Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

08-06-2016, 10:10

KRRiT ukarze Polskie Radio za przerwanie audycji reklamami  »

Press
(KOZ)
08-06-2016

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nałoży karę na Polskie Radio za przerwanie reklamami audycji ”Koncert życzeń” w Programie I.

Jak informowaliśmy, KRRiT otrzymała skargę na wydanie programu z niedzieli 20 marca br. Zgodnie z ustawą media publiczne nie mogą przerywać audycji reklamami. Polskie Radio utrzymuje, że tego nie robi, a ”Koncert życzeń” jest ”klasycznym blokiem programowym zawierającym różne audycje”.

Innego zdania jest Krajowa Rada. Przeprowadzona przez nią analiza wykazała, że Polskie Radio naruszyło jednak ustawę o radiofonii i telewizji – chodzi właśnie o zapis zabraniający przerywania audycji reklamami. – Przewodniczący KRRiT wszczął postępowanie w sprawie ukarania nadawcy karą pieniężną. Postępowanie jest w toku – informuje Małgorzata Rozenau, naczelnik wydziału skarg i wniosków w departamencie prezydialnym Krajowej Rady.

Całość: http://www.press.pl/tresc/44276,krrit-ukarze-polskie-radio-za-przerwanie-audycji-reklamami?target=pressletter&uid=556

08-06-2016, 06:36

Polskie Radio o rozwiązaniu umowy przez Tomasza Zimocha: bez podstaw do winy pracodawcy, nie będzie odszkodowania  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
08-06-2016

Zarząd Polskiego Radia uznał za całkowicie bezpodstawne powody rozwiązania przez Tomasza Zimocha umowy o pracę z winy nadawcy, ale przyznał, że rozwiązanie umowy jest prawnie skuteczne. Nie widzi natomiast podstaw do wypłacenia dziennikarzowi odszkodowania.

Barbara Stanisławczyk

Pełnomocnik Tomasza Zimocha w poniedziałek rano złożył w Polskim Radiu rozwiązanie umowy o pracę dziennikarza z winy nadawcy. W rozmowie z Wirtualnemedia.pl podał dwie główne przesłanki takiego ruchu: bezpodstawne odsunięcie Zimocha od pracy oraz szykanowanie go przez władze Polskiego Radia w publikowanych oświadczeniach.

Tomasz Zimoch został odsunięty od pracy w poniedziałek 16 maja, trzy dni po ukazaniu się wywiadu z nim w “Dzienniku Gazecie Prawnej”, gdzie skrytykował niektóre zmiany następujące w Polskim Radiu od początku br., m.in. odejście kilku wieloletnich dziennikarzy, prowadzenie ważnych rozmów politycznych przez dziennikarzy o małym doświadczeniu radiowym oraz wcześniejsze nagrywanie niektórych wywiadów. Już następnego dnia Polskie Radio w oświadczeniu oceniło, że te są bardzo krzywdzące, mocno jednostronne i nieobiektywne, niegodne dziennikarza i naruszające etykę zawodową.

Wraz z zawieszeniem Zimoch został wycofany z ekipy dziennikarskiej wyznaczonej do relacjonowania Euro 2016 i igrzysk olimpijskich. Zarząd Polskiego Radia skierował jego wypowiedzi do Komisji Etyki. Ta po dwóch rozmowach z dziennikarzem i jego pełnomocnikiem przekazała w zeszły piątek swoją opinię, że w słowach: “To jest gorzej niż w stanie wojennym, gorzej niż za komuny. To jest poniżanie dziennikarzy, wydawców. Ludzie są upokorzeni, zmęczeni” Zimoch naruszył zasady etyki dziennikarskie, wykazał brak lojalności wobec Polskiego Radia i naruszył jego dobre imię. Pełnomocnik dziennikarza zupełnie nie zgodził się w tą oceną, stwierdzając, że w cytowanych zdaniach Zimoch nie mówił o Polskim Radiu, a Komisja Etyki nie działa niezależnie od zarządu Polskiego Radia.

