Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

11-07-2016, 14:53

Marcin Wolski będzie dyrektorem TVP 2  »

Press
(KOZ, MAK)
11-07-2016

Marcin Wolski, dziennikarz i satyryk, zostanie dyrektorem TVP 2 – dowiedział się ”Presserwis”. – Wszystko ma się dopełnić dziś wieczorem – potwierdza Wolski.

Marcin Wolski

Obecnie Marcin Wolski w TVP Info jest jednym z prowadzących program satyryczny “W tyle wizji”. Publikuje w ”Tygodniku do Rzeczy” (Orle Pióro). Od lipca 2006 roku do kwietnia 2007 roku był dyrektorem Programu I Polskiego Radia. Wolski jest wiceprezesem zarządu głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i prezesem oddziału warszawskiego SDP. Jak już informowaliśmy poprzedni dyrektor TVP 2 Maciej Chmiel jest od 8 lipca br. wicedyrektorem biura handlu TVP.

Całość: http://www.press.pl/tresc/44802,marcin-wolski-bedzie-dyrektorem-tvp-2

11-07-2016, 13:46

Filip Jarek reporterem Radia ZET  »

http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/filip-jarek-reporterem-radia-zet
łb
11-07-2016

Filip Jarek dołączył do zespołu Radia ZET (Grupa Eurozet), gdzie będzie redaktorem wydań.

Filip Jarek

Do zadań Jarka należy przygotowywanie i prowadzenie “Wiadomości Radia ZET”. Będzie bezpośrednio podlegać szefowi redaktorów wydań Pawłowi Truszczyńskiemu.

Ostatnio Filip Jarek związany był z Radiem Kolor. Wcześniej od 2014 roku pracował w Polskim Radiu RDC, gdzie jako reporter zajmował się tematyką lokalną.

Jest absolwentem dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim i Uniwersytecie Warszawskim.

Przypomnijmy, że ostatnio do warszawskiej redakcji Radia ZET przeszedł z RMF FM Romuald Kłosowski. Z Grupy Eurozet odszedł były szef serwisów internetowych Michał Prokopowicz. Od września codzienny cykl “Gość Radia ZET” poprowadzi Konrad Piasecki, który już pożegnał się ze słuchaczami RMF FM. Z Radia ZET odeszła natomiast Monika Olejnik.

Całość: WIRTUALNEMEDIA.pl

11-07-2016, 06:34

Jan Dworak chce od rządu więcej szczegółów o inwigilacji dziennikarzy  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
bg
11-07-2016

Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Jan Dworak, zwrócił się do premier Beaty Szydło z prośbą o bliższe informacje na temat inwigilacji dziennikarzy w latach 2007-2015.

Jan Dworak

KRRiT kolejny raz zajmuje się tematem inwigilacji dziennikarzy w latach 2007-2015. Już w piśmie z 9 czerwca Jan Dworak poprosił o przedstawienie informacji, które były podstawą wystąpienia sejmowego Mariusza Kamińskiego, koordynatora do spraw służb specjalnych, dotyczącego podsłuchiwania w latach 2007-2015 pięćdziesięciu dwóch dziennikarzy.

Krajowa Rada przypomina, że już wielokrotnie krytycznie odnosiła się do przypadków naruszania podstawowych demokratycznych wartości, jakimi są wolność słowa i swoboda wypowiedzi np. w związku z zatrzymaniem dziennikarzy 20 listopada 2014 roku w  siedzibie Państwowej Komisji Wyborczej.

W maju br. podczas debaty sejmowej Mariusz Kamiński poinformował, że inwigilacja dziennikarzy polegała między innymi na bilingowaniu telefonów, sporządzaniu analiz dotyczących osób, z jakimi kontaktowali się telefonicznie ci dziennikarze, a także ustalaniu ich danych adresowych i zbieraniu informacji o ich sytuacji rodzinnej. Wobec niektórych dziennikarzy zastosowano działania operacyjne, a także podsłuch telefoniczny.

2 czerwca zarząd główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich wydał oświadczenie, w którym domaga się powołania parlamentarnej komisji śledczej oraz ukarania osób odpowiedzialnych za łamanie prawa przy inwigilowaniu dziennikarzy.

W odpowiedzi na pismo Jana Dworaka Mariusz Kamiński nadesłał tekst wystąpienia sejmowego wraz z  listą nazwisk dziennikarzy objętych działaniami służb. Minister poinformował również, że śledztwo w związku ze złożonym doniesieniem o możliwości popełnienia przestępstwa  będzie prowadzić Prokuratura Regionalna w Krakowie.

4 lipca Jan Dworak zwrócił się ponownie do premier Beaty Szydło z prośbą o przesłanie bliższych informacji. W piśmie zwrócił uwagę na kwestie uprawnień służb w zakresie inwigilacji dziennikarzy w kontekście niedawno uchwalonej ustawy o działaniach antyterrorystycznych, która daje im szersze niż poprzednio możliwości kontroli obywateli, także dziennikarzy. Przewodniczący KRRiT zwrócił się o przekazanie wniosków, jakie organy rządowe wyciągnęły z sytuacji, która została opisana w wystąpieniu ministra Mariusza Kamińskiego, w szczególności chodzi o zasady kontroli działań służb specjalnych wobec przedstawicieli mediów oraz o wdrożenie stosownych procedur gwarantujących dziennikarzom wolność słowa i szeroko rozumiane bezpieczeństwo pracy.

O wymianie korespondencji KRRiT poinformowała Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/jan-dworak-chce-od-rzadu-wiecej-szczegolow-o-inwigilacji-dziennikarzy

11-07-2016, 06:26

Wiesław Podkański: będziemy monitorować to, co się dzieje w obszarze wolności prasy  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
Krzysztof Lisowski
11-07-2016

“(R)ewolucja prasy w Europie” - pod takim hasłem spotkali się w ubiegłym tygodniu podczas konferencji we Wrocławiu dziennikarze oraz przedstawiciele wydawców i organizacji pozarządowych z całej Europy. Dyskutowano m.in. o zagrożeniach w świecie mediów. Jednym z organizatorów konferencji była Izba Wydawców Prasy.

Wiesław Podkański

- Wrocławska konferencja była bardzo ważnym i przyszłościowym wydarzeniem. Po pierwsze, ze względu na rangę uczestników: światowe i europejskie organizacje wydawców, wszystkie organizacje Grupy Wyszehradzkiej, a także izby wydawców prasy z wielu innych krajów: Niemcy, Włochy, Portugalia itd. W konferencji wzięły udział także międzynarodowe organizacje dziennikarskie, jak Reporterzy bez Granic czy IFJ, a także tak opiniotwórcze instytucje, jak Fundacja Helsińska. Właściwie każdy uczestnik, to instytucja – mówi w rozmowie z Wirtualnemedia.pl Wiesław Podkański, prezes Izby Wydawców Prasy, która była współorganizatorem konferencji.

- Po drugie tematyka. Wolność prasy czy próby jej upolitycznienia to problem w wielu krajach świata i Europy. Wreszcie po trzecie, wspólna konkluzja: będziemy monitorować to, co się dzieje w obszarze wolności prasy. Zaplanowane jest kolejne spotkanie jesienią, powstaje strona internetowa i blogi. To bardzo istotne sprawy, niezależnie od poglądów politycznych uczestników debaty - podkreśla Podkański.

Podczas wrocławskiej konferencji wskazywano na wiele zagrożeń czyhających na media w różnych krajach. Jednym z nich jest np. zbyt częste umieszczanie przez rządzących w mediach ogłoszeń publicznych. Jak podkreślano, nagłe wycofanie takich ogłoszeń z mediów, które przyzwyczajone są do częstej ich publikacji, skutecznie może osłabić sytuację finansową danego medium – ma to miejsce np. w przypadku mediów lokalnych, których sytuacja często nie jest stabilna.

Krytykowano m.in. instytucję zniesławienia, która istnieje w wielu krajach europejskich. Zdaniem uczestników konferencji, instytucja ta jest istotnym stoperem m.in. w pracy dziennikarzy śledczych. Uczestnikom konferencji nie podoba się także sytuacja w niektórych krajach europejskich, w których media są w rękach oligarchów i nie służą przedstawianiu rzetelnych informacji, lecz funkcjonują jako narzędzie wykorzystywane w celach gospodarczych.

Podczas konferencji mówiono także o zagrożeniach wynikających z przemianowania mediów publicznych w media narodowe. Podkreślano, że media publiczne to media należące do społeczeństwa i obywateli, którzy mają prawo do ich kształtowania. Przemianowanie ich na media narodowe może doprowadzić do oddania mediów w ręce polityków.

Mówiono także na temat roli nowych technologii w świecie mediów. Zdaniem uczestników konferencji, nowe technologie stwarzają wiele nowych możliwości, ale mogą też stanowić zagrożenie. Wpływy z kampanii reklamowych zasilają bowiem coraz częściej portale internetowe, które często zatrudniają niewielu dziennikarzy. Mniejsze wpływy reklamowe wędrują tym samym do dużych wydawnictw, które mają problem z utrzymanie dużych redakcji. Zwracano także uwagę, że internet staje się coraz częściej miejscem szerzenia mowy nienawiści. Jako receptę na kryzys mediów wskazywano m.in. konieczność tworzenia komisji etycznych oraz promowania rzetelnego dziennikarstwa.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/wieslaw-podkanski-bedziemy-monitorowac-to-co-sie-dzieje-w-obszarze-wolnosci-prasy

11-07-2016, 06:16

Kolenda-Zaleska o “świństwie”: nie wyszłam z roli dziennikarza, trzeba prostować ewidentne manipulacje czy przekłamania  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
ps
11-07-2016

W piątkowym wydaniu “Faktów po faktach” prowadząca Katarzyna Kolenda-Zaleska w rozmowie z rzecznikiem rządu Rafałem Bochenkiem oceniła brak zdjęć niektórych polityków na wystawie “Polska w NATO” jako świństwo. – Nie uważam, że wyszłam z roli dziennikarza. Trzeba nazywać rzeczy po imieniu. To jest właśnie rola dziennikarza - podkreśliła Kolenda-Zaleska w rozmowie z Wirtualnemedia.pl.

Katarzyna Kolenda - Zaleska

Wystawa “Polska w NATO” towarzyszyła szczytowi sojuszu, który odbywał się w piątek i sobotę w Warszawie. Kontrowersje wywołał fakt, że ekspozycja prezentowała fotografie jedynie wybranych polityków, którzy przyczynili się do wejścia Polski do NATO, m.in. Jana Olszewskiego, Lecha Kaczyńskiego i prezydenta Andrzeja Dudy.

Opozycja oraz niektóre media zwróciły uwagę na to, że na wystawie zabrakło zdjęć m.in. Bronisława Geremka, Aleksandra Kwaśniewskiego, Jana Nowaka-Jeziorańskiego czy Zbigniewa Brzezińskiego. Opozycyjni politycy mówili wprost o “gumkowaniu historii Polski”.

“To jest po prostu świństwo!”

W piątek w programie “Fakty po faktach” w TVN24 Katarzyna Kolenda-Zaleska poruszyła temat wystawy w rozmowie z Rafałem Bochenkiem, rzecznikiem rządu. Dziennikarka zapytała o przyczyny pominięcia w ekspozycji członków rządu, który sprawował władzę w momencie przyjmowania naszego kraju do struktur NATO. Poruszyła też kwestię nieobecności innych postaci, m.in. Zbigniewa Brzezińskiego.

Bochenek bronił koncepcji wystawy i obecności na niej m.in. prezydenta Andrzej Dudy. – Może ustalmy fakty: kiedy, gdzie i w czyjej obecności podpisano wejście Polski do NATO? – zapytała stanowczo gospodyni programu, na co rzecznik rządu zarzucił jej, że chce doprowadzić do “jatki i awantury politycznej”.

Kolenda-Zaleska poruszona tym zarzutem wyraźnie straciła cierpliwość, ponownie wytykając wystawie brak historycznego obiektywizmu i nieobecność ważnych animatorów wejścia Polski do NATO. – Nie ma tam Geremka, Kwaśniewskiego, Nowaka-Jeziorańskiego i Brzezińskiego, bez których Polska nie weszłaby do sojuszu – wymieniała dziennikarka. – Wie pan co? To jest po prostu świństwo, to jest świństwo! – podsumowała ostro.

Bochenek starał się bagatelizować kwestię “gumkowania historii” na wystawie o NATO utrzymując, że Polacy i tak znają fakty dotyczące tego procesu oraz zaangażowanie w niego wielu postaci z różnych stron sceny politycznej.

Kolenda-Zaleska pozostała jednak przy swoim stanowisku, nie kryjąc przy tym osobistego zaangażowania w całą sprawę. – Uważam, że to jest zwykłe świństwo z waszej strony – powtórzyła. – Dotknęło mnie to osobiście. Nie ma Bronisława Geremka, który podpisywał i który nie żyje – zakończyła rozmowę gospodyni piątkowych “Faktów po faktach”.

“Chodzi o elementarną prawdę historyczną”

W odpowiedzi na pytania serwisu Wirtualnemedia.pl Katarzyna Kolenda-Zaleska stwierdziła, nie żałuje swojego komentarza w rozmowie z rzecznikiem rządu i oceny wystawy “Polska w NATO”. Nie uważa też, że krytykując tę wystawę, opowiedziała się po jednej ze stron w sporze politycznym.

- To nie jest żadna strona sporu. Tu chodzi o elementarną prawdę historyczną i nie udawajmy, że jest inaczej. Kto jak nie dziennikarz ma prostować ewidentne manipulacje czy przekłamania – podkreśliła dziennikarka. – Mówienie, że chodzi o jakiś spór jest zakłamywaniem rzeczywistości.  Spór dotyczy poglądów, a nie faktów. Bardzo mnie drażni taka hipokryzja, co jest na rękę tym, którzy dokonują owych przekłamań. Starają się wmówić, że chodzi o jakiś spór ideologiczny. To nie jest prawda i proszę temu nie ulegać – dodała.

Na pytanie, czy mówiąc o “świństwie”, wyszła poza funkcję prowadzącej program i obiektywizm dziennikarski, Kolenda-Zaleska odpowiedziała przecząco. – Nie, nie uważam, że wyszłam z roli dziennikarza. Trzeba nazywać rzeczy po imieniu. To jest właśnie rola dziennikarza – podkreśliła.

Dziennikarka “Fakty po faktach” dodała też, że stacja nie ma zastrzeżeń do jej piątkowego komentarza i sposobu prowadzenia rozmowy z Bochenkiem.

Dyskusja na Twitterze

Emocjonalne zachowanie Kolendy-Zaleskiej na antenie i jej spór z rzecznikiem rządu wywołał żywe reakcje w internecie, zarówno ze strony polityków i osób zbliżonych do PiS, jak i zwolenników opozycji.

Marek Magierowski, dyrektor biura prasowego Kancelarii Prezydenta RP, na Twitterze wytknął Kolendzie-Zaleskiej, że minęła się z prawdą mówiąc o pominięciu wspomnianych wcześniej polityków na wystawie “Polska w NATO”. W swoim wpisie Magierowski zawarł zdjęcie opisu pochodzącego z wystawy. W przedstawionym fragmencie zostali wymienieni zarówno Aleksander Kwaśniewski, jak i Bronisław Geremek jako postaci uczestniczące w przyjęciu Polski do sojuszu.

Kolenda-Zaleska zauważyła w odpowiedzi, że jej zarzuty nie dotyczą opisu wejścia Polski do NATO, lecz zdjęć zamieszczonych na wystawie.

Z kolei Samuel Pereira, wiceszef publicystyki w TVP Info, zarzucił dziennikarce, że jej stacja w materiale sprzed dwóch lat na temat rocznicy wejścia Polski do NATO wymieniła Ewę Kopacz, Tomasza Siemoniaka oraz Bronisława Komorowskiego, pomija natomiast Jana Olszewskiego.

Kolendę-Zaleską poparli natomiast na Twitterze internauci popierający opozycję, m.in. Zbigniew Hołdys.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/kolenda-zaleska-o-swinstwie-nie-wyszlam-z-roli-dziennikarza-trzeba-prostowac-ewidentne-manipulacje-czy-przeklamania

11-07-2016, 06:08

Agnieszka Kublik z “Gazety Wyborczej” zachęca do wysyłania do KRRiT skarg na “Wiadomości” TVP1  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
Tomasz Wojtas
11-07-2016

Dziennikarka “Gazety Wyborczej” Agnieszka Kublik zarzuciła “Wiadomościom” TVP1 manipulacje w relacjach ze szczytu NATO, dodając, że jej tekst jest skargą do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz zachęcając czytelników do wysyłania podobnych skarg. – Wiem, że jest niemożliwe, żeby “Wiadomości” zostały ukarane za te manipulacje, natomiast bardzo bym chciała, żeby trwała dyskusja o tym, że nie jest to rzetelny program – mówi nam dziennikarka.

W komentarzu zamieszczonym w sobotę po południu w serwisie “Gazety Wyborczej” Agnieszka Kublik skrytykowała “Wiadomości” przede wszystkim za dwa materiały związane ze szczytem NATO: w czwartkowym i piątkowym wydaniu. Pierwsza relacja informowała o okolicznościach przyjęcia Polski do NATO – nie zostali w niej wymienieni Bronisław Geremek, Aleksander Kwaśniewski ani Lech Wałęsa, minister spraw zagranicznych z początku lat 90. Krzysztof Skubiszewski został określony jako niechętny Paktowi Północnoatlantyckiemu, podano też, że Krzysztof Czabański (obecnie wiceminister kultury odpowiadający za reformę mediów publicznych) pod koniec lat 80. w tygodniku “Solidarność” (kierowanym wówczas przez Jarosława Kaczyńskiego) jako pierwszy wysunął pomysł członkostwa naszego kraju w NATO.

Drugi materiał relacjonował wypowiedź Baracka Obamy podczas wspólnej konferencji prasowej z Andrzejem Dudą. W “Wiadomościach” nie podano, że amerykański prezydent powiedział, że wyraził zaniepokojenie konkretnymi działaniami i impasem wokół TK, tymczasem większość mediów w relacjach eksponowała właśnie te słowa. Program TVP1 skrytykował za to dziennikarz “The Washington Post”, na co w sobotnim wydaniu “Wiadomości” zasugerowano, że wynika to z tego, że w “Washington Post” funkcję kierowniczą pełni Anne Applebaum, żona Radosława Sikorskiego (Applebaum w niedzielę zaprzeczyła tej sugestii).

Opisując te doniesienia “Wiadomości”, Agnieszka Kublik zaznaczyła, że swój tekst traktuje jako skargę do Krajowe Rady Radiofonii i Telewizji. – Ustawowym obowiązkiem telewizji publicznej jest “dostarczanie informacji”. W myśl konstytucji (art. 213) „Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji stoi na straży wolności słowa, prawa do informacji oraz interesu publicznego w radiofonii i telewizji” – stwierdziła dziennikarka. – “Wiadomości” były już wcześniej bliskie tej granicy, a teraz ją przekroczyły – poziom manipulacji informacjami związanymi ze szczytem NATO i najnowszą historią Polski przekroczył granicę przyzwoitości, uczciwości i rzetelności dziennikarskiej – dodała w rozmowie z Wirtualnemedia.pl.

6-letnia kadencja obecnego składu KRRiT upływa na początku sierpnia. Jako kandydatów na nową kadencję senatorowie w zeszłym tygodniu zgłosili Teresę Bochwic i Janusza Daszczyńskiego, a posłowie m.in. Witolda Kołodziejskiego, Jolantę Wiśniewską i Macieja Siembiedę.

- Zdaję sobie sprawę, że Krajowa Rada w obecnym kształcie będzie działać do 4 sierpnia. Wiem, że jest niemożliwe, żeby ‘Wiadomości” zostały ukarane za te manipulacje, natomiast bardzo bym chciała, żeby trwała dyskusja o tym, że nie jest to rzetelny program. Moja skarga służy między innymi temu, żeby jeszcze raz to publicznie powiedzieć – powiedziała Agnieszka Kublik portalowi Wirtualnemedia.pl. – To zaprzeczenie istoty publicznego medium. Dlatego powinna się tym zająć KRRiT. Prawo widzów TVP do prawdziwej informacji zostało zagrożone, a w wielu przypadkach złamane. Wszystkich, którzy podobnie oceniają działalność TVP Jacka Kurskiego, zachęcam do składania skarg do Krajowej Rady – zaznaczyła dziennikarka w swoim tekście.

Przewodniczący KRRiT Jan Dworak w marcu w liście do premier Beaty Szydło wyraził zaniepokojenie zmianami personalnymi i zwolnieniami w mediach publicznych wskutek tzw. małej nowelizacji ustawy medialnej. Ponadto Krajowa Rada zleciła medioznawcy analizę, z której wynika, że “Wiadomości” opisują działania rządu i prezydenta w pozytywnym świetle, w “Faktach” jest sporo krytycznych komentarzy dziennikarskich o władzach państwowych, a “Wydarzenia” najbardziej informują o następstwach opisywanych faktów.

“Gazeta Wyborcza” od dużych zmian w redakcji “Wiadomości” w połowie stycznia br. (pożegnano się z większością dziennikarzy i wydawców, a na ich miejsce przyjęto nowych, szefową została Marzena Paczuska) prawie codziennie krytycznie opisuje głównie wydania programu (te teksty piszą m.in. Agnieszka Kublik i Wojciech Czuchnowski). Wytyka programowi przede wszystkim krytykowanie ugrupowań i inicjatyw opozycyjnych (m.in. Komitetu Obrony Demokracji), pomijanie niektórych faktów niekorzystnych dla obozu rządzącego oraz relacjonowanie zgodnie z jego polityką wydarzeń zagranicznych.

Jednocześnie “GW” mocno wspiera działalność KOD-u: obszernie zapowiada i relacjonuje jego demonstracje (podczas niektórych przemawiali Adam Michnik i Jarosław Kurski), do pojedynczych wydań dołączyła plakietkę tego ruchu i deklarację członkostwa w nim.

W marcu dziennik zachęcał czytelników do kierowania do prokuratury zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa poprzez niepublikowanie w rządowym Dzienniku Ustaw wyroków Trybunału Konstytucyjnego. Łącznie przesłano ok. 2 tys. zawiadomień. Pod koniec kwietnia prokuratura odmówiła podjęcia śledztwa w tej sprawie.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/agnieszka-kublik-z-gazety-wyborczej-zacheca-do-wysylania-do-krrit-skarg-na-wiadomosci-tvp1