Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

28-04-2016, 07:43

Kalisz i Kwaśniewski chcą przeprosin i 200 tys. zł od “Do Rzeczy” za publikację ich podsłuchanej rozmowy  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
28-04-2016

Ruszył proces Ryszarda Kalisza i Aleksandra Kwaśniewskiego przeciw tygodnikowi “Do Rzeczy” (Orle Pióro), który w lipcu ub.r. opublikował ich podsłuchaną rozmowę. Politycy domagają się przeprosin i po 100 tys. zł zadośćuczynienia.

Fragmenty nagrania podsłuchanej rozmowy z udziałem Aleksandra Kwaśniewskiego i Ryszarda Kalisza z jesieni 2013 roku zostały ujawnione w lipcu ub.r. przez “Do Rzeczy” w artykule Cezarego Gmyza. Politycy zapowiedzieli wtedy pozwanie tygodnika, także “Faktu” i “Super Expressu”, które opisały obszernie tę rozmowę. Pod koniec lipca Sąd Okręgowy w Warszawie w ramach zabezpieczenia powództwa zakazał “Do Rzeczy” opisywać dalej tę sprawę oraz nakazał usunąć dotychczasowe teksty o niej.

W środę rozpoczął się proces w tej sprawie wytoczony wydawcy i redaktorowi naczelnemu “Do Rzeczy” przez Kalisza i Kwaśniewskiego. Obaj pozywają tygodnik o naruszenie ich prawa do prywatności. Domagają się za to opublikowania przeprosin i zapłaty każdemu z nich 100 tys. zł zadośćuczynienia.

Przedstawiciele “Do Rzeczy” tłumaczą, że zarzuty są bezzasadne, ponieważ opinia publiczna miała prawo zapoznać się z treścią nagrania z rozmowy Kalisz i Kwaśniewskiego, dlatego że dotyczyła ona wielu kwestii publicznych, np. domniemanej korupcji w Ministerstwie Obrony Narodowej, agentek tajnych służb oraz sprawy Olina.

- Analiza okoliczności faktycznych sprawy w kontekście zasady wolności prasy i standardów orzecznictwa ETPC wskazuje, iż w tym konkretnym przypadku prawo do swobodnej wypowiedzi przysługujące pozwanym, rozumiane jako swoboda wypowiedzi dziennikarskiej, przeważało nad prawem do prywatności powodów – powiedziała portalowi Wirtualnemedia.pl Paulina Piaszczyk, radca prawny “Do Rzeczy”.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/kalisz-i-kwasniewski-chca-przeprosin-i-200-tys-zl-od-do-rzeczy-za-publikacje-ich-podsluchanej-rozmowy

28-04-2016, 07:39

Wojciech Jankowski zwolniony z Radia Gdańsk, jego miejsce zajęła Agnieszka Michajłow  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
pr
28-04-2016

Wojciech Jankowski, szef redakcji informacji Radia Gdańsk, stracił stanowisko. Jego miejsce zajęła Agnieszka Michajłow, która była zastępczynią Jankowskiego.

Pracę jako dziennikarz Wojciech Jankowski rozpoczął na przełomie 1989 i 1990 r. jako korespondent skandynawskich agencji informacyjnych i fotoreporter. Na początku lat 90. pracował dla: “Obserwator Codzienny” – gazety, która przez krótki tylko czas utrzymała się na rynku i poznańskiego radia S-ka. Pisał w tym czasie także do trójmiejskiej prasy: “Dziennika Bałtyckiego”, a potem “Gazety Gdańskiej”.

Od połowy 1992 roku brał udział w pracach przy powstaniu pierwszego komercyjnego radia w Trójmieście, należącego do gdańskiej kurii, Radia Plus. Do 1994 roku pracował tam w charakterze reportera. Był także gdańskim korespondentem ogólnopolskiej gazety “Życie” i krótko Radia Wolna Europa.

Pod koniec 1994 roku, po trzymiesięcznym epizodzie w trójmiejskim radiu Eska Nord, przeszedł do trójmiejskiego oddziału RMF FM. Najpierw jako reporter, a po roku został dyrektorem oddziału i był nim aż do likwidacji oddziałów. W końcu lat 90. został wicedyrektorem ds. oddziałów. W latach 1999-2001 korespondent wojenny w Kosowie, Belgradzie, Izraelu i Gruzji. W RMF FM pracował do 2011 roku.