We wtorek po południu zarząd Polskiego Radia poinformował, że po analizie prawnej oświadczenia o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia przez Tomasza Zimocha uznaje podane tam argumenty i zarzuty świadczące o rzekomej winie nadawcy za całkowicie bezpodstawne.

- Faktycznie obowiązkiem pracodawcy jest zatrudnianie pracownika za wynagrodzeniem, jednak zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego (wyrok SN z dnia 24.09.2003 r., I PK 324/02) ze względu na dobro pracodawcy i z poszanowaniem słusznych interesów pracownika, możliwe jest jednostronne jego zawieszenie – opisał zarząd Polskiego Radia. – Mamy do czynienia właśnie z taką sytuacją w przypadku publicznych wypowiedzi red. Zimocha. Ponieważ naruszały one dobra osobiste pracodawcy, konieczne było zawieszenie pracownika do czasu wyjaśnienia sprawy. Jednym z podstawowych obowiązków pracownika, zapisanym w art. 100 Kodeksu pracy, jest dbanie o dobro pracodawcy (w tym o jego dobry wizerunek). Naruszenie tego obowiązku może nawet uzasadniać zwolnienie dyscyplinarne pracownika, zwłaszcza, gdy dopuszcza się tego naruszenia w sposób umyślny – dodał.

Zarząd publicznego nadawcy poinformował, że Tomaszowi Zimochowi, wbrew jego późniejszym stwierdzeniom, już 16 maja podczas wręczania oświadczenia o zawieszeniu w obowiązkach pracowniczych podano powody tej decyzji.

- Twierdzenie o byciu szykanowanym, o czym miałoby świadczyć stanowisko Zarządu podane do publicznej wiadomości w dniu 14.05.2016 r. jest z kolei nadużyciem, ponieważ nie można odbierać pracodawcy możliwości odniesienia się do wypowiedzi naruszających jego dobra osobiste - dodały władze Polskiego Radia.

Zarząd stwierdził, że rozwiązania umowy o pracę jest prawnie skuteczne, natomiast nie ma żadnych podstaw do żądania przez Tomasza Zimocha odszkodowania od Polskiego Radia.

Zimoch był związany z Polskim Radiem od początku lat 80., pracował w redakcji sportowej Jedynki. Zajmował się komentowaniem meczów piłkarskich, zawodów kolarskich, pływackich i konkursów skoków narciarskich. Relacjonował najważniejsze wydarzenia sportowe: 11 igrzysk olimpijskich, a także finały piłkarskich mistrzostw świata i Europy. Jego cechą charakterystyczną jest bardzo emocjonalny komentarz i oryginalne metafory.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/polskie-radio-o-rozwiazaniu-umowy-przez-tomasza-zimocha-bez-podstaw-do-winy-pracodawcy-nie-bedzie-odszkodowania

07-06-2016, 15:48

Wiceszefowa redakcji dokumentu i reportażu musi odejść z TVP 2  »

Press
(RUT)
07-06-2016

Aleksandra Biernacka, zastępca kierownika redakcji dokumentu i reportażu TVP 2, rozstaje się z Telewizją Polską. To może być konsekwencja za wyemitowanie dokumentu “Operacja Pontifex. Tajne akta Watykanu”.

Dokument "Operacja Pontifex. Tajne akta Watykanu" TVP 2 pokazała 17 maja br.

Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że Aleksandra Biernacka odchodzi za porozumieniem stron, ale nie z własnej inicjatywy. W Telewizji Polskiej pracowała od 1996 roku, najpierw w biurze współpracy z zagranicą, a od początku 2014 roku w Dwójce.

16 maja br. Dwójka wyemitowała film dokumentalny z telewizji Arte pt. “Operacja Pontifex. Tajne akta Watykanu”, który oburzył środowiska katolickie. Po filmie protestował m.in. zarząd warszawskiego oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, pisząc do prezesa TVP Jacka Kurskiego, że “Operacja Pontifex” była prowokacją i że film “przedstawia zmanipulowany obraz stosunków panujących w Watykanie podczas pontyfikatu papieża Jana Pawła II”, bo Kościół katolicki w tym filmie “został przedstawiony jako największa na świecie organizacja szpiegowska”. Zarząd warszawskiego SDP domagał się informacji o konsekwencjach wyciągniętych wobec “winowajców”.

