Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

02-02-2016, 19:17

Propaganda w rosyjskich mediach po zwolnieniu Marka Czunkiewicza z TVP  »

Press
(MAK)
02-02-2016

Marek Czunkiewicz, który gdy przeprosił za ubiegłotygodniowy program “Studio Wschód” w TVP Info z rosyjskim ministrem kultury, został bez pracy, wczoraj podziękował Rosjanom za propozycje zatrudnienia. Zaznaczył jednak, że z nich nie skorzysta. Rosyjskie media wykorzystują tę sprawę propagandowo.

Maria Przełomiec w rozmowie z rosyjskim ministrem kultury Władimirem Miedinskim w "Studiu Wschód"

Czunkiewicz pracował przy wyemitowanym w ubiegły czwartek programie “Studio Wschód” jako producent. Udało mu się zaprosić do studia rosyjskiego ministra kultury Władimira Miedinskiego. Rosyjskie media od kilku dni pokazują, jak prowadząca program Maria Przełomiec mówi Miedinskiemu, że radziecki generał Iwan Czerniachowski zabijał żołnierzy Armii Krajowej i zabił jej dziadka. Jednocześnie wypominają dziennikarce, że jej dziadek przeżył o kilka lat Czerniachowskiego.

Programem oburzona była też Ariadna Roskossowska, prawnuczka marszałka Konstantego Rokossowskiego i dziennikarka “Rossijskoj Gaziety”, bo Maria Przełomiec powiedziała, że Rokossowski został skazany za korupcję. “Rokossowski po pierwsze był aresztowany nie za żadną korupcję, tylko za to, że był cudzoziemcem, który konsekwentnie podawał we wszystkich wojskowych ankietach narodowość polską, a w 1937 roku to oznaczało, że zapewne jest szpiegiem” – tłumaczyła prawnuczka marszałka na Facebooku. Maria Przełomiec w rozmowie z “Presserwisem” przyznała, że z powodu pośpiechu użyła niewłaściwego słowa.

Marek Czunkiewicz wysłał do ambasady rosyjskiej list z przeprosinami za program z udziałem Miedinskiego. Potem rozstał się z TVP za porozumieniem stron.

Sprawa jest rozdmuchiwana w rosyjskich mediach. Kanał informacyjny Rossija 24 poświęcił jej ponadsześciominutowy materiał, w którym przedstawiono życiorys Marii Przełomiec. Prowadząca przekonywała, że Polacy naśmiewają się z Przełomiec z powodu jej zbytniej sympatii dla Ukraińców. “Połowa Polaków nie zgadza się na bliskie stosunki z ukraińskimi nacjonalistami, pamięta, jak banderowcy wyrżnęli Katyń” – mówiła prowadząca, której być może chodziło o Wołyń. Jako ekspert wypowiadał się Tomasz Jankowski z prorosyjskiej partii Zmiana, którą kieruje Mateusz Piskorski, były poseł Samoobrony, przedstawiany w rosyjskich mediach jako poważny polski polityk (jeździł m.in. na Krym, gdy Rosja dokonywała aneksji tego półwyspu i w rosyjskich mediach legitymizował to wydarzenie). W Rossija 24 podkreślano też, że w polskich mediach publicznych zmieniły się władze i dziennikarze są zwalniani, ale Maria Przełomiec nie ma się czego obawiać, bo Polacy mówią, że “Jarosław za bardzo ją lubi”. W niedzielnym wydaniu programu “Wiesti Niedieli”, głównej tuby propagandowej kanału Rossija 1, prowadzący Dmitrij Kisielow powiedział, że Marta Przełomiec w rozmowie z Miedinskim “zachowywała się po chamsku” i zarzucił jej kłamstwo. Władimir Miedinskij uznał natomiast, że polskie media prowadzą z Rosją wojnę informacyjną.

Z kolei Marka Czunkiewicza Rosjanie przestawiają jako ostatniego sprawiedliwego w polskich mediach, który potrafił przeprosić i za ten słuszny gest stracił pracę. Podkreślają też, że Czunkiewicz zaczął otrzymywać propozycje pracy w Rosji, m.in. Ministerstwo Kultury zaproponowało mu posadę w moskiewskim Centrum Rosyjsko-Polskiego Dialogu i Porozumienia (w weekend w rosyjskim Internecie pojawiał się informacja, że ją przyjął). Zaprosił go do pracy też kanał telewizyjny Zwiezda, należący do rosyjskiego Ministerstwa Obrony.