Ukończył Politologię na Uniwersytecie Gdańskim.

Przypomnijmy, że od marca nowym prezesem Radia Gdańsk jest Andrzej Liberadzki.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/wojciech-jankowski-zwolniony-z-radia-gdansk-jego-miejsce-zajela-agnieszka-michajlow

28-04-2016, 07:03

HFPC i Press Club o projektach ustaw medialnych: nie będzie odpolitycznienia i pluralizmu, niepełna misja publiczna  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
28-04-2016

Według Press Club Polska i Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka przygotowane przez posłów PiS projekty ustaw reformujących media publiczne nie gwarantują mniejszego wpływu polityków i większego pluralizmu w tych mediach, co widać m.in. w procedurze powoływania i działania Rady Mediów Narodowych. Głos w tej sprawie zabrało też Stowarzyszenie Wolnego Słowa.

Projekty trzech ustaw reformujących media publiczne zostały złożone w Sejmie w zeszłym tygodniu. Pierwszy zakłada przekształcenie obecnych spółek mediów publicznych w państwowe osoby prawne stanowiące instytucje mediów narodowych. Ich dyrektorów naczelnych będzie powoływać nowo utworzona Rada Mediów Narodowych, odpowiadająca też za kontrolowanie ich działalności poprzez opiniowanie corocznych sprawozdań (zobacz szczegóły). Rada będzie też rozdzielać środki ze składki audiowizualnej (powszechnie pobieranej z rachunkiem za prąd), której dotyczy projekt drugiej ustawy. Natomiast trzecia ustawa ma określić przepisy przejściowe na drugą połowę br., m.in. co do powołania Rady Mediów Narodowych i przejęcia przez nią części kompetencji od Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Ustawy zostały zgłoszone jako projekty poselskie (przygotował je zespół posłów PiS kierowany przez wiceministra kultury Krzysztofa Czabańskiego). W czwartek po południu odbędzie się ich pierwsze czytanie.

Swoje stanowiska wobec projektów przedstawiły w środę Press Club Polska, Helsińska Fundacja Praw Człowieka i Stowarzyszenie Wolnego Słowa. Poniżej je prezentujemy.

Stanowisko Press Club Polska w związku z poselskim pakietem projektów ustaw dotyczących zmian w mediach publicznych

Projekty ustaw: o mediach narodowych, składce audiowizualnej oraz wprowadzającej ustawę o mediach narodowych i ustawę o składce audiowizualnej, przygotowane przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, zostały wniesione do Sejmu jako projekty poselskie. W ten sposób ich autorzy zrezygnowali z konsultacji publicznych, uzgodnień i opiniowania zaproponowanych rozwiązań. Jest to dla nas sytuacja niezrozumiała, bowiem łamie standardy prawne i jednocześnie jest niezgodna z wcześniejszymi zapowiedziami autorów.

Pomimo jednak rezygnacji przez Rząd i autorów ustaw z konsultacji publicznych, Press Club Polska przedstawia stanowisko, w poczuciu obowiązku i w trosce o to, co ważne dla mediów, wolności słowa oraz standardów i swobody wykonywania zawodu dziennikarza.

Stanowisko Press Club Polska w związku z poselskim pakietem projektów ustaw dotyczących zmian w mediach publicznych

1. Pożądany model mediów publicznych

W Polsce wszystkim potrzebne są wiarygodne media publiczne, które będą budować poczucie wspólnoty, przestrzeń świadomości historycznej, postawy obywatelskie, tworzyć sferę  debaty publicznej, upowszechniać kulturę narodową, zwiększać dbałość o poziom języka polskiego, chronić narodowe wartości.

Media publiczne powinny służyć wszystkim obywatelom, niezależnie od ich sympatii politycznych, wyznania, przynależności do mniejszości narodowych, czy innych społeczności. Powinny także wytyczać kierunki i stanowić wzór dla wszystkich innych mediów.

