Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

27-04-2016, 15:39

Bożena Walter przestała być szefową Fundacji TVN. Zastąpiła ją Katarzyna Kolenda-Zaleska  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
Patryk Pallus
27-04-2016

Bożena Walter po 15 latach przestaje kierować Fundacją TVN “Nie jesteś sam”. Nową prezes organizacji została dziennikarka “Faktów” TVN Katarzyna Kolenda-Zaleska. Amerykański właściciel zapowiada, że działalność Fundacji będzie kontynuowana.

Bożena Walter i Katarzyna Kolenda-Zaleska

 

 

Decyzja o zmianie prezesa Fundacji została ogłoszona podczas uroczystego otwarcia kliniki rehabilitacji w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. – 55 lat pracy w telewizji, 15 lat służyłam dla Fundacji. Doszłam do wniosku, że koniec, basta! Trzeba sobie zrobić wielki urlop – mówiła podczas uroczystości Bożena Walter.

Fundacją TVN “Nie jesteś sam” Bożena Walter kierowała od jej powstania w 2001 roku. Jest żoną Mariusza Waltera, współwłaściciela Grupy ITI,  która do końca czerwca ub.r. była wiodącym udziałowcem TVN. Od lipca telewizyjną spółkę kontroluje amerykańska firma Scripps Networks Interactive, która obecnie ma 100 proc. jej akcji.

- Chciałbym bardzo serdecznie podziękować Bożenie Walter za jej pracę i cały wysiłek, którą włożyła w Fundację TVN – mówił podczas uroczystości Jim Samples, szef rady nadzorczej Grupy TVN i jednocześnie prezes Scripps Networks International (spółki zajmującej się zagranicznymi oddziałami amerykańskiej firmy). Zapowiedział, że intencją nowego właściciela TVN jest, by działalność Fundacji TVN “Nie jesteś sam”, była kontynuowana.

Nową szefową organizacji – wspólną decyzją Scripps Networks Interactive i Bożeny Walter – została Katarzyna Kolenda-Zaleska. – Chcę podziękować Kasi, że podjęła się trudnego wyzwania. Mam nadzieję, że Fundacja będzie służyła widzom, wsłuchiwała się w ich głos – powiedział Samples.

- Przez 15 lat swojej działalności Fundacja TVN pokazała, że pomaganie ma sens. Udało się zmienić  życie tysięcy chorych dzieci, ich rodzin oraz wyremontować wiele klinik i oddziałów szpitalnych. Wraz z całym zespołem Fundacji TVN dokonam wszelkich starań, aby kolejne dzieci nie pozostały bez opieki i wracały do zdrowia – zapowiada Katarzyna Kolenda-Zaleska.

Kolenda-Zaleska z Grupą TVN związana jest od 2003 roku. Jest reporterką “Faktów TVN” i prowadzącą „Fakty po faktach” w TVN24. Jest też autorką filmów dokumentalnych “Cud Historii” (przypomina okoliczności wstąpienia Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku) czy “Chwilami życie bywa znośne” (o nagrodzonej nagrodą Nobla Wisławie Szymborskiej). W przeszłości dziennikarka pracowała w TVP.

Od 2001 roku Fundacja TVN “Nie jesteś sam” przekazała na wsparcie chorych dzieci, remonty szpitali, klinik oraz zakup sprzętu medycznego blisko 250 mln złotych.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/bozena-walter-przestala-byc-szefowa-fundacji-tvn-zastapila-ja-katarzyna-kolenda-zaleska

27-04-2016, 11:13

Nagranie rozmowy Graś-Kulczyk może być dowodem w sprawie o tłumienie krytyki prasowej  »

Press
Wiktor Świetlik
27-04-2016

Wiktor Świetlik

Ujawniona przez “Tygodnik do Rzeczy” rozmowa Graś-Kulczyk i jej prawdopodobna konsekwencja, czyli “dobrowolne” odejście Grzegorza Jankowskiego, naczelnego “Faktu”, ma dwa aspekty. Jeden to ocena polskich polityków, drugi to ocena działania niemieckiego wydawcy i jego redakcji.

