Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

30-03-2016, 15:31

Radio Kraków zdjęło audycję naczelnej “Znaku” za rozmowę z Henrykiem Woźniakowskim  »

Press
KOZ
30-03-2016

Radio Kraków zakończyło współpracę z Dominiką Kozłowską, redaktor naczelną miesięcznika ”Znak”. Powodem była jej rozmowa z Henrykiem Woźniakowskim, przeprowadzona 9 marca.

Kozłowska rozmawiała z Woźniakowskim (prezes wydawnictwa Znak) o jego tekście do periodyku Komisji Konferencji Biskupów Unii Europejskiej (COMECE) ”Co się dzieje w Polsce”, który jednak decyzją biskupa Artura Mizińskiego (sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski) został wycofany za krytykowanie PiS.

Dominika Kozłowska od września 2014 roku prowadzi w Radiu Kraków audycję ”Znak na głos”. Program nadawany był co dwa tygodnie w środy o 22. Ostatnia audycja pojawiła się 16 marca, kolejna miała być wyemitowana 6 kwietnia.

– W pierwszym mailu otrzymałam informację, że z powodu zmian w ramówce audycja została zdjęta. Kłopot polegał na tym, że miałam umówionych gości do następnej audycji, a poza tym chciałam pożegnać się ze słuchaczami – opowiada Dominika Kozłowska. Dlatego napisała do radia z pytaniem, czy mogłaby zrobić następny program. – Uzyskałam odpowiedź, że nie przewidują takiej możliwości i że moja rozmowa z Henrykiem Woźniakowskim nie spełniała wymogów rzetelnej publicystyki, nie zadbałam o minimum obiektywizmu, nie dałam możliwości zaprezentowania stanowiska episkopatu – relacjonuje.

Od 4 marca prezesem Radia Kraków jest Przemysław Bolechowski, który zastąpił odwołanego Marcina Pulita.

Całość: http://www.press.pl/newsy/radio/pokaz/51946,Radio-Krakow-zdjelo-audycje-naczelnej-Znaku-za-rozmowe-z-Henrykiem-Wozniakowskim

30-03-2016, 13:48

“Komsomolska Prawda” chciała ocenzurować ogłoszenie IPN  »

Press
30-03-2016

Instytut Pamięci Narodowej zamierzał opublikować w rosyjskiej “Komsomolskiej Prawdzie” ogłoszenie z prośbą do Rosjan, by przekazywali IPN informacje o uprowadzonych przez NKWD 16 przywódcach państwa podziemnego. Redakcja chciała jednak ingerować w jego treść.

Jak informuje Polska Agencja Prasowa, miało to być już drugie takie ogłoszenie w “Komsomolskiej Prawdzie. IPN zamieszcza je, gdyż ma nadzieję, że w Rosji żyją jeszcze ludzie, którzy mogliby pomóc w odpowiedzi na pytanie, co dokładnie stało się z uprowadzonymi Polakami. Rozmowy z przedstawicielami “Komsomolskiej Prawdy” w sprawie umieszczenia ogłoszenia trwały od kilku tygodni. W ubiegłym tygodniu IPN opłacił koszt reklamy. W ostatniej chwili, w przeddzień ukazania się ogłoszenia w gazecie okazało się, że redaktor naczelny zmienił treść ogłoszenia. “Nie możemy się na to zgodzić. Zażądaliśmy od Rosjan, by wydrukowali ogłoszenie w niezmienionej formie, niestety odpowiedź była negatywna. W tej sytuacji musieliśmy zrezygnować z całego przedsięwzięcia, oficjalnie informując redaktora naczelnego o naszym sprzeciwie wobec cenzury” – podkreślił Paweł Ukielski, wiceprezes IPN.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/51943,%E2%80%9EKomsomolska-Prawda%E2%80%9D-chciala-ocenzurowac-ogloszenie-IPN

30-03-2016, 13:24

Stanowisko Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji  »

Dziennikarze RP
Jan Dworak
30-03-2016

Przewodniczący KRRiT – Jan Dworak przesłał pod adresem przewodniczącego ZG SDRP oświadczenie, w którym określony został stosunek Rady do zachodzących zmian w mediach publicznych. Konkluzją listu jest prośba, by z jego treścią zapoznać członków naszego stowarzyszenia. Czyniąc zadość propozycji publikujemy list w całości.