Wysoka jakość programów powinna być kluczowym kryterium w mediach publicznych, a każdy program czy audycja powinny spełniać co najmniej jedno z nich: ambitny, oryginalny, innowacyjny, angażujący.

Media publiczne powinny być także nobilitującym miejscem pracy dla obiektywnych, profesjonalnych i doświadczonych dziennikarzy. Dziennikarze mediów publicznych powinni mieć gwarancję zatrudnienia niezbędne do profesjonalnego wykonywania tego zawodu.

Ideały bezstronności, obiektywizmu, naturalności, rzetelności, profesjonalizmu i służby wszystkim obywatelom, które są podstawa naszego zawodu, można realizować tylko w odpartyjnionych i stabilnych mediach.

Jeśli media publiczne nie będą wyznaczać poziomu, w tym także w zakresie poruszanych tematów, nie będą miały wpływu na media prywatne. Przedstawienie pozornie mniej ciekawej informacji, ale bardzo istotnej dla całego społeczeństwa, powoduje, że także inne media zwracają się ku takim tematom nie chcąc pozostawiać swoich odbiorców niedoinformowanych.

Media publiczne powinny stanowić wzór dla mediów prywatnych.

2. Problemy mediów publicznych

Podstawowymi problemami mediów publicznych w Polsce jest ich upartyjnienie oraz komercjalizacja.

Upartyjnienie mediów, wbrew duchowi konstytucji i ustaw, bierze się z faktu, że do KRRiT trafiają kandydaci z klucza partyjnego lub wręcz aktywni politycy. To przenosi się na wszystkie szczeble mediów publicznych. Od ponad 25 lat, w tym także obecnie, tworzone są uwarunkowania powodujące u większości słuchaczy i widzów, jednoznaczne skojarzenie mediów publicznych z jakąś częścią sceny politycznej , co implikuje ich niewiarygodność dla pozostałej części odbiorców. Upartyjnienie prowadzi do utraty wiarygodności, ta zaś nie tworzy ani atmosfery, ani warunków do bezstronnego i profesjonalnego wykonywania obowiązków dziennikarskich. Zaufanie odbiorców jest klejnotem zawodu dziennikarza.

Komercjalizacja mediów publicznych doprowadziła do obniżenia poziomu propozycji antenowych. Media publiczne, jako spółki, nie biorą często na siebie ryzyka ważnych, ciekawych produkcji prezentujących wyższe wartości, niezależnie od tego czy te wartości mają szansę na masową publiczność. Tymczasem zadaniem mediów publicznych jest podnoszenie poziomu oczekiwań odbiorców, tak by coraz więcej z nich chciało obejrzeć np. spektakl teatralny, dobry film dokumentalny czy reportaż. Komercjalizacja wyeliminowała z anten, typowe dla innych nadawców publicznych w Europie, droższe, poważniejsze i ciekawsze programy, zastępując je masowymi serialami komercyjnymi schlebiającymi najniższym gustom.

Praca w mediach publicznych nie może być nagrodą za partyjniactwo. Należy wyraźnie rozróżnić  dziennikarzy-komentatorów od propagandystów. Komentator, nawet ujawniając swoje poglądy, pozostaje obiektywny i w jednej sprawie przyzna rację jednym, a w innej, drugim, zaś propagandysta powiązany z partią lub liczący na profity z jej strony, zawsze będzie chwalił swego mocodawcę. Propagandyści powinni być trzymani z daleka od mediów publicznych.

3. Oczekiwane zmiany

Wszelkie zmiany w mediach publicznych powinny zmierzać do realizacji ideałów: bezstronności, niezależności, profesjonalizmu, rzetelności i służby wszystkim obywatelom, a jednocześnie prowadzić do odpartyjnienia oraz dekomercjalizacji mediów. W tym zakresie powinien zostać wypracowany konsensus polityczny. Bez niego trudno będzie o dobrą zmianę.

4. Zaproponowane w projektach ustaw zmiany

Rozwiązania systemowe proponowane w ustawach o mediach narodowych oraz wprowadzającej ustawę o mediach narodowych i ustawę o składce audiowizualnej, nie prowadzą do odpartyjnienia mediów publicznych, zaś ustawa o składce audiowizualnej może prowadzić do dekomercjalizacji, o ile zostanie gruntownie poprawiona.

