Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

09-03-2016, 06:34

Radio ZET z koncesją na kolejne 10 lat  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
Patryk Pallus
09-03-2016

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji na kolejne 10 lat przedłużyła koncesję dla ogólnopolskiego Radia ZET – dowiedział się portal Wirtualnemedia.pl. Będzie ono mogło nadawać do 2026 roku.

Dotychczasowa koncesja Radia ZET, została wydana w maju 2008 roku i obowiązuje do maja 2018 roku. Stacja zdecydowała się już teraz wystąpić o jej przedłużenie, na co we wtorek zgodziła się KRRiT. Nowa koncesja dla rozgłośni obowiązywać będzie do 2026 roku.

Radio ZET działa w Polsce od 1990 roku, a koncesję na nadawanie ogólnopolskie otrzymało w 1994 roku. Stacja należy do holdingu Eurozet, kontrolowanego przez francuską Grupę Lagardere Active Radio.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/radio-zet-z-koncesja-na-kolejne-10-lat#

09-03-2016, 06:16

Piotr Wąż nowym prowadzącym poranek w TV Republika  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
łb
09-03-2016

Piotr Wąż został nowym prowadzącym porannego pasma Telewizji Republika “Polska na dzień dobry”. Zastąpił w tej roli Piotra Goćka, który odszedł ze stacji do Telewizji Polskiej.

Piotr Wąż

W paśmie “Polska na dzień dobry” Piotr Wąż rozmawia z zaproszonymi do studia gośćmi, a także prezentuje przegląd prasy.

Ostatnio Wąż prowadził w TV Republika pasmo “Po południu”, a w przeszłości był także jednym z gospodarzy serwisu informacyjnego “Dzisiaj”. Zastąpi go tam Jan Piasecki.

W roli prowadzącego poranek pojawiać się ma także reporter stacji Karol Jałtuszewski.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/piotr-waz-nowym-prowadzacym-poranek-w-tv-republika

08-03-2016, 14:51

TVP zrywa współpracę z Radiem Zet, woli radiową Jedynkę  »

Press
(KOZ)
08-03-2016

Telewizja Polska nie będzie już organizować letniej trasy koncertowej z Radiem Zet – stawia na współpracę z Polskim Radiem przy ”Lecie z radiem”.

Wspólne koncerty Radia Zet i TVP 2 w ramach cyklu ”Lato Zet i Dwójki” odbywały się od 2011 roku. Piąta, zeszłoroczna edycja objęła siedem koncertów, podczas których wystąpiło 60 polskich i zagranicznych artystów. Imprezy w 2015 roku w TVP 2 oglądało średnio 1,67 mln widzów – o 198 tys. osób więcej niż w 2014 roku (dane Nielsen Audience Measurement).

W tym roku już wspólnej trasy Radia Zet i TVP 2 nie będzie. – Zgodnie z zapowiedziami zarządu TVP i Polskiego Radia zwiększamy współpracę obu mediów publicznych. Jednym z ważnych punktów tej współpracy są letnie koncerty, które zrealizujemy w ramach współpracy TVP 2 z “Latem z radiem” – informuje Maciej Stanecki, członek zarządu TVP. – Wyprodukujemy co najmniej pięć koncertów plenerowych w lipcu i w sierpniu. Wierzę, że w kolejnym sezonie mogłoby być więcej koncertów. Liczba tegorocznych ograniczona jest planami związanymi z transmisjami Światowych Dni Młodzieży i igrzysk w Rio – zapowiada Stanecki.

Katarzyna Szczepanik, rzeczniczka Eurozetu (nadawca Radia Zet), nie chce komentować sprawy. Nie ujawnia również, czy Radio Zet zorganizuje trasę samodzielnie.

W 2015 roku trasa Polskiego Radia ”Lata z radiem” odwiedziła 20 miast. Jak podało radio, w koncertach wzięło udział ok. pół miliona osób. Radiowa Jedynka organizuje ją od 1992 roku.

Całość: http://www.press.pl/newsy/radio/pokaz/51737,TVP-zrywa-wspolprace-z-Radiem-Zet_-woli-radiowa-Jedynke

08-03-2016, 11:47

Po doniesieniach o inwigilacji dziennikarze nie wykluczają kroków prawnych  »

Press
(JM)
08-03-2016

Dziennikarze, którzy znaleźli się na liście inwigilowanych opublikowanej przez “Tygodnik do Rzeczy”, chcą wyjaśnień i nie wykluczają kroków prawnych. Jednak nie mają złudzeń, że ta sprawa zjednoczy środowisko do wspólnego działania.

Wczoraj w artykule “Rząd PO-PSL śledził dziennikarzy” Cezary Gmyz podał nazwiska 27 dziennikarzy, którzy według jego informacji byli inwigilowani. Wcześniej koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński mówił, że inwigilowano 48 dziennikarzy.

