Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach

Znajdź na stronie

Kontakt

ul. Warszawska 37
40-010 Katowice

E-mail: sdrp.katowice@op.pl
Tel.: 32 253 07 38

Nr KRS: 0000344572

Sprawa Jarosława Ziętary

Sprawa Jarka Ziętary

Archiwum

Dziennikarze o sobie

21-08-2016, 19:01

Radio Zet utrzyma niedzielną audycję z politykami, ma współpracować z Polsat News  »

Press
(KOZ)
21-08-2016

Radio Zet i Polsat News współpracowały już wcześniej, m.in. jesienią ub.r. przy wyborach parlamentarnych.

Radio Zet chce zostawić w ramówce niedzielną audycję z politykami. Do czerwca br. ”Siódmy dzień tygodnia” w rozgłośni prowadziła Monika Olejnik, która odeszła z rozgłośni. Nowy program emitowany byłby o tej samej porze, czyli po godz. 9 rano.

Z naszych ustaleń wynika, że Radio Zet przy programie zamierza współpracować z Polsat News. Nowa audycja ma być obecna na obu antenach – radiowej i telewizyjnej, a poprowadzą ją dziennikarze Zetki i prawdopodobnie Polsat News.

Całość: http://www.press.pl/tresc/45286,radio-zet-utrzyma-niedzielna-audycje-z-politykami_-ma-wspolpracowac-z-polsat-news

21-08-2016, 08:58

Kpiny z “Gazety Wyborczej” po wywiadzie z nieżyjącym ks. Tischnerem  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
21-08-2016

W weekendowej “Gazecie Wyborczej” (Agora) znalazło się zestawienie wypowiedzi nieżyjącego od 16 lat ks. Józefa Tischnera w formie wywiadu z pytaniami dotyczącymi bieżących spraw społeczno-politycznych. Skrytykowali to niektórzy dziennikarze, a na Twitterze żarty z publikacji są zamieszczane z tagiem #WywiadyWyborczej.

Wypowiedzi ks. Józefa Tichnera w formie wywiadu

Kompilację wypowiedzi ks. Józefa Tischnera pochodzących z jego kilku książek przygotował filozof dr hab. Piotr Augustyniak. – Próbowałem odpowiedź znaleźć w jego publikacjach i poszukiwanie to przemieniło się w zaskakującą dla mnie samego rozmowę. Tak słyszę dziś głos Tischnera, wypowiadającego się o bieżących polskich sprawach. Czytelnicy ocenią, czy słyszę go i odczytuję trafnie – stwierdził na początku artykułu.

Tekst jest podzielony na trzy części: “Religia smoleńska”, “Dobra zmiana”, “Polityka historyczna”, “Dwie Polski” i “Józef Tischner”. W pytaniach pojawiają się krytyczne oceny obecnego obozu rządzącego, np. “Dobra zmiana” MUSI prowadzić do rozmontowania podwalin państwa prawa, czego przykładem i narzędziem jest paraliż Trybunału Konstytucyjnego. Konstytucja, prawo pisane, jest jej niepotrzebna. Bez niej można działać w sposób nieskrępowany, pozwalając mistycznej woli narodu wyrażać się tak, jak chce, w sposób elastyczny i sprawny odpowiadać na płynące zewsząd “zagrożenia”.

Autor publikacji interpretuje i dopowiada też komentarze ks. Tischnera, które oczywiście nie opisują konkretnie obecnej sytuacji społeczno-politycznej w Polsce. Po wypowiedzi duchownego o schorowanej wyobraźni rzucającej oskarżenia i tworzącej katastroficzne wizje (“Każda burza jest burzą ostatnią. Tuż za drzwiami czeka piąty rozbiór Polski. Gospodarka już leży w gruzach. Noce są we władaniu morderców. Leje się krew niewinnych dzieci”) następuje pytanie: “Innymi słowy, Polska jest “w ruinie” i dlatego tak potrzebna jest “dobra zmiana”, która się nie zatrzyma przed niczym, co “konieczne”. Przewidział to ksiądz profesor z proroczą jasnością. Jeżeli jednak dobrze wsłuchałem się w księdza słowa, ‘dobra zmiana’ jest ‘dobra’ nie dlatego, że ma coś lepszego do zaproponowania, ale dlatego, że dzięki przejęciu władzy udziela samej sobie poczucia mocy i sprawstwa. Samo “odzyskanie” władzy i jej sprawowanie tak, aby już jej nie stracić, jest więc jej treścią. Czy można w “dobrej zmianie” zobaczyć coś więcej?”.