Przedstawiona Ustawa o mediach narodowych zawiera wiele nieprecyzyjnych zapisów, m.in. “rzetelne informacje”, “uniwersalne zasady etyki”, “ochrona dzieci i młodzieży przed demoralizacją”, “przeciwdziałanie patologiom społecznych”. Rodzi to ryzyko dowolnego interpretowania zapisów ustawy, dlatego powinno zostać uściślone. Podobnie uściślenia domagają się kryteria zasady oceniania “przydatności” osób, które mają być w tym trybie oceniane po wygaśnięciu ich stosunku pracy – tak aby ta ocena nie była całkowicie dowolna.

Proponowana ustawa może tworzyć nierówność w zakresie konstytucyjnej ochrony wolności słowa w mediach publicznych względem mediów prywatnych. Te ostatnie pozostaną pod nadzorem KRRiT, która zgodnie z konstytucją stoi na straży tej wolności, zaś telewizja i radio publiczne będą z tego nadzoru wyłączone i podległe pozakonstytucyjnemu ciału – Radzie Mediów Narodowych.

Press Club Polska z zadowoleniem odbiera wycofanie się z propozycji wygaśnięcia stosunków pracy wszystkich pracowników mediów i ograniczenie tego zapisu tylko w stosunku do dyrektorów i szefów redakcji.

Pozycja dziennikarza w każdej redakcji i konieczność zapewnienia mu niezależności poprzez ochronę jego relacji prawnozawodowej z pracodawcą, prawo do zachowania tajemnicy zawodowej itd. wymagają zatrudniania na podstawie umowy o pracę. Media narodowe to wciąż media państwowe i powinny świecić przykładem, także w kwestii przestrzegania prawa, w tym prawa pracy.

Ustawa o mediach narodowych mówi o zatrudnieniu na stanowiskach kierowniczych na podstawie powołania, ale jednocześnie milczy w sprawie zatrudniania dziennikarzy, pracowników technicznych i administracji na podstawie umowy o pracę. Taka forma zatrudnienia powinna być dominująca. Dałoby to szansę na działalność zgodnie z Kodeksem Pracy i zakończenie patologii z przymusową działalnością gospodarczą, leasingowaniem pracowników itp.

W projekcie Ustawy o mediach narodowych znalazł się bardzo niebezpieczny zapis dotyczący powoływania nowych członków Rady Mediów Narodowych w przypadku upływu kadencji lub odwołania: „organ, który powołał ustępującego członka, powołuje nowego członka Rady na pełną kadencję. W miejsce członka Rady (…) powołuje się nowego członka Rady w tym samym trybie.” Niesie to ryzyko, że w przypadku spodziewanego, niekorzystnego wyniku wyborczego, członkowie Rady złożą dymisję pod koniec kadencji Sejmu i Senatu, zaś koalicja rządząca wybierze ich ponownie. Umożliwiałoby to zapewnienie sobie władzy nad mediami publicznymi na sześć lat po klęsce wyborczej.

Proponujemy aby wakat był obsadzany tylko do końca kadencji odwołanego członka Rady, zaś na całą kadencję wyłącznie w przypadku upływu kadencji poprzednika. Zasada kadencyjności wpływa na poczucie niezależności osób sprawujących funkcje. Mamy nadzieję, że odejście od kadencyjności nie miało na celu uzależnienia członków Rady Mediów Narodowych od czynnika politycznego.

Ustawa o mediach narodowych nakłada na dyrektorów naczelnych instytucji obowiązek opracowania dwuletnich planów pełnienia misji publicznej oraz rocznych programowo-finansowych i przedstawienia ich społecznej radzie programowej, a także do wiadomości publicznej, zapraszając do zgłaszania uwag. Zapisy ustawy nie precyzują jednak terminu na zgłaszanie uwag (np. 14 dni), a polskie doświadczenia wskazują, ze brak takiego doprecyzowania może prowadzić do publikacji wieczorem z terminem na uwagi do następnego poranka.