Prezydium ZG SDRP

Pan
Jerzy Domański
Przewodniczący Zarządu Głównego
Stowarzyszenia Dziennikarzy RP

Szanowny Panie Przewodniczący,

Zgodnie z nowelą do ustawy o radiofonii i telewizji, która weszła w życie 8 stycznia bieżącego roku, Minister Skarbu Państwa został wyposażony w całkowicie autonomiczne kompetencje związane z powoływaniem i odwoływaniem rad nadzorczych i zarządów w 19 spółkach tworzących sektor nadawców publicznych. Od tego dnia odpowiedzialność za jakość zarządzania sprawami spółek, nadzorowania efektów podejmowanej w nich działalności, czy wykonywania pozostałych zadań wynikających z udziału mediów publicznych w obrocie gospodarczym kraju, spoczęła na organie administracji rządowej, bezpośrednio w hierarchii służbowej podlegającym Prezesowi Rady Ministrów.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, jako organ wyposażony w konstytucyjne zobowiązania przestrzegania wolności słowa, prawa do informacji oraz interesu publicznego, z wielkim niepokojem obserwuje decyzje kadrowe podejmowane przez Ministra Skarbu Państwa, które objęły około 120 osób wykonujących funkcje zarządcze i nadzorcze. Z kolei nowo powołane przez ministra zarządy i rady nadzorcze codziennie wykonują decyzje kadrowe odnoszące się do pozostałych szczebli zarządzania oraz wykonywania zadań dziennikarskich. Od dnia wejścia w życie przywołanych powyżej przepisów tylko z Telewizji Polskiej zostało zwolnionych kilkudziesięciu dziennikarzy, zaś w całym sektorze mediów publicznych jest to ponad 100 osób. Łącznie na różnych szczeblach zarządzania, nadzorowania oraz wykonywania zadań dziennikarskich we wszystkich 19 spółkach publicznej radiofonii i telewizji zwolnienia objęły ponad 220 osób.

W ostatnim czasie opinia publiczna obserwuje kolejną falę zwolnień związaną z realizowaniem zasad pracy wprowadzonych przez nowe kierownictwo TVP. Do grona zwolnionych w tym trybie dołączyły dziennikarki kanału TVP INFO, w tym pp. Izabela Leśkiewicz i Magdalena Siemiątkowska, które przeciwstawiły się decyzji kierownictwa o nienadawaniu relacji z masowego marszu protestacyjnego w sprawie Trybunału Konstytucyjnego, jaki został zorganizowany w Warszawie 12 marca. Zwolniona została także p. Małgorzata Serafin, a decyzje o odejściu z pracy wskutek tych wydarzeń podjęli pp. Łukasz Kowalski, Patryk Zalasiński i Anna Całkowska.

W dokumencie Zasady etyki dziennikarskiej w Telewizji Polskiej SA – informacja, publicystyka, reportaż, dokument, edukacja wskazuje się między innymi zasady, które wyznaczają dziennikarzom TVP sposób postępowania zawodowego, podkreślając, iż dziennikarstwo w Telewizji Polskiej SA realizuje idee służby publicznej oparte na rzetelności, uczciwości, bezstronności i obywatelskiej wrażliwości, a także na najlepszych wzorcach i standardach warsztatowych. Dziennikarz telewizji publicznej służy społeczności widzów, szanując prawdę, dobro wspólne i wolność słowa, dokłada wszelkich starań, by zachować niezależność i bezstronność. Aby tę zasadę realizować w praktyce, dziennikarz ma między innymi prawo odmowy wykonania zadania, jeśli jest przekonany, że sposób zaprezentowania tematu będzie naruszał obiektywizm dziennikarski. Ta ważna regulacja, przyjęta w wewnętrznym akcie prawnym TVP, jest zgodna z generalną zasadą swobody wypowiedzi i powiązanymi z nią gwarancjami niezależności redakcyjnej, których z kolei istotnym elementem jest polityka kadrowa, zapewniająca dziennikarzom dostateczną autonomię.