Czy odejście Aleksandry Biernackiej wiąże się z emisją filmu “Operacja Pontifex”? – Nie komentuję – ucina Biernacka. “TVP jako pracodawca zobligowana jest do pełnej ochrony danych osobowych swoich pracowników. Polska konstrukcja przepisów dotyczących ochrony danych osobowych nie pozwala na upublicznianie danych pracowników bez ich zgody w sytuacjach związanych z potencjalnymi karami czy innego rodzaju incydentami służbowymi” – odpowiada z kolei biuro prasowe telewizji, dodając, że “zawierają się w tym wszelkie negatywne konsekwencje służbowe”.

Całość: http://www.press.pl/tresc/44268,wiceszefowa-redakcji-dokumentu-i-reportazu-musi-odejsc-z-tvp-2

07-06-2016, 11:40

Polskie Radio: rozwiązanie umowy przez Tomasza Zimocha bezzasadne. Zimoch: podważona niezależność Komisji Etyki  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
łb
07-06-2016

- Po wstępnej analizie dokumentu pracodawca uważa, że argumenty podniesione przez redaktora Zimocha są bezzasadne – tak rozwiązanie umowy z Polskim Radiem przez Tomasza Zimocha komentuje Łukasz Kubiak, rzecznik prasowy nadawcy. Natomiast pełnomocnik dziennikarza zarzuca Komisja Etyki Polskiego Radia, że nie działała niezależnie od władz spółki.

Siedziba Polskiego Radia

O rozwiązaniu umowy Tomasz Zimoch poinformował w poniedziałek rano na swoich profilach na Facebooku i Twitterze. To pokłosie postępowania przed Komisją Etyki Polskiego Radia, które toczyło się od połowy maja, oraz zawieszenia dziennikarza wynikającego z wywiadu w “Dzienniku Gazecie Prawnej” opublikowanym 13 maja br.

W rozmowie z Magdaleną Rigamonti Zimoch w negatywnie ocenił wówczas m.in. zmiany kadrowe w Polskim Radiu, a także prowadzenie rozmów z politykami przez dziennikarzy bez doświadczenia radiowego, natomiast wywiad z prezesem PiS w radiowej Jedynce określił jako propagandę. Poparł także stanowisko prezesa Trybunału Konstytucyjnego i skrytykował dosadne wypowiedzi polityków PiS na temat sędziów. Polskie Radio w obszernym oświadczeniu opublikowanym dzień po ukazaniu się rozmowy uznało wypowiedzi Tomasza Zimocha o nadawcy za “niegodne i nieetyczne”.

W piątek Komisja Etyki przekazała zarządowi Polskiego Radia opinię, w której uznała słowa Tomasza Zimocha: „To jest gorzej niż w stanie wojennym, gorzej niż za komuny. To jest poniżanie dziennikarzy, wydawców. Ludzie są upokorzeni, zmęczeni” za wyraz nielojalności wobec nadawcy, naruszenie jego dobrego imienia oraz złamanie zasad etyki dziennikarskiej.

Jak ustalił portal Wirtualnemedia.pl, Polskie Radio przeanalizowało pismo z rozwiązaniem umowy przez Tomasza Zimocha, które w poniedziałek wpłynęło do nadawcy. Spółka nie zgadza się z podanymi w dokumencie argumentami, że bezpodstawnie odsunęła dziennikarza od pracy, a krytykując go w oświadczeniach, dopuściła się szykan.

- Pracodawca po wstępnej analizie dokumentu uważa, że argumenty podniesione przez redaktora Tomasza Zimocha są bezzasadne, dlatego zlecił pogłębioną analizę prawną tego dokumentu - wyjaśnia portalowi Wirtualnemedia.pl Łukasz Kubiak, rzecznik prasowy Polskiego Radia.