Postulujemy także, aby coroczne oceny pełnienia misji publicznej przez daną instytucję dokonywane przez społeczne rady programowe były jawne, a nie tylko do wiadomości Rady Mediów Narodowych.

O ile ustawa Przepisy wprowadzające ustawę o mediach narodowych i ustawę o składce audiowizualnej stwierdza, że media narodowe stają się podmiotem ogółu praw i obowiązków dotychczasowych mediów publicznych, o tyle może to nie mieć mocy w zakresie uczestnictwa mediów publicznych w międzynarodowych gremiach, których są członkami. Dlatego warte rozważenia jest zobowiązanie nowych władz mediów publicznych o podjęcie zabiegów w celu pozostania w międzynarodowych organizacjach.

Ustawa o składce audiowizualnej, choć w intencjach słuszna i mająca podnieść ściągalność abonamentu, także ma szereg niezrozumiałych zapisów. Nie jest jasne dlaczego abonament zapłacą np. działkowcy, a jednocześnie dlaczego będą z niego zwolnieni wynajmujący mieszkanie oraz właściciele mieszkania, o ile właściciele są zameldowani w tym samym mieście, zaś centra i galerie handlowe oraz biurowe płacić będą tylko jeden abonament nawet jeśli znajdują się tam setki firm.

Biorąc pod uwagę całość proponowanych rozwiązań postulujemy jednocześnie, aby nie nazywać mediów publicznych narodowymi. Wydaje się, że adekwatnym do proponowanych rozwiązań prawnych określeniem byłoby media państwowe.

Opinia Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka o ustawie o mediach narodowych – wciąż brak oddzielenia mediów od świata polityki

HFPC przygotowała opinię prawną pakietu ustaw reformujących media publiczne i przekształcających je w media narodowe. W opinii zwrócono uwagę nie tylko na same przepisy ustawy, ale również na sposób jej przygotowania – nowelizacja została zgłoszona ponownie jako projekt poselski, a nie rządowy, co umożliwia pominięcie konsultacji społecznych podczas prac nad projektem. Projekt zgłoszono w tym trybie mimo wcześniejszych zapewnień, że opinia publiczna będzie miała możliwość większego zaangażowania się w proces zmian w mediach publicznych w dalszych etapach prac. „Brak konsultacji społecznych i nietransparentny sposób przygotowania ustaw niewątpliwie same przez się muszą więc powodować negatywny odbiór proponowanych zmian, nawet jeśli poszczególne rozwiązania można oceniać pozytywnie” – czytamy w opinii.

Wątpliwości HFPC wzbudziła definicja misji publicznej sformułowana w projekcie. Choć samą próbę jej wprowadzenia do przepisów należy ocenić pozytywnie, to w niewystarczający sposób odnosi się do pluralizmu, niezależności i apolityczności mediów publicznych. Wątpliwości budzi też brak uwzględnienia zakazu mowy nienawiści oraz zastosowanie szeregu nieostrych pojęć, takich jak “tradycja narodowa” czy “wartości patriotyczne”.

“Jednocześnie zastrzeżenia budzi obowiązek nadawania przez media publiczne stanowisk Marszałka Sejmu, Marszałka Senatu, Prezydenta Rzeczypospolitej i Prezesa Rady Ministrów. Tak daleko idące uprawnienia budzą wątpliwości w zakresie niezależności redakcyjnej mediów publicznych. Zasadne byłoby więc ograniczenie obowiązku publikacji do «oświadczeń dotyczących ważnych zagadnień państwowych», nie będących wyrazem poglądów osób sprawujących władzę” – powiedziała Dominika Bychawska-Siniarska, prawniczka HFPC.

Wątpliwości rodzi również powołanie Rady Mediów Narodowych, ponieważ stworzenie nowego organu może być traktowane jako próba ominięcia Konstytucji i osłabienia konstytucyjnego organu, jakim jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (KRRiT). Co więcej, przepisy o Radzie Mediów Narodowych nie likwidują podstawowego zarzutu, jaki był formułowany wobec KRRiT, tj. jej politycznego charakteru. Projekt nie przewiduje gwarancji apolityczności Rady Mediów Narodowych, która wybierana jest przez Sejm, Senat i Prezydenta Rzeczypospolitej.