Analizując te zdarzenia w kontekście konstytucyjnych zobowiązań, w pełni podzielamy niepokój, który wyraziły między innymi Europejska Federacja Dziennikarzy (EFJ), Europejskie Centrum Wolności Prasy i Mediów (ECPMF), Międzynarodowy Instytut Prasowy (IPI). Wspólna delegacja tych organizacji, tzw. misja wyjaśniająca, po wizycie w lutym bieżącego roku w Polsce i przeprowadzeniu wielu rozmów, także ze zwolnionymi z pracy, zaapelowała do Rządu RP o zagwarantowanie niezależności mediom publicznym. W wydanym oświadczeniu członkowie misji podkreślili, że nowelizacja nie spełnia międzynarodowych standardów wolności prasy i mediów, jest krokiem wstecz w rozwoju mediów publicznych w Europie i z tego względu zapowiedzieli, iż będą bacznie obserwować rozwój wydarzeń w Polsce oraz oczekiwać kontynuacji dialogu z dziennikarzami mającymi różne poglądy polityczne we wspólnym interesie ochrony wolności mediów.

Z tych samych względów, ponad dwudziestoletnią współpracę z Telewizją Polską zawiesił francusko-niemiecki kanał telewizyjny ARTE, który prezentuje programy kulturalne, reportaże ze świata sztuki i nauki oraz ambitne pozycje filmowe. Zarząd ARTE powiadomił kierownictwo TVP, iż współpraca nie będzie możliwa, dopóki ARTE nie upewni się, że zagwarantowana jest wolność przekonań, redakcyjny pluralizm oraz niezależność telewizji publicznej w Polsce.

Powyższe, to tylko przykładowe informacje o oświadczeniach wydawanych w związku z wywołującą tak wiele kontrowersji nowelizacją ustawy o radiofonii i telewizji, której najbardziej wymownym skutkiem są zwolnienia dziennikarzy w skali, jaka nie miała miejsca w ciągu ostatnich dwudziestu lat istnienia największej, polskiej organizacji telewizyjnej.

Na konieczność poszanowania niezależności redakcyjnej, także w kontekście wewnętrznych stosunków w mediach, wskazują dokumenty prawa międzynarodowego, w tym dorobek wypracowany w ramach ochrony praw człowieka Rady Europy oraz w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Przykładowo: w Rezolucji na temat przyszłości mediów publicznych, przyjętej w 1994 roku podczas Konferencji Ministerialnej w Pradze, zwraca się szczególną uwagę na potrzebę wprowadzenia mechanizmów gwarantujących niezależność od wpływów politycznych oraz nacisków ekonomicznych, co stanowi konieczny warunek poszanowania swobody wypowiedzi oraz wypełniania misji publicznej, która obejmuje obowiązek prezentowania treści o pluralistycznym charakterze.

Z kolei, Europejski Trybunał Praw Człowieka w 2009 roku sprawie Manole i inni przeciwko Mołdawii stwierdził, iż obowiązkiem państwa jest stworzenie warunków dla niezależnej i bezstronnej informacji oraz pełnego spektrum opinii i komentarzy. W dalszej części wyroku ETPC podkreśla, iż państwo, które decyduje się stworzyć system mediów publicznych, musi w prawie krajowym i praktyce zagwarantować, iż system zapewnia pluralistyczne usługi, w tym bezstronne, niezależne i zrównoważone informacje i komentarze oraz forum debaty publicznej, na którym może być wyrażane jak najszersze spektrum poglądów i opinii. Na gruncie prawa krajowego stosowne regulacje określające kwestie związane z niezależnością redakcyjną w powyższym rozumieniu, zostały przede wszystkim zawarte w ustawie Prawo prasowe oraz ustawie o radiofonii i telewizji.

Wszystkie wymienione akty, krajowe i międzynarodowe, podkreślają konieczność wprowadzenia odpowiednich standardów polityki kadrowej, która powinna być realizowana w oparciu o względy merytoryczne, w sposób wolny od nacisków i dyskryminacji. Protesty różnych środowisk w sprawie zwolnień, które w ostatnim czasie nastąpiły w redakcji TVP INFO potwierdzają opinię, że kształtowanie programów informacyjnych w telewizji publicznej zostało podporządkowane interesom partii i rządu, a nie widza i obywatela.