Z kolei Zimoch opublikował we wtorek rano komentarz swojego pełnomocnika Michała Fertaka do opinii Komisji Etyki Polskiego Radia. Fertak ocenił, że trzy zdania z wywiadu z Zimochem, których dotyczyła opinia Komisji, zostały wyrwane z kontekstu i nie mogą świadczyć o braku lojalności dziennikarza wobec nadawcy.

- Nie można też twierdzić, iż przywołane zdanie godzi w dobre imię Polskiego Radia. W przywołanym zdaniu nie ma ani słowa o Polskim Radiu, co zresztą mój Mocodawca wyjaśniał podczas dwóch posiedzeń Komisji Etyki Polskiego Radia - uważa pełnomocnik Tomasza Zimocha. – Niepokojące jest to, że opinia Komisji Etyki, na którą red. Zimoch oczekiwał z wielkim zainteresowaniem i niecierpliwością, po w sumie ponad 5 godzinach rozmów z udziałem zainteresowanego, ogranicza się do dwóch lakonicznych zdań. Zadziwiająca jest to praktyka, że organ pomocniczy jakim jest Komisja Etyki arbitralnie uznaje, że dane zachowanie czy wypowiedź narusza zasady etyki zawodowej, przy czym tego stwierdzenia niczym nie uzasadnia - dodaje.

Zdaniem Michała Fertaka niezależność Komisji Etyki podważa to, że zanim jeszcze zaczęła analizować wypowiedzi Tomasza Zimocha, władze Polskiego Radia skrytykowały dziennikarza w publicznym oświadczeniu, zawiesiły go w pracy i wycofały z ekipy obsługującej Euro 2016 i igrzyska olimpijskie. – Jedyne, co cieszy, to fakt, że Komisja Etyki dopatrzyła się naruszenia zasad etyki tylko w jednym zdaniu wypowiedzianym w tym obszernym wywiadzie. Cieszy też to, że Komisja Etyki nie powiela co najmniej krzywdzących stwierdzeń wypowiadanych przez Zarząd Polskiego Radia i nie stwierdza, jakoby wypowiedzi Tomasza Zimocha były niegodne dziennikarza – zaznaczył pełnomocnik dziennikarza.

Tydzień temu w rozmowie z Wirtualnemedia.pl Tomasz Zimoch podkreślił, że nie żałuje swoich słów z wywiadu w “DGP”, i zaprzeczył plotkom, jakoby miał już pewną pracę w którejś z rozgłośni komercyjnych.

Zimoch był związany z Polskim Radiem od początku lat 80., pracował w redakcji sportowej Jedynki. Zajmował się komentowaniem meczów piłkarskich, zawodów kolarskich, pływackich i konkursów skoków narciarskich. Relacjonował najważniejsze wydarzenia sportowe: 11 igrzysk olimpijskich, a także finały piłkarskich mistrzostw świata i Europy. Jego cechą charakterystyczną jest bardzo emocjonalny komentarz i oryginalne metafory.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/polskie-radio-rozwiazanie-umowy-przez-tomasza-zimocha-bezzasadne-zimoch-podwazona-niezaleznosc-komisji-etyki

07-06-2016, 06:54

Kamil Śmiałkowski i Katarzyna Dobrowolska-Batyra we “Wprost”, odeszła Malwina Buszko  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
07-06-2016

Kamil Śmiałkowski dołączył do redakcji tygodnika “Wprost” jako kierownik działu Cywilizacja, a Katarzyna Dobrowolska-Batyra – jako sekretarz redakcji zastąpiła Malwinę Buszko.

Kamil Śmiałkowski

Poprzednio przez ponad rok kierownikiem działu Cywilizacja we “Wprost” był Mariusz Cieślik, który pozostaje w redakcji jako dziennikarz.