Ci, którzy znaleźli się na liście, nie ukrywają zdziwienia, wielu z nich rozważa kroki prawne. – Do głowy by mi nie przyszło, że ABW może się mną interesować. Liczę na to, że ktoś nam wytłumaczy, czy dziennikarze byli inwigilowani. Muszę to przemyśleć, skonsultować się z prawnikiem. Być może się zgłoszę na pokrzywdzonego. Byłem inwigilowany w Moskwie przez FSB, teraz się okazuje, że byłem inwigilowany też w Polsce przez ABW – mówi Bartosz Węglarczyk, zastępca redaktora naczelnego “Rzeczpospolitej” (od kwietnia br. ma być dyrektorem programowym Grupy Onet.pl).

- Wcześniej nie miałem sygnałów, że jestem inwigilowany – mówi Piotr Gursztyn, szef TVP Historia. – Zgłoszenie się do prokuratury jest do rozważenia. Nie czuję się komfortowo z tego powodu, że ktoś brał moje billingi. Ja nie zajmowałem się dziennikarstwem śledczym, relacjonowałem jawną pracę komisji hazardowej, nie szperałem w nielegalnych dokumentach – dodaje Gursztyn.

Mniej zaskoczony jest Łukasz Warzecha, publicysta tygodnika “W Sieci”. – Mogłem się tego spodziewać, ale nie dochodziły do mnie wcześniej konkretne informacje, że byłem inwigilowany. Nie wykluczam zgłoszenia się do prokuratury jako poszkodowany, ale najpierw muszę poznać więcej szczegółów. Chciałbym wiedzieć, jakiego typu to była inwigilacja. Czy to polegało tylko na uzyskiwaniu logowań mojego telefonu, czy też na kontroli rozmów. Liczę na to, że kierownictwo MSW nas w taką wiedzę wkrótce zaopatrzy albo dziennikarze ujawnią więcej informacji. W każdym razie jestem zdecydowanie za tym, żeby podjąć kroki prawne – mówi Warzecha.

Piotr Pytlakowski, dziennikarz śledczy tygodnika “Polityka”, ma uwagi do tekstu Cezarego Gmyza. – Tytuł tej publikacji w “Tygodniku do Rzeczy” jest trochę zabawny z mojego punktu widzenia. Sugeruje, że to rząd PO-PSL inwigilował dziennikarzy, a z tekstu wynika, że były to służby. Jeżeli pobierano billingi i interesowano się kontaktami dziennikarzy, to tylko w związku z operacjami, jakie prowadzono. Z tekstu Cezarego Gmyza nie wynika, że były to nielegalne działania. Za mało mamy danych, żeby snuć jakieś dywagacje z tym związane. Rozumiem, że Mariusz Kamiński użył liczby 48 dziennikarzy, którzy mieli być inwigilowani, ale też nie określił, czy były to nielegalne działania. Jeżeli coś złego się działo, to jacyś funkcjonariusze muszą usłyszeć zarzuty. A na to potrzebne są dowody, tekst Gmyza to według mnie za mało – komentuje Piotr Pytlakowski (który był wśród inwigilowanych w latach 2005-2007, ale nie ma go na liście Gmyza).

Według Tomasza Patory, dziennikarza “Uwagi” TVN, ważniejsza od nazwisk inwigilowanych byłaby informacja o tym, jak działa mechanizm, który umożliwił inwigilację dziennikarzy. – Kto podjął taką decyzję, na jakiej podstawie, jak było to uzasadnione – wylicza. – Jeżeli wymyślono jakiś mechanizm w służbach, który zadziałał, to mogą go użyć jeszcze raz, zmieniając tylko nazwiska – mówi Patora.

Gdy w 2010 roku Wojciech Czuchnowski ujawnił w “Gazecie Wyborczej”, że służby inwigilowały co najmniej 10 dziennikarzy, jedynym, który pozwał za to służby do sądu, był Bogdan Wróblewski, ówczesny reporter sądowy “GW”. Wygrał wtedy proces cywilny z CBA o naruszenie dóbr osobistych. Dziennikarze są sceptyczni co do tego, że sprawa inwigilacji tym razem skłoni środowisko do wspólnego działania. – Zobaczymy, co się stanie, jak zostanie opublikowana druga część tej listy, gdy będą na niej dziennikarze bardzo różnych redakcji, stojących po różnych stronach sporu w Polsce. Wtedy może jakaś akcja środowiskowa jest możliwa, ale jestem bardzo sceptyczny – podkreśla Bartosz Węglarczyk.

- Chociaż z Bartoszem Węglarczykiem bardzo wiele mnie dzieli, to nie wykluczam, że tego typu działania można by wspólnie podjąć – mówi natomiast Łukasz Warzecha.