Tzw. efekt mrożący tych wydarzeń w kontekście przestrzegania wolności słowa na pewno będzie silny i trudny do odwrócenia. Programy informacyjne i publicystyczne będą kształtowane przez interes partii i rządu, a nie widza i obywatela, wbrew przywołanym powyżej regulacjom, w tym wbrew ustawie o radiofonii i telewizji, która w art. 21 stwierdza, że programy publicznej radiofonii i telewizji powinny rzetelnie ukazywać całą różnorodność wydarzeń i zjawisk w kraju i za granicą oraz sprzyjać swobodnemu kształtowaniu się poglądów obywateli oraz formowaniu się opinii publicznej.

W tej sprawie skierowałem wystąpienie Pani Premier Beaty Szydło prosząc o odniesienie się do trzech podstawowych pytań:

1. Czy w mediach rządowych, jakimi stały się Telewizja Polska, Polskie Radio oraz rozgłośnie regionalne nadal obowiązują ustawowe regulacje wspierające bezstronność i inne zasady deontologii zawodowej dziennikarzy?

2. Jeśli te zasady w praktyce zostały zastąpione innymi, to na czym one polegają i gdzie zostały opublikowane?

3. Jeśli w mediach publicznych, za które całkowitą odpowiedzialność na różnych szczeblach kierowania i wykonywania zadań przejęła administracja rządowa, nadal obowiązuje zasada niezależności dziennikarskiej, to jakie działania zamierza podjąć gabinet Pani Premier, aby zapewnić jej przestrzeganie w praktyce?

Przedstawiając powyższe informacje Panu Przewodniczącemu, a za Pańskim pośrednictwem Stowarzyszeniu Dziennikarzy RP, jako organizacji, dla której obrona wolności słowa jest podstawową wartością, zwracam się jednocześnie o przeciwstawienie się zmuszaniu pracowników mediów publicznych do podejmowania działań zawodowych niezgodnie z zasadami etycznymi dziennikarstwa.

Z poważaniem,

Jan Dworak

Całość: http://dziennikarzerp.org.pl/stanowisko-krajowej-rady-radiofonii-telewizji/#more-4475

30-03-2016, 11:50

Sylwia Krasnodębska wicedyrektorem radiowej Trójki  »

Press
KOZ
30-03-2016

Sylwia Krasnodębska z ”Gazety Polskiej Codziennie” zostanie wicedyrektorem Programu III Polskiego Radia – dowiedział się ”Presserwis”.

Sylwia Krasnodębska

Wcześniej Sylwia Krasnodębska była typowana na dyrektora radiowej Trójki – ostatecznie stanowisko to w piątek odejmie Adam Hlebowicz z Radia Plus Gdańsk.

Sylwia Krasnodębska jest szefową działu kultura w ”Gazecie Polskiej Codziennie”. Wcześniej Krasnodębska w TV Republika prowadziła program ”Republika gwiazd”. Pracowała także w TVP – w redakcjach ”Panoramy” i ”Warto rozmawiać”.

Całość: http://www.press.pl/newsy/radio/pokaz/51942,Sylwia-Krasnodebska-wicedyrektorem-radiowej-Trojki

30-03-2016, 09:26

“Wprost”, Kania i Janecki mają przeprosić profesora Ceynowę, ale nie muszą płacić  »

Press
(JM, PAP)
30-03-2016

Wydawca tygodnika “Wprost” (AWR “Wprost”), jego dawny naczelny Stanisław Janecki i była dziennikarka Dorota Kania mają przeprosić prof. Andrzeja Ceynowę, ale nie muszą płacić zadośćuczynienia – uznał prawomocnie Sąd Apelacyjny w Warszawie.

Sprawa dotyczy artykułu “Agenci w gronostajach” Doroty Kani, opublikowanego we “Wprost” w 2007 roku. Autorka pisała w nim, powołując się na akta z IPN, że ówczesny rektor Uniwersytetu Gdańskiego prof. Andrzej Ceynowa miał współpracować ze Służbą Bezpieczeństwa. Zdaniem “Wprost” w 1987 roku zarejestrowano Ceynowę jako tajnego współpracownika o kryptonimie “Lek”. Teczki “Leka” SB zniszczyła w 1990 roku.

