiętasz czasy, w których najwięcej miejsca zajmowały odczytywane drewnianym głosem sprawozdania z partyjnych zjazdów, to już wkrótce takie właśnie mogą stać się TVP i Polskie Radio.

Tak naprawdę obrócić się to musi przeciwko sprawcom tej zmiany. Tak było w stanie wojennym, gdy generałom udało się wyrzucić niepokornych dziennikarzy, ale i tak nie zdołali narzucić ludziom, co mają myśleć. Jeszcze trudniej byłoby to przeprowadzić dzisiaj, chyba że w ślad za podporządkowaniem mediów publicznych (teraz mają się nazywać narodowymi) pójdzie cenzura wszystkich pozostałych, także internetu. Niemożliwe? Wystarczy, że rząd powoła się na jakiś ważny interes państwowy albo konieczność obrony przed terroryzmem. W nowych “narodowych” mediach z pewnością ktoś to trafnie uzasadni.

Wciąż, oczywiście, możesz uważać, że ci wszyscy, którzy przed taką ewentualnością przestrzegają, są przeczuleni albo po prostu bronią swoich interesów. Możesz mieć wolność mediów w nosie. Możesz to robić, dopóki media są wolne.

Całość: http://katowice.wyborcza.pl/katowice/1,35055,19442160,mozesz-miec-wolne-media-w-nosie-ale-co-zrobisz-bez-nich-komentarz.html#ixzz3wdlYyezf

08-01-2016, 09:25

EBU krytycznie o podpisaniu ustawy medialnej w Polsce  »

Press
PAP
08-01-2016

Europejska Unia Nadawców poinformowała, że jej przewodniczący i dyrektor generalna „ostro zareagowali na podpisanie przez polskiego prezydenta 7 stycznia nowej ustawy medialnej”.

“Jestem zaniepokojona decyzją prezydenta” – oświadczyła dyrektor generalna EBU Ingrid Deltenre. “Niestety, nie było to nieoczekiwane. Społeczność międzynarodowa od początku zdecydowanie sprzeciwiała się wprowadzeniu projektu tej ustawy, kiedy został on pospiesznie przeprowadzony przez parlament przed końcem roku. Fakt, że rząd odmówił wszelkiej dyskusji bądź przyjęcia jakiejkolwiek porady prawnej od Komisji Europejskiej, Rady Europy czy innych eksperckich organizacji medialnych, zdaje się odzwierciedlać jego generalne podejście do instytucji europejskich i fundamentalnych zasad demokratycznych” – stwierdziła.

“To, co jest dla nas zaskoczeniem, to ukryty cel tej reformy, co przekłada się na niepokojącą interpretację kompetencji mediów publicznych” – dodała. “Ambicją nowych władz jest przekształcenie polskiego radia i TV w instrumenty medialne dla rządu, a nie dla obywateli” – stwierdziła.

“Gdyby reforma mediów miała zostać wprowadzona w tej formie, będzie skazana na porażkę. To tylko kwestia czasu. Żaden rząd nie jest w stanie powstrzymać cyfrowej transformacji systemu mediów i globalizacji jego organizacji medialnych. Obywatele zawsze dojdą do prawdy dzięki nowym źródłom informacji. Do polskich obywateli należy decyzja, czy zgadzają się ze środkami podejmowanymi przez rząd. Mamy nadzieję, że pełna reforma mediów planowana na później w tym roku istotnie poprawi nową ustawę medialną, i EBU jak zawsze jest gotowa służyć wszelką ekspertyzą i poradą prawną” – oświadczyła Deltenre.

Według przewodniczącego EBU Jean-Paula Philippota “ta decyzja jest wysoce szkodliwa dla wartości mediów publicznych, które odgrywają istotną rolę w wyrażaniu społecznego pluralizmu”.

“Dlatego też nie pójdziemy na kompromis, jeśli chodzi o niezależność redakcyjną, wymagającą strukturalnych gwarancji, które już dziś w Polsce nie istnieją. Jest nie do przyjęcia, że mechanizmy wprowadzone przez ostatnie 20 lat, by zapewnić niezależność mediów publicznych i odesłać media państwowe do podręczników historii, były podważane w taki sposób” – oświadczył Philippot.

Zgodnie ze znowelizowaną ustawą o radiofonii i telewizji mandaty dotychczasowych członków zarządów i rad nadzorczych TVP oraz Polskiego Radia wygasają dzisiaj.

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/51111,EBU-krytycznie-o-podpisaniu-ustawy-medialnej-w-Polsce

08-01-2016, 09:22

Zagraniczne media komentują polską ustawę medialną  »

Press
(LL)
08-01-2016

Złożenie podpisu przez polskiego prezydenta pod tzw. małą ustawą medialną szeroko komentowały wczoraj najważniejsze europejskie media – zwracając uwagę na fakt, że podporządkowuje ona media publiczne politykom.

Brytyjski dziennik “The Guardian” wskazuje, że prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę, ignorując apele organizacji ochrony praw człowieka, które wzywały go do jej zablokowania. Gazeta podkreśla, że nowe prawo medialne, skrytykowane przez wielu europejskich liderów, pozwoli politycznym nominatom przejąć kontrolę nad mediami publicznymi w Polsce. “The Guardian” pisze też, że podpisana wczoraj ustawa jest kolejnym działaniem rządu Prawa i Sprawiedliwości “podważającym zasady prawa […] w szóstej co do wielkości gospodarce Unii Europejskiej”.