Pierwszy aspekt jest dla mnie dość jasny. Człowiek Donalda Tuska, Paweł Graś, planował naciskać, moim zdaniem skutecznie, na niemieckiego wydawcę, żeby ten zwolnił naczelnego, by powstrzymać dziennik od publikowania pewnego rodzaju treści. Osobiście, nie wierzę, że mogło się to odbywać bez wiedzy Donalda Tuska, choć na to oczywiście nie ma dowodów. Nagranie, które ujawniło “Do Rzeczy” może być natomiast dowodem na to, że panowie Graś i Kulczyk złamali art. 44 Prawa prasowego grożący grzywną lub ograniczeniem wolności za tłumienie krytyki prasowej. Kierowane przeze mnie Centrum Monitorningu Wolności Prasy SDP składa w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. Nie oznacza to oczywiście, że uważam, że Donald Tusk czy jego córka, nie mogli w żaden sposób dochodzić swoich praw o ile zostały naruszone. Mogli to zrobić na drodze zwykłego, cywilnego pozwu sądowego, jak było to wcześniej w przypadku Michała Tuska. Mogli też wytoczyć proces karny z art. 212 prawa karnego. Tego drugiego wyjścia nie pochwalam, ale jest ono w Polsce legalne, w przeciwieństwie do politycznych nacisków na wydawców, a nie sądzę, by Jan Kulczyk Fridę Springer przekonywał tylko na piękne oczy.

Drugi aspekt to działanie niemieckiego koncernu. Nie kryję, że ewolucja, którą przeszła polska odnoga tego wydawnictwa bardzo mnie osobiście rozczarowuje, bo sam kierowałem przez dwa lata działem publicystycznym “Faktu” (w latach 2005 – 2007). Były to łamy bardzo otwarte na różne opcje i poglądy. Do stałych komentatorów należeli Łukasz Warzecha, Maciej Rybiński, ale też Janusz Rolicki. Publikowaliśmy polityków od prawa do lewa i niemal wszystkich liczących się publicystów w Polsce. Dział na pewno miał pewien przechył konserwatywny, takie zresztą miałem i mam poglądy, i takie ma Grzegorz Jankowski, ale wyrażało się to przede wszystkim w odredakcyjnych komentarzach. Dziś tak spluralizowany dział opinii, ma już chyba tylko “Super Express”, ale jednak trzeba pamiętać, że “Fakt” był wówczas pismem o wiele potężniejszym, któremu zdarzało się sprzedawać ok. miliona egzemplarzy jednego wydania. Bez kadzenia, a szczerze – bardzo dobrze z tego okresu wspominam Grzegorza Jankowskiego, człowieka o dużej charyzmie i fachowości. Oczywiście mówię o moim wycinku, czyli publicystyce. Zależało mu na pluralizmie, a także na “dużych” nazwiskach i tak zresztą było. Do “Faktu” pisali, czy udzielali wywiadów, przywódcy państw i liderzy opinii z całego świata. Nigdy nie zetknąłem się z niczym co mógłbym określić jako nacisk sprokurowany przez stronę niemiecką, ale też byłem zbyt nisko w strukturze by znać te relacje. Oczywiście poza publicystyką był to tabloid, nieraz jak to tabloid, brutalny lub głupi. Choć na tle tego, co dziś wyrabia prasa, także poważna, stare numery “Faktu” są momentami jak pisma dla pensjonarek.