W opinii HFPC, projekty ustaw w niewystarczającym stopniu odpowiadają również na rozwój technologii, w tym rosnące znaczenie Internetu. Ustawa powinna regulować zasady funkcjonowania platform internetowych mediów publicznych oraz dążyć do ich ujednoliceni

Apel Stowarzyszenia Wolnego Słowa o rozwagę w tworzeniu mediów narodowych

Zarząd Stowarzyszenia Wolnego Słowa, działając na rzecz „wprowadzenia aktów prawnych gwarantujących swobodę wypowiedzi i prawo pełnego dostępu do informacji” (art.8 Statutu SWS), z niepokojem przyjmuje tryb procedowania oraz część zapisów trzech ustaw: o mediach narodowych, opłacie audiowizualnej i ustawy je wprowadzającej. Wniesienie ich jako projektu poselskiego, bez uzgodnień rządowych i czasu wystarczającego na szeroką konsultację publiczną, grozi przyjęciem prawa niezgodnego z interesem publicznym, regulacjami europejskimi i Konstytucją.

Nowe ciało kierujące mediami publicznymi – Rada Mediów Narodowych (RMN)- przejmie część kompetencji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, organu konstytucyjnego, odpowiedzialnego za wolność słowa, prawo do informacji i interes publiczny w radiofonii i telewizji. Już ta jedna zmiana wystarczy, by mieć wątpliwości co do konstytucyjności tej ustawy. Jest ich jednak znacznie więcej. Na przykład ta, że opłata audiowizualna ma być “zryczałtowaną daniną publiczną” ponoszoną przez “odbiorców końcowych energii elektrycznej”. Takie zdefiniowane kręgu jej płatników zaprzecza zasadzie równości obciążania obywateli daninami i także może być podważone podczas kontroli konstytucyjnej. Należy rozważyć inne metody finansowania mediów publicznych, np. z budżetu.

Władze mediów publicznych będą powoływane, nie tak jak obecnie, na gruncie ustawy z 30 grudnia 2015 r. przez Ministra Skarbu, lecz przez Radę Mediów Narodowych, wybieraną przez Sejm, Senat i Prezydenta. To dobra zmiana, bo odbiera ona politykom bezpośredni wpływ na media publiczne, zgodnie z regulacjami Unii Europejskiej i Rady Europy.

Politycy i rząd będą jednak mieli silny, pośredni wpływ na media narodowe i na ich Radę. Marszałek Sejmu powołuje Przewodniczącego RMN, ministrowie: finansów, kultury, spraw zagranicznych, szefowie UOKiK i UKE opiniują prace RNM i z nią współdziałają. Członkami RMN będą mogli być posłowie i senatorowie, głównie partii rządzącej, skoro dla opozycji zarezerwowano tylko jedno z sześciu miejsc w jej składzie, zamiast na przykład połowy.

Przypominamy, że w 2008 r. nasze Stowarzyszenie przedstawiło koncepcję ram prawnych nowego ładu mediów elektronicznych, w której TVP i Polskim Radiem zarządzali dyrektorzy powoływani przez rady, łączące funkcje rad nadzorczych i programowych, powoływane przez Sejm na podstawie konkursu organizowanego przez KRRiT. Jest także wiele innych projektów ustaw medialnych, których rozwiązania można wykorzystać w dyskusji nad ustawami o mediach narodowych.

Wymaga to czasu, rozwagi, otwartości na dyskusję i chęci wypracowania optymalnych rozwiązań dotyczących niezależności mediów narodowych i ich finansowania. Apelujemy o to do władz ustawodawczych, rozpoczynających w tym tygodniu pracę nad wniesionymi do Sejmu projektami ustaw.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/hfpc-i-press-club-o-projektach-ustaw-medialnych-nie-bedzie-odpolitycznienia-i-pluralizmu-niepelna-misja-publiczna/page:2

28-04-2016, 04:44

Monika Tarka i Robert Kilen: z Radia Wawa do Programu Pierwszego Polskiego Radia  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
łb
28-04-2016

Monika Tarka i Robert Kilen, którzy do końca marca prowadzili poranny program “Z parą od rana” w Radiu Wawa, przechodzą do Programu Pierwszego Polskiego Radia – dowiedział się portal Wirtualnemedia.pl. Małżeństwo ma być gospodarzami audycji między 5-7 rano.