Piotr Pytlakowski wątpi we wspólne działanie dziennikarzy. – Nie wiem, czy ta sprawa jest w stanie zjednoczyć podzielone środowisko dziennikarskie. Na pewno nie zjednoczy go w celu samosądu na dzisiejszej opozycji sejmowej, a wtedy na rządzącej koalicji – mówi Pytlakowski.

Zdaniem Piotra Gursztyna i Tomasza Patory sprawa inwigilacji może jeszcze bardziej podzielić dziennikarzy. – Nie wierzę, żeby to zjednoczyło środowisko dziennikarskie, raczej jeszcze bardziej je podzieli. Chociaż chciałbym zwrócić uwagę, że ta lista powinna być dla wszystkich niepokojąca – zauważa Gursztyn. – Jeżeli to może mieć jakiś uboczny skutek, to pogłębi się rów pomiędzy dziennikarzami, którzy przypisali się do stron sporu politycznego – mówi Patora.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/51734,Po-doniesieniach-o-inwigilacji-dziennikarze-nie-wykluczaja-krokow-prawnych-_opinie_

08-03-2016, 08:28

43 osoby z TVP na liście do zwolnień grupowych w LeasingTeam  »

Press
(RUT)
08-03-2016

Firma LeasingTeam przygotowała już listę osób przeniesionych z Telewizji Polskiej, które obejmą zwolnienia grupowe.

Lista 43 nazwisk trafiła wczoraj do konsultacji związkowych – działający w TVP i LeasingTeam związek zawodowy Wizja ma pięć dni na zgłoszenie ewentualnych zastrzeżeń. LT zwalnia ludzi przejętych z telewizji, bo dwuletnia umowa tej firmy z TVP wygasa z końcem czerwca br. Jak informowaliśmy, z 411 pracowników TVP (dziennikarzy, montażystów, grafików i charakteryzatorów) przeniesionych w lipcu 2014 roku do LT pozostało tam jeszcze 87 osób. Część jest już jednak w okresie ochronnym przed emeryturą, więc procedura zwolnień grupowych ich nie obejmie. Mają otrzymać propozycje innej pracy w ramach LT.

Związkowcy z Wizji zaapelowali do prezesa TVP Jacka Kurskiego o “umożliwienie wykonywania pracy” w TVP osobom zwalnianym z LT. Jak informowaliśmy, zarząd telewizji potępia wprawdzie outsourcing, ale ze względu na koszty nie widzi innego wyjścia niż doprowadzenie umowy z LT do końca. W ub.r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych po kontroli w TVP stwierdził, że telewizja wciąż jest pracodawcą i płatnikiem składek osób przeniesionych do LT. Jednak TVP odwołała się od tej decyzji do sądu.

W sprawie osób przeniesionych z telewizji do LT, a teraz stamtąd zwalnianych, Wizja wystąpiła też o interwencję do Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich.

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/51727,43-osoby-z-TVP-na-liscie-do-zwolnien-grupowych-w-LeasingTeam

08-03-2016, 08:03

PiS chce od Agory i Czuchnowskiego przeprosin za “państwo mafijne”  »

Press
(PAP, DR)
08-03-2016

Prawo i Sprawiedliwość domaga się na drodze sądowej przeprosin od wydawcy “Gazety Wyborczej” (Agora) i dziennikarza Wojciecha Czuchnowskiego, który w tekście o ułaskawieniu Mariusza Kamińskiego, byłego szefa CBA, użył zwrotu “Tak działo państwo mafijne”.

W listopadzie ub.r. w “GW” ukazał się tekst Czuchnowskiego pt. “Mafijne państwo PiS”, w którym komentował ułaskawienie przez prezydenta Andrzeja Dudę Mariusza Kamińskiego (obecnie koordynator służb specjalnych), skazanego nieprawomocnie na trzy lata więzienia za nadużycie władzy, gdy był szefem CBA w 2007 roku. Czuchnowski napisał, że Andrzej Duda “anarchicznym gestem wyeliminował sąd z procesu wymierzania sprawiedliwości i ułaskawił Kamińskiego”. “Tak nie działa państwo demokratyczne. Tak działa państwo mafijne” – zakończył.

Wczoraj Sąd Okręgowy w Warszawie zaczął badać pozew o ochronę dóbr osobistych PiS. Za naruszenie dobrego imienia PiS chce przeprosin na pierwszej stornie “GW” i w serwisie Wyborcza.pl.

Pełnomocnik Agory radca prawny Piotr Rogowski uważa, że powód nie wykazał, by komentarz “GW” dotyczył bezpośrednio PiS. “Te słowa odnosiły się do organów państwa, ale zdaje się, że PiS postawił znak równości między sobą a państwem” – powiedział Rogowski w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Proces odroczono do 9 maja br., wówczas sąd ma zdecydować, czy przesłuchać świadków.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/51728,PiS-chce-od-Agory-i-Czuchnowskiego-przeprosin-za-panstwo-mafijne