Ceynowa zapewniał, że nie był agentem, choć przyznawał, że w latach 70. był zmuszany przez SB do współpracy. Pozwał o ochronę dóbr osobistych autorkę artykułu, ówczesnego redaktora naczelnego tygodnika Stanisława Janeckiego oraz jego wydawcę. Od wszystkich żądał przeprosin we “Wprost” oraz 500 tys. zł zadośćuczynienia. Pozwani wnosili o oddalenie pozwu, podkreślając, że rzetelnie opisano akta IPN nt. Ceynowy.

W 2014 r. Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że doszło do bezprawnego naruszenia dóbr osobistych powoda. Mocą wyroku każdy z pozwanych miał oddzielnie zamieścić przeprosiny w tygodniku “Wprost” i jego serwisie internetowym. Ponadto mieli wspólnie zapłacić 150 tys. zł zadośćuczynienia. Sąd zakazał też im na przyszłość pisania o związkach powoda z SB oraz nakazał usunąć inkryminowane artykuły ze strony internetowej “Wprost”.

Pozwani w apelacji wnieśli o zmianę wyroku i oddalenie pozwu. Wskazywali, że pion lustracyjny IPN podzielił ustalenia dziennikarzy co do współpracy Ceynowy, podjęte w ramach debaty publicznej. Zadośćuczynienie uznali za zbyt wysokie. Obecny wydawca “Wprost” kwestionował, by miał odpowiadać za decyzje poprzedniego wydawcy.

Sąd Apelacyjny w Warszawie w czwartek w większości uwzględnił apelację pozwanych. Uznał, że muszą przeprosić, bo w artykułach pominięto wiadomość z akt IPN, iż w 1977 r. profesor odmówił współpracy z SB. Przeprosiny za naruszenie jego dobrego imienia mają dotyczyć “przedstawienia informacji o powodzie w sposób nierzetelny”.

Troje sędziów Sądu Apelacyjnego oddaliło natomiast nakazy zapłaty zadośćuczynienia i usunięcia artykułów ze strony “Wprost” w Internecie, a także zakaz pisania o powodzie.

Reprezentujący Ceynowę mecenas Maciej Śledź powiedział PAP, że będzie rekomendował swemu klientowi kasację do Sądu Najwyższego, bo “nie może nie być konsekwencji finansowych takiego naruszenia dóbr osobistych”. Adwokat wydawcy “Wprost” mecenas Paulina Piaszczyk powiedziała, że “raczej nie będzie” kasacji, skoro SA uwzględnił główne zarzuty apelacji. Pełnomocnicy innych pozwanych będą zastanawiać się nad taką możliwością.

Całość: http://www.press.pl/newsy/prasa/pokaz/51936,Wprost_-Kania-i-Janecki-maja-przeprosic-profesora-Ceynowe_-ale-nie-musza-placic

30-03-2016, 07:30

Michał Siegieda może zostać wydawcą TVP Info  »

Press
(RUT)
30-03-2016

Michał Siegieda, na początku marca odsunięty od pracy w „Wiadomościach”, dostał propozycję pracy w kanale TVP Info”jako wydawca – wynika z naszych informacji.

Siegieda był dotąd reporterem “Wiadomości”, prowadził też boczne wydania tego programu, ale na początku marca został odsunięty i poszedł na urlop. Jak nieoficjalnie się dowiedzieliśmy, z początkiem kwietnia może wrócić do pracy – ale jako wydawca w kanale TVP Info. Czy Michał Siegieda przyjmie tę propozycję? – Niezmiennie nie komentuję. Jestem na urlopie – odpowiada dziennikarz.

Przypomnijmy, że niedawno z TVP Info zwolniono trzy wydawczynie: Izabelę Leśkiewicz, Magdalenę Siemiątkowską i Małgorzatę Serafin.

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/51933,Michal-Siegieda-moze-zostac-wydawca-TVP-Info