Wczoraj rosyjskie media podały, że Czunkiewicz wysłał kolejny list do ambasady rosyjskiej w Warszawie z podziękowaniami za propozycje pracy, które dostał z Rosji. „Proszę przekazać podziękowania kolegom z rosyjskich redakcji i kanałów telewizyjnych, którzy chcieli, żebym z nimi pracował. Szczególne podziękowania proszę przekazać panu Jurijowi Bondarenko, który docenił moją wiedzę i chciał, żebym został ekspertem w Centrum Dialogu” – cytują list Czunkiewicza rosyjskie media. Dalej były producent tłumaczył: “Jednak nie mogę otrzymywać pieniędzy rosyjskiego podatnika. To byłoby nieuczciwe. Za przyjaźń się nie płaci. Nie mógłbym Wam mówić o trudnych i gorzkich sprawach, gdyż nie gryzie się ręki, która karmi”.   Wczoraj nie udało się nam skontaktować z Markiem Czunkiewiczem.

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/51381,Propaganda-w-rosyjskich-mediach-po-zwolnieniu-Marka-Czunkiewicza-z-TVP-_wideo_

02-02-2016, 19:15

Justyna Karnowska (żona Jacka Karnowskiego) została szefową TVP ABC  »

Press
(RUT)
02-02-2016

Justyna Karnowska została kierownikiem redakcji TVP ABC i projektów edukacyjnych w Programie 1 Telewizji Polskiej.

Jak nam powiedział Jan Pawlicki, dyrektor TVP 1, Justyna Karnowska zastąpiła na tym stanowisku Małgorzatę Mierzejewską, która przebywa obecnie na zwolnieniu lekarskim. Czy po powrocie Małgorzata Mierzejewska dostanie propozycję innej pracy w Jedynce? – To pozostaje do rozstrzygnięcia – odpowiada Jan Pawlicki.

Justyna Karnowska ostatnio w TVP 1 zajmowała się programem “Rolnik szuka żony”. W przeszłości była w Jedynce kierownikiem redakcji audycji dziecięcych, młodzieżowych i edukacyjnych. W 2007 roku przeszła do TV Puls, gdzie została wydawcą programów informacyjnych. Po likwidacji redakcji newsowej Pulsu wróciła do Telewizji Polskiej. Jest żoną Jacka Karnowskiego, redaktora naczelnego tygodnika “W Sieci” (Fratria).

Małgorzata Mierzejewska wprowadzała kanał TVP ABC na rynek i kierowała nim, odkąd stacja zaczęła nadawać w lutym 2014 roku. W 2015 roku kanał TVP ABC miał 0,70 proc. udziału w rynku, wyprzedzając Cartoon Network (0,56 proc.) i nieznacznie ustępując Nickelodeonowi (0,74 proc.; dane Nielsen Audience Measurement).

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/51383,Justyna-Karnowska-_zona-Jacka-Karnowskiego_-zostala-szefowa-TVP-ABC

02-02-2016, 19:11

Marcin Wolski poprowadzi program w TVP Info, Wielowieyska odmówiła  »

Press
(RUT)
02-02-2016

Satyryk Marcin Wolski ma poprowadzić program, który będzie jedną z nowości wiosennej ramówki TVP Info – dowiedzieliśmy się nieoficjalnie. Być może zajmie pasmo zwolnione przez program Jana Pospieszalskiego. Propozycji prowadzenia programu autorskiego w TVP Info nie przyjęła Dominika Wielowieyska.

Marcin Wolski

– To prawda, będę prowadził program w TVP Info – potwierdza Marcin Wolski, satyryk i szef warszawskiego oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. – Szczegółów jeszcze nie ustaliliśmy, trwają rozmowy – dodaje.

W grę wchodzi m.in. pasmo w czwartki wieczorem, które zwolni przechodzący do TVP 1 Jan Pospieszalski. – Ale była też mowa o emisji w niedziele wieczorem – informuje Wolski.

We wstępnej ramówce TVP Info na wiosnę program publicystyczno-satyryczny zaplanowano na razie na czwartki od godz. 21.50 (audycja “Bliżej” Jana Pospieszalskiego była emitowana o 22.20) – do godz. 22.40, kiedy zaczyna się serwis informacyjny.