MonikaTarka i Robert Kilen

Jak wynika z naszych informacji Tarka i Kilen wczoraj przechodzili szkolenia w radiowej Jedynce a na antenie mają zadebiutować w maju.

Monika Tarka i Robert Kilen przez ostatnie 25 lat pracowali w Radiu Wawa, skąd zostali zwolnieni pod koniec marca br. Poranne pasmo “Z parą od rana” prowadzili przez 15 lat, wcześniej ich audycja nosiła tytuły “Przebojowe małżeństwo” i “Poranny ekspress”. Dołączyli do zespołu rozgłośni w latach 90. XX wieku, gdy jeszcze stacja grała muzykę rockową (obecnie prezentuje wyłącznie polskie przeboje). Wtedy Kilen prowadził audycje “Z-Rock 50″ i “Kilen Zone”, a Tarka – program “Babka rockowa”.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/monika-tarka-i-robert-kilen-z-radia-wawa-do-programu-pierwszego-polskiego-radia

28-04-2016, 04:35

TVP Info rezygnuje z “Konfrontacji” Przemysława Szubartowicza  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
28-04-2016

Program publicystyczny “Konfrontacje” Przemysława Szubartowicza został zdjęty z ramówki TVP Info. – Cud, że tak długo się utrzymał pośród propagandy PiS – skomentował to dziennikarz.

Przemysław Szubartowicz

“Konfrontacje” były emitowane w TVP Info, z krótką przerwą, od września 2013 roku. W programie Przemysław Szubartowicz rozmawiał z różnymi osobami o sprawach politycznych, społecznych i kulturalnych. Kolejne odcinki były pokazywane co niedzielę.

- TVP Info zdjęło właśnie z anteny mój program “Konfrontacje”. Cud, że tak długo się utrzymał pośród propagandy PiS. Widzom dziękuję. Ulga – poinformował Szubartowicz w środę na Twitterze. – Tam już jest takie szmaciarstwo na antenie, że ten gest Wildsteina & Pereiry przyjąłem z radością – ocenił.

Przemysław Szubartowicz w ostatnich latach pracował w redakcji publicystycznej radiowej Jedynki. W połowie stycznia, po zmianie kierownictwa stacji i Polskiego Radia, został odsunięty od prowadzenia audycji, a w marcu złożył wypowiedzenie.

Od początku br. Szubartowicz na swoim profilu twitterowym mocno krytykuje działania obozu rządzącego oraz zmiany w mediach publicznych.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/tvp-info-rezygnuje-z-konfrontacji-przemyslawa-szubartowicza

27-04-2016, 18:24

Mariusz Wyglądała dyrektorem ds. rozwoju sprzedaży w TVN Media  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
27-04-2016

Mariusz Wyglądała objął w TVN Media nowo utworzoną funkcję dyrektora ds. rozwoju sprzedaży. Poprzednio pracował w biurze reklamy Telewizji Polskiej.

Mariusz Wyglądała

W TVN Media Mariusz Wyglądała będzie odpowiedzialny za tworzenie strategii rozwoju działu handlowego, wsparcie negocjacji handlowych z klientami i domami mediowymi oraz analizę rynku mediów. W zakresie jego obowiązków będzie również udział w tworzeniu rozwiązań sprzedażowych dla produktów w obszarze telewizji oraz internetu.

Do końca stycznia br. Wyglądała był zastępcą dyrektora ds. strategii w biurze reklamy Telewizji Polskiej. Był odpowiedzialny za strategię sprzedaży, politykę handlową oraz rozwój nowoczesnych kanałów sprzedaży. Pracował tam przez cztery lata.

Wcześniej Mariusz Wyglądała był związany m.in. z MTV Networks Polska (jako head of commercial development) oraz z Grupą Bauer Media.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/mariusz-wygladala-dyrektorem-ds-rozwoju-sprzedazy-w-tvn-media