Kamil Śmiałkowski w ostatnich latach współpracował z tygodnikiem, pisał artykuły i filmach i serialach. Jest redaktorem naczelnym serwisu Naekranie.pl, pomysłodawcą i współorganizatorem nagrody Węże dla najgorszych filmów. Wcześniej pracował już we “Wprost” w latach 2004-2005 jako zastępca szefa działu Kultura, ponadto był związany m.in. z “Newsweekiem”, “Nową Fantastyką” i „KKK”, pisał też teksty m.in. dla “Przekroju” i “Gazety Wyborczej”.

Katarzyna Dobrowolska-Batyra poprzednio pracowała jako redaktor i fotoedytor w miesięczniku “Voyage”, którego wydawanie w maju br. zostało zawieszone przez Marquard Media Polska.

W sekretariacie redakcji “Wprost” Dobrowolska-Batyra zastąpiła Malwinę Buszko. Kierownikiem sekretariatu pozostaje Anita Szarlik, a drugim sekretarzem – Leszek Bugajski.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/kamil-smialkowski-i-katarzyna-dobrowolska-batyra-we-wprost-odeszla-malwina-buszko

07-06-2016, 06:48

Grzegorz Jankowski, były naczelny “Faktu”, felietonistą tygodnika “Do Rzeczy”  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
Łukasz Brzezicki
07-06-2016

Grzegorz Jankowski zadebiutował na łamach bieżącego numeru tygodnika “Do Rzeczy” (Orle Pióro) – będzie pisał felietony na tematy społeczne i polityczne.

Grzegorz Jankowski

Tekst Jankowskiego pt. “Manifest Nowej Polski” ukazał się w dziale Opinie tygodnika “Do Rzeczy”. Dziennikarz skupia się w nim na wpływie najbliższych wydarzeń – takich jak wybory prezydenckie w USA czy referendum w sprawie przyszłości Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej – na politykę prowadzoną przez Polskę.

Jak wyjaśnia portalowi Wirtualnemedia.pl Paweł Lisicki, redaktor naczelny “Do Rzeczy”, Grzegorz Jankowski pozostaje współpracownikiem redakcji, który pisze dla tygodnika teksty publicystyczne.

- Co najmniej raz lub dwa razy w miesiącu Grzegorz Jankowski będzie gościł na naszych łamach. Czasem propozycja tematu wychodzi ze strony autora, a czasem temat jest mu zlecany – tłumaczy Paweł Lisicki.

Felietony byłego redaktora naczelnego “Faktu” nie zostały przypisane do konkretnej kategorii tematycznej. Będzie on pisał m.in. o polityce i społeczeństwie.

Przypomnijmy, że w kwietniu tygodnik “Do Rzeczy” ujawnił zapis podsłuchanej rozmowy Pawła Grasia i Jana Kulczyka z kwietnia 2014 roku. Biznesmen uzgodnił z ówczesnym rzecznikiem rządu, że zwróci uwagę wdowie po Axlu Springerze na falę krytycznych wobec rządu w publikacji “Faktu”. Ringier Axel Springer Polska zaprzecza wpływowi rządu PO i Kulczyka na zmiany w “Fakcie”.

W maju w sprzedaży ukazała się książka Jankowskiego “Fakt. Tak było naprawdę. Seks, afery, polityka”, w której były szef tabloidu zdradza kulisy tworzenia gazety. Portal Wirtualnemedia.pl publikował obszerne fragmenty tej pozycji.

Grzegorz Jankowski wprowadził “Fakt” na polski rynek w 2003 roku i kierował nim przez prawie 11 lat. W latach 2006-2008 był też wydawcą “Dziennika”. Przed rozpoczęciem pracy w “Fakcie” był zastępcą redaktora naczelnego “Newsweeka”. W przeszłości pracował też w dziennikach “Życie”, “Życie Warszawy” i radiowej Trójce. Z końcem maja 2014 roku Jankowski odszedł z RASP, a na stanowisku redaktora naczelnego zastąpił go Robert Feluś. Dziennikarz prowadzi autorski program w Superstacji.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/grzegorz-jankowski-byly-naczelny-faktu-felietonista-tygodnika-do-rzeczy