Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

12-08-2016, 15:57

Prezes Polskiego Radia: Tomasz Zimoch został w radiu, podczas gdy inni siedzieli w więzieniach  »

Press
KOZ
12-08-2016

”Pan Zimoch przeżył tu stan wojenny. Mało tego, przeszedł weryfikację i został w Polskim Radiu, podczas gdy inni siedzieli w więzieniach” – atakuje dziennikarza sportowego prezes radia Barbara Stanisławczyk w rozmowie z ”Dziennikiem Gazetą Prawną”.

Barbara Stanisławczyk

”Chcę zmieniać radio kompleksowo i od środka, likwidować nadużycia, których jest dużo. To rodzi plotki na mieście, sprzeciw. Dlatego jestem określana jako osoba autorytarna. Nie jestem autorytarna, lecz decyzyjna. Nie zależy mi na przypodobaniu się komukolwiek” – mówi w rozmowie z ”Dziennikiem Gazetą Prawną” Barbara Stanisławczyk, prezes Polskiego Radia.

Barbara Stanisławczyk opowiada, że w obszarze finansów udało się ”przede wszystkim w krótkim czasie znaleźć oszczędności i załatać dziurę budżetową, która odziedziczyliśmy po naszych poprzednikach”. ”Poprzedni rok został rzeczywiście zamknięty na plusie (3,45 mln zł zysku netto – przyp. Press.pl) ale problematyczny jest obecny rok i budżet, jaki nam sporządzono” – stwierdza i informuje: ”Wynik finansowy netto za 6 miesięcy obecnego roku, to prawie 28 mln zł na plusie”.

W wywiadzie prezes spółki zaatakowała dziennikarza sportowego Tomasza Zimocha, który po tym jak został zawieszony za wywiad dla ”DGP” odszedł z radia. W rozmowie z Magdaleną Rigamonti m.in. krytykował sytuację w mediach publicznych. ”Jest gorzej niż w stanie wojennym, gorzej niż za komuny. To jest poniżanie dziennikarzy, wydawców. Ludzie są upokorzeni, zmęczeni” – mówił Zimoch.

”Dobrze by było, aby ludzie krytykujący Polskie Radio najpierw sami zrobili rachunek sumienia, a potem rozliczali innych. Pan Zimoch przeżył tu stan wojenny. Mało tego, przeszedł weryfikację i został w Polskim Radiu, podczas gdy inni siedzieli w więzieniach, byli szykanowani, walczyli o inną Polskę. Nie przypominam sobie, by pan Zimoch do tej grupy należał” – mówi Stanisławczyk.

Prezes Polskiego Radia odnosi się również do słuchalności Programu I Polskiego Radia, która jest najniższa w historii badania Radio Track. ”Spadkowa tendencja w Jedynce trwa od lat. Antena nie miała też promocji. Wkrótce będzie ją miała, w tym czasie pracujemy nad ramówką jesienną” – mówi Barbara Stanisławczyk. ”Może rzeczywiście niektóre decyzje w początkowym okresie podjęto zbyt szybko. Jedynka wymaga dopracowania formatu. Nie można pozwolić, by zestarzała się wraz z podstawową grupą słuchaczy. Trzeba przyciągnąć nieco młodszych, ale nie stracić starszych. I stawić czoła trudnemu wyzwaniu, jakim jest pogodzenie misji głównej anteny radia publicznego z atrakcyjnością, która byłaby konkurencyjna dla rozgłośni komercyjnych” – przyznaje.

We wrześniu internetowo-cyfrowe Polskie Radio 24 przejmie analogowe częstotliwości radiowej Czwórki na UKF. ”Bylibyśmy zadowoleni osiągając po roku nadawania wynik bliski 1 procent w skali kraju” – zapowiada prezes publicznego radia. Obecnie w PR24 jest kilkunastu etatowych pracowników, resztę stanowią współpracownicy. ”Docelowo, w zależności od budżetu, będziemy się starali powiększyć zespół nawet dwukrotnie” – deklaruje.