Artykuł został w sobotę skrytykowany przez niektórych publicystów aktywnych na Twitterze. – “GW” jest nawet w stanie wskrzeszać ludzi z martwych, by zapełnić łamy waleniem w nowy rząd. Z kim wywiad za tydzień, z Heleną Wolińską? – zapytał Samuel Pereira. – Ks. Tischner o histerii GW: “Można rozmaicie przeżywać swą chorobę. Jeden ze sposobów przeżywania polega na uwodzeniu bólem”. Ks. Tischner skomentował wymyślony wywiad “GW” z nim: “Są rzeczy, które przerastają możliwości ludzkiego rozumu” – sparodiował publikację w kolejnych wpisach.

- A już za tydzień, wywiad z Zygmuntem Freudem. Tak, tak, o Kaczyńskim – kpiła Kataryna. – A i mnie też objawił się ks. Tischner. I przypomniał: są trzy poziomy kłamstwa – prawda, g… prawda i “Wyborcza”. Po wywiadzie z ks. Tischnerem czas na wywiad z Mickiewiczem. I Piłsudskim. Niech oni też wypowiedzą się na łamach “Gazety Wyborczej” nt. PiS – stwierdził Tomasz Terlikowski. – Nikogo żywego widać się dla tak wątpliwej sprawy pozyskać nie dało – ocenił Rafał Ziemkiewicz.

Krytyczne komentarze przeważają również pod samym tekstem w serwisie Wyborcza.pl. – To jest chore! Manipulować wypowiedziami zmarłego 16 lat temu człowieka by udowadniać własne obsesje, nienawiść i psychozę. W drugą stronę też tak można wykorzystując cytaty z ks. Tischnera – napisał Marek Pacyński, dodając krótką wymianę wypowiedzi zaczynającą się od pytania: “Co Ksiądz sądzi o spadającej sprzedaży “Gazety Wyborczej”? Czy jest jakaś szansa, żeby uratować ten dziennik?”. – Naczelny w trybie natychmiastowym do dymisji i przeproszenie gazety na całą pierwszą stronę tytułową. Kto to wymyślił? To chore, niesmaczne, głupie i podłe – napisała inna osoba.

Na Twitterze w sobotę po południu wymyślono tag #WywiadyWyborczej, z którym zamieszczano wpisy parodiujące publikację z ks. Tischnerem: zapowiedzi rozmów ze zmarłymi postaciami historycznymi, które komentują bieżące wydarzenia.

Jeden z użytkowników zwrócił uwagę, że na podobnym zabiegu był oparty okładkowy temat “W Sieci” z okazji Święta Niepodległości w 2013 roku.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/kpiny-z-gazety-wyborczej-po-wywiadzie-z-niezyjacym-ks-tischnerem

21-08-2016, 08:48

Bartłomiej Sienkiewicz z wstępniakiem w “Newsweeku Historii”, Fundacja Węzły Pamięci współgospodarzem pisma  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
21-08-2016

W nowym numerze “Newsweeka Historii” (Ringier Axel Springer Polska) znajduje się wstępniak autorstwa Bartłomieja Sienkiewicza, nowego stałego współpracownika pisma. Sienkiewicz zapowiada “cykl tematów istotnych dla naszej wspólnej narodowej i obywatelskiej narracji” oraz informuje, że miesięcznik w najbliższym czasie będzie współtworzony przez Fundację Węzły Pamięci, którą zaprosiła do tego redakcja.

Bartłomiej Sienkiewicz

 

Tygodnik “Wprost” podał w nowym numerze, że Bartłomiej Sienkiewicz objął funkcję redaktora prowadzącego w “Newsweek Historia”. Kilka dni później Ringier Axel Springer Polska zdementował tę informację, podkreślając, że Sienkiewicz będzie jedynie współpracował z tym miesięcznikiem, tak samo jak z tygodnikiem “Newsweek Polska”. Natomiast na stanowisku redaktora prowadzącego “Newsweek Historia” Łukasz Małachowski zostanie zastąpiony przez Katarzynę Przyborską.