Informacje, które potem do mnie dochodziły z wydawnictwa Axel Springer Polska, były jednak nader pesymistyczne. “Newsweek” atakujący i deprecjonujący polską historię, społeczeństwo, patriotyzm, w różnych jego aspektach. “Newsweek Historia” umieszczający Romana Dmowskiego, jednego z ojców naszej niepodległości w 1918 roku, a zarazem bardzo antyniemieckiego polityka, na liście “najgorszych Polaków”. Nawet jeśli działo się to bez inspiracji wydawcy, to szokujące jest, że nikomu nie przeszło przez myśl, iż to się nie godzi, tym bardziej w prasie, o takim kapitale właścicielskim, a nie innym. Coś takiego w “Fakcie” Jankowskiego było niedopuszczalne. Zresztą przywiązywał on bardzo dużą wagę do promocji patriotyzmu, polskości, a z drugiej strony tępił bezwzględnie wszelkiego rodzaju rasizmy, faszyzmy i tym podobne.

Potem wybuchła afera w polskim “Forbesie”, opisywana wnikliwie przez “Press”, kiedy Ralph Buechi, przewodniczący rady nadzorczej Ringier Axel Springer Polska i szef działu międzynarodowego Axel Springer AG, w skandaliczny sposób naciskał w sprawie tekstu Wojciecha Surmacza i izraelskiego dziennikarza Nissana Tzura “Kadisz za milion dolarów” na temat nieprawidłowości przy reprywatyzacji mienia dawnych wspólnot żydowskich. To dość charakterystyczne, że Surmacz odszedł po tym z “Forbesa” “za porozumieniem stron”. Podobnie jak później Jankowski “na własne życzenie”. Częstym elementem tego typu rozstań jest klauzula milczenia, czyli zobowiązanie do nie mówienia o powodach “rezygnacji”. Taki dokument podpisywali też odchodzący dziennikarze “Newsweeka”, gdy przejmował tę gazetę Tomasz Lis. Nie wiem, czy są to standardy, które Axel Springer stosuje również u siebie, czy tylko w Polsce. Jeśli to drugie, to znaczy, że traktuje nas jako państwo postkolonialne, w którym cywilizowane reguły są tylko fasadowe. Jeśli to pierwsze, to tym gorzej.

Wiktor Świetlik, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP

Całość: http://www.press.pl/opinie/pokaz/2355,Nagranie-rozmowy-Gras-Kulczyk-moze-byc-dowodem-w-sprawie-o-tlumienie-krytyki-prasowej

27-04-2016, 08:29

TVP Info zmienia swój flagowy program informacyjny  »

Press
(RUT)
27-04-2016

“Panorama dnia”, główny program informacyjny kanału TVP Info, zmieni tytuł na “Panorama Info”. W programie ma być mniej materiałów “Wiadomości” TVP 1, “Panoramy” TVP 2 i “Teleexpressu” TVP 1 – dowiedzieliśmy się nieoficjalnie.

"Panoramę dnia" w TVP Info prowadzą pary prezenterów

Z naszych informacji wynika, że kierownictwo TVP Info chce, aby emitowany co wieczór flagowy program informacyjny kanału nadal był podsumowaniem dnia – ale poprzez wydarzenia, które w ciągu dnia dominowały na antenie TVP Info. Dotychczas “Panorama dnia” wykorzystywała bowiem wiele tematów i materiałów “Wiadomości”, “Panoramy” i “Teleexpressu”. Teraz materiały tych serwisów mają być tylko rozszerzeniem i uzupełnieniem materiałów reporterskich TVP Info.

Zmiany w “Panoramie dnia” są już stopniowo wprowadzane, natomiast przekształcenie w “Panoramę Info” nastąpi prawdopodobnie 4 maja. Wtedy zmieni się też kadrowanie programu i jego czołówka.

“Panoramę Info” – podobnie jak teraz “Panoramę dnia” – będą prowadzić pary prezenterów.

“Panorama dnia” pojawiła się na antenie TVP Info jesienią 2013 roku (zastąpiła wtedy “Info Dziennik”). Początkowo była emitowana o godz. 22, a od 2014 roku – o godz. 21.50. Od kwietnia br. wydania programu od poniedziałku do piątku ukazują się o godz. 21, a w soboty i niedziele – o godz. 21.50.