“Financial Times” donosi natomiast, że konsekwencją ostatnich zmian w polskim prawie jest decyzja Komisji Europejskiej o przeprowadzeniu bezprecedensowej debaty dotyczącej stanu praworządności w Polsce. Gazeta wskazuje, że jej efektem może być nawet odebranie Polsce prawa głosu w sprawach Unii Europejskiej.

Niemiecki “Der Spiegel” w artykule informującym o wczorajszej decyzji prezydenta Dudy przekonuje, że “dzięki nowej ustawie narodowo-konserwatywny polski rząd może sobie wyszukiwać dziennikarzy”, a austriacki “Der Standard” – że gabinet Beaty Szydło de facto zyskał pełną kontrolę nad mediami publicznymi.

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/51110,Zagraniczne-media-komentuja-polska-ustawe-medialna

08-01-2016, 08:33

Jacek Kurski: produkcja wróci do Telewizji Polskiej, będzie audyt dotychczasowej działalności  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
08-01-2016

Nowy prezes Telewizji Polskiej Jacek Kurski zapowiedział, że w spółce w najbliższym czasie zostanie przeprowadzony audyt. – Chcę, żeby do telewizji publicznej wróciła produkcja, żeby te hale, które dzisiaj w 90 proc. są niewykorzystywane, zapełniły się produkcją – stwierdził.

Jacek Kurski, powołany w piątek przez ministra skarbu państwa na stanowisko prezesa Telewizji Polskiej, podczas briefingu prasowego podkreślił, że chociaż był przez wiele lat politykiem, w nowej funkcji zamierza ulegać naciskom tego środowiska.

- Wiem, że pamiętają mnie państwo jako twardego, wyrazistego polityka. Ale właśnie dlatego że takim politykiem byłem, a jednocześnie rozumiem świat mediów i jestem silnym człowiekiem, będę umiał ochronić niezależność i wolność telewizji publicznej od zagrożeń ze świata polityki – powiedział.

- Swoją nominację traktuję jako wielki honor i zobowiązanie. Zobowiązanie do przywrócenia telewizji publicznej zasady uczciwej informacji i debaty. Do tej pory duża część polskich widzów była tej możliwości pozbawiona – stwierdził nowy prezes TVP. – Naszą świętą zasadą będzie to, że dobro widza jest najważniejsze. Nie interes producentów ani reklamodawców. Jako telewizja będziemy robić wszystko, żeby odbudowywać narodową wspólnotę – zadeklarował.

Nowy prezes TVP odrzuca zasadę, którą kilkanaście lat temu wyraził ówczesny szef publicznego nadawcy Robert Kwiatkowski: tyle misji, ile abonamentu. – Ta zasada wprost mówiła, że olbrzymia większość programów telewizji publiczne może być z misją publiczną sprzeczna – ocenił Kurski. – Nam będzie przyświecać zupełnie inna zasada, zasada BBC, że to co dobre musi być popularne, a to co popularne musi być dobre. Misją może być uczciwa informacja, publicystka, godna rozrywka, filmy. Cała misja telewizji publicznej może się odbywać 24 godziny na dobę, po to tu jesteśmy – powiedział.

Jacek Kurski zapowiedział, że Telewizja Polska pod jego kierownictwem będzie więcej produkcji realizować we własnym zakresie. – Chcę, żeby do telewizji publicznej wróciła produkcja, żeby te hale, które dzisiaj w 90 proc. są niewykorzystywane, zapełniły się produkcją, żeby ludzie tutaj znowu poczuli, że są u siebie – stwierdził.

- W telewizji publicznej pracuje wielu wspaniałych profesjonalistów. Kilkoro z nich widzą państwo przy mnie  powiedział Kurski (na briefingu pojawili się z nim wieloletni dziennikarze TVP: Danuta Holecka, Anna Popek i Przemysław Babiarz). – Chciałbym, żeby to co dobre, było w telewizji kontynuowane, a to co złe, wymagające zmiany – zostało skorygowane – zadeklarował.

W ciągu miesiąca w TVP ma zostać przeprowadzony audyt działalności spółki, którego wyniki zostaną zaprezentowane opinii publicznej. Nowy prezes swoje konkretne założenia ma ogłosić w najbliższym czasie.

Jacek Kurski i nowy wiceprezes Telewizji Polskiej Maciej Stanecki zapowiedzieli, że TVP będzie bardziej otwarta na współpracę z widzami, zwłaszcza młodymi. – Otworzymy ekrany telewizji dla wielu młodych utalentowanych ludzi, którzy do tej pory nie mieli okazji pokazać się. Wszyscy będą mieli szansę. Bądźmy razem, twórzmy narodową wspólnotę – stwierdził Kurski. – Po latach wracam do telewizji polskiej. Mam nadzieję, że do telewizji wrócą też młodzi widzowie i będą mieli możliwość współpracy z nią – dodał Stanecki.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/jacek-kurski-produkcja-wroci-do-telewizji-polskiej-bedzie-audyt-dotychczasowej-dzialalnosci