W nowym numerze “Newsweek Historia” zamieszczono artykuł wstępny autorstwa Bartłomieja Sienkiewicza. Były minister spraw wewnętrznych opisuje w nim linię programową pisma. – Pamięć historyczna potrzebuje czystych, niezmanipulowanych źródeł wiedzy, dlatego tak ważna jest rzetelność historyków, a nie propagandystów przebranych za historyków – podkreśla, dodając, że w ostatnim czasie w wielu tytułach prasowych przeważa uproszczona lub zmanipulowana wersja historii.

- W “Newsweeku Historii” chcemy wspólnego namysłu nad tym, jak historia przekłada się na współczesność, jak organizuje naszą wspólnotę, do jakiej prowadzi nas przyszłości. Broniąc wielogłosowości, zaproponujemy cykl tematów istotnych dla naszej wspólnej narodowej i obywatelskiej narracji – zapowiada Sienkiewicz.

Bartłomiej Sienkiewicz dodaje, że współgospodarzem “Newsweeka Historii” będzie obecnie Fundacja Węzły Pamięci, która została do tego zaproszona przez redakcję “Newsweeka”. Zaznaczył, że fundacja ta “uważa za swoje posłannictwo krzewienie wiedzy i pamięci o historii Polski w sposób wolny od jednostronności”.

Okładka "Newsweeka Historii"

Sienkiewicz był w zespole redakcyjnym książki “Węzły pamięci niepodległej Polski”, opublikowanej dwa lata temu przez Wydawnictwo Znak, Muzeum Historii Polski i Fundację Węzły Pamięci. W pierwszej połowie ub.r. był szefem Instytutu Obywatelskiego, think tanku Platformy Obywatelskiej, a funkcję ministra spraw wewnętrznych pełnił od lutego 2013 roku do września 2014 roku. Wcześniej przez wiele lat pracował w Urzędzie Ochrony Państwa, jest współzałożycielem i wieloletnim wicedyrektorem Ośrodka Studiów Wschodnich, prowadził też firmę zajmującą się doradztwem w zakresie oceny ryzyka inwestycyjnego.

Jako publicysta kilka la temu współpracował na stałe z “Tygodnikiem Powszechnym”, za tekst “Ambaras z polskością” był w 2012 roku nominowany do nagrody Grand Press w kategorii Publicystyka. Ponadto publikował m.in. w “Dzienniku”, “Finacial Times”, “Gazecie Wyborczej” i “Rzeczpospolitej”.

We wstępniaku w nowym “Newsweeku Historia” Sienkiewicz omówił też najważniejsze teksty z wrześniowego wydania miesięcznika. Tematy przewodnie to atak armii radzieckiej na Polskę rozpoczęty 17 września 1939 r. i testament przedwojennego ministra spraw zagranicznych Józefa Becka.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/bartlomiej-sienkiewicz-z-wstepniakiem-w-newsweeku-historii-fundacja-wezly-pamieci-wspolgospodarzem-pisma

20-08-2016, 06:43

“W tyle wizji – Best of the Best” Marcina Wolskiego od września w TVP2  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
łb
20-08-2016

W niedzielę 3 września br. na antenie TVP2 zadebiutuje program “W tyle wizji – Best of the Best”, w którym prezentowane będą najlepsze fragmenty z wieczornej audycji TVP Info.

"W tyle wizji" Marcina Wolskiego

“W tyle wizji” emitowany jest na żywo w TVP Info od poniedziałku do piątku o godz. 21.50. Magazyn ma interaktywny charakter – prowadzący rozmawiają z widzami i komentują przysłane przez nich wiadomości sms-owe. Na końcu każdego odcinka Marcin Wolski prezentuje widzom wiersz satyryczny. Pozostałymi gospodarzami “W tyle wizji” są m.in. Rafał Ziemkiewicz, Wiktor Świetlik, Łukasz Warzecha i Krzysztof Skina.

W sobotę 3 września br. o godz. 17.10 na antenie Dwójki wystartuje “W tyle wizji – Best of the Best”. W 30-minutowej audycji prezentowane będą najlepsze fragmenty programu satyrycznego TVP Info z mijającego tygodnia.