Propozycję prowadzania programu autorskiego, zastępującego „Bliżej” w TVP Info, od prezesa TVP Jacka Kurskiego dostała Dominika Wielowieyska. Jak napisała na Facebooku, miał to być  program: “jaki miał wcześniej w tej stacji Jan Pospieszalski. Podobny budżet, czas trwania programu i autonomia działania. I dobre miejsce w ramówce”. Wielowieyska, która w styczniu zrezygnowała z prowadzenia w TVP Info programu ”Puenta”, nie przyjęła tej propozycji. Jak napisała, nie może „zaakceptować tego, co dzieje się w telewizji publicznej”. “Zawsze politycy mieli wpływ na media publiczne, ale nigdy nie był to wpływ aż tak bezpośredni, i to tylko jednej partii. Ale najbardziej boli mnie to, że w Polsce jest łamana konstytucja i telewizja publiczna firmuje to bez żadnych zastrzeżeń. To jest sytuacja bezprecedensowa w wolnej Polsce po 1989 roku” – dodała dziennikarka “Gazety Wyborczej”.

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/51382,Marcin-Wolski-poprowadzi-program-w-TVP-Info_-Wielowieyska-odmowila

02-02-2016, 15:22

Prestiżowa nagroda dla Kalendarza Beskidzkiego!  »

Dziennik Zachodni
Łukasz Klimaniec
02-02-2016

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich uhonorowało redakcję Kalendarza Beskidzkiego, wydawanego w Bielsku-Białej, nagrodą im. Aleksandra Milskiego m.in. za “odwagę robienia rzeczy solidnych w czasie pośpiesznej bylejakości”.

Redakcja Kalendarza Beskidzkiego uhonorowana przez SDP nagrodą im. Aleksandra Milskiego

Nagrodę z rąk prezesa Zarządu SDP Krzysztofa Skowrońskiego i zastępcy prezesa Agnieszki Romaszewskiej-Guzy odebrali w Warszawie wydawca czasopisma, prezes Zarządu Towarzystwa Przyjaciół Bielska-Białej i Podbeskidzia Grażyna Staniszewska oraz redaktor naczelny Kalendarza Beskidzkiego Jan Picheta.

W uzasadnieniu prezes SDP Krzysztof Skowroński napisał, że redakcja bielskiego rocznika otrzymała laur “za odwagę robienia rzeczy solidnych w czasie pośpiesznej bylejakości i za kompetencję w podejściu do poruszanych tematów, wreszcie – last not least – chwalebną staroświeckość rozumianą jako dziennikarską służbę publiczną, która każe koncentrować się na temacie, bohaterze, formie, a nie na autorze tekstu”.

Grażyna Staniszewska, prezes Zarządu Towarzystwa Przyjaciół Bielska-Białej i Podbeskidzia, które wydaje Kalendarz Beskidzki nie kryła satysfakcji, że przedsięwzięcie jest dostrzegane przez stolicę.

– Kalendarz to mylące określenie, gdyż z terminarzem nie ma nic wspólnego. W nawiązaniu do dat są w nim zawarte historie z przeszłości ziemi od Zaolzia po Baranią i Babią Górę, czyli południowo-zachodniego zakątka Polski. Kalendarz Beskidzki w tym roku został wydany po raz pięćdziesiąty. Pierwszy rocznik został wydany w 1960 r. Później był wydawany co roku, ale w nowych czasach padł. Po siedmioletniej przerwie nasze towarzystwo podniosło kalendarz z ruin. Wydawanie takich roczników to tradycja Śląska Cieszyńskiego, który w nawiązaniu do dat traktują o dziedzictwie, historii, kulturze – powiedziała Staniszewska.

Redaktor naczelny Kalendarza Beskidzkiego Jan Picheta dziękując jurorom konkursu i Grażynie Staniszewskiej zwrócił uwagę, że swoim autorytetem potrafi ona zdobyć pieniądze na to wydawnictwo i nie ingeruje w pracę redakcji. A to dla dziennikarza wielkie szczęście. Naczelny redaktor rocznika twierdzi, że nagroda ma rangę “mistrzostwa Polski w kategorii czasopism lokalnych i regionalnych”.

– To dla mnie wielka niespodzianka, bo – jak wiadomo – ze stolicy czasem gorzej wszystko widać. Było dla mnie zaszczytem przyjmować honory w towarzystwie tak świetnych dziennikarzy jak Dagmara Drzazga, Dawid Wildstein czy Martyna Wojciechowska, którzy otrzymali laury w innych kategoriach – mówi Jan Picheta.

Podkreśla, że nagroda jest świadectwem wspólnej dobrej roboty – pomysłodawców wznowienia Kalendarza Beskidzkiego, dawnych wydawców z Towarzystwa Miłośników Ziemi Bielsko-Bialskiej, których dzieło jest kontynuowane, wydawców oraz ponad czterdziestu autorów i współpracowników, księgowych, drukarzy, sprzedawców i dobroczyńców.