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/52270,TVP-Info-zmienia-swoj-flagowy-program-informacyjny?target=pressletter&uid=556

27-04-2016, 07:51

TV Republika chce konkurować z “Faktami” i przesuwa serwis “Dzisiaj” na 19.00  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
łb
27-04-2016

Od soboty 7 maja serwis informacyjny TV Republika “Dzisiaj” będzie emitowany o godz. 19.00. Tak zdecydowali widzowie w sondzie sms-owej.

Czołówka głównego wydania serwisu informacyjnego "Dzisiaj" w TV Republika

O planowanej zmianie godziny nadawania głównego wydania serwisu informacyjnego “Dzisiaj” w TV Republika informowaliśmy tydzień temu.

- Chcemy, żeby nasi widzowie odpowiedzieli nam na pytanie, z kim chcieliby żebyśmy bardziej rywalizowali: z “Faktami” TVN o 19.00 czy z odnowionymi “Wiadomościami” TVP o 19.30 – wyjaśniał Wirtualnemedia.pl Tomasz Terlikowski, redaktor naczelny stacji. Obecnie wieczorne wydanie “Dzisiaj” można oglądać o godz. 19.45.

Wczoraj Tomasz Sakiewicz, wiceprezes TV Republika, poinformował na Twitterze, że od soboty 7 maja “Dzisiaj” będzie konkurować z “Faktami” TVN. – 7 maja o godz. 19.00 odKODowujemy Republikę – napisał Sakiewicz.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/tv-republika-chce-konkurowac-z-faktami-i-przesuwa-serwis-dzisiaj-na-19-00

27-04-2016, 06:50

Robert Feluś: “Fakt” nie zmienił linii, patrzymy władzy na ręce  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
27-04-2016

- “Fakt” po zmianie naczelnego nie zmienił linii. Był i jest krytyczny wobec władzy. Taka była i jest rola gazety – podkreślił redaktor naczelny dziennika Robert Feluś. Na potwierdzenie zamieścił pierwsze strony gazety z lat 2014-2015 krytykujące ówczesny rząd i związanych z nim polityków.

Robert Feluś

W poniedziałek tygodnik “Do Rzeczy ujawnił podsłuchaną rozmowę Pawła Grasia i Jana Kulczyka z kwietnia 2014 roku, w której ówczesny rzecznik rządu narzekał na mocno krytyczne publikacje “Faktu” (Ringier Axel Springer Polska) na temat działań rządu, a także córki Donalda Tuska będącego wtedy premierem. Według Grasia ówczesny naczelny dziennika Grzegorz Jankowski jest zwolennikiem PiS, a wcześniejsze zwrócenie na to uwagi Niemcom nie dało efektów. Kulczyk obiecał, że porozmawia na ten temat z Friede Springer, wdową po Axlu Springerze, obecnie współwłaścicielką Axel Springer SE i wiceprzewodniczącą rady nadzorczej firmy.

Pod koniec maja 2014 roku Grzegorza Jankowskiego na stanowisku naczelnego “Faktu” zastąpił Robert Feluś, a jesienią 2015 roku zmienili się wicenaczelni dziennika. Byli dziennikarze tabloidu Łukasz Warzecha i Wojciech Biedroń stwierdzili, że na Jankowskiego mogły być wywierane naciski dotyczące kwestii politycznych, a po jego odejściu gazeta przestała mocno atakować rząd i Donalda Tuska, a zaczęła krytykować PiS.

W poniedziałek wydawca “Faktu” zdementował taką wersję wydarzeń. Firma podkreśliła, że na zmiany w redakcji dziennika nie miały wpływu żadne naciski polityczne ani sugestie Friede Springer. – Nie możemy powstrzymać ludzi przed rozpowszechnianiem ich fantazji na temat wywierania wpływu na redakcję gazety, tyle że te fantazje nie dotyczą “Faktu”, ani żadnej innej redakcji w naszej Grupie – stwierdziła Agnieszka Odachowska, dyrektor komunikacji korporacyjnej w Grupie Onet-RAS Polska.