Przypomnijmy, że w czerwcu br. zarząd Telewizji Polskiej powołał Marcina Wolskiego na stanowisko dyrektora Dwójki (zastąpił odwołanego Macieja Chmiela).

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/w-tyle-wizji-best-of-the-best-marcina-wolskiego-od-wrzesnia-w-tvp2_1

20-08-2016, 06:30

TVN24 kreuje trendy w polskich mediach, żadna stacja newsowa nie powtórzyła jej sukcesu  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
Łukasz Brzezicki
20-08-2016

Choć przedstawiciele rynku medialnego w Polsce nie wierzyli, że Grupie TVN uda się zbudować efektywny model biznesowy na informacji i publicystyce, stacja TVN24 osiągnęła sukces i doczekała się naśladowców – 15 lat funkcjonowania TVN24 oceniają Andrzej Godlewski, Jarosław Kurski i Michał Kobosko.

Studio TVN24

Tydzień temu kanał informacyjny TVN24 obchodził 15-lecie istnienia – stacja wystartowała 9 sierpnia 2001 roku. Pierwszy serwis, punktualnie o godz. 12.00, poprowadziły Anita Werner i niepracująca już w stacji Beata Borocka. Choć na początku projektowi nie dawano wielkich szans na sukces, w ciągu lat stacja zmieniła rynek mediów w Polsce, a także polską politykę.

TVN24 była pierwszą stacją w całości poświęconą wydarzeniom z kraju i ze świata. W pierwszym roku funkcjonowania miała ona średnio 0,45 proc. udziału w rynku telewizyjnym, a obecnie wynik ten wynosi 3,79 proc.

Za kluczowy moment w rozwoju stacji uznaje się relacjonowanie zamachów terrorystycznych na World Trade Center z 11 września 2001 roku. Wzorem Grupy TVN w kolejnych latach własne kanały newsowe utworzyły Telewizja Polska (TVP Info) i Polsat (Polsat News). Redaktorem naczelnym TVN24 pozostaje Adam Pieczyński.

Z okazji jubileuszu stacja przypomniała archiwalne nagrania i fotografie, a także prezentowano kulisy pracy dziennikarzy i wpadki reporterów. W mediach społecznościowych 15-lecie TVN24 promowano za pośrednictwem hashtaga #15latTVN24.

Andrzej Godlewski, były wicedyrektor TVP1 ds. audycji publicystycznych i społecznych, od początku funkcjonowania TVN24 podziwiał twórców stacji za ich pasję, profesjonalizm i zaangażowanie.

- Zresztą podobnie patrzyła na nich prawie cała branża. Był moment, że niemal wszystkie media informacyjne chciały być takie jak TVN24, a młodzi dziennikarze koniecznie tam pracować. Bycie kopiowanym to oczywiście najwyższy wyraz uznania, choć dla odbiorców oznaczało to również pewne ograniczenie wyboru – uważa Andrzej Godlewski.

Zdaniem Godlewskiego, osiągnięcie sukcesu TVN24 zawdzięcza swojej stabilności. – Widać to doskonale przy okazji jubileuszowych wspomnień – obecne gwiazdy i szefowie są w stacji od samego początku. To niesamowite! – podkreśla.

Jako przejaw odwagi i wizjonerstwa stworzenie pierwszej w Polsce komercyjnej stacji informacyjnej uznaje Jarosław Kurski, zastępca redaktora naczelnego “Gazety Wyborczej”. – Niewielu wierzyło, że na informacji da się zbudować efektywny model biznesowy. Stacja przeszła chrzest bojowy już w pierwszych tygodniach nadawania. Dzięki niej setki tysięcy polskich widzów mogło na żywo śledzić dramat 11 września w Nowym Jorku – przypomina Jarosław Kurski. – Od tamtego czasu kanał TVN24 bardzo się sprofesjonalizował, wykreował wiele nowatorskich programów. TVN24 stała się polskim “salonem politycznym”, ważnym czynnikiem demokratycznej kontroli każdej władzy – ocenia wicenaczelny “Wyborczej”.