Całość: http://www.dziennikzachodni.pl/wiadomosci/bielsko-biala/a/prestizowa-nagroda-dla-kalendarza-beskidzkiego,9356056/

02-02-2016, 15:15

“Gazeta Wyborcza” ma nowego wydawcę i dyrektora zarządzającego  »

Press
(PR)
02-02-2016

Wydawcą i dyrektorem zarządzającym “Gazety Wyborczej” (Agora SA) został Wojciech Świerczyński. Odpowiada on za wyniki finansowe “Gazety Wyborczej”. Jego głównym zadaniem jest uspójnienie i nadzór nad działaniami zespołów sprzedaży, działów wsparcia, marketingu i promocji oraz redakcji.

Wojciech Świerczyński

Wojciech Fusek, który dotychczas łączył funkcje dyrektora wydawniczego i zastępcy redaktora naczelnego, skoncentruje się na działaniach redakcyjnych. Odpowiada za działalność dziennika w obszarze cyfrowym i koordynację pracy redakcji.

Robert Musiał, członek zarządu Agory: W wymagającym świecie współczesnych mediów, w którym mierzymy się z kolejnymi wyzwaniami, niezbędna jest zarówno dbałość o treści, jak i o stricte biznesową stronę działalności. Co istotne, obu tym aspektom musimy poświęcić pełną uwagę tak, aby “Gazeta Wyborcza” szybciej odczuła pozytywne skutki podejmowanych przez nas działań transformacyjnych. Jestem przekonany, że Wojciech Świerczyński, dzięki ogromnemu doświadczeniu z zakresu zarządzania projektami w trudnym otoczeniu rynkowym oraz wiedzy o Agorze, będzie świetnym szefem tego biznesu i wspólnie z redakcją “Gazety Wyborczej” zadba o jej rozwój i efektywność operacyjną.

Wojciech Świerczyński jest związany zawodowo z Agorą od 1990 roku. Zaczynał jako sprzedawca reklam do pierwszych wydań “Gazety Wyborczej” w Katowicach. Potem tworzył zespół marketingu w Katowicach, a następnie zarządzał działem sprzedaży. W 1997 roku rozpoczął pracę w segmencie Druk i odpowiadał za budowę i uruchomienie drukarni w Tychach; w 2003 r. został jej dyrektorem. Od 2013 roku nadzoruje dział sprzedaży Druku w Grupie Agora.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/51378,Gazeta-Wyborcza-ma-nowego-wydawce-i-dyrektora-zarzadzajacego

02-02-2016, 07:29

Rzecznik Ministerstwa Sportu i Turystyki rezygnuje po sondzie o “nawilżaniu” władzy przez “W Sieci”, “Wprost” i “Gazetę Polską”  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
02-02-2016

Bartosz Zbroja przeprosił za zamieszczoną na Twitterze sondę, w której pytał, która z redakcji przyznających ostatnio tytułu Człowieka Roku Jarosławowi Kaczyńskiemu i Andrzejowi Dudzie “najlepiej nawilżyła”. Poinformował, że rezygnuje z funkcji rzecznika prasowego Ministerstwa Sportu i Turystyki.

Bartosz Zbroja

W poniedziałek wieczorem tytuł Człowieka Roku tygodnika “Wprost” odebrał prezes PiS Jarosław Kaczyński, a relację z uroczystości pokazała TVP2. W zeszłym tygodniu Człowiekiem Wolności tygodnika “W Sieci” został prezydent Andrzej Duda (galę tej nagrody też relacjonowała TVP2), a Człowiekiem Roku “Gazety Polskiej” – Jarosław Kaczyński.

Bartosz Zbroja, od początku br. pełnił funkcję rzecznika prasowego Ministerstwa Sportu i Turystyki, w poniedziałek wieczorem na swoim profilu twitterowym zamieścił sondę. Zapytał w niej, która z redakcji przyznających tytuły Dudzie i Kaczyńskiemu, “najlepiej nawilżyła”.

Komentujący to dziennikarze i inni użytkownicy byli w większości zdumieni, że sondę krytykującą nagrody dla czołowych polityków obozu rządzącego zamieścił rzecznik instytucji państwowej. Spodziewali się, że z tego powodu szybko przestanie pełnić tę funkcję.

W nocy sonda została usunięta. Natomiast we wtorek rano Bartosz Zbroja napisał na Twitterze: “Przepraszam za swoje nieodpowiedzialne i niefortunne zachowanie. Składam rezygnację z funkcji rzecznika MSiT w dniu dzisiejszym”.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/rzecznik-ministerstwa-sportu-i-turystyki-rezygnuje-po-sondzie-o-nawilzaniu-wladzy-przez-w-sieci-wprost-i-gazete-polska#