We wtorek do tych doniesień i opinii na Twitterze odniósł się Robert Feluś. – Dość tych bzdur. “Fakt” po zmianie naczelnego nie zmienił linii. Był i jest krytyczny wobec władzy. Taka była i jest rola gazety. W październiku Polacy w wyborach zmienili władzę. Linia “Faktu bez zmian”. Patrzymy władzy na ręce – napisał obecny naczelny dziennika.

Na potwierdzenie Feluś zamieścił wybrane pierwsze strony “Faktu” z kolejnych miesięcy od czerwca 2014 roku do października 2015 roku, na których w krytycznym świetle opisywano działania rządu PO-PSL i związanych z nim polityków.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/robert-felus-fakt-nie-zmienil-linii-patrzymy-wladzy-na-rece

27-04-2016, 06:39

Roman Kurkiewicz wyrzucony z Radia RDC za piosenkę  »

Press
(RUT)
27-04-2016

Roman Kurkiewicz nie będzie już prowadził audycji “Książkowisko” w mazowieckim Radiu RDC. Prezes rozgłośni stracił do niego zaufanie po emisji piosenki z wulgarnym słowem. Od czerwca nowy program o książkach poprowadzi w RDC Tomasz Brzozowski, właściciel warszawskiej księgarni Czuły Barbarzyńca.

Roman Kurkiewicz

W tekście piosenki “Prawo” z 2011 roku słychać: “Przyjemność jest poniżej godności polityków i wydatków na kurwy i agencje PR”. – Zostałem wyrzucony decyzją prezesa radia, którą przekazał mi redaktor naczelny (Grzegorz Chlasta – przyp. red.). Do ostatniej audycji zaprosiłem Szczepana Kopyta, poetę i muzyka. Puściłem jego piosenkę, w której pada brzydkie słowo. I prezes stracił do mnie zaufanie – opowiada Roman Kurkiewicz, który jest też współprowadzącym program “Dwie prawdy” w TVN 24.

Wczoraj nie udało się nam skontaktować z Grzegorzem Chlastą. Gdy w marcu ub.r. poprzednia prezes Radia RDC Jolanta Kaczmarek zwolniła znaną z feministycznych poglądów i krytyki Kościoła Elizę Michalik za “narzucający się i ekspansywny” sposób prezentowania swoich przekonań, wstawiła się za nią ówczesna naczelna rozgłośni Ewa Wanat. Naczelna straciła pracę w Radiu RDC we wrześniu ub.r.

- Nawet gdyby te słowa miały artystyczne uzasadnienie, to nie w sobotę po południu. Aż podskoczyłem, gdy to usłyszałem. Nie życzę sobie, żeby takie słowa padały na antenie – mówi Tadeusz Deszkiewicz, który od lutego br. jest prezesem RDC.

Czy jednak kara dla prowadzącego nie jest zbyt surowa? – Pan Kurkiewicz mocno nawalił. Przyznam też, że nie był dla mnie kimś na tyle szczególnym, by się o niego bić. I tak planuję zmiany na antenie – odpowiada Tadeusz Deszkiewicz. Dodaje, że od czerwca program o książkach będzie w Radiu RDC prowadził Tomasz Brzozowski, właściciel księgarni i kawiarni Czuły Barbarzyńca. W czerwcowej ramówce na antenie pojawią się też inne nowości. – Nie zrobię rewolucji, ale chcę odświeżyć radio – zapowiada prezes RDC.

Całość: http://www.press.pl/newsy/telewizja/pokaz/52276,Roman-Kurkiewicz-wyrzucony-z-Radia-RDC-za-piosenke