Kurski zauważa, że w styczniu 2014 roku powstała “stacja córka” TVN24 – skierowana do ambitnego odbiorcy TVN24 BIS, która zastąpiła wówczas kanał biznesowy TVN CNBC. Dziennikarz przypomina również, że zainspirowane sukcesem TVN24 pojawiły się na rynku inne 24-godzinne stacje informacyjne.

- Cóż, naśladownictwo jest najwyższym hołdem dla oryginału, a konkretnie dla twórcy i szefa stacji Adama Pieczyńskiego! – ocenia Jarosław Kurski. – Składam całemu znakomitemu zespołowi stacji najlepsze życzenia – dodaje.

Michał Kobosko, dyrektor polskiego biura Atlantic Council, nazywa stację TVN24 jednym z najbardziej spektakularnych debiutów w polskich mediach po 1989 roku. – Na starcie bardzo pomógł im Osama bin Laden, który 11 września 2001 uczynił to, co uczynił. I to był właściwy moment narodzin stacji. Wtedy okazało się, co w Polsce było wcześniej zjawiskiem nieznanym, że w przypadku poważnych wydarzeń, najlepiej sprawdza się nieprzerwana, profesjonalnie robiona transmisja telewizyjna na żywo. TVN24 długo była w tym najlepsza i jedyna – zwraca uwagę Michał Kobosko.

- Dziś TVN24 ma rzecz jasna liczną konkurencję. Stacji, które nadają “całą prawdę, całą dobę” jest sporo, być może nawet za dużo. Można w nich konsumować treści bardziej liberalne, jak to od początku czynił TVN24, lub zdecydowanie konserwatywne – wymienia dziennikarz. – Charakterystyczne jest jednak, że żadna stacja nie powtórzyła sukcesu TVN24. Nie udało się to Polsatowi News, który miał być poważniejszą odpowiedzią na TVN24. Ani tym bardziej TVP Info, które – choć ma siły i środki – jest traktowane przez kolejne ekipy rządzące jak chłopiec na polityczne posyłki – podkreśla szef Atlantic Council w Polsce.

Andrzej Godlewski uważa, że TVN24 nadal pozostaje trendsetterem w wielu dziedzinach sztuki telewizyjnej. – Doskonale potrafi wykorzystywać nowe możliwości graficzne i zasoby internetu. Równocześnie się zmienia, z czego się cieszę – ocenia Andrzej Godlewski. – Nie widzę tam już takich relacji jak transmisja z przejazdu konwoju z matką Madzi z aresztu do sądu. Jest za to więcej istotnych treści, w tym o tematyce międzynarodowej. Myślę, że dziś TVN24 jest widzom w Polsce jeszcze bardziej potrzebny niż 15 lat temu – konkluduje.

- Sam kanał TVN24 dorósł i zmężniał, wychował sporo zacnych osobowości, dorobił się wewnętrznej konkurencji w postaci TVN24 BIS. Czasem jakaś partia ogłosi bojkot stacji, przez chwilę pewnych twarzy tam brakuje, ale szybko wracają czując bezsens takich działań. Właśnie fakt, że niezależnie od sympatii i antypatii nie da się zlekceważyć TVN24, najlepiej świadczy o sukcesie tego 15-lecia – wyjaśnia Michał Kobosko.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/tvn24-kreuje-trendy-w-polskich-mediach-zadna-stacja-newsowa-nie-powtorzyla-jej-sukcesu-opinie

19-08-2016, 21:48

“Gazeta Polska Codziennie” krytykowana za okładkę z dziećmi w Auschwitz. Sakiewicz: to piekło psychiki dziecka oderwanego od rodziców  »

WIRTUALNEMEDIA.pl
tw
19-08-2016

Na pierwszej stronie piątkowej “Gazety Polskiej Codziennie” odebranie noworodka polskiej matce przez niemiecki Jugendamt zilustrowano zdjęciem dzieci z obozu koncentracyjnego w Auschwitz, co część dziennikarzy oceniła jako nadużycie. – Mój dziadek zginął w Oświecimiu i na pewno przewraca się teraz w grobie. Jugendamt de facto kontynuuje bardzo wiele autorytarnych pomysłów z czasów Hitlera – wyjaśnia publikację Tomasz Sakiewicz.