Barbara Stanisławczyk nie chciała powiedzieć, czy będzie startować w konkursie na prezesa Polskiego Radia. Planuje go rozpisać Rada Mediów Narodowych. ”Na razie konkurs nie jest ogłoszony, w ogóle się tym nie zajmuję, intensywnie pracuję nad bieżącymi sprawami” – stwierdziła.

Całość: http://www.press.pl/tresc/45208,prezes-polskiego-radia_-tomasz-zimoch-zostal-w-radiu_-podczas-gdy-inni-siedzieli-w-wiezieniach

12-08-2016, 06:56

Druga seria programu „Sonda 2” od września w TVP2. Nowa formuła, nowy dzień i pora emisji  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
kl/łb
12-08-2016

TVP2 pokaże w jesiennej ramówce drugą serię programu “Sonda 2”. Premierowe odcinki będą emitowane jednak nie w poniedziałek – jak do tej pory – ale w soboty i niedziele w godzinach popołudniowych – dowiedział się portal Wirtualnemedia.pl.

Tomasz Rożek

“Sonda 2” to program popularno-naukowy, który przybliża widzom zagadnienia dotyczące różnych dziedzin nauki – fizyki, chemii, informatyki, biologii czy medycyny. Gospodarzem cyklu jest dr Tomasz Rożek.

Pierwsza seria programu pokazywana była na antenie telewizyjnej Dwójki w poniedziałki o godz. 21.50 i 22.15 (po kolei dwa premierowe odcinki), w okresie od 14 marca do 6 czerwca br. Średnia widownia premierowych odcinków audycji wyniosła 967 tys. osób.

Druga seria programu zagości w telewizyjnej Dwójce w pierwszy powakacyjny weekend (3 i 4 września br.). Premierowe odcinki programu będą nadawane w soboty i niedziele po południu (dokładna godzina emisja jest jeszcze ustalana).

W drugim sezonie programu nieznacznie zmieni się formuła programu. Jak tłumaczy portalowi Wirtualnemedia.pl dr Tomasz Rożek, prowadzący “Sondę 2″, do każdego odcinka zapraszany będzie główny gość. Pojawią się m.in. młodzi naukowcy i dziennikarze naukowi.

- Gość odcinka będzie pojawiał się kilka razy a relacje pomiędzy tą osobą a mną będą nieco bardziej partnerskie. Gości odcinka wybieramy oczywiście spośród ekspertów, ale będzie on nie tylko źródłem informacji dla widzów i dla mnie, ale także przewodnikiem. Z gościem odcinka będę dyskutował, podczas gdy pozostałym gościom będę zadawał pytania. Rezygnujemy także z pojawiających się na ekranie komentarzy widzów – wyjaśnia dr Tomasz Rożek.

- W pierwszych odcinkach nowego sezonu pojawi się m.in. prof. Jerzy Bralczyk, prof. Lew-Starowicz, ale także Max More, amerykański filozof i futurolog, osoba, która – w skrócie mówiąc – zamraża ludzi z nadzieją na ich ożywienie w przyszłości, oraz Chris Hadfield – kanadyjski astronauta, powszechnie znany na całym świecie uczestnik jednej z wypraw na Międzynarodową Stację Kosmiczną – wymienia prowadzący.

“Sonda 2” to jeden z kilku programów sprzed lat, które wznowiła Telewizja Polska. W TVP2 pokazany został show “Kocham Cię, Polsko!” (jesienią czeka nas jego kontynuacja), a TVP1 zaczęła pokazywać nowe odcinki “Pegaza” (który od września br. zostanie przeniesiony do TVP Kultura) i “Teleranka”.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/druga-seria-programu-sonda-2-od-wrzesnia-w-tvp2-nowa-formula-nowy-dzien-i-pora-emisji

12-08-2016, 06:49

Hanna Lis nie wróci do newsów i publicystyki. “Ostateczny rozwód po 24 latach”  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
łb
12-08-2016

Dziennikarka Hanna Lis nie chce zajmować się już dziennikarstwem newsowym i publicystyką. – Po “Azja Express” nie będzie już powrotu do świata newsów. I świetnie, bo o to właśnie chodziło – deklaruje.

Hanna Lis

Lis została zwolniona z redakcji “Panoramy” TVP2 w połowie stycznia br. Pracowała tam od 2012 roku. Wypowiedzenie umowy wręczył jej ówczesny szef  Telewizyjnej Agencji Informacyjnej Mariusz Pilis.

W rozmowie z dwutygodnikiem “Viva” Hanna Lis opowiada o kulisach zwolnienia z Telewizji Polskiej. Zapewnia także, że nie zamierza już wracać do dziennikarstwa newsowego i publicystyki.

- Usłyszałam, że szef ceni moją pracę i nie ma do niej żadnych zastrzeżeń – wspomina dziennikarka. Jednak, jak to ujął: nowe wyzwania wymagają nowych ludzi – mówi dziennikarka. – W ten sposób po 24 latach wzięłam ostateczny rozwód z newsami i polityką. Poczułam gigantyczną ulgę. Dziś uważam, że dobra zmiana przyniosła mi naprawdę dobrą zmianę. Polska polityka jest, w moim odczuciu, coraz bardziej wyjałowiona z wartości, idei, wielkich celów. Okładanie się przez posłów kijami baseballowymi jest nieszczególnie inspirujące – podkreśla.

We wrześniu na antenie TVN wystartuje reality-show “Azja Express” z udziałem celebrytów i aktorów, którzy połączeni w pary muszą dotrzeć do wyznaczonego celu. Jedną z uczestniczek będzie Hanna Lis. Jesienią w TVN Style zadebiutuje także jej autorski program “Bez planu”, w którym odwiedzi restauracje na całym świecie.

- Ktoś powiedział, że popełniam straszliwy błąd, biorąc udział w “Azja Express”, bo z niego nie będzie już powrotu do świata newsów. I świetnie, bo o to właśnie chodziło – deklaruje Hanna Lis.

W przeszłości dziennikarka była prowadzącą m.in. “Wiadomości” TVP1, a w latach 2004-2007 “Wydarzeń” w Polsacie. W latach 1993-2001 była związana z “Teleexpressem” w TVP1. Lis miała także pokierować działem lifestylowym portalu natemat.pl, ale odeszła z serwisu w kwietniu br.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/hanna-lis-nie-wroci-do-newsow-i-publicystyki-ostateczny-rozwod-po-24-latach

12-08-2016, 06:44

Więcej dokumentów i nowy program publicystyczny jesienią w TVP Historia  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
łb
12-08-2016

Jesienią widzowie TVP Historia obejrzą nowy cykl o Żołnierzach Wyklętych. Z kolejnymi odcinkami powrócą m.in. “Nowe Ateny”, “Spór o historię” i “Ex Libris”, ale stacja chce wprowadzić także nowy program publicystyczny.

Piotr Gursztyn

W jesiennej ramówce TVP Historia znajdzie się więcej filmów dokumentalnych, ponieważ ten gatunek jest najpopularniejszy wśród widzów kanału. – Staramy się pozyskiwać nowe licencje, liczymy także na produkcję własną – tłumaczy portalowi Wirtualnemedia.pl Piotr Gursztyn, dyrektor TVP Historia.

Nadal filmy dokumentalne emitowane będą w sobotnim paśmie (od godz. 21.00), gdzie wiosną pokazywano “Półkowniki III RP”. Na antenie będą pojawiać się także fabularne produkcje opowiadające o wydarzeniach historycznych.

Z czwartku na środę (godz. 20.30) przeniesiony zostanie program publicystyczny “Nowe Ateny”. Magazyn w dalszym ciągu będzie realizowany na żywo, a Piotr Gursztyn pozostanie jego prowadzącym. Z zaproszonymi do studia gośćmi Gursztyn dyskutuje o historii. Pierwszy odcinek nowej serii stacja pokaże w środę 31 sierpnia br.

W nadchodzącym sezonie kontynuowany będzie cykl “Ex Libris”. Wiosną formuła programu została odświeżona: oprócz felietonów o zapowiedziach książkowych w każdym odcinku o recenzjach książek historycznych dyskutują prof. Antoni Dudek i Wiktor Świetlik. “Ex Libris” można oglądać w soboty o godz. 17.30. Kontynuacji doczeka się również program “Spór o historię”, prowadzony przez Macieja Zakrockiego.

TVP Historia planuje także pokazanie nowego programu publicystycznego, w którym eksperci porozmawiają na bieżące tematy związane z historią, np. rocznice wydarzeń. Kilkunastominutowe odcinki audycji będą emitowane raz w tygodniu. – Zależy mi na tym, aby taki cykl pojawił się w jesiennej ramówce. Zastrzegam jednak, że mogą być problemy finansowe – tłumaczy szef TVP Historia.

Jesienią stacja zamierza także zrealizować cykl dokumentalny poświęcony Żołnierzom Wyklętym. Pierwsze odcinki mają trafić na antenę jeszcze w tym roku. – Prowadzimy zaawansowane negocjacje ze sponsorem – wyjaśnia Piotr Gursztyn.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/wiecej-dokumentow-i-nowy-program-publicystyczny-jesienia-w-tvp-historia

12-08-2016, 06:37

Sakiewicz zarzuca Kurskiemu rozmontowywanie TV Republika. Pyza: pracownicy sami odchodzą, bo źle ich traktowano  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
12-08-2016

Po tym jak Tomasz Sakiewicz stwierdził, że Telewizja Polska pod kierownictwem Jacka Kurskiego “za znaczne pieniądze rozmontowuje zespół telewizji Republika”, Marek Pyza z “W Sieci” zasugerował, że pracownicy TV Republika odchodzą, bo są źle traktowani i z opóźnieniem dostają wypłaty. – Nie przypominam sobie, żeby od wielu miesięcy były takie problemy. Albo się podaje fakty, albo nic nie mówi – komentuje to Sakiewicz.

Tomasz Sakiewicz

Czołowi publicyści “Gazety Polskiej” i TV Republika oraz “W Sieci” i wPolityce.pl od kilku tygodni spierają się o działania Jacka Kurskiego jako prezesa Telewizji Polskiej. Kiedy we wtorek w zeszłym tygodniu Kurski został odwołany z funkcji przez Radę Mediów Narodowych (ostatecznie ta uchwała wejdzie w życie z dniem wyboru w konkursie nowego prezesa, najpóźniej 15 października br.), Michał Karnowski i Stanisław Janecki mocno to skrytykowali, a w “Gazecie Polskiej Codziennie” zarzucono Kurskiemu m.in. zatrudnienie menedżerów związanych wcześniej z Polsatem i TVN.

W weekend Karnowski negatywnie ocenił działania Rady Mediów Narodowych i zasugerował, że przy wsparciu “Gazety Polskiej” chciała odwołać Kurskiego wbrew woli Jarosława Kaczyńskiego. Tomasz Sakiewicz zaprzeczył temu, stwierdzając: “Bracia Karnowscy wywołali tę awanturę od samego początku. Celem tej grupy jest utrzymanie potężnych wpływów w Telewizji Polskiej, o które nigdy nie zabiegałem”

W nowym numerze “Gazety Polskiej” znalazło się kilka tekstów krytycznie opisujących prezesurę Jacka Kurskiego w Telewizji Polskiej oraz współpracę z nadawcą publicystów “W Sieci”.

- Przez miesiące spokojnie patrzyliśmy, jak TVP, mimo wcześniejszych obietnic Jacka Kurskiego, za znaczne pieniądze rozmontowuje zespół telewizji Republika. Po mianowaniu Sufina dotarło do nas, że mają nimi zarządzać osoby jego pokroju. Duże pieniądze i brak zasad – takie wzorce zafundowano tym młodym ludziom, którzy mieli tworzyć trzon nowego dziennikarstwa – napisał w swoim komentarzu Tomasz Sakiewicz.

Od stycznia br. kilkadziesiąt osób, przede wszystkim dziennikarzy, przeszło z TV Republika do Telewizji Polskiej i Polskiego Radia. Jeśli chodzi o niedawne transfery do TVP, to w tym tygodniu jako reporter “Wiadomości” TVP1 zadebiutował Jan Korab, a w zeszłym tygodniu – Karol Jałtuszewski. W lipcu krótsze wydania tego programu zaczął prowadzić Antoni Trzmiel, a Marta Piasecka dołączyła do gospodarzy “Teleexpressu” i “Panoramy Info”.

W zeszłym tygodniu informowaliśmy, że z TV Republika do Polskiego Radia przeszli Weronika Wakulska i Piotr Wąż, a do Katolickiej Agencji Informacyjnej Aleksandra Rasińska, ponadto ze stacją rozstali się wszyscy redaktorzy serwisu informacyjnego.

W czwartek do komentarza Tomasza Sakiewicza odniósł się dziennikarz “W Sieci” Marek Pyza w tekście “Brzydka gra Tomasza Sakiewicza. Warto stanąć przed lustrem i odpowiedzieć sobie na zasadnicze pytania” opublikowanym w serwisie wPolityce.pl. Zasugerował, że pracownicy TV Republiki odchodzą do mediów publicznych nie dla lepszych zarobków, ale żeby pracować w bardziej profesjonalnej atmosferze i otrzymywać wynagrodzenie na czas. – Nic bowiem bardziej nie frustruje pracownika niż brak należnej wypłaty na koncie w terminie zapisanym w umowie z pracodawcą. Tomasz Sakiewicz może tego uczucia nie znać, ale jego ex-podwładni (a może i obecni?) – owszem – napisał Pyza.

Dodał, że na przejście do mediów publicznych zdecydowało się dużo mniej osób z “W Sieci” i wPolityce.pl. – Dlaczego, panie Tomku? Warto stanąć przed lustrem i odpowiedzieć sobie na to pytanie. A propozycji otrzymywaliśmy naprawdę sporo… – stwierdził Marek Pyza. Jego zdaniem podobnie było w przypadku propozycji składanych przez TV Republika. Zaznaczył, że sam dostał taką ofertę. – Przykra dla naszej konkurencji prawda jest jednak taka, że jej oferta nigdy nie była i nie będzie atrakcyjna. I nie chodzi wcale o względy ekonomiczne, a zawodowe, prestiżowe i, jakby to powiedzieć… międzyludzkie. O to na przykład, jak traktowani są tam pracownicy nie będący w wąskim kręgu głównodowodzących – ocenił publicysta “W Sieci”.

Tomasz Sakiewicz w rozmowie z Wirtualnemedia.pl stwierdza, że w zarządzanych przez niego redakcjach nie ma opóźnień w wypłatach. – Nie przypominam sobie, żeby od wielu miesięcy były takie problemy, a pan Marek Pyza nie ma na ten temat żadnej wiedzy. A jeśli ma, to niech się nią podzieli – mówi. – Na tej zasadzie mogę bardzo dużo powiedzieć: “Coś wiem, nie powiem”. Albo się podaje fakty, albo nic nie mówi – dodaje.

Sakiewicz podkreśla, że przed startem TV Republika proponowano współpracę zarówno publicystom związanym z “Do Rzeczy”, jak też z “W Sieci” i wPolityce.pl, ale ci drudzy nie byli tym zainteresowani. – Prowadziliśmy negocjacje, ale nie było otwartości i pozytywnych propozycji z ich strony. To ich wybór, że nie chcieli współpracować – podkreśla redaktor naczelny “Gazety Polskiej”.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/sakiewicz-zarzuca-kurskiemu-rozmontowywanie-tv-republika-pyza-pracownicy-sami-odchodza-bo-zle-ich-traktowano

12-08-2016, 06:25

Spór “Gazety Polskiej” i “W Sieci” o Jacka Kurskiego w TVP to walka o prestiż i wpływy u Kaczyńskiego (opinie)  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
Łukasz Brzezicki
12-08-2016

Wraz ze zwycięstwem rewolucji zaostrza się konflikt klasowy. Obie strony uważają, że lepiej interpretują to, co Kaczyński miał na myśli. To walka o prestiż – konflikt publicystów “Gazety Polskiej” i “W Sieci” dotyczący działań Jacka Kurskiego w Telewizji Polskiej oceniają dla Wirtualnemedia.pl Paweł Wroński, Cezary Łazarewicz i Michał Kobosko.

Michał Karnowski i Tomasz Sakiewicz

Publicyści “W Sieci” i wPolityce.pl oraz ci z “Gazety Polskiej” i TV Republika od kilku tygodni są skonfliktowani wokół działań prezesa TVP Jacka Kurskiego i nowo utworzonej Rady Mediów Narodowych. W sporze coraz częściej padają argumenty ad personam.

Po tym jak we wtorek w zeszłym tygodniu Rada odwołała Kurskiego, Michał Karnowski i inni czołowi publicyści “W Sieci” mocno skrytykowali tę decyzję i bronili Kurskiego, natomiast w “Gazecie Polskiej” i TV Republika wytykano Kurskiemu błędy. W miniony weekend Michał Karnowski zarzucił Radzie Mediów Narodowych, że przy wsparciu “Gazety Polskiej” próbuje sprzeciwić się Jarosławowi Kaczyńskiemu, a Tomasz Sakiewicz wyśmiał sugestie o wpływie jego gazety na Radę.

Ostatnio na Twitterze Michał Karnowski wskazał, że “Gazeta Polska” nie wykorzystała szansy na stworzenie potężnego medium. – Trzeci ostatnio taki tekst w “GaPol” o nas. Ale nie dziwię się. Bo dziś widać, kto coś zbudował, a kto przeżarł – napisał Karnowski.

W swoim nowym komentarzu Michał Karnowski wyliczył osoby związane z “Gazetą Polską”, które podjęły niedawno współpracę z Telewizją Polską: Marcin Wolski został w lipcu dyrektorem TVP2, Anita Gargas będzie jesienią prowadzić program publicystyczny w TVP1. Ponadto do TVP przeszło wielu dziennikarzy z Telewizji Republika – ostatnio Jan Korab i Karol Jałtuszewski zostali reporterami “Wiadomości”, Antoni Trzmiel prowadzącym krótszych wydań tego programu, a Marta Piasecka prowadzącą “Teleexpress” i “Panoramę Info”.

Z kolei w weekend publicysta “Gazety Polskiej” Jerzy Targalski zwrócił uwagę, że pod koniec ub.r. założono spółkę Syssitia, w której radzie nadzorczej są publicysta “W Sieci” Michał Karnowski i senator PiS Grzegorz Bierecki. Targalski zasugerował, że firma może realizować produkcje dla Telewizji Polskiej, czemu szybko zaprzeczył Karnowski.

- Wraz ze zwycięstwem rewolucji zaostrza się konflikt klasowy – ocenia w rozmowie z Wirtualnemedia.pl Cezary Łazarewicz. – Obie strony nie kłócą się o to, czy Jarosław Kaczyński jest przywódcą. Te frakcje walczą o Telewizją Polską, bo obie uważają, że lepiej interpretują to, co Kaczyński miał na myśli mówiąc o telewizji publicznej. To trochę tak jak Stalin tłumaczył myśl Lenina. Ich walka zakończy się w momencie, kiedy Kaczyński wskaże zwycięzcę – podkreśla dziennikarz.

- “Gazeta Polska” była przez wiele lat finansowana przez powiązane z PiS-em spółki. Natomiast Fratria jest finansowo związana z Grzegorzem Biereckim, senatorem PiS, który uważa, że jego ambicje polityczne nie zostały zaspokojone. Karnowscy są jego trybuną ludu – dodaje.

Podobne zdanie na ten temat ma Paweł Wroński, zastępca redaktora naczelnego “Gazety Wyborczej”. – Spór “GP” i braci Karnowskich jest o wiele głębszy i chodzi w nim o prestiż. Te frakcje walczą o to, kto jest bliżej prezesa Kaczyńskiego, kto będzie narzucał ideologiczną wykładnię działalności Prawa i Sprawiedliwości – ocenia Wroński.

- “Gazeta Polska” czuje się odsunięta od ucha prezesa przez młodych wilczków, których uważa za bezideowych cyników. Grupa z Krzysztofem Czabańskim, Joanną Lichocką i “Gazetą Polską” ma o sobie takie mniemanie, że to oni doprowadzili zmiany politycznej. Uważają, że to Kluby Gazety Polskiej były zaczynem ruchu obywatelskiego, który wyniósł PiS do władzy, a środowisko “GP” przeprowadziło ciężką harówkę, sprowadzając do świadomości Polaków główną myśl PiS-u, czyli opowieść o katastrofie i zamachu – uważa wicenaczelny “Gazety Wyborczej”. – Nagle na koniec, po tej ciężkiej pracy, nie otrzymują tego, co powinni dostać. To jest ten główny powód frustracji. Widać to w narastającej ciągle wymianie ciosów, czuć podskórny żal – podkreśla.

Jak zachowuje się w obecnej sytuacji Jacek Kurski? Obaj dziennikarze są zgodni – udzielając wywiadu tygodnikowi “W Sieci” wskazał, która grupa jest mu bliższa.

- Jacek Kurski od samego początku walczy o przetrwanie. Był przecież na politycznym dnie, dostał czerwoną kartkę od wyborców i wylądowałby na politycznym oucie, gdyby nie misja od Jarosława Kaczyńskiego. Tą misją jest stworzenie z Telewizji Polskiej tuby propagandowej PiS, która będzie urabiać społeczeństwo – ocenia Cezary Łazarewicz. – Spadające słupki oglądalności obciążają Kurskiego. On naprawdę chciałby zrobić polska wersję Russia Today, ale nie potrafi. Żeby tworzyć dobrą telewizję trzeba mieć dobrych fachowców, należy kreować gwiazdy. Telewizja jest dobrym medium propagandowym, ale tylko wtedy kiedy przyciąga widzów. Bez widzów traci pod względem finansowym, bo odchodzą reklamodawcy, oraz nie ma przełożenia na poglądy społeczeństwa – zaznacza dziennikarz.

- Przed wyborami Jacek Kurski walczył o polityczne życie, robił wszystko, żeby przyspawać się do PiS-u. Był traktowany z pogardą, jako polityk, który zdradził prezesa. Jak wiemy, stanowisko w TVP otrzymał na okres przejściowy. Obecny konflikt miedzy dwiema grupami Kurski skomentował w tygodniku “W Sieci”, w rozmowie z braćmi Karnowskimi. Dał tym samym sygnał: to moja frakcja – zauważa Paweł Wroński.

Natomiast Michał Kobosko, dyrektor polskiego biura Atlantic Council, zwraca uwagę na postępujący bałagan i chaos w Telewizji Polskiej. – Było jasne i oczywiste, że im dłużej PiS rządzi i im więcej instytucji kontroluje, tym bardziej widoczne będą w partii pęknięcia, różnice ideowe, osobiste ambicje. Nieprzypadkowo wojna pod dywanem stała się tak widoczna w TVP. Dla władzy kontrolowanie dużego obszaru mediów państwowych i prywatnych stanowi istotny element ogólnego planu politycznego – tłumaczy Kobosko.

Jego zdaniem w mediach publicznych zmiana idzie najtrudniej i wskazuje na zakończoną porażką próbę zreformowania systemu finansowania. – Nie słyszałem, by ktoś poniósł odpowiedzialność za tę kompromitację – przypomina. – Z Telewizją Polską jest tak jak z kopalniami. Można zaklinać rzeczywistość i grać na czas, a i tak na koniec trzeba będzie mocno odchudzić firmę, zwalniać ludzi, odpuścić jej mocarstwowe plany. Właśnie ta perspektywa – uzdrowienia finansów firmy, zapewnienia jej przetrwania na przyszłość – jest o wiele ważniejsza niż werdykt w sporze jednej frakcji PiS przeciw drugiej – konkluduje Michał Kobosko.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/spor-gazety-polskiej-i-w-sieci-o-jacka-kurskiego-w-tvp-to-walka-o-prestiz-i-wplywy-u-kaczynskiego-opinie