Okładka "Gazety Polskiej Codziennie"

Pierwsza strona piątkowego wydania “Gazety Polskiej Codziennie” zapowiada tekst o szeroko opisywanej w ostatnich dniach interwencji niemieckiego Jugendamtu, którego urzędnicy niedawno w jednym z niemieckich szpitali odebrali Polce trzydniowe dziecko. Na okładce znalazło się zdjęcie dzieci w obozie koncentracyjnym w Auschwitz z podpisem: “Jugendamt istniał już za czasów Adolfa Hitlera”.

Okładkę w czwartek wieczorem i piątek rano skrytykowało na Twitterze wielu dziennikarzy. – Zabranie dziecka przez pomoc społeczną jak Holokaust? Poważnie? – zapytał Marcin Makowski z “Do Rzeczy”. – Ilustracją przekraczacie granice zwykłego człowieczeństwa – ocenił Marcin Goralewski z “Pulsu Biznesu”. – Zdecydowanie – ilustracja jest nadużyciem – stwierdziła Marzena Paczuska z “Wiadomości” TVP1. – Uszczypnijcie… – napisała blogerka Kataryna, felietonistka “Do Rzeczy”.

- Funkcjonariusze #DobraZmiana nie znają granic. Mam nadzieję, że chociaż krótko przedstawili stanowisko drugiej strony – ocenił Bartosz T. Wieliński z “Gazety Wyborczej”. – Szmaciarstwo to najłagodniejsze z określeń, jakiego można tu użyć… – napisał Dariusz Ćwiklak z “Newsweeka”. – Takie okładki robi się wtedy, gdy nic innego nie ma się do zaproponowania. Wierzę, że części zespołu “GPC” jest wstyd – stwierdził Krzysztof Skórzyński z “Faktów” TVN. – Głupota Polska Codziennie – skwitował Jacek Nizinkiewicz z “Rzeczpospolitej”.

Niektórzy komentujący zwrócili jednak uwagę, że inne tytuły prasowe w ostatnich latach publikowały okładki z podobnie mocnymi tezami. Przypomniano m.in. pierwszą stronę “Newsweeka”, na której przeciwników in vitro określono jako talibów. Z kolei w grudniu 2014 roku “Polityka” została skrytykowana za pokazanie Jarosława Kaczyńskiego wystylizowanego na gen. Wojciecha Jaruzelskiego ogłaszającego stan wojenny.

Niedawno sąd odrzucił pozew Ewy Kopacz przeciw “W Sieci” za okładkę z września ub.r., na której ówczesną premier przedstawiono jako terrorystkę islamską. Natomiast w procesie wytoczonym temu tygodnikowi przez Tomasza Lisa za okładkę, na której pokazano go w mundurze hitlerowskim, sąd pierwszej instancji nakazał wydawcy pisma publikację przeprosin oraz zapłatę 20 tys. zł na cel społeczny.

Redaktor naczelny “Gazety Polskiej Codziennie” Tomasz Sakiewicz w rozmowie z Wirtualnemedia.pl podaje dwie przyczyny publikacji na piątkowej jedynce zdjęcia dzieci w Auschwitz.

- Mam powód osobisty: mój dziadek zginął w Oświęcimiu i na pewno przewraca się teraz w grobie, którego nie ma, kiedy widzi, jak polskie dzieci dalej są odbierane przez instytucję powołaną w czasach Hitlera – mówi Sakiewicz. – Wielokrotnie zwracaliśmy uwagę, że dziesiątki, setki, polskich dzieci są odbierane Polakom w Niemczech przez instytucję, która została powołana w czasach Hitlera, nie została zdenazyfikowana i de facto kontynuuje bardzo wiele autorytarnych pomysłów z tamtego okresu. Nikt się tym kompletnie nie przejmuje – dodaje.

Czy fotografia dzieci w obozie koncentracyjnym nie jest nadużyciem jako ilustracja obecnego odbierania dzieci rodzicom przez niemiecki urząd? – Proponuję wejść w psychikę dziecka, które zostało oderwane od rodziców, dlatego że tak postanowił urzędnik niemiecki. To prawdziwe piekło – ocenia Tomasz Sakiewicz.

Całość: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/gazeta-polska-codziennie-krytykowana-za-okladke-z-dziecmi-w-auschwitz-sakiewicz-to-pieklo-psychiki-dziecka-oderwanego-